Gość: Idefix
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.11.06, 00:47
Odeszły i nie wrócą wata cukrowa i cytrynada w woreczkach. Nie mam już
czapeczki Mazotti, że niby włoskiej. Mam za to gdzieś wielki szary zeszyt z
wklejonymi odcinkami komiksów z ostatnich stron Świata Młodych. Ściskając w
dłoni dawne 5 złotych dzielnie sam go sobie kupowałem w kiosku przed blokiem.
No i najważniejsze - mój śliczny zielony Pelikan z dynamem. Zakrzywiałem na
nim czasoprzestrzeń.