Dodaj do ulubionych

Przychodzi inwestor do prezydenta...

IP: *.ghnet.pl 23.05.07, 23:08
przepraszam , a po co inwestor przychodzi do prezydenta ?
nie bardzo to rozumiem
chyba ,że chodzi o nieudolnego prezydenta , który jest inspirowany przez
inwestorów i myśli i działa w perspektywie własnego sukcesu nie dbając o
interesy miasta
bo ,że i miasto i inwestor jednocześnie zrobią świetny interes to w to już
nawet kretyn nie uwierzy
wydaje się ,że najlepsze inwestycje i umowy to nie te z urzędem
najlepiej trzymać się z dala od urzędu i prezydenta
chyba ,że zamiast na 30 lat dostaje się kontrakt na 60 lat dzierżawy
parkingów podziemnych
Obserwuj wątek
    • Gość: przyjezdny przesada IP: *.chello.pl 24.05.07, 00:06
      W tym tygodniu zakładałem działalność gospodarczą. Pochodzę z innego miasta,
      mieszkałem ostatnio w jeszcze innym i znam panujące tam realia. Powiem tylko
      tyle, że w Krakowie zostałem pozytywnie zaskoczony - załatwiłem wszystkie (!)
      formalności w jeden dzień. W UM na wpis do ewidencji czekałem 10 minut i
      spotkałem bardzo miłych pracowników. Podobnie było w GUS z REGONEM. Ze
      złożeniem dokumentów w US i ZUSie również nie miałem kłopotów.

      • Gość: ewew Re: przesada IP: *.ghnet.pl 24.05.07, 00:13
        tak jest zawsze jak ofiara przychodzi do oprawcy
        przecież w tym dniu stałeś się żywicielem bandy urzędasów
        to z twoich podatków i zusów będą dostawli pensje
        nic dziwnego ,że ułatwiają swojemu nowemu współpracodawcy wszelkie formalności
        od dzisiaj zacznie się już tylko zdzieranie z ciebie urzędowych danin
        • Gość: asasello Re: przesada IP: *.ghnet.pl 24.05.07, 00:20
          ewew, tym sposobem zawsze można tak wykręcić kota ogonem, żeby było negatywnie.
          tak przeszkadzają Ci pozytywne opinie? po prostu dla nie których w tej nacji
          narzekanie jest sposobem na życie. każdy przejaw optymizmu ich drażni...
          • Gość: dgw Re: przesada IP: *.gprspla.plusgsm.pl 24.05.07, 08:25
            pewnie ,że należy się cieszyć ,że bez kolejki , ale naiwność nie może przeważyć
            rozsądku
            toż to była tylko rejestracja czyli wypełnienie formularza i nzłożenie go
            nowy przedsiębiorca musi mieć pomysł na biznes a nie zarejestrować się i już
            jest sukces
            a kto raz chociaż wpadł w sidła maszynki fiskalnej ten wie ,że przepisy
            skarbowe z logiką prawną niwiele mają wspólnego a jak się nauczy wszystkich
            ustaw i rozporządzeń to już pora na emeryturę
            • Gość: przyjezdny Re: przesada IP: *.chello.pl 24.05.07, 08:39
              Dlaczego sugeruje się mi naiwność? Nieładnie tak nie znając człowieka i jego
              pomysłu na prowadzenie firmy.

              Jak czytam te wpisy to większość przyprawia mnie o ból głowy. Napisałem prawdę,
              bo chciałem odnieść się do poruszonego w tekście punktu informacji gospodarczej
              w UM. Przekonajcie się sami. Najpierw zobaczcie bip.kraków (wszystko super
              opisane i wyjaśnione), nastepnie zadzwońcie jeśli macie watpliwości
              (dostaniecie pełną informację), a na końcu stawcie się osobiście (w każdym z
              tematycznie przygotowanych boksów dowiecie się o rejestracji, GUSie, ZUSie i
              US). W większości miast na załatwienie tych niby banalnych spraw potrzeba dwa
              tygodnie, a ja jak juz pisałem zrobiłem wszystko w jeden dzień!

              Dziwi mnie Wasze podejście. Jesteście mieszkańcami jednego z piękniejszych
              miast w Europie, gdzie są fantastyczne uczelnie, a co najważniejsze szanse na
              własny interes. Trzeba tylko chcieć, a jak sie nie chce to jedynie nie
              przeszkadzać tym co im się chce.
              • Gość: mmm niestety w Krakowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 10:37
                panuja moda na malkontenctwo... mieszkańcy cokolwiek widzą - widzą w ciemnych
                kolorach, od złych tego stron...
                w przeciwieństwie do Wrocławia - gdzie w porównaniu z Krakowem, czy Warszawą,
                dzieje się o wiele mniej, ale... ale tam panuje "inny klimat" - optymizm,
                wiara, zadowolenie !!! do tego dochodzi świetny PR, który uprawia tamtejszy
                prezydent i dlatego wszyscy żyją w przekonaniu, że Wrocław to najświetniejsze
                miasto w Europie...
                właśnie tego Krakowowi brakuje ! (atmosfera sukcesu wśród mieszkańców + dobry
                PR ze strony włodarzy miasta)

      • Gość: GOOD! Re: przesada IP: 67.159.44.* 24.05.07, 05:38
        A co oczekujecie ze Prezydent Miasta DOLOZY firmie GOOGLE darmowe
        dzierzawe i zwolnienia podatkowe zeby LASKAWIE uzywali naszych
        wyksztalconych za nasze podatki studentow do wzbogacania swoje kapitalizacji
        ktora teraz jest juz ok 130 000 MILIONOW dolarow? Zwariowaliscie? Uwazam, ze
        Majchrowski, ktorego potepialem jako komuniste potrafil sie zachowac WLASCIWIE.
        BRAWO!

        Ma swoja klase i godnosc. laski nam GOOG nie robi. To my im robimy.
        nasi informatycy sa NAJLEPSI na swiecie. Zobaczcie kto wygral konkurs ACM
        - Stanford, MIT zostali w tyle niezle.
        Polscy studenci informatyki sa NAJLEPSI:

        www.sys-con.com/read/349475.htm
        Znam takie zagrywki tego typu firm. laske robia ze otworza centrum
        ale jak im sie da wielkie zwolnienia podatkowe i specjalne preferenyjne
        warunki. A polska firma to nie ma szans nawet na takie traktowanie!
        Niech sie pocaluja w tylek. majchrowski nie ma NIC SOBIE DO ZARZUCENIA.
        BRAWO ZA OCHORONE POLSKICH INTERESOW!
        • Gość: ? ich wina nie umią się zachować prymitywy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 07:15
          wg instrukcji postępowania z kacykami z 3 świata /3 RP/

          dają neseser z dolarami...


          a tu przecie dolar już ledwo po 2,8 złotego stoi...

          wypadałoby dawać walizę...
          • Gość: gre Re: ich wina nie umią się zachować prymitywy IP: *.gprspla.plusgsm.pl 24.05.07, 08:21
            wchodzenie z walizką do urzędu byłoby podejrzane
            inaczej to robią
            finansują prywatne budowle
            • Gość: lEn Re: ich wina nie umią się zachować prymitywy IP: *.leuk.ses-americom.net 24.05.07, 08:44
              to ze w krakowie sie ciekawie mieszka i peacuje to tak nie do konca. mieszka to
              moze, ale jak masz tramwajem przejechac kawalek miasta do pracy i tramwaj stoi 2
              godziny w korku to rzeczywiscie robi sie "ciekawie".
    • Gość: gosc2 Przychodzi inwestor do prezydenta... IP: *.telnet.krakow.pl 24.05.07, 08:42
      Mieszkam w Krakowie od 3 lat, od 2 prowadzę działalność gospodarczą.Nie jest
      łatwo bo ciągle mi ktoś podkreśla, że nie jestem stąd, że nie zrozumiem,nie dam
      rady, że mi się odechce i nie chodzi wcale o urzędników, tylko wszystkich
      krakusów jak leci.Ale nie odechciewa mi się, bo naprawdę się w tym mieście
      zakochałem.I uważam,że to najlepsze miejsce w Polsce do życia i cieszenia się
      tym życiem i dzisiaj nie zamieniłbym Krakowa na Londyn czy Paryż.A że są
      problemy również z firmą,to norma,ale chyba nie tylko w Krakowie.Taki mamy
      kraj.Co do urzędników to faktycznie praca wielu z nich pozostawia wiele do
      życzeni.To głupie ale są wśród nich tacy,którzy cieszą się jak się człowiek w
      jakimś druku pomyli,jak za późno coś zapłaci,no głupie strasznie,ale to chyba
      akurat świadczy o konkretnym człowieku,a nie tym co robi.Miałem niedawno okazję
      kupować kebaba od faceta który mi nawtykał,że mu naśmieciłem pod "lokalem".Już
      więcej u niego nie kupię.Z urzędnikami niestety jest inaczej,nie można ich
      olać,ale mam nadzieję że i pod tym względem niedługo będzie lepiej i pracodawcy
      zaczną doceniać nie tylko za dyplom,ale za to jak człowiek zachowuje się wobec
      innych.Ja przynajmniej tylko takie osoby przyjmuje do firmy,które soim
      spospobem bycia gwarantują mi,że klient do nas wróci,bo nie tylko dostał to co
      chciał,ale było mu zwyczajnie miło.
    • adamm5 Mamy takie efekty, jakiego wybraliśmy prezydenta! 24.05.07, 10:34
      Do tej listy niepowodzeń nalezy dodać kilka firm, które były w Krakowie, ale
      poszły gdzie indziej, bo im zaoferowano lepsze warunki, np. OknoPlast, który
      powstał w Krakowie, ale wynióśł sie do gminy Niepołomice, choc nadal reklamuje
      się "Okna z Krakowa". Tymczasem, jak tylko rzucono pomysł, by to Stanisław
      Kracik startował na prezydenta miasta krakowianie wyciagneli przeciwko niemu
      tyle zastrzeżeń, że chłop z miejsca zrezygnował i dalej ściaga inwestorów do
      Niepołomic, a z samego miasteczka robi cacko, jak na Zachodzie. Byłego
      prezydenta, który w ciagu jednej kadencji wybudował w Krakowie trzy mosty przez
      Wisłę, krakowianie niedawno wygwizdali, bo nalezy do "niewłaściwej" partii. A
      więc mamy to co chcemy!
    • Gość: inwestor Re: Przychodzi inwestor do prezydenta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 10:43
      nie wiem jak to sie odbywa w krakowie ale we wrocławiu inwestor przychodząc do
      urzędu dostaje na dzien dobry urzędnika który zajmuje sie jego sprawą jest to
      jedna osoba pomagająca inwestorowi szybko i sprawnie otworzyc działalność.
      Codziennie, inwestor, dostaje też raporty na temat załatwionych przez tego
      urzędnika spraw. Dltego pewnie wrocław powoli wygrywa z krakowem , organizacja
      drodzy państwo a nie liczba urzędasów którzy odsyłają cie od jednego do
      drugiego stanowiska. pozdr.
    • Gość: czytelnik Przychodzi inwestor do prezydenta... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 12:20
      Czy można szerzej opisać na czy polegała nieudolność krakowskich urzędników,że
      Google wybrało Wrocław. Z moich wiadomości miasto nie ma lokali uzytkowych do
      zaoferowania, a w prywatny biurowiec nie może mieć mieszkań aby zgodnie z
      prawem inwestor był uprawniony do ulg. Ot i cała prawda o nieudolności. Słowo
      dziennikarza jednak bardzo potaniało, gdy chce sie znaleść coś na prezydenta
      Krakowa.
    • Gość: nie-krakuska Re: Przychodzi inwestor do prezydenta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 13:51
      Potwierdzam - to miasto o fantastycznej historii i potencjale ale z
      mieszkancami tak niechetnymi, dumnymi i zawistnymi, ze robi sie z niego
      zapyzialy krakowek. Mieszkam tu, zalozylam firme, codziennie zmagam sie z tym,
      ze nie jestem "stad", ze to nie po krakowsku, ze tu sie nie tak to zalatwia
      itd. A jak sie zalatwia? Ano czeka w nieskonczonosc. Od poltora roku czekam na
      pozwolenie budowlane by adaptowac strych. 1,5 ROKU! To nic, ze wali sie tam
      dach, za grozi katastrofa, ze moj remont ratuje kamienice - tu pani na urlopie,
      tam konserwator nie zdazyl, to wymaga pieczatki Iksinskiego, ktory musi miec
      zgode Igrekowskiego, a tamtem polecenie innego swietego. A ze prawo ustala czas
      oczekiwania na poszczegolne zezwolenia i ja to mowie w urzedzie - to panie
      usmiechaja sie z politowaniem i wyzszoscia i mowia "Ale nie w Krakowie".
      Mam dosyc: tego miasta, ludzi, odbieraja chec do zycia. To miasto to trup z
      korona na glowie.
    • Gość: ar Ośrodek Google IP: *.chello.pl 24.05.07, 16:10
      Chyba rozumiem dlaczego krakowska Wyborcza tak rozpacza po wrocławskim
      call-center Google. W końcu 200 wykształciuchów wklepujących dane i wmawiających
      klientom, że zjawisko fałszywych kliknięć nie istnieje, to pewniejszy zarobek
      dla inteligenckiego tabloidu niż 30-tu samodzielnie myślących specjalistów.
      Tylko dlaczego władze Wrocławia i tamtejsza Wyborcza chwalą się krakowskim
      ośrodkiem badawczo-rozwojowym jako swoim?

      Świeżej redakcji Gazety w Krakowie wypada przypomnieć, że nasze miasto jako
      ośrodek polskiej innowacji to marzenie i wizja pierwszego prezydenta wolnego
      Krakowa, prof. Jacka Woźniakowskiego. Pierwszy ośrodek badawczy zachodniego
      koncernu (ABB) działa w Krakowie od 1996 roku. W tym kontekście zdobyliśmy
      wartościowszą część inwestycji Google, bez względu na wiedzę i chciejstwo
      dziennikarzy.

      Dziś inne miasta mają poważne problemy ze swoją wcześniejszą gigantomanią
      inwestycyjną w montownie i próbują kopiować krakowski model tworzenia gospodarki
      opartej na wiedzy. Dlaczego Kraków ma się na nich wzorować? Przecież był
      mądrzejszy przed szkodą.
    • Gość: Jacek Re: Przychodzi inwestor do prezydenta... IP: *.ghnet.pl 24.05.07, 17:33
      Z tego co mi mówili różni obcokrajowcy, Warszawa w ogóle nie jest znana na
      świecie, a większość z nich dziwi się jak im mówię, że Kraków wcale nie jest
      stolicą Polski, więc ciekawe dlaczego pani Wach myśli że Warszawa jest bardziej
      popularna. Prócz tego błędu, ten artykuł nie jest zbyt prawdziwy, Wyborcza chyba
      już nie ma o czym pisać. Chociaż akurat prawdą jest, że stosunek magistratu do
      inwestorów w Krakowie powinien się zmienić.
    • Gość: logo Sosób zarzadzania Krakowem przez urzędników IP: *.autocom.pl 03.08.07, 12:31
      Jeżeli byliście kiedyś na weselu, na którym Wasz ojciec próbóje tańczyć na
      parkiecie jak 20-to latek to towarzyszą wam pewne odczucia estetyczne :-). Mnie
      takie same oczucia towarzyszą jak obserwuję sposób zarządzania tym miastem
      przez urzędników.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka