Dodaj do ulubionych

Czeka nas drenaż kieszeni

15.09.06, 12:26
Ekonomiści ostrzegają przed dużą dziurą w przyszłorocznym budżecie. Jeszcze
nieznany jest jej rozmiar. Na załatanie jej rząd będzie musiał wprowadzić
drastyczne podwyżki. Wzrośnie akcyza na olej opałowy. Dla tych, którzy
ogrzewają domy tym paliwem, będzie to poważne obciążenie. Podobnie jest z
akcyzą na gaz do napędu samochodów i na benzynę. Jest jeszcze dyrektywa
energetyczna Unii Europejskiej, która nakłada obowiązek podniesienia stawek na
inne nośniki energii, takie jak węgiel kamienny i brunatny oraz koks. Rząd
schował to na razie pod sukno i nabrał wody w usta. Wyżej opodatkowane będą
też dochody ze sprzedaży mieszkań, co spowoduje dodatkowy wzrost ich cen. Z
podwyższonymi wydatkami muszą się też liczyć palacze i piwosze. Zarówno
papierosy, jak i piwo będą w przyszłym roku droższe.
Gdy paliwa zdrożeją, przeniesie się to na wszystkie inne ceny.
Oczywiście. Począwszy od biletów w komunikacji miejskiej, a skończywszy na
produktach, które kupujemy w sklepie. Żywność będzie drożała także z powodu
tegorocznego nieurodzaju.Mieliśmy sprowadzić niedrogie zboże z rezerw
unijnych, żeby temu zapobiec.
Cokolwiek by mówić o Andrzeju Lepperze, jedno trzeba mu przyznać – dba o
interesy wsi. Z tym sprowadzaniem zboża nie będzie się więc spieszył, żeby
rolnicy mogli swoje plony sprzedać po wyższych cenach.
To wszystko chyba rządowi nie przeszkadza. Jest bowiem tak, że gdy ceny rosną,
zwiększają się wpływy do budżetu z podatku VAT.
To jest taka perfidna gra. Jedną ręką się daje, a drugą odbiera. A przy okazji
ogłasza się, że zapewniono pieniądze np. na podwyżki dla nauczycieli i jest
propagandowy sukces. Nie mówi się, oczywiście, że te podwyżki zostaną zjedzone
przez wyższe koszty utrzymania.
Jednocześnie rząd wycofał się z obniżki ZUS-owskich składek – chorobowej i
rentowej – co miało przynieść zmniejszenie kosztów pracy i wzrost pensji. Nie
zmaleją też podatki dla osób niewiele zarabiających.
Na podwyższeniu progów podatkowych zyskają ludzie bogatsi. Biedniejsi będą
mieli z tego kilka złotych miesięcznie. Autopoprawka rządu do ustawy
podatkowej mówi natomiast, że obniżki składek na ZUS nie będzie. W budżecie
państwa zostanie blisko10,5 mld zł. Na tym przykładzie widać, że PiS robi
najpierw dużą kampanię propagandową, by się później cichcem z tego wycofać.
Obserwuj wątek
    • trudny2002 Nawet jeśli dziura straszna 15.09.06, 12:44
      to okolica piękna...
      trudny
      • jacek3142 Re: Nawet jeśli dziura straszna 15.09.06, 13:04
        Niestety taki drenaż kieszeni, to zazwyczaj konsekwencja wcześniej
        przeprowadzonego propagandowego drenażu mózgów u mniej rozgarnietych
        obywateli-wyborców.
        • trudny2002 Re: Nawet jeśli dziura straszna 15.09.06, 13:07
          beret jak za mały rozmiar to ugniata...
          a jak materia gęsta to i o przegrzanie łatwiej.
          trudny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka