Dodaj do ulubionych

Wisła w Krakowie

23.05.07, 01:37
Mozemy karmic ludzmi pomyslami ktore nigdy nie beda zrealizowane albo sa
delikatnie mowiac kiepskie, bo czy cokolwiek sie zmienilo na bulwarach przez
ostatnie 7 lat, o przepraszam stanely ostatnio dwa nowe kosze. To jest
skandal zeby miasto wstydzilo sie wisly i odwracalo sie do niej tylem, w
jednym tygodniu slyszymy ze plaza powstanie przy torze kajakowym innym razem
ze gdzie indziej, ma byc przetarg na kladke a dalej
nic sie nie zmienia, jedynie nowe pozwolenia na wybudowanie osiedli.
Jak wyglada rzeczywistosc:
Panowie ze strazy miejskiej stoja i badaja 22:05 glosnosc, stwierdzaja ze
jest za glosno i kieruje sprawe do sadu grodzkiego
pomimo tego ze przy jubilacie glosnosc przekracza kilka krotnie normy, a obok
przy drzewku regularnie spotykaja sie panowie na
winko i ich nie dotykaja. Miasto chce zeby bulwary ozyly, nie wiem z ktorej
strony, nie wspominajac juz o ciaglych zezwoleniach na
wszystko, zeby wbic pale cumownicze trzeba miec pozwolenia na zbudowanie
portu i odnawiac je co roku. Wiecej lawek, koszy,
oswietlenie... SKANDAL, SKANDAL, SKANDAL!!!!!!!
Moim zdaniem nadszedl juz czas abysmy sie wszyscy zjednoczyli, mieszkancy,
przedsiebiorcy, media, nazjwyzszy czas aby Krakow
przestal wstydzil sie Wisly.
Czeka strumien pieniadza z UE na turystyke, czy miasto wykorzysta szanse i
zacznie wkoncu z Nami wspolpracowac, czy wkoncu bulwaryzaczna zyc w nocy???
Pozdrawiam www.wisladlakrakowa.pl
Obserwuj wątek
    • helenka17 Re: Wisła w Krakowie 23.05.07, 12:51
      Wszystko pięknie, ale nie wiadomo o co chodzi.
      No i stronka się nie otwiera.
      Prawa wodnego nie przeskoczysz, ono zresztą w świecie jest dość podobne: w
      międzywalu nic stać nie może, jeśli rzeka (bodaj) nie ma alternatywnego
      przepływu. A chyba jak ma - to i tak nie może. Że wbijać nic nie wolno? No jasne
      , że nie wolno. Później powódź zniesie Ci barkę na tajemniczy słupek dyskretnie
      zalany wodą ( w 1997 zniosła) i barka sobie rozpruje brzuszek, zatonie obok
      mostu, woda się spiętrzy... opowiadać dalej? Widziałeś może kiedyś powódź w
      Krakowie? Albo tempo,w jakim przybiera woda po opadach górskich? Jaką najwyższą
      wodę pamiętasz, bo ja tę z 1970 roku. I co wtedy zrobisz z latarniami zasilanymi
      przecież kablowo? Zastanowiłeś się? Będziesz kładł nowe kable po każdej powodzi?

      Co do tematu, że się nic nie dzieje przez ostatnie 7 lat, to zważ,że są cztery
      lokale na wodzie (choć ten "Tyskie" jest tandetny jak nieszczęście), vaporetto,
      rowery wodne, wioślarze się znów pojawili, nie przesadzaj. Kierunek jest dobry,
      ale powoli to ożywa.
      Że wydają tylko zgody na budowę nowych blokowisk? No nie bądź dziecko, przecież
      ktoś za te durne zezwolenia grabi ciężką kasę. A później robi głupie miny,
      poprawia wąsiki i mówi, że jest przyjemnie.I ziewa.

      Popatrz co się dzieje na bulwarach: chamownia pochowała się po kątach, na
      bulwarach: mamy z dziećmi, rowery, maratończyków od groma, rolkarze... nie
      przesadzasz? Przecież to się wszystko stało przez ostatnich 5 lat właśnie.

      Dalej: Panowie z winkiem jadą pod Mostem Dębnickim, a kto ich ma wykopsać? No
      przecież tylko Ty, albo ja.
      Kiedy do straży miejskiej złożysz setne doniesienie w ciągu tygodnia, a później
      opowiesz prasie, że nie zareagowali na sto doniesień, to zaraz się zrobi wesoło.
      Wierz mi.
      A że hałas za duży? No jasne, ma NIE BYĆ za duży. Dookoła mieszkają normali
      ludzie, którzy zamiast balangi dla dresów z okolic "in the middle of nowhere" i
      ich plastikowych panienek potrzebują chwili spokoju, spaceru , kaczki nakarmić,
      albo łabędzie. To jest istota rzeki w mieście. A jeśli sądzisz, że rzeka w
      mieście to jest darmowa imprezownia, którą można zajeździć na śmierć, bo się
      wystawiło barkę z napisem "Tyskie", to lepiej zacumuj swoją barkę w Kryspinowie.
      W Amsterdamie stoi zacumowanych parę (-set) barek, zobacz, czy na którejkolwiek
      z nich jest taka hałastra i bydło z rumorem, jak obok "Tyskiego".Pojedź i zobacz.

      H.
      • touristguide Re: Wisła w Krakowie 23.05.07, 13:25
        Stronka sie otwiera, widocznie zle wpisalas.
        Odnosnie tego ze nic nie mozna wbijac, mozna i na calym swiecie rzeki zyja
        tylko w Krakowie sa absurdalne przepisy. Nie wiadomo kto jest wlascicielem
        czesci ziemi pod pale cumownicze, przedtem wlasciciele barek placicli
        odszkodowanie dla gminy za utrate czesci ziemi (nie male pieniadze) a teraz
        wraca pomysl zeby wlascicielem bylo miasto , pomysl dobry tylko czemu tak pozno
        i pewnie nikt pieniedzy nie zwroci.
        Niektorzy czekaja na powodz zeby zwiezc barke pod wawel poniewaz droznosc wisly
        jest zbyt mala a co do zatoniecia barki to wszystkie sa odholowywane wiec nie
        ma problemu. Technika jaka teraz dysponujemy pozwala zdemontowac oswietlenie na
        przyklad na czas powodzi.
        Co do tego ze nic sie nie zmienilo mowilem o Urzedzie Miasta ktory od lat nic
        nie zrobil i karmi wszystkich obietnicami.
        Widac ze nigdy nie bylas na imprezie na statku, wspanialy widok ktory tak
        rzadko sie widzi, to sa wieczorki taneczne a nie jak piszesz impreza dla
        dresow. Rodziny tancza z dziecmi, starsi ludzie, turysci, wszyscy sie swietnie
        bawia i tak powinno byc. Co do absurdalnego pomiaru nie bede sie wypowiadal, w
        rynku ludzie nie mieszkaja?

        Koordynuje dzialania prawie 40 podmiotow nad wisla, znam ich problemy i jakie
        batalie tocza z urzedami.
        Polecam rozmowy dnia ktore mozna znalezc na stronach kroniki krakowskiej.
        Jakub
        • helenka17 Wreszczie normalna rozmowa 23.05.07, 18:54
          Cześć Jakub,
          wpisałam dobrze, co więcej, skopiowałam to, co Ty wpisałeś. Otworzyło się całe
          niebieskie - i kicha. Więcej nic.

          > Stronka sie otwiera, widocznie zle wpisalas.
          > Odnosnie tego ze nic nie mozna wbijac, mozna i na calym swiecie rzeki zyja
          > tylko w Krakowie sa absurdalne przepisy.

          niewiele jest na świecie rzek, które jednocześnie byłyby zasilane przez górskie
          opady i przepływały przez środek dużego miasta - historycznego, do tego. Słowo
          daję. Zwykle miasta mające rzekę w środku mają rozbudowaną inżynierię wodną
          sterującą nadmiarami wód. A my co mamy? Stopień na Dąbiu i Stopień Kościuszko i
          podniesioną koronę wałów.

          Nie wiadomo kto jest wlascicielem
          > czesci ziemi pod pale cumownicze, przedtem wlasciciele barek placicli
          > odszkodowanie dla gminy za utrate czesci ziemi (nie male pieniadze) a teraz
          > wraca pomysl zeby wlascicielem bylo miasto , pomysl dobry tylko czemu tak pozno


          W systemie prawnym bałagan panuje przecież nie tylko w tym zakresie, weź całe
          planowanie przestrzenne, Ustawa jest tak rozgrywana, żeby można było w
          nieokreślonych warunkach walić gdzie popadnie i ile wlezie.Byle wysoko.
          >
          > i pewnie nikt pieniedzy nie zwroci.
          > Niektorzy czekaja na powodz zeby zwiezc barke pod wawel poniewaz drożność
          Wisly jest zbyt mala a co do zatoniecia barki to wszystkie sa odholowywane wiec
          nie ma problemu.

          Problem jest jak cholera, przecież w 1997 czy 99 tylko przytomności umysłu i
          odwadze strażaka zawdzięczamy, że barka na pełnym gazie nie walnęła w filar
          Mostu Dębnickiego.Tysiące ludzi to widziały.

          Technika jaka teraz dysponujemy pozwala zdemontowac oswietlenie na przyklad na
          czas powodzi.

          Technika pozwala nawet budować bloki i lotniska na morzu. Jeden drobiazg: kto za
          to zapłaci. Zadłużona do niemożliwości gmina? Chyba żartujesz.


          > Co do tego ze nic sie nie zmienilo mowilem o Urzedzie Miasta ktory od lat nic
          > nie zrobil i karmi wszystkich obietnicami.

          Człowieku!! UMK z powodu kombinatorstwa i ślizgactwa nie robi nic (wybacz) w
          dziedzinach znacznie poważniejszych niż interesy przedsiębiorców nad Wisłą.
          Kilka lat temu na naszych oczach jakiś przestępca wziął pieniądze i wystawił nad
          Sukiennice żagiel reklamy Tchibo( Boże co za paskudztwo btw). Dmuchnął stosowny
          wiatr i zwaliła się attyka Sukiennic .SUKIENNIC. Symbol Krakowa w świecie.
          Słyszałeś, żeby choć jednemu z tych kosmicznych łapowników spadł włos z głowy??
          Nie ma winnego.
          Cud,że nikomu nic się nie stało, bo na dole był ogródek pełen ludzi.Zwaliło się
          całe rusztowanie. Ale za to ci, którzy odrabiali i montowali na powrót te
          maszkarony i attykę... z pewnością chciałbyś tyle wziąć za likwidację Twojej
          własnej winy.


          > Widac ze nigdy nie bylas na imprezie na statku, wspanialy widok ktory tak
          > rzadko sie widzi, to sa wieczorki taneczne a nie jak piszesz impreza dla
          > dresow. Rodziny tancza z dziecmi, starsi ludzie, turysci, wszyscy sie swietnie
          > bawia i tak powinno byc.

          Pełna zgoda. Choć prawdę mówiąc wolę gust Łodzińskiego (barka) od gustu
          Przewłockiego (buda Tyskie). Ale gusty mogąbyćróżne. Pamiętaj tylko, że widok na
          Wawel od zachodu to najlepiej znany widok w Polsce inajlepiej rozpoznawalny
          widok z Polski w świecie. Wewnątrz tego widoku nie może stać byle co. Powinny
          tam stać raczej rzeczy na odpowiednim poziomie estetycznym. Myślisz, że na
          Sekwanie pod Luwrem ktoś pozwoliłby Ci ustawić barkę-budę z napisem TYSKIE?
          Ejże, chyba nie.


          Co do absurdalnego pomiaru nie bede sie wypowiadal, w
          > rynku ludzie nie mieszkaja?

          Dobre pytanie, odpowiedziałeś sam sobie. Pomiar nie jest absurdalny tylko
          należyty. Nie wynika z Twojego ani mojego widzimisię ale z możliwości ludzkiego
          organizmu. Skoro pytasz o Rynek, to takiego obciachu jak koncerty w Rynku to ze
          świecą szukać. To właśnie z powodu tych koncertów ludzie tam nie mieszkają. A Ty
          byś wytrzymał? W Rynku mieszka niespełna 50 osób, a kiedyś było to centrum
          pięknego miasta pełnego ludzi. Mieszkańców, a nie tylko oglądających.
          >
          > Koordynuje dzialania prawie 40 podmiotow nad wisla, znam ich problemy i jakie
          > batalie tocza z urzedami.

          Czyli, że wypowiadasz się w swoim własnym , dobrze pojętym interesie. Trudno tu
          mówić o obiektywizmie. Chyba się zgodzimy...


          > Polecam rozmowy dnia ktore mozna znalezc na stronach kroniki krakowskiej.

          Zajrzę.


          > Jakub

          H.
          • touristguide Re: Wreszczie normalna rozmowa 23.05.07, 21:26
            Czesc,

            Moze masz wolne lacze i dlatego tak sie laduje, strona jest zrobiona we flash
            takze wymaga w miare szybkiego polaczenia.
            Pytasz sie o mozliwosci finansowania, czy ma to zrobic zadluzona gmina? Nie,
            byl problem na spotkaniu z UM, chcielismy uruchomic rejsy nocne, jednak
            problemem okazal sie brak widocznosci znakow w nocy. Zaproponowalismy pokrycie
            kosztow, nie zgodzili sie, zaproponowalismy aby uruchomili plywanie nocne tylko
            na czescie trasy, nie zgodzili sie, ma byc zrobiona cala trasa. Ale dopiero jak
            sie znajda pieniadze w budzecie, zostanie ogloszony przetarg.
            Nie wiem czy ktos na sekwanie pozwoliliby mi postawic statek od tego jest
            architekt czy plastyk miasta i tak tez powinno byc u nas. Mnie osobiscie tez
            sie bardziej podoba statek Pana Lodzinskiego niz aquarius, coz...
            Podejrzewam ze problem dotyczy nie tylko wisly ale innych waznych kwestii a
            jesli chodzi o obiektywizm to mi go nie brakuje. Nie jestem ani po jednej ani
            po drugiej stronie, znam po prostu problemy tych ludzi,nie ma z kim dyskutowac,
            chwala sie ze sa sciezki rowerowe na bulwarach a niech sie pochwala ile mialo
            miejsc wypadkow ktore spowodowali pedzacy rowerzysci, wedlug mnie nie jest to
            dobre miejsce na sciezke.
            A co do pomiaru to kilkakrotnie byl wiekszy przy jubilacie niz przy barce, przy
            jubilacie nie bylo slychac muzyki tylko ruch samochodowy a nad wisla chyba
            niewiele wiecej ludzi mieszka niz w Rynku...

            Jakub
            • helenka17 Re: Wreszczie normalna rozmowa 23.05.07, 22:49
              Właściwie zgadzam się ze wszystkim, co napisałeś.
              Rzeczywiście kluczem do nieszczęścia miejsko-obywatelskiego,czy
              miejsko-przedsiębiorczego jest to co napisałeś:

              "Nie ma z kim dyskutować"
              W całym Magistracie jest DOSŁOWNIE kilka miejsc, w których ludzie są porządnie
              przygotowani do sporów na merytorycznym poziomie, i w ogóle czują co to jest
              interes miasta.
              btw. łącze faktycznie mam do niczego.

              H.
              • szto_tawariszczi Jestem załamany 24.05.07, 07:18
                bo muszę zgodzić się z H17



                :-( :-(


                jak nigdy...
    • superpavo11 Re: Wisła w Krakowie 23.05.07, 19:57
      Cracovia Cracovia Cracovia !!!!!!!!!! wrrrrrrrr...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka