mjkmjk 01.01.07, 15:25 Hej, czy w okolicy jest jakiś godny polecenia serwis komputerowy? Zepsuł mi się komputer i nawet nie wiem na czym polega uszkodzenie. Szukam kogoś, kto to zdiagnozuje i naprawi. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
oscar1979 Re: Serwis komputerowy? 01.01.07, 15:28 A co konkretnie Ci się stało ?. Opisz objawy Odpowiedz Link Zgłoś
lukas-comp Re: Serwis komputerowy? 01.01.07, 16:10 hejka napisz co sie dzieje tutaj lub na gg: 3447012 Odpowiedz Link Zgłoś
lukas-comp Re: Serwis komputerowy? 01.01.07, 16:10 ewentualnie jesli chcesz to moge podejsc i zdiagnozowac co sie stalo :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mjkmjk Re: Serwis komputerowy? 01.01.07, 19:52 Trudno powiedzieć co się stało. Po prostu komputer nie startuje. Po włączeniu uruchamiają się wszystkie wentylatory, ale nie ma sygnału wideo i nie słychać charakterystycznego terkotania HDD towarzyszącego ładowaniu się systemu. W przeszłości dochodziło już do takich sytuacji. Najczęściej następowały one po prawidłowym zamknięciu systemu i próbie ponownego uruchomienia komputera. Raz nawet pojechałem z tym do serwisu i tam podczas diagnozowania okazało się, że problemem jest ... niewiadomo co. Po rozłożeniu komputera i ponownym złożeniu okazało się, że wszystko jest OK. Czasem mi się zdarzało, że po takim incydencie, gdy komputer nie chciał wystartować, postał 1-2 dni, czasem pare godzin i potem nieoczekiwanie startował po włączeniu. Nie wiem co to może być. Ale mam już tego serdecznie dość, bo trudno czekać czy się samoistnie naprawi czy nie. PS. Maszyna jest P4 2,8 HT Odpowiedz Link Zgłoś
dopanamariana Re: Serwis komputerowy? 02.01.07, 11:16 Nie wiem czy to cos pomoże, ale opowiem swoja historię :) W moim kompie był zamontowany procek Celeron 366. Tak, tak! To nie żart. Zestaw kupiłem w 98 roku. I cóż się działo. Gdy komp był zimny, to startował bez problemu. Ale gdy go wyłączyłem i po czwili chciałem ponownie uruchomic zawieszał się po podaniu informacji o procesorze, pamięci itd. Po prostu, po wyswietleniu wizytówki zawieszał się tak mocno, że nie pomagał restart z ctrl+alt+delete. Komputer musiał postać, wystygnąć i dopiero wtedy ruszał bez problemu. Oglądali go różni mędrcy i nie wiedzieli co to. Próbowali wsadzać nowy procesor, pamięci... Testowali. I nic. Odrębnie wszystkie elementy pracowały ok. A razem był problem. Za którymś razem z rzędu pozostawiłem tak zawieszony komputer i poszedłem wyrzucić śmieci. Przy okazji kogoś spotkałem. Gdy wróciłem po ok. 15 min. okazało się, że komp się załadował. I od tego momentu było jasne, że włączając ciepły komputer trzeba zaczekac ok. 10 min. Jakieś dwa lata temu uszlachetniłem mój zestaw. Załozyłem PII450. I co się okazało. Czy komp jest ciepły czy zimny - odpala bez problemu. Powód. Celeron pracował na szynie 66 . Pentium na 100. Szyna 66 była uszkodzona i po zagrzaniu zaskakiwała właśnie dopiero po 10 minutach. Takiej kombinacji wówczas, przy diagnozowaniu problemu, mędrcy nie przewidzieli. Podsumowując: jestem za tym, że płyta daje czadu. Ale czy mam rację, tego nie wiem! :) Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś