Dodaj do ulubionych

==========Dowcipy================ ===

03.09.06, 18:41
Rozmawiają dwie sąsiadki. Jedna drugiej mówi:
- Krystyna, słuchaj, mówią, że wszyscy chłopcy z Iraku wracają chamscy,
brutalni, zgorzkniali?
- Bzdura, Helka, wczoraj mój brat wrócił, miły, grzeczny, ustępliwy, uczynny.
Nawet oczy zaczął malować...
Obserwuj wątek
    • emelem1 Re: ==========Dowcipy================ === 03.09.06, 19:00
      W szpitalu leży pacjent ze szczelnie zabandażowana głową.
      - Co się panu stało? - pyta facet leżący obok.
      - Witaliśmy nowego redaktora naczelnego w naszej redakcji. Chciałem mu się
      porządnie ukłonić i wtedy jeden z kolegów nadepnął mi na głowę.
    • ja_nova Re: ==========Dowcipy================ === 03.09.06, 19:01


      Inżynier umarł i poszedł do piekła. Szybko zaczął mu przeszkadzać niski poziom
      życia w piekle i zaczął projektować oraz budować usprawnienia. Po jakimś czasie
      mieli klimatyzacje, spłukiwane toalety i ruchome schody a inżynier stał się
      bardzo popularnym facetem. Pewnego dnia Bóg dzwoni do Szatana i pyta
      drwiąco "No i jak tam u was na dole?"

      [S] - Rewelacja, mamy klimę, spłukiwane kibelki, ruchome schody i nikt nie wie
      z czym inżynier jeszcze wyskoczy

      [B] - Co?!? Macie inżyniera?!? To pomyłka, nigdy nie powinien trafić na dół,
      wyślijcie go do nas! [S] - Zapomnij. Podoba mi się inżynier w załodze.
      Zatrzymuję go.

      [B] - Wysyłaj go na górę albo cię pozwę.

      [S] - Tiaa, jasne. Ciekawe skąd weźmiesz prawników

    • ja_nova Re: ==========Dowcipy================ === 03.09.06, 19:04
      Egzamin z zoologii. Profesor wskazując na klatkę, która jest przykryta tak, że
      widać tylko nogi ptaka i pyta studenta:
      - Co to za ptak?
      - Nie wiem - mówi student.
      - Jak się pan nazywa? - pyta profesor sięgając po notes.
      Student podciąga nogawki.
      - Niech pan profesor sam zgadnie...
    • ja_nova Re: ==========Dowcipy================ === 03.09.06, 19:05
      Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość pyta ordynatora jakie kryteria
      stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w zakładzie czy nie.
      Ordynator odpowiedział:
      - Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i
      wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę.
      - Aha, rozumiem - powiedział gość - normalna osoba użyje wiadra, bo jest
      większe niż łyżeczka czy kubek.
      - Nie - powiedział ordynator- normalna osoba pociągnęłaby za korek. Chce pan
      pokój z widokiem czy bez?
    • ja_nova Re: ==========Dowcipy================ === 03.09.06, 19:08
      Żona do męża:
      - Wiesz? Dzisiaj mi się poszczęściło! Idę obok zsypu na śmieci,
      patrzę a tam para pantofelków stoi. A jakie piękne!
      Przymierzam - mój rozmiar!
      Mąż:
      - Taaa... Poszczęściło Ci się.
      Po paru dniach żona znowu mówi:
      - Słuchaj, idę do domu, a u nas na podjeździe, na żywopłocie,
      futro z norek wisi. Przymierzam - mój rozmiar!
      Mąż kręci głową z podziwem:
      - Szczęściara z Ciebie. A ja - popatrz - nie wiem czemu,
      ale szczęścia nie mam. Wyobraź sobie, wkładam wczoraj rękę pod
      poduszkę, wyciągam bokserki, przymierzam - i k...a nie mój rozmiar!!
    • ja_nova Re: ==========Dowcipy================ === 03.09.06, 19:10
      Tato! Tato! - wołają dzieci - Możemy sprzedać trochę twoich butelek i kupić
      chleb?
      - Jasne... Ech... - rozrzewnił się ojciec. - Co wy byście, dzieci, jadły gdyby
      nie ja...
    • ja_nova Re: ==========Dowcipy================ === 03.09.06, 19:12
      Jasio przychodzi po dwudniowej nieobecności w szkole a pani pyta:
      - Jasiu dlaczego wczoraj nie byłeś w szkole?
      - Musiałem prowadzić krowę do byka!
      - A nie mógł tego zrobić ojciec?
      - Nie proszę pani, to musiał zrobić byk
    • ja_nova Re: ==========Dowcipy================ === 03.09.06, 19:13
      Spotykają się dwie nielubiące się sąsiadki:
      - A cóż to, źle się pani dziś czuła, pani Kowalska? Chorowała pani w nocy? -
      pyta jedna z nich.
      - Skąd to pani do głowy przyszło? - odparskuje druga.
      - No bo widziałam, jak o drugiej w nocy wychodził od pani z klatki lekarz z
      naszej przychodni.
      - Droga pani Wiśniewska - odpowiada tamta, cedząc powoli słowa. Jak od pani w
      każdy piątek wychodzi o świcie pewien przystojny oficer w mundurze pułkownika,
      to ja od razu nie wrzeszczę na całe gardło, że wybuchła III wojna światowa
      • longwehicle Re: ==========Dowcipy================ === 06.09.06, 23:09
        Tylko Chuck Norris potrafi się zesr.. w stringi.
        • longwehicle Re: ==========Dowcipy================ === 06.09.06, 23:15
          Na komisariat przybiega nagi policjant. Koledzy go pytają, co się stało, na co
          on odpowiada:
          - Wracam do domu, żona leży naga w łóżku i mówi: "Rozbieraj się i prędko do
          roboty!". No wiec przybiegłem.
          • longwehicle Re: ==========Dowcipy================ === 07.09.06, 00:54
            -Jaka jest najsilniejsz część ciała kobiety?
            -Usta, bo nawet konia pociągną...
            • longwehicle Re: ==========Dowcipy================ === 07.09.06, 21:08
              Sekretarka z rana dzwoni do swojego szefa i mówi mu, że nie przyjdzie do pracy,
              bo jest chora.
              - A co pani jest? - pyta szef.
              - Mam jaskrę analną.
              - Że co!? Czym to się objawia?
              - Po prostu nie widzę dzis możliwosci przytoczenia swojej dupy do pracy...
              • jacekm22 Re: ==========Dowcipy================ === 07.09.06, 21:51
                Prezydent Kaczynski wraz z malzonka udal sie

                z nieoficjalna wizyta doprezydenta Juszczenki na Ukraine.

                Po uroczystej kolacji, kiedy juztroche atmosfera sie rozluznila,

                po kilku toastach,

                prezydent Juszczenka jako dobry gospodarz

                zapragnal nawiazac nic sympatii z Kaczynskimi.

                Pyta wiec:
                - A tiebia, Marysia, to czym truli?


                • longwehicle Re: ==========Dowcipy================ === 08.09.06, 00:36
                  Zajączek łowi sobie rybki nad rzeka, zauważył go Niedźwiedź, podszedł do niego
                  i mówi:
                  -Zając jak tam , biorą?!
                  Zajączek:
                  -Biorą ale słabo
                  Niedźwiedź:
                  -A masz jeszcze jedną wędke?
                  Zajączek:
                  -Spoko mam, trzymaj połowimy razem
                  I tak sobie siedzą i łowia przez pare godzin. Nagle jednemu i drugiemu bierze.
                  Siłują sie ostro i wyciągaja taką dużą złotą rybke.
                  Rybka:
                  -Jak mnie wypuścicie to spęłnie wam po 3 życzenia
                  Zajączek i Niedźwiedź się zgodzili
                  Niedźwiec mówi pierwsze życzenie:
                  -Chcę aby w całym lesie były same niedżwiedzice a z niedźwiedzi tylko JA (i tak
                  sie stało)
                  Zając:
                  -Ja chce nową wędke ( itak sie stało)
                  Niedżwieć mówi 2-gie życzenie:
                  -Ide na całość, chce aby w całej Polsce w lasach były same niedźwiedzice a z
                  niedźwiedzi tylko JA (i tak sie stało)
                  Zajączek:
                  -Ja chcę nowy rowerek (i tak sie stało)
                  3-cie życzenie Niedźwiedzia:
                  -Teraz już w ogole ide na całość!!! Chcę aby na Całym Świecie we wszystkich
                  lasach były same niedźwiedzicie a z Niedźwiedzi tylko JA!!! (i tak sie stało)
                  Zajączek:
                  -A Ja chcę.............aby Niedźwiedź był pedałem!!!
                  • longwehicle Re: ==========Dowcipy================ === 08.09.06, 00:37
                    Mlody plemnik majac problemy co do sensu zycia idzie do starego plemnika po
                    pomoc. Ten mu wyklada :
                    - Sluchaj maly. Jak juz przyjdzie twój czas otworza sie wrota i bedziesz dlugo
                    lecial, az wlecisz w jedno duze pomieszczenie gdzie bedzie duza czerwona kula.
                    Przedstawisz sie ladnie: dzien dobry jestem plemnikiem. A ona ci odpowie : a ja
                    jestem jajeczko. Dalej juz wszystko samo sie potoczy.
                    Gdy nadszedl czas wrota sie otworzyly. Plemnik leci co sil naprzód. Wpada do
                    duzego pomieszczenia, a tam ... dwie duze czerwone kule. Troche zaskoczony
                    uklonil sie i mówi :
                    - Dzien dobry jestem, plemnikiem.
                    A na to kule :
                    - Dzien dobry, a my jestesmy migdalki...
                    :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
                    • longwehicle Re: ==========Dowcipy================ === 08.09.06, 00:38
                      Trzy kobiety(żony)urządziły sobie domową imprezke na której nie stroniły od
                      alkoholu!!
                      Po paru drinkach zaczęły porównywać swoich mężow do samochodów!!!
                      Pierwsza mówi:
                      -Mój mąż to jest w łóżku jak PORSCHE!!!Szybki,wygodny,niedozajeżdżenia!!!Popros
                      tu najlepszy!!
                      Druga mówi:
                      -A mój to jak BMW!!!Również szybki,komfortowy,bardzo dobrze trzyma się
                      drogi !!! Cacko!!!
                      Na to trzecia:
                      -A mój to jak POLONEZ!!!!
                      Pierwsza i druga zaskoczone pytają się z ciekawością co jest przyczyną tak
                      niskiej oceny!!!
                      Na to trzecia:
                      -Bez ssania nie pojedzie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      :D :D :D :D :D :D :D
                      • longwehicle Re: ==========Dowcipy================ == 08.09.06, 22:28
                        Dwaj rozbitkowie płyną łódką na pełnym morzu.
                        Nagle złowili złotą rybkę. Rybka prosi:
                        - Spełnię wasze jedno życzenie, tylko mnie wypuście!
                        Na to jeden z nich:
                        - Ok! Chciałbym żeby to całe morze zamieniło się w piwo!
                        Rybka spełniła życzenie i zniknęła. Na to drugi:
                        - Ty idioto teraz będziemy musieli sikać do łódki!
                        • longwehicle Re: ==========Dowcipy================ = 09.09.06, 00:32
                          Syn wraca do domu nad ranem. Wten ojciec od progu wyskakuje z pytaniem:
                          -Gdzie byłeś?
                          -Tato! Miałem swój pierwszy raz!- odpowiada zadowolony syn.
                          -Aaa, to co innego, siadaj, napij się Whiskey, zapal sobie...- odpowiada równie
                          podniecony ojciec
                          -Whiskey chętnie, papierosa też, ale usiąść, nie usiąde.

                          --------------------------------------------------------------------------------
                          • longwehicle Re: ==========Dowcipy================ 09.09.06, 20:24
                            Przychodzi facet do lekarza i mówi:
                            - Do-do-do-do-ktorze, ją-ją-kam s-się od la-la-lat i ju-już n-n-n-nie mo-mogę.
                            Po-po-pomocy!
                            Lekarz zbadał pacjenta i odkrył przyczynę kłopotliwego schorzenia.
                            - Proszę pana, pana członek jest tak duży i ciężki, że obciąża nadmiernie
                            struny głosowe i stąd jąkanie.
                            - C-co-co m-m-m-możemy zro-zro-bić?
                            - Mogę przeszczepić panu mniejszy organ. Pacjent zgodził się skwapliwie.
                            Miesiąc po operacji zdał sobie jednak sprawę z tego, że chociaż mówi płynnie,
                            jego życie seksualne przestało istnieć. Żona zawiedziona nowym rozmiarem jego
                            narządu zatrzasnęła na stałe drzwi do sypialni. Postanowił więc ponownie udać
                            się do lekarza:
                            - Panie doktorze. Nie jąkam się już, ale co mi po tym, skoro żona mnie nie
                            chce? Bardzo pana proszę o ponowne przeszczepienie mi tamtego prącia - mówi już
                            od drzwi.
                            - Ob-ob-ob-awiam się, że t-t-to n-n-n-nie mo-mo-żliwe... - odpowiedział lekarz.
                            • longwehicle Re: ==========Dowcipy================ 10.09.06, 18:19
                              Dwóch dresów rozmawia w siłowni:
                              - Słuchaj stary byłem wczoraj na imprezie.
                              - No i co? No i co?
                              - No i wyrwałem super laskę.
                              - No i co? No i co?
                              - No i poszliśmy do niej.
                              - No i co? No i co?
                              - No i rozebraliśmy się.
                              - No i co? No i co?
                              - No i kazała mi zrobić to co najlepiej potrafię.
                              - No i co? No i co?
                              - No i wy..em jej z bani
                              • longwehicle Re: ==========Dowcipy================ 11.09.06, 23:34
                                Dlaczego Kubica tak dobrze wypadł w wyścigu F1?
                                Bo Polacy w 2 sekundy potrafią wykręcić koła.
                                • longwehicle Re: ==========Dowcipy================ 12.09.06, 21:45
                                  Koniec lat 60-ych, Moskwa, zima, godzina 5 rano. Pusta, nieoświetlona
                                  ulica, do pracy w fabryce szybkim krokiem szła Natasza Iwanowna. Gdy
                                  przechodziła koło jednej z wielu odrapanych, ciemnych kamienic z bramy
                                  wybiegło czterech chłopaków. Przewrócili ją na ziemię, zadarli kieckę,
                                  ściągnęli ciepłe barchanowe majty i szybko uciekli. Ponieważ brygada
                                  Nataszy brała udział w konkursie na najlepszy socjalistyczny kolektyw
                                  robotniczy i wszystkie spóźnienia błly bardzo źle widziane, kobieta nie
                                  poszła na milicję, żeby zawiadomić o zajściu, tylko otrzepała się ze
                                  śniegu i jeszcze szybciej poszła w stronę swojego zakładu pracy.
                                  Przepracowała sumiennie całą dwunastogodzinną zmianę i po 17, zmęczona
                                  udała się w drogę powrotną do domu. Gdy szła ośnieżoną ciemną ulicą
                                  wydychając z wysiłku kłęby pary, z jednej z bram wypadło znowu czterech
                                  chłopaków. Przewrócili ją na ziemię, zadarli kieckę i na dupę naciągnęli
                                  jej grube barchanowe majtochy. Najwyższy z nich wcisnął jej jeszcze w rekę
                                  kawałek kartki i tak jak rano uciekli. Natasza Iwanowna przestraszona
                                  wstała, otrzepała się ze śniegu i pędem pobiegła w stronę domu. Jednak,
                                  gdy przebiegała koło jednej z nielicznych latarni zerknęła na kartkę. Było
                                  tam napisane niezgrabnymi literami: "Były brudne. Teraz są czyste.
                                  Timur i jego drużyna."
                                  • longwehicle Re:A już się rozpędziłem!!! 12.09.06, 22:12
                                    buehehe.org/2006-09-11/9.jpg
                                    • Gość: havi Re:kolejny IP: 80.50.251.* 12.09.06, 22:27
                                      Przychodzi żaba do lekarza i mówi
                                      - Oj panie doktorze coś mnie je...ie w stawie...
                                      • longwehicle Re:kolejny 12.09.06, 22:29
                                        Nowa służąca Jancia (baba z wiochy) sprzątając rano pokój hrabiny
                                        znalazła w łóżku prezerwatywę. Zaczerwieniła się i brakło jej
                                        oddechu, w tym momencie weszła hrabina:
                                        - Cóż to Jancia? Nigdy miłości nie uprawiałaś?
                                        - Tak jaśnie pani - mówi Jancia - ...ale nigdy tak mocno żeby skora zlazła.
                                      • Gość: havi Re:Beret IP: 80.50.251.* 12.09.06, 22:36
                                        Spotyka się 3 kumpli:
                                        Amerykanin, Niemiec i Polak
                                        Amerykanin:
                                        -wiecie co kupiłem swojej żonie na rocznicę ślubu?
                                        -co?
                                        -co? zapytali
                                        kupiłem Mercedesa i Porsche
                                        a dlaczego 2 auta? zapytali
                                        no bo jak nie będzie chciała jężdzić mercedesem to pojeździ Porsche
                                        A amerykanin:
                                        a ja ostatnio kupiłem swojej wycieczke na seszele i na malediwy
                                        a dlaczego aż 2 naraz? zapytali
                                        no bo jak nie bedzie chciała jechać na seszele to pojedzie na malediwy,
                                        A ty Polak co sprezentowałeś swojej????
                                        Ja... Ja.... nie chce o tym mówić
                                        no powiedz.... nalegali
                                        no dobraaa
                                        No no więc kupiłem jej Beret i wibrator
                                        a czemu tak??? zapytali
                                        no bo jak nie będzie chciała chodzić w berecie to niech się p...doli
                                        • Gość: havi Re:niemowlę IP: 80.50.251.* 12.09.06, 22:39
                                          Przychodzi Facet do lekarza i mówi:
                                          Panie doktorze mam małego jak niemowlę...

                                          no niech pan pokaże

                                          rzeczywiście, jak niemowle


                                          45cm długości i 5 kg. wagi!!!!!
                                          • longwehicle Re:Szsczyt pijaństwa... 12.09.06, 22:48
                                            Szczyt pijaństwa: Spić ślimaka tak, żeby do domu nie trafił.
                                            • longwehicle Re:Instalujemy..... 12.09.06, 22:50
                                              Żona programisty:
                                              - Ciągle jesteś zajęty i siedzisz przy komputerze. Żebym choć miała dziecko...
                                              - Kładź się, będziemy instalować...
                                              • longwehicle Re:Imprezka............... 12.09.06, 22:53
                                                Po 25 latach jeżdżenia Harleyem pewien facet doszedł do wniosku, że zobaczył
                                                już kawał świata i uznał, że czas osiąść gdzieś na stałe. Kupił więc kawałek
                                                ziemi w Vermont, tak daleko od innych ludzi, jak to tylko możliwe. Z
                                                listonoszem widział się raz na tydzień, a po zakupy jeździł raz na miesiąc.
                                                Poza tym była tylko natura i on.
                                                Po mniej więcej pół roku takiego życia słyszy stukanie do drzwi. Idzie, otwiera
                                                i widzi wielkiego, brodatego tubylca.
                                                - Cześć - mówi tubylec. - Jestem Enoch, twój sąsiad, mieszkający jakieś cztery
                                                mile w tamtym kierunku. Za jakieś dwa dni, wieczorem, urządzam małe przyjęcie.
                                                Miałbyś ochotę przyjść?
                                                - Jasne, po pół roku na tym odludziu chętnie się zabawię, będzie fajnie. Enoch
                                                pożegnał się i już miał iść, ale odwraca się i mówi:
                                                - Słuchaj, jesteś tu nowy, więc chyba powinienem cię ostrzec, że będziemy tam
                                                ostro pili.
                                                - Nie ma problemu, 25 lat jeździłem Harleyem. Myślę, że dam sobie radę.
                                                Enoch już ma odchodzić, ale jeszcze odwraca się i mówi:
                                                - Powinienem cię też ostrzec, że nie było jeszcze imprezy bez bijatyki.
                                                - Z dwudziestopięcioletnim doświadczeniem jako motocyklista myślę, że sobie
                                                poradzę.
                                                Enoch odwraca się i już ma iść, ale przypomina sobie jeszcze coś i mówi:
                                                - Muszę ci też powiedzieć, że te przyjęcia to istna orgia seksu. Widziałem już
                                                tam rzeczy, o których mi się nawet nie śniło.
                                                - Po 25 latach jeżdżenia Harleyem i pół roku na tym odludziu jestem więcej niż
                                                gotów, zwłaszcza na to. Aha, Enoch, zanim zapomnę. Jak powinienem się ubrać na
                                                to przyjęcie?
                                                - Ubierz się jak chcesz. I tak będziemy tylko my dwaj.
                                                • longwehicle Re:Ale śmierć....... 12.09.06, 22:55
                                                  Kobieta słyszy dzwonek do drzwi. Po chwili otwiera je i widzi kolegę męża,
                                                  który pracuje z mężem w browarze.
                                                  - Mam dla pani złą wiadomość. W browarze był wypadek i pani mąż zginął.
                                                  - O Boże! Jak to się stało?
                                                  - Wpadł do kadzi z piwem i się utopił.
                                                  Kobieta pyta przez łzy:
                                                  - Ale czy przynajmniej miał szybką śmierć?
                                                  - Obawiam się, że nie. Zanim utonął, wyłaził z kadzi pięć razy, żeby się odlać.
                                                  • longwehicle Re++++++++++++++++18+++++++++++++ +++++++++++ 13.09.06, 19:42
                                                    gryzli.wrzuta.pl/audio/2UWSS3rElC/wywiad_z_dziwka
                                                  • longwehicle Re: =========wystawa============== 14.09.06, 22:29
                                                    voyager1956.wrzuta.pl/film/6twjSXExdh/okno_wystawowe
                                                  • longwehicle Re: ====Japonczyk w Warszawie============ 15.09.06, 19:23
                                                    Do Warszawy przyjechał japoński dziennikarz. Po tygodniu faksuje do redakcji:
                                                    "Ta Polska, to cywilizowany kraj. Mieszka tu dużo ludzi różnych narodowości. Są
                                                    nawet Indianie, którzy biją się kijami bejsbolowymi z łysymi buddyjskimi
                                                    mnichami w młodzieżowych strojach."
                                                  • longwehicle Re:Skads ich znam!!!hehehehe 15.09.06, 19:26
                                                    www.joemonster.org/mg/displayimage.php?album=lastup&cat=0&pos=18
                                                  • longwehicle Re:Skads ich znam!!!hehehehe 15.09.06, 19:27
                                                    Ale się postarzałaś! - wykrzykuje jedna kobieta do drugiej po pięciu latach
                                                    niewidzenia się.
                                                    - A ja cię poznałam tylko po twojej dawnej sukience! - odwzajemnia się
                                                    komplementem druga.
                                                  • longwehicle Re:Skads ich znam!!!hehehehe 15.09.06, 23:59
                                                    Jak nazywa się ambasador Meksyku w Polsce?
                                                    - Donpedros Makutas Posampas.
                                                  • longwehicle Re:Zawiodła guma???? 16.09.06, 00:03
                                                    www.smog.pl/wideo/4038/zawiodla_guma/
                                                  • longwehicle Re:Cuś dla henia!! 16.09.06, 00:16
                                                    www.trendhure.com/framer.php?id=659
                                                  • eeeee1 Re:Cuś dla henia!! 16.09.06, 00:47
                                                    www.nie.com.pl/grafika/numery/2006/35/13list.jpg
                                                  • longwehicle Re:jak przerobic sowę na kota!!!hehehe 16.09.06, 22:03
                                                    www.youtube.com/watch?v=U1RPNejyn8Q&eurl=
                                                  • longwehicle Re:jak przerobic sowę na kota!!!hehehe 16.09.06, 22:19
                                                    Dzwoni uczeń do profesora o trzeciej w nocy i pyta się:
                                                    - Co pan robi panie profesorze?
                                                    - Jak to co? Śpię.
                                                    - No widzi pan, a ja przez pana muszę się uczyć!
                                                  • longwehicle Re:Ale podane!!!! 16.09.06, 22:37
                                                    www.evilchili.com/mediaview/5507/Trust_The_Condom
                                                  • longwehicle Re:Ale podane!!!! 16.09.06, 23:32
                                                    Siedza dwa wroble nad jeziorem i pala skreta. Podplynela do nich zaba i prosi:
                                                    - Wróble dajcie maszka, jednego, dobrze?
                                                    No to sobie popalila, plynie dalej i spotyka krokodyla. Przywitali sie i zaba
                                                    mówi:
                                                    - Ej krokodyl, stary, tam dalej nad brzegiem siedza wróble i pala towar, ale
                                                    mówie Ci odlotowy towarek.
                                                    - Dzieki zaba, poplyne i zobacze.
                                                    Doplynal krokodyl do wróbli i mówi:
                                                    - Wróbelki dajcie zajarac.
                                                    Na to wroble popatrzyly na siebie, na krokodyla, znow na siebie i jeden mówi:
                                                    - Oj, zaba Ty to lepiej juz nie pal.
                                                  • Gość: budda Re:Ale podane!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 10:07
                                                    ja słyszałem podobny:
                                                    Leży krowa na brzegu rzeki i pali skręta. Podpływa do niej bóbr i się pyta:
                                                    - Ty krowa, co Ci tak wesoło?
                                                    - A bo wiesz bóbr mam tu taki niezły towar, chcesz to dam ci bucha jednego?
                                                    - Ale krowa ja nie wiem jak to się pali.
                                                    - No po prostu zaciągnij się, wstrzymaj oddech i wypuść powietrze.
                                                    Bóbr zaciągnął się i odpłynął wzdłuż rzeki. Płynie sobie dalej i przepływa obok
                                                    leżącego na brzegu hipopotama. Hipcio się pyta:
                                                    - Bóbr co Ci tak wesoło?
                                                    - A wiesz tam dalej na brzegu leży krowa i pali skręta. Jak chcesz to podpłyń
                                                    tam do niej i sam spróbuj.
                                                    Hipopotam połynął, wynurza się obok krowy. Krowa patrzy na niego przerażona i woła:
                                                    - Bóbr ku.wa! Wypuść powietrze!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka