Gość: Rain
IP: *.autocom.pl
02.02.07, 23:06
Och, a kim jest wielka pani autorka. Zróbmy następną wojnę to będziemy mieli
dopasowany pomniczek. Najgorsza wiadomość w tym roku dla pani krytyk. O jej,
najlepiej, żeby nie było nic nowego. Pani krytyk pokazała światu jakiegoś
wielkiego nowego artystę, czy siedzi i krytykuje, bo nie zrobili "brifingu" i
nie mogła się pokazać. Najpiękniejsze jest to, że w sztuce pewne osoby mają
ostatnie słowo i nie należy ono do wielkich znawczyń (nieznanych nikomu).
Rzeźba jest i będzie. Popłaczcie sobie nowi napływowi i reszta krytyków (o
sztuce się nie dyskutuje, przynajmniej z wami).