Dodaj do ulubionych

Żalił mi się dorożkarz...

10.04.03, 09:51
Normalnie żalił się i prawie płakał.
poprzedniego wieczora , zwrócił się do niego ze łzami w oczach jego
dorożkarski koń, i prosił na wszystko, zeby i jego zdjęcia kiedy tak sobie z
ukochaną patnerką baraszkuje, powiększyć i zawiesić...
I myślę, ma rację ten koń i smutek dorozkarza uzasadniony. A co , dlaczego
niby, że w mniejszości to nie pokazywać?
Też uważam że nalezy i dodałbym jeszcze ładnie kadrowanego Paetza z
ministrantami...
trudny
Ukochana konia jest pani Stasia z sąsiedztwa i również jej przykro, że tak
się dyskryminuje ich szlachetny układ.
I nie zmieniam zdania, ze dobre fotografie należy pokazywać.
Obserwuj wątek
    • gph ani chybi 10.04.03, 10:39
      koń musiał być nieco zaczarowany - a dorożkaż nieco zawiany..
      • trudny2002 Oczarowany koń... 10.04.03, 10:47
        to oczywiste. Bez oczarowania nie wdawałby sie w tyle zachodu i płacz...a
        dorożkarz?
        A jeśli wolno szewcom mieć swój poniedziałek, to czemu dorożkarze którzy wciąż
        za zadem końskim nie mogą się odkażać?
        A wieje w Rynku, jak cholera...i kołysze zdjęciami..;-)
        trudny
    • Gość: kobita1 Co jest????? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 10.04.03, 11:16
      Czytam i oczom nie wierze...Przestalam sie znac na ludziach, czy co...???

      Z ulatujaca - nie tylko z wiatrem - sympatia...
      skonsternowana kobita1
      • Gość: trudny Co Ty? IP: *.localdomain 10.04.03, 11:19
        Koni nie lubisz czy dorożek?
        Żeniby archaiczny środek transportu?
        Ale za to jak urokliwy i przecież nie tylko tu ale i w Wiedniu, Londynie.....
        trudny
        Popatrz jak słonecznie i cieplej...no co Ty, to wiosna...;-)
        • Gość: kobita1 Re: Co Ty? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 10.04.03, 11:27


          Lubie wszelkie stworzenie boze, przeciez skorpion jestem...Choc przyznaje, ze
          mam pewne opory w glaskaniu krokodyli...
          Ktorej to milosci blizniego - bez nadmiernego wnikania w imponderabilia owych -
          i tobie - o bladzacy Trudny - zycze...
      • gph to przesilenie 10.04.03, 11:22
        Gość portalu: kobita1 napisał(a):

        > Czytam i oczom nie wierze...Przestalam sie znac na ludziach, czy co...???
        >
        > Z ulatujaca - nie tylko z wiatrem - sympatia...
        > skonsternowana kobita1

        usiądź spokojnie, weź kilka głębszych... np. oddechów
        i wszysto powinno wróćić do normy.
        • Gość: trudny Cieplej... IP: *.localdomain 10.04.03, 11:32
          to i może laskę jaką by trzeba i do lasku...
          Białą i do brzozowego...
          Choć jaką i na Brzozową...
          Albo z koniem "brzozowej" się napić...
          ...
          Gph, to mądry człowiek i się nie przesili...
          Kobito, nie konsternuj się jakkolwiek byś to czynić miała. I jak zalecasz, bez
          wnikania...;-))
          trudny
    • Gość: sabba Re: Żalił mi się dorożkarz... IP: *.Herder.Uni-Marburg.DE 10.04.03, 12:49
      Braszkujace zdjecia powiadasz?:)))) Chyba by nie przeszly...ake zdjecia konia czule obejmowanego przez pania...raczka w raczke nozka w nozke czemu nie....

      A moze zdjecie dorozkarza z zona, na lonie natury, oboje goli? :)))


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka