Dodaj do ulubionych

Praca - można się wykazać

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 11:32
www.bip.krakow.pl/?dok_id=1699&sub_dok_id=1699
Pkt 3.b jest bardzo ciekawy. Polecam wszystkim, którzy bezproduktywnie
krytykują wszystko i wszystkich, a jakie wysokie wynagrodzenie!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: matolizm MPK Re: Praca - można się wykazać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 11:43
      1. Wymagania niezbędne:
      * Odpowiednie wykształcenie wyższe z dziedziny transportu.
      4. Warunki pracy i płacy:
      Wynagrodzenie
      * minimalne - 903,00 złote,

      > Pkt 3.b jest bardzo ciekawy. Polecam wszystkim, którzy bezproduktywnie
      > krytykują wszystko i wszystkich, a jakie wysokie wynagrodzenie!!!
      Owszem, pkt 3 jest baaardzo ciekawy, tylko zgadnij, ile sie zgłosi osób
      spełniających pkt. 1, za wynagrodzenie, oferowane w pkt. 4 - zwłaszcza to w
      wersji minimalnej :)))))
      • Gość: x Re: Praca - można się wykazać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 12:01
        Zapomnieli dodać, że jest to zarobek BRUTTO! (to dla tych co mieli nadzieję).

        "tylko zgadnij, ile sie zgłosi osób"

        Zapewne tłumy, a pierwsza była wredna.
        Teraz czekam na idealny transport publiczny.
        Poz.
        • Gość: matolizm MPK Re: Praca - można się wykazać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 13:32
          > Zapewne tłumy, a pierwsza była wredna.
          > Teraz czekam na idealny transport publiczny.

          Zapominasz o pkt 1. :) Bo też bym sie chętnie zgłosił :P
        • Gość: wredna Re: Praca - można się wykazać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 13:46
          Jestem wredna, ale nie głupia :)
          Za tyle, to niech szukają naiwnych :) Zgłosi sie jakaś "pani Krysia z gazowni" :)

          Ciekawie sie robi swoją droga, to teraz ZDiK będzie sie zajmował rozkładami
          jazdy? I całą resztę?
          To w sumie MPK przestaje być potrzebne :) Z MPK zostanie utrzymanie taboru i
          kierowcy... A administracja na "zieloną trawkę"?
          Czy - jak to w naszym kraju bywa - będą sie dublować zakresem działania z MPK? I
          nie wiadomo kto za co odpowiada?

          Zastanawia mnie tylko jedno:
          Wymagania dodatkowe - Biegła obsługa komputera (Microsoft Office, środowisko
          Windows).
          Która poważna firma pracuje na MShicie i Windozie? ;)
          Bazę dla komunikacji Krakowa chcą na tym robić?
          Powodzenia życzę :)
          • Gość: lajkonik Re: Praca - można się wykazać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 14:09
            >>>Ciekawie sie robi swoją droga, to teraz ZDiK będzie sie zajmował rozkładami
            jazdy? I całą resztę?
            To w sumie MPK przestaje być potrzebne <<<i na co ty wredna za jakiś czas
            będziesz narzekać jak nie będzia MPK ,bo wszystko ku temu idzie
            • Gość: wredna Re: Praca - można się wykazać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 14:27
              Ale ty sie o mnie martwisz :D
              Jak dla mnie komunikacje w Krakowie może organizowac i sam diabeł :) Byleby
              działała SPRAWNIE :D
              Bynajmniej nie zamierzam płakac ani nosic żałoby z powodu zniknięcia MPK :))
              • Gość: LAJKONIK Re: Praca - można się wykazać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 00:18
                JUŻ NIE DŁUGO
                • Gość: x Re: Praca - można się wykazać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.06, 10:04
                  Wredna pisała
                  "Jestem wredna, ale nie głupia :)"

                  Chyba jednak głupia
                  (poczytaj co piszesz to sama dojdziesz do takiego wniosku - najlepsze
                  stwierdzenie jest o cieniu na Dworcu w Płaszowie - nikt go tam nie widzi, a
                  wredna widzi, widzi nawet budę do której chodzą kierowcy a której tam nie ma -
                  taki mały wirtualny świat wrednej)
                  • Gość: matolizm MPK Re: Praca - można się wykazać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.06, 08:23
                    Przejechałem sie kiedyś "przy okazji" na Płaszów :)
                    > wredna widzi, widzi nawet budę do której chodzą kierowcy a której tam nie ma -
                    > taki mały wirtualny świat wrednej)
                    Kierowcy nie siedzą w wozie... Najpierw wóz stawiają w pełnym słońcu bliżej
                    dworca i idą w cholerę. A z drugiej strony "kółka" [bliżej przystanku] są drzewa
                    i to dośc wysokie...

                    > (poczytaj co piszesz to sama dojdziesz do takiego wniosku - najlepsze
                    > stwierdzenie jest o cieniu na Dworcu w Płaszowie - nikt go tam nie widzi,
                    Jedynie rano jest problem, bo nie ma cienia...
                    Dziecko, autobusy nie stoją pod Dworcem w Płaszowie, tylko wjeżdżają na pętlę
                    obok dworca, a tam drzew od groma. I trzeba być naprawde ślepym, żeby ich nie
                    widzieć.

                    Przejedźcie sie chłopcy, a nie klepcie pierdooł, bo zaczynam mieć wrażenie takie
                    samo jak i wredna. Że najwięksi obrońcy MPK na tym forum są tępi jak but. :/
                    Choć po wyjaśnieniach pani Rzecznik-Niedorzecznik MPK, że tramwaj ma
                    pierwszeństwo przed erką na sygnale, to nic mnie już nie zaskoczy :P
                    • Gość: kr Że co prosze hę?????? IP: *.ghnet.pl 07.08.06, 08:47
                      > Choć po wyjaśnieniach pani Rzecznik-Niedorzecznik MPK, że tramwaj ma
                      > pierwszeństwo przed erką na sygnale, to nic mnie już nie zaskoczy :P

                      Masz prawo jazdy?
                      Czy pozostałe przepisy i słownictwo z tego zakresu znasz tak samo po łebkach jak
                      ten dotyczący pojazdów uprzywilejowanych?
                      Jeżeli tak, to nie chciałbym spotkać Cię na drodze.

                      Bo jest dokładnie tak, jak pisze rzeczniczka MPK. Tak, tramwaj MA pierwszeństwo
                      jeżeli tak wynika z przepisów.
                      Jeżeli w takiej sytuacji dojdzie do wypadku winę za wypadek będzie ponosił
                      KIEROWCA ERKI. To, że jedzie na sygnale oznacza jedynie, że MOŻE "pod warunkiem
                      zachowania SZCZEGÓLNEJ OSTROŻNOŚCI" nie stosować się do przepisów ruchu
                      drogowego. Nadal go one jednak obowiązują. Motorniczy co najwyżej odpowie za
                      naruszenie przepisu mówiącego o UŁATWIENIU przejazdu (nie ma w nim pojęcia
                      ustąpienia pierwszeństwa, bo to oznacza ZUPEŁNIE COŚ INNEGO).

                      Polecam lekturę Art. 9 oraz Art. 53 ustawy "Prawo o ruchu drogowym" z dnia 20
                      czerwca 1997 roku (Dz. U. z dnia 19 sierpnia 1997 r. z późn. zm.).
                      • Gość: kierowca pogotowia Re: Że co prosze hę?????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.06, 15:18
                        A nie uczyli cię baranie, że erka na sygnale to "pojazd uprzywilejowany"?
                        > naruszenie przepisu mówiącego o UŁATWIENIU przejazdu
                        Piękne "ułatwienie", jak sie baran ryje przed erke :/
                        Poczekaj, z przyjemnością ciebie powiozę zgodnie z przepisami. Czy przeżyjesz to
                        twoj problem :P
                        • Gość: kr Re: Że co prosze hę?????? IP: *.ghnet.pl 07.08.06, 16:58
                          > A nie uczyli cię baranie, że erka na sygnale to "pojazd uprzywilejowany"?

                          Tak. Erka na sygnale to jest pojazd uprzywilejowany.
                          Wskaż mi proszę, gdzie to zakwestionowałem.
                          Wskaż gdzie popełniłem błąd - ale konkretnie, z paragrafami.
                          Wskaż PODSTAWĘ PRAWNĄ określającą obowiązek USTĄPIENIA PIERWSZEŃSTWA.
                          Podkreślam: OBOWIĄZEK PIERWSZEŃSTWA. Ustawa, paragraf.
                          Jeżeli dyskutujemy, to opierajmy się na faktach a nie na tym, co się komuś wydaje.

                          Z takiego (nie)rozumienia tych pojęć jakie prezentujesz - czyli że erka ma
                          pierwszeństwo a nie że mam ułatwić przejazd wynikają takie sytuacje, że gość
                          stoi na czerownym przed przejściem dla pieszych na pustym skrzyżowaniu i nie
                          przejedzie przez to czerwone (albo nie zjedzie na chodnik) żeby umożliwić
                          przejazd bo dla niego jedynym kryterium jest pierwszeństwo. I erka sobie za nim
                          stoi, i wyje, i stoi i wyje ... aż się nie zmieni światło. Patrz np. Łagiewniki
                          od Matecznego.

                          > Piękne "ułatwienie", jak sie baran ryje przed erke :/

                          A nie zastanowiłeś się, że motorniczy mając zielone i jadąc np. w poprzek Alej
                          może w hałasie dnia, samego tramwaju i wrzawy ludzi nie słyszeć zbliżającej się
                          erki?

                          Ty zapewne z pełną prędkością wjeżdżasz na skrzyżowanie na czerwonym nie patrząc
                          co się dzieje, bo przecież "masz pierwszeństwo".
                          Weź ty lepiej zrób sobie powtórkę z przepisów bo tak jeżdżąc stanowisz poważne
                          zagrożenie dla innych.

                          PS. Dziwi mnie, że jako kierowca pogotowia nie słyszałeś o wypadkach, gdzie winą
                          został obarczony właśnie kierowca pojazdu uprzywilejowanego. Bo nie zachował
                          wyminionej w przepisach "szczególnej ostrożności" która jest WARUNKIEM
                          możliwości nie stosowania się do przepisów o ruchu pojazdów.
                          • Gość: matolizm MPK Re: Że co prosze hę?????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 07:37
                            > Wskaż PODSTAWĘ PRAWNĄ określającą obowiązek USTĄPIENIA PIERWSZEŃSTWA.
                            "Ułatwienie przejazdu" jest pojęciem szerszym i obejmuje też ustapienie
                            pierwszeństwa przejazdu.
                            Bo dzięki twojemu podejściu to standard "złotej godziny" można sobie wsadzić w
                            tyłek :/ Kierowca karetki, wioząc chorego/ofiare wypadku będzie stał i
                            przepuszczał tramwaje, a pacjent umrze w karetce!!! [lepsi niz "łowcy skór", nie
                            trzeba pavulonu]
                            > Z takiego (nie)rozumienia tych pojęć jakie prezentujesz - czyli że erka ma
                            > pierwszeństwo a nie że mam ułatwić przejazd wynikają takie sytuacje, że gość
                            > stoi na czerownym przed przejściem dla pieszych na pustym skrzyżowaniu i nie
                            > przejedzie przez to czerwone (albo nie zjedzie na chodnik) żeby umożliwić
                            > przejazd bo dla niego jedynym kryterium jest pierwszeństwo.
                            Co ty synu pieprzysz???
                            Przeciez np. zjazd na chodnik byłby właśnie "ustąpieniem pierwszeństwa
                            przejazdu"!!!!!
                            Ty masz ewidentne kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem!!!
                            Pytałeś czy mam prawo jazdy? Tak, od lat 70-tych. Za to ty swoje chyba kupiłeś
                            na tandecie od Ruskiego :/
                            > Ty zapewne z pełną prędkością wjeżdżasz na skrzyżowanie na czerwonym nie patrzą
                            > c
                            > co się dzieje, bo przecież "masz pierwszeństwo".
                            A co, ma stać na czerwonym i przepuszczać takich pajaców jak ty??? Co "mają
                            pierwszeństwo", bo mają zielone???
                            Proponuję, żebyś nie przepuścił wozu strażaków jadących do akcji :P Bo ty "masz
                            pierwszeństwo" i MOŻESZ a nie MUSISZ ustąpić :))) Tylko sobie wcześniej zamów
                            dobrego blacharza :))
                            > PS. Dziwi mnie, że jako kierowca pogotowia nie słyszałeś o wypadkach, gdzie winą
                            > został obarczony właśnie kierowca pojazdu uprzywilejowanego.
                            Tak, tak tak a świnie dziecinko latają :))) To wszystko były pojazdy pogotowia
                            :))) jadące na sygnale... :))

                            PS - ten "kierowca pogotowia" powyżej - prawdopodobnie któregoś z naszych
                            rozbolały zęby, jak przeczytał twoje głupoty :/
                            I prawidłowo ci napisał, że jak będziesz miał zawał, albo będziesz ofiara
                            wypadku, to pogotowie cie powinno wieźć "zgodnie z przepisami", a że w tym
                            czasie zejdziesz w karetce, to nie nasz problem :P
                            Pękala ma to jak w banku - specjalnie będziemy stac na czerwonym, będzie o jedną
                            głupią krowe mniej, hue hue
                            • Gość: kr Re: Że co prosze hę?????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 13:48
                              > > Z takiego (nie)rozumienia tych pojęć jakie prezentujesz - czyli że erka m
                              > a
                              > > pierwszeństwo a nie że mam ułatwić przejazd wynikają takie sytuacje, że g
                              > ość
                              > > stoi na czerownym przed przejściem dla pieszych na pustym skrzyżowaniu i
                              > nie
                              > > przejedzie przez to czerwone (albo nie zjedzie na chodnik) żeby umożliwić
                              > > przejazd bo dla niego jedynym kryterium jest pierwszeństwo.
                              > Co ty synu pieprzysz???
                              > Przeciez np. zjazd na chodnik byłby właśnie "ustąpieniem pierwszeństwa
                              > przejazdu"!!!!!
                              > Ty masz ewidentne kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem!!!

                              Co tu jest do rozumienia? Zapis Ustawy jest prosty jak konstrukcja cepa:

                              "ustąpienie pierwszeństwa – POWSTRZYMANIE SIĘ OD RUCHU, jeżeli ruch mógłby
                              zmusić innego kierującego do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo istotnej
                              zmiany prędkości, a pieszego – do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia
                              kroku;"
                              (Art. 2. pkt 23 Ustawy Prawo o ruchu drogowym z dnia 20 czerwca 1997 roku)

                              Choć fakt, jak sam udowadniasz nawet TAK PROSTEGO przepisu można nie rozumieć.
                              Bo gdybyś go rozumiał to nie upierałbyś się, że ustąpienie pierwszeństwa polega
                              również na ruszeniu z miejsca gdzie się stoi.

                              A może Ty po prostu nie znasz przepisów?

                              Nie wiem, co gorsze.

                              > Pytałeś czy mam prawo jazdy? Tak, od lat 70-tych. Za to ty swoje chyba kupiłeś
                              > na tandecie od Ruskiego :/

                              Nawet _jakbym_ kupił to różnimy się tym, że ja znam przepisy, a Ty ich nie znasz.
                              Co na każdym kroku udowadniasz.

                              > A co, ma stać na czerwonym i przepuszczać takich pajaców jak ty??? Co "mają
                              > pierwszeństwo", bo mają zielone???

                              MA ZACHOWAĆ SZCZEGÓLNĄ OSTROŻNOŚĆ. Wyskocz tak na pełnej prędkości mając
                              czerwone w poprzek Alej z Karmelickiej i upieraj się potem, że przecież jechałeś
                              na sygnale to powinni stanąć w miejscu. Nie zwalniaj, nie zatrzymuj się ani na
                              chwilę żeby upewnić się, czy możesz bezpiecznie przejechać. Wal prosto ...
                              najlepiej w TIRa.

                              > PS - ten "kierowca pogotowia" powyżej - prawdopodobnie któregoś z naszych
                              > rozbolały zęby, jak przeczytał twoje głupoty :/

                              Wszyscy "wasi" mają taki sam charakter pisania i nawet używają takich samych
                              emotikonów ...
                              Interesujące ...
                              • Gość: matolizm MPK Re: Że co prosze hę?????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 13:55
                                > na sygnale to powinni stanąć w miejscu. Nie zwalniaj, nie zatrzymuj się ani na
                                > chwilę żeby upewnić się, czy możesz bezpiecznie przejechać. Wal prosto ...
                                > najlepiej w TIRa.
                                Nikt nie mówi o "waleniu w TIRa" ale to z twoich wypocin wynika, że na czerwonym
                                erka ma stać i czekac aż łaskawie ktoś ułatwi przejazd :/
                                Takie pierooły synku to opowiadaj swoim dzieciom :/
                                Niestety, wredna ma rację, obrońcy MPK są naprawde matołowaci :/ I napiszą każdą
                                głupotę, żeby obronić swojego pracodawcę :/
                                Podaj swoje namiary, żeby nasi kierowcy wiedzieli, którego upierdliwca maja
                                wieźć "zgodnie z przepisami", będzie jednego idioty mniej, jak nie zdążymy :P

                                > Wszyscy "wasi" mają taki sam charakter pisania i nawet używają takich samych
                                > emotikonów ...
                                A to jakies inne emotikony są tu dostępne? W trybie txt?
                                Masz naprawde nieźle pokręcone pod beretem :/
                                • Gość: kr Re: Że co prosze hę?????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 14:26
                                  > Nikt nie mówi o "waleniu w TIRa" ale to z twoich wypocin wynika,
                                  > że na czerwonym erka ma stać i czekac aż łaskawie ktoś ułatwi przejazd :/

                                  Możesz podać konkretny cytat?

                                  Ja piszę o ZACHOWANIU SZCZEGÓLNEJ OSTROŻNOŚCI - zgodnie z przepisami.
                                  I na szczęście kierowcy pojazdów uprzywilejowanych właśnie tak się zachowują.

                                  Podobnie jak większość kierowców "innych" pojazdów - ułatwia im przejazd.
                                  I nawet jak zdarzy się fakt, że ktoś tak nie zrobi, to warto się zastanowić
                                  najpierw, czy miał możliwość zobaczyć i/lub usłyszeć pojazd uprzywilejowany NA
                                  TYLE WCZEŚNIE, aby samemu BEZPIECZNIE się zatrzymać. Weź pod uwagę, że jadący z
                                  prędkością 70 km/h sznurek samochodów mający zielone światło przez skrzyżowanie
                                  po prostu nie jest w stanie zatrzymać się ot tak sobie.
                                  Podobnie zresztą jak ciężki tramwaj.

                                  PS. Czy dobrze mi się wydaje, że - szczególnie karetki - mają dwa sygnały
                                  dźwiękowe i/lub dwa natężenia dźwięku i dojeżdżając do skrzyżowania na którym
                                  pali się czerwone światło powinny włączyć ten donośniejszy?

                                  PS2. Jak rozumiem powołanych przepisów i swojej niewiedzy w tym temacie nie
                                  kwestionujesz.
                            • Gość: kr kierowca pogotowia winny spowodowania wypadku IP: *.ghnet.pl 13.08.06, 09:48
                              > > PS. Dziwi mnie, że jako kierowca pogotowia nie słyszałeś o wypadkach, gdz
                              > ie winą
                              > > został obarczony właśnie kierowca pojazdu uprzywilejowanego.
                              > Tak, tak tak a świnie dziecinko latają :))) To wszystko były pojazdy pogotowia
                              > :))) jadące na sygnale... :))

                              Kierowca pogotowia powinien znać przypadek swojego kolegi 22-letniego Łukasza Z.
                              który kierując ambulansem z włączonym sygnałem nie zachował należytej
                              ostrożności gdy wjeżdżał na czerownym świetle na skrzyżowanie ul.
                              Stella-Sawickiego z ul. Florera czym doprowadził do zderzenia z samochodem
                              daewoo lanos. Miesiąc temu sąd uznał go winnym i wymierzył grzywnę w wysokości
                              1000zł.
                              Ale "kierowca pogotowia" nie może znać tego przypadku bo jest zapewne tylko
                              przechrztą "matolizmu MPK". Trzeba mieć odwagę podpisywać się zawsze swoim
                              podpisem, a nie zmieniać na taki, który ma niby uwiarygodnić napisany tekst.
                              • Gość: matlizm MPK Re: kierowca pogotowia winny spowodowania wypadku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.06, 11:10
                                > Kierowca pogotowia powinien znać przypadek swojego kolegi 22-letniego Łukasza Z
                                Śmieszny ludziku dowiedz sie ile jest punktów stacjonowania karetek w samym
                                Krakowie :P A potem zabieraj głos :P
                                Poza tym Krakowskie Pogotowie a np. Falck to nie ta sama firma matołku :P
                  • Gość: wredna Re: Praca - można się wykazać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.06, 08:42
                    > Chyba jednak głupia
                    > (poczytaj co piszesz to sama dojdziesz do takiego wniosku - najlepsze
                    > stwierdzenie jest o cieniu na Dworcu w Płaszowie - nikt go tam nie widzi

                    Widać, że dawno nie byłeś na pętli w Płaszowie, stąd i opowiadasz bzdury, że
                    zęby bolą. I nawet nie wiesz, gdzie jest pętla i przystanek. Nawet nie wiem, czy
                    śmiać sie, czy płakac...
                    Przystanek nie jest pod Dworcem - tam rzeczywiście nie ma cienia, ale TAM JEST
                    PĘTLA [tam jest przystanek], z drzewami... I żeby sie tam nie dopatrzeć drzew i
                    cienia, to trzeba miec klapy na oczach...
                    Albo być... bezmyślnym kierowcą MPK :P

                    > wredna widzi, widzi nawet budę do której chodzą kierowcy a której tam nie ma -
                    > taki mały wirtualny świat wrednej)
                    Kierowca stawia wóz na wjeździe na pętlę i idzie nie wiadomo gdzie, bo na 100%
                    nie siedzi w wozie... Przyłazi ok. 2 minut przed odjazdem i podjeżdża na przystanek.

                    Słuchaj nie lubię jak mi ktoś wmawia, że jest inaczej niż widze na własne oczy
                    :/ Przejedź sie i sam zobacz, a nie opowiadaj bzdur :/

                    > taki mały wirtualny świat wrednej)
                    Z tego, co sam wysmarowałes, to wynika, że mały wirtualny świat - tyle że twój :))))
                    • Gość: Matoł - kierowca Re: Praca - można się wykazać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.06, 15:00
                      Ponieważ często jeżdżę na linii 143 pozwolę sbie na małą dygresję.

                      1. Jeżeli ktoś pisze o przystanku na Dworcu w Płaszowie to wiadomo, że nie mówi
                      o miejscu przed samym wejściem tylko o znajdującej się tam pętli.

                      2. Na tej pętli są drzewa, ale nie dają praktycznie cienia. w godzinach
                      południowych kiedy słońce jest z kierunku ul. Wielickiej cień (bardzo mały) pada
                      na przystanek dla wysiadających. Przystanek dla wsiadających i sama wiata
                      przystankowa są cały czas w słońcu. Gdziekolwiek się nie zatrzymam to wszędzie
                      operuje słońce.

                      > Kierowca stawia wóz na wjeździe na pętlę i idzie nie wiadomo gdzie, bo na 100%
                      > nie siedzi w wozie... Przyłazi ok. 2 minut przed odjazdem i podjeżdża na przyst
                      > anek.

                      Zgadza się. Na lini 143 przerwy pomiędzy kursami jest 4 lub 5 minut. Ja
                      osobiście nigdy (po smutnych doświadczeniach) nie zostawię pasażerów w autobusie
                      i nie oddale się od niego (Stoi tam taki obskurny kibelek), a trudno jest mi w
                      tak krótkim czasie pakować bilety pieniądze dokumenty do torby, teczki i z tym
                      udawać się do WC. Pomijam fakt, że jest to nieporęczne to mało jest na to czasu.
                      Poza tym z autobusu wychodzę raz na trzy, trzy i pół godziny więc też nie każdym
                      kursem (możliwe, że jest to wtedy gdy piszący powyżej przyjdzie na przystanek,
                      ale trudno nie mam grafiku niezadowolonych pasażerów). Gazetę, czasami coś do
                      zjedzenia też chciałbym kupić. Czy Wy tak krytykujący siedzicie przez 8 godzin
                      na stołku i nawet nie pijecie herbaty tylko zapieprzacie. Pamiętajcie, ze praca
                      akurat na 143 wynosi nie 8, a prawie 10 godzin.

                      3. Co do punktualności i szybkości jazdy to jeżeli nie blokuje mnie przejazd to
                      na wszystkich międzyczasach jestem punktualnie, ale to wymaga czasami jazdy (na
                      pewnych odcinkach) z prędkością furmanki.

                      4. Tak na marginesie do wrednej. Skoro tak bardzo krytykujesz między innymi
                      linię 143 to proponuję podejdź do pierwszego lepszego kierowcy, powiedz,ze
                      interesuje Cię porównanie rozkładu z faktyczna jazdą. Myślę, że każdy Ci
                      udostępni, będziesz sama mogła przekonac się, jak ma się rozkład do realizacj,
                      ale polecam jazdę od końcówki do końcówki, a nie dwa trzy przystanki.
                      Najprościej jest nazwać kogoś MATOŁEM.
                      • Gość: wredna Re: Praca - można się wykazać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.06, 15:15
                        > Zgadza się. Na lini 143 przerwy pomiędzy kursami jest 4 lub 5 minut. Ja
                        Zwłaszcza w sobote i niedzielę panie kierowco :/ jest 4-5 minut :/ JAk jeździ
                        jeden kurs na godzinę :/

                        > udostępni, będziesz sama mogła przekonac się, jak ma się rozkład do realizacj,
                        > ale polecam jazdę od końcówki do końcówki, a nie dwa trzy przystanki.
                        Od pętli w Płaszowie do Cmentarza na Bieżanowskiej, a często do Bieżanowa :P
                        Więc swoje zdanie mam :/
                        Raz jednego kretyna "zrypałam", bo uznał że powinnam nacisnąć "na żądanie" przed
                        wysiadaniem na przystanku "Prokocim Cmentarz" i sie oczywiście nie zatrzymał :P
                        Inny - miał przestawiony zegar wewnątrz wozu i wydawało mu sie że jedzie kursem
                        o innej godzinie. W końcu go jakiś facio spie..ł na funty :/
                        • Gość: TOLEK Re: Matołowi-kierowcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 10:12
                          Z kim Ty chcesz dyskutować. Takiego debila, jak wredna to ze świecą szukać. Jej
                          kretynizm wyprzedza ją samą. Pier.. z grubej rury cienkim śrutem. Jej mały
                          móżdżek nie nadąża za jej językiem.

                          > Zgadza się. Na lini 143 przerwy pomiędzy kursami jest 4 lub 5 minut. Ja
                          > Zwłaszcza w sobote i niedzielę panie kierowco :/ jest 4-5 minut :/ JAk jeździ
                          > jeden kurs na godzinę :/

                          Tutaj masz dowód jej głupoty.
                          Ty o chlebie, siuśmajta o niebie. Napisz kretynce, że piszesz o dniu
                          powszednim, bo debilka miesza jedno z drugim. Nawet w sobotę kursują co godzinę
                          - chyba takie obrzympoły, jak wredna. Gdyby była inteligentniejsza to by
                          obejrzała w internecie rozkład na sobotę linii o której sie głupia baba
                          produkujes (jest tylko jeden kurs z przerwą 63 minuty)
                          Czy wiesz wredna, co mówi kodeks na temat podstawienia autobusów na przystanek
                          ile czasu przed odjazdem? Raczej nie, bo skończyłaś studia, a tam myślenia nie
                          uczyli.

                          Kierowco MPK - takich jak wredna to olej ciepłym moczem. Bierz ze mnie
                          przykład. Za mordę i do pola.
                          • Gość: wredna Re: Matołowi-kierowcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 10:26
                            Nie no kurna Tolek, nie jeżdże w ogóle linią 143 :/
                            Czy zawsze jako kontrargument podajecie kursowanie w dzień powszedni i to w
                            godzinach kurna szczytu???

                            Od września przesiadam sie na własne autko - i pieeee.rdole MPK!!
                            Mogą was kurna zaorać!!!!
                            Jeszcze będziecie sie prosic o pasażerów!! Bo coraz więcej osób ma was po prostu
                            w doopie!! Z taką obslugą? Phi, dziękuję :/ Jedźcie sobie sami :/
                            A do pola to wyślij własną żonkę chamie :/
                          • Gość: matolizm MPK Re: Matołowi-kierowcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 10:30
                            > Kierowco MPK - takich jak wredna to olej ciepłym moczem. Bierz ze mnie
                            > przykład. Za mordę i do pola.

                            Klient nasz pan chamie! I w pas sie kłaniac!!
                            Rzeczywiście powinni zlikwidowac MPK - i to już dawno!
                            Takiego nagromadzenia ordynarnych homo sovieticus to z gromnica szukac :/
                            • Gość: TOLEK Re: wtednej i matołkowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 11:33
                              > Rzeczywiście powinni zlikwidowac MPK

                              I tutaj się ZGADZAM po trzykroć ZGADZAM!!!! - Rzeczywiście powinni zlikwidowac
                              MPK (tylko gdzie znajdziecie taką firmę, która tak jak MPK lezie pasażerom do
                              du.. bez wazeliny)

                              Jednego nie rozumiem - dlaczego utożsamiacie mnie z MPK. Ja z nimi nie mam nic
                              do czynienia wręcz przeciwnie jestem za likwidacją MPK - dlaczego? bo więcej
                              chamów przesiądzie się na busy.

                              > Klient nasz pan chamie! I w pas sie kłaniac!!

                              Już taki jeden usiłował to zrealizować - biedak musiał przez tydzień zap... do
                              Krakowa na nogach, aż przyszedł po rozum do głowy i przeprosił chamów za
                              kierownicą. Zdajecie sobie sprawę inteligencik szpagatowy musiał się chamowi
                              ukłonić. Nie wiem jak facet to przeżył.
                              Wredna nie przesiadaj się na prywatne auto. Jeżeli tak samo prowadzisz, jak
                              myślisz to statystykę wypadków w Krakowie zawyżysz.
                              Pij dużo wina (wiesz dlaczego? - pewnie nie bo myślący mają dzisiaj wolne)

                              • Gość: wredna Tym razem mnie rozśmieszyłeś :))))))))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 11:48
                                > I tutaj się ZGADZAM po trzykroć ZGADZAM!!!! - Rzeczywiście powinni zlikwidowac
                                > MPK (tylko gdzie znajdziecie taką firmę, która tak jak MPK lezie pasażerom do
                                > du.. bez wazeliny)
                                :)))))))))))))))))))))))))))) :))))))))))))))))))))))))) :))))))))))))))))))))))))
                                Masz u mnie plusa za dowcip dnia :)))))))))))))))))
                                MPK włazi pasażerom w doopę :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                Dawno sie tak nie śmiałam :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                                > Wredna nie przesiadaj się na prywatne auto. Jeżeli tak samo prowadzisz, jak
                                > myślisz to statystykę wypadków w Krakowie zawyżysz.
                                Żebyś sie nie zdziwił :P

                                > Pij dużo wina (wiesz dlaczego? - pewnie nie bo myślący mają dzisiaj wolne)
                                Nie namawiaj mnie na alkoholizm nałogu :)))))))))))))))))
                                PS - o dziwo wiem dlaczego :P
                                • Gość: TOLEK Re: Tym razem mnie rozśmieszyłeś :))))))))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 12:07
                                  PS - o dziwo wiem dlaczego :
                                  ???????
                                  Ps. Czekam z niecierpliwością kiedy wreszcie chamstwo z wredną nie będą mogli
                                  płaszczyć du.. w pojazdach MPK.
                                  Z przyjemnością patrzę na tłoczące się chamstwo, które musi swoje nędzne zwłoki
                                  przemieścić na drugi koniec Krakowa.
                                  Bilety też macie w MPK tanie jak barszcz. Kidy wreszcie ta firma padnie - my na
                                  busch śmiało podniesiemy cenę.
                                  • Gość: wredna W opowiadaniu dowcipów nie do pobicia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 12:38
                                    > Bilety też macie w MPK tanie jak barszcz.
                                    :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                    • Gość: perepeczko Re: W opowiadaniu dowcipów nie do pobicia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 20:31
                                      > > Bilety też macie w MPK tanie jak barszcz.
                                      > :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))


                                      Cena biletu za przejazd jednorazowy powinna być równa cenie 1 litra benzyny (tak
                                      jak jest na zachodzie i wtedy koszt utrzymania komunikacji miejskiej jest
                                      realny, aczkolwiek w dalszym ciągu musi być dotowana)
                                      • Gość: wredna Re: W opowiadaniu dowcipów nie do pobicia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.06, 07:46
                                        Jak na razie to Kraków ma najdroższe bilety jednorazowe w Polsce :D
                                        Więc gadki tolka, jak to mamy bilety tanie jak barszcz - kwalifikują sie do
                                        kategorii - dobry dowcip :P
                                        • Gość: warszawiak Re: W opowiadaniu dowcipów nie do pobicia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.06, 11:45
                                          > Jak na razie to Kraków ma najdroższe bilety jednorazowe w Polsce :D
                                          > Więc gadki tolka, jak to mamy bilety tanie jak barszcz - kwalifikują sie do
                                          > kategorii - dobry dowcip :P

                                          Jednak do ceny paliwa trochę brakuje, a jak już będzie cena zrównana z ceną
                                          paliwa to wszystkie krakowskie matoły będą chodzić, a nie wozić dupsko.
                                          • Gość: warszawiak Re: W opowiadaniu dowcipów nie do pobicia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.06, 11:45
                                            matoły = centusie
                                            • mr.lordi Warszawaki=brudasy 13.08.06, 11:33
                                            • mr.lordi wredna przeciez ty mialas juz zniknac..... 13.08.06, 11:36
                                              z forum no chyba ze sie ktos pod Ciebie podszywa
                                              • Gość: matolizm MPK Re: wredna przeciez ty mialas juz zniknac..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.06, 11:12
                                                1. jak ktos nielogowany, to podszywanie ułatwione
                                                2. w jednym z wątków krakforum znalazłem kiedyś wypowiedź moderatora do jednego
                                                z dyskutujących, że to już jego 6 nick [i to logowany] :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka