Dodaj do ulubionych

Kraków wolny

16.01.07, 09:25
Kto pamięta jak Kraków był zaminowany ?ilu ukraińców czekało na pacyfikację
mieszkańców ? w jakim kierunku niemcy uciekali ? W końcu kto nas wyzwolił ?
Od paru lat historia jest wypaczana przez pseudohistoryków i fanatycznych
polityków pomniejszających zasługi wyzwolicieli.Może ktos napisze na forum
prawdę tym przybyłym do Krakowa krakowianom.
Rodowity krakowianin.
Obserwuj wątek
    • trudny2002 Re: Kraków- pamiec- czas 16.01.07, 09:56
      No zacny watkotworco, to szereg tematow pod pozorem jednego...
      ale po pierwsze sa to tematy rozmate i zamykanie ich w jednym watku to chyba
      nieporozumienie...
      po wtore , zwracanie sie na dzisiejszym forum 'kto pamieta"...jest pewnego
      rodzaju i manipulacja i naduzyciem, no bo pamietac pewnie jeszcze jakas liczba
      osob pamieta, pamietaja z roznych perspektyw, a tworzenie wrazenia ze wszystko
      to co nazwano wowczas wolnoscią bylo autorstwa Armii Czerwonej....no chyba
      zgodzic sie mnie sposob.Ale najkrocej to chyba tak :
      Pelny szacunek nalezy sie zolnierzom wyzwolicielom takze i wowczas jesli to
      byli Rosjanie, Ukraincy, Romowie , Anglicy , Szkoci , Francuzi i kto tam
      jeszcze moglby byc...tyle ze im postawiono pomniki, pamiec o nich zostala wsrod
      tych ktorzy maja tamten czas w pamieci.
      A kierunek ucieczki okupanta, a to czy miasto czy mosty czy centrum bylo
      zaminowane przygotowane do znszczenia....to kwestoie inne.
      Smutne natomiast byly kolejne rezultaty tego wyzwolenia, ale z nimi ci
      zolnierze frontu mieli niewiele wspolnego.
      Czas okupacji po wyzwoleniu zamienil sie na czas innej okupacji a wyzwolenie od
      tej kolejnej mialo miejsce nie tak dawno.
      Ale jesli wylacznie o tamtym wyzwoleniu o oswobodzzeniu spod okupacji
      hitlerowskiej, to chyba poza chorymi jednostkami , nikt nie ma watpliwosci kto
      byl uczestnikem tamtych zdarzen.
      Mentalnosc prostych zolnierzy a zwlaszcza w warunkach frontowych pozostawia
      zawsze wsrod tych ktorzy ich spotykaja uczucia mieszane....no najogledniej
      mowiac, ale to tez zupelnie inny temat.
      Prawdziwych zdarzen nie nalezy kwestionowac, a ze inni z takich zdarzen
      potrafia potem robic sobie pozywke na dlugie lata? No to kwestia
      kosmopolityczna i nie ma zanczenia jakiego dotyczy obszaru...
      trudny
      • mieczyslawkaplicki Re: Kraków- pamiec- czas 16.01.07, 15:08
        dla trudny 2002
        Szanowny Panie.Mój post to nie nadużycie i nie manipulacja.To pytanie prowokacjne
        do tych burzących pomniki żołnierzom którym jak Pan pisze należy się szacunek.Tacy
        już jesteśmy stawiamy mjednym drugim burzymy.Dla mnie krakowianina,kory przeżył
        okupację,przymusowo jeżdził na "okopy"wyzwolenie było czymś wspaniałym.Widzę te
        dziewczyny stojące przy działkach p.lotniczch,opodal kościoła Mariackiego taki
        baon kobiecy A.Cz.wesołe i uśmiechnięte,jedynie nie zawsze najedzone.Wiem bo
        rodzice nosili im jedzenie.Smutne.Teraz potrafimy ich opluwać.Dlaczego ?
        • trudny2002 Re: Kraków- pamiec- czas 16.01.07, 15:33
          Szanowny Panie,
          całkiem serio szanuje ludzi.
          Szanuje prawych i nie ma znaczenia czy byli czy są z armii czerwonej czy od
          Andersa...a wie Pan znakomicie ze i tu i tu bywaja ludzie ludzmi bywaja
          slabsi...
          Podloscią zwę wszystko to co nie szanuje pamieci o takich , ktorzy w imie
          obrony zycia innych niekoniecznie zginęli ale po prostu szli. Odrozniam tych co
          wyzwolili od tych ktorzy zostali...

          Pozdrawiam i jesli uznaje Pan za niezbyt wlasciqwe czy brzydkie wrecz z mojej
          strony pisanie o naduzyciu czy manipulacji, to przepraszam ale ja serio tez
          wpisuje sie w toon prowokacji, bo temat to interesujacy wlasnie dlatego ze dzis
          traktowany z zalozenia jako nieprawomyslny...
          A tym co poginęli...zapalam swieczki[] [] [] [] []
          trudny
          "a jak już prawo nie zabrania to moze o wstydzie pomyśleć warto..."
          • mieczyslawkaplicki Re: Kraków- pamiec- czas 17.01.07, 09:30
            dla trudny 2002
            Dziękuję.
            • leon1406 Re: Kraków- pamiec- czas 17.01.07, 14:09
              Jako rodowity krakowianin musze podziekowac wszystkim zolnierza ktorzy
              wyzwolili prawie bez uszczerbku moje miasto.Co bylo pozniej to wiemy.Na ironie
              los rzucil mnie wlasnie do okupantow .Mecze sie z tymi Niemcami juz 26
              lat.Ciesze sie ze oni naprawde sie zmienili i dla nich Krakow jest cudownym
              miastem.Cos pieknego !!!!
              • jan.raszewski Re: Kraków- pamiec- czas 03.04.07, 10:33
                To że Krakow nie zostal zniszczony zawdzieczamy sytuacji na froncie wschodnim
                jaka wytworzyła sie w wyniku ofensywy zimowej (1945) Armii Czerwonej. W skrocie
                pisząć Niemcy dostali tak mocno w kość od Sowietów, ktorzy posiadali ogromna
                przewagę w liczbie żolnierzy, czołgów, samolotów i dział. Przewaga była mniej
                wiecej ok.5:1 czyli większa niz Niemcy mieli nad Polakami we wrześniu 39!Krakow
                nie byl głownym celem Sowietow, szli na Berlin a nasze miasto zdobyli po
                drodze.Niemcy z Krakowa woleli sie wycofać i bronic Gornego Śląska, ktory był
                niezbedny do prowadzenia wojny (kopanie, huty i inne zaklady pracujace dla
                wojska)Jesli Niemcy zdecydowaliby sie bronic festung krakau to sowieci
                zdobywaliby to miasto jak każde inne, czyli zniszczenia byłyby
                ogromne.Wszystkie te opowiadania o wspanialym manewrze ktory ocalił Krakow to
                bajka stworzona przez propagande żeby umocnić miłość do braterskiej Armii
                Czerwonej.
                • laenia Re: Kraków- pamiec- czas 03.04.07, 13:05
                  "Czekamy ciebie - czerwona zarazo
                  Byś wybawiła nas od czarnej śmierci
                  Byś nam, Kraj przedtem rozdarłszy na części
                  Była zbawieniem - witanym z odrazą.
                  (...)
                  Czekamy ciebie, nasz odwieczny wrogu -
                  Morderco krwawy tłumu naszych braci,
                  Czekamy ciebie - nie żeby ci płacić,
                  Lecz chlebem witać na zburzonym progu
                  (...)"
                  [J. Szczepański "Ziutek" z batalionu Parasol]


                  Ale im nie pomogli...

                  A zwykli czerwonoarmiści mają kwatery na krakowskich cmentarzach, ludzie się
                  nimi zajmują, dzieci ze szkół sprzątają, 1 listopada pali się znicze. I dobrze.
                  Zwyczajni chłopcy, którzy spoczęli z dala od ojczyzny, opłakiwani gdzieś tam
                  daleko przez matki. Choć naszym chłopcom, którym strzelono w tył głowy i
                  wrzucono do zbiorowego dołu, nikt zniczy nie palił.
                  Ale co jeszcze? Chciałbyś wrócić do nazwy al. Koniewa, żeby - jak sam piszesz -
                  nowi krakowianie wiedzieli kto nas "wyzwolił"? Królewską przemianować z powrotem
                  na 18 Stycznia? Nazwać jakiś plac imieniem Armii Czerwonej?
                  Dla mnie twój wpis jest dziwny, bo ich towarzysze wcześniej i później
                  wymordowali więcej Polaków niż ocalili. A z perspektywy czasu na niektóre sprawy
                  spogląda się całościowo.
                  • szto_tawariszczi Re: Kraków- pamiec- czas 04.04.07, 07:09
                    www.youtube.com/watch?v=R1FOKzVsmtU

                    /może coś na temat/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka