rekin16
03.08.04, 09:17
Snił mi się strych w moim domu rodzinnym. W rzeczywistosci jest tam pelno
przedmiotow z przeszlosci, ubrania, zeszyty(na pamiatke:), a we snie strych
był prawie pusty, sufit (z desek do polowy pomalowany biała farbą), na
podłodze dwa czerwone materace, jeszcze kilka przedmiotow. pod sufitem
wisialy dwa wypchane zwierzeta, niestety, nie wiem co to za zwierzątka, ale
były chude i dosc długie rozciagniete za lapki, widok mnie zniesmaczył 9 nie
podoba mi sie wypychanie zwierzat, nie jem miesa), zobaczyłam jeszcze jedno
zwierze, tez wypchane, to mialo dwie glowy, obie z rozwarta paszcza i jedna z
nich byla glowa lwa, z tym że jedna glowa zwierzecia byla na przodzie, a
druga zastępowala jego pupe(?). Jak obserwowalam zw. byl polmrok. Po chwili
pojawila sie moj tata, byl zadowolony o czyms mowił i zwrocilam juz tylko
uwage na te biala czesc sufitu. Pomyslalam ze moznaby odnowic ten nasz
strych. Swiatło było już pełne i cieple, ale nie rażace.
W rzeczywistosci, nie mamy wypatroszonych zwierzat w domu. Kilka dni temu tez
mialam sny ze strychem.
Mam 24 lata.
pozdrawiam!