Dodaj do ulubionych

Penderecki zamiast Rubika?

08.03.07, 00:23
Nie ma jeszcze opinii.





Większej porażki niż rubik sobie nie wyobrażam. Jego muzyka to totalna porażka
i nie mogę się nadziwić ludziom, którzy słuchają i chcą słuchać jego rzempołó.
Współczuję
Obserwuj wątek
    • gm114 Bez hipokryzji. Jak pijany płotu.. 08.03.07, 05:32
      Trzymają się decydenci ustalonych reguł. Jak muzyka w Krakowie to p.
      Penderecki. Będą kolejny raz potępieńcze wycia, ryki, jęki, ciężka atmosfera
      czyśccowo-holokaustowa. Miło jest piłować holokaust, zwłaszcza, że można coś z
      tego wyciągnąć od bogatych żydów, bo to modne w tym środowisku, ale, hm...

      Są inni kompozytorzy. Lepsi o lata świetlne. Np. Paul Mccartney albo Roger
      Waters.. Można by nie tylko rozsławić ich twórczością Kraków, ale i nieźle
      zarobić, cały swiat kupiłby ich twórczość. A tak za potępieńcze wycia p.
      Pendereckiego tudzież rzępolenie p. Rubika z miejskiej kasy wypłynie gotówka
      bezzwrotnie. Bowiem nikt tego nie kupi. No, ale do biznesu to trzeba mieć głowę
      na karku.
      Pan Rubik mógłby lepiej wymyśleć jakis nowy rodzaj swojej kostki. Ale to chyba
      nie ten, czy jak, może ktoś wie?
      • kszynka Re: Bez hipokryzji. Jak pijany płotu.. 09.03.07, 09:23
        mam wrażenie, że słuchanie rubika to jest teraz w modzie
        ale ja nie wiedze sensu w katowaniu się jego muzyką
        • seroo1 Zamienił stryjek.... 09.03.07, 09:34
          ... a może się mylę i mistrz stworzy dzieło tyleż wartościowe intelektualnie,
          co zrozumiałe dla przeciętnego nosiciela charakterystycznej czerwonej czapeczki
          z najpierw sterczącym a potem dyndającym czymś tam :))
          • jimmyjazz Rubik, Doda, Paris Hilton, Mandaryna yeahhh 09.03.07, 10:13
            A mnie zastanawia że Rubik nazywa wszelkie swoje melodyjki oratoriami, psalmami
            itp. Jeszcze brakuje aby w nazwie dodał "prestiżowe oratorium".

            Cóż to właśnie muzyka dla ćwierć inteligencji.
            Nie jestem melomanem ale Rubika to mogą słychać nastolatki, u dorosłych ludzi to
            jakaś pomyłka.
            Żeby było ciekawiej to są już panie które strzygą się "na Rubika". Koszmar.
      • pamflet1 naprawde? 10.03.07, 01:14
        Czlowieku, czy Ty kpisz sobie (moze to prowokacja?), czy rzeczywiscie nie
        kumasz, ze roznica miedzy McCartneyem i Watersem (podkreslam, ze wysoko cenie
        obu jako muzykow, tak jak rozeznaje klase i z rozmilowaniem slucham Beatlesow i
        Floydow)czy Rubikiem (to juz tragedia), a Pendereckim (podkreslam, ze zawsze
        uwazalem go za przecenianego)jest mniej wiecej taka, jak miedzy utalentowanymi
        POPKULTUROWYMI grafficiarzami z Krowodrzy (jest na czym oko zawiesic, gdy mury
        sie oglada - naprawde ciekawe malunki) a SZTUKA Jerzego Nowosielskiego.
        Proponuje bysmy piesci z nosem nie konfrontowali, bo popadamy w smiesznosc,
        drogi Wacpanie gm114...
        • gm114 Nonsens.. 10.03.07, 04:12
          Chce mnie Pan obrazić. Zupełnie niepotrzebnie. Akurat przyrównał Pan jednego
          geniusza i drugiego świetnego , wybitnego muzyka do hm... grafomanów dwóch.
          A to, że snoby cmokają z zachwytem nad ich jękami i rzepoleniem nie ma
          znaczenia. Myzyka tamtych dwóch, nazywanych przez Pana "grafficiarzy" przetrwa
          wieki i stanie się w przyszłości "muzyka poważną". Natomiast gnioty panów dwóch
          alter ego p. Nowosielskiego ulegna (i słusznie) całkowitemu zapomnieniu. W
          końcu, za jakiś czas, temat holokaustu zostanie wyczerpany (szczególnie po
          zwrocie mienia żydowskiego zawłaszczonego przez państwo polskie)i p. Penderecki
          straci utrzymanie w muzyce... A p. Rubik, ma dobre nazwisko do wymyślania
          kolejnych kostek i innych gadżetów, nieprawdaż?
          Dla mnie to nie jest jednak poważna sprawa do dyskusji, bo wnioski są takie
          oczywiste.
          Pozdrawiam
          GM114
          • henio56 zdecydowana większość wybrała Rubika 11.03.07, 07:23
            nikt nie zabronił skomponować Pendereckiemu jakiegoś utworu na cześć Krakowa.
            Czyżby Chopin pisał wszystkie swoje utwory na zamówienie ? nie, on zarabiał na
            koncertach bo ludzie chcieli go słuchać. Pendereckiego nikt dłużej nie chce
            słuchać. Moim zdaniem powinien być rozpisany konkurs muzyczny, autor którego
            utwór który zyskałby najwiecej w ocenie turystów i mieszkańców miasta dostałby
            nagrodę. Coś mi sie zdaje ,ze Rubik będzie chciał jednak, pokazać, ze jest
            lepszym od Pendereckiego.
    • henio56 Kraków potrzebuje muzyki radosnej, a nie zadusznej 08.03.07, 08:03
      Masy nie będa kojarzyły ciężkiej i nie melodyjnej muzyki Pendereckiego.
      Nie przesadzajmy z tą wielka kulturą, bo skończy się to klapą taką samą jak
      występy piosenkarzy z ambitnymi tekstami w konkursie Eurowizji.
      • and_nowak Re: Kraków potrzebuje - czegoś na poziomie 09.03.07, 13:52
        Pytanie podstawowe: czy Kraków w ogóle czegoś potrzebuje ?
        Czy potrzebuje utworu ?

        Jeżeli tak, to jakiego?

        Moim zdaniem czegoś zdecydowanie powyżej poziomu Mandaryny, Rubika, czy
        "pop-tenora" Torzewskiego.

        Penderecki został poproszony m.in. o napisanie utworu na jubileusz 3000 lat
        Jerozolimy. Rocznica bardziej doniosła, miasto bardziej znane i to właśnie
        Penderecki skomponował utwór. Zresztą utwór bardzo udany. Siedem bram Jerozolimy
        to nie jest okazjonalny gniot, to jest DZIEŁO.


        Wracając do Rubika - drodzy zwolennicy jego "twórczości"! Zwróćcie uwagę KTO
        WYKONUJE te "oratoria". Ładne panienki i przystojniaki. Część z nich w ogóle nie
        zajmuje się śpiewem! To są chippendales w łagodnej formie. Niedopchnięte
        panienki wodząc oczami za ulubionym aktorem nie zwrócą nawet uwagi na poziom
        artystyczny "dzieła".
    • robertpk .. jakby.. 08.03.07, 08:34
      ..Joko Ono zastąpiła Modern Talking

      no cóż, będzie jakaś dziwna kakofonia z "przesłaniem" zamiast kolejnej wersji
      jazgotu Rubika

      nie ma w Polsce innych kompozytorów ?

      może Kilar, Górecki, Kanty , czy w końcu ktoś młodszy ...???
    • lukpecyn Penderecki zamiast Rubika? 08.03.07, 10:35
      Czyli, że to nie Kraków się wypiął na Pendereckiego, tylko Penderecki na Kraków.
    • kamil2007 Penderecki zamiast Rubika? 08.03.07, 14:26
      Tak, w przeciwieństwie do Rubika i innych muzyka Pendereckiego przetrwałaby co
      najmniej kilka następnych dziesięcioleci i zostałaby doceniona na całym świecie.
      Trzeba się zastanowić tak naprawdę czego chcemy. Stworzyć ponadczasowe dzieło,
      zrobić koncert muzyki popularnej, sting, red hot chilli peppers i oczekiwać
      najazdu tysiąców polaków, którzy niespecjalnie skojarzą występ z obchodami
      lokacji, czy też chcemy ludycznego gniota? I jeszcze jedno, sztuka wysoka NIGDY
      nie była przeznaczona dla mas, więc nie używajcie argumentu, że coś się podoba
      albo nie podoba masom, bo tu nie oto chodzi.
    • mojetrzygrosze Penderecki zamiast Rubika? 08.03.07, 15:21
      Ponieważ Kraków jest miastem magicznym o wyjątkowej atmosferze to powinno być
      to coś romantycznego i stosunkowo lekkiego, a obawiam się że podczas utworu
      pana Pendereckiego będzie pogrzebowa i dekadencka atmosfera. Zwłaszcza że
      chodzi właśnie o to by utwór dotarł też do mas, ponieważ są to obchody
      750-lecia lokacji Krakowa a nie festiwal muzyki poważnej.
      • gm114 Muzyka poważna nie dla mas? 09.03.07, 01:40
        Cóż Pan najlepszego pisze, muzyka poważna to dla Pana powaga z racji jej
        popularności liczonej w setki lat? Bo w treści, jest jak najbardziej ludowa
        (ludyczna)i była tworzona głównie dla mas, dla zwykłych ludzi. To była muzyka
        popularna w dawnych czasach. Nie było wówczas Beatlesów, był Mozart. Tłumy
        waliły na koncerty, a nie tylko arystokracja. I wcale Mocart nie był poważny,
        był, jak to się dzisiaj mówi, rozpustny i wesoły.

        Pan ma jekieś socjalistyczne wyobrażenie, że jak muzyka w filharmonii,
        to "śmiertelnie poważna:, nudna, jęki potepieńcze. Czysciec, który trzeba
        przeżyc, słuchając nudnego jak flaki z olejem p. Pendereckiego, który snobuje
        na wielkiego kreatora "powaznej muzyki" dla wąziutkiego grona fachowców. "Kto
        chce być trendy, ten przyznaje, że p. Penderecki wielkim kompozytorem jest".
        Całkiem jak w bajce "król jest nagi". Po co ta hipokryzja?
        • mojetrzygrosze Re: Muzyka poważna nie dla mas? 09.03.07, 14:48
          > Cóż Pan najlepszego pisze, muzyka poważna to dla Pana powaga z racji jej
          > popularności liczonej w setki lat? Bo w treści, jest jak najbardziej ludowa
          > (ludyczna) i była tworzona głównie dla mas, dla zwykłych ludzi.

          Absolutnie nie uważam żeby muzyka poważna była śmiertelnie poważna i nudna. W
          ogóle to określenie muzyka poważna jest wg mnie nietrafne i snobistyczne,
          znacznie lepsze jest określenie muzyka klasyczna. Tak więc muszę powiedzieć,
          że bardzo lubię muzykę klasyczną, oczywiście nie wszystko, tak jak nie
          wszystko podoba mi się w muzyce tzw. rozrywkowej. Ja dzielę muzykę na taką,
          która mi się podoba i taką która nie jest zbieżna z moimi gustami - wszelkie
          inne podziały są mniej istotne. Chodziło mi po prostu o to że muzyka
          Krzysztofa Pendereckiego uznawana za "ciężką" i niedostępną nie jest muzyką
          dla szerokiego grona odbiorców i dlatego moim zdaniem nie do końca pasuje do
          obchodów 750-lecia lokacji Krakowa. Sam nie przepadam za panem Pendereckim,
          muzyka to nie matematyka i powinna zawierać w sobie uczucia (wywoływać je), a
          tego mi u Pendereckiego brakuje. Prawda jest taka że muzyka największych
          kompozytorów jest powszechnie wykonywana, a nie znana tylko przez 0,1%
          populacji. Najlepsi kompozytorzy to ci którzy potrafią wydobywać
          najpiękniejsze dźwięki i wzruszać słuchacza bądź nie pozostawiać go obojętnym
          na swoją muzykę (np. Bach: Fuga i toccata d-moll, Aria na strunie G, Vivaldi:
          Cztery pory roku).
          • gm114 Re: Muzyka poważna nie dla mas? 10.03.07, 04:01
            W takim razie mamy bardzo podobne gusty.
            Pozdrawiam
            GM114
            • mojetrzygrosze Re: Muzyka poważna nie dla mas? 12.03.07, 20:10
              > W takim razie mamy bardzo podobne gusty.
              > Pozdrawiam

              Ja też
    • mojetrzygrosze Penderecki zamiast Rubika? 08.03.07, 18:05
      Trzeba było zaprosić Pavarottiego żeby zaśpiewał swoim wielkim głosem na
      wielkim krakowskim Rynku. To byłoby wydarzenie.

      Ze względu na nasze realia (polsko-krakowskie) to był taki żart :-)
    • pierre_ogi Re: Penderecki zamiast Rubika? 08.03.07, 23:00
      zamienil stryjek siekierke na kijek...

      Rubik to masowka dla mas, a Penderecki to grafomanstwo dla snobow.

      A mamy tylu wspanialych kompozytorow, ktorzy naprawde nie dosc ze maja styl to
      jeszcze maja cos w muzyce do powiedzenia.

      Penderecki... coz... dobra jest muzyka do "Rekopisu znalezionego w Saragossie"
      bo inna a poza tym... im wiecej staram sie na koncertach jego utworow wykrzesac
      z siebie pozytywnego nastawienia, entuzjazmu tym wieksze zdziwienie maluje sie
      na mojej twarzy gdy wychodze.

      Szkoda... ze Lutoslawski juz nie zyje... to jest dla mnie prawdziwa ikona i
      prawdziwa twarz polskiej muzyki wspolczesnej.

      Gorecki - czolowy mistyk potrafi klimat stworzyc niczym Rachmaninow w Nieszporach.

      A Penderecki? Niestety. Marketing zony... kropka.
      Choc to zawsze lepiej niz Rubik...

      Nie tylko muzycy w dniu koncertu odejda zastanawiajac sie nad sensem tego z
      pewnoscia monumentalnego dziela, ktore jak zwykle w przypadku Pendereckiego
      bedzie monumentalnie bez sensu, ale kazdy z nas... dojdzie do przekonania ze to
      napewno wielka rzecz... skoro ni w zab nie mozna tam znalezc mysli zadnej. Wiec
      jak to w sztuce przez duze "G" znowu dojde do wniosku ze ... jestem za glupi na
      ta muzyke, choc niby kazda inna potrafie zrozumiec.
      • gm114 W muzyce ludzie głosują nogami 09.03.07, 01:47
        Po pp.Pendereckim i Rubiku ślad nie zostanie.
        Muzyka to subtelny głos serca do serca. Nie ma muzyki dla wtajemniczonych
        fachowców i dla mas. Jest tylko dobra albo kiepska. Można się chwilowo nabrać,
        ale gnioty nie przetrwają, są co najwyżej chwilowo chwalone, np. dlatego, że
        piłuja temat holokaustu, jak p. Penderecki, popularny w niektórych wpływowych
        środowiskach, trzymajacych kasę.
        • mojetrzygrosze Re: W muzyce ludzie głosują nogami 09.03.07, 14:53
          > Muzyka to subtelny głos serca do serca
          > Jest tylko dobra albo kiepska

          Zgadzam się w 100%
    • wraczek Szacunek dla Krakowa. 09.03.07, 09:20
      Penderecki to wybitny, uznany w świecie kompozytor. A rubik to blond szpaner,
      który wprawdzie tworzy muzykę wyrózniającą się w zalewie naszej rodzimej
      szmiry, ale wybitnym nazwac go trudno. Kraków dokonał dobrego wyboru.
    • szylink Penderecki zamiast Rubika? 09.03.07, 11:09
      i dzięki Bogu
    • and_nowak Penderecki nie grywa z Rubikiem 09.03.07, 11:41
      Rubik nie może "przegrać" z Pendereckim, bo ci panowie działają w zupełnie
      różnych przestrzeniach artystycznych. To jest tak, jaby powiedzieć, że IX
      Symfonia Beethowena zepchnęła Modern Talking z listy przebojów...

      To Kraków wygra, jeśli Penderecki napisze mu utwór. Sam Penderecki ma
      wystarczająco dużo splendoru, by nie traktować takiej propozycji jako wyróżnienia.
    • bussie Penderecki zamiast Rubika? 09.03.07, 17:41
      chyba już wystarczy tej awanturki wokół Rubika. taki jubileusz to przede
      wszystkim wydarzenie marketingowe a nie artystyczne (choć jedno drugiego nie
      wyklucza).
      fajnie byłoby zaproponować skomponowanie czegoś przedstawicielom różnych
      gatunków muzycznych i zaproponować w kolejne dni świętowanie przy różnych
      scenach: coś od Piwnicy pod Baranami, coś od jazzmanów, coś klasycznego i coś z
      hip hopu, mogą być też shanties i muzyka klezmerska. przecież Kraków ściąga
      wielbicieli przeróżnej muzyki i byłby to sposób na pokazanie Krakowa wielu
      kultur i subkultur, miasta narodów itp itd.
      szkoda że sypią się te najfajniejsze pomysły (miasto średniowieczne). znów
      udowadniamy, że w Krakowie nie potrafimy zorganizować niczego na wielką skalę
      (chyba że to wizyta Ojca Świętego-ale i tu najlepszy organizator trafił właśnie
      do Warszawy)
      najlepiej byłoby zebrać w tym samym czasie najlepsze krakowskie wydarzenia w
      roku. przy okazjii obalić Skargę na pl. Marii Magdaleny, a Erosa eksmitować
      przed dworzec główny. mam też wątpliwości co do pomnika Bolesława Śmiałego na
      Małym Rynku - nie wiem jak ostatecznie ma wyglądać. ale skoro Mały Rynek to i
      forma powinna być niezobowiązująca, np fontanna : woda spływająca ze zwoju, a
      nie, chyba z kodeksu(początek życia miasta dla tych co potrzebują uzasadnienia).
      patos dyskretny jest lepszy od nachalnego, prawda?
      pozdrawiam wszystkich bez wyjątków
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka