longwehicle
27.09.06, 20:04
Szefie! Szefie! Szef szybko wstaję!
- Co jest Edgar? Która godzina? Czy ty na głowę upadłeś? Odwal sie!
- Szefie, “ku..kowa” nagrała Lipińskiego! Afera!
- Co? Gdzie? Jak?
- W “Teraz My” pokazali
- Co? W telewizji? W mojej telewizji? Bronek, dawać mi tu Bronka
- Szefie! W TVN
- Ożeszku…. Edgar! odwal się od kota, szybko, spodnie, dzwoń po chłopaków. Za
30 minut w bunkrze.
Podziemne centrum dowodzenia organizacji Potwory i Spółka. Mimo późnej pory
(godzina pierwsza w nocy) wrze jak w ulu. Obecne jest całe ścisłe
kierownictwo. Niektórzy zaspani, w marynarkach narzuconych na piżamki. Kurski
paraduje w szlafroku w kwiatki.
- Szefie, już puszczamy, o tutaj na monitorku.
Szef ogląda w skupieniu nagranie. Twarz “Słońca Tatr” robi się coraz bardziej
czerwona. Bliscy współpracownicy wiedzą co to oznacza. Odsuwają się. Szef
zaraz wybuchnie. Lepiej być daleko.
- Co to do k* nędzy ma być? Czy ten Lipiński do końca ocipiał? Dawać go!
- Szefie, nigdzie go nie ma
- Jak to nie ma? znaleźć choćby pod ziemią!
- Szefie, co robimy?
- Wy się mnie pytacie? Mówiłem: uważać z tym kaptowaniem. W parku, w kawiarni
a ta łajza poszedł do jej pokoju hotelowego. Gdzie mój brat?
- Eeee, pojechał na Hel i kazał przekazać, że Szef ma sam wypić to piwo. On
nie ma zamiaru do narodu przemawiać.
- I co ja mam teraz zrobić mądrale?
- Może zdymisjonować? Przeprosić….
- Kuchciński, ty to ciaglę przepraszasz, że żyjesz. Już ja ci przeproszę.
- Idziemy w zaparte Szefie. Powiemy, że to wredny atak lewaków, liberałów i
służb specjalnych. Prowokacja szefie, prowokacja. Ciemny lud uwierzy.
- Jacuś, serce moje, ty zawsze wiesz co robić. Daj buzi, morda…
- Szefie, nie trzeba, naprawdę nie trzeba. Szef wie, że ja dla Szefa wszystko
- No dobra, a ty Kuchciński przygotuj się jutro na konferencję, ale porządnie!
- Tak jest.
- Marek odpowiada na komendy?
- Tak Szefie, wymieniliśmy parę układów i teraz jest ok
- To go zaprogramujcie na jutro i do roboty panowie! do roboty!
Fraglesi