Dodaj do ulubionych

Bezkarność na dwóch kółkach

    • Gość: ag A to nie wolno jeździć po polnych drogach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 08:37
      Jest takie prawo czy tylko wam się nie podoba? Może jeździć rowerzysta, chłop
      traktorem własnej roboty, to i może motocyklista. No chyba że sobie kupicie tę
      dróżkę i ogrodzicie... I nie rozumiem jak można nie usłyszeć crossa i wleź pod
      koła.
      Swoją drogą ktoś powinien pomóc zakompleksionym, agresywnym impotentom
      protestującym przeciw motocyklom, paralotniom, awionetkom, motorówkom i
      wszystkim, którzy mają jaja.

      (nie jeżdżę motocyklem, nawet samochodem; ale duszno mi się robi od terroru
      pseudoekologicznego lobby ze srającymi, ujadającymi i zagryzającymi pieskami,
      którym przeszkadza wszystko i wszyscy)
      • Gość: aa Re: A to nie wolno jeździć po polnych drogach? IP: *.autocom.pl 25.10.06, 08:43
        Sam jesteś zakompleksiony! Jak idę z dziećmi do lasu, to pododdychać świeżym
        powietrzem, a nie smrodem z motocyklowej rury wydechowej przy akompaniamencie
        warczącego silnika. Tak, motor słychać z daleka, tylko rozpędzona maszyna nawet
        pod górę porusza się szybciej niż pieszy. A dzieci na wycieczce to mam na smyczy
        prowadzić, zeby się im nic nie stało? A może całą rodzine poprzebierać w stroje
        bramkarza-hokeisty?
        • Gość: Albin Siwak Re: A to nie wolno jeździć po polnych drogach? IP: 217.153.145.* 25.10.06, 09:54
          A ja nie życzę sobie ogladać twoich rozwrzeszczanych, obsmarkanych bachorów. I co?
          • sierzant_nowak to, ze rozwrzeszczane bachory sa tam legalnie 25.10.06, 11:28
            a debil na crossie nie. Proste?
            • Gość: Albin Siwak Re: to, ze rozwrzeszczane bachory sa tam legalnie IP: 217.153.145.* 25.10.06, 16:00
              Szanowny przedmówca nie użył argumentu legalności, tylko podkreślał fakt
              posiadania dzieci. Ja dzieci nie cierpię i co? Nie wolno mi? A co do legalności,
              to powinno to być jasno stwierdzone + oznakowanie + konsekwentne karanie. I
              niech nie gadają, że się nie da, bo kłusowników chyba jakoś łapią? Inną sprawą
              jest utrzymywanie bezsensownego prawa, wszystko jest dla ludzi i państwo jako
              wspólnota swoich obywateli powinno im ułatwaić spędzanie wolnego czasu, a nie
              tylko zakazywać. Gyby były wyznaczone szlaki motorowe w jakimś ciekawym terenie,
              to na pewno nikt by nie straszył turystów na pieszych szlakach. Najłatwiej
              opluwać, ale samemu to by się na quadzie pojeździło, co?
              • gniewko_syn_ryba Re: to, ze rozwrzeszczane bachory sa tam legalnie 25.10.06, 17:08
                Tow. Siwak, nie pieprzcie bez sensu. Obowiązujące obecnie prawo wyraźnie
                zakazuje wjazdu do lasów pojazdów mechanicznych nawet tam, gdzie nie ma znaku
                zakazu wjazdu !!! Z drugiej strony, jest wcale niemało torów crossowych, gdzie
                pasjonaci takiej jazdy mogliby się wyżywać. Może problem w tym, że tory te są
                płatne ale chyba ludzie ci do najuboższych nie należą... ? Sam mam terenówkę
                ale nigdyw życiu nie przyszłoby mi do głowy, żeby jeździć nią np. po tynieckich
                lasach, jak robi to wielu quadowców... Nb. dróżki te, to żadne wyzwanie bo można
                by je przejechać bez najmniejszego problemu zwykłą osobówką... Zresztą po co
                jeździć nielegalnie po lasach skoro jest mnóstwo znacznie trudniejszych dróżek
                polnych, na których można się do woli wyżywać ! :)
              • Gość: 15 latek JaWasNieRozumie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 20:27
                Mam 15 lat jezdze na crossie bo sprawia mi to przyjemnosc jak innym np. ogladanie telewizora,jezdzenie na rowerze. Jak przejezdzam w lesie obok ludzi zawsze zwalniam i przejezdzam bardzo spokojnie (do 10KM/H) .
                Byście mnie postrzelili za to ze jezdze sobie po lasach ????
                Jakby państwo wyznaczylo specialne szlaki w lesie dla motocyklistow to nie jezdzili bysmy po szlakach turystycznych.
                A jezdzenie po torze motocrossowym staje sie monotonne.

                PS.Ja nie jezdze miedzy drzewami tylko po wydeptanej sciezce.
          • Gość: Leppiej Kretyn IP: *.ija.csic.es 25.10.06, 13:02
            Kolego, jestem zbieraczem skamienialosci. Wyobraz sobie, ze wykopuje dziure na
            samym srodku drogi polnej BO MI WOLNO. Co bys wtedy powiedzial?

            A wyznacznikiem jaj u faceta jest odpowiedzialnosc.
            • Gość: Albin Siwak Re: Kretyn IP: 217.153.145.* 25.10.06, 16:02
              Dzień dobry, Albin Siwak jestem.
              Ad rem. Jeżeli, jak napisałeś, WOLNO ci wykopywać dziurę, to sobie WYKOPUJ. Co
              mnie to obchodzi?
              • Gość: Leppiej Sorry - mialo byc wyzej IP: *.ija.csic.es 25.10.06, 16:24
                Nie pod twoja wypowiedzia chcialem ta podpiac, ale goscia, ktory uwaza, ze jak
                wolno jezdzic po drogach polnych traktorom to i wolno jemu na crossowej
                maszynce. Jakby wpadl w dziure, ktora mi wolno wykopac, to byc moze by zmienil
                zdanie nt. granic wolnosci.
                Oczywiscie nigdy tego nie robie jezeli mogloby to zagrazac komukolwiek

                Sorry.
                • gniewko_syn_ryba Re: Sorry - mialo byc wyzej 25.10.06, 17:12
                  Na POLNEJ drodze to niech on sobie jeździ do woli (aż go właściciel widłami nie
                  pogoni... ;))) ) ale nie na LEŚNEJ !!!
                • Gość: enduro man Re: Sorry - mialo byc wyzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 13:39
                  do leppiej. Jeśli lubisz kopać dziury to kop. Jeśli motocykliści na
                  zarejestrowanych motorach enduro jeżdzą sobie po polnych drochach i wybojach,
                  nie tylko po szlakach, to co ci do tego że głośno i kurzy?? zakazuj samolotom
                  latac i pisz petycje ze straszą zwierzynę. Pamiętaj że na takich drogach nie ma
                  poboczy dla dla pieszych i chadzasz tam sobie z rodzinką lub bez na własna
                  odpowiedzialność i jak cię coś przestraszy lub zakurzy to miej pretensje do siebie.
      • Gość: TM Re: A to nie wolno jeździć po polnych drogach? IP: *.acn.airbites.pl 25.10.06, 08:49
        Człowieku zastaanów się nad jednż rzeczą. jak ktoś wyskakuje z prędkością 60
        km/h za zakretu pod górę na pieszym szlaku turystycznym to może się wydarzyć
        nieszczęście. Zresztą po przejechaniu 10 crossów po takiej ścieżce rozwala ją.
        To teraz zastanów się kto ma ją poprawiać za czyje pieniądze ??? . Wiesz tez
        można kupić czołg i jeździć po asfalcie i mówić że ma się prawo (przenośnia do
        przeładowanych ciężarówek na drogach).
        NIe jeestem przeciw crossowcom tylko przeciw niektórym idiotom bez wobraźni.
        Też latam na paralotni i nie jestem przeciwny temu sportowni ale niektórzy
        idioci tez zagrażają i sobie i innym(tam w powietrzu też).
      • Gość: Hauhau Re: A to nie wolno jeździć po polnych drogach? IP: *.ca.pw.edu.pl 25.10.06, 08:50
        A i owszem, mają może jaja ale kurze zamiast mózgu.Na publicznych drogach
        trzeba się tak poruszać, żeby nie zagrażać innym użytkownikom a te bezmózgowia
        rozjeżdzają ludzi.Po drugie trzeba być totalnym debilem, żeby wjeżdżać takim
        pojazdem do rezerwatu. Forsa, nie forsa a słoma z obuwia zawsze wylezie.
      • Gość: elwu Re: A to nie wolno jeździć po polnych drogach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 08:52
        E tam, nie znasz sie - pijani sobotni kaskaderzy to dopiero maja JAJA!
      • Gość: regregor Re: A to nie wolno jeździć po polnych drogach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 08:54
        Jest takie prawo: ( patrz. Ustawa o ochronie gruntów rolnych i leśnych, w tym
        dotyczące zakazów/nakazów art.: 3, 15 i 20; Ustawa o lasach, w tym dotyczące
        zakazów/nakazów art.: 26-30 ustawy; Prawo o ruchu drogowym, w tym dotyczące
        zakazów/nakazów art.: 65-65i ustawy; Ustawa o ochronie przyrody, w tym
        dotyczące zakazów/nakazów art.: 45). Rower i furmanka może do lasu wjeżdżać
        gdzie chce i kiedy chce, chyba że to rezerwat (wyjaśniam, że nie są to tzw.
        pojazdy silnikowe). Chłop traktorem też może jeśli korzysta z drogi do posesji
        lub pola. Proponuje odwiedzić inne kraje i inne kultury (np. Austria) i
        przekonać się jakie są gdzie indziej wzory zachowania społecznego.
        • greg0.75 Re: A to nie wolno jeździć po polnych drogach? 25.10.06, 09:04
          Ano. A nawiązując do pytania "ag" - większość polnych dróg JEST prywatna i owszem, spotkałem się z przypadkiem że właściciel rozkopał taką drogę żeby mu upraw nie rozjeżdżać.
      • zigzaur Re: A to nie wolno jeździć po polnych drogach? 25.10.06, 08:55
        Kto ma jaja, ten wyżywa się w seksie a nie na dziwacznych pojazdach.

        To właśnie szaleńcy motocyklowi są impotentami.
      • Gość: phroof Re: A to nie wolno jeździć po polnych drogach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 09:12
        Co za prymityw...aż się rzygac chce.
      • Gość: love_you_all _________Wszystko mozna, tylko z glowa__________. IP: *.hay.dialup.dodo.com.au 25.10.06, 09:22
        Gość portalu: ag napisał(a):
        "Swoją drogą ktoś powinien pomóc zakompleksionym, agresywnym impotentom
        protestującym przeciw motocyklom, paralotniom, awionetkom, motorówkom i
        wszystkim, którzy mają jaja"

        Szkoda tylko, ze z tymi "jajami" nie dostali mozgu do kompletu.
        Chodzi o to, zeby uszanowac prawo do wypoczynku takze drugiej osoby a ryczenie
        silnikiem na jeziorze czy w lesie nie ma nic wspolnego z posiadaniem "jaj".
        Moim zdaniem umiejetnosc wspolzycia i dzielenia przestrzeni z innymi jest
        objawem braku kompleksow, zas dowartosciowywanie sie 100 konnym ryczacym
        silnikiem tych kompleksow jest objawem.
        Jezeli ktos lubi ten sport, prosze bardzo, tylko pamietajmy, ze jak w kazdym
        sporcie istnieja reguly i areny do jego uprawiania. Jezeli ktos jezdzi po
        rezerwacie, czy w miejscu zabronionym to nie jest to zaden sport, jedynie
        wandalizm i chamstwo.
        Jestem za rozbudowa tras do motocrossu, jak najbardziej, gminy moga swietnie
        zarabiac, budujac takie trasy i na nich zarabiajac, przyciagajac w weekendy
        rzesze amatorow motocrossu, organizujac zawody, rozwijajac uslugi. Po co do
        kogos strezelac, jak mozna zarobic? :-))))
        • mejlmi Re: _________Wszystko mozna, tylko z glowa_______ 25.10.06, 09:28
          Gość portalu: love_you_all napisał(a):
          "Jestem za rozbudowa tras do motocrossu, jak najbardziej, gminy moga swietnie
          > zarabiac, budujac takie trasy i na nich zarabiajac, przyciagajac w weekendy
          > rzesze amatorow motocrossu, organizujac zawody, rozwijajac uslugi. Po co do
          > kogos strezelac, jak mozna zarobic? :-))))"

          Oczywiscie, wtedy tez w interesie gminy, bylby zakup dla lesnikow kilku motorow
          terenowych i innego sprzetu umozliwiajacego pilnowanie zamknietych dla
          motocrossu obszarow i w ten sposob "zachecanie" do korzystania z oferowanej
          przez gmine infrastruktury.





      • Gość: p.j. Re: A to nie wolno jeździć po polnych drogach? IP: *.chello.pl 25.10.06, 10:42
        > nie rozumiem jak można nie usłyszeć crossa i wleź pod
        > koła.

        Trzeba chyba jeszcze mieć nadludzki refleks, żeby uskoczyć. Nawet przed
        rowerzystą wypadającym zza rogu na ulicy. A co dopiero przed crossowcem.
        Poza tym uskoczysz w jedną stronę, a kolesia zniesie na zakręcie albo
        wykrocie akurat tam gdzie uskoczyłeś - to nie jest przewidywalna trajektoria.
        Poza tym zaczekaj, aż taki idiota przejedzie kogoś, kogo znałeś, może
        zmienisz zdanie (dla informacji - człowiek zabity pod Kudłaczami był
        znajomym moich rodziców i byłam przy tym, jak inna ich znajoma, która była
        przy wypadku, zadzwoniła do mojej mamy - nie życzę ci takiej reakcji na
        niespodziewaną wiadomość).
        • bjoernrider Re: A to nie wolno jeździć po polnych drogach? 25.10.06, 11:03
          Największym problemem w naszym kraju obecnie jest ewidentnie głupota. Ludzie
          przestali myśleć tylko plują jadem i zachowują się w swych wypowiedziach jak
          nakręceni fanatycy, szczekając i plując na wszystkie strony. To się powinno
          leczyć albo jeszcze lepiej eliminować.
          Jak to robić? Ano obserwować komentarze do artykułów w sieci. Jako banda
          ćwierćinteligentów o rozumach węższych niż przedziałek w dupie powinniście
          zostać wysłani na leczenie albo poddani biodegradacji, bo wasze bezmózgowie
          jest zagrożeniem dla społeczeństwa. Szczekacie jak bezzębne kundle a chyba
          żaden z Was nie ma pojęcia o jeżdżeniu na motocyklu. Popatrzcie co wyrabiają na
          drogach własciciele super bryk przywiezionych z zachodu, turboszrotów. Jak ktos
          nie wierzy, odsyłam do statystyk. W 2005 roku w Wielkopolsce zaistniało ponad
          36 tys "zdarzeń drogowych", motocykliści byli sprawcami ilu? Ano 160!!! Jak
          komuś się chce policzyć jaki to ułamek procenta. Zajrzyjcie i zobaczcie na
          własne oczy, bo pojęcie macie jak świnia o kosmosie.
          Gdyby wyeliminowac kretynów, kórzy swoimi samochodami powodują zagrożenie,
          byłby raj na ziemii, a tego artykułu nie miałby kto komentować jak podejrzewam.
          Jesteście chorzy, ograniczeni, biedni idioci. Żal mi Was. Nawet niektózy nie
          umieją porządnie po polsku pisać.
          Zróbcie przysługę ludzkości, a jak Was na to nie stać to worek po ziemniakach i
          czołem w drzwi kościoła, praworządni, intelektualnie upośledzeni ciemniacy.
          • Gość: divak2 Re: A to nie wolno jeździć po polnych drogach? IP: *.ift.uni.wroc.pl 25.10.06, 11:06
            > W 2005 roku w Wielkopolsce zaistniało ponad
            > 36 tys "zdarzeń drogowych", motocykliści byli sprawcami ilu? Ano 160!!! Jak

