Dodaj do ulubionych

Tragedia zjednoczy radnych PO i PiS

14.02.07, 01:38
POPiS hipokryzji za nasze pieniądze

może zamiast wyrzucać bez sensu pieniądze na rodziny ofiar zbiorowych
tragedii (bo niby lepsze?) - ktore i tak swoje za chwile wywalcza w sądzie
(jak rodziny z hali w katowicach), niech dbaja o spolecznosc lokalna i
uchwalą TRUMIENKOWE. 1000 zł dla rodzin każdego wypadku na terenie Gminy.
Przynajmniej zgodnie będzie to zaspakajanie potrzeb społeczności lokalnej.
Obserwuj wątek
    • marl57 by nie za daleko szukać .... 14.02.07, 19:26
      to mamy tematy miejscowe a podobne tragiczne w skutkach. Bez winy poszkodowanych.
      Gdy kiedyś przebywający w Krakowie, np repatrianci ze Lwowa, i inni (np zmarły niedawno Cz.Miłosz) zwracali się do Urzędu Mieszkaniowego w Krakowie, ze jeśli sami spełniają warunki do najmu od miasta - wówczas tzw kwaterunek, to by miasto wskazało lokal do takiego zamieszkiwania. I miasto wskazywało. Jednym tu, drugim tam, a niektórym wskazywało do zamieszkania lokale których będąc dysponentem nie było samo właścicielem.
      Po latach właściciele odzyskali prawa do powrotu tych mieszkań do siebie, ale zostało ono nadane w sposób, który to sposób w pełni obciąża kosztami tej regulacji adresatów owych skierowań(lokatorów), którzy na sposób wykonania ich wniosków o najem od miasta nie mięli żadnego wpływu.
      Nie z ich winy zostali skierowani do mieszkań które nie były własnością miasta a cudzą-prywatną.

      Gdy lokator taki wnioskował o najem od miasta i okazywało się po ustaleniach, -że prawo do takiego najmu od miasta ma, wówczas jego prawo zostało przez miasto zrealizowane w ten sposób, że często zamiast do lokalu dla miasta własnego, był skierowany do zamieszkiwania w cudzym mieszkaniu – i miało to być poprawne w ujęciu ówczesnej władzy mieszkaniowej wykonanie jego praw.
      Co z tego powychodziło – wiadomo – jedna wielka eskalacja konfliktów -tradycyjnie na linii wynajmujący-najemca – z tego zresztą powodu że generalnie prawa właścicieli przez ogromnie długi czas nie były w tym kraju respektowane –tzw. sposób wykonywania prawa przez odnośne instytucje.
      Obecnie ogromna ilość np.. w Krakowie rodzin w ten sposób skierowanych do najmu , jest teraz w trybie 3-letniego wypowiedzenia owych najmów, a to dlatego że właściciel lokalu uzyskał możliwość odebrania go spod takiego najmu by dysponować nim wg,swej woli.
      I to co zyskał właściciel jest teraz w porządku jako realizacja naruszonych jego długotrwale praw, ale z kolei i jak na razie, jedynym sposobem wykonania tego prawa jest opuszczenie i opróżnienie tego lokalu przez jego lokatora.
      Oczywiście że nie poruszam tu marginaliów sytuacji i zjawiska, typu: lokatorzy nagminnie niepłacący i awanturujący się, (typowe w spółdzielniach itp.), samotna babcia na 120m2 mieszkania mająca 600z renty, czy inne typu : osoby z zarobkami np. ponad 3 tys. na osobę –od wielu lat, chociaż i te sytuacje niewiele istotę zjawiska zmieniają.

      Lokator skierowany w taki najem nie kształtował prawa w tym kraju, żadnego wpływu nie miał na sposób wykonania ich praw, a skutkiem jakości pracy instytucji do których się zwracał o swe prawo(prawo do najmu od miasta) realizacji przez miasto uznaniowo wykonanej w cudzym dla niego lokalu, teraz więc regulacje prawne wykonywane są pełnym kosztem tego lokatora.
      Gdyby od razu skierowany został np. do bloków np. na ul.Królewskiej, lub gdziekolwiek indziej, ale do własności miejskiej, wtedy miałby sytuacje co najmniej stabilną, a również byłby adresatem wsparcia jego praw różnymi korzystnymi regulacjami, ale jedynie wtedy gdy miasto skierowało go do swej-miejskiej własności.

      Ponieważ miasto zabrało właścicielowi co miał (lokal)– teraz oddać musi i oddaje, ale to miasto ten lokal zabrało a nie lokator, lokator zaś -tak jak właściciel stał się ofiarą ówczesnych komunistycznych regulacji, klasy rozwiązań jak i jakości stanowienia i wykonywania prawa.
      W 90-tycg latach, gdy ustawą „o ochronie lokatorów i itd” -likwidującą kwaterunek, artykułem o ile pamiętam56-ty par chyba nr2, wszystkie dotychczasowe najmy niecywilne stały się w rozumieniu ustawy najmami cywilnymi, to stało się zastąpienie relacji administracyjnej cywilną poprzez szczegóło0we wskazanie sytuacji przepisem i są na to orzeczenia sądów o dopuszczalności/poprawności takich rozwiązań.
      To wszystko, -mimo że podstawowymi cechami umowy cywilnej jest wolna wola stron zdolnych do wyrażania i składania oświadczeń woli, również na warunkach wzajemnie zaaprobowanych i po dobrej i wolnej woli.

      W sytuacji która jednak miała miejsce, tryb zamiany najmu z relacji administracyjnej w cywilną zaistniał z pełnym pominięciem tych oczywistych składników, a co szczególne i drastyczne dotychczas w skutkach, to z potajemnym i drastycznym okrojeniem praw adresowanych takim rozwiązaniem do najemców takich lokali, kolejny raz podkreślam, NIE Z ICH WINY LUB ZA KARĘ skierowanych pod dane adresy.

      Naruszenie to polega na powierzchniowej i pozornej regulacji prawa w tym zakresie, mianowicie:
      O ile pierwotnie były to najmy od miasta, i w zakresie tych najmów które miasto zrealizowało w substancji mieszkaniowej której było właścicielem, to jedynie te najmy, pod tymi miejskimi adresami były w dalszym ciągu realizowane zgodnie z pierwotnym charakterem tak udzielonych najmów, charakterem niekomercyjnych najmów owych mieszkań, a mających charakter najmu „od miasta”.
      Podstawowymi tego składnikami są: stabilność owego najmu rozumiana jako brak realnych zagrożeń nagłą perspektywą koniecznej na życzenie wynajmującego wyprowadzki, lub też (i) brak zawyżanych pod pozorem reguł rynku stawek najmu.
      Toż to od początku było prawem od miasta, które świeżą postkomunistyczna regulacja zamienione zostało na prawo ale już od właściciela lokalu, które to prawo już z samej natury swej rzeczy nie miało prawa być tym samym prawem, ale za takie niby było przedstawiane. Właściciel lokalu z rzeczy samej ma zamiary i cele absolutnie róźne od zadań własnych władzy mieszkaniowej kiedyś i Urzędu Mieszkaniowego Krakowa obecnie. Trudno też by było inaczej, i trudno ty mieś jakąkolwiek pretensję do właścicieli mieszkań, jednak również, to nie lokator się im na siłę do mieszkań czy kamienic wprowadził, ale ówczesna władza się rozporządzała cudzymi prawami i poza wola wnioskujących o najem od miasta, nakazała im zamieszkanie w mieszkaniach –też poza wolą ich właścicieli .
      Prawo na jakie się w tym zakresie zdobyć jedynie potrafiło dotychczas Miasto Kraków jest takie, że UKM ewentualnie, ale jedynie dla najbiedniejszych i to po sądowej eksmisji dostarzca socjalne (z czasowym max 5lat zameldowaniem), w tym celu trzeba najbiedniejszym być, również trzeba być po wygranej sądowej rozprawie, ale właściciele mieszkań, ci którzy za biedą swą w PRL chcą się odbić na kimkolwiek, a najlepiej na tym co jest pod ręką, czyli na lokatorze którego już mają w mieszkaniu, nie kierują spraw o eksmisję od sądu od razu, a na początek informują lokatora jedynie ze ich najem kosztuje np. od teraz zamiast 300zł, to np. 2500. I o ile taki lokator natychmiast nie ucieknie z lokalu, to przez cały rok albo więcej nic nie robią, a jak „zaległości” są tak około kilkaset tysięcy, wtedy kierować sprawę chcą o zapłatę, by potem dalej do komornika, i by skasować klienta – ot tak dla zasady i satysfakcji. Nie tak specjalnie dla zarobku, bo mieszkania inne które mają to czasem obecnie po kilka milionów złotych, wiec te np. 200tys to niewiele-chociaż kasa nie śmierdzi, ale dla zajechania klienta który był dla nich wyrazem bolszewickiej władzy na nim.
      Tyle że – jak mówiłem- nie on się sam tam wprowadził, poza jego wolą powstał najem pod tym adresem zamiast w miejskim lokalu. Jednak obecnie wyprowadzić się musi. Syt powyższe zdarzają się, byłem bezpośrednio przy takiej dokładnie sytuacji, szanowny właściciel „wykreował zadłużenie” lokatora wobec niego, doszło do rozprawy i kmiot się dowiedział że nie dostaNIE pieniędzy bo zrobił błędy w postępowaniu.
      W taki sposób funkcjonuje prawo ustanowione dla osób skierowanych bez ich woli i wpływu do mieszkań dla miasta cudzych zamiast do własnych.
      A ponieważ miasto posiada prawo uchwałami samorządu kształtowania prawa miejscowego, wiec oczywiście że nie nałożyło na siebie (bo i po co ) obowiązku wyprostowania lokatorom naruszeń na ich prawach, mimo że osoby mieszkające w lokalach stale miejskich nie są przez miasto-UM nękane takimi historiami i że skierowani do pr
    • marl57 cd - zadziałał ogranicznik 14.02.07, 19:31
      ...... mimo więc, że osoby mieszkające w lokalach stale miejskich nie są przez miasto-UM nękane takimi historiami i że skierowani do prywatnych najmów, nie z wyroku lub za własne winy tam się dostali.

      Może więc, zamiast szczerze gorzkie łzy wylewać nad –owszem poszkodowanymi w tragedii w kopalniach, dostrzegą wpierw szanowni nasi z kolejnego może rozdania radni, ( a szansa jest,) i o ile z pomocą Śląskowi niewątpliwie pospieszą, to –ale małą chwilę później po tym, gdy tragiczne losy tysiącom krakowskim rodzin wyprostują, dodam że nie z winy czy wpływu tych osób zaistniałe.
      -pozdrawiam wszystkich mądrych i wielkiego serca jednocześnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka