Gość: ja
IP: *.nycmny.east.verizon.net
07.08.06, 17:01
Oto lista zaobserwowanych zjawisk w Krakowie ktore jako zagraniczni turysci
zaobserwowalismy po przyjezdzie do Krakowa:
1.Lotnisko - czy shuttle bus ktory wozi pasazerow na pociag do Krakowa nie
moglby byc tak zsynchronizowany z tym pociagiem zeby przywozic na stacje w
momencie jak pociag juz tam jest?
2. Dworzec PKP - przerwa w chodniku wychodzacym z dworca w miejscu gdzie jest
budowa to nie daloby sie juz calego chodnika od razu wybudowac? Takie male
ale na poczatek dnia moze zdenerwowac.
3. Informacja na dworcu PKS - brak tablicy przyjazdow na krakowski dworzec
pks, nie znalezlismy jej sami , a pani w informacji z wdziecznoscia
powiedziala ze takiej tablicy to nie ma (bo i po co komu ,prawda?)
4. Bezpieczenstwo na rynku po polnocy to bylo nie lada wyzwanie - jak
wytlumaczyc amerykanowi ze to przeciez normalne ze walesajacy sie kolesie
pijani, wyzywajacy sie, albo nawet bijacy sie po drugiej stronie ulicy to
przeciez normalka. Bo nie znam odpowiedzi na zadane mi pytanie czy w tym
kraju chodzenie po ulicy w stanie wskazujacym i awanturowanie sie nie jest
nielegalne i karalne jak w USA? Rynek piekny jest noca poza tym ze trzeba
przemykac po uliczkach zeby sie nie nadziac na tych wspomnianych wyzej.
Kolejne pytanie gdzie jest policja zeby takich typow sprzatnac stamtad? Nie
dziwie sie ze zaraz po przyjezdzie z Pragi slysze ze lepiej chyba bylo zostac
tam chocby ze wzgledow bezpieczenstwa bo chodzac tam po ulicach nigdy sie nam
nie zdarzylo spotkac glosnych i pijanych panow, no moze tych z wysp ale oni
niegrozni sa.
5. Obsluga w niektorych ogrodkach na rynku - czy nie mozna szybciej?czekanie
na zamowienie, na podanie , otrzymanie rachunku - w godzinie sie nie dalo
zmiescic nie mowiac jesli mielismy mniej czasu .
6. Czy w Krakowie jest normalna pralnia gdzie sie idzie, robi pranie samemu
itp w przyzwoitych cenach, np na kilogramy ? Biznes gwarantowany bo nie kazdy
chyba hotel ma serwis pralniczy. Prosze znowu spojrzec na Prage, znalezlismy
pranie za 5 kg prania o 30 zl.
7. Podchodzimy do taksowki z wielkimi walichami i zamawiamy kurs do hotelu
ktory jest dosc blisko, a tu mily bardzo pan mowi ze to przeciez podejsc
mozna bo blisko , o tam za tymi krzakami. Smiech i niedowierzanie ze ktos tak
po prostu nie chce zarobic tylko stac na postoju. My sie jednak upieramy zeby
panu dac zarobic i na szczescie daje sie namowic. ;-)
Mimo wszystko Krakow kochamy , ale rzeczy ktore zaobserwowalismy jakos nijak
sie maja do obwieszczonego cala para miejsca na liscie jakie Krakow zajal w
jednym z poczytnych amerykanskich magazynow na temat europejskich destynacji.
Szczegolnie ten poziom bezpieczenstwa wciaz pozostawia wiele do zyczenia.
Czekam na opinie i dyskusje innych turystow i krakusow.