            Ale w Wielkopolsce nie ma gór...
          • Gość: leming Re: A to nie wolno jeździć po polnych drogach? IP: *.aster.pl 25.10.06, 11:17
            Sluchaj, dziecko, nie pie..od rzeczy. Nie rozmawiamy tu o zlomach, ktorymi
            jezdzi pol Polski, tylko o crossowych motorach na gorskich szlakach. Ponial? Na
            szlaku w gorach z cala pewnoscia zadne auto wypadku nie spowoduje, bo sie - na
            szczescie - nie zmiesci. A motor moze.
          • Gość: zuza Re: A to nie wolno jeździć po polnych drogach? IP: *.aster.pl 25.10.06, 11:47
            Super, porzucałeś sobie inwektywami, lepiej Ci? A teraz przeczytaj jeszcze raz
            to co napisałeś i może zauważysz, że zupełnie nie na temat.
          • Gość: luomiestradeur Re: Czołem w drzwi kościoła?. IP: 81.219.149.* 25.10.06, 12:27
            Żeby jeszcze bardziej zgłupieć?.
          • Gość: regregor Re: A to nie wolno jeździć po polnych drogach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 12:54
            Poza tym problemem są też notoryczne kradzieże ziemniaków z pól, i to całymi
            workami! Ale to nie na temat.
        • Gość: Marek Re: A to nie wolno jeździć po polnych drogach? IP: 80.53.77.* 25.10.06, 11:03
          > Trzeba chyba jeszcze mieć nadludzki refleks, żeby uskoczyć

          a czy czasami ten znajomy znajomej nie chciał zatrzymywć tego kolesia na
          motorze?
      • Gość: kasia Re: A to nie wolno jeździć po polnych drogach? IP: *.bib.fil.us.edu.pl 25.10.06, 11:16
        Chyba nigdy nie przeżyłeś niespodziewanego widoku kół na wysokości swojej
        twarzy, wylatujących zza zadrzewionego zakrętu. Ja po autostradzie nie
        spaceruję, więc dleczogo oni jeżdżą tam gdzie jest zakaz? Dlaczego to ja się
        mam z nimi liczyć, mieć jaja i radośnie uskakiwać w krzaki. Rozumując w ten
        sposób , należy stwierdzić, że Bin Laden też miał jaja.
        • Gość: enduro man Re: A to nie wolno jeździć po polnych drogach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 13:49
          nie kładź sie na szlaku tylko obok to na pewno nie zobaczysz kół na wysokości
          głowy. peace
      • Gość: zorro_zx Re: A to nie wolno jeździć po polnych drogach? IP: 195.136.249.* 25.10.06, 15:10
        I chłop na traktorze, i gó..arz na pierdzącej motorynce, i cham na crossie -
        wszyscy przekraczają prawo. I wszyscy niszczą PRZYRODĘ. Jeżeli nie wiesz, co to
        takiego to do szkoły. A co do jaj i adrenaliny - równie dobrze mozna rozwalić
        łeb na przygotowanym torze, co w lesie. I co jakiś czas taki kozak ląduje w
        szpitalu z przetrąconym kręgosłupem. Ale na torze wolno - sobie, i tylko sobie.
        I jescze trzeba zapłacić. A po lesie jeżdżą gó..jady, którzy dorwali kawałek
        sprzętu, a tor już ich nie stać. Adrenalina. Jaja. Chyba amfetamina?
      • Gość: eptesicus do lasu nie wolno wjeżdżać! IP: *.chello.pl 25.10.06, 16:32
        to wykroczenie - KARANE. Wjeżdżanie motocyklem do rezerwatu TEŻ KARANE. Pytasz
        sie czy "nie wolno"? Otóż nie wolno!!!! Rezerwaty tworzy się w innych celach,
        na pewno nie po to, żeby słuzyły jako tor motocrossowy. To samo dotyczy terenów
        leśnych - maja one konkretne funkcje (gospodarcze, ekologiczne i społeczne) i
        sportów motorowych się do nich nie zalicza
    • Gość: Iwa Re: Bezkarność na dwóch kółkach IP: *.chello.pl 25.10.06, 08:38
      Od lisów to się odwal. Przeszkadzają Ci?
      • Gość: Satefun Re: Bezkarność na dwóch kółkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 09:16
        > Od lisów to się odwal. Przeszkadzają Ci?

        Przecież napisał "wściekłe". Umiesz czytać?
        Mi też wściekłe lisy raczej przeszkadzają.
        A nawt nie-wściekłe w zbyt dużych ilościach... Pewnie nie interesuje Cię, że te
        cholery powyżerały prawie wszystkie zające i mocno przetrzebiły populacje
        innych mniejszych od siebie leśnych zwierząt. Rudzielce łatwo się adaptują do
        nowych warunków, są inteligentne, a co najważniejsze niezdatne do spożycia i
        niemodne jako element ubioru. Parający sie mordowaniem dla przyjemności ludzie
        tzw. "myśliwi" wolą zabijać bardziej gnuśne i okazałe stworzenia, za którymi
        nie trzeba się uganiać ze swoim (przeważnie) grubym bebechem po chaszczach i
        których zwłoki lepiej zaspokoją ich perwersyjną potrzebę wieszania zwierzęcych
        szczątków na ścianach swoich siedzib.

        Zajęcy Ci nie szkoda? A może Ci przeszkadzają?

        A debilom na motorach po prostu trzeba konsekwentnie dowalać kilkutysięczne
        grzywny, a na poczet ich zapłaty konfiskować narzędzia występku.
        • Gość: eptesicus Re: Bezkarność na dwóch kółkach IP: *.chello.pl 25.10.06, 17:23
          > > Od lisów to się odwal. Przeszkadzają Ci?
          >
          > Przecież napisał "wściekłe". Umiesz czytać?
          > Mi też wściekłe lisy raczej przeszkadzają.
          > A nawt nie-wściekłe w zbyt dużych ilościach... Pewnie nie interesuje Cię, że
          te
          >
          > cholery powyżerały prawie wszystkie zające i mocno przetrzebiły populacje
          > innych mniejszych od siebie leśnych zwierząt.

          bylo nie szczepić! Zlikwidowano najwazniejszy czynnik regulujacy ich (lisów)
          liczebnosc. Zresztą zanik zająca szaraka w Europie wiąże się bardziej ze
          zmianami w rolnictwie i krajobrazie
          • Gość: gosc Re: Bezkarność na dwóch kółkach IP: *.chello.pl 26.10.06, 20:16
            A tak przy okazji. Zając jest nadal zwierzęciem łownym. Lisy są winne , a
            mysliwi nie?
    • Gość: TM Bezkarność na dwóch kółkach IP: *.acn.airbites.pl 25.10.06, 08:41
      No tak oni tylko spotykają się na zawodach - ciekawe i uczą się na zawodach
      jeździć. Bo jeżdżą tylko na zawodach.
    • magia_sieci Bezkarność na dwóch kółkach 25.10.06, 08:42
      Identyczna sytuacja ma miejsce w Beskidach..Wokolicach hali
      Boraczej..Lipowskiej..Słowianki..na Krawców Wierchu..Szlakami turystycnymi pędzą
      niesprawne quady motocykle..a kieyjacy nimi znajdują sie pod wpływem alkoholu i
      zachowująsię agresywnie.Pod koniec września jeden z tych "dzentelmenów" o mało
      co nie rozjechał na szlaku mojego 13 letniego syna.Po zwróceniu uwagi o mało co
      nie doszło do rękoczynu.Byłam sam..a do tego pana wkrótce dołaczyli
      koledzy.Zawiadomiłem policję..urżad gminy..zarzad Żywieckiego Parku
      Krajobrazowego oraz PTTK...odzewu i jakiejkolwiek reakcji nie było.Nie pozostaje
      nic innego jak czekac na wypadek smiertelny..moze wtedy ktoś cos z tym zrobi.
    • Gość: TM Bezkarność na dwóch kółkach IP: *.acn.airbites.pl 25.10.06, 08:43
      W końcu KTOŚ poroozpina jakies linki na trasach przejazdu i zakonczy sie to
      wypadkiem. Zawsze można powiedzieć ze to był sznur na bielznę.
    • Gość: AGAR Bezkarność na dwóch kółkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 08:46
      Sprawa wygląda fatalnie!!! I pomimo, że potrafię zrozumieć pasję motocrosowców,
      to uważam, że szlaki turyst. i lasy to nie miejsce na takie szaleństwa. Miałam
      bowiem wątpliwą przjemność spotkania z nimi na szlaku i w ostatniej sekundzie
      zeskoczyłam z "linii strzału". Więc proszę szanownych zapaleńców tego sportu o
      odrobinę szacunku dla ludzi, zwierzaków i lasów!!! Pasja zbudowana na głupocie
      prędzej czy później pokona was własną bronią!!!!
    • zigzaur Odstrzeliwać! 25.10.06, 08:46
      Zorganizować specjalną jednostkę policji, pod dowództwem policjanta z
      miejscowości Chodel.

      Odstrzeliwać jak wściekłe psy.
      • Gość: Zośka! Rozpiąć druty! IP: *.bredband.comhem.se 25.10.06, 08:49
        Niech głowy się potoczą!
        • hehenio Za dużo roboy. Ja wywlekam konary, gałęzie itd. 25.10.06, 09:43
          Czasem strugam kolczatki z gałęzi.
          Raz widziałem przy "moim" konarze trochę moto-śmiecia. Pewnie się któryś sk -syn wygrzmocił.
          • Gość: love_you_all Re: Za dużo roboy. Ja wywlekam konary, gałęzie it IP: *.hay.dialup.dodo.com.au 25.10.06, 10:08
            hehenio napisał:

            > Czasem strugam kolczatki z gałęzi.
            > Raz widziałem przy "moim" konarze trochę moto-śmiecia. Pewnie się któryś sk -
            sy> n wygrzmocił"

            Tym samym zrownales sie z nimi a moze nawet ich przebiles, stwarzajac swiadomie
            zagrozenie zycia. Kalemu ukrasc krowa zle, Kali ukrasc krowa-dobrze
            Gratulacje!!
            • Gość: divak2 Re: Za dużo roboy. Ja wywlekam konary, gałęzie it IP: *.ift.uni.wroc.pl 25.10.06, 10:45
              > Tym samym zrownales sie z nimi a moze nawet ich przebiles, stwarzajac swiadomie
              >
              > zagrozenie zycia

              A oni to nie zagrożenie tylko sielanke stwarzają. Walnij się w łeb.
        • Gość: wuerek Re: Rozpiąć druty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 17:15
          takiego debila pancernego jak autor "rozpiąc druty" powinni wywieśc na
          kamczatkę bo nie wiadomo co mu jeszcze za "ZŁOTY POMYSŁ" wpadnie do tego
          pustego łBA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: juerek Re: Rozpiąć druty! IP: 81.219.149.* 25.10.06, 21:44
            Nauczy cię kretynie, że do lasu nie wolno wjeżdżać. Poczujesz to na własnym
            łbie. Założę się z tobą, że już nie wjedziesz po raz drugi.
        • Gość: wuerek Re: Rozpiąć druty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 17:28
          GRATULUJĘ pomysłu i fantazji ZOŚCE widać ze logiczne myslenie bardzo ją boli
          wizyta na BABIŃSKIEGO u dobrego doktora potzebna od zaraz!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          (KRAKUSY BEDA WIEDZIEĆ JAKI TO SZPITAL)
      • Gość: wats Re: Odstrzeliwać! IP: 193.24.24.* 25.10.06, 09:15
        Nie dziwie sie ze partie faszystowskie maja w Polsce takie wzięcie.
        Gratuluję światopogladu wszystkim wypowiadającym się w podobnym tonie jak
        zigzaur.

        Tak dla porownania codziennie 15osób jest zabijanych na asfaltach, codziennie!

        I tylko 1 z nich ginie przez pijanego kierowce. Reszte zabijaja tacy faszysci
        jak Wy. Pełni gniewu, oburzenia gdy nie chodzi o nich.
        • lambert77 Re: Odstrzeliwać! 25.10.06, 09:33
          oj bo się zaraz popłaczę nad losem biednych motocrossowców.
        • Gość: leming Re: Odstrzeliwać! IP: *.aster.pl 25.10.06, 11:19
          > Tak dla porownania codziennie 15osób jest zabijanych na asfaltach, codziennie!

          Dlaczegio odwracasz kota ogonem? Brak argumentow? Motocrossowcy jezdzacy po
          szlakach w gorach lamia prawo i zagrazaja zyciu innych uzytkownikow tych szlakow
          - i o tym tu rozmawiamy. Mozesz nazwac faszysta, kogo chcesz, ale faktow nie
          zmienisz.
    • Gość: hape Re: Bezkarność na dwóch kółkach IP: *.89.rev.vline.pl 25.10.06, 08:51
      Motocykliści to nie jedyny problem. Mieszkam na obrzezach miasta. Postrachem ludzi uprawiajacych okoliczne poletka sa ludzie ktorzy kupili sobie samochody niby terenowe (tzw "miejskie terenowki" to dla mnie zaden samochod terenowy). Jezdza po wszystkim. Ludzie tez musza im uciekac z drogi. No i regularnie przejezdzaja ludziom przez srodek pola. Co ich obchodzi ze na rozjezdzonej ziemi nic nie wyrosnie a ludzie z tego maja kilka groszy. Spryciarze jezdza bez tablic rejestracyjnych a zanim dojedzie policja (z reszta czym ma ich scigac?) gosci juz nie ma.
    • Gość: Robert Bezkarność na dwóch kółkach IP: *.chem.uni.wroc.pl 25.10.06, 08:54
      Podczas wędkowania na Odrze niedaleko wsi Łomy spotkałem trzech takich
      osobników, którzy terroryzowali ryczącymi silnikami kilkadziesiąt osób.
      Niszczyli darń, rozjeżdzali ostrogi. Trwało to około 3 godzin.
      • Gość: Sebastian Re: Bezkarność na dwóch kółkach IP: 81.219.149.* 25.10.06, 12:34
        A te kilkadziesią osób z podziwem i rozwartymi gębami stało i patrzyło na tych
        trzech osobników?. Czy nie mogli im poprostu spuścić wp...l w ramach
        przystosowania społecznego?.
        • Gość: motocroos&enduro Re: Bezkarność na dwóch kółkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 21:32
          jestem motocyklistą od dawien dawna chodz jestem bardzo młody,motocrosse jaram się już od dawna i BEDE JEZDZIL TAM GDZIE MI SIE PODOBA te motory sa kurew***glosne zawsze mozna zejsc. jak by mi ktos wetknol patyka w kolo jak tu przeczytalem wypowiedz jakiegos durnia to prawdopodobnie nic by mi sie nie stalo !!! gorzej z tym drugim. tacy szyscy jestescie twardzi a jak cos sie dzieje to spie..cie!!
          motocroos&enduro rządzi
          • gniewko_syn_ryba Re: Bezkarność na dwóch kółkach 14.11.06, 22:31
            Gość portalu: motocroos&enduro napisał(a):

            > jestem motocyklistą od dawien dawna chodz jestem bardzo młody

            i do szkoły masz pod górkę... choć s namy na motori

            > motocrosse jaram

            chyba nie tylko motocross...

            > i BEDE JEZDZIL TAM GDZIE MI SIE PODOBA

            To sobie jeździj... po ogródku swojej mamusi !!!
          • pawelkrzyzanowski Re: Bezkarność na dwóch kółkach 14.11.06, 22:53
            I tylko na tyle Ciebie stać? Na pogradę dla prawa i przyrody? Jesteś zwykłym
            żałosnym tchórzem. Skończysz jak puch marny
    • mila9911 Bezkarność na dwóch kółkach 25.10.06, 08:57
      Jak zwykle,nie potrafimy nic zrobić bo nie pamy prawa.A Oni mają i mogą robić
      co chcą.Jeżeli leśnicy nie potrafią lamać polskiego prawa to niech poszukają
      prawnika który jest milośnikiem przyrody.On im znajdzie takie luki w polskim
      prawie że ho ho. No ale komu bysię chcialo ????????????????
      • Gość: kwas Re: Bezkarność na dwóch kółkach IP: 80.51.229.* 25.10.06, 19:34
        czytam te wszystkie posty i nie wiem czy sie śmiać czy płakać... tak sie składa
        ze mam taki motorek i często sobie śmigam po lesie itp chociaz wiem ze to
        nielegalne bo w mojej miejscowości nie ma toru itp. co prawda jeżdze najczesciej
        w takich miejscach gdzie ludzka stopa od dawna nie stała, staram się nikomu nie
        zagrażać, jak widzę jakiś turystów to zawsze zwalniam, ale co widze na ich
        twarzach? agresję, zamiast się uśmiechnąć i "podziękować" że nie kazałem im
        wskakiwać do krzaków to oni wymachują do mnie łapami, nawet zdarzyło się ze ktos
        kiedys rzucił kamieniem... Czy to według was jest normalne? I co ja sobie wtedy
        moge pomyśleć? np. to ze nastepnym razem kiedy bede koło nich przejeżdzał to
        odkrece gaz do końca i pozasypuje gnoji- jak kuba bogu tak bóg kubie. I podobnie
        jak ja myśli większość motocrossowców. Ale gdyby taki turysta uśmiechnął sie do
        mnie i pomachał ręką to bym ucieszony i zadowolony z siebie pojechał dalej, i
        podejrzewam gdyby każdy turysta tak reagował na nas (oczywiscie mowie tutaj o
        tych którzy mają troszke oleju w głowie i zwalniają jak widzą ludzi) to
        motocrossowcy nie byli by tak agresywni, stali by się bardziej przyjaźnie
        nastawieni do turystów którzy tez by ich odbierali przyjaźnie. Proste. Kwesti
        tego ze smiganie po lesie jest nielegalne nie poruszam, po prostu w polsce nie
        ma innej możliwosci i pozostaje tylko to.
    • Gość: bolek Bezkarność na dwóch kółkach IP: *.orange.pl 25.10.06, 08:57
      Mnie niedawno w centrum warszawy prawie zabił rowerzysta. Jechałz górki grubo
      ponad 50 km/h. Debil!!!
      • Gość: jajcarz Re: Bezkarność na dwóch kółkach IP: 87.239.57.* 25.10.06, 09:19
        to w Wawie są górki?
    • Gość: !!! A to polska właśnie!!! IP: 204.104.55.* 25.10.06, 08:58
      A prawo chroni takich przestępców - nie m a wobec nich siły, kolczatek nie
      mozna założyć nic nie wolno bo motocykliście stanie się krzywda!!!
      I dobrze wole zeby taki debil zapłacił zdrowiem lub życiem niż bogu ducha
      winien staruszek (lub kazdy inny) który chciał pospacerować po lesie!!!
      Brawo panowie posłowie Chcecie wprowadzić bezwzględny zakaz aborcji zajmujecie
      się tym już prawie 20 lat a nie umiecie poradzić sobie z bandytami!!!
    • Gość: ? Bezkarność na dwóch kółkach IP: 83.238.108.* 25.10.06, 09:04
      a ja widziałam ich w rezerwacie Baraniej Góry
      • Gość: maciej Re: Bezkarność na dwóch kółkach IP: *.zax.pl 25.10.06, 09:16
        a ja juz zawsze idac z bielska na magurke ich widze.
    • tomczyk_z Nie tylko w okolicach Krakowa... 25.10.06, 09:13
      szaleją ci pseudo-motocrossowcy. Pochodzę z niewielkiej miejscowości na północ
      od Olsztyna i gdy w lipcu przyjechałem tam na parę tygodni zauważyłem ten sam
      problem. Wokół pełno lasów, rzeźba terenu jest pagórkowata - idealne miejsce dla
      amatorów takich nielegalnych wyścigów.
      Banda lokalnych smarkaczy, którym rodzice kupili motory szaleje nie tylko po
      okolicznych lasach i polach. Osłupiałem gdy zobaczyłem z jaką prędkością i
      brawurą jeżdżą w miasteczku, zwłaszcza po osiedlowych uliczkach pełnych dzieci.
      Co więcej policja nic nie robi, chociaż wszyscy doskonale się tu znają i nie
      jest tajemnicą kto jeździ na tych motorach. Ale to jest bolączka lokalnej
      policji w małym miasteczku - oni wszystkich znają, a każdy zna któregoś
      policjanta...
      A ostatnio oprócz motocrossowców po mieści szaleją także grupki gimnazjalistów
      na skuterach. Nimi teżnikt się nie interesuje, chociaż lwia ich część jeździ za
      przyzwoleniem rodziców bez dokumentów. Dlatego widać ich głównie na osiedlowych
      uliczkach, lub mało uczęszczanych drogach pod miastem, gdzie mogą swobodnie
      sprawdzaćmożliwości swoich skuterów.
      • Gość: rydzyk Re: Nie tylko w okolicach Krakowa... IP: *.range86-140.btcentralplus.com 26.10.06, 00:19
        a babcie w mocherowych beretach tez szaleja...chodza grupkami, i niedaj bóg
        trafic na nie w drodze do kościoła...a ludzie spacerujacy z psami to tez sie
        rozbestwili...wszedzie pełno odchodów psich...a kierowcy autobusów to juz nie
        czekają jak ktos sie spóżni i biegnie...co oni wszyscy sobie mysla kurka
        wodna!!!!...no???.....co wy ludzie tu piszecie.....opamietajcie sie...
    • Gość: wwk Bezkarność na dwóch kółkach IP: *.nbp.pl 25.10.06, 09:18
      Strzelać. Bez ostrzeżenia.
    • Gość: Tadeusz Kopta Bezkarność na dwóch kółkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 09:19
      Motocykliści i quadowcy stali się plagą całych Beskidów. NIe ma weekendu, by
      któryś z nich mnie nie najechał. Muszę uskakiwać przed rozpędzonymi
      maszynami.Od kilku lat PKE wysyła do władz listy a te wykazują się brakiem
      jakichkolwiek skutecznych działań.A wystarczyłoby zorganizowanie blokad w
      pogodne weekendy: pomiędzy Luboniem Małym a Luboniem Wielkim, Rabka - Stare
      Wierchy- Obidowa,Osielec - Krupowa Hala,Przysłop-Jałowiec-Kiczora-Magurka-
      Sucha,pasmo Barnasiówki, pasmo Sularzówki, Ukleina-Śliwnik-Kudłacze-Łysina-
      Lubomir. Ostatnio jeżdżą nawet po parku na Skałkach Twardowskiego, gdzie jest
      straż miejska?
    • Gość: Pomarancza Bezkarność na dwóch kółkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 09:22
      wiosna tez wybieram sie z ekipa zaorac conieco a te tereny sa znakomite do jazdy

      pozdro LC4
    • Gość: bobrek nowobogacka holota - biznes sie bawi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 09:22
      "Dzieci prominentow" i "panowie z sile wieku z wypchanymi potfelami". Jednym
      slowem polscy biznesmeni i ich bachory sie tak zabawiaja. Ci ludzie nie maja
      szacunku do niczego. Od 17 lat ponad prawem w mysl zasady, ze pierwszy milion
      trzeba ukrasc przy aplauzie organizacji wspierajacych "przesiebiorczosc".
      Szacunek dla ludzi, dla prawa, dla przyrody? Oni maja pieniadze, wiec im
      wszystko wolno. Niech lesnicy dostana mozliosc rozkladania kolczatek i innych
      pulapek. Przed wjazdem do lasy duza tablica z ostrzezeniem (choc w normalnym
      kraju sam zakaz by wystarczyl). Jak sie pozabijaja debile, to przynajmniej
      procentowy udzial normalnych, uczciwych i pracowitych ludzi w spoleczenstwie
      tego kraju wzrosnie.
      • zigzaur Nie żaden biznes 25.10.06, 21:12
        Przedsiębiorca zajmujący się zabawą długo na rynku nie pociągnie.
        Wśród wariatów motocrossowych widziałbym raczej skorumpowanych urzędasów, lewych
        rencistów i emerytów mundurowych.
    • Gość: ttt W okolicach Katowic jest to samo IP: *.mentorg.com 25.10.06, 09:23
      W lasach Katowic i okolicznych miejscowości jest to samo. W K-cach Ligocie jest
      wypożyczalnia skąd można legalnie pożyczyć Quada i jechać w lasy Panewnickie,
      Kochłowickie - a tam debile jeżdżą np. po rozlewiskach niszcząć lęgowiska
      ptaków, tarliska ryb itp itd.
      Może zacząć do nich strzelać ?
    • Gość: x Bezkarność na dwóch kółkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 09:33
      Wystrzelać sk...synów, jak kaczki! I zrobić też porządek z cyklistami, bo lasy rozjeżdżają (to, co się dzieje w Puszczy Kampinoskiej to skandal! Cykliści zaopatrzenie w wypasione "górale" nie chcą jeździć po piaseczku, tylko lecą bokiem, po trawie - niektóre szlaki już mają z 50 m szerokości - sam piach -> zróbcie coś i z tym!!!)
    • oczy_zielone Bezkarność na dwóch kółkach 25.10.06, 09:37
      TO ZACZYNA BYC PLAGĄ I KONIECZNIE NALEZY TO NAPIETNOWAC. CZĘSTO JESTEM NA
      MAZURACH W OKOLICY O DOSC ZRUZNICOWANYM UKSZTALTOWANIU TERENU. JUZ KILKA RAZY
      WIDZIALAM GOWNIARZY JEZDZACYCH PO GORKACH W LESIE - NA TERENIE REZERWATU!!!
    • Gość: Marek Bezkarność na dwóch kółkach IP: 80.53.77.* 25.10.06, 09:39
      Debile to ludzie u władzy,leśnicy i tym podobni, którzy zamiast wyznaczyć trase
      dla motorów chcą ganiać je po lesie, tym samym sami stwarzaja zagrożenie. Gdyby
      był jakiś tor dla ludzi to do takich tragedii by nie dochodziło. Druga sprawa
      to taka, że ten turysta to chyba trzeźwy nie był lub w pełni rozumu bo jak
      można nie usłyszeć "ryczącej maszyny" jak się mówi? a może chciał zatrzymać
      motor? 100kg nie łatwo jest zatrzymać nawet jak 40km/h jedzie więc tutaj
      przestroga dla grzybiarzy zapaleńców, zbierajcie grzybki i nie próbujcie
      zatrzymywać jakichkolwiek maszyn w lesie czy to motor czy to ciągnik.
    • Gość: saymen Bezkarność na dwóch kółkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 09:40
      GMP - palant ..
    • Gość: Tomek Motocrossowcy niszczą Puszczą Sandomierską IP: 81.210.83.* 25.10.06, 09:41
      Motocrossowcy niszczą również Puszczę Sandomierską. Pędząc z zawrotną
      prędkością leśnymi drogami, zagrażają spacerującym lub jeżdżącym na rowerach.
      Poza tym wydobywający się z motocykli potężny hałas zakłóca ciszę leśną,
      płosząc i straszą przy okazji zwierzęta. Nikt ich zupełnie nie kontroluje.
    • Gość: maruda Bezkarność na dwóch kółkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 09:43
      gdzie piep........ policja dlaczego nie pilnuje przestrzegania prawa wolą łapać
      i bić manifestujących ludzi pracy ,i oni " policja,, mają uzyskać zaufanie
      społeczne
      • Gość: KTM 525 Re: Bezkarność na dwóch kółkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 09:55
        Posłuchaj maruda nik nikomu mic nie może zrobić.Po pierwsze 60 % motocykli jest
        zarejestrowanych i ubezpieczonych.
        Po drugie tak samo jak na ulicy motocykliści są różni ale napewno przewyzszają
        umiejętnościami wszystkie służby. Po trzecie las ma to do siebie że jest
        przestrzenią otwartą i nik nie złapie motocyklisty(doświadczonego) jak on
        niebedzie chciał dać się złapać.
        Morał: mie grożba ale probą
        Enduro bo tak ten sport się nazywa jest uprawiany na całym świecie ale
        prawdopodobnie tylko u nas jest wolna amerykamka
        Pozdrawiam
        Posiadacz i uzykownik KTM 525 model 2005 (uprawiam enduro od 15 roku zycia ma
        obecnie 36)
        • gniewko_syn_ryba Re: Bezkarność na dwóch kółkach 25.10.06, 17:26
          Gość portalu: KTM 525 napisał(a):

          > Po drugie tak samo jak na ulicy motocykliści są różni ale napewno przewyzszają
          > umiejętnościami wszystkie służby. Po trzecie las ma to do siebie że jest
          > przestrzenią otwartą i nik nie złapie motocyklisty(doświadczonego) jak on
          > niebedzie chciał dać się złapać.

          Po czwarte, las ma to do siebie, że NIE WOLNO po nim jeździć pojazdami
          mechanicznymi !!! I niech to wreszcie dotrze do zakutych enduro pał !!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka