trudny2002 23.04.03, 10:38 postać, podumać i wolno podreptać w las. W lesie już zaczęło być jak należy...kwitnie co może, zielenieje.. zaczynają wyłazić małe zające... Ładnie, a wcale daleko nie trzeba jechać. trudny Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rodzina4 Re: Postać... 23.04.03, 12:43 trafiłeś w mój czuły punkt. Sądzę, że nie tylko mój... Właśnie: posłuchać i popatrzeć... Wtedy czasami też myślę o tych, którzy to mają na co dzień, a uciekają do miasta (najlepiej dużego). Do smrodu i hałasu. Taka jest jednak kolej rzeczy. Ja pewnie też nie mógłbym za długo w tej ciszy wytrzymać. Ciekawi są ci, którzy wracają dobrowolnie. Szczególnie do miejscowości będących daleko od drogi r4 Odpowiedz Link Zgłoś
adam.67 złoty środek... 23.04.03, 12:57 jest potrzebny, aby zachować wszystko w równowadze. Nie da się żyć tylko w ciszy i tylko w hałasie, dlatego zmiana to nieustanne poszukiwanie punktów odniesienia. Jak to jest w powiedzeniu? co za dużo to niezdrowo. Umiar + Równowaga = Normalność > Ciekawi są ci, którzy wracają dobrowolnie. Szczególnie do miejscowości > będących daleko od drogi oni są jak wahadło starego zegara... tak to jest że zawsze są przynajmniej dwie skrajności... pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
rodzina4 Re: Postać... 23.04.03, 13:00 Kraina łagodności.. Jest nawet taki wątek na forum 3miasta. "Pójdę tam gdzie serca biją równo, gdzie zegary tracą rytm..." Byłem tam ostatnio. -))) r4 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Postać...Jak wazne w zyciu sa kontrasry dzieki IP: *.dialup.mindspring.com 23.04.03, 15:06 ktorym odczuwamy.. Odpowiedz Link Zgłoś
gph Re: Postać... 23.04.03, 15:10 trudny2002 napisał: > postać, podumać i wolno podreptać w las. > W lesie już zaczęło być jak należy...kwitnie co może, zielenieje.. to się mało romantycznie nazywa "wiosenny aspekt runa leśnego" hehe > zaczynają wyłazić małe zające... ??? toc Ci jeszcze chyba wielkanocny stół w oczch się mieni.. > Ładnie, a wcale daleko nie trzeba jechać. to fakt. a jak się pogrzebie pod krzakiem to jeszcze i partyzanckie archiwum odkryć można, albo inny niewypał.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Postać... IP: 212.182.27.* 24.04.03, 12:52 A ja to wszystko zrobię w CHORWACJI - w Parkach Narodowych Chorwacji, w Splicie, Dubrowniku a wreszcie przy powrocie - w Budapeszcie... Jutro znikam na 10 (aż) dni witać wiosnę we wielgim swiecie. Wreszcie postoję, podrepczę, zwiedzę małe co nieco , a najważniejsze, że trochę i wreszcie odpocznę! Telo.Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trudny Ciupazke ino... IP: *.localdomain 24.04.03, 12:59 w chałupie ostow... Coz bedzies rąbać po jakisi Chorwacjak... a moze bier i niek te dziesienciuk dni minie wartko nom, a Tobie niek się widzi co to wiyncy. Hej... trudny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Ciupazke ino... IP: *.it-net.pl 24.04.03, 18:06 Kiebyk te 10 dni urlopu ostała w chałupie, to nikt by zodnego hasnu s tego ni mioł, a tak dzieci majom chate wolnom, jo mom głowicke od syćkiego tyz wolnom. Obsługuje nos (pracowniów zakładu pracy) firma, przewodnik jest, 2 kierowców, hotele, wyżywiynie tyz , nei wreście cujem sie jako wielgo pani....hehehe, bajako! A kiebyś som autkiem jechoł, to byś sie tak domyncył, ze by ci sie odefciało goniacki po Splicie, Dubrowniku, Parkach Narodowych Chorwacji, a jesce dwa dni w Peszcie juz byś nie był w stanie gonić. Jesce do tego przed sezonem, troske toniej i ludzi mało. Same zalety .Wiesna u nos piykno, aly przecie i tam bedzie piykno tyz. Telo. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Ciupazke ino... IP: *.it-net.pl 24.04.03, 20:31 P.S. No ba jak, ciupazki ze sobom nie bierem, niek se dychnie tyz, bajako! To juz ostatnio wciepka. Bywojcie!!! Odpowiedz Link Zgłoś