Dodaj do ulubionych

Fajny tekst z GP!

15.11.06, 17:23
Familia Majchrowskiego

Dawni pracownicy służb specjalnych, policjanci, prawnicy, dziennikarze,
urzędnicy i biznesmeni. Wielu z nich tworzy nieformalny układ rządzący
Krakowem nazywany często „Familią”. Głównym rozgrywającym w tym układzie jest
starający się obecnie o reelekcję prezydent miasta Jacek Majchrowski.

„Familia” większość interesów załatwia podczas zakrapianych alkoholem spotkań
w mieszczącej się przy ul. Brackiej knajpie C.K. Dezerterzy. Przychodzą tam
Krzysztof Kozłowski, Tadeusz Rusak, Bogusław Strzelecki, Andrzej Oklejak, Jan
Widacki, Józef Semik i inni.

Z MSW i WSI do Majchrowskiego

Krzysztof Kozłowski to były szef MSW z początku lat 90. Do najpoważniejszych
zarzutów stawianych Kozłowskiemu należy to, że przyjmował do policji byłych
oficerów SB. To za czasów Kozłowskiego wiceszefem policyjnych kadr został
gen. Roman Kurnik - dawny kadrowy SB, o którym „Rzeczpospolita” pisała
niedawno, że mógł być osobą, która dała sygnał do zabójstwa gen. Papały. Za
jego też czasów mecenas Jan Widacki razem z żoną gangstera Jeremiasza
Barańskiego ps. Baranina założył fundację „Bezpieczna Służba”, której
nieformalnym celem było tworzenia parasola ochronnego dla interesów byłych
esbeków.
Dziś Widacki pracuje jako wykładowca w Krakowskiej Szkole Wyższej im. Frycza
Modrzewskiego, należącej do żony Jacka Majchrowskiego. W szkole tej wykłada
również były szef MSW Krzysztof Janik i nni dawni działacze PZPR.
Dobrym kolegą, a zarazem cichym doradcą prezydenta Krakowa jest również gen.
Tadeusz Rusak były naczelnik krakowskiej delegatury UOP, a następnie szef
WSI. Kiedy Rusak stracił pracę w WSI, Majchrowski przyszedł mu z pomocą.
Zatrudnił go na stanowisku dyrektora Wydziału Ludności i Zarządzania
Kryzysowego.
Z równą życzliwością potraktował też Józefa Semika. W czasie rządów SLD Semik
pełnił funkcję zastępcy Komendanta Głównego Policji i doradcy wiceministra
spraw wewnętrznych Zbigniewa Sobotki. Zwolniony został po aferze
starachowickej.
Nazwisko Semika znaleźć można było na firmowanej przez Majchrowskiego liście
kandydatów do rady miasta Krakowa. Jedną z kluczowych postaci w
krakowskiej „Familii” jest Andrzej Oklejak - pełnomocnik prezydenta ds.
prawnych. Z nieoficjalnych informacji wynika, że jego obecność w magistracie
miała być gwarancją dyspozycyjności Majchrowskiego wobec SLD. O Oklejaku mówi
się także, że jest człowiekiem Jerzego Hausnera. Stąd miała wziąć się jego
obecność w radach nadzorczych Rafinerii Nafty Jedlicze S.A. i Polskich Tatr
S.A. W latach 80-tych Oklejak piastował stanowisko pierwszego sekretarza PZPR
na UJ.
Oklejak wielokrotnie reprezentował miasto w sądowych procesach. Tymczasem
rodzina Oklejaków jest w wymiarze sprawiedliwości bardzo wpływowa: w
krakowskim Sądzie Rejonowym pracuje córka urzędnika, zaś żona jest szefem
jednego z wydziałów Sądu Okręgowego.
- Jakie to ma znaczenie że ktoś kogoś zna? Czy tym panom postawiono jakieś
zarzuty? - odpowiada na pytanie o te powiązania Majchrowski

Konik Jacka Majchrowskiego

Majchrowski nie widzi także nic niestosownego w tym, iż zastępcą dyrektora
ds. Informatyzacji i Infrastruktury w krakowskim magistracie mianował płk
Mariana Konika.
Konik zanim został miejskim urzędnikiem pracował jako szef krakowskiego
oddziału
Wojskowej Agencji Mieszkaniowej. Wówczas to założona przez Majchrowskiego
Krakowska Szkoła Wyższa im. Frycza Modrzewskiego zakupiła po stosunkowo
niskiej cenie budynki od WAM-u. - Kiedy powstawała szkoła to ja jeszcze nie
byłem prezydentem - tłumaczy się Majchrowski.

- To jest klasyczna sytuacja konfliktu interesów – przekonuje z kolei
posłanka PO Julia Pitera. - Ta relacja w którą wszedł pan Majchrowski podważa
zaufanie do państwa. Marian Konik nadzorując mienie komunalne, jednocześnie
udziela się społecznie. Jest m. in. sekretarzem zarządu Stowarzyszenia
Zarządców Nieruchomości WAM oraz członkiem Stowarzyszenia Pośredników w
Obrocie Nieruchomościami. Jego syn Janusz Konik jest natomiast właścicielem
Krakowskiego Biuro Obrotu Nieruchomościami.

Łapówki i panienki

Krakowski biznesmen Wacław Stechnij z Familią walczy od siedmiu lat. Założona
przez niego spółka Forte podpisała z miastem umowę o dzierżawie atrakcyjnego
terenu na rogatkach Krakowa. Stechnij miał tam wybudować centrum hotelowo-
konferencyjne. W momencie gdy inwestycja miała się rozpocząć, miasto umowę
wypowiedziało. Do tego czasu Forte zdążyło zainwestować ponad milion zł w
projekt i drugie tyle wpłacić do kasy miasta tytułem opłat gruntowych.
Stechnij batalię o dzierżawę wygrał sądownie, ale miasto nadal blokuje
inwestycję przez zaniechanie wydawania decyzji budowlanych. Jak twierdzi
właściciel „Forte”, w międzyczasie przyszli do niego znajomi Majchrowskiego -
biznesmen Janusz K. i ówczesny wiceprezes Miejskiego Przedsiębiorstwa
Oczyszczania Bogdan D. – Jacek [Majchrowski przyp. red.] ma dostać 800 tys.
euro a dla Andrzeja [Oklejaka przyp. red.] trzeba 0,5 miliona bo nie puści
sprawy, bo się stawia. Dokładnie tak powiedzieli - relacjonuje roztrzęsionym
głosem Stechnij. - Majchrowski też mi proponował sprzedaż spółki, a przecież
jako prezydenta nie powinno go to obchodzić. Wie pan gdzie on takie rozmowy
prowadzi? W gabinecie profesorskim na UJ. Bogdanowi D. i Januszowi K.
prokuratura postawiła już pierwsze zarzuty. Majchrowski przyznaje się do
znajomości z obydwoma panami, jednakże jak twierdzi nie on przysłał ich z
korupcyjną propozycją. - To kompletne bzdury. To pan Stechnij rozpowiada
takie plotki - komentuje Majchrowski. Z podobnymi propozycjami do właściciela
Forte mieli przychodzić także inni znajomi Majchrowskiego. - Był u mnie
Likus, ten od afery z krakowskim rynkiem. Powoływał się na Majchrowskiego ale
też na wpływy u Kwaśniewskiego i Joli - opowiada Stechnij.
Z relacji Stechnija wynika, że w pierwszych dniach 2003 roku Majchrowski
gościł w dzierżawionym przez spółkę Forte motelu Krak. Pobrał klucz od pokoju
nr 71 gdzie spędził kilka godzin. Kiedy wychodził klucza nie oddał twierdząc,
że będzie go jeszcze potrzebował. Miał przy tym dodać, że jako prezydent
liczy na specjalne względy. Przychodził później wielokrotnie w towarzystwie
kobiet. Pośród nich miały być miejskie urzędniczki i studentki. - Wymieniłem
zamki w drzwiach - mówi właściciel Forte. Stechnij skierował do sądu pozew, w
którym domaga się uregulowania należności za pokój wynoszących prawie 58 tys.
zł.

Ramię Medialne Familii

Dwa tygodnie temu w programie „Misja Specjalna” w TVP ukazał się reportaż
pokazujący skandaliczne wypowiedzi wykładowców pracujących w szkole żony
Majchrowskiego. W materiale tym widać jak prof. Władysław Masiarz i prof.
Andrzej Jaeshe podczas wykładów ze studentami nazywają braci Kaczyńskich
złośliwymi gnomami a marszałka sejmu dewotem. Jeden ze współautorów materiału
Miłosz Horodyski puścił go też w Radiu Kraków, którego jest
dziennikarzem. „Familię” ogarnęła panika. Horodyski poszedł za ciosem i
przygotował reportaż zawierający nagranie z którego wynika, że prezydent był
zainteresowany sprzedażą motelu Krak dzierżawionego przez Stechnija. Według
relacji dziennikarza prezydent zadzwonił do prezesa radia Dobrosława
Rodziewicza grożąc, że jeśli materiał się ukaże, skompromituje Horodyskiego.
Dyrektor radia uległ i materiał został zdjęty. W ostatni czwartek Majchrowski
zorganizował konferencję na której przyznał, że dzwonił do radia. Zaprzeczył
jednak aby domagał się zwolnienia Horodyskiego. Przedstawił za to list
dziennikarzy Radia Kraków, w którym stwierdzają oni że Horodyski prowadzi
nagonkę na Majchrowskiego. Pod listem podpisali się m. in. dziennikarze
pracujący w szkole żony Majchrowskiego. Tego samego dnia Horodyski został
zwolniony z pracy. Zdaniem niezależnych krakowskich dziennikarzy „Fa
Obserwuj wątek
    • kikoo1 Re: Fajny tekst z GP! 15.11.06, 17:28
      Najgorsze są jego koncepcje rozwoju miasta, bo to zostawi trwały ślad -
      slumsy na Ruczaju, czteropasmówka przez zwarte osiedla, paskudna bryła
      galerii krakowskiej przytłaczająca budynek dworcowy, grzebanie przy
      Sukiennicach itd...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka