21.04.03, 17:15
Co to jest, do jasnej cholery? Po wybraniu w komórce numeru alarmowego 112
odzywa się automatyczna sekretarka: "połączyłeś się z numerem alarmowym,
proszę czekać na połączenie z centralą", i tak w kółko, proszę czekać, i
proszę czekać. Tylko qrwa ludzie, którzy dzwonią pod ten numer, zwykle nie
mają czasu czekać!!! Co za buractwo, ciekawe, kiedy znowu dojdzie przez to
do jakiejś tragedii, bo że już nieraz doszło, to nie mam wątpliwości :((
Obserwuj wątek
    • peteen Re: 112 21.04.03, 17:27
      może gdzie indziej działa, ale u nas to jest w dupe kopany matrix !
      ostatnio wzywałem straż do zauważonego pożaru (jak wojtek etc.), 112 milczał
      przez 10 minut i byłby sie skład budowalny zjarał w kibini, gdybym nie wybrał
      poczciwego 998...
      czniać 112 !
      • Gość: tomCrac Re: 112 IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 21.04.03, 17:34
        a ja probowalem i 112 i 997 i pupa! na 4 proby dodzwonienia sie, tylko jedna zakonczyla sie sukcesem.
        • kuba203 Re: 112 21.04.03, 18:04
          A na który się w końcu dodzwoniłeś?
          A czy te wszystkie 99* działają z komórki?
          • Gość: tomCrac Re: 112 IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 21.04.03, 18:33
            na 997, ale nie wiem czy na komorce dziala, raczej jeszcze tak.
            • kuba203 Re: 112 21.04.03, 18:42
              Dlaczego "jeszcze" działa?
              • Gość: tomCrac Re: 112 IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 21.04.03, 19:30
                'jeszcze' dlatego, ze od przyszlego roku (chyba) ma byc wprowadzony jeden numer alarmowy wlasnie 112 i tam bedziesz zglaszal czy chodzi o wlamanie, czy o pozar
                • kuba203 Re: 112 21.04.03, 20:52
                  No, to po dzisiejszej próbie dodzwonienia się tam jestem wyjątkowym
                  optymistą :>>
    • lavazza Re: 112 22.04.03, 12:35
      Ciesz się że żyjesz... Oglądałam niedawno reportaż o facecie który miał wypadek
      samochodowy, wpadł w jakieś krzaki i nie mogąc sie wygrzebać z samochodu
      zadzwonił sam na 112, udało mu się połączyć i opisać mniej więcej miejsce w
      którym się znajduje. Niestety ani policja ani pogotowie nie znalazły go więc
      postanowiły uznać telefon za niebyły. Po dwóch dniach rodzina znalazła go w tym
      rowie, niestety nie żył, umierał prawdopodobnie przez kilkanaście godzin, no...
      miał facet pecha... i tyle...
      L.
      • kuba203 Re: 112 22.04.03, 15:02
        Hmmmm, nie wiem, czy wierzyć, czy nie...
        W każdym razie nie chodziło o mnie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka