Dodaj do ulubionych

Zaby jako ulubience.

IP: *.tnt3.penrith.au.da.uu.net 04.04.03, 13:25
Czy zaby moga byc ulubiencami jak psy albo koty? Kiedys bylam dumna
posiadaczka 7 ogromnych zielonych zab. (Giant Tree Frogs). Najwiekszej zaby
rozmiary dochodzily do 15 cm.Zab byl "chlopcem" na imie mial Charlie.
Wtorowal grubym rechotem do rozmow albo muzyki. Wygrzewal zielone cialko na
sloncu, wygladal jak statuetka. Nawet nabyl sie piegow ze slonca, ale
uparciuch nie chcial"sluchac"na temat skin cancer (raka skory). Pewnego razu
zniknal i nigdy sie nie pojawil wiecej. Podejrzenie padlo na kota sasiada.
Na szczesie na nastepny sezon okazalo sie ze Charlie pozostawil potomstwo 6
zab. Mieszkaly w wiszacych doniczkach na patio , tym samym na ktorym Charlie
sie pojawil pierwszy. Dodam ze zaby te sa pod ochrona i prawie na wymarciu.
Acha, jest to jeszcze jedna opowiesc australijska.Pa
Obserwuj wątek
    • adam.67 Opowieść polska... 04.04.03, 13:35
      Elu,
      oczywiście, że mogą być!!!
      Sam na moim "ranczo" niedaleko Krakowa miałem zaprzyjaźnioną żabę, a raczej
      żabsko bo toto miało wymiar ok. 12 cm, i chociaż było żabonem zdecydowanie
      krajowym i to chyba pospolitym z wyglądu i rodowodu, to jednak witało mnie
      przyjaźnie, gdy tam przyjeżdżałem (!!!). Nie wiem jak, ale żabon nie czuł
      wogóle lęku widząc mnie, i nawet przychodził się przyglądać w czasie mojej
      przerwy na jedzenie (zawsze coś tam dostawał, choć był nieśmiały i nigdy nie
      widziałem, żeby to zjadał. Ale jedenie znikało, choć innych stworzeń wtedy nie
      było w okolicy...). Jak kosiłem trawę to najpierw rozglądałem się czy nie
      zrobię krzywdy mojemu lokatorowi... niestety, od roku przestał się pojawiać.
      Obawiam się, że bezdennie głupi sąsiad, prymitywny chłopek, podczas wypalania
      trawy upiekł mojego żabona z kopytami... smutno mi było, tak się jakoś pusto
      zrobiło bez niego...

      • Gość: Elka Re: Opowieść polska... IP: *.tnt2.penrith.au.da.uu.net 04.04.03, 14:32
        Oh, wiem o czym mowisz. Po moim Charliem mielismy"zalobe" przez wiele miesiecy.
        Jesli chodzi o polskie zaby to tez byly moje ulubione. Od dziecinstwa zbieralam
        zaby, zabeczki, ropuszki. Nosilam je w kieszonce mojego fartuszka :)))))
        Ale najwiekszy zbor zab widzialam na Mazurach, na jakiejs wysepce. ( nie
        pamietam juz nazwy). Przybylismy tam zaglowka. Zab bylo takie mnostwo ze nie
        dalo sie chodzic. A kazda byla w inne wzorki. Bylo to bardzo ciekawe do dzis
        pamietam. Ps. ciekawe gdzie Twoje ranczo jest.
        • adam.67 Ech, łapiesz za wspomnienia 07.04.03, 08:34
          tak jakoś sympatycznie się zrobiło...
          Ale tego mojego smutku nie nazwałbym "żałobą", po prostu smutek za kimś (tak!)
          kto był i zniknął. I to taka żaba malutka, a takie odczucia. Widać takie jej
          było przeznaczenie (kto wie: wierzyć? nie wierzyć? ja trochę jednak wierzę...)
          Żab nie zbierałem, nie mogłem też zrozumieć mojego kolegi, który trzymał żaby w
          akwarium w domu. Wiele razy mówiłem mu, aby wypuścił je na wolność
          (Program '3F' = Freedom For Frogs)
          Wolałem je w naturze. Las, łąka, jeziora. Tam gdzie ich dom.

          > Ps. ciekawe gdzie Twoje ranczo jest.
          wieś Włosań gmina Mogilany. Zeszłoroczna forumowa "wrześniówka" tam się
          odbyła... grill, ognisko, i inne atrakcje :)

          Pozdrowienia z Krakowa :)
          A.
    • Gość: emka Re: Zaby jako ulubience. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.03, 18:36
      Zaby sa ulubieńcami obok psow i kotów!!!
      Nie należy ich tylko całować, zeby się nie przemieniły w coś paskudnego;)))
      Zaby w Krakowie (są takie!!! takze traszki i ropuchy) maja niestety jeszcze
      gorszy żywot niż te wiejsko/pozamiejskie, bo nie maja gdzie się schować przed
      rozwydrzonym gówniarstwem. Smutne. A przeciez żaba to zwierzątko pożyteczne,
      miłe, oswojona bywa niezmiernie towarzyska, nawet zagada czasem, a we
      wschodnich wierzeniach bogactwa pilnuje. Moje w kwestii bogactwa się nie
      wywiązują:( , ale poza tym nie narzekam i co roku wiosna z radością "oczekuję
      skrzeku";)
      emka:)
    • Gość: Kumak Re: Zaby jako ulubience. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.03, 00:05
      Rosne ,rosne roooosne to brzmi obiecujaca!!!!! Ze ktos mnie zauwazy nim
      rozdepcze!!!1
      • Gość: Elka Re: Zaby jako ulubience. IP: *.tnt2.penrith.au.da.uu.net 07.04.03, 09:28
        Poszla zabka po wode,
        Przy zielonym gaju,
        Przyszedl bociek,
        Kle, kle,kle ,
        Nie dal jej spokoju........
        Kto zna reszte tej piosenki???


    • kathy38 Re: Zaby jako ulubience. 07.04.03, 09:16
      Gość portalu: Elka napisał(a):


      > Charlie pozostawil potomstwo 6
      > zab.



      Małą żabka pyta się mamy-żaby:
      - Mamo! Skąd się biorą małe żabki? Powiedz, skąd ja się wzięłam na świecie?

      Na to duża żaba:
      - Wiesz, chyba nie uwierzysz, ale przyniósł Cię bocian.
      • Gość: Elka Re: Zaby jako ulubience. IP: *.tnt2.penrith.au.da.uu.net 08.04.03, 12:20
        Poszla zabka po wode,
        Przy zielonym gaju,
        A tu bocian kle kle kle,
        Nie dal jej spokoju,

        Pani zabko zapytal,
        ..................... piosenka, kto ja pamieta?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka