Dodaj do ulubionych

Zmieniające się ceny w Albercie

10.03.07, 15:53
Witam wszystkich forumowiczów.
Chciałabym Was przestrzec przed zmieniającymi się cenami w Albercie. Otóż
dziś po raz 3 w ciągu miesiąca zdarzyło mi się, że cena na rachunku była
wyższa od tej na sklepie.
Zaczełam sprawdzać zgodność cen, ponieważ mojej współlakatorce zdarzyło się
to kilkakrotnie.
Wiem, że może komuś 20gr czy 2zł nie robi różnicy, ale dla mnie to poprostu
nieuczciwe, bo wkładam do koszyka produkt, który kosztuje 5,59 a na kasie
wybija 7,99.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • daw2kop Re: Zmieniające się ceny w Albercie 10.03.07, 17:10
      A ja przestrzegam przed data ważności towrrow. 3 razy kupiłem produkty po terminie
      • lukas-comp Re: Zmieniające się ceny w Albercie 11.03.07, 00:46
        Osobiscie wole podjechac do innego sklepu na zakupy, poniewaz:
        - swiezosc towarow w ALbercie czesto odbiega od wszelkich norm
        - w godzinach, kiedy ludzie wracaja z pracy sa koszmarne kolejki
        - maly wybor towarow
      • paulusagain Re: Zmieniające się ceny w Albercie 02.04.07, 18:05
        Już 2 razy mi sie zdarzyło że cena na kasie była inna...myślalem pocxzątkowo że
        to moja pomyłka...do dzisiaj!
        Kupiłem 2 piwa.
        Na kasie cene wybilo o 2 ( dwa ) zł większą!!!
        Powiedziałem Pani uprzejmie na ile mogłem że zaplace tyle ile pisało na półce,
        jeśli nie wierzy, niech idzie sprawdzić. Dziewczyna poprosiła inną żeby
        sprawdzila, okazalo sie że miałem racje!
        Trzeba sobie spisywać z półki ceny towarów i sprawdzać przy kasie i niech
        biegają dziewcxzyny do znudzenia ze sprawdzaniem , może przestaną oszukiwać.
        • myszka865 Re: Zmieniające się ceny w Albercie 11.04.07, 16:31
          Szkoda że to Wy nie siedzicie po tej drugiej stronie...może napisze z
          perspektywy kasjera:
          1.To nie kasjer odpowiada za błędne ceny przypisywane produktom,to Ci wyżej
          postawieni powinni dobrać cene i wprowadzić w system,żeby nie było błędów.
          2.Kasjer nie zna wszystkich cen produktów więc nawet jeśli na kasie wybija inną
          cenę to na pewno nie wbił ceny z pamięci!!!Do tego są kody,jeśli kod jest nie
          przeblokowany,kasa wybyje inną cenę(znów system znów nie sprawa kasjera).
          3.Bieganie do półek kiedy jest kolejka wcale przyjemne nie jest,ciągłe
          przepraszanie przyjemne też nie jest...Ale może kiedyś zmieni sie stereotypowe
          myślenie ludzi że kasjer to złodziej.Tak na ludzki rozum...ktoś kupuje frytki
          cena jest 5zl na kasie wybija 7zl,wiec ta nadwyżka w 2zl wbija sie również w
          system,czyli dalej wbija się na utarg kasjera,utarg w całości zwracany jest na
          koniec do przeliczalni!!!Więc niby po co kasjer ma wbijać wyższą cenę produktu
          skoro i tak te pieniądze oddaje???
          4.Całkowity zysk kasjera jest oddawany,nie ma żadnych bonusów,jeśli w systemie
          masz nadwyżke nawet w wysokości 1gr to i tak ją musisz oddać...Odwrotnie z
          minusami-kasjer musi je zwracać.
          5.W każdym Albercie jest taka skrzynka...Zacznijcie pisać co Wam się nie podoba
          .Bo tak naprawde o Waszych żalach dowiadują się kasjerzy,którzy w sumie nie mają
          tam nic do gadania.Więc do dzieła...pogońcie kierowników,w końcu to oni
          odpowiedzialni są za wygląd Alberta(ilośc otwartych kas,ceny...)Sklep jest
          stworzony dla klientów więc macie najwyższe prawo wymagać.
          Pozdrawiam.
          4.
    • rafal1237 Re: Zmieniające się ceny w Albercie 14.03.07, 22:48
      Sklep ma obowiązek sprzedać towar po cenie jaka jest na etykiecie a nie jaka
      pojawia się na kasie. Możecie spokojnie upomnieć się o to w kasie czy u
      kierownika sklepu ... myślę że w takich sytuacjach pracownicy sklepu nie raczej
      nie powinni robić problemów i nie będzie potrzeby rozmowy z kierownikiem... po
      prostu sprzedadzą towar po tej niższej cenie.
      • optymistki2 Re: Zmieniające się ceny w Albercie 14.03.07, 22:54
        Tak, tak, tak zrobiłam, tylko chodzi o to, że męczy mnie sprawdzanie za każdym
        razem rachunku i upominanie się w kasie. Obsłudze sklepu pewnie też nie jest
        miło, bo klient wychodzi z założenia, że to ich wina, a przecież tak nie jest.
        Ogólnie rzecz biorąc jest to nie przyjemna sytuacja dla obydwu stron.
        Chciałabym nie musieć za każdym razem zapamiętywać ceny produktu na sklepie i
        patrzeć potem na kasę, a jeszcze później na rachunek.
        pozdrawiam.
        • kocurki77 Re: Zmieniające się ceny w Albercie 26.03.07, 22:00
          A czemu to nie jest wina obsługi sklepu ? W końcu to ta sama obsługa jest
          odpowiedzialna za wprowadzanie cen do systemu...

          Mnie się zdarzyło to w ostatnim tygodniu 2 razy, mojej dziewczynie kilka w
          ciągu jednego miesiąca !

          Zauważcie że zawsze różnice są w jedną strone - zawsze wyższe przy kasie na
          paragonie niż na półce !
          • konkurs_pk Re: Zmieniające się ceny w Albercie 26.03.07, 22:51
            a nieprawda. przez pare tygodni sprzedawali sok marchewkowy taniej, niż wisiało
            na polce. ale i tak juz go nie ma...
            • repsaj Re: Zmieniające się ceny w Albercie 29.03.07, 09:38
              To się zdarza permanentnie i pomimo zwracania uwagi obsługa nic z tym nie robi.
              Ogranicza się do: to ja zwrócę tę złotówkę. A to przecież nie o to chodzi.
              Tragiczna stała się również długo oczekiwana restauracja - wolę nie opisywać
              ale długo tam nas nie będzie ani nic już nie zamówimy do domu.
    • julaa 'strategia' alberta 02.04.07, 18:34
      zawyżone ceny nie są przypadkiem (czy błędem obsługi) Byłam w zakopiańskim
      albercie--TO SAMO, także świadomie oszukują klientów.
      Więc albo trening mieśni czyli marsz po poranne zakupy (w pasażu ruczaj jest
      nieźle)albo trening pamięci (zapamiętywanie wszystkich cen w albercie) albo...
      • paulusagain Re: 'strategia' alberta 02.04.07, 21:35
        ja mam kiepską pamięć, więc zamiast pamiętać ceny, zapisuje i z tym do kasy
        podchodze, a jak pani coś sie nie podoba to leci na półke i sprawdza.
        Jak nie zmienią systemu z cenami to niech sobie biegaja i sprawdzają ceny na
        półkach.
        • vmx Re: 'strategia' alberta 14.04.07, 08:36
          paulusagain napisał:

          > ja mam kiepską pamięć, więc zamiast pamiętać ceny, zapisuje i z tym do kasy
          > podchodze, a jak pani coś sie nie podoba to leci na półke i sprawdza.
          > Jak nie zmienią systemu z cenami to niech sobie biegaja i sprawdzają ceny na
          > półkach.

          tak, ja dzis wyslalem kasjera na wycieczke.
          mleko bebiko2 (zwykle, nie zadne R, ani GR) - cena z polki 8.99,
          cena ze skanera 9.29, i ten stan juz trwa od dluzszego czasu,
          wiec za kazdym razem biegaja. od dzis zaczynam zbierac
          te poprawiane paragony i moze to zglosze gdzie trzeba.
      • xezaq Re: 'strategia' alberta 03.04.07, 09:39
        > Więc albo trening mieśni czyli marsz po poranne zakupy (w pasażu ruczaj jest
        > nieźle)albo trening pamięci (zapamiętywanie wszystkich cen w albercie) albo...

        Nie bój się dokończyć. Federacja konsumenta?
    • misqu Re: Zmieniające się ceny w Albercie 07.04.07, 11:10
      Albert jest rzeczywiście tragiczny jesli chodzi o ceny, uporządkowanie towarów
      i wybór. Ja ostatnio zauważyłem dwie sytuacje.
      1. Zapragnąłem napić się piwka z żoną, w związku z tym udałem się radośnie do
      Albercika w celu nabycia 4 piwek marki Żywiec w puszkach. Zwykle przy takiej
      okrągłej liczbie biorę czteropak (wygoda), rozumując że zwykle za czteropak
      cena piwa w czteropaku jest niższa lub przynajmniej jest na tym samym poziomie.
      Łapiąc za czteropaka nieopatrznie jednak spojrzałem na cenę pojedynczej puszki
      i zorientowałem się że cena czteropaka Żywca jest o ponad złotówkę wyższa od
      czterech puszek luzem. To się nazywa promocja po Albertowemu !!!

      2. Kupowałem kapary, na półce były kapary dwóch różnych producentów natomiast
      cena była tylko jedna. Ciekawe jest to że na informacji z cena była nazwa
      producenta którego produkt w ogóle nie był w sprzedaży ? Czytałem i za cholere
      nie mogłem wydedukować którego słoiczka dotyczy cena, wybrałem więc jeden z
      nich, zapamiętałem cene i udałem się do kasy, na szczęście na kasie wybiło cenę
      taką jak na półce. Tydzień później przy okazji zerknąłem na półkę z kaparami
      czy poprawili tą niedoróbkę, jakież było moje zdziwienie gdy zobaczyłem trzy
      różne rodzaje kaparów nadal z jedną i tą samą ceną, która informuje o cenie
      jakiegoś innego słika z kaparami !?
      • vmx Re: Zmieniające się ceny w Albercie 14.04.07, 08:33
        misqu napisał:

        > Łapiąc za czteropaka nieopatrznie jednak spojrzałem na cenę pojedynczej
        puszki
        > i zorientowałem się że cena czteropaka Żywca jest o ponad złotówkę wyższa od
        > czterech puszek luzem. To się nazywa promocja po Albertowemu !!!

        tak samo robia inne markety. np, 4 butelki coca-coli 2L luzem
        sa tansze niz zgrzany 4-pak z naklejka promocja. trzeba patrzec i tyle:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka