Gość: Maria
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.09.06, 22:20
Witam wszystkich serdecznie.Może jestem jedną z wielu, a może wyjątkiem.Ale
postanowiłam napisać właśnie tutaj.Na tym forum. Może ktoś z was spotkał się
z podobną sytuacją. W dniu dzisiejszym dokonywałam zakupów w sklepie
decathlon na Zakopiańskiej. Nie dość że na sprzedawcę czekałam ponad pół
godziny to do kasy ( jak zwykle) gigantyczne kolejki, przedemną stało chyba z
10 osób!!!!!Ta sytuacja zdarzyła się nie po raz pierwszy. Pracownicy są wręcz
oburzeni jeżeli poprosi się ich o pomoc.Również niezbyt skory do pomocy jest
tzw. kierownik zmiany. Co się dzieje??? Wychodzę z założenia że to my-klienci
robimy im łaskę, że u nich kupujemy, a nie na odwrót!! Robię zakupy w różnych
sklepach ale z takim traktowaniem klientów się jeszcze nie spotkałam.Od dnia
dzisiajszego mają o jednego klienta mniej.Pozdrawiam.