mapmuh
26.05.03, 20:54
Jechałem dziś z Kurdwanowa 179 (10.50). Z przystanku Bonarka wsiadło dwóch facetów, pchających trzeciego na wózku inwalidzkim. Już wtedy coś mi świtało, jednak dopiero kiedy usłyszałem teksty z tyłu autobusu, przypomniała mi się sytuacja sprzed roku.
Tak wtedy, jak i teraz "opiekunowie" żula na wózku wszczynali bezczelne i nieuzasadnione niczym awantury o zwolnienie im miejsca. Dziś stałem daleko, ale w ubiegłym roku wszyscy trzej byli zalani i właściwie kierowca powinien odmówić przewożenia ich.
Dziś zwyzywali jakąś kobietę od kurew (talentem oratorskim popisywał się przede wszystkim debil na wózku) i darli ryje na całą przegubową Omnicity (driver - zero reakcji) Dopiero zdecydowana reakcja jakiegoś mężczyzny zamknęła im dzioby i na R.Matecznego wysiedli.