nnike
10.05.07, 00:51
Stały na półce farby do włosów, pakowane po 3 sztuki z napisem "promocja-1
sztuka gratis".
Gdy przyszło do płacenia w kasie, pani zaczęła liczyć normalnie jak za 3
opakowania. Obserwowałam co będzie dalej. Kupująca, młoda dziewczyna,
poprosiła do kasy kierowniczkę sali, czy kogoś takiego, aby wyjaśnić sprawę.
Wiecie co ta baba zrobiła? Powiedziała, że promocja jest już nieaktualna i
zaczęła wszystkie promocyjne opakowania rozrywać i dzielić na sztuki, a
informacyjne napisy o promocji, pozdzierała z regałów i zniszczyła.
I co Wy na to? Przecież to jest złodziejstwo w biały dzień!