Gość: orka
IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl
07.11.01, 16:27
Zgadzam się w zupełności, ze jakość usług świadczonych przez park widny
pozostawia wiele do życzenia. Niestety popływać tam się nie da. Mimo że są dwa
tory do pływania ( mówię o dwóch równoległych do zjeżdżalni niebieskiej) to
obsługa czyli ratownicy absolutnie nie zwracają uwagi, że co chwila na samym
środku toru pojawiają się jakieś taplające dzieciaki, albo starsze panie, które
akurat na samy środku toru musza omówić zawiłości nowego wzoru szydełkowego u
Malinowskiej.
W zachodnich aqua parkach, to co jest dla pływających, jest dla pływających.
Ludzie którzy przychodzą przepłynąc kilkanaście basenów, ćwiczą różne style na
wytrzymałość korzystają z toru. Kiedy chcą poplotkować, schodzą do miejsca ,
gdzie można się taplać. No i ratownicy BEZWZGLĘDNIE to egzekwują. U nas brak
reakcji z ich strony. Często widzę ludzi w średnim wieku, profesjonalnie
ubranych ( czepek, okulary) z wyćwiczonym rytmicznym oddechem krytej żabki,
którzy muszą stanąć, by ominąć taplających się na środku toru. Ratownicy zero
reakcji.
Ratownicy absolutnie nie reagują również, kiedy z szatni i łazienki wchodzi na
basen sucha osoba, czyli na pewno nie oczyściła swojego ciałka z potu i nie
zdezynfekowała kostiumu z roztoczy. To też jest gdzie indziej nie do pomyślenia.
Następnie niedobrze mi się robi, jak starsze panie z obsługi mażą tylko ciągle
tymi mopami, WCALE ich nie płucząc w miedzy czasie.
Standarcikiem w krakowskim parku są panowie monterzy w damskiej toalecie
opieszale dolewający mydła do zbiorniczków, albo reparujący kraniki. Wtedy
niestety panie chcące dokładnie się umyć, nie mogą tego zrobić, tylko
wyczyniają dziwne figury i wpychają gąbkę pod kostium kąpielowy!!! Czy naprawdę
nie powinno się robić poza godzinami otwarcia, a konserwacji i kontroli mydła
nie mogłaby robić kobieta??? Przy kwestii higieny należy również dodać, ze przy
wizycie grupki rozbrykanych dzieciaków jedna z pań z obsługi powinna CAŁY CZAS
stać przy dezynfekatorach stóp i napominać Każde dziecko. Luźno rzucona uwaga,
niestety kończy się tym, że jedynie troje pierwszych dzieci pamięta o
dezynfekcji, reszta dostarcza nam bogactwa mikologicznego w pełnym spektrum.
Kolejna sprawa dotyczy rodzinności tego obiektu. Gdzie w damskiej, jak i męskiej
(!!!) toalecie są przewijarki dla dzieci???? To co jest standardem w Ikea i
McDonalds niestety do PW jeszcze nie dotarło. Niemcy, którzy zalecają pływanie
już 3 miesięcznym babykom mają takie przewijaki. Dodatkowo np są automaty
sprzedające specjalne pieluszki do basenu, chroniące współużytkowników przed
pływaniem w basenie z niemowlęcym moczem. W naszym rodzinnym parku o takich
fanaberyjach w ogóle nie słyszeli. Nie mówiąc już o szerszych szafkach, gdzie
można wsadzić fotelik, w którym malucha przyniesiemy, specjalnej szerszej półce
przy szafce dla matek, gdzie mogą dziecko na moment położyć, zanim nie otworzą
szafki itp.
Zastanawia mnie też, gdzie jest ten mądry architekt PW, który zaprojektował te
3 rury z wodą pod ciśnieniem równolegle do traktu, po którym się chodzi.
Niestety kiedy z masażu korzysta jakiś większy człowiek, woda rozlewa się duża
kałużą na trakt i wszyscy brną w 3 cm wodzie. Ciekawe kiedy pierwsza osoba się
pośliźnie i złamie nogę.
Oczywiście można mi zarzucić manie niezadowolenia i narzekania, bo przecież
inne obiekty też nie mają wskazanych przeze mnie elementów. To fakt! Tylko że
inne były budowane dla studentów, albo powstały dawno, zaś PW miał być rodzinny
i dla wszystkich.
AQUA PARK jest ANTYRODZINNY, NIEPRZYJAZNY DLA PŁYWAKÓW, OLEWAJĄCA OBSŁUGA,
NIEZBYT HIGIENICZNY.