Dodaj do ulubionych

Błoto Ruczaju

19.10.06, 23:25
nie chce się wierzyć...

miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3694092.html
"- Zmieniam Kraków na lepsze. Wiem, co dalej! - z takim hasłem Jacek Majchrowski, obecny prezydent Krakowa, rozpoczął kampanię wyborczą. Mówił, że jedna kadencja to za mało. Potrzebuje kolejnej, by dokończyć to, co zaczął.

Prezydent Jacek Majchrowski
W roli kandydata na prezydenta Jacek Majchrowski wystąpił po raz pierwszy wczoraj w Klubie pod Jaszczurami. - Moi konkurenci są w komfortowej sytuacji. Mogą krytykować mnie i na tym budować swą pozycję. Ja muszę pokazać, co zrobiłem i co zamierzam zrobić - mówił zebranym na sali kandydatom na radnych startującym z jego komitetu.

Prezydentowi w tej kampanii nie będzie jednak łatwo, bo jego bilans inwestycyjny jest mniej spektakularny niż poprzednika Andrzeja Gołasia, który - choć rządził jedną kadencję - zdążył w tym czasie wybudować dwa mosty i kilka dróg.

Być może dlatego Jacek Majchrowski tłumaczył, że przez pierwsze dwa lata nie mógł zbyt wiele zdziałać, bo zadłużenie miasta wiązało mu ręce. - Mimo tego rozpocząłem pewne inwestycje. Nie chcę, by ktoś spijał z nich w następnej kadencji śmietankę - nie krył. O jakie inwestycje chodzi? - Chciałbym Rynek skończyć, w przyszłej kadencji będzie też gotowy Pawilon Wyspiańskiego i hala widowiskowo-sportowa. W zasadzie jest też podpisana umowa w sprawie centrum kongresowego - odpowiadał.

Jacek Majchrowski zapowiedział zorganizowanie w trakcie kampanii trzech otwartych debat z mieszkańcami: o komunikacji, o bezpieczeństwie i sporcie oraz o Nowej Hucie. - Zapraszam na nie moich konkurentów. Zamiast chodzić w błocie po Ruczaju, niech przyjdą na dyskusje i przedstawią własne pomysły - zaproponował Majchrowski, nawiązując do działań kontrkandydatów Tomasza Szczypińskiego i Ryszarda Terleckiego, którzy wsparli protest mieszkańców Ruczaju przeciw budowie na tym osiedlu bloków komunalnych.

Majchrowski tłumaczył też, dlaczego nie zdecydował się na zblokowanie swoich list z komitetem centrolewicy SLD + SdPl + UP + PD. - Skoro przez cztery lata mówiłem o apolityczności i zerwaniu z polityką, nie mogłem postąpić inaczej.

Zapewniał jednak, że nie wypiera się swych lewicowych korzeni. - Nigdy nie ukrywałem moich poglądów, które uważa się za lewicowe. Ale dziś już nie wiadomo, co jest lewicą, a co prawicą - odpowiadał. Czy w ogóle życzyłby sobie, by np. komitet centrolewicy uznał go za swego kandydata w wyborach na prezydenta Krakowa? - Liczę na poparcie mieszkańców. Jeśli jakiś komitet powie: "popieramy pana", będę wdzięczny. Ale nie zabiegam o poparcie żadnej partii - odcinał się od sojuszników z poprzedniej kampanii. Na koniec odsłonięto wyborczy plakat z podobizną prezydenta i napisem: "Kraków wolny od polityki. Gwarantuję!".
Obserwuj wątek
    • sebael Re: Błoto Ruczaju 20.10.06, 10:42

      > Majcher >> - Zapraszam na nie moich konkurentów. Zamiast chodzić w błocie po Rucz
      > aju, niech przyjdą na dyskusje i przedstawią własne pomysły - zaproponował Majc
      > hrowski, nawiązując do działań kontrkandydatów Tomasza Szczypińskiego i Ryszard
      > a Terleckiego

      Cóż, może Prezio Majcher boi się, że pobrudzi sobie swoje nowe trzewiczki ;)
      A na poważnie - w jakiej pogardzie i w którym miejscu swego ciała musi mieć pan
      Majchrowski mieszkańców Ruczaju - ludzi którzy w większości wypruwają sobie
      flaki chcąc w miarę godnie mieszkać. Wielu z nas się ostro pozapożyczało, tyramy
      po wiele godzin dziennie żeby jakoś wyjść na swoje. Majchrowski chyba stawia
      znak równości pomiędzy mieszkańcami wziętych na długi kredyt mieszkań w blokach,
      a mieszkańcami "Wóljustowskich" (mam na myśli możliwości finansowe), a jako
      lewiceusza kłują go w oczy i jedni i drudzy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka