Dodaj do ulubionych

Szkolne lekcje z seksu

IP: 83.175.180.* 02.12.06, 08:09
maturzyści ?
bo pęknę ze smiechu
od lat już rżną się na imprezach a wy im lekcje fundujecie
na przerwach pewnie się onanizują w kiblu lub w pobliskich bramach a tu im
lekcje sexu serwują
Obserwuj wątek
    • Gość: igor Szkolne lekcje z seksu IP: *.bsb.vectranet.pl 02.12.06, 20:57
      Czy nieuważacie że to jest zbyt intymny temat. Dawniej takiego tematu niebyło i
      jakość wszyscy wiedzieli co jest do czego/
      • holmes1964 Re: Szkolne lekcje z seksu 02.12.06, 21:55
        W tym kraju jakby np babcia usłyszała jak ojciec rozmawia z synem gimnazjalistą
        na przykład na temat koloru prezerwatyw i do czego słuzy, to by dała na mszę
        żeby ojciec się "nawrócił". RODZICE ROZMAWIJCIE O TYCH SPRAWACH ZE SWOIMI
        DZIEĆMI , NIE LICZCIE NA SZKOŁĘ W WYDANIU LPR.
        • kabja Re: Szkolne lekcje z seksu 04.12.06, 10:27
          Sęk w tym,że rodzie rzadko rozmawiają z dziećmi na takie tematy. "Przygotowanie
          do życia w rodzinie" to nie jest nowy pomysł. Kiedy ja chodzilam do liceum ( 15
          lat temu) ten przedmiot juz istniał. niestety, w naszym przypadku była to
          całkowita porażka. Myślałam,że od tego czasu cos zmieniło się na lepsze. A tym
          czasem jak za dawnych lat młodzież dowiaduje się o najważniejszych rzeczach od
          starszych kolegów pod trzepakiem...
          • jeshua Skończcie z tym 04.12.06, 10:42
            To jakieś niebywałe wyuzdanie i rozpasanie, że w waszych szkołach mówi się uczniom o rzeczach wstydliwych i grzesznych. Mam tylko nadzieję, że wasi bogobojni przywódcy wkrótce zrobią z tym porządek.
            • kabja Re: Skończcie z tym 04.12.06, 10:48
              Właśnie chodzi o to,zeby nie było rozpasania. Ktos powinien powiedzieć młodym
              ludziom,jaka jest właściwa wartość czystości,miłości i seksu.
              • jeshua Re: Skończcie z tym 04.12.06, 13:18
                kabja napisała:

                > Właśnie chodzi o to,zeby nie było rozpasania. Ktos powinien powiedzieć młodym
                > ludziom,jaka jest właściwa wartość czystości,miłości i seksu.

                Ale przecież o tym mówią moi kapłani. Czy trzeba wam czegoś więcej?
                • Gość: divak2 Re: Skończcie z tym IP: *.ift.uni.wroc.pl 04.12.06, 13:30
                  Jak kapłon może mówić o czymś o czym nie ma prawa wiedzieć, bo mu nie wolno tego
                  robić? Mam na myśli związki z kobietami w ogóle a nie tylko ich intymno-fizyczną
                  stronę.
                  • poszeklu Zapraszac alfonsow, prostytutki, burdelmamy 04.12.06, 15:48
                    Bedzie ciekawie i pouczajaco. Latwiej bedzie tez trafic do branzy,
                    czy rozkrecic wlasny interes. O to w koncu chodzi.
                    Mozna tez zaimprowizowac pokazowki na lekcjach.
                    Niech zyje Platforma Obywatelska!
                    • Gość: mourlette a to Polska właśnie.. IP: *.kosson.com 04.12.06, 16:10
                      Czy każdy temat związany z seksem musi być w tym katolickim kraju uznany za
                      grzech i wrzucony do wora, schowany? Gdyby nie seks, ludzie juz by wymarli (...)
                      Co jest zlego z zapoznawaniem mlodziezy z np. metodami antykoncepcji? I jak
                      mozna porownywac to od razu do zapraszania prostytutek i alfonsow do szkoly?
                      Uwazam, ze takie lekcje sa duzo bardziej zyciowe i przydatne od funkji
                      pochodnych uczonych na matematyce (...)
                • Gość: ecs Re: Skończcie z tym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.06, 13:35
                  > Ale przecież o tym mówią moi kapłani. Czy trzeba wam czegoś więcej?

                  O czym mam rozmawiać z księdzem? O antykoncepcji? Czy o teorii idealnej
                  katolickiej rodziny? Wytłumacz mi czym różni się seks w wykonaniu zwierząt od
                  seksu w wykonaniu ludzi bo natura (a więc Bóg bo wszystko stworzył Bóg)
                  zdecydowanie w pewnym aspekcie rozróżnia człowieka od zwierzęcia?

                  Skoro młodzi ludzie tacy jak ja szukają na ten temat informacji to jest jakaś
                  tego przyczyna. Jaka ? Ano taka że chcą spróbować seksu (dlaczego? dlatego że
                  wszystkich słyszą że jest to coś wspaniałego!). Chcą zrobić to odpowiedzialnie i
                  ustrzec się przed niechcianą ciążą. I albo wszystko zamieciemy pod dywanik i
                  udamy że to jest be (sprawka szatana no nie ??) i będą pojawiać się dramaty typu
                  dziecko na śmietniku albo każdego dorastającego człowieka poinformujemy że może
                  zapobiec wpadce prawidłowo stosując antykoncepcję. Wszystko zależy od wychowania
                  w domu.
                • kabja Re: Skończcie z tym 04.12.06, 14:51
                  Zwróć jednak uwagę,że nie wszyscy chodzą do Koscioła aby usłyszeć kapłanów.
                  • jeshua Re: Skończcie z tym 04.12.06, 15:19
                    kabja napisała:

                    > Zwróć jednak uwagę,że nie wszyscy chodzą do Koscioła aby usłyszeć kapłanów.

                    Wiem o tym i bardzo smucę się z tego powodu. Widzisz więc, córko, że rozwiązanie tej trudnej kwestii nie polega na tym, żeby promować wyuzdanie w szkołach, lecz na tym, żebyście wszyscy chodzili do kościoła.
                    • kabja Re: Skończcie z tym 04.12.06, 16:40
                      Jasne,tak by było najprościej,ale przeciez nie wszyscy ludzie są wierzący.
                      chcesz zmuszać ludzi,aby chodzili do Kościoła wbrew swoim przekonaniom?
            • Gość: Zed Nie kończcie!!! IP: 217.116.98.* 04.12.06, 11:32
              Jeśli młodzi ludzie nie dowiedzą sie tych rzeczy w sposób cywilizowany, to
              potem bedziemy mieli społeczeństwotekich "jeshuów", którzy normalne tematy
              postrzegają jako coś "wstydliwego i grzesznego". Seks to najbardziej ludzka ze
              spraw i nie należy robić z niej tematu Tabu, bo będziemy tkwić w zacofaniu
              jeszcze przez wieki! Bardzo dobrze, że są ludzie, którzy chcą uświadamiać
              dzieci i potrafia to robić bez wulgaryzmów, głupich mitów i kościelnych
              zabobonów... Może wraz ze wzrostem swiadomości, zmaleje ilość niechcianych
              dzieci, nieszczęśliwych młodych matek ze "zmarnowanym życiem" i dewiantów.
              • troll7777 wykladowcy: bestry, lyzwinski i lepper z begerowa 04.12.06, 12:21
                jako eksponat pogladowy lyskajacy kur...vikami z oczu! hah hahah!
            • troll7777 masz o Panie swinta racje - wodki Ci dac! 04.12.06, 12:38
              haha haha! - jak rezonowalo echo w filmie o dwoch takich
          • Gość: magma Re: Szkolne lekcje z seksu IP: *.aster.pl 04.12.06, 14:03
            www.nieletnirodzice.org.prv.pl WEJDŹCIE NA FORUM, TO ZOBACZYCIE JAK WIELE
            MŁODZIEŻ WIE O SEKSIE. wTEDY POMYŚLCIE JESZCZE RAZ O TYM, CZY TAKIE LEKCJE SĄ
            POTRZEBNE.
        • Gość: Ona26 Re: Szkolne lekcje z seksu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.06, 14:07
          Ja zawsze rozmawialam z rodzicami o tym, a szczegolnie z moja ukochana babcia.
          Jest wspolczesna, madra, tolerancyjna. A ma juz 78 lat... I nie wpadlam, nic
          zlego mi sie w zyciu nie przytrafilo, mam od 8 lat cudownego narzeczonego i
          wszystko w tych sprawach jest ok.
      • Gość: kate Re: Szkolne lekcje z seksu IP: *.escom.net.pl 04.12.06, 10:51
        Nie uważamy. Uważamy natomiast, że winieneś teleportować się o 100 lat wstecz zadając takie pytania.
        ***
        Co to w ogóle za kulturowy dziwoląg, by z seksu zrobić temat zakazany i nieprzyzwoity? Gdyby nie głupia religia i wiara, człowiek byłby wyzbyty wstydu z powodu swojej seksualności i funkcjonowałby bez niepotrzebnych uprzedzeń i kompleksów.
        ***
        Mojej córce sama pokazałam cipkę, rozchyliłam ją, mąż pokazał penisa, a w stosownym wieku powiedzieliśmy co i jak należy robić by doszło do prokreacji. Żaden wstyd. Ale trzeba mieć trochę oleju w głowie, by wyedukować samodzielnie w zakresie seksualności własne dziecko, a nie by uczyniła to ulica i podwórko - jak jest w znakomitej większości przypadków.

        • Gość: zaściankowiec Re: Szkolne lekcje z seksu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 11:10
          Gość portalu: kate napisał(a):

          > ***
          > Mojej córce sama pokazałam cipkę, rozchyliłam ją, mąż pokazał penisa, a w stoso
          > wnym wieku powiedzieliśmy co i jak należy robić by doszło do prokreacji. Żaden
          > wstyd.

          Rozumiem, że pokazywanie "cipki" to najlepszy dowód na posiadanie "oleju w
          glowie" oraz na tzw. nowoczesność. A ta "cipka" to już najlepsze określenie na
          żeńskie genitalia. Brawo. Nie ma to jak nowoczesny model wychowawczy. A moze
          jeszcze pokazałaś córce jak się posuwacie z mężem? Jak się wkłada "ch..a do
          cipki" ? Jakieś tablice poglądowe, schematy? Mogła dotknąć penisa swego ojca,
          zeby zrozumieć jak powstaje erekcja? Proponuję jeszcze uzupełnienie lekcji o
          projekcje pornosów. Wtedy córka będzie wyedukowana jak należy.
          • Gość: kate Re: Szkolne lekcje z seksu IP: *.escom.net.pl 04.12.06, 11:17
            Wydajesz się być sobie zabawnym? (ty nazwałbyś pewnie nie cipka, tylko jaskinia miłości, hihihi:)
            • Gość: Delfina Re: Szkolne lekcje z seksu IP: *.zaodrze.punkt.pl 04.12.06, 11:37
              Gdyby mnie matka tak uświadomiła jak ty z mężem swoje dziecko to pewnie na
              dłuższą chwilę miałabym obrzydzenie do seksu, a do rodziców do końca życia.
              Przecież można dzieciom wytłumaczyć co i jak bez takich zachowań, zresztą jest
              dużo ciekawych książek na temat seksualności, można dać dziecku do poczytania i
              podyskutować później o tym. Zniesmaczyłaś mnie, kobieto, chociaż nie jestem
              pruderyjna
              • Gość: kate Re: Szkolne lekcje z seksu IP: *.escom.net.pl 04.12.06, 13:57
                O jakim obrzydzeniu do seksu piszesz? Czy 5 latek oglądający nago rodziców, myśli o seksie? Ale ty oczywiscie wszystko musisz nadinterpretować. To wlasnie efekt niezbyt liberalnego wychowania.
                • Gość: Delfina Re: Szkolne lekcje z seksu IP: *.zaodrze.punkt.pl 04.12.06, 14:17
                  Co innego zobaczyć mamę w kąpieli a co innego "rozchylić cipkę" czy jak to tam
                  ujęłaś.
                  • Gość: kate Re: Szkolne lekcje z seksu IP: *.escom.net.pl 04.12.06, 14:25
                    A co jest zdrożnego w pokazaniu cipki i penisa 5-latkowi, gdy oto pyta?

                    Zainteresuj się wychowaniem seksualnym w państwach skandynawskich. Zobacz program, efekty, wiek od którego rozpoczyna się edukację.

                    Wbrew temu co sądzisz o sobie, jesteś pruderyjna. 5 latek przyjmuje i nagość i swoją seksualność bardzo naturalnie. Bardziej naturalnie niż dorosły człowiek, który stwarza wokół tego temat tabu. Dziecko zadaje proste pytania, na które błędem jest nieodpowiedzieć uczciwie. Szczerość dziecko doceni. Dlatego dzisiaj, mając nastolenie dzieci to NAM PIERWSZYM mówią o swoich miłościach, seksualności, a nie koleżankom i kolegom, którzy z tego potrafią (z powodu niewyedukowania) zrobić wulgarne przestawienie. Widzisz więc różnicę?

                    I czytaj to co piszę, bez dodawania sobie tego czego nie napisałam.
                    • Gość: Delfina Re: Szkolne lekcje z seksu IP: *.zaodrze.punkt.pl 04.12.06, 14:34
                      Gdy przeczytałam twoją pierwszą wypowiedź, wywnioskowałam, że uświadamiałaś w
                      ten sposób dzieci w wieku dojrzewania. Małe dzieci inaczej to wszystko
                      odbierają, to fakt, może mniej wulgarnie to przedtstawiła, zostałabyś lepiej
                      zrozumiana.
                      • Gość: kate Re: Szkolne lekcje z seksu IP: *.escom.net.pl 04.12.06, 14:57
                        Gdzie była ta wulgarność, bo nie dostrzegłam?

                        Cieszy mnie, że zrozumiałaś swój błąd polegający na błędnej interpretacji.
        • Gość: evito pani Kate nie obrzydzila dziecku seksu IP: *.3.15.vie.surfer.at 04.12.06, 11:12
          ale metody pokazywania wlasnych narzadow dzieciom . przeciez to mnie by
          odrzucilo , ogladac moich rodzicow , przyjemniejsze jest ogladac osobe ktora sie
          kocha cielesnie a nie tatusia i mamusie, prymitywne. Chyba obrzydzilaby mi seks
          taka mamusia i tatus na cale zycie.Wlasne dziecko mozna wyedukowac nie w taki
          oblesny sposob a gdzie milosc , zakochanie sie . Przeciez jak sie kocha tak
          bardzo kocha wzajemnie z chlopakiem , to wszystko chcemy poznac we dwoje. Ale
          teraz seks tlumaczy sie mechanicznie w razie jesli byloby bez milosci , tak
          tylko dla jak minuty podniecenia.Tak robia zwierzeta.A milosc do rodzicow jest
          miloscia nie kojarzaca sie z narzadami tatusia i mamusi, lepiej ich kojarzyc
          sobie z czyms innym. Obraz zostaje na cale zycie
          • Gość: kate zlitujcie się wszyscy niedouczeni i wstydliwi IP: *.escom.net.pl 04.12.06, 11:19
            Oczywiście, lepiej niech koledzy uświadomią dzieci i pokażą im narządy płciowe na pornosach. Jeśli wolisz taką edukację, to twój wybór. Moje dzieci jednak wiedzą co to erekcja, owulacja, miesiączka, wytrysk nasienia i nie dziwią się temu. Traktują to normalnie, bez jakiegokolwiek zdziwienia.
            • Gość: evito Re: zlitujcie się wszyscy niedouczeni i wstydliwi IP: *.3.15.vie.surfer.at 04.12.06, 11:24
              moje dzieci wiedza tez a nie musielismy na wlasnych narzadach demonstrowac, ja
              tez sie wczsnie dowiedzialam ale chyba obrzydziliby mi to co najpiekniejsze w
              zyciu gdyby pokazali demonstrujac wlasne narzady .Nawet z tej prostej przyczyny
              ze dziewczeca psychika i chlopieca jest bardzo delikatna , chyba ze sie ja
              zwulgaryzuje i zdegeneruje. Ja wolalam wierzyc w ta wielka piekna jedyna milosc
              majac 13, 15 , 16 lat.
              • Gość: evito coz wiemy o milosci majac 16 lat IP: *.3.15.vie.surfer.at 04.12.06, 11:28
                ludzie to nie zwierzeta , nie wulgaryzujmy wszystkiego bo to nas odroznia od
                swiata zwierzat.Milosc a seks to dwie rozne sprawy , mozna miec w zaleznosci od
                podniecenia ciagle nowych partnerow a mozna czekac na wielka milosc , wychowanie
                seksualne powinno byc wychowaniem w milosci i o milosci .
                • Gość: evito kate , chyba zyczysz dzieciom przezywania IP: *.3.15.vie.surfer.at 04.12.06, 11:33
                  chyba zyczysz dzieciom przezywania tego co najpiekniejsze , dlaczego nie mowi
                  sie dzieciom o milosci , ze wazne jest byc kochanym i kochac tego sie nie slyszy
                  tylko mechaniczne przezywanie jak to dziala . Powinni wprowadzi przedmiot do
                  szkoly , sila milosci w zyciu dziewczynki i chlopca .
                  • l_o_k_i Re: kate , chyba zyczysz dzieciom przezywania 04.12.06, 13:20
                    Piekny monolog, szkoda, ze tak ograniczony.
                    Wybiegasz sporo poza to, co Kate napisala. Bo skad wiesz, ze ona nie rozmawia z
                    dziecmi o milosci?
                    Zapoznala swoje dziecko z fizycznoscia czlowieka i dobrze, bo dla dziecka jest
                    to zupelnie naturalne. Nie sadze, zeby rozneglizowala sie przed nastolatka i
                    wraz ze swoim mezem epatowali ja swoimi genitaliami.
                    • Gość: kate Re: kate , chyba zyczysz dzieciom przezywania IP: *.escom.net.pl 04.12.06, 14:14
                      Brawo LOKI, jedynie ty zrozumiałeś sens tego co napisałam, reszta bowiem to wirtualni masturbanci nadinterpretowujący wypowiedzi innych, by zdeprecjonować adwersarza. Życzyłabym sobie, my moi rodzice w kwestii seksualności wychowali mnie tak dobrze, jak ja z mężem uczyniłam to wobec naszych dzieci. Niestety wyrośliśmy w skrajnie konserwatywnych rodzinach, gdzie nagość była grzechem, masturbacja grzechem śmiertelnym a o swojej seksualności ukradkiem uczliśmy się z Wisłockiej podkradanej z zamkniętej na klucz szafki.

                      • Gość: ja Kate, zrozumieliśmy wszyscy i nasze dzieci, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 11:55
                        które to czytały również. Umiemy czytać ze zrozumieniem! Uwierz! Jednego tylko
                        nie wiem, i moja 15-letnia córka też o to pyta: Jak pokazałaś dziecku tą swoją
                        rozchyloną cipkę - na stojąco, czy na leżąco, czy może jakoś inaczej??? Możesz
                        nam to jakoś obrazowo przybliżyć... Zapewne innych też to zainteresuje. Jesteś
                        taka wyedukowana więc wszyscy skorzystamy...
                • Gość: mi_ma Re: coz wiemy o milosci majac 16 lat IP: *.net.autocom.pl 04.12.06, 12:19
                  Jestes w bledzie, ludzie to zwierzeta. Gromada:Mammalia, Rząd: Primates, Rodzina
                  (nota bene wcale nie ma_ryja): Hominidae, Nazwa gatunkowa: Homo sapiens.
                  • wymiatator1 Re: coz wiemy o milosci majac 16 lat 04.12.06, 12:55
                    Bluźnisz!! :P przecież powstaliśmy w jeden dzień na obraz i podobieństwo Boga a
                    nie w jakiejś tam zmyslonej "ewolucji" :P
                  • Gość: ecs Re: coz wiemy o milosci majac 16 lat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.06, 13:49
                    >Nazwa gatunkowa: Homo sapiens

                    Jeżeli już to homo sapiens sapiens :) Skoro orientujesz sie w sprawach biologii
                    to może Ty odpowiesz mi na postawione przeze mnie pytanie ?? :) W sprawach
                    cielesnych na jaki aspekt natura postawiła w przypadku człowieka? :) Czekam :)
      • Gość: TR czy aby to jest potrzebne???? IP: *.cable.mindspring.com 04.12.06, 15:55
        Czy nie mozna seksualnych zachowan omawiac na lekcji biologii?? W Stanach
        Zjednoczonych, tego typu lekcje wcale nie zmniejszyly liczby niechcianych ciaz
        co bylo zalozeniem ich zwolennikow, podobnie jak w Polsce lekcje religii/etyki
        nie sprawily tego ze uczniowie lepiej sie zachowuja zarowno w szkole jak i poza
        nia. Edukacja seksualna byla by bardziej przydatna gdyby byla wykladana
        rodzicom a nie ich dzieciom. Wprowadzajac takie przedmioty mnozymy absurdy i
        wprowadzamy w zycie puste hasla polityczne. Co bedzie nastepne???? Lekcje jak
        wydawac wlasne pieniadze???? - wzorem Stanow Zjednoczonych????? ( ktore i tak
        nie zmniejszyly ilosci bankrutujacych gospodarstw domowych, co bylo ich glownym
        celem ).
    • Gość: Le_lutki9 Re: Szkolne lekcje z seksu IP: 212.234.161.* 04.12.06, 10:47
      No wiec wlasnie dlatego trzeba z nimi o tym rozmawiac. To, ze tak robia marnie
      swiadczy o ich swiadomosci seksualnej i dojrzalosci... Chyba lepiej pozno niz
      wcale.
      • Gość: Rex Re: Szkolne lekcje z seksu IP: *.telia.com 04.12.06, 10:52
        hi hi hi ,ale wylazi z was wszystkich zapyziala polska hipokryzja.
    • Gość: andy Szkolne lekcje z seksu IP: *.netcologne.de 04.12.06, 10:51
      pani ktora chce prowadzic zajecia o antykoncepcji, "nie zachecajac ale i nie
      obrzydzajac" niech raczej powstrzyma sie w kontaktach z mlodzieza i rozmowach
      na ten temat. pozdrawiam
      • ull Re: Szkolne lekcje z seksu 04.12.06, 17:37
        tak się składa, że Pani, o której mówisz świetnie uczy tego przedmiotu, więc
        bądź łaskaw jej nie obrażać.
        ciekawam, jak Ty przeprowadziłbyś zajęcia o antykoncepcji?
    • arius5 Dlaczego seks to tabu dla kosciola ? 04.12.06, 10:57
      Czyzby Watykan chcial w ten sposob, tzn. unikajac tematu seksu, odwrocic uwage
      od swoich zboczencow seksualnych ?
      Gwalty na kobietach i dzieciach - to powinno byc wstydliwe dla kosciola, a
      tymczasem demonizuje sie sprawe tak naturalna dla czlowieka jak seks.
      • Gość: kate Re: Dlaczego seks to tabu dla kosciola ? IP: *.escom.net.pl 04.12.06, 11:03
        Bo na wstydzie i strachu można nieźle zarabiać. Ot cała przyczyna.
      • Gość: divak2 Re: Dlaczego seks to tabu dla kosciola ? IP: *.ift.uni.wroc.pl 04.12.06, 14:10
        Dlaczego seks to tabu dla kosciola ? Dlatego że ustanawiając zakazy i nakazy
        dotyczące sfer intymnych stara się uzyskać władzę nad ludźmi. W momencie gdy
        ludzie nie potrzebują księdza do przeprowadzaenia każdej czynności życiowej, to
        on staje się niepotrzebny. I to nurtuje facetów w czarnych sukienkach. Ale
        niektórzy ludzie nie mając silniejszej władzy nad sobą czują się niepewnie i
        stąd tylu kościelnych pomagierów.
    • Gość: doew Szkolne lekcje z seksu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 11:08
      do "ew"

      człowieku, ale prawda jest taka, że wiele osób i tak gó...no wie o tych
      sprawach.
      Np: ostatnio kłóciłem sie z laskami (kolo 25 lat maja, facetów, juz dawno nie
      sa dziewicami)
      że błona dziewicza ma w sobie zawsze małą dziurke - a one sie upierały, że nie,
      że sie je przebija w pierszym stosunku!
      Na 8 osób przy stole w knajpie nikt, nie umiał zając stanowiska, czy to ja mam
      racje czy one - tak jest nasza wiedza!

      Na nic sie zdało tłumaczenie, że przeciez bez małej dziurki w błobnie, to krew
      by nie wypływała przy miesiaczkach (gdy były jeszcze dziewicami), i że te
      ich "przebicie" oznaczało swego czasu, tylko to, że ta mała dziurka zrobiła sie
      duża, i jesli był jakis ból, to własnie z tego powodu!

      W szoku byłym, że ludzie którzy mają już dzieci (a by tez takie) maja wiedzie
      na poziomie Bravo!!!

      To że ktoś "rucha" (powiem dosadnie), to nie znaczy, że zjadł wszystkie rozumy -
      bo faktycznie moze oznaczać, że gó..o wie.

      Zreszta idź na forum kobiety - i zobacz tam, jak nieraz 20-30 letnie kobiety
      pytają sie o podstawowe porady!

      Fakt, że moze lepiej te wiedze dawać już w okolicy 13-16 roku życia, niż 18-
      latką, ale na wiedze generalnie nigdy nie jest za póxno :))))
      • Gość: Delfina Re: Szkolne lekcje z seksu IP: *.zaodrze.punkt.pl 04.12.06, 11:40
        To rzeczywiście dziwne, że nie wiedziały - gdyby stosowały tampony będąc jeszcze
        dziewicami, pewnie by ich ta wiedza nie ominęła:)
        • wymiatator1 Re: Szkolne lekcje z seksu 04.12.06, 12:58
          One pewnie stosowały ale głupota wielu ludzi (w tym kobiet) jest porażająca.
          • Gość: doew Re: Szkolne lekcje z seksu - błona dziewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 16:29
            htmmm, muszę sie spytać, ale chyba faktycznie stosowały :-)))

            Na moje pytanie, jak im wiec krew wyciekała, padła odpowiedź:

            "ja jestem kobietą, wiec wiem lepiej, co czułam" %-))))))))))))))))))))


            Byc może myslały, że to przesiąka czy cus?

            Te uporne powtarzenie "przerwanie błony" - może wiele zamieszać w głowach.
            Zresztą co i rusz pojawiają sie pytania, czy można zajśc w ciąze przy 2-szym
            stosunku - to chyba jeszcze głupsze do wytłumaczenia (gdy pyta sie o to juz
            jajeczkująca).

    • michalparadowski Szkolne lekcje z seksu 04.12.06, 11:18
      Oj ty uczniom to naprawdę trudno dogodzić! Przecież jak przyjdzie ksiądz
      katecheta i wytłumaczy, że dzieci bocian przynosi, to moim zdaniem powinno
      wystarczyć!!
      • kabja Re: Szkolne lekcje z seksu 04.12.06, 11:42
        Zdziwiłbyś się, gdybys poczytał,co na temat seksualności napisał pewien
        Pallotyn 50lat temu...
        polecam np. "w poniedziałek wieczorem" o. J.Kentenicha
      • Gość: Diabełek Re: Szkolne lekcje z seksu IP: *.pinkpress.pl 04.12.06, 15:20
        Jasne! Tymbardziej, że Maryja (zawsze dziewica - oh!!!) nie dawała a i tak w
        ciążę zaszła, he, he!!! I żeby było śmieszniej, to o tym fakcie dowiedziała się
        dopiero od anioła Gabriela. :-DD
        • kabja Re: Szkolne lekcje z seksu 04.12.06, 16:51
          Zatem może cytacik z wymienionej wyżej książki (jest to tłumaczenie z
          niemieckiego,więc może nie jest doskonałe): " Gdy mówimy o radości
          zmysłowej,mogą to byc równiez radości cielesne. My, którzy żyjemy w małżeństwie
          możemy powiedziec: cały świat możliwości prawdziwych radości jest dla nas
          otwarty. Czy sądzimy,ze wszyscy,którzy chcą żyć pobożnie muszą byc zimni? To
          byłaby śmierć dla rodziny. Czytając książkę "Świetość w zyciu codziennym"
          zobaczycie,co sądzi o tym św. Franciszek Salezy-mówi on o pieszczotach,
          objęciach i czułosciach (3część, 2 odcinek, 1 rozdział) Chcę zwrócić uwagę na
          dwie rzeczy : mamy prawo do radości zmysłowych,a jeśli z nich rezygnujemy, to
          nie dla tego,że jesteśmy religijni. W tej dziedzinie możecie zrezygnować z
          ofiar. Nie możecie byc zimni."
          o. Józef Kentenich, "Wykłady do załozycielskiej wspólnoty Związku Rodzin w
          Szensztat, 31.05-04.06, 1950r.
    • Gość: Matrix Kate. Poraziło mnie Twoje pedagogiczne podejście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.06, 11:40
      do tematu. Proponuję wraz z mężem wyruszyć w turnee po polskich szkołach. Nie
      ma to jak nauczanie na konkretach.
      A tak serio: to jakiś niesmaczny żart. Jeżeli już koniecznie chcieliście
      pokazać dziecku jak wyglądają narządy płciowe, to czemu akurat Wasze? To chyba
      zakrawa na ekshibicjonizm.
      • Gość: kate Re: Kate. Poraziło mnie Twoje pedagogiczne podejś IP: *.escom.net.pl 04.12.06, 13:56
        Dzieci się edukuje od najmłodszych lat. My zaczęliśmy od 3-4 roku życia. I zapewniam cię, że pokazanie dziecku 3, 4, 5 czy 6 letniemu krocza nie budzi u dziecka jakiegokolwiek zdziwienia i przyjmuje to najzupełniej normalnie. Zwykła forma edukacji. Dzisiaj nasze dzieci zamiast 'spuszczac sie' mówią 'ejakulacja', a zamiast 'ch*j', mówią 'penis'. I taka jest różnica. Polska to ciemnogrodzki kraj.
        • Gość: Matrix Re: Kate. Poraziło mnie Twoje pedagogiczne podejś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.06, 17:59
          jeżeli Wasze postępowanie przyczyniło się do poprawności jęzkowej dziecka to i
          tak wielki sukces. Wszak mamusia ciagle pozostaje na etapie "cipki".
          • Gość: kate Brak wiedzy nadrabiamy wątłym cynizmem? IP: *.escom.net.pl 04.12.06, 18:10
            A co ci się nie podoba w nazwie 'cipka' ??? Polski język seksuologiczny jest wyjątkowo ubogi, więc nie rozumiem twego cynizmu i negowania jako właściwego określenia 'cipka' na określenie żeńskich narządów płciowych podczas tłumaczenia ich znaczenia czy też wskazywania budowy 5-6 letniemu dziecku?

            I w końcu - czy tą ironią, którą mnie obdarzasz, wydajesz być się sobie dowcipny?
            • Gość: Matrix Re: Brak wiedzy nadrabiamy wątłym cynizmem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.06, 18:25
              wcale mi nie jest do śmiechu. Wychowujesz Swoje dzieci tak jak uważasz za
              stosowne. Napisałaś na forum, więc chyba spodziewałaś się reakcji. Twój
              pierwszy wpis był dla mnie wręcz wulgarny, a Ty potem o naukowym języku swoich
              dzieci.
              Nie podoba mi się to co piszesz i nie podoba mi się Twoje podejście do
              wychowania dzieci. Wychowanie seksualne na pewno nie polega na demonstrowaniu
              swoich narządów dzieciom.
              I nie ma takich argumentów, którymi mogłabyś mnie przekonać, że Twój pierwszy
              wpis był na miejscu. Teraz próbujesz arogancją przekonać, że Ty masz racje. No
              cóż... Mimo wszystko - powodzenia.
              • Gość: kate Re: Brak wiedzy nadrabiamy wątłym cynizmem? IP: *.escom.net.pl 04.12.06, 19:04
                Arogancją ??? Misiu kolorowy, nie przenoś na innych swoich zachowań :), bo stajesz się kuriozalny :)

                A w kwestii meritum, jeśli chcesz by twoje dzieci edukowało podwórko, to jest to tylko i wyłącznie twoja sprawa. W moim domu moje dzieci to moi przyjaciele - i odwrotnie i to do mnie i do mojego męża przychodzą z problemami, a nie opowiadają o nich kolegom czy koleżankom, bo rodzice albo nie potrafią albo nie chcą o tym rozmawiać. Ja ze swoimi dziećmi mogę porozmawiać nawet o masturbacji, co dla ciebie zapewne jest zgorszeniem i szatańską praktyką :)

                EOT
                • Gość: Matrix Re: Brak wiedzy nadrabiamy wątłym cynizmem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.06, 19:31
                  Wychowanie to nie pokazywanie dzieciom narządów.
                  Wychowanie to pokazywanie pozytywnych uczuć: miłości, dobroci, zrozumienia,
                  współczucia, tolerancji no i oczywiście rozmowy o sprawach intymnych.
                  Ty zbyt szybko się irytujesz. Jeżeli w realu jesteś taka sama, to tylko
                  współczuć Twoim dzieciom.
                  Dzieci często zadają pytania. Trzeba z nimi romawiać. Ale Ty pewnie wolisz
                  pokazać. Ale to już Twoja sprawa.
                  A ja mogę mieć przecież inne zdanie. No nie? No i ponownie pozdrawiam. :)
                  • Gość: zaściankowy Re: Brak wiedzy nadrabiamy wątłym cynizmem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 10:30
                    Ja teraz jestem w stanie zrozumieć Kate. Dzieci nie mają uprzedzeń w tych
                    sprawach, więc się nie zgorszą, ale jeśli ktoś czuje opór przed pokazywaniem (i
                    "rozchylaniem" albo "obciąganiem") swoich genitaliów przed własnym dzieckiem to
                    nie może od razu być oskarżany o ciemniactwo, pruderię i dewocję. Ja np. na
                    takie "doświadczenie" nigdy bym się nie zdobył, ale za to pokazałbym wszystko na
                    odpowiednich rysunkach i w książkach. Nie opowiadałbym pierdół o bocianach czy
                    "dotknięciu mamy przez tatę". Wyjaśniłbym wszystko i pokazał... ale nie na sobie
                    czy żonie. Taka jest różnica. A słowo "cipka" to właśnie jest złe określenie. To
                    język rynsztokowy- słowo "ci.." zostało zdrobnione i przez to wydaje się
                    łagodne. Ale to nadal tekst dresiarsko-rynsztokowy, który podważył wiarygodność
                    Kate w moich oczach. A język seksualny nie jest znów taki ubogi, żeby używać
                    takich chamskich tekstów. Dlaczego nie można powiedzieć "pochwa", "wagina"? Czy
                    to złe określenia?
    • por1 Szkolne lekcje z seksu 04.12.06, 12:01
      Każda wiedza jest przydatna, a już szczególnia ta "wstydliwa".Dawniej nikt o
      tym nie mówił , ale i skutki bywały ,oplakane. Trzeba mówic o tym już w
      gimnazjum a nie dopiero przed ślubem. Na wodzach bym się nie wzorował,bo oni
      nawet rodzin nie pozakladali(niektorzy).Może przez brak wiedzy.
      • drzejms-buond Re: Szkolne lekcje z seksu 04.12.06, 12:22
        moja znajomość sexu w wieku lat 15 była ŻAŁOSNA.
        wszystkiego dowiedziałem się z gazety, w której drukowano
        w odcinnkach
        SZTUKĘ KOCHANIA WISŁOCKIEJ.
        za co jestem dozgonnie losowi wdzięczny.
        Szanowni rodzice, jesli wstydzicie sie rozmawiać "o tych sprawach" ze swoimi
        pociechami, kupcie im tę książkę, idą święta,prezenty...jest okazja !
        dziecię jak będzie chciało, samo sięgnie po to, co go interesuje.
        tylko zróbcie to , na miłość boga, jak ma lat 12, 13 a nie tuż przed maturą!!!!
    • 11tadeusz11 W ciemnogrodzie ludzie od spraw seksu są zbędni 04.12.06, 12:23
      Sku..sytństwo obecnie rządzących , a już zwłaszcza naziministra jest porażające
      . Nasze zapóżnienie w gospodarcze to małe kiki w porównaniu w zapóżnieniu
      cywylizacyjnym . Klechy szaleją ( Jankowski ) a dziatwa nie wie po co ma waginę
      czy penisa .
      • Gość: mra Re: W ciemnogrodzie ludzie od spraw seksu są zbęd IP: *.chello.pl 04.12.06, 15:47
        siusiu?
    • Gość: Polska to Taliban Szkolne lekcje z seksu IP: *.adsl.inetia.pl 04.12.06, 12:59
      W krajach ultrakatolickicha, a takim jest Polska, seks i śmierć, cierpienie i
      poród to tematy tabu, jak w talibanie!!!!Lepiej udawać,że ich nie ma a tych co
      sie wypowiadają to wyzwać od zboczeńców!!
      • wymiatator1 Re: Szkolne lekcje z seksu 04.12.06, 13:06
        W talibanie seks nie był tematem tabu!!! W Koranie jest bardzo dużo ustaleń na
        temat tego jak kochać powinien się praworządny muzułmanin. Jedną z
        najciekawszych rzeczy jest to, iż wg Koranu to kobieta powinna mieć orgazm
        pierwsza!!! Kto by w zacofanej średniowiecznej Europie napisał o czymś takim
        zostałby spalony na stosie.
    • wymiatator1 Re: Szkolne lekcje z seksu 04.12.06, 13:04
      jak czytam o metodach antykoncepcji takich jak wlewanie szamponu do penisa przed
      stosunkiem czy wlewanie coca-coli do pochwy tuż po nim to dziękuję Bogu, że
      urodziłem się w rodzinie komunistów (oczywiście wszyscy wierzący - jak to w PRL-u).
      W podstawówce nie miałem wogóle lekcji wychowania seksualnego a w liceum
      fanatyczna katoliczka opowiadała nam o antykoncepcji i jakimś cudem mówiła tylko
      o kalendarzyku małżeńskim!!!
      Mi rodzice kupowali książki popularno-naukowe, także te o życiu seksualnym
      człowieka, dzięki czemu wiem do czego służą narządy płciowe, i jak one działają.
      Moim zdaniem winę za to wszystko ponosi kościół katolicki i nasza typowo polska
      zaściankowość.
    • opt Jaki pierwszy krok? 04.12.06, 14:01
      Co najmniej jedno pokolenie młodych ludzi w ramach edukacji ogólnej powinno
      zaliczyć z prawdziwego zdarzenia kurs przygotowania do życia w rodzinie.Zdobyta
      wiedza powinna pozwolić w przyszłości przygotowywać im własne dzieci do życia w
      rodzinie,tak aby do tych spraw nie uzurpowała sobie praw szkoła i kościół-
      poprostu w tym temacie w przyszłości nie powinni być potrzebni żadni ideolodzy.
    • bdx65 seks nie był tabu - trzeba czytać 04.12.06, 14:01
      Boccaccio - "Dekameron" - sporo smakowitych kąsków z przełomu XIV/XV w.;
      Szekspir - w wielu dramatach słownictwo n/t jeszcze dzisiaj powoduje rumieniec;

      i nasi wielcy:
      Kochanowski, Fredro, Gombrowicz - ich obscena;
      niektóre dzieła mogą być podręcznikiem do nauki miłości;
    • Gość: student kobiety Szkolne lekcje z seksu IP: *.elsat.net.pl 04.12.06, 14:17
      niestety dla maturzysty ten temat przeważnie sprowadza się tylko do samego
      stosunku niczego więcej, a przecież trzeba studiować ciało partnerki czy
      partnera jak jakąś mapę mam 27 lat jestem z Elą już 3 lata a ciągle się
      wzajemnie czymś zaskakujemy. Uważam że jeśli te lekcje mają na prawdę coś
      wnosić to muszą być prowadzone przez specjalistów a nie przez panią z
      angielskiego.
      • drzejms-buond uderz w stół 04.12.06, 15:08
        no proszę, własnie dzis, na forum humorum jakieś dziewczę zapytuje się
        CZY TO NORMALNE, że jej chłopak, po stosunku idzie się wysikać...?

        o majgot!!!!
        :-/
      • onlyoner Re: Szkolne lekcje z seksu 04.12.06, 15:27
        Gość portalu: student kobiety napisał(a):
        > Uważam że jeśli te lekcje mają na prawdę coś
        > wnosić to muszą być prowadzone przez specjalistów a nie przez panią z
        > angielskiego.

        Ciekaw jestem czy takie lekcje prowadzą wyłącznie nauczycielki czy może również
        nauczyciele ?
    • Gość: - Gdy byłem przed maturą to ja mogłem czegoś nauczyć IP: *.aster.pl 04.12.06, 15:54
      a nie starzy wstydliwi nauczyciele mnie....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka