Dodaj do ulubionych

Krakowski niezatapialny

IP: 80.48.38.* 06.06.03, 19:18
Przede wszystkin zachęcam wszystkic do przeczytania tego dość długiego
artykułu w dzisiejszym dodatku regionalnym. Autor napisał go z podziwu godną
powściągliwością - ja nie muszę być aż tak poprawny politycznie więc wielkim
głosem wołam na alarm: W Krakowie wydarzył się skandal jakiego nie było od
czasu żałosnej pamięci prezydenta Salwy! Prezydent Majchrowski usunął ze
stanowiska dyrektora Krakowskiego Zarządu Dróg żeby uzyskać godną synekurę
dla kolesia, który nawet cmentarzami nie potrafił zarządzać, choć jako leśnik
mógłby. Rozmontowano w ten sposób jedyną firmę miejską, która naprawdę miała
osiągnięcia w ostatnich latach. Zasługą doświadczonego drogowca Wojciecha
Litewki było sprawne zrealizowanie trzech mostów przez Wisłę, dwóch wielkich
węzłów i nizliczonej ilości ocinków ulic.
W tym czasie pan Tajster wojował o szmal z kamieniarzami. Porównanie zasług i
kwalifikacji tych dwóch postaci to przecież zupełny surrealizm. I w nagrodę
za swoje osiągnięcia dyrektor Litewka musi ustąpić miejsca człowiekowi,
którego droga zawodowa i predyspozycje tak szczegółowo opisane zostały we
wzmiankowanym artykule. O tempora o mores! Jak tu żyć w takim świecie i z kim
tu iść do Europy. Już nie musi nam krakowski bard śpiewać - nie przenoście
nam stolicy do Krakowa - już mamy waeszawkę w najgorszym wydaniu tu na
miejscu. Tego by Kafka ani Orwell nie wymyślili. A może jednak potrafimy
stworzyć jakąś siłe nacisku na przez nas w końcu wybrany krakowski samorząd
aby obudził się z tego chocholego snu i pokkazał komu trzeba, że jednak
stołeczne miasto Kraków nie nadaje się na stolicę republiki kolesi.
Obserwuj wątek
    • Gość: olala Re: Krakowski niezatapialny IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 11.06.03, 11:55
      To jest skandal nad skandale!!!!
      Człowiek który przez 7 lat skutecznie demontował Zarząd Cmentarzy Komunalnych,
      poniwierał ludźmi w nim pracujących, po negatywnych ocenach z RIO toczącym się
      postępowaniem w prokuraturze, po tylu sprawach sądowych z pracownikami,
      firmami; jest w nagrodę przeniesiony na dyrektorskie stanowisko w ZD.
      Pan Prezydent chyba ma na celu doporowadzenie do demontażu następnej firmy, raz
      unicestwienie ludzi w niej pracujących.
      Kolesie żyją karuzela stanowisk trwa, niedługo dobiegniemy do roku 1945.
      Były pracownik Zarządu Cmentarzy Komunalnych
      olala
      • Gość: tEq Re: Krakowski niezatapialny IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 11.06.03, 12:00
        To "kolega" mojego ojca ze studiów, czynny działacz partyjny, wypłynął znów bo
        jest z bliskiego otoczenia prezydenta (tfu) Majchrowskiego.
    • frustrat Re: Krakowski niezatapialny 12.06.03, 14:21

      • Gość: Dzidek Re: Krakowski niezatapialny IP: 80.48.38.* 16.06.03, 09:44
        Nie było mnie parę dni w Polsce po zainicjowaniu tematu i muszę powiedzieć, że
        jestem niesłychanie zawiedziony brakiem odzewu ze strony środowiska drogowców.
        Koledzy, czy aż tak bardzo się boicie? Chyba mimo wszystko nie ma kogo - nie
        wróżę długiej kariery ani niezatapialnemu ani jego protektorowi, a wy jako
        fachowcy będziecie miastu tak czy inaczej potzebni. Teraz chodzi o to by nie
        dopuścić do rozmontowania Zarządu Dróg i Komunikacji bo jeszcze bardzo dużo
        jest do zrobienia zanim po Krakowie będzie można się w miarę sprawbnie poruszać.
        • nelu Re: Krakowski niezatapialny 16.06.03, 13:22
          W zeszłym tygodniu ponad 100 pracowników ZDiK napisało "list otwarty" do
          Majchrowskiego w sprawie swojego nowego dyrektora i ogólnie sytuacji w firmie.
          List publikowała GW. Nie wiem czy był na to jakiś odzew adresata. Domyslam sie,
          że nie, bo z tego co obserwuję, Majchrowski i jego otoczenie mają w głębokim
          poważaniu opinię publiczną, działając na zasadzie "tera my". Przykre...
    • Gość: Doktor_Hiszpan Re: Krakowski niezatapialny IP: *.terracasa.ceti.pl 16.06.03, 14:39
      Powiem Ci Dzidek, ze jakkolwkiek z opóźneniem, to dostałem furii. Litewka, to
      rzeczywiście znakomity fachowiec, Gołaśbłazen najpierw go z hałasem wywalił, a
      później po cichu musiał przyjąć, bo sięokazało, że to znakomity fachowiec. Tzn
      dla kogo się okazało, dla tego się... mniejsza o to. Ale to może przyprawić o
      furię. Tajster chyba powołany na złość Rokicie. Mniejsza o motywacje.
      Njbardziej jestem wk... z racji usunięcia Litewki, bo drogi to był jeden z
      nielicznych ogródków w tym mieście, gdzie "cuda" urzędnicze zdarzały się
      rzadko. Ciekaw jestem bardzo, co stało się oficjalnym powodem usunięcia
      takiego speca. Z drugiej strony to i dobrze, bo zdrowie mu ocaleje i nie będzie
      się musiał kopać z czerwonymi konikami, a jak Jacuś-nierób-i-wybitny-krytyk-
      Prezydenta-USA już zniknie, to dobrego fachowca zawsze się odnajdzie. Żeby mu
      tylko specjalista och chowania futer w szafie (Tajster) nie zepsuł ogródka.
      Choć praktyka dowodzi, że nieroby-spadochroniarze nie biorą się za nic, więc
      może i nie zepsują.
      pzdr

      DH
      • Gość: Doktor_Hiszpan Kochany_Adminie@love.pl IP: *.terracasa.ceti.pl 16.06.03, 14:43
        I co ja mam zrobić, by ten ważki wątek o fikołkach personalnych w UMK znalazł
        się na początku listy, przed bredniami bezkarnej Sabbiny?
        hę?

        pzdr

        DH
        • das_bot Żeby było na górze 16.06.03, 16:16
          Gość portalu: Doktor_Hiszpan napisał(a):

          > I co ja mam zrobić, by ten ważki wątek o fikołkach personalnych w UMK znalazł
          > się na początku listy, przed bredniami bezkarnej Sabbiny?
          > hę?
          >
          > pzdr
          >
          > DH

          Pomyślimy nad tym doktorze i podziałamy... :)
    • Gość: Doktor_Hiszpan Re: Krakowski niezatapialny IP: *.terracasa.ceti.pl 16.06.03, 15:15
      Ten wątek ma być na górze. Inaczej przepadnie w niepamięci. Niech szlag trafi
      przepychanki usuwające fachowców na rzecz kombinatorów niezatapialnych.

      pzdr

      DH
    • Gość: Hetero Sapiens Pambuk go ukara, a wam od tego wara IP: *.nsw.bigpond.net.au 16.06.03, 15:41
      Zamiast sie strzepic, wyrobcie sobie paszport australijski. Tu na Antypodach
      kazdy australijski emeryt ma 5% znizki w bardzo dobrym burdelu Daily Planet:
      www.sky.com/skynews/article/0,,30200-12348871,00.html
      • Gość: Doktor_Hiszpan Re: Pambuk go ukara, a wam od tego wara IP: *.terracasa.ceti.pl 16.06.03, 16:47
        Dzięki. Jak tylko zostanęemerytem, to zaraz polecę "overseas". Chwilowo
        jednakowoż tam - w Brisbane-jest 8-9 godzin później, co wypada na środek nocy.
        Lepiej więc połóż się spać, bo rano trzeba do roboty. Jak to w Australii.

        pzdr

        DH
    • Gość: Doktor_Hiszpan Re: Krakowski niezatapialny IP: *.terracasa.ceti.pl 16.06.03, 16:59
      Do góry z niezatapialnym. Bardzo prosimy

      pzdr

      DH
      • peteen myślisz, dottore, że majchower to czyta ?... 16.06.03, 17:04
        a nawet jeśli, to przejmie się ?
        jak słusznie któs wyżej zauważył, wszystko odbywa się wg starej (;c)) polskie
        maksymy: t k m ...
        • Gość: Doktor_Hiszpan Re: myślisz, dottore, że majchower to czyta ?... IP: *.terracasa.ceti.pl 16.06.03, 17:08
          Diabli go tam wiedzą, czy czyta. (pozdrawiam, Mr. PTN), ale furia mnie bierze z
          racji pozbycia się Litewki, bo to zabawa ze szkodą dla miasta. A jak pewnie
          wiesz, dobry fachowiec od spraw komunalno - drogowych nie jest łatwy ani do
          wychowania, ani do znalezienia.To się właśnie nazywa SZKODA DLA MIASTA. Za to
          własnie nie idzie się siedzieć, a powinno się iść.

          pzdr

          DH
          • peteen Re: myślisz, dottore, że majchower to czyta ?... 16.06.03, 17:16
            co do oceny litewki się zgadzam, mówiono mi o nim dobrze z wielu źródeł...
            co do "bohatera" wątku: przetrwa do następnych wyborów, nowy prezydent będzie
            chciał go zwolnić, ten ucieknie na zwolnienie lekarskie, potem zaległy urlop,
            potem... zaraz, zaraz, deja vu ?
            • Gość: Doktor_Hiszpan Re: myślisz, dottore, że majchower to czyta ?... IP: *.terracasa.ceti.pl 16.06.03, 17:25
              To sięnie nazywa deja vu, tylko Wiśniowski (-:
              pzdr

              DH

              PS: idę coś zjeść. Zarządza się przerwę.
        • Gość: Doktor_Hiszpan Re: myślisz, dottore, że majchower to czyta ?... IP: *.terracasa.ceti.pl 16.06.03, 17:14
          Swoją drogą dobrze byłoby sparwdzić: Halo!
          Panie Urząd Miasta Krakowa?!
          Jest tam ktoś?
          Panie profesorze?
          Panie rzeczniku?
          Mowę Wam odjęło?
          Trzeba zamieszczać płatne ogłoszenia, czy co?
          Może ktoś by tak otworzyło buzię w tej sprawie?
          Republika kolesiów?
          Nie wystarczy byćz Kwaśniewskim po imieniu Panie Profesorze...
          I mieć za sobą publikacje w Tygodnku Powszechnym w trudnych latach...
          I zatrudniać Bogusia Sonika na nic-nie-mogącej-ale-za-to-dobrze-płatnej-
          posadzie...
          Trzeba jeszcze hodować kadry.
          Bo miejskie kadry to skarb.
          Służba cywilna
          Fachowcy bez partii
          A nie partia bez fachowców
          Halo?
          Nic nie słychać?

          pzdr

          DH
    • Gość: Doktor_Hiszpan Re: Krakowski niezatapialny IP: *.terracasa.ceti.pl 16.06.03, 19:46
      ...żadne mi tu spadanie na dalsze pozycje. Jazda na punktowane miejsca.

      pzdr

      DH
      • Gość: Doktor_Hiszpan Re: Krakowski niezatapialny IP: *.terracasa.ceti.pl 17.06.03, 10:22
        ...żadne mi tu spadanie na dalsze pozycje. Jazda na punktowane miejsca.

        pzdr

        DH

    • Gość: Bodzio Re: Krakowski niezatapialny IP: *.dop.krakow.pl 17.06.03, 10:56
      To jak w grotesce, tylko nie oglądamy, ale w tym uczestniczymy.
      Bogu dzięki, piszący ten wątek mają pewne pojęcie co dzieje się naprawdę. Ale
      jednak też ślizgają się tylko po powierzchni. Prezydent nie jest Ludwikiem
      Bawarskim i nie oszalał, wie co robi.
      Pytanie pomocnicze: jakie interesy, myślę o skali, robi się na cmentarzu, a
      jakie w ZDiK ?
      • Gość: żwirek Re: Krakowski niezatapialny IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.03, 11:29
        no to śię zaczyna dziać !!!
        Ktoś myślał że profesorek będzie uczciwy i będzie wiedział co robi ?
        No to się karuzela rozkręca - typujemy kto następny?
        Zostało jeszcze parę wydziałów, Straż Miejska
        Profesorku Majchorku dalej zmianiać gonić łapać !!! krakowianie czekają na cyrk
        krakowski - clown już jest i to nie jeden

        smutne.....
      • Gość: dzidek Re: Krakowski niezatapialny IP: 80.48.38.* 17.06.03, 11:36
        Interesy to raczej na cmentarzu. W drogownictwie nawet jeśli zaangażowane są na
        tyle duże pieniądze, że budzą zazdrość kibiców spoza branży, to jednak żeby je
        ugryźć potrzeba bardzo dużo i to dość ciężkiej pracy. Nie bez powodu w dawnych
        czasach drogi i mosty budowali przede wszystkim więźniowie i jeńcy wojenni.
        Teraz wojken mniej, chwała Bogu, więc zadania te przejęli fachowcy, co nie
        znaczy, że im lekko. Tak więc wymienianie jednym tchem interesów cmentarnych i
        drogowych budzi mój niesmak i glęboki sprzeciw.
        • Gość: Doktor_Hiszpan Re: Krakowski niezatapialny IP: *.terracasa.ceti.pl 17.06.03, 11:51
          Witaj Dzidku,
          Czasy kiedy drogi i mosty tylko więźniowie i tak dalej - odeszły już w
          niepamięć. Teraz budowanie autostrad, i nie-autostrad, to taki sam złociutki
          interes, jak każdy inny. Ale gdzie tam ZDiK-owi do autostrad. Są oczywiście
          źródła, które zostały przez ekipę Litewki uporządkowane, tymi źródłami są np
          przychody z PASA DROGOWEGO, czyli wszystkie reklamy stojące w tym to pasie. Tu
          drogowcy radzą sobie znaaaacznie lepiej, niż Plastyk Miejski: spróbuj postawić
          jakąś reklamę w pasie drogowym bez opłaty i zezwolenia - zniknie na drugi
          dzień, i to, co najważniejsze - via lege. Na dodatek tablica stanie się
          własnością ZDiK, bo czyj grunt - tego i konstrukcja. To nie wieczyste
          użytkowanie, które oddziela te własności.
          Słowem - ład w branży reklam przydrogowych komuśbył nie w smak. Co to za
          porządki, żeby nie można było walić billboardów gdzie się tylko chce? Przecież
          wiadomo nie od dziś, że najlepszy to taki, co najwięcej daje. A Pan Prezydent?
          Pan Prezydent brzydzi się roboty. Kto go zna - ten wie. Na co jemu kłopoty ze
          sponsorami?? Czy nie można tego zrobić tak jakoś...eleganciej? Żeby tylko
          przepływ był. No a Tajstera się da z chemii na drogi, a józka z hutnictwa na
          stocznie, heńka z Białej Podlaskiej weznie sie na telewizje, bo sie sprawdził.
          A jezioro? Jezioro sie przeniesie...

          pzdr
          DH
          • Gość: dzidek Re: Krakowski niezatapialny IP: 80.48.38.* 17.06.03, 16:29
            Doktorze kochany, słowa Twe o złociutkim świadczą o tym, że witamy tu gościa z
            poza branży i bardzo dobrze. Interes może by i był chociaż srebrny gdyby nie
            amatorskie Prawo Budowlane, konieczność stosowana dumpingowych cen żeby przeżyć
            i parę innych utrudnień cośmy sobie sami zafundowali w ramach budowy
            demokracji. Ale tego nie żałuję, wszystko warto przetrzymać za tę jedną
            satysfakcję, że można przynajmniej podyskutować szczerze i że taka próba
            powrotu do rządzenia w stylu nomenklatury partyjnej jaką tu omawiamy - głęboko
            w to wierzę - skończy się śmiesznie i kompromitująco dla reanimatorów "realnego
            socjalizmu".
            • Gość: Doktor_Hiszpan Re: Krakowski niezatapialny IP: *.terracasa.ceti.pl 17.06.03, 16:52
              Serwus Dzidek,

              nie utrzymuję, że interes nadzwyczaj jest dochodowy - raczej równie nie-
              dochodowy,jak inne w branży. Stąd przekąs. A z drugiej strony...ktoś te
              przetargi wygrywa. Nawet na projektowanie mostu Wandzi co nie chciała Niemica(-:
              Ponadto do licha ciężkiego taki - dejmy na to - pan Ga, specjalista od remontu
              pasów drogowych(Rynek)czyjeś przecie pieniądze zarabia. Toż to nie
              Caritas.Dumpingowe ceny, żeby przeżyć? Czy to się oznacza, że ktoś dokłada do
              interesu remontowo-drogowego? Ejże.

              pzdr

              DH

              Gość portalu: dzidek napisał(a):

              > Doktorze kochany, słowa Twe o złociutkim świadczą o tym, że witamy tu gościa
              z
              > poza branży i bardzo dobrze. Interes może by i był chociaż srebrny gdyby nie
              > amatorskie Prawo Budowlane, konieczność stosowana dumpingowych cen żeby
              przeżyć
              >
              > i parę innych utrudnień cośmy sobie sami zafundowali w ramach budowy
              > demokracji. Ale tego nie żałuję, wszystko warto przetrzymać za tę jedną
              > satysfakcję, że można przynajmniej podyskutować szczerze i że taka próba
              > powrotu do rządzenia w stylu nomenklatury partyjnej jaką tu omawiamy -
              głęboko
              > w to wierzę - skończy się śmiesznie i kompromitująco dla
              reanimatorów "realnego
              >
              > socjalizmu".
        • Gość: Firzen Re: Krakowski niezatapialny IP: Serwer:* / 192.168.0.* 17.06.03, 17:51
          Wywalić goooooooooooooooooooooooooooo! Niech se wraca i łapówki zbiera ! Bo on
          jest głupi nie tak jak ja . Niech go ktoś weźnie do ręki za kołnieżyk i BĘĆ!!!
          W dupe , może będzie nad moim domem ten Pawian przelatywał. To jest facet do
          dupy! On sam jest dupa! Wywalcie go !!!

          PS. Majchrowski to jakiś cieciowaty oszust poprostu głupia ciota za mało
          powiedziane!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11
    • Gość: Pedro Re: Krakowski niezatapialny IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.03, 16:48
      obecny sposób mianowania Dyrektora Naczelnego ZDiK w Krakowie niczym się nie
      odbiega od klasycznych "nominacji" z lat 70-tych - na wspominienie których z
      pewnością wiele osób niejedną łezkę uroni....
      mnie jednak nie do płaczu !
      robi mi się - przepraszam Szacownych Portalistów - nie dobrze i to tak..., że
      nawet flaszencja wypita na czterdziesto-stopniowym upale w cieniu walca
      drogowego nie mogła by wywołać takich skutków co wspomiany stołczany epizod

      wniosek z tego jeden
      czasy się zmieniają, lecz ludzkie zwyczaje i przyzwyczajenia nie !!!

      Oj Panie Profesorze wstyd oj wstyd...

      Pedro [Miłośnik Walca Drogowego]
      • Gość: Doktor_Hiszpan Re: Krakowski niezatapialny IP: *.terracasa.ceti.pl 17.06.03, 16:54
        Pozdrawiamy Szczucin (muzeum drogownictwa - tam to mają walce!)
        pzdr

        DH
        • Gość: Doktor_Hiszpan Re: Krakowski niezatapialny IP: *.terracasa.ceti.pl 17.06.03, 17:16
          ...żadne mi tu spadanie wątku na dalsze pozycje. Jazda na punktowane miejsca.

          pzdr

          • Gość: Doktor_Hiszpan Re: Krakowski niezatapialny IP: *.terracasa.ceti.pl 17.06.03, 17:24
            ...żadne mi tu spadanie wątku na dalsze pozycje. Jazda na punktowane miejsca.

            pzdr
            DH
    • frustrat Re: Krakowski niezatapialny 17.06.03, 17:32
      KANDYDACI DO ROGÓW:
      A. Jan Tajster
      Dyrektor Zarządu Cmentarzy Komunalnych w Krakowie - za wojnę z kamieniarzami i
      ekskluzywne zakupy dla ZCK - szampany i kawior.
      Dyrektor Zarządu Cmentarzy Komunalnych, Jan Tajster jedna z najbardziej
      kontrowersyjnych postaci spośród krakowskich urzędników. Wielokrotnie pisaliśmy
      o wojnie z krakowskimi kamieniarzami, którym wbrew prawu zakazał wjazdu na
      teren miejskich cmentarzy. Niedawno kontrola Regionalnej Izby Obrachunkowej
      wykazała w dokumentach ZCK wiele nieprawidłowości. Prawdopodobnie fałszowane
      były dokumenty przetargowe, pensje zastępców dyrektora wynosiły bagatela... 170
      tys. zł. Dyrektor uparcie odpiera zarzuty kontrolerów.
      • ourson Re: Krakowski niezatapialny??? 17.06.03, 17:43
        Dlaczego "kontrowersyjny" i "niezatapialny"?
        Zwykły krętacz i kombinator. W dodatku łasy na szmal, a taki jest teraz
        konieczny w układzie Prezydent M. i Przedsiębiorca pogrzebowy B.co to sporo
        włażył w kampanię.
        Na cmentarzu leży nie tylko wiele osób ale dla tych Panów po pierwsze cmentarz
        to kopalnia dobrej kasy. I nawet nie mruczy smutna rodzina tylko kasą sypie.
        Tajster to szuja, Baran kolejna , a że wpisany w ten układ Prezydent, to jest
        jego porcja lodów, a pożywka do dyskusji w Mieście solidna.

        Ma ktoś receptę na zwalczenie szumowiny poza ręcznym zbieraniem z wierzchu?
        ourson
        • Gość: Tina Re: Krakowski niezatapialny??? IP: 80.48.38.* 17.06.03, 17:50
          Dlaczego niezatapialny, to niestety widać na pierwszy rzut oka.
          Oby ta dyskusja dała jakieś wymierne efekty.
          Obawiam się jednak ,że sam zainteresowany ma to gdzieś...
      • Gość: Pedro Re: Krakowski niezatapialny IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.03, 17:44
        a'propos STONE-WAR, vodki i ogorców (szampan i kawior) w ZCK proszę o więcej
        szczegółow > w końcu za publiczne pieniądze też można się wcale dobrze najeść.

        pzdr

        Pedro (MWD)
    • frustrat Re: Krakowski niezatapialny 17.06.03, 17:35
      Nowy dyrektor w ZCK

      Zabytkowe meble i zegary, luksusowe łazienki, kilkanaście garniturów, kilka
      etoli z lisów i inne drogie (bardzo drogie) wyposażenie - zobaczył w siedzibie
      Zarządu Cmentarzy Komunalnych dyrektor magistratu, a od kilku dni również nowy
      szef ZCK - Zbigniew Fijak. Zarząd Miasta Krakowa postanowił powierzyć mu to
      stanowisko po licznych doniesieniach i kontroli RIO, z których wynikało, że
      poprzedni dyrektor zarządu cmentarzy Jan Tajster, dopuścił się w firmie wielu
      nadużyć.

      - Czasy Tajstera już się skończyły, zabieramy się do porządków - zapowiedział
      Fijak. Tymczasem, oskarżany o liczne nieprawidłowości Tajster, wciąż formalnie
      pełni swoją funkcję, choć od kilku miesięcy przebywa na zwolnieniu chorobowym.
      Podobnie zresztą jak jego zastępczyni - wicedyrektor Anna Rybakiezy-Ralska. -
      Poprosimy ZUS o weryfikację tych zwolnień - zapowiada Zbigniew Fijak.

      Ubiegłoroczna kontrola Regionalnej Izby Obrachunkowej wykazała, ze w ZCK
      fałszowano dokumenty przetargowe i zawyżano zarobki dyrekcji. Izba zarzuciła
      poprzedniej dyrekcji utrudnianie kontroli oraz rozrzutność. O
      nieprawidłowościach w firmie od kilku lat pisała krakowska prasa. Często
      powtarzanym zarzutem w stosunku do dyrektora Tajstera, był jego bezwzględny
      sposób traktowania pracowników. - Szkoda mi tych ludzi - mówi Fijak - są bardzo
      przestraszeni.

      W poniedziałek w Zarządzie Cmentarzy Komunalnych swoje śledztwo rozpocznie
      policja i prokuratura.
      Pobrałem z:
      www.strona.krakow.pl/archiwum/data/250502.html
      • doktor_hiszpan Re: Krakowski niezatapialny 17.06.03, 17:38
        Frustracie, Bóg Ci zapłać za sumienność,
        woję, by te sztuki odbywały się za pieniądze niepubliczne. Albo czas powrócić
        do terroru bezpośredniego (PPS-FR)

        pzdr

        DH
        • o13y Re: Krakowski niezatapialny 17.06.03, 18:35
          Drodzy dyskutanci ! Dokumenty przetargowe prawie w każdej instytucji fałszowane
          są nagminnie.Ustawa o zamówieniach publicznych niestety na to pozwala.Jest taki
          tryb jak przetarg nieograniczony do 30000 EURO. Dla tego trybu ustawodawca nie
          nałozył obowiązku publikacji w tzw. biuletynie zamówień publicznych, ani (co
          rozwiazałoby problem) w prasie np. lokalnej.W 90% przetargów do takiej kwoty są
          to dokumenty fałszowane - dorabia sie je "w tył" - niby że na tablicy ogłoszeń
          instytucji ogłaszajacej przetarg wisiały. I dopóki prawo nie zmieni się w tym
          zakresie wszelkie miejskie/budżetowe instytucje będą tą wygodną drogą
          podążać.Dla średnio rozeznanego w przetargach publicznych żaden to problem
          zrobić kilka "tablicowych" przetargów, zamiast jednego dużego.
          Gabinety, wyposażenie i inne luksusy. Otóż przecietny petent (a nawet
          nieprzecietny) do gabinetów dyrektorskich się nie dostaje. Dyrektor cmentarzy
          miał tu pecha wyjatkowego, że mu gabinet obejrzeli. Dyrektorzy większości
          poważnych instytucji funkcjonujących dzięki naszym podatkom zmieniaja
          wyposażenie mebli średnio co 3-4 lata. Ostatnio jest trend na białą skórę na
          fotelach. Do tego aparatura do telekonferencji rzędu 70 - 100 tys. złotych-
          choć instytucja często-gęsto "służbą" jest nazywana.
          Pozostają jeszcze Fundacje - które to również głównie dzięki budżetowym
          pieniądzom dobrze funkcjonują i całkiem dobrze służą stworzeniu luksusowych
          wręcz warunków pracy oraz poczuciu ważności i niezależności róznych "służb" -
          przy czym tu już prawie całkowita bezkarność istnieje, choć prawo mówi co
          innego.
          Czy dziennikarze o tym nie wiedzą? nie chcą sie narażać?- bo chyba nie tylko
          nieznajomością prawa do informacji (z którego rzadko korzystają)można to
          tłumaczyć
          • Gość: Dzidek Re: Krakowski niezatapialny IP: 80.48.38.* 17.06.03, 18:46
            Wątek gabinetowy jest istotnie dość interesujący. Znając przesadną wprost
            skromność gabinetu Wojciecha Litewki zastanawiałem się jak też pan T. potrafi
            się w nim znaleźć po swoich cmentarnych luksusach. Ale dzielny towarzysz zawsze
            sobie poradzi - ponoć zamienił się na pokoje z zastępczynią, która miała nieco
            większy pokoik. Nie wierzę jednak by to mogło wystarczyć, więc boję się o los
            sali konferencyjnej - na szczęście jest ona chyba wspólna z Zarządem Dróg
            Wojewódzkich, więc pewnie się obroni. A jeśli idzie o czystość przetargów i
            skrupulatność stosowania Ustawy w ZDiK - to jak na razie nie mam obaw - kto zna
            temat, wie o czym mówię.
            • Gość: Tina Re: Krakowski niezatapialny IP: 80.48.38.* 17.06.03, 18:53
              Ciekawostka. Czas pokaże jakie meble sprawi sobie nowy dyrektor.
              Może już się urządził? Czy ktoś wie coś na ten temat?
              Skromność podobno nie jest jego zaletą.
            • Gość: Doktor_Hiszpan Re: Krakowski niezatapialny IP: *.terracasa.ceti.pl 18.06.03, 09:19
              Gość portalu: Dzidek napisał(a):

              > Wątek gabinetowy jest istotnie dość interesujący. Znając przesadną wprost
              > skromność gabinetu Wojciecha Litewki zastanawiałem się jak też pan T. potrafi
              > się w nim znaleźć po swoich cmentarnych luksusach. Ale dzielny towarzysz
              zawsze
              >
              > sobie poradzi - ponoć zamienił się na pokoje z zastępczynią, która miała
              nieco
              > większy pokoik. Nie wierzę jednak by to mogło wystarczyć, więc boję się o los
              > sali konferencyjnej - na szczęście jest ona chyba wspólna z Zarządem Dróg
              > Wojewódzkich, więc pewnie się obroni. A jeśli idzie o czystość przetargów i
              > skrupulatność stosowania Ustawy w ZDiK - to jak na razie nie mam obaw - kto
              zna
              >
              > temat, wie o czym mówię.

              Dzidek!

              Ty nie bądź - proszę - tak delikatny ("...twardy bądź jak Roman Bratny...")i
              ładuj tu zaraz o co chodzi. Oczywiście, że większość tu obecnych nie wie, o
              czym mówisz. Oświata przede wszystkim. Błagam. No to jazda. A niby skąd mamy
              się dowiedzieć - może z tzw własnej autopsji?

              pzdr

              DH
              • Gość: dzidek Re: Krakowski niezatapialny IP: 80.48.38.* 18.06.03, 10:36
                Drogi Doktorze.
                Tu akurat nie ma podtekstu. Po prostu dyrektor Litewka tak to urządził, że
                nawet w słusznej sprawie nie dało się żadnym przetargiem posterować. Przyznam
                się, że czasem na to narzekałem - teraz z perspektywy czasu i wydarzeń cieszę
                się.
                • Gość: Doktor_Hiszpan Re: Krakowski niezatapialny IP: *.terracasa.ceti.pl 18.06.03, 10:46


                  Dziękuję najuniżeniej,

                  tym sposobem jedną odpowiedź już mamy. Mowa oczywiście o odpowiedzi na
                  pytanie "Dlaczego należało wyjechaćna Dyrektorze Litewce?". Nakłaniam do
                  aktywności w tej sprawie, bo wreszcie ktoś pęknie. Sam przyznajesz,że lepiej w
                  trudnych warunkach, ale czytelnie. To ja sępytam, czy to tylko musi byćustawa
                  do kupienia za 17 bań papieru? Czy rzecz zaczyna sięna poziomie klientów ZDiK-u?
                  Boże - co za obora. No jazda wątku na górę listy!
                  Dzidek - raz jeszcze dziękuję. Jak coś jeszcze poszuflujemy, to pękną - mówię
                  Wam.

                  "Nie wątp nigdy, że grupa myślących i zdeterminowanych ludzi może zmienić
                  świat. Zaprawdę świat zmieniali tylko tacy"
                  pzdr

                  DH

                  Gość portalu: dzidek napisał(a):

                  > Drogi Doktorze.
                  > Tu akurat nie ma podtekstu. Po prostu dyrektor Litewka tak to urządził, że
                  > nawet w słusznej sprawie nie dało się żadnym przetargiem posterować. Przyznam
                  > się, że czasem na to narzekałem - teraz z perspektywy czasu i wydarzeń cieszę
                  > się.
                  • Gość: Dzidek Re: Krakowski niezatapialny IP: 80.48.38.* 18.06.03, 12:51
                    Nie traćmy więc wiary, że i my coś możemy zmienić. Najważniejsze jest
                    rozpropagowanie wokół siebie prpstej prawdy, że każdy z nas ma potężbną broń -
                    kartkę wyborczą. I nie płaczmy, że naród znów ukazał chopchole oblicze - kiedyś
                    musi zmądrzeć. Właściwie ludzie tacy jak urzędujący prezydent Krakowa wykonują
                    bardzo dobrą robotę dla przyszłości, bardzo przyspieszają edukację polityczną
                    narodu.
                    • Gość: Doktor_Hiszpan Re: Krakowski niezatapialny IP: *.terracasa.ceti.pl 18.06.03, 14:15
                      Tu akuratnie zgadzamy się tylko troszkę, przypominam, że większość obywateli RP
                      uważa, że za komuny było lepiej. Ta większość na szczęście nie chadza do
                      wyborów, a jak chadza, to ma tak namieszane we łbach, że skłonna jest uwiarzyć
                      npw nagłe nawrócenie się Hm Jerzego Bukowskiego, najmłodszego polskiego
                      legionisty (ca. 50 lat), który z tego skołowacenia popierał kandydaturę p.
                      prof. Albo taki - dejmynato- Mar. Dun. To znowuż koniunkturalista czystej krwi,
                      popierał tam, gdzie władza. Podzielili się obowiązkami: Romu Loeg do Lasoty, a
                      Mar Dun do Majchrowskiego. A Woj Obudowicz - sam. To się nazywa spółdzielnia!
                      Ale teraz w miejsce polityki mam na myśli Pana Litewkę, którego porządki komuś
                      szkodziły w omijaniu przetargów. Więc jazda do góry wątku.

                      Pzdr

                      DH
                      • peteen włodarze Krakowa, to wątek dla was !!! n/t 18.06.03, 18:06

                        • Gość: Doktor_Hiszpan Ano właśnie IP: *.terracasa.ceti.pl 18.06.03, 19:21
                          peteen napisał:

                          >
                          • Gość: Doktor_Hiszpan Re: Ano właśnie IP: *.terracasa.ceti.pl 18.06.03, 20:28
                            Zapraszamy ten wątek na punktowane miejsca.

                            pzdr

                            DH
                            • Gość: Dzidek Re: Ano właśnie IP: 80.48.38.* 19.06.03, 12:35
                              Trochę mnie martwi, że wśród tylu głosów nie trafił się ani jeden prezentujący
                              punkt widzenia Magistratu. Przecież wśród wiceprezydentów jest człowiek o
                              bogatym doświadczeniu zawodowym w transporcie i naprawdę bardzo zasłużony
                              działacz SITK RP, czego wyrazem jest posiadany przez niego tytuł Członka
                              Honorowego Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji R P. Statut tej
                              organizacji zakłada pełnienie roli eksperta zbiorowego w żywotnych dla
                              funkcjonowania transportu sprawach - czyż to nie jest modelowy przykład takiej
                              właśnie żywotnej dla funkcjonowania krakowskiej komunikacji sprawy.
                              • peteen odpowiedzi nie będzie... 19.06.03, 12:37
                                bo też poczucie przywoitości jest klice majchowera obce...
                                • doktor_hiszpan Re: odpowiedzi nie będzie... 19.06.03, 17:48
                                  Witam, nie demonizowałbym z tym poczuciem przyzwoitości. Zuziak np. nie jest
                                  głupim gościem i szanują go w świecie. Zabawna jest w istocie ta Pani od
                                  oświaty i domów dziecka - duża pomyłka. Szefowa od strategii i rozwoju - raczej
                                  w porządku. Skarb - zobaczymy.Natomiast z tym Tajsterem to duuuża pomyłka. Może
                                  to niestety oznaczać, że Prof Jacek M. M jest zakładnikiem finansujących go
                                  dziwnych gości.

                                  pzdr

                                  DH
                              • Gość: Doktor_Hiszpan Gdybym był nim... IP: *.terracasa.ceti.pl 19.06.03, 16:43
                                ...to nie odezwałbym się z samego tylko wstydu. Ponadto magistratura raczej tu
                                nie bywa. W tym czasie bywają w innych miejscach. No i pytanie podstawowe: a
                                cho on z thego będzie miał, że sze nadstawi za jakąś Litewke?
                                Sama prawda niestety nie waży. To nie amerykański film z happy endem w postaci
                                poinformowania wielkiej sieci TV. Tu obowiązuje zasada "Napluj dzwice w gębę -
                                to powie, że deszcz pada". Czy kogoś na masową skalę zdziwiło, że syn marszałka
                                senatu pracuje u Rywina? NIE - spłynęło po nas, jak po gęsi. Za chwilkę nikt o
                                tym nie będzie pamiętać.
                                pzdr

                                DH
    • Gość: Dzidek Re: Krakowski niezatapialny IP: 80.48.38.* 20.06.03, 14:34
      I od wczoraj cisza w temacie... Okazuje się, że nie tak wielu chętnych do walki
      z wiatrakami. Ale musicie sobie Wy ostrożni i Wy obojętni zdać sprawę z tego,
      że nikt za nas tego prowincjonalnego zakątka Europy nie posprząta, nawet
      najjaśniejsza wielogwiezdna Unia. Jak będziemy siedzieć cicho to będziemy mieli
      to co mamy a pewnie nawet coraz gorzej. Nawet długie tradycje demokracji nie
      chronią przed arogancją władzy - spójrzcie co stało się właśnie we Włoszech.
      Jaką chcecie mieć w domu Europę - włoską czy angielską?
      • skks Re: Krakowski niezatapialny 20.06.03, 14:56
        a co radzisz?
        Czy mamy trzymać wątek na górze?
        A może kupą panowie i panie pod Magistrat?
        Czy może zasypać Majchra spamem?
        Czy może donieść do prokuratury?
        • Gość: Dzidek Re: Krakowski niezatapialny IP: 80.48.38.* 20.06.03, 16:10
          skks napisał:

          > a co radzisz?
          > Czy mamy trzymać wątek na górze?
          > A może kupą panowie i panie pod Magistrat?
          > Czy może zasypać Majchra spamem?
          > Czy może donieść do prokuratury?

          Nie mogę nic radzić, z wyjątkiem rozwagi w nastęopnych wyborach, ale powiem
          czego oczekiwałem:
          1. Trochę więcej konkretnych argumentów od kolegów z branży.
          2. Trochę więcej niż w gazecie ciekawych szczegółów z frontu cmentarnego.
          3. Trochę nowości z aktualnego życia w Zarządzie Dróg i Komunikacji, nie
          wątpię, że coś ciekawego musi tam się dziać. No ale to chyba byłoby zbyt daleko
          idące oczekiwanie - nikt nie jest kamikaze. Tak więc na razie kończę swój
          udział w tej dyskusji, ale obiecuję, że gdy się coś nowego w temacie pojawi
          wrócę Z tym wątkiem.
          • Gość: dupek Re: Krakowski niezatapialny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.03, 18:03
            Dzidek jesteś KLASA.I co z tego nawet jak Ktoś cytował Mędrca?
            Ja powiem po polsku takie jest życie (francuzi mówią to inaczej se la...)
            Dzięki PRZYJACIELU z Branży.
            Na pewno nie będzie tak jak w piosence AG kruca fuks i td.
            • Gość: Soprano Re: Krakowski niezatapialny IP: *.chello.pl 23.06.03, 18:58
              Majchrowski czerwony na czerwono stołki maluje, łatwiej mu się będzie kradło
              gdy z nim rządzić będą czerwone ...
              • Gość: stokrotka Re: Krakowski niezatapialny IP: 80.48.38.* 24.06.03, 12:14
                Ciekawa wiadomość: Nowy dyrektor ZDiK radzi sobie bardzo efektywnie z
                naczelnikami działów, którzy mogliby utrudniać mu samdzielne kierowanie
                wszystkim (zgodnie z przekonaniem o własnej nieomylności). Już, a może na
                razie, trzech naczelników działów jest na zwolnieniach lekarskich i to
                bynajmniej nie naciąganych. Pozostali fachowcy jeszcze egzystują dfzięki
                odpowiedniu dużym dawkom środków uspokajających. Moim zdaniem to raczej pan
                dyrektor powinen być troskliwie leczony, a po szczęśliwym, aby jak najszybszym
                opuszczeniu obecnego stanowiska może, za zasługi, zatrudni go krakowska Pliva.
                • Gość: Soprano Re: Krakowski niezatapialny IP: *.chello.pl 24.06.03, 14:07
                  Nic nie możecie mu zrobić.Siostra jego kochanki pracuje w prokuraturze.To
                  bardzo ciekawe dlaczego grzechy z okresu cmentarnego zostały mu odpuszczone?
    • Gość: Tina Re: Krakowski niezatapialny IP: 80.48.38.* 24.06.03, 15:46
      Dyrektor Tajster aby wykazać się na nowym stanowisku i wyrobić starym
      komunistycznym zwyczajem swoje 300% normy, życzy sobie aby beton szybciej
      dojrzewał. Jakość go wyraźnie nie interesuje.
      • Gość: dzidek Nagroda i odznaczenie IP: 80.48.38.* 24.06.03, 22:28
        Obiecałem, że gdy dowiem się czegoś nowego to znowu napiszę i tak się też
        stało.Dowiedziłem się mianowicie, że pan dyrektor Litewka został 24 lutego 2003
        roku odznaczony przez Ministra Infrastruktury Honorową Odznaką "Zasłużony dla
        Transportu RP", a kierowany przez niego Zarząd Dróg i Komunikacji otrzymał &
        maja 2003 roku Nagrodę Redakcji Polskich Dróg i Instytutu Badawczego Dróg i
        Mostów za system zarządzania i stosowanie nowych rozwiązań technicznych.
        Niewiele dni po tym wyróżnieniu inżynier Litewka został przez prezydenta
        Majchrowskiego wyrzucony by zrobić miejsce dla obecnego dyrektora, który od
        pierwszych dni urzędowania udowadnia, że fachowcem od drogownictwa nie jest -
        wymasga na przykład skracania cykli technologicznych remontów mostów poniżej
        fizycznych możliwości. Niestety prawa przyrody są niezależne od woli pana
        Tajstera i pomimo najgłośniejszych nawet ponagleń beton nie dojrzeje szybciej
        niż jest to obiektywnie możliwe.
    • Gość: dzidek Informacja, gdzie przeczytać omawiany tu artykuł IP: 80.48.38.* 25.06.03, 09:59
      Informacja dla tych, którzy dyskutowanego tu artykułu nie czytali - jest on w
      całości dostępny w Magazynku Krakowskim.
      • Gość: stokrotka Re: Informacja, gdzie przeczytać omawiany tu arty IP: 80.48.38.* 26.06.03, 22:05
        Uwaga, już niedługo nowe ciekawe wiadomości.
        • pani_soprano Re: Informacja, gdzie przeczytać omawiany tu arty 26.06.03, 22:45
          Niecierpliwie czekamy na kolejne "ciekawostki".
          Dochodzą mnie słuchy ,że dużo się dzieje ostatnio.
          Niestety nic dobrego...
          • Gość: chryzantema Już chyba nie starczy cierpliwości IP: 80.48.38.* 27.06.03, 01:00
            Tak się żle dzieje,że to się musi skończyć.
    • Gość: pająk Re: Krakowski niezatapialny IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.03, 03:43
      Dziennikarze!Politycy!Samorządowcy!Wszyscy ludzie dobrej woli!Larum grają. Wróg
      panoszy się w Rzeczpospolitej - a Wy śpicie? Głupota święci triumfy. Ignorancja
      zbiera obfite żniwo, porządni ludzie z przyklejonym odium wyimaginowanych win
      błąkają się w dzikim amoku pytając niemo: Dlaczego? Za jaką winę? Skąd taka
      okrutna kara? A prawda moi drodzy jest taka: Ucierpimy naprawę wszyscy - My
      mieszkańcy Krakowa.
      Do rzeczy. Na czele ZDiK stanął totalny dyletant w branży, człowiek obarczony
      fatalną przeszłością, o niezakończonych starych sprawach, ciemiężyciel i
      despota nie znoszący sprzeciwu, nadrabiający krzykiem i psychicznym terrorem
      swoje kompleksy. Jak przystało na prawdziwego tyrana zaczął panoszyć się w
      stylu żywcem wyjętym z lat 60-ych: wyniosłość, pomiatanie ludźmi, ton nie
      znoszący sprzeciwu, brak jakiejkolwiek próby zrozumienia racji drugiej strony.
      Jednym słowem na czele ZDiK stanął największy wróg tego przedsiębiorstwa. I to:
      O ironio - chwilę po tym jak ZDiK na ręce swego dyrektora otrzymał nagrodę za
      najlepiej zarządzaną firmę w branży. Pikanterii sprawie nadaje fakt, że
      prawdziwy ojciec tego sukcesu były dyrektor Wojciech Litewka "w nagrodę" został
      zdymisjonowany i w miejsce tego nieodżałowanego fachowca i porządnego człowieka
      przyszedł leśnik zarządzający 8 lat cmentarzami - przypomnę: do dotychczas
      najlepiej zarządzanej firmy drogowej. Przecież to wygląda żywcem jak z Orwella.







      • Gość: pająk Re: Krakowski niezatapialny IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.03, 04:11
        Zastanawiam się, jakim to genialnym menedżerem musi być ten Tajster, kiedy
        skierowano go do wyróżnionego przedsiębiorstwa - właśnie za zarządzanie. Rzecz
        właściwie wyjaśnia się na naszych oczach. Otóż pan Tajster jest klasycznym
        nieudacznikiem, niedouczonym ignorantem, którego jedynym celem jest chęć
        zaimponowania czy też podlizania się swoim chlebodawcom, chęć pokazania, że oto
        ja potrafię zrobić coś spektakularnego "w niby" dobrze zarządzanym
        przedsiębiorstwie. I oczywiście zrobi rzecz "wielce spektakularną": rozwali to
        przedsiębiorstwo, zniszczy gromadzony przez lata potencjał, zniszczy ludzi
        którzy przez lata budowali prestiż i siłę ZDiK. Osobiście nie wierzę aż w taką
        głupotę władz odpowiedzialnych za pojawienie się tego człowieka gdziekolwiek na
        jakimkolwiek eksponowanym stanowisku. Ale jednak się stało. Nie wątpię, że ten
        prosty i w sumie biedny człowiek odejdzie (oby rychło) w niełasce i
        napiętnowany - jednak ilu już ludziom zdążył zrobić krzywdę.
        Jedna jest tylko (choć to smutne) rzecz warta podkreślenia. Ten czas, w którym
        rządzi pan Tajster jest czasem próby dla charakterów. I niestety jak na dłoni
        widać jak jedni się szmacą, a inni kosztem nerwów i zdrowia walczą.
        Pamiętajcie - zawsze z człowieka w takich chwilach wychodzi prawda. Obserwujcie
        i pamiętajcie o wszystkich tych konfidentach, szujach, donosicielach i lizusach
        tyrana ZDiK. Przyjdzie czas zapłaty. Godność, honor, zwykła ludzka uczciwość
        znowu będzie górą - hańbę zmyć trudno.
        • Gość: Tina Brawa dla Pająka IP: 80.48.38.* 27.06.03, 10:24
          • Gość: dzidek Re: Brawa dla Pająka IP: 80.48.38.* 28.06.03, 11:16
            Dziękuję Pająkowi za cenny głos, przy czym pokazał on tak dobry styl, że
            podejrzewam, że to żurnalista. Dobrze by było. Dowiedziałem się ostatnio o
            sposobach jakimi nowy dyrektor ZDiK usiłuje zaskarbić sobie przychylność wladz
            Krakowa. Stara się on efektownie skrócić czas remontu mostów w ulicach
            Konopnickiej i Jesionowej ze względu na naciski wywierane w tych sprawach przez
            samorządy mieszkańców. Ponieważ harmonogramy tych prac są napięte na tyle, że
            żadne ich skracanie nie jest już możliwe, pan Tajster usiłuje dokonać cudu
            przesuwając pracowników z wydziału do wydziału, pewnie w celu zastraszenia i w
            nadzeji, że fachowiec w stresie dokona czegoś obiektywnie niemożliwego. Ukazuje
            się tu jak na dłoni problem braku przygotowania fachowego - żadne talenty
            menedżerskie - nawet jeśli by były - nie zastąpią znajomości uwarunkowań
            technicznych rządzących budową mostów, zawsze uważaną za królową sztuk
            inżynierskich a także umiejętności poruszania się w gąszczu uwarunkowań
            rządzacych współpracą różnych służb miejskich. Na to trzeba lat praktyki nie
            mówiąc już o wiedzy. Trochę ten mój wywód się skomplikował, więc na koniec
            zapytam prostym językiem: Jak długo jeszcze tej głupoty?
      • Gość: gość Re: Krakowski niezatapialny IP: w3cache.* / 192.168.0.* 28.06.03, 11:52
        Forumowicze, zyjecie w wirtualnym swiecie. Wirtualne są Wasze imiona, nazwiska
        i adresy. Wirtualne jest Wasze oburzenie. I takiż odniesie skutek.gość
        • Gość: dzidek Re: Krakowski niezatapialny IP: 80.48.38.* 28.06.03, 14:03
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Forumowicze, zyjecie w wirtualnym swiecie. Wirtualne są Wasze imiona,
          nazwiska
          > i adresy. Wirtualne jest Wasze oburzenie. I takiż odniesie skutek.gość

          Odpwiedź: Niestety, akurat w tym wątku piszemy o świecie jak najbardziej
          realnym, co bardzo boli. Tak więc, gościu zarozumiały, nie wirtualne jest
          nasze oburzenie, lecz szczere i może większy odniesie skutek niż Twoja spokojna
          pewność trwałości istniejącej sytuacji. A co do imion, to Twoje też jakieś
          niekonkretne, czemu się zresztą nie dziwię ...
        • Gość: Pedro Re: Krakowski niezatapialny IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.03, 15:30
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Forumowicze, zyjecie w wirtualnym swiecie. Wirtualne są Wasze imiona,
          nazwiska
          > i adresy. Wirtualne jest Wasze oburzenie. I takiż odniesie skutek.gość

          Witam ponownie po dłuższej aczkolwiek uważnej przerwie Szacowne Grono
          Portalistów zainteresowanych poczynaniami nie jakiego Pana Tajstera w
          miejscowym Zarządzie Dróg i Komunikacji.
          Przyznam się szczerze, iż z letargu wyrwał mnie list naszego Pana(i)Gościa,
          którego ton i brzmienie bynajmniej sugeruję, iż wreszcie mamy w dyskusji stronę
          przeciwną, której widzę nawet słownictwo z biegiem czasu uległo zmianie i
          wysublimowaniu ?, gdyż w poprzednich latach (PRL-u) treść listu wyglądałaby
          następująco (jeśli miałaby jakiekolwiek szanse na ujrzenia światłowodu):

          "Stulcie pysk, bo nowa władza idzie ..."

          Co do wirtualnych skojarzeń przedmiotu naszej dysputy to czy nie zgodzicie się
          Kochani, że Pan Tajster przypomina jednak niestrudzonego filmowego Agenta
          Smitha : ciemne okulary, ciągłe ludzkie łowy, wspomaganie programu Matrix-
          Stulcie.....

          pzdr w szczególności dla kwiatuszków: Stokrotka/Chryzantema

          Pedro (mwd)
          ps: Kto nie wie jak szybko wiąże mieszanka betonowa odsyłam do podręczników
          akademickich prof. J. Mierzwy z Politechniki Krakowskiej.
    • Gość: pająk Re: Krakowski niezatapialny IP: *.iq.pl 30.06.03, 16:33
      Powiedzcie mi jak ma się czuć fachowiec, dajmy na to inżynier, który musi
      tłumaczyć swojemu szefowi rzeczy tak oczywiste jak np.: że który się pisze
      przez "ó", a nie inaczej - a on i tak wie lepiej i każe od dziś pisać
      przez "u". Tak jest mniej więcej z dyrektorem Tajsterem. Dla niego obietnica
      dana koledze, przełożonemu - czytaj prezydentowi - jest najświętsza i
      najważniejsza. Wszystko inne - normy, specyfikacje, prawo budowlane, zwykła
      ludzka logika to marność - liczy się słowo dane przez pana Tajstera.
      Z tego co wiem, w normalnej rozmowie jakikolwiek dialog z panem dyrektorem jest
      niemożliwy - nie dopuszcza on nikogo do głosu, jest apodyktyczny i nie znosi
      sprzeciwu. Dlatego tą drogą zwracam się do pana dyrektora:
      Janie Tajster, jeżeli posiadasz choć cień szacunku do samego siebie, to sam
      odejdź. Twój blamaż już opatrzność zaplanowała, więc ewakuuj się czym prędzej.
      Chciałbym rzec "wracaj na cmentarz", ale prawdę mówiąc szkoda mi tych ludzi z
      ZCK - choćby dlatego, że daremna byłaby ofiara którą ponieśli chorując po
      trzydniowym pijaństwie (ze szczęścia rzecz jasna) na wieść o tym, że
      ciemiężyciel Tajster żywy już do nich nie wróci.
      Następnym razem opiszę przypadek jak to nasz "genialny" dyrektor zarządza.
      Tylko upór firmy wykonawczej, która nie uległa presji "naczelnego drogowca" w
      ZDiK uchronił Kraków przed możliwą katastrofą budowlaną. Takiego to fachowca
      zafundował nam wszystkim Krakowianom prezydent Majchrowski. Nota bene
      codziennie wieczorem po umyciu zębów gryzę do pierwszj krwi swoją prawą rękę,
      która pozwoliła sobie postawić krzyżyk na wyborach przy nazwisku obecnie
      panującego prezydenta.
      • Gość: lothar Re: Krakowski niezatapialny IP: *.um.krakow.pl 30.06.03, 17:33
        taaa, ciekawe bardzo ciekawe, czasem nawet zdumiewające. Te rewelacje, te sądy,
        te zdania ważkie, słowa wielkie. Ktoś sobie rękę przygryza. Taaak. Ktoś ładnie
        powiedział , że ślizgacie się po temacie. Taaak. Poślizg jest i to
        niekontrolowany. Oczywiście demokracja jest - każdy mówi co myśli. Dlatego też
        jeśli już mówi to rzeczywiście niech pomyśli. To nie boli.
        Fachowiec to rzecz względna - a racja jak dupa każdy ma swoją.
        • peteen mój boże, odezwał się !... 30.06.03, 17:39
          on, lubo jego podwładny...
          a jak merytorycznie, ho, ho...
          poprosimy o jeszcze i koniecznie w tym stylu !
          • Gość: lothar Re: mój boże, odezwał się !... IP: *.um.krakow.pl 30.06.03, 17:43
            peteen napisał:

            > on, lubo jego podwładny...
            > a jak merytorycznie, ho, ho...
            > poprosimy o jeszcze i koniecznie w tym stylu !

            proszę -merytorycznie, jeśli można.
            postaraj się może Ci się uda coś wydukać.
            pamiętaj tylko merytorycznie , bo jak na razie to demagogia przez Pana
            przemawia.
            • peteen Re: mój boże, odezwał się !... 30.06.03, 17:46
              kiedy od zarzutów wątek puchnie, artykuły prasowe się ukazały, o czym tu
              jeszcze mówić ?

              ps. zdecyduj się: ci, albo pana, bo jedno z drugim nie brzmi...
            • Gość: lothar Re: mój boże, odezwał się !... IP: *.um.krakow.pl 30.06.03, 18:18
              to źle , że mówisz /zdecydowałem się/ .." prasa pisze..." - prasa pisze co
              pisze. Człowiek ma wolną wolę po to by samemu sądzić na podstawie różnych
              źródeł - nie tylko tego co prasa napisała. Może to zbyt pompatyczne co powiem
              ale manipuluje się informacją . Nikt nie ponosi za to odpowiedzialności -
              oczywiście w imię obrony wolności słowa. Czyż to jednak oznacza , że można
              pisać co się chce i jak się chce?
              Nie mówie o czymś wielkim i nieosiągalnym tylko o zwykłej ,podstawowej
              rzetelności. Dziennikarskiej też. Niestety jej nie ma. So....informacje , które
              podajecie są częściowo prawdziwe, częsciowo nie. Oczywiście po przeczytaniu
              artykułów w prasie odnosi się różne wrażenia lecz na pewno nie są one
              obiektywne.
              Nie ma ludzi niezastąpionych... a racja jest jak dupa i każdy ma swoją.
              • peteen komunały ! 30.06.03, 18:25
                na całe szczęście prasa dobrała się do krakowskiego, tfu, łapińskiego, czyli
                kolegi t., gdyby nie dokładna informacja w tej materii, dalej byśmy sądzili, że
                to nie "niezatapialny", jeno bogu ducha winny urzędnik...
                otóż nie, mam nadzieję, że wraz z wywaleniem na pysk poza nawias polityki
                łapińskich i naumanów, rozpocznie się obsadzanie stanowisk fachowcacmi, a nie
                kolesiami
                majchower, od wyboru na rezydenta, nie zrobił ANI JEDNEGO sensownego posunięcia
                kadrowego, tajster jest tylko jeszcze jednym kamyczkiem w tym ogródku
                ale spoko, dorwiemy i jego...
                • stow.dla_arcytektury Re: komunały ! 30.06.03, 18:28
                  W tej sprawie zamiast spoko wolałbym cito.

                  cium
                  SDA
                • Gość: lothar Re: komunały ! IP: *.um.krakow.pl 30.06.03, 18:28
                  a może jest czasami tak , że jeśli wejdziesz między wrony musisz krakać tak
                  jak one.!?
                  hm...smutne
                  • peteen Re: komunały ! 30.06.03, 18:31
                    w takim razie tez mi smutno, że musisz to pisać, bo rozumiem, że stoja nad tobą
                    twoi um przełożeni, bo jesli nie, toś dał mi mocno do myślenia...
                    • Gość: lothar Re: komunały ! IP: *.um.krakow.pl 30.06.03, 18:38
                      fakty znasz, najważniejsze. mr. t , że jeszcze pracuje - to było zdziwienie nie
                      tylko dla mieszkańców naszego pięknego miasta ale i dla ludi w um.
                      nikt nade mną nie stoi bo jak widzisz jest 18:40 a posządny um'owiec wychodzi
                      do domu o 15:25. Czytam wasze słowa i myślę napiszę . Nie chciałem aby ta fora
                      przekształciła się w audycję a'la Radio M.
                      Futro w szefie na wiele lat pozostanie w pamięci ludzi. Nie tylko tych z poza
                      um. Osobiście mam nadzieję , że się to wszystko zmieni i te wrony do końca nie
                      będą stanowić duetu dla majchowera /niezły nick/.
        • Gość: pająk Re: Krakowski niezatapialny IP: *.elblag.sdi.tpnet.pl 30.06.03, 21:16
          Gość portalu: lothar napisał(a):

          > taaa, ciekawe bardzo ciekawe, czasem nawet zdumiewające. Te rewelacje, te
          sądy,
          >
          > te zdania ważkie, słowa wielkie. Ktoś sobie rękę przygryza.

          Moglibyśmy Lotharze polemizować na poziomie faktów (i wtedy się do nich
          ustosunkowywać) gdybyś posiadał mój poziom wiedzy, którą nabyłem uczestnicząc w
          omawianych zdarzeniach. I nie są to żadne rewelacje, sądy czy ważkie słowa
          tylko w miarę obiektywna ocena rzeczywistości. Czasami zabarwiona sarkazmem czy
          może trochę nieudolną ironią, którą najwyraźniej źle odczytałeś. Myślę, że to
          co się obecnie wyrabia w ZDiK - ten szereg szmaconych ludzi, którzy są
          bezsilni - ten ciąg konfidentów, łajdaków co jeszcze przedwczoraj zwali się
          kolegami - zasługuje na o wiele mocniejsze słowa niż te których użyłem. I wcale
          nie ulegam emocjom, nie podkręcam się kilkoma zgrabnymi frazesami tylko próbuję
          zwrócić uwagę na parę - myślę ważkich rzeczy. Nie zrezygnuję z obnażania
          ułomności obecnej władzy w ZDiK. Do pana dyrektora dochodzą nowi (starzy) i jak
          myślisz Lotharze jakiego słowa powinienem teraz użyć, żeby nie było wzniośle
          czy pompatycznie - że jest to odrażające, podłe ...?
          • Gość: pajak Re: Krakowski niezatapialny IP: *.wlodawa.sdi.tpnet.pl 30.06.03, 22:10
            I jeszcze jedno Lotharze. Żeby nie stwarzać wrażenia, że epatuję słowem dla
            efektu - postaram się w następnym tekście operować sucho faktami, bez
            komentarzy - sam je dopowiesz
            • peteen pająk, jak ty to robisz ?... 30.06.03, 22:14
              że raz jesteś iq, za chwilę elbląg, a jeszcze później włodawa ?
              pytam ze szczerej ciekawości, bo to albo jakiś myk, albo jest was więcej...
              • Gość: pająk Re: pająk, jak ty to robisz ?... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.03, 22:30
                Peteen. UM czuwa, stąd moja troska o anonimowość (na tym etapie oczywiście).
                Nie zamierzam rezygnować z odkrywania kulisów rewolucji w ZDiK, Niebawem
                kolejna odsłona.
                • peteen fajnie mieć po swojej stronie takiego gościa... 30.06.03, 22:33
                  który zna kulisy sprawy i jeszcze potrafi zmieniać ip, słowo...
                  czekamy na njusy !
                  pozdrówko
                  peteen
                  • skks Re: fajnie mieć po swojej stronie takiego gościa. 30.06.03, 23:18
                    Witaj peteenku!:))
                    Zaraz Ci wyłuszczę jak raz pisać z chello a innym razem np. z zielonek:)
                    a mam jeszcze znajomą 18-tkę w Wawie do której wyslę tekst Emilem i już nadam
                    z Wawy i poproszę magazynia by inny nadał z szikagowa i już o "naszym"
                    tajsterku" popiszemy z Chin Ludowych:) oczywiście wszędzie jako gość peteen:)
    • Gość: dzidek Pytanie do lothara IP: 80.48.38.* 30.06.03, 19:31
      Napisałeś w jednym ze swoich listów, że podane w tym wątkui informacje są
      częściowo prawdziwe, częściowo nie. Czy byłbyś łaskaw przytoczyć te, które
      uważasz za nieprawdziwe? Kazdy z nas ma prawo weryfikować posiadany zasób
      wiedzy, a saprawa jest na tyle ważna, że jako ten, który zapoczątkował ten dość
      długo utrzymujący się wątek, czuję się w obowiązku dbać o to by nie było tu
      żadnych informacji nieprawdziwych, a wszelkie wątpliwości możemy sobie przecież
      spokojnie wyjaśnić.
      • Gość: lothar Re: Pytanie do lothara IP: *.um.krakow.pl 01.07.03, 08:06
        na razie prawdziwą jedyną prawdziwą inf w całej tej forze było to , że mr.t
        racuje tam gdzie pracuje. aaaa i futra. jak coś się jeszcze pojawi co ma swoje
        odzwierciedlenie w rzeczywistości to nie omieszkam ci dać znać....

        pozdrawiam
        • Gość: dzidek Re: Odpowieź lotharowi a także peetenowi IP: 80.48.38.* 01.07.03, 11:21
          Gość portalu: lothar napisał(a):

          > na razie prawdziwą jedyną prawdziwą inf w całej tej forze było to , że mr.t
          > racuje tam gdzie pracuje. aaaa i futra. jak coś się jeszcze pojawi co ma
          swoje
          > odzwierciedlenie w rzeczywistości to nie omieszkam ci dać znać....
          >
          > pozdrawiam
        • Gość: dzidek Odpowieź lotharowi a także peetenowi IP: 80.48.38.* 01.07.03, 11:39
          Gość portalu: lothar napisał(a):

          > na razie prawdziwą jedyną prawdziwą inf w całej tej forze było to , że mr.t
          > racuje tam gdzie pracuje. aaaa i futra. jak coś się jeszcze pojawi co ma
          swoje
          > odzwierciedlenie w rzeczywistości to nie omieszkam ci dać znać....
          >
          > pozdrawiam

          I widzisz lotharze jak się zupa wylała. Udawałeś chętnego do dyskusji, a
          tymczasem jedno co możesz to iść w zaparte jak, toute les propotions gardee,
          Rywin. Na nic taka taktyka, bo wszyscy prawie, którzy sobie w tym wątku
          dyskutują z własnego niemiłego doświadczenia wiedzą, że to niestety wszystko
          prawda. Widzę. że stosujesz starą bolszewicką zasadę, że gdy Ci się fakty nie
          podobają, to tym gorzej dla faktów. My jednak bardziej wierzymy w to co widać
          niż w ideologię. Koń (lub osioł) jaki jest, każdy widzi.

          Tobie zaś peteenku współczuję, że ta cholerna technika w niwecz obraca Twoje
          osiągnięcia czekisty amatora, należy Ci się za tem wyrażona prostym wojskowym
          językiem zachęta: całuj psa, wiesz gdzie!
          • Gość: lothar Re: Odpowieź lotharowi a także peetenowi IP: *.um.krakow.pl 01.07.03, 12:03
            Gość portalu: dzidek napisał(a):

            > Gość portalu: lothar napisał(a):
            >
            > > na razie prawdziwą jedyną prawdziwą inf w całej tej forze było to , że mr.
            > t
            > > racuje tam gdzie pracuje. aaaa i futra. jak coś się jeszcze pojawi co ma
            > swoje
            > > odzwierciedlenie w rzeczywistości to nie omieszkam ci dać znać....
            > >
            > > pozdrawiam
            >
            > I widzisz lotharze jak się zupa wylała. Udawałeś chętnego do dyskusji, a
            > tymczasem jedno co możesz to iść w zaparte jak, toute les propotions gardee,
            > Rywin. Na nic taka taktyka, bo wszyscy prawie, którzy sobie w tym wątku
            > dyskutują z własnego niemiłego doświadczenia wiedzą, że to niestety wszystko
            > prawda.

            doprawdy własnego? niemiłego doświadczenia.
            ja w przeciwieństwie do niektórych nie wydaję tu sądów czy też opini na tema, w
            temacie lub po prostu o kimś.
            staram się opierać na faktach, które ja znam.
            nie idę w zaparte -udawałem chętnego do dyskusji?! gdybym udawał to bym nie
            brał udziału w tym temacie.
            powtarzam jeszcze raz -zanim ktoś rzuci kamieniem niech pomyśli czy doobrze
            celuje i czy w ogóle powinien rzucać.


            Widzę. że stosujesz starą bolszewicką zasadę, że gdy Ci się fakty nie
            > podobają, to tym gorzej dla faktów. My jednak bardziej wierzymy w to co widać
            > niż w ideologię. Koń (lub osioł) jaki jest, każdy widzi.
            >

            taak białe jest białe a czarne jest czarne -znam oczywiście. wiara w to co
            widać to nie wiara drogi kolego -to często uleganie pewnym złudzeniom i
            manipulacjom.
            ...błogosławieni ci którzy nie widzieli a uwierzyli...- to też nie to.
            słuszną wydaje się być zasada "złotego środka".
            co do ideologii - bolszewickich metod - to samo ja mogę zarzucić tobie w tym
            momencie - i co ?!
            ja nie robiłem wycieczek personalnych w stosunku do zck zdiku i innych -jedynie
            potwierdzałem fakty , które mogę potwierdzić bo mam o nich wiedzę. Fakty -
            powtarzam a nie jakieś osobiste doznania.





            • Gość: Dzidek Jeszcze jedna odpowiedź lotharowi IP: 80.48.38.* 01.07.03, 14:39
              Chyba nie zrozumiałeś jaki cel ma podęcie tego wątku, bo wyraźnie traktujesz to
              w kategoraiach "dokładania i wycieczek osobistych". Otóż, zapewniam Cię, że ja
              do dyretora Tajstera nie mam żadnego stosunku osobistego bo to nie jest mój
              kolega. Wątek podjąłem bo:
              - Poruszyło mnie do głębi bolszewickie i nieludzkie potraktowania zasłużonego
              fachowca Wojciecha Litewki przez Prezydenta Miasta Krakowa.
              - Zaniepokoiło mnie oddanie stedy ważnego dla miasta przedsiębiorstwa w ręce
              człowieka bez przygotowania fachowego.
              - Nurtowały mnie obawy o los kadry fachowej ZDiK pod niekompetentnym
              kierownictwem.
              - Również obawiałem się o dalszy los rozwoju krakowskich dróg zapoczątkowanego
              po latach zastoju przez prezydenta Gołasia.
              - Ogarnęłomnie przerażenie, że oto wprowadza się do naszego miasta metody
              działania, które wydawały mi się dotąd charakterystyczne tylko dla Warszawy.
              Chciałbym, żeby Kraków był jedna trochę lepszy, tak jak był trochę lepszy nawet
              w czasach Gierka.
              Wiem, że internet jest w Polsce medium opiniotwórczym w stoniu niewielkim, ale
              za to dostępnym i bardzo potrzebnym w takich właśnie wypadkach. Ktoś jednak
              przeczyta i może będzie się czuł mniej osamotniony w swoich kłopotach, a ktoś
              inny zastanowi się czy na przykład warto angażować się po złej stronie, bo
              przecież nic nie jest dane na zawsze i wszystko może się zmienić...
              • Gość: lothar Re: Jeszcze jedna odpowiedź lotharowi IP: *.um.krakow.pl 01.07.03, 16:00
                ważkie słowa. poważne. tak jak i cała ta sytuacja.
                czasem jednak bywa tak, że osoba stojąca na czele /w tym przypadku/ wydziału
                nie jest specjalistą w danej dziedzinie. oczywiście powiesz, że tak nie powinno
                być -prawda, prawda,prawda...ale czy aby mieć dobrze funkcjonującą np. aptekę
                to od razu trzeba być farmaceutą z wykształcenia..? ....
                można przecież mieć oparcie w specjalistach , którzy będą podległymi
                pracownikami.
                nztomiast złe traktowanie podległych pracowników, którzy wiedzą co do nich
                należy to nic innego jak próba wyrobienia sobie posłuchu u podwładnych -
                zachowanie, które jest charakterystyczne dla osób , które sobą nic nie
                reprezentują. czy ma to jekiś związek z republiką koleszków -tak - bo takie
                osoby podświadomie starają się otaczać swoją osobę takimi samymi nieudacznikami.
                zapewniam jednak, że to nie koniec histori zzck, zdik czy zbk. ....to be
                continued....jak mówią amerykanie. to co się stało to tylko preludium.
                wygląda to źle -fakt. rzeczy różne si dzieją - fakt. wiele osób z mojej łasnej
                obserwacji , osób które pracują w UMK gdyby pracowały w prywatnej firmie byłoby
                dawno wyrzuconych na z.....p........sk.
                tak nie jest - wierzę , że to się może zmienić.
                • Gość: dzidek Re: Jeszcze jedna odpowiedź lotharowi IP: 80.48.38.* 01.07.03, 18:53
                  Lotharze, teraz napisałeś tak mądrze, że sam Arystoteles, gdyby to przeczytał,
                  zarumienił by się, że nic mądrzejszego wymyślić nie potrafił. Już nie wiem,
                  czyś przeciwnik czy przyjaciel, a może jak w życiu, trochę tak - trochę tak.
                  A tu tymczasem dzień wyjątkowo bogaty w wydarzenia tak istotne, że aż nie chcę
                  o nich pisać na gorąco - niech się uleżą. Jutro też ma być ciekawie.
          • peteen za słabyś na odpowiedź... 01.07.03, 22:42

          • peteen Re: Odpowieź lotharowi a także peetenowi 01.07.03, 22:46
            dzidek, prostacki jesteś w swym przeświadczeniu: tylko ja znam prawdę...
            zanim coś napiszesz - pomyśl przez chwilkę...
            bez pozdrowień...
            • Gość: dzidek Re: Odpowieź lotharowi a także peetenowi IP: 80.48.38.* 02.07.03, 09:39
              peteen napisał:

              > dzidek, prostacki jesteś w swym przeświadczeniu: tylko ja znam prawdę...
              > zanim coś napiszesz - pomyśl przez chwilkę...
              > bez pozdrowień...

              panie peteen, widzę że najlepiej czuje się pan w atmosferze zbliżonej do
              dyskusji Millera z Rokitą, co niewątpliwie dokładnie określa pańskie
              preferencje polityczne i horyzonty intelektualne. Myślę, co pewnie jest
              wyrażeniem nie tylko mojej opinii, że szkoda pańskiego czasu na udział w tym
              wątku, a naszego na czytanie pańskich opinii i odpowiadanie na te bzdury. A
              mnie pan nie jest w syanie obrazić - psy szczekają, karawana idzie dalwej.
              • peteen słuchaj dziwek... 02.07.03, 12:19
                czemu to niby maja służyć te twoje pseudo-intelektualne zaczepki ? pogubiłeś
                sie we własnym wątku ? juz nie wiesz kto swój a kto wró ? to nie pisz lepiej
                nic, bo na razie odszczekujesz sie wszystkim naokoło, nie wnosząc absolutnie
                nic do dyskusji na temat kolesiostwa w ekipie majchowera...
                i daruj sobie te barwne porównania i metafory, bo nie świdczą o tobie
                najlepiej...
                aha, masz rację w jednym, bliżej mi do rokity niż do millera...
                tradycyjnie bez pozdrowień...
                • Gość: dzidek Nowa odpowiedź peteenowi IP: 80.48.38.* 02.07.03, 16:26
                  peteen napisał:

                  > czemu to niby maja służyć te twoje pseudo-intelektualne zaczepki ? pogubiłeś
                  > sie we własnym wątku ? juz nie wiesz kto swój a kto wró ? to nie pisz lepiej
                  > nic, bo na razie odszczekujesz sie wszystkim naokoło, nie wnosząc absolutnie
                  > nic do dyskusji na temat kolesiostwa w ekipie majchowera...
                  > i daruj sobie te barwne porównania i metafory, bo nie świdczą o tobie
                  > najlepiej...
                  > aha, masz rację w jednym, bliżej mi do rokity niż do millera...
                  > tradycyjnie bez pozdrowień...

                  W stylu polemiki to raczej ci do millera bliżej, no ale widocznie nie potrafisz
                  pseudointelektualnie, no i policz ilu jest tych wszystkich, którym się
                  odszczekuję. A co do meritum, to ja nie rozpocząłem wątku żeby dyskutować nma
                  temat kolesiostwa w SLD-owskiej ekipie bo o sprawach oczywistych i dyskutować
                  nie warto. Jeszcze raz podkreślam, że chodzi mi o utrzymanie poziomu
                  krakowskiego drogownictwa teraz zagrożonego totalnym rozpadem. Każdy dzień
                  przynosi nowe przerażające wiadomości i aktualna sytuacja jest dużo gorsza niż
                  w dniu inauguracji wątku. I to nie przesada ani subiektywna tylko ocena, po
                  prostu jest bardzo źle, więc pisać nie przestanę.
                  • Gość: Tina dzidku i peteenie! IP: 80.48.38.* 03.07.03, 10:28
                    Zaszło tu chyba jakieś nieporozumienie. Obserwując uważnie dyskusję wydaje mi
                    się, że bronicie tej samej sprawy. Wasz spór jest tu wyraźnie niepotrzebny i
                    odciąga uwagę od faktów. A dzisiaj mamy nowy artykuł...
                • Gość: dzidek Przeczytajcie artykuł w dzisiejszej Gazecie IP: 80.48.38.* 03.07.03, 10:31
                  Bardzo dobry artykuł. Odbiega od niego poziomem niestety komentaż dyrektora
                  Magistratu zamieszczony pod artykułem. Uwaga o niejasnych procedurach
                  przetargowych nadaje się do wystąpienia o zniesławienie do czego poszkodowanych
                  gorąco zachęcam. Natomiast uwaga o zbyt luźnych stosunkach w ZDiK prowokuje
                  pytanie jak to możliwe że przy tych zbyt luźnych stosunkach między dyrekcją a
                  pracownikami udało się zbudować w ciągu ostatnich 5 lat na krakowskich drogach
                  więcej a także, co nie mniej ważne, lepiej niż przez poprzednie 25 lat. Widać
                  atmosfera koleżeństwa nie wszystkim przeszkadza w pracy, no ale pewnie w
                  Magistracie to nie do pomyślenia - de gustibus non disputandum est.
                  W świetle faktów podanych w artykule utrzymywanie się przez władze miasta w
                  przekonaniu, że dyrektorowanie Tajstera może cokolwiek usprawnić i unikanie
                  radykalnych działań w oczekiwaniu, że sprawa sie jakoś sama rozwiąże budzi
                  głęboki niepokój. Każdy dzień utrzymywania tej chorej sytuacji grozi poważnymi
                  konsekwencjami i dla ludzi i dla budowanych przez nich obiektów.
                  • peteen panie prezydencie majchrowski... 03.07.03, 13:28
                    wiemy, że pańscy ludzie czytaja ten wątek i relacjonują panu nasze wypowiedzi...
                    stawiam po raz kolejny pytanie: czy to już nie ostatni dzwonek, by podziękować
                    za niezwykle niskiej jakości usługi panu tajsterowi ? czy chce pan brnąć dalej
                    w strone przepaści nie słuchając nikogo i wierząc we własną nieomylność ? co
                    musi się wydarzyć, by przejrzał pan na oczy ? czy jak baca z dowcipu, w którym
                    piłował gałąź na której siedzi, musi pan spaść na ziemię i potłuc się solidnie,
                    by zrozumieć ?
                    wszystko co dobre z krakowskimi drogami kojarzone było w całym kraju z
                    nazwiskiem litewki, z nazwiskiem tajstera kojarzy sie wyłącznie bałagan,
                    przerost formy nad treścią i rozbuchana autokracja...
                    panie prezydencie, niechże sie pan opamięta, albo przejdzie pan do historii
                    krakowskich włodarzy w jednym rzedzie z salwą i barszczem...
              • Gość: lothar Re: Odpowieź lotharowi a także peetenowi IP: *.um.krakow.pl 10.07.03, 13:21
                no myślę , że dotknięte postępowaniem mr. t osoby mogą teraz odetchnąć z ulgą.
                jeśli jeszcze do was nie dotarły najświeższe informacje to śledźcie tę waszą
                prasę! mam nadzieję, że b ędziecie usatysfakcjonowani , wszyscy.

                pzdr
        • pani_soprano Myli się pan, panie urzędniku. 01.07.03, 22:35
          Autorytatywne stwierdzenie pana urzędnika o nieprawdziwości omawianych na forum
          informacji jest po prostu śmieszne. Zupełnie pomylone pojęcia.
          Może pan ich nie znać, lub nie przyjmować do wiadomości, ale to nie znaczy że
          nie istnieją. NIESTETY ISTNIEJĄ.
          Swoją drogą dobrą taktykę ma nowy pan dyrektor Zarządu Dróg. Jego działania są
          tak nieobliczalne, że ciężko w nie uwierzyć osobom postronnym.
          Osobiście sądziłam, że sprawa futer jest przejaskrawiona.
          A tu niespodzianka...
    • fnoll drogi jak cmentarze !? 02.07.03, 16:11
      aż strach pomyśleć jak będą wyglądać krakowskie drogi, gdy ich obecny zarządca
      okaże się być pod przemożnym wpływem nawyków z poprzedniego miejsca pracy...

      samochody snujące się w szeregach niczym żałobnicy...

      niekończące się spory o wysokość krawężników...
      • Gość: pająk Po lekturze artykułu "Porządki Jana Tajstera" IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.03, 00:46
        Powiedzcie, co może zrobić urzędnik osadzony do zarządzania na włościach, w
        których nigdy nie powinien osiąść? Otóż powiem Wam. Może tanim chwytem
        roztoczyć wokół siebie blichtr łatwej popularności - łatwej, bo nie
        merytorycznej. A to stołówkę założy, kibel uruchomi, kupi parę lodówek,
        mikrofal (później może futer), dzbanków i dzbanuszków, rzuci wodę na korytarz.
        Paru ludzi szepnie: prawdziwy gospodarz, włodarz pełną gębą. Jednak cała reszta
        wie, że za miesiąc nie będzie na tusz do drukarek czy papier do ksero. W sumie
        są to drobiazgi i nie o to mi chodzi. Meritum tkwi w tym, że ów "troskliwy
        gospodarz" zrobił ludziom spektakl marnując w sumie pieniądze, by szybko
        osiągnąć tani poklask. No i nie udało się - z jednym wyjątkiem - do perfekcji
        dopracowane, ślicznie oprawione i podpisane zdjęcie kibla pewnie zadowoliło
        pana prezydenta (vide cytowany artykuł).
        Moim zdaniem groza bije nie z faktu, że obecny dyrektor jest żadnym
        organizatorem i menedżerem jak twierdzono anonsując go na to stanowisko - lecz
        najnormalniej w świecie szkodzi. I abstrahuję od tego, że nie mogąc zdobyć
        szacunku i posłuchu własnym autorytetem, gnoi i terroryzuje ludzi. Ludzie być
        może to wytrzymają, ale obawiam się, że drogi i obiekty inżynieryjne, ten nerw
        naszego Krakowa - NIE!
        Mało tego - zastraszeni ludzie, wieloletni fachowcy zaczynają pod presją tyrana
        popełniać błędy (przytakujmy mu i niech się odczepi). Do tego ciągła nagonka,
        napięcie i stres, socjotechnika ubecka napuszczania jednych na drugich,
        permanentne poszukiwanie hipotetycznych afer, wyimaginowanych winnych i
        nieudolnych - a zwykła, trudna i odpowiedzialna codzienna praca leży - TO SIĘ
        NIE MOŻE DOBRZE SKOŃCZYĆ!
        • Gość: pająk Z życia wzięte IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.03, 01:13
          Obiecałem Ci Lotharze (30.06), że nie będę epatował słowem, powodował się
          emocjami i przedstawię kilka faktów. Oto jeden z obrazków z obcowania z panem
          dyrektorem. Może nie najważniejszy, ale świadczący o podejściu pana dyrektora
          do zagadnień stricte technicznych.
          Most - wczesna noc - przeraźliwy, ostry jazgot pracujących maszyn miesza się z
          miarowym stukotem młotów pneumatycznych. Około 12 ludzi w pocie czoła wykonuje
          swoją pracę. Pośród nich ON. Marsowa mina, surowy wzrok, rytmiczne ruchy głową
          w pozycji horyzontalnej. To to nie tak, to tamto (jakby się na tym znał) -
          nerwowo chodzi tam i z powrotem tocząc wzrokiem dookoła. I nagle... uśmiech
          (niewiarygodne,co?) gości na marsowym obliczu "nieomylnego", wzrok staje się
          ciepły, ruchy bardziej łagodne. Cóż tak zadowoliło naszego "wiodącego
          drogowca", że inspekcję uznał za udaną? Otóż nieopodal pracujących maszyn i
          ludzi jeden z pracowników zamiatał asfalt. To było to - po prostu na tym się
          nasz dyrektor zna.
          • Gość: więzień nr 8 Głos z getta IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.03, 01:36
            Dzięki koledzy za słowa otuchy dla nas - uwięzionych za wysokim murem
            obojętności władz. Tracimy powoli resztki nadziei na to, że nadejdzie
            opamiętanie, że przyjdzie dzień gdy nie będziemy musieli patrzeć w rozbiegane
            oczy naszego oprawcy. Wyrządził nam już tyle krzywd - spowodował, że patrzymy
            na siebie podejrzliwie, w każdym widząc konfidenta. Niedługo zaczniemy bać się
            samych siebie. Zastraszeni, zdezorientowani robimy masę niepotrzebnych rzeczy -
            brakuje czasu na zwykłą pracę. A przecież to właśnie uczciwej pracy i porządku
            miał nas nauczyć Tajster. Nawet nie wiecie ile ciekawych pomysłów Litewki
            zdążył już unicestwić jego następca. Pomysłów, które za kilka miesięcy mogły
            stać się kolejnymi sukcesami Krakowa w dziedzinie komunikacji. Jak tak dalej
            pójdzie, to rozpoczęte inwestycje wkrótce zamienią się (nomen omen) w
            cmentarzysko.
            Pomóżcie nam! Nie patrzcie obojętnie na naszą zagładę.
            • Gość: pająk Do Dzidka i Peteena IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.03, 01:42
              Dzidek - stary przyjacielu! Peteen to równy gość, ma całkiem trafne
              spostrzeżenia i jest po naszej stronie. Walczmy o sprawę, a nie między sobą -
              szkoda, aby para szła w gwizdek. Pozdrawiam. Pająk.
          • Gość: wrona Re: spostrzeżenie IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 04.07.03, 18:23
            Temat jest wyjątkowo zajmujący . Miałbym w tej kwestii coś do dodania , ale to
            w krótce.
            • Gość: dzidek nowy ciekawy wątek IP: 80.48.38.* 06.07.03, 11:52
              A więc, mówiąc po wojskowemu, drugi front otwarty!
              Czytajcie wątek: "Urzędnicy skarżą się na swojego szefa".
              Pozdrawiam przyjaciól z Wydziału Architektury - nie traćcie ducha!
              • Gość: pająk Re: Do konfi IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 06.07.03, 12:31
              • Gość: pająk Re: Do Konfidentów IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 06.07.03, 12:33
                Miałem nie poruszać więcej tego wątku, bo ułomności których dotykam szczerze
                mnie brzydzą – jednak robię to gwoli prawdzie i sprawiedliwości.
                Zainteresowani pamiętają, gdy nie dalej jak trzy tygodnie temu wszyscy
                szykanowani butnie podnosili głowy z zawołaniem: walczmy, piszmy, dzwońmy,
                pukajmy wszędzie, nie dajmy się, w gromadzie siła, wszystkich nie zniszczy jak
                staniemy razem, jeden za wszystkich – wszyscy ... itp.
                Popatrzmy obecnie jak to wygląda. Z całego tego gwaru ostała się zaledwie
                garstka honorowych i hardych, a cała reszta wypatruje kozła ofiarnego – oby
                tylko nie ich dosięgła „sroga ręka oprawcy”. Niech pożre kogo innego nie mnie –
                chociaż wstyd, blamaż i totalna nikczemność. Ot, taka polska specyfika: hałas,
                zgiełk , harmider i ostre miecze na początku – bo to łatwe i efektowne – a
                potem ... martwa, żałobna cisza i wstyd.
                Ale nie traćcie ducha! Jest paru, którzy wystarczą za całą tą zgraję małych
                duchem tajsterczyków – Oni się do końca nie poddadzą!
                Powiedzcie mi teraz: co gorsze? Taki Tajster, jaki by nie był, ale jest
                rozpoznawalny. Z całą tą swoją ubecką socjotechniką i bagażem w sumie znanych
                praktyk i metod – jest wyrazisty i rozpoznawalny i z tym można nawet żyć (oby
                krótko). Natomiast kolega, przyjaciel, który na oczach wszystkich przemienia
                się w sprzedawczyka i donosiciela – wbija swoim przyjaciołom cichaczem nóż w
                plecy. Co gorsze? Wiadomo – pytanie retoryczne.
                Dlatego kieruję teraz parę zdań do Was KONFIDENCI! Pisałem wcześniej, że hańbę
                zmyć trudno – Wy już powinniście chyłkiem przemykać się po korytarzach, a
                będzie jeszcze gorzej. Czas płynie. Z biegiem dni koło nóg uzbiera się coraz
                więcej śliny, miano konfidenta przyklei się jak gówno i ten śmierdzący balast
                będzie Wam już towarzyszył zawsze. Apeluję do Was! Jeszcze jest czas. Zamiast
                poklaskiwać Tajsterowi cichaczem, lizać jego tyłek i sprzedawać kolegów,
                zmieńcie front, odzyskajcie godność – walczcie, by ten niewydarzony zarządca
                odszedł w niełasce i niesławie. JESZCZE JEST CZAS KONFIDENCI !
                • Gość: dzidek wypowiedź pana prezydenta w radiu Plus IP: 80.48.38.* 08.07.03, 11:51
                  Wam ,koledzy, już wyraźnie nie chce się kontynuować tego wątku, a tymczasem
                  pan prezydent Majchrowski wypowiada się dla radia Plus w tym tonie, że on co
                  prawda wie, że są różne pretensje i zarzuty do dyrektora Tajstera, ale on jako
                  prezydent nie może w swojej działalności opierać się na doniesieniach
                  prasowych, zarzuty muszą być udokumentowane, a w ogóle to są głosy pracowników
                  niezadowolonych z tego że dyrektor jest taki wymagający.
                  Ręce opadają, wynika stąd, że prezydentowi, który postanowił ukrócić
                  rozrzutność w inwestycjach drogowych po prostu zależy na pozbyciu się ze ZDiK
                  tych wszystkich co chcą i potrafią coś robić i nich zostaną zdyscyplinowane
                  barany z Tajsterem na czele, wtedy na pewno nie trzeba będzie nic na budowę
                  dróg wydawaać, bo oni nie potrafią poprowadzić żadnej budowy.
                  Przykładem na to jest obecnie odbywający się w ZDiKu cyrk z udziałem
                  powoływanych specjalnych komisji mający na celu wstrzymanie remontu mostu w
                  ulicy Konopnickiej. Zachecam jednak do tworzenia niezależnych protokołów z tych
                  działań z podpisami poszkodowanych, bo może komuś się jeszcze takie dokumenty
                  przydadzą, wątpię jednak czy obecnemu prezydentowi. Spisane będą czyny i
                  rozmowy ... napisał nasz noblista i napewno miał rację.
                  W minorowym nastroju to wszystko piszę, bo nadal trwa w ZDiKu niszczenie
                  wartościowych ludzi i podlenie słabych a prezydent z miedzianym czołem uważa że
                  to tylko prolem nieco bardziej wymagającego dyrektora. Co dalej?
      • Gość: normal... Jak się jedzie od Tarnowa i przejedzie Wieliczkę t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 21:11
        To się zabić tylko. Kiedy zrobią tę Wieliczkę, wjazd do kitu i wyjazd taki sam.
    • Gość: zoom Re: Krakowski niezatapialny IP: *.kraksystem.pl / 192.168.1.* 08.07.03, 19:15
      Mam nadzieje, że forując niezatapialnego T. prezydent Krakowa utopi się sam w
      bagnie swojej formacji. Ludzie wyciągajcie wnioski z historii najstarszej i tej
      najnowszej! Tak opluwano Prezydenta Gołasia w prawicowym Krakowie za wszystkie
      jego zasługi dla naszego miasta, choc były widoczne na każdym kroku. Pani Kursa
      w Gazecie Wyborczej prowadziła tę orkiestrę aż doprowadziła do wyboru
      superprezygenta. Gratulacje!
      • Gość: Bodzio Re: Krakowski niezatapialny IP: *.dop.krakow.pl 09.07.03, 11:19
        Gość portalu: zoom napisał(a):
        "Tak opluwano Prezydenta Gołasia w prawicowym Krakowie za wszystkie
        jego zasługi dla naszego miasta, choc były widoczne na każdym kroku. Pani Kursa
        w Gazecie Wyborczej prowadziła tę orkiestrę, aż doprowadziła do wyboru
        superprezygenta. Gratulacje!"

        Udział GW w zniechęceniu Gołasia do kandydowania był naprawdę duży.
        Jak pisała GW "kontrowersyjny" prezydent nadał rozwojowi Miasta przyśpieszenie,
        które jeszcze trwa.
        Trudno gdybać, zostańmy przy faktach(liczbach), 13,5% uprawnionych do
        głosowania krakowian wybrało obecnego prezydenta, na luzie porządzi jeszcze 3,5
        roku.
        To, że Gołaś nie kandydował, a popierany przez niego Rokita przegrał, że w
        KRAKOWIE!!! w drugiej turze głosowało tylko 26,87% uprawnionych, to także, po
        części, zasługa GW. Ale nie przeceniajmy mocy GW. Prezydentowi poprzedniej
        kadencji zabrakło determinacji (odwagi?), tzw. prawica in gremio wykazała się
        debilkowatością. Zobaczymy, czy GW zaszkodzi Majchrowskiemu, na razie przykłada
        mu równo,ale do wyborów jeszcze baaardzo daaleko.
        Mimo wszystko pozdrowienia dla redakcji.
        • Gość: dzidek Odpowiadając Bodziowi IP: 80.48.38.* 09.07.03, 16:14
          Bez cytowania, bo to długa wypowiedź.
          Trudno, udało się wybrać takiego prezydenta jaki mamy naród.
          Do Zjednoczonego Królewstwa mnie nie przyjmą, bo się nie staram, muszę więc żyć
          tutaj i znosić efekty raczkującej demokracji w nadzieji, że prawnuki bęcdą
          miały mądrzejszą władzę bo sobie potrafią wybrać (i może będą miały z czego).
          Nawet jednak nielubiany prezydent nie powinien rządzić na złośc swoim
          współobywatelom. Krzywda dzieje się ludziom niezależnie o ich świadomości
          politycznej. Może nie popenię wielkiej niedyskrecji jeśli wyjawię, że wiem, że
          pan Litewka na Pana Majchrowskiego głosował i innych do tego zachęcał. Również
          wśród innych pracowników ZDiK i Wydzału Architektury było na pewno wielu takich
          co na pana Majchrowskiego głosowali, szczególnie po tym jak obiecał
          publicznie , że pozostawi Krzysztofa Adamczyka na stanowisku wiceprezydenta.
          Ja mu nie uwierzyłem i miałem niestety rację.
          Ale wciąż wierzę, że te najbardziej rażące swoje błędy pan prezydent będzie w
          stanie naprawić w naszym i własnym dobrze pojetym interesie.
          • Gość: zoom Re: Odpowiadając Bodziowi IP: *.kraksystem.pl / 192.168.1.* 09.07.03, 19:35
            W drugiej turze również głosowałem na Majchrowskiego, jako że kontrkandydat był
            nie do przyjęcia. Mam nadzieję,że naukowcy wyciągają wniski z błędów.
            • Gość: bodzio Re: Odpowiadając Zoom IP: *.dop.krakow.pl 10.07.03, 10:48
              Gość portalu: zoom napisał(a):

              W drugiej turze również głosowałem na Majchrowskiego, jako że kontrkandydat był
              nie do przyjęcia.
              A na kogo głosowałeś(aś) w pierwszej? (wiem że to niegrzecznie odpowiadać
              pytaniem ale jestem ciekawy)
              • Gość: zoom Re: Odpowiadając Zoom IP: *.kraksystem.pl / 192.168.1.* 10.07.03, 19:37
                Glosowalem na Jana Rokitę. Zaspakajam ciekawość.
    • peteen tajster przytopiony... 10.07.03, 09:35
      może to resztka zdrowego rozsądku, a może jakiś odgórny nacisk - w każdym razie
      koleś t. odszedł, oby na zawsze, z um...
      czy to wystarczy, czy też prokuratura zainteresuje się wcześniejszą
      działalnością ww. ?
      ja jakoś dziwnie jestem przekonany, że prędziutko znajdzie się dla niego jakaś
      synekura...

      to co, prezydencie, ściągmy litewkę z domu ? ostatni dzwonek !
      • Gość: Tusia Re: tajster przytopiony... IP: 195.150.162.* 10.07.03, 10:54
        Nie troskajmy się o los pana Tajstera. Ma tyle zasług na niwie wychowywania
        pracownikow, że sąd pracy pochyli się nad nim i przywroci go do pracy w ZCK.
        A teraz muszę podzielić się swoimi odczuciami dotyczącymi prezydenta naszego
        pięknego grodu. Długo czekałam na jakieś konstruktywne działania i doczekałam
        się. Pan profesor nabył dla siebie służbowe Audi za jakieś drobne 130-150 tys.
        Brawo!! W końcu trzeba na coś wydawać pieniądze, a wygoda, bezpieczeńtwo, a
        przede wszyskim szpan są najważniejsze w naszej szarej
        rzeczywistości.
    • stow.dla_arcytektury Re: Krakowski niezatapialny 10.07.03, 11:08
      Niezatapialny zatonał, wszystkim zdrowo myslacym uczestnikom tego watku, ktorym
      drogie sa sprawy Krakowa wyraza sie niniejszym serdeczne podziekowanie.
      Serdeczne podziekowanie wyraza sie takze Prezydentowi Miasta J. Majchrowskiemu
      za dostrzezenie problemu.
    • tin.a Wielka radość 10.07.03, 11:52
      Z ogromną radością duża grupa ludzi przywitała wczorajszą wiadomość.
      Radość była tak wielka... że na komentaże niektórych zagorzałych forumowiczów
      będzie trzeba trochę poczekać. Dzidek powoli dochodzi do formy. Mamy nadzieję
      że inni też. Pozdrawiamy.
      • Gość: lothar Re: Wielka radość IP: *.um.krakow.pl 10.07.03, 13:32
        widzę , że niektórzy nie mogą się doczekać na komentaże. -są one zbędne.
        to co się stało- stało się bo się miało stać. i nie wynikało z aktualnej
        sytuacji mr.t , czy też jego stosunków z współpracownikami i podwładnymi.
        rozumiem ulgę środowiska, możliwość wzięcia oddechu.
        smuci mnie to , że dbyło się to kusztem ZDiK'u . ale nie było innej możliwości.
        teraz -czas się brać do robty -umarł król niech żyje król.
        pzdr
        • tin.a Re: Wielka radość 10.07.03, 13:53
          Sądzę, że gdy minie bynajmniej nie wirtualne rozleniwienie, spowodowane
          radością na miarę wydarzenia, pojawią się jednak pewne komentaże.
          Jak to zwykle bywa w sytuacjach kryzysowych wyszły na wierzch prawdziwe
          charaktery wielu osób. Niektórzy byli bliscy utraty pracy, inni dopasowali się
          do nowego dyrektora...
          • Gość: dzidek Na zakończenie wątku IP: 80.48.38.* 11.07.03, 08:41
            Oczywiście słowa zakończenie nie musimy tu rozumieć dosłownie, bo przecież
            jeszcze niejedna osoba może zechce się wypowiedzieć, nawet chętniej niż przed
            kilkoma dniami i oczywiście z zainteresowaniem przeczytamy. Ja ten wątek
            zainicjowałem i chcę swój w nim udział zakończyć w krótkich słowach:
            DZIĘKUJEMY PANIE PREZYDENCIE!
            • Gość: Bodzio Re: Na zakończenie wątku IP: *.dop.krakow.pl 11.07.03, 09:03
              "DZIĘKUJEMY PANIE PREZYDENCIE!"

              Straciłem wątek, za co dziękujemy i komu, przecież to Jan Tajster zrezygnował,
              to chyba jemu, ale on jeszcze nie jest prezydentem ?
              • Gość: Anes Na zakończenie wątku IP: pentan2:* 11.07.03, 11:19
                Panie Dyrektorze Litewka!!!
                Wracaj do nas czym prędzej. Mamy dużo roboty. Musimy uporzadkowac balagan, ktory
                zrobil przez miesiąc Twój poprzednik- zatopiony niezatapialny. ZDiK
                jest Twój i pracownicy są Twoi. Czekamy na Ciebie!!!



                • Gość: Anes Na zakończenie wątku IP: pentan2:* 11.07.03, 12:10
                  Acha jeszcze jedno,
                  Dziękujemu wszystkim pracownikom ZCK, którzy podtrzymywali nas na duchu i
                  byli z nami, dziękujemy za słowa otuchy.
                  Wdzięczni zdikowcy
              • stow.dla_arcytektury Re: Na zakończenie wątku 11.07.03, 12:39
                Gość portalu: Bodzio napisał(a):

                > "DZIĘKUJEMY PANIE PREZYDENCIE!"
                >
                > Straciłem wątek, za co dziękujemy i komu, przecież to Jan Tajster
                zrezygnował,
                > to chyba jemu, ale on jeszcze nie jest prezydentem ?

                Bodzio, no co Ty - chory? Jakie ZREZYGNOWAL? Przeciez go nie mogli wywalic, bo
                od tego robi sie halas - no i mozna sie odwolywac. "Pani Taj - Pan jutro zlozy
                dymisje, a my ja przyjmiemy, chyba ze Pan woli dyscyplinarnie?"

                Mysle, ze to sie raczej tak odbylo.
                • Gość: Bodzio Re: Na zakończenie wątku IP: *.dop.krakow.pl 11.07.03, 13:17

                  "od tego robi sie halas - no i mozna sie odwolywac. "Panie Taj - Pan jutro
                  zlozy dymisje, a my ja przyjmiemy, chyba ze Pan woli dyscyplinarnie?"
                  Mysle, ze to sie raczej tak odbylo.

                  Drogi Arcytekturo, kluczem jest właśnie "hałas"
                  dyscyplinarnie samorządowemu pracownikowi mianowanemu to można skoczyć na.. ,
                  procedura nie jest prosta.
                  Kto był wynalazcą J. Tajstera w ZDiK? Zresztą tak naprawdę, to J. Tajster
                  chce pracować w ZCK, a od czego jest sąd pracy?
                  Pozdrawiam, myśl dalej, ale bardziej się przykładaj.
      • Gość: pracownik ZDiK Re: Wielka radość - na sam koniec dyskusji IP: 195.150.18.* 16.07.03, 09:58
        Mam nadzieję że Naczelnicy Wydziałów ZDiK-u wyciągną odpowiednie wnioski z
        zachowania pana Dyrektora Tajstera wobec nich i przestaną
        stosować "tajsterowskie" metody wobec swoich podwładnych
        • Gość: Zdikowiec Re: Wielka radość - na sam koniec dyskusji IP: *.uroczec.sdi.tpnet.pl 19.07.03, 00:14
          ... a życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic, w przyrodzie nic nie ginie.....
          to taki stary wic....
          Taaak, Tajstera już niema.... ale niektórym naczelnikom Wydziałów widocznie
          spodobały się metody byłego dyrektora.....
          Mam nadzieję, że to tylko chwilowa fascynacja w/w osobą i że wszystko wróci do
          normy... bo przecież wszystkim nam zależy na tym aby było dobrze...
          Przed nami sezon wakacyjny, a wraz z nim nowe remonty ulic, torowisk... duże
          utrudnienia w ruchu. Tylko zespołowa praca i współpraca pomiędzy poszczególnymi
          Wydziałami, może zniwelować te trudności do niezbędnego minimum.
          Praca dla miasta i jego mieszkańców, jej efekty niech będą dowodem na to, że w
          ZDiK pozostali fachowcy znający się na "rzeczy", a upływający czas zatrze
          niechlubny miesiąc rządów Tajstera...
          A tak swoja drogą....tylko miesiac wystarczył żeby niektórzy pracownicy tak sie
          zgnoili...
          Chwała Bogu, że były to tylko.....bezwartościowe jednostki....
          No i to by było na tyle....
          • Gość: fiuta Re: Wielka radość - na sam koniec dyskusji IP: *.rtk.net.pl 20.07.03, 23:57
            pierwszy raz wszedłem dziś na to forum i od a do z
            przeczytałem ten wątek.
            płakać się chce.
            ilu jeszcze z krakowskiego um dyrektorów czy naczelników
            winno pierdzieć w kamasze siedząc w kobierzynku?
            nazwiska...
            • Gość: normal... Co dalej,czy coś wyniknęło z tej celowej kombinacj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 22:14
              Przecież nie robi się takich nieskoordynowanych działań, tego Majchrowskiego
              jeszcze macie i jeszcze może zdrowo kombinować. Jak to opłaca się jego ekipie i
              aferalnej partii?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka