wertercom
14.05.07, 09:01
Tym razem z Kiszczakiem, który ten układ miał mu zaproponować latem 1990
roku, w trakcie kampanii Lecha Wałęsy. gen. Czesław Kiszczak zaproponował
Kaczyńskiemu przez pośredników, że da mu listę stu najważniejszych agentów SB,
którzy nigdy nie byli zarejestrowani, a on mu zagwarantuję bezpieczeństwo"
W ten sposób Kaczyński teraz po 17 latach postanowił,że listę wykorzysta i z
tymi agentami rozprawić się przyszedł czas. Uwaga nigdy nie rejestrowani, więc
to może być każdy. Czy Kaczyńskiemu wrogów jeszcze wystarczy na taką listę?