peerelski
13.10.06, 10:33
PiS odziedziczył dramatyczne problemy społeczne: wysokie bezrobocie, rozległe
obszary ubóstwa, korupcja, coraz groźniejsza przestępczość, niewydolność
służby zdrowia, nieudolny wymiar sprawiedliwości, stałe obniżanie poziomu
wykształcenia, katastrofalnie niskie nakłady na naukę i wiele innych.
Stała się pilna debata nad reformą państwa i możliwie szybka i trwała jego
naprawa. Logiczne, że aferzyści, politycy, urzędnicy poprzedniej władzy,
prezesi spółek państwowych i banków zarabiających miliony złotych wszystko
zrobią, żeby ich fotel był niezagrożony i żeby mogli utrzymać swe wysoko
płatne stanowiska, oraz obsadzać się według ściśle partyjnego klucza.
Jestem pewny, że prędzej czy później ujrzą światło dzienne przedwyborcze
rozmowy Tuska z bankowcami i biznesmenami - kandydatami na stanowiska w
niedoszłym rządzie, którzy ogromne pieniądze włożyli w jego kampanię wyborczą
i teraz chcą je odzyskać.
Od tych grup nacisku (GTW) Tusk dostał ostatnią i ostateczną szansa - jego
czas kończy się 12 listopada - z dniem wyborów.
Zdzisław Raczkowski
red. nacz. www.aferyprawa.com