Dodaj do ulubionych

Studenci ryzykują zdrowiem, a nawet życiem, żeb...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 22:53
To mają być studenci? Jakieś półgłówki. Nigdy w życiu niczego nie brałem i
jakoś zdawałem.
Obserwuj wątek
    • Gość: a Artykuł brzmi jak reklama IP: *.chello.pl 25.01.07, 23:58
      o to chodziło?
      • Gość: nauczyciel Re: Artykuł jest reklamą! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 03:51
        jestem oburzona tym artykułem, jutro część tzw. studentów ruszy do aptek,
        trzeba powiedzieć jeszcze o tych syropach, ktore zawierają codeinę i dawaj
        szprycowanie gotowe - student na haju i to i wiedza na haju.
        • aja38 Re: Artykuł jest reklamą! 26.01.07, 09:49
          jakos tak nie na miejscu ten artukul,po co reklamowac cos co szkodzi??? mozna
          bylo to wszystko napisac bez podawania nazw.
          • bellicose Jakie kierunki ... 26.01.07, 14:44
            ... tacy studenci ...
          • Gość: witus z UJ Artykul pisal ignorant IP: 147.210.203.* 26.01.07, 14:52
            "Studenci na jeden wieczór przeznaczają 15-20 tabletek"=po takij ilosci
            Tussipectu mozna sie przekrecic, do nauki wystarczy jedna tabletka co 4 godziny.
            Juz 10 lat temu bylo to naturalnym sposobem wzmagania koncentracji podczas sesji
            wiec gratuluje refleksu. Poza tym skoro autor kupowal Tussipect w tabletkach
            mogl odwrocic opakowanie i przekonac sie ze zawiera on Pseudoefedryne, a nie
            efedryne w ilosci 150 mg na tabletke. Eferyne zawiera zas Sudafet w ilosci
            wlasnie 15 mg. Jak juz cos czlowiecze piszesz to sie doksztalc. PS: Jak ktos
            dostanie zawalu po tym twoim ignorancja podszytym debilizmie o 20 tabletkach
            Tussipectu na wieczor to mam nadzieje ze dostaniesz wyrok bez zawieszenia. Z
            drugiej strony studenci przekazuja sobie te te "tajemna" wiedze ustnie i miejmy
            nadzieje ze nikt na GW polegac nie bedzie. PSII: Pseudoefedryne czy efedryne
            zawiera wiekszosc lekow na przeziebienie i belkotanie o konsumpcji paracetamolu
            na wzmorzenie skupienia jest szczytem, ktorego komentowac nie bede. Moze
            chodzilo ci o Coldrex? Ma efedryne i paracetamol. He, "dziennikarzu"? Odi
            profanum vulgus et arceo (Glupoty i chamstwa nie zniese).
            • Gość: Zed A czego spodziewałes sie po Wybiórczej? IP: 217.116.98.* 26.01.07, 15:02
              Prawda, nieprawda? Kogo to obchodzi. Byleby miało chwytliwy tytul.
              Dzis ktos zapoda 20 tabletek, a jutro GW wypuści (albo i nie) sprostowanie.
              Jeden mniej, jeden więcej...
              Mało to szkod spowodowali pismacy glupawymi artykułami? najgorsze jest to, że
              to nie wynika ze złej woli, tylko ze zwykłej głupoty i lenistwa.
            • joszka5 Re: Artykul pisal ignorant 26.01.07, 15:15
              Witus z UJ, a ty to taki Ynteligent jestes, wymadrasz sie, krytykujesz i
              wyzywasz a nawet ortografii polskiej nie znasz :)))
              "Wzmozenie" pisze sie przez Z z kropeczka niedouku przemadrzaly!
              • Gość: Witus Re: Artykul pisal ignorant IP: 147.210.203.* 26.01.07, 15:52
                A co konkretnie kmiotku chciales mi przekazac?
                • Gość: żółtodziób jak zdac sesje?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 16:08
                  Trzeba byc ostatnim idiotą i debilem, albo miec nóż na gardle żeby się do tego posunąc...
                  Jeśli ma się dobre notatki żaden egzamin nie straszny, trzeba tylko odpowiednio wcześnie zacząc je czytac(dzień przed egzaminem to troche za późno)
                  wystarczy troche motywacji żeby wcześniej zasiąśc do nauki i odrobina kawy (litr/dzień)
                  • Gość: Sylwia Re: jak zdac sesje?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.07, 11:39
                    Tak, tyle ze czasmi dzien wczesniej tez trzeba zdac egzamin... na niektorych uczalniach programy sa poprostu przeladowane niepotrzebnymi informacjami, zreszta czesc przedmiotow moglaby sie konczyc jedynie zlaiczeniami z cwiczen, a nie egzaminem na ktorym trzeba pisac slowo w slowo to samo.
            • Gość: rembka Re: Artykul pisal ignorant-response IP: 194.205.246.* 26.01.07, 16:45
              me neither = jo tyz!
        • idz.po.mleko Re: Artykuł jest reklamą! 26.01.07, 14:54
          Codeina nie powoduje ze nie chce sie spac, wrecz przeciwnie, ja usypiam po okolo
          godzinie, wczesniej co najmniej raz zwracajac pokarm. Znajomy powiedzial ze
          niezla jazda po tym jest wiec sprobowalem.. Nie polecam, choc kazdy reaguje
          inaczej..

          powodzenia na sesji studenci :-)
          • Gość: ~~ Re: Artykuł jest reklamą! IP: *.pro-internet.pl 27.01.07, 11:52
            A wiesz, że niezła jazda jest, jak sobie skoczysz z 15tego piętra? :-P
      • Gość: kasia Re: Artykuł brzmi jak reklama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 15:06
        Zgadzam się, dziennikarze czasami zachowuja się, jakby nie wiedzieli, jakie
        bedą skutki takiego artykułu.Dziękujemy za zachowanie nalezytej starannosci i
        rzetelnosci zawodowej i szczegółowe podanie nazw leków....Tylko, ze teraz
        mnóstwo studentów-półgłówków ma gotowa recepte jak szybko i miło zdac sesje i
        jeszcze troche przy okazji poeksperymentowac ze swoim organizmem.....Bardzo
        prosze dziennikarzy, zeby okazali trochę więcej rozumu przy pisaniu tego typu
        tekstów i byli madrzejsi niz studenci, którzy sięgaja po tego typu metody.
        • Gość: agcias Re: Artykuł brzmi jak reklama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 18:04
          To nie do konca jest tak jak pisze tworca tego artykulu. Te srodki wcale nie
          powoduja, ze nagle jest "pstryk" i masz super pamiec. To po prostu pomaga nie
          spac cala noc ludziom na ktorych kofeina juz nie dziala. A z tym nadcisnieniem
          i w ogole, to wystarczy przeczytac info na opakowaniu, zeby wiedziec ze NIE
          wolno go stosowac jak ktos ma nadcisnienie lub chorobe wrzodowa!! Wiec kto
          bierze wbrew tym przeciwwskazaniom jest sam sobie winny! A tak poza tym to
          kazdy lek mozna przedawkowac, nawet srodki na przeczyszczenie. i raczej
          niewielu bierze w celach nauki 20 tabletek na noc.
        • Gość: kas Re: Artykuł brzmi jak reklama IP: *.piekary.net 27.01.07, 21:14
          nie przesadzasz?? kazdy student pownien miec swoj mozg. kazdy odpowiada za
          siebie i bierze tusipect, biale albo pije kawe na swoja odpowiedzialnosc.
          przeciez to nie przedszkolaki
    • Gość: Student Ooo! Dzięki za instruktaż IP: *.chello.pl 26.01.07, 10:27
      ...bo właśnie nie wiedziałem co brać. Zaraz sobie wydrukuję artykuł i idę na zakupy :).
      • k_r_m Re: Ooo! Dzięki za instruktaż 26.01.07, 18:01
        przeszedłem przez studia politechniczne bez wpomagaczy i nie rozumiem po
        jakiego diabła miałbym się truć jakimiś specyfikami
    • Gość: Absolwentka Studenci ryzykują zdrowiem, a nawet życiem, żeb.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.07, 13:00
      Ja też nic nie brałam... Oczywiście, że czasami wpadł mi do głowy taki
      pomysł... ale chyba zdrowie jest ważniejsze, i lepiej zaplanować naukę
      wcześniej. Tym bardziej, że w niektórych zawodach wiedza ze studiów potrzebna
      jest do pracy. No chyba, że studenci opisani w artykule, chcą mieć tylko
      papierek. U mnie na studiach też brali, tylko, że silniejsze środki...
      Tak sobie jeszcze myślę, to rzeczywiście brzmi troszkę jak reklama... Teraz
      studenci, którzy są przez sesją i stwierdzą, że chcą się uczyć nagle dzień
      przed egzaminem, pobiegną do apteki :/ Mam nadzieję, że trafią na jakiegoś
      mądrego farmaceutę, który im wytłumaczy czym może skończyć się takie
      eksperymentowanie...
    • Gość: Student Studenci ryzykują zdrowiem, a nawet życiem, żeb.. IP: *.chello.pl 26.01.07, 14:01
      Paranoja!!!!
      Dla mnie to głupota. Ja też na egzamin przygotowywuję się parę dni przed, ale
      wszystko zaliczam na bardzo dobre stopnie bez jakiś leków i środków
      farmakologicznych. Nie rozumiem koleżanek i kolegów.
      • Gość: aha Re: Studenci ryzykują zdrowiem, a nawet życiem, ż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.07, 14:12
        no znam jeszcze wiecej sposobow "studenskich" Ale sam osobiscie nigdy w zyciu i
        bez tego mam bdb...
      • Gość: Sylwia Re: Studenci ryzykują zdrowiem, a nawet życiem, ż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.07, 11:45
        To gartuluje że masz tyle czasu, żeby mieć klika dni przed egzaminem. Od początku stycznia w każdym tygodniu mam po 4-5 kolokwia lub egzaminy i nie ma czasu, bo dodatkowo musisz jeździć na zajęcia bo jak nie to cie upieprza za nieobecnosc.
    • Gość: niuniuś Tak to jest , jak jełopy na studia idą... IP: *.chello.pl 26.01.07, 14:11
      ...swoją drogą... firmy farmaceutyczne wpakują każde draństwo do tabletek , by
      zgarnąć kasę. Środki pobudzające zamiast leku?! Hm... efekt natychmiastowy, a
      choroba trwa póki organizm sam jej nie zwalczy.
    • Gość: vivi A skutki uboczne brania piracetamu? IP: 80.51.196.* 26.01.07, 14:22
      Czyżby żadnych nie było? ;)
    • Gość: az bez przesady! IP: 217.17.35.* 26.01.07, 14:29
      nie badzmy naiwni! przeciez studenci znaja juz te "triki" i na pewno o wiele
      wiecej niz to co tu dziennikarze przedstawili.

      Ja polecam korzen zen szenia - niby dziala stymulujaco na mozg, ale mi sie
      spodobalo jak to po pol godzinie szczypalo w jezyk, prawie sie posikalam ze
      smiechu :)

      studenci, wiecej luzu, to TYLKO egzaminy!!
    • Gość: Studencin a Gorzka Czekolada IP: *.blich.krakow.pl 26.01.07, 14:33
    • Gość: konjo Studenci ryzykują zdrowiem, a nawet życiem, żeb.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 14:34
      a jednak najzdrowsze pozostają ściągi...
      • Gość: piootr Re: Studenci ryzykują zdrowiem, a nawet życiem, ż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 14:42
        Dilerzy wycofali amfetaminę z rynku??? :D odnoszę wrażenie, że byłaby chyba
        zdrowsza, niż te pozornie nie - narkotyczne mikstury. A bardziej do rzeczy -
        wystarczy na tydzień przed rozpoczęciem sesji zacząć zażywać Lecytynę w
        kapsułkach + ewentualnie magnez i witaminy. Wzrost jasności umysłu będzie
        odczuwalny, nietoksyczny i długofalowy. Pozdrawiam
        • Gość: witus Re: Studenci ryzykują zdrowiem, a nawet życiem, ż IP: 147.210.203.* 26.01.07, 14:57
          Oczywiscie. I jeszcze polecam modlic sie 3 razy dziennie po godzinie a sesja
          pojdzie jak z bicza strzelil. Student filozofi rozumie? Z tym tygodnie przed
          egzaminem ubawiles mnie sednie. Nie, efedryna nie ma dzialania narkotycznego.
          Niszczy troche sece ale czego sie nie robi dla kariery.
    • Gość: Studencik Gorzka Czekolada !! IP: *.blich.krakow.pl 26.01.07, 14:39
      Bez przesady....
      Ja na sesji zawsze mam 6 egzaminów lub więcej ( plus kolokwia zaliczeniowe itp )
      ale nigdy nie przyszło mi do głowy bawić się w doktorka i eksperymentować sam na
      sobie...

      Jedyny dobry dopalacz, jaki znam, to gorzka czekolada. Pół tabliczki przed
      nauką, pół w trakcie i mam tyle energii, ile mi potrzeba :) Naprawdę działa,
      tylko trzeba uważać, żeby się nie uzależnić :) Metodę te odradzam dziewczynom,
      które chcą się szybko odchudzić (sam jestem cienkim jak patyk facetem, więc jak
      na razie mnie to nie grozi !!).

      Pozdrawiam wszystkich studentów :D
      • Gość: wolt-r "Moja" metoda? IP: *.lodz.dialog.net.pl 26.01.07, 16:25
        Co poomaga w uczeniu się, zwłaszcza w uczeniu nocnym?
        Zdrowy tryb życia przez wcześniejsze doby...
        Dieta o dużej wartości biologicznej: węglowodany złożone, tłuszcze nienasycone
        w tym wielonienasycone, białko zwierzęce, witaminy i minerały. Zwłaszcza
        witaminy z grupy B, wapń, magnez, potas. Pomocna jest też suplementacja
        lecytyną - do kupienia w wielu sklepach.
        Kofeina i jej pochodne (w herbacie, guaranie, kakao...) pobudzają i zmniejszają
        odczucie zmęczenia. Ale, jak wykazano w testach, nie zwiększają IQ. Ułątwiają
        uczenie się, bo ułatwiają koncentrację - zapomina się o zmęczeniu.
        Taurynę, która stanowi (obok kofeiny) główny składnik każdego napoju
        energetycznego, można kupić w kapsułkach w sklepie dla sportowców: 14zł/100
        dawek! Zmniejsza zmęczenie fizyczne.
        Na Zachodzie łatwo można też kupić Vinpocetine. To środek naturalny (wyciąg z
        roślinki), który zwiększa ukrwienie mózgu. Stosuje się go w schorzeniach OUN-u.
        Okres jego półtrwania to kilka godzin, należy więc brać kilka tabl. dziennie.
        Piracetam/Nootropil działa na wiele osób. Ale obciąża nerki (kreatynina)i z
        każdym cyklem jego działanie jest coraz słabsze, więc trzeba go zażywać coraz
        więcej - nawet kilka gramów na dobę! Odradzam.

        A tak naprawdę... Regularne, wartościowe posiłki o stałej porze, co najmniej
        godzina ruchu na dworze dziennie, drzemka w porze "obiadowej", wysypianie się()
        różnej ilości snu potrzebujemy), zasypianie i wstawanie o STAŁEJ porze (pomocna
        melatonina) i żadne egzaminy nie są straszne.
    • Gość: Dahid Re: Studenci ryzykują zdrowiem, a nawet życiem, ż IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 26.01.07, 14:43
      tez nigdy niczego nie bralem a zdawalem... tylko ze regularnie czesne
      placilem :)
      ps. zalezy na jakiej uczelnie byles...
    • Gość: Piotrek Studenci ryzykują zdrowiem, a nawet życiem, żeb.. IP: *.chello.pl 26.01.07, 14:45
      Toż to głupota zupełna! Każdy myślący człowiek-a taki powinien być NORMALNY
      student-musi zdawać sobie sprawę, że stosowanie leku na własną rękę może
      przynieść groźne konsekwencje. Ostrzeżenia tego typu są podawane w każdej
      ulotce dołączonej do opakowania jakiegokolwiek medykamentu. Ale cóż bycie
      studentem w dzisiejszych czasach niekoniecznie oznacza, że taka osoba jest
      inteligentna. Opisane w artykule sposoby postępowania młodych dowodzą, że nie
      mają oni wyobraźni.
    • idz.po.mleko Kto ocenzurowal ten artykul ?? 26.01.07, 14:48
      Tak slyszalem o kawie, syropie, paracetamolu, ale najpopularniejsza pozostaje
      chyba amfetamina..

      Sam rzadko tak zdawalem sesje.
    • Gość: YH Studenci ryzykują zdrowiem, a nawet życiem, żeb.. IP: *.76.classcom.pl 26.01.07, 15:01
      po tusipkach boli glowa i watroba a z czasem i zoladek sie nie cieszy... studia mam nie za lekkie bno techniczne a kto studiuje to, sam wie jak jest. projekt laborki cwiczenia zaliczenia iegzaminy. Nie tylko zaliczonko i koniec. Najlepszy sposob jak wiemy ze nie pospimy kolejna noc: po porocie z uczelkni dobry obiad wysokoenergetyczny godzinka snu po przebudzeniu kawa z czyms slodkim np czekolada i potem co 4h jakis napoj eneretyczny i do 5 na luzie mozna sie uczyc a koszt duzo mniejszy niz tusipkow i nie marnujemy czasu na latanie po aptekach.
    • Gość: strach na wróble Studenci ryzykują zdrowiem, a nawet życiem, żeb.. IP: *.realestate.net.pl 26.01.07, 15:17
      "Może nastąpić przyspieszone bicie serca i wzrost ciśnienia, a wówczas taki
      delikwent trafia na pogotowie.:

      Gdyby każdy z takimi objawami trafiał na pogotowie to w weekendy trzeba by wozić
      ludzi z dyskotek autobusami.
      • Gość: stachna Re: Studenci ryzykują zdrowiem, a nawet życiem, ż IP: 80.51.196.* 26.01.07, 15:26
        Jak również okolicznych mieszkańców po każdej wizycie tutejszej listonoszki...
    • Gość: studentka Studenci ryzykują zdrowiem, a nawet życiem, żeb.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 15:25
      Ludzie, studia nie są przymusowe!!! jeśli nie potraficie się uczyć lub nie chcę
      wam się to może lepiej dać sobie spokój i zachować zdrowie, a może nawet życie.
      Jeśli ktoś się uczy w noc przed kolosem, wcześniej nie mając notatek w ręku to
      chyba nic mu nie pomoże, tym bardziej oszukiwanie samego siebie. Może czas
      zacząć myśleć i zasłużyć na miano studenta!!!
    • Gość: GibbonWet Studenci ryzykują zdrowiem, a nawet życiem, żeb.. IP: *.sggw.waw.pl 26.01.07, 15:26
      jesli ktos studiuje na bananowym kierunku na ktorym sesja to wielkie i straszne
      wydazenie bo trzeba sobie przypomniec ze ksiazke sie czyta a nie podpira nia
      stoł to faktycznie dla niego to ostatni ratunek. wybor dla idiotow i cieniasow.
      trzeba było sie uczyc cały semestr a nie chlac browar. studiuje kierunek
      medyczny i zaden z moich znajomych nie bierze tego szajsu. systematyczna nauka i
      odpowiedzialnosc za pacjentow to wszystko
      • Gość: medwet Re: Studenci ryzykują zdrowiem, a nawet życiem, ż IP: *.sggw.waw.pl 26.01.07, 15:43
        popieram
        • Gość: madcap Re: Studenci ryzykują zdrowiem, a nawet życiem, ż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.07, 15:49
          Nieważne jaka uczelnia i kierunek, ważne jak bardzo zależy komuś na studiach i
          na swoim cielsku; znam kilku studentów "bananowych kierunków", którzy uczą się
          więcej niż na polibudzie. Nie dlatego, że są opóźnieni, ale dlatego, że im zależy;

          A jak ktoś debil niech bierze tabletki, najlepiej wg recepty tego niezbyt
          rozgarniętego artykułu (jakbym Fakt czytała niemalże).

          Czy autor(ka) piszący/a artykuł studiował/a dziennikarstwo dopalając się
          wymienionmi wyżej tabletkami? Wyniki widać.
    • rafikzabki Re: Studenci ryzykują zdrowiem, a nawet życiem, ż 26.01.07, 15:53
      ja też nigdy nic... uczysz się jak już musisz aż ci lataja ciemne plamy przed
      oczyma w nocy i tyle - koniec przyswajalności mózgu...lulu i na rano możesz
      zdawać...
      ale chemia syropy, amfa, koka? te dzieciaki mja nawalone teraz na maksa....
    • Gość: m. Studenci ryzykują zdrowiem, a nawet życiem, żeb.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 15:55
      tak super artykuł. teraz jak juz ktoś nie wiedział o takich "cudach" to na
      pewno poleci do apteki.nazwy podane, ilość - jeszcze brakuje ceny tylko.
      porażka. Rozumiem rozmawiać o narkotykach,ale nie sporzedawać publicznie
      receptury. Studenci ok - robią co chcą - nie widzę róznicy między tusipekiem a
      fetą - sprawa indywidualna czlowieka w jaki sposob chce zdawac. Ale ten artykul
      dociera rowniez do mlodszego pokolenia - a to juz niekoniecznie swiadoma
      decyzja.
      a ogolnie - porazka ze ktos musi w ten sposob sie wspomagac zeby zdawac
      egzaminy. rozumiem zapalic sobie dla przyjemnosci, ale uczyc sie na czyms to
      jak zaprzeczenie swoim umiejetnosciom i mozliwosciom. czy cholera ludzie
      poczucia godnosci nie maja? i dumy jakiejs wlasnej?
    • Gość: d Studenci ryzykują zdrowiem, a nawet życiem, żeb.. IP: *.amsnet.pl 26.01.07, 15:59
      Ja już to lepiej kupcie sobie Thermal Pro. Ma efedrunę, kofeinę i daje radę.
      Cały dzien na wysokich obrotach.
    • Gość: aska zupełnie ODWRoTNiE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 16:03
      ja też rzed jakimiś wazniejszymi kolosami, egzaminami zażywam syropek. tylko u
      mnie jest zupełnie inaczej - ja mam problemy z zasypianiem. syropek jest więc
      po to, aby dobrze się wyspać. miałam na to sprawdzony sposób - dawka
      syropu "coldrex nite" + ciepła herbata. po 10 minutach spałam jak dzidziuś, a
      rano następnego dnia byłam na prawdę wyspana, wypoczęta i gotowa do boju ;-)

      niestety od jakiegoś czasu nie można nigdzie kupić coldrex-u nite :-( w aptece
      nie bardzo wiedzieli co mi dac w zamian (a ja oczywiście nie przyznję się po co
      to jest). teraz testuję syrop "gripex", ale nie jest to juz wersja "night" więc
      nie działa tak dobrze :-/
    • Gość: ktoś Studenci ryzykują zdrowiem, a nawet życiem, żeb.. IP: 80.54.67.* 26.01.07, 16:03
      To świadczy tylko o tym, że polscy studenci są po prostu przeciążeni nadmiarem
      niepotrzebnych informacji, które trzeba wykuć na blachę... Niestety sama
      korzystam z tych "niekonwencjonalnych" sposobów... antydepresanty+kawa
      • Gość: kilo Re: Studenci ryzykują zdrowiem, a nawet życiem, ż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 03:05
        guzik prawda. to świadczy tylko o tym że biorą się do nauki dzień przed
        egzaminem. kochani, semestr to nie tydzień - to kilka miesięcy. jeżeli
        codziennie poświęcasz czas na nauke to żadne tony materiału na egzam nie są
        straszne. no ale do tego potrzeba być zdeterminowanym i
    • Gość: kasiaa Studenci ryzykują zdrowiem, a nawet życiem, żeb.. IP: *.chello.pl 26.01.07, 16:06
      chcąc nie chcąc autor artykułu podał gotowe przepisy na "podniesienie
      wydolności". Jak kkoś szuka, to jak znalazł
    • Gość: malutka Studenci ryzykują zdrowiem, a nawet życiem, żeb.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 16:29
      Eeee tam syrop. Plusszzzz rzadzi;)
      • Gość: student Re: Studenci ryzykują zdrowiem, a nawet życiem, ż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 16:41
        dzizys. Jak juz mam sobie przez egzaminy watrobe dziurawic to wole alkoholem i
        w doborowym towarzystwie:D Troche luzu by sie przydalo tym ktorzy egzaminy
        traktuja jako najwazniejsza rzecz w zyciu. Wystraczy zaczac dziobac te 3 dni
        wczesniej a jak sie nie zda to przeciez sa poprawki. Amibitny jestes? Zacznij
        dziobac wczesniej. Glupi? Najedz sie tych tabletek:]
        Wsrod moich znajomych nigdy nie slyszalem o lykaniu jakis kompotow czy syropow -
        najwyzej o magnezie w tabletkach musujacych i jakis pluszach.
        Wracam do dziobania. Zycze bezfarmakologicznych zaliczen!:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka