krzychut
18.02.03, 15:38
Mamy przedsmak tego ile mamy i będziemy mieli do powiedzenia w UE. Prezydent
Chirac z wyżyn swego francuskiego urzędu był łaskaw powiedzieć abyśmy w
przyszłości grzecznie trzymali mordę na kłódkę w ważnych sprawach, bo w
przeciwnym wypadku dostaniemy kopa w cztery litery. Przywódcy Polski, Czech,
Węgier są wg Chiraca źle wychowani. Blair jest wychowany dobrze, jemu jako
członkowi UE już wolno puszczać bąki w towarzystwie.
Oto logika i konsekwencja żabojadów, którzy zawsze mieli niezrozumiałe dla
mnie ciągoty prokomunistyczne, prosowieckie a ostatnio proirackie. Ciekawe
jak by śpiewali gdyby im na głowy w Paryżu czy innnej Marsylii, spadły
wyładowane pasażerami jambo jety lub rakiety z sarinem albo z bakteriami
wąglika. Dzisiaj wielki bohater i nauczyciel dobrych manier, prezydent
Chirac, w wypadku (nie daj Boże) ataku terrorystów będzie błagał o pomoc
kogo? - jak zwykle Amerykanów.