Gość: imd
IP: *.devs.futuro.pl
14.09.06, 15:13
Po trwającym miesiacmi niezwykle uciążliwym remoncie Alejami można znowu
normalnie się poruszać. Niestety - ostatnim akordem - dokonanym błyskawicznie
było wycięcie wczoraj dwóch kilkudziesiecioletnich zdrowych jesionów,
rosnących na odcinku od Czarnowiejskiej do Kochanwskiego Dziwne ze dokonano
tego juz po ułozeniu krawęzników i chodników od strony skweru - które
poprowadzono zostawiajac miejsce na pnie!
Jak można w centrum zatrutego spalinami miasta wycinac ogromne, zdrowe
drzewa? Mizerne, słabe i schorowane nowe nasdzenia nie przetrzymują z reguły
pierwszej zimy. Co dziwniejsze - "rosnące" kompletnie uschnięte drzewa
rosnace przy chodniku po przeciwnej stronie jezdni pozostawiono, choc
niechybnie to one własnie zgrażać mogą przechodniom i pojazdom, podbnie jak
uschniete konary zwieszajace się nad jezdnią koło Akademii Rolniczej.
Z żalem patrzę na parę lat temu posadzone drzewa, usychające już przy okazji
słynnego remontu Ronda Polsadu. Z żalem myślę o wyciętych bezmyslnie
ogromnych topolach przy ulicy Dolnych Młynów...
Czy tak wygląda pielegnącjha zieleni po krakowsku?