Dodaj do ulubionych

Trudno Kraków budować

IP: *.centertel.pl 15.06.07, 00:27
wszystko jasne - to wydział architektury w tym całym ogniwie inwestycjnym
najgorszy. trudno uwiezyć w to, że miesiącami, latami wręcz czeka się na
pozwolenie. pomyślmy - gdyby decyzje były wydawane sprawnie - może rozwój
krakowa byłby dwukrotnie szybszy?
Obserwuj wątek
    • Gość: wz Re: Trudno Kraków budować IP: 80.50.68.* 15.06.07, 09:18
      Trafna wypowiedź z artykułu mówiąca o tym że Wydział Architektury zamiast
      sprawnie i pozytywnie rozpatrywać wnioski które spełniają wszystkie wymagania
      do uzyskania pozwolenia, robi wszystko aby znaleźć "opinię" innego urzedu do
      odrzucenia (zawieszenia)wniosku.Opinia jak wiadomo nie jest decyzją a
      obligatoryjna możliwość podjęcia decyzji o prowadzeniu postępowania przez
      Wydział Architektury jest prawie zawsze odrzucana na niekorzyść inwestora.
      Tak to wygląda w rzeczywistości,
      Dobrze że SKO im to odrzuca bo to jest skandal.Tam są rzeczowi prawnicy .
      • Gość: trendy lokalne gry i intersiki..już kilkadziesiąt osób IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 12:09
        jest zaangażowanych w to jak wykorzystać budynek Dworca Głównego..(kapela na
        blaszanym dachu..!!???..)..a sprawy istotne stoją w miejscu..takie patrzenie
        przez końskie okulary..we Wrocławiu horyzonty są szersze..

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4220618.html
        www.mosir.wroc.pl/CMS/hale/orbita.html
      • malylasek Re: Trudno Kraków budować 15.06.07, 12:42
        chyba kolega kpi z tym SKO , jedni warci drugiego a jeszcze jest Urząd
        Wojewódzki gdzie trafiaja odwołania z pozwoleń budowę,( bo SKO to warunki
        zabudowy), przy tej ogólnej atmosferze zastraszenia korupcja każdy urzędnik sie
        boi interpretacji na korzyść strony ( a to jest częścto możliwe z uwagi na
        niejednoznaczne prawo) aby nie byc oskarżonym........ paru juz wyprowadzono w
        tego urzędu w kajdankach ... przupominam urzędniczki niby za 500 zł łapówki
        co zreszta okazało sie zapłatą za projekt zdaje się
    • Gość: widokowiec Trudno Kraków budować IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.07, 10:23
      Szanowny Panie Bień. Czy to przypadkiem nie Pan zaprojektował w latach
      siedemdziesiątych 20-to piętrowe bloki mieszkalne na os. Widok, które -
      niestety - nie zostały wybudowane ?
    • pezetel Trudno Kraków budować 15.06.07, 10:35
      Skoro problemem jest powolne i niekompetentne działanie urzędów to skupmy się
      na rozwiązaniu tego problemu zamiast bredzić o "konieczności" budowania
      wysokościowców.
    • Gość: eeeee Re: Trudno Kraków budować IP: *.versailles.inra.fr 15.06.07, 11:40
      problemem Krakowa jest glupota; niestety wszechobecna i nieuleczalna;
    • Gość: Antymagistratus Re: Majchrowski musi odejść IP: 195.20.2.* 15.06.07, 11:44
      Ma ten Pan immunitet i se robi co chce. Czy może za to odpowiedzieć???
      Nie, bo nie!Zniszczeń jakich dokonał w perle miast Polski to wyrok dożywotni.
      Nikomu nie przeszkadza rozsądne działanie, ale nie ma inwestycji co do której
      nie byłoby podejrzeń i wątpliwości. Czapki z głów przed taka strategią dla ludzi
      żyjących w Krakowie.
      • Gość: crac.87 Re: Majchrowski musi ZOSTAĆ IP: *.centertel.pl 16.06.07, 00:16
        J/W
        • Gość: jw Re: Majchrowski musi ODEJSC IP: *.adsl.inetia.pl 16.06.07, 17:41
          jw
    • Gość: JK Trudno Kraków budować IP: *.multimo.gtsenergis.pl 15.06.07, 12:15
      W kwestii wysokich budynków.... Jestem krakusem od urodzenia i doceniam walory
      tego przepięknego miasta. Jednak nie można nie zauważać pewnych absurdalnych
      pomysłów na uwstecznienie miasta. Kompletnie nie rozumiem dlaczego nie można w
      Krakowie wybudować czegoś wyższego od wieży mariackiej? Są takie rejony miasta
      jak np. okolice Łęgu gdzie pies z kulawą nogą nie zawita z własnej woli.
      Dlaczego w takim miejscu ograniczać zabudowę do powiedzmy 13-17 pięter? Można
      przecież tam stawiać budynki znacznie wyższe. Nie zasłonią one
      żadnej "panoramy" bo jedyne co widać w tamtym rejonie to dwa pylony Łęgu.
      Doprawdy zadziwiające jest podejście niektórych osób podobno znających się na
      rzeczy jakoby tylko stara architektura stanowiła magnes przyciągający turystów.
      Proszę mi wierzyć że są jeszcze osoby które nowoczesna zabudowa również
      fascynuje. A przy tym powstanie całkiem sporo nowoczesnej powierzchni biurowej
      na której brak obecnie większość inwestorów się skarży.
      • pezetel Re: Trudno Kraków budować 15.06.07, 13:23
        "Proszę mi wierzyć że są jeszcze osoby które nowoczesna zabudowa również
        fascynuje"

        A ile to jest osób w proporcji od milionów przybywających co roku oglądać
        miasto HISTORYCZNE? Poza tym architektura i urbanistyka historycznego Krakowa
        już istnieje i jest najwyższej klasy. Tzw nowoczesna jest póki co w Polsce
        niezwykle niskiej klasy. Niszczyć istniejącą wartość dla czegoś co może będzie
        a najprawdopodobniej nie będzie miało większej wartości to rozumowanie doprawdy
        kuriozalne.
        • Gość: asasello Re: Trudno Kraków budować IP: *.ghnet.pl 15.06.07, 16:51
          jak dobrze, że takie myślenie nie zwyciężyło w 20-leciu
          międzywojennym...mielibyśmy Krakówek nie Kraków...
        • Gość: KR Re: Trudno w Krakowie budować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 17:39
          Mamy super zabytki i konserwujemy je. Wszyscy się cieszymy. Nie mówimy na tym
          forum o zabytkach. Ale oprócz bezcennych wartości historycznych, jest jeszcze
          współczesne wielkie miasto, w którym trudno coś zbudować. Opór i długotrwałość
          procedur administracyjnych jest nieprawdopodobna (dotyczy to wszystkich
          chcących cokolwiek wybudować. Inne miasta w Polsce starają się pomagać,chcącym
          coś robić. U nas najlepiej jakby czas się zatrzymał.Takie są fakty.Pora to
          zmienić.
    • momy A dlaczego, do cholery, Kraków ma być metropolią? 15.06.07, 12:18
      Jak ktoś chce mieszkać w metropolii niech się przeniesie do Londynu, Berlina
      albo chociazby Warszawy. Wcześniej czy później i tak tu wróci (tak jak
      weekendowi turyści uciekający od metropolii ile się da), bo to właśnie
      kameralność tego miasta są jego najwięszym atutem.
      Skansenowość/prowincjonalność, to nie stan zabudowy, tylko stan umysłowy. I tu
      jest pole do działania. Przed zaściankowością Krakowa nie uratują nas szklane
      wysokościowce i zabudowa pokrywająca każdy metr kwadratowy ziemi, ani nawet
      decybele na imprezach, od których tylko przybywa pacjentów neurologom i
      laryngologom. Potrzebne są wysiłki, by uzdolnieni młodzi naukowcy i artyści stąd
      nie uciekali przed duchotą umysłową i ustawicznym podcinaniem skrzydeł.
      Za metropolię dziękuję w imieniu wielu mieszkańców - nie jest nam ona potrzebna,
      bo utrudnia życie, a do tego nie dzięki niej Kraków jest tym, czym jest. Wręcz
      przeciwnie - trzeba to miasto przed nią chronić. Jak ktoś woli metropolię, ma
      ich do wyboru, do koloru, a takich miejsc jak Kraków jest coraz mniej. Lepiej
      chronić, niż później żałować, gdy świat dojdzie do wniosku, że trzeba się
      przerzucić na coś innego, bo kosmopolityczne metropolie się przejadły.
      Ciekawa jestem, czy ktoś się zastanowił, na czym będzie jeszcze miała polegać
      atrakcyjność Krakowa, jeśli dzięki nawiedzonym deweloperom z poczuciem
      metropolitalnej misji (vide drugi artykuł) nie będzie się niczym różnił od
      Warszawy, Londynu, Berlina, Paryza - bo tamte miasta już i tak są niemal
      identyczne. To że knajpy mają inne kanapy nie świadczy o ich odmienności. Tylko
      autentycznie niepowtarzalny charakter ma siłę przyciągania, a ten deweloperzy
      starają się w Krakowie całkowicie zdusić, próbując upodobnić miasto do tego, co
      wszyscy na całym świecie już dawno znają.
      • Gość: 21 wiek Re: A dlaczego ty chcesz być zdrowy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 12:43
        Bo nie jesteś. Ja tu żyję i nie zamierzam cofać sie w rozwoju,przez ludzi
        którzy obrażaja moją inteligencję i wypisują głupoty.Przenieś się do małego
        miasta.Tam nikt nie zbuduje czegoś wyższego od wieży kościoła.
        • momy Re: A dlaczego ty chcesz być zdrowy? 16.06.07, 23:31
          doskonały przykład mentalności świetnie podsumowanej kiedyś przez pewną
          mieszkankę Nowej Huty, która stwierdziła, „Nie po to się ze wsi do miasta
          przenosiłam, żeby mi tu drzewa rosły.”
      • beniaminossowski Re: A dlaczego, do cholery, Kraków ma być metropo 15.06.07, 15:36
        Kilka uwag pozwole sobie wtracic.
        Mowisz ze kameralnosc jest atutem Krakowa. Ktora dokladnie? Kameralnosc biezanowa? Nowej Huty? Prokocimia moze? Mowiac o Krakowie, mowisz tylko o jego najstarszej czesci, ta faktycznie kameralna jest, ale jak pewnie przeczytales tej kameralnosci nikt nie chce zaburzac, a nawet jakby sie znalazl takowy co by chcial, to od tego sa wladze miasta, zeby takie pomysly blokowac.
        Jesli chodzi o skansenowosc, to dosc ciekawa mozna zaobserwowac na Twoim przykladzie. Otoz wydaje Ci sie, ze jesli miasto nie bedzie sie rozrastac, nie bedzie sie co za tym idzie rozwiajac, to i tak mlodzi, zdolni, ambitni i w ogole majacy caly swiat pod nogami ludzie beda chcieli mieszkac w Krakowie. Otoz zle Ci sie wydaje. Rozwoj miasta, jego rozrost, "stawanie sie metropolia" pociaga za soba kilka drobnych spraw, na ktore, zapewniam CIe, mlodzi ludzie patrza najdokladniej. To miejsca pracy - brak pracy, brak nowych ludzi, bo i po co bezrobocie klepac i biede, brak nowych ludzi - brak swiezego doplywu mysli. To zwiekszajacy sie ferment intelektualny - nie ma fermentu - jest strukturalizm. Wielkosc miasta wplywa tez, jak pewnie zauwazyles, na przyciaganie inwestorw, a nowi inwestorzy to coraz ciekawsze miejsca pracy, wymagajace coraz lepiej wyjksztalconych ludzi. A wymog duzej ilosci wyksztalconych ludzi to rozwoj naszych uczelni.
        Tak po krotce to wszytsko oczywiscie. Jak widzisz, jesli Krakow stanie w tym miejscu co jest, co za pare lat bedziemy zmieniac nazwe na "Krakowek" a redaktor tejze gazety spieprzy stad razem z Wisla.
        Mowisz, ze wielkosc miasta utrudnia zycie. Nie zgodze sie z tym. Jesli byles kiedys w stanach to na pewno widziales jak wielomilionowe metropolie funkcjonuja i to calkiem niezle. To w naszych rekach jest jak miasto bedzie funkcjonowac. W naszych glosach dokladnie, bo to one zdecyduja kto bedzie administrowal Krakowem. Mozna usprawnic siec drog ( co wlasnie sie dzieje) ale mozna tez w koncu powaznie zastanowic sie nad metrem, jesli przyjac koncepcje rozwoju amfiteatralnego ( bardzo ciekawa i wydaje sie ze najrozsadniejsza zreszta) to metro nie musi wcale kursowac pod starym miastem. Moze walsnie przejezdzac pod Biezanowem, Prokocimiem, Pradnikiem (bialo-czerwonym)Nowo Huta, etc. Jak sie pewnie domyslasz to usprawni;lo bo komunikacje, i zycie znacznie. Poza tym jesli juz tak sie lubisz odwolywac do miast europejskich, to w londynie to nie byles prawda? Bo jakbys byl to na pewno bys zauwazyl, ze tam wlasnie biurowce sa bardzo daleko od centrum starego Londynu... W Londynie na biurowce przeznaczono osobna dzielnice, stare bagna pod miastem, zapewniono bardzo dobra siec komunikacyjna do tego miejsca z miastem. Proste. Zreszta jesli Kraowianie sa zgodni, to prostym wyjscie wydaje sie uchwala rady miasta o zakazie budowy budynkow powyzej, np 50m., w miejscach innych niz do tego wyznaczone, a tymi moga byc Krkaowskie strefy biznesowe, czy jakie tam licho zwalo.
        A na sam koniec lekko chaotycznego monologu dodam ze dziwna agresja bije z twojego tekstu do developerow. Daj im zyc. Oni po prostu chca zarobic, co w tym dizwnego w czasach kapitalizmu? Buduja gdzie moga, a jak maja pozwolenia to o co chodzi?
        • Gość: zwierzyniecki brawo!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.07, 10:40
          podpisuje sie wszystkimi rekami pod ta wypowiedzia
          jakbym siebie czytal
          kolego beniamin moze jakies stowarzyszenie zalozymy ? np. 'archi-
          dupa:towarzystwo wspierania zdrowego rozsadku'
        • momy Re: A dlaczego, do cholery, Kraków ma być metropo 16.06.07, 23:25
          1. Nie, nie chodzi o Nową Hutę, Bieżanów itp. tylko chodzi o szerokie centrum
          Krakowa i wydaje mi się to jasne. A centrum to różni się tym od centrów
          amerykańskich, że nie zostało zbudowane w XX w. na potrzeby motoryzacji i
          biznesu, ale w wiekach dawnych, kiedy o takiej ilości ludzi nikomu się nie śniło
          i dlatego są nieprzystosowane do XXI w., i wszystko co wiąże się z potrzebami
          obecnych czasów należy od tego centrum jak najdalej odsunąć. A właśnie o
          zagęszczeniu obszarów w centrum głownie walczą deweloperzy – polecam lekturę
          wynurzeń projektanta zabudowy terenu po dawnym hotelu Forum, który perorował, że
          w Krakowie trzeba zabudować każdy wolny kawałek ziemi, „bo takie są tendencje w
          światowych metropoliach”. Miastu należy dać oddychać – i dotyczy to nie tylko
          ochrony terenów wokół Rynku, ale także Salwatora, czy np. ul. Powstania
          Warszawskiego.
          2. A tak a propos nigdy nie stałeś w korkach w tych – według ciebie – wzorowych
          miastach amerykańskich? Bo ja akurat długie godziny. Parę innych metropolii też
          mam zaliczonych – w przeciwieństwie do ciebie nie zabieram głosu w takich
          dyskusjach, jeżeli nie mam wiedzy, albo własnych doświadczeń.
          3. Miasto, żeby dobrze funkcjonować i nadawać się do życia, nie musi się
          rozrastać w nieskończoność. A jeśli nie będzie przybywać mieszkańców, nie będzie
          potrzeby wzrostu ilości miejsc pracy. A jakość miejsc pracy będzie się zmieniać
          przy mądrej polityce władz kontrolującej życie gospodarcze. Poza tym niech się
          rozrasta ku przedmieściom, a nie przez upychanie kolanem nowych budynków w
          środku miasta.
          4. Ferment intelektualny nie zależy od ilości wieżowców w środku miasta.
          Przykładów na całym świecie jest multum, a Kraków do tej pory był jednym z nich.
          Teraz nie jest, ale to jest wynik ciasnoty umysłowej wielu Krakowian, a nie za
          małej ilości pięter w hotelu Radisson.
          5. Tak, nie znoszę mentalności polskich deweloperów, którzy nie znają miary w
          pazerności na zyski (Kraków jest tego najlepszym przykładem), dokładnie tak, jak
          prawie każdy polski pseudo-biznesmen, który musi się dorobić na sprzedaży
          jednej pary niewymownych. Mam w nosie to, że oni chcą zarobić, skoro ma to być
          kosztem mojego otoczenia, w którym żyję. Do szewskiej pasji doprowadzają mnie
          deweloperzy, którzy twierdzą, że nie można wybudować biurowców w Łęgu, bo
          biznesmeni muszą sobie na lunch wyjść na Rynek, a z Łęgu będą mieć za daleko
          (artykuł o ego dewelopera).
          Więcej mi się nie chce pisać (choć mogę godzinami), bo idę spać.
      • Gość: smoook Re: A dlaczego, do cholery, Kraków ma być metropo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 17:29
        kosmopolityczne metropolie się przejadły

        CO TY PIEPRZYSZ DZIADU?

        Co się przejadło w Nowym Yorku, Rzymie, Londynie, Paryżu czy Tokyo?

        Musiałeś się nawąchać za dużo gołębiego guana w podwórcu swojej zasranej
        kamienicy i ci się móżdzek zlasował!!!!!!!!!!!!
        • Gość: havi Re: A do cholery, Kraków ma być metropolią! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.07, 18:31
          Tylko z zadbanym i zachowującym swój niepowtarzalny klimat centrum.
          Ale w centrum i oklicy do III obwodnicy nie powinno być wysokiej zabudowy,ze względu na panoramę miasta z kopca kościuszki taka mogłaby powstać dopiero w łęgu (przysłaniałaby kominy elektrowni) oraz rejonie ruczaju, klinów i okolicach ul Lipskiej i saskiej.
          • Gość: Wrocventos Re: A do cholery, Kraków ma być metropolią! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 19:12
            Wrocław też wnikliwie analizuje gdzie i czy w ogóle stawiać wieżowce, ale
            zarazem nie zniszczyć wizualnego charakteru miasta. Pozdrowienia dla Krakowa
            • Gość: sean Re: A do cholery, Kraków ma być metropolią! IP: *.chello.pl 15.06.07, 19:34
              Tak się przyglądam tej debacie i szczena mi opada. Pokażcie mi te miliony
              turystów, którzy tu przyjeżdząją dla historii. Bzdury na resorach! Miliony to
              przyjeżdżają po piwo za jednego funta - koniec kropka. Przestańmy żyć wiecznie
              zaczadzeni swoimi kompleksami - owszem mamy wyjątkowe Stare Miasto. Ale Kraków
              to też ludzie młodzi - między innymi tacy, któzy w ciągłym codziennym
              zabieganiu nie mają nawet czasu "cieszyć oczu" tymi wszystki cudnościami. Tacy,
              którzy właśnie na tę całą turystyczną otoczkę spoglądają z rosnącą niechęcią,
              bo to właśnie przez nią muszą płacić krocie za metr kwadratowy bylejakiego
              mieszkania. Co z takimi ludźmi? Jeśli i wy nie godzicie się na wieczne
              postrzeganie Krakowa jako jednego wielkiego skansenu przeznaczonego jedynie dla
              turystów, serdecznie zapraszam na www.krakopolis.pl.

              ----------------------

              krakopolis.pl - Kraków re-loaded
              • Gość: tia Re: A do cholery, Kraków ma być metropolią! IP: *.devs.futuro.pl 15.06.07, 23:54
                No jak by przyjeżdzali tylko dla taniego piwka to mogli by równie dobrze udać się do Łowicza albo jakiegokolwiek innego miasta, ciekawe, że tumnie przybywają akurat tutaj

                Inna sprawa o czym ta cała dyskusja? O możliwości stawiania drapaczy chmur w Krakowie, czy aby na pewno to jest warunek konieczny???
                Biurowce takie jak te przy AK czy na Czyżynach stawiane są w najlepsze i jakoś nigdy nikomu to nie przeszkadzało, proponuje trzymać się tej ścieżki.
                np. Kapelanka 17 pięter, doskonały wybór!
                • Gość: sean Re: A do cholery, Kraków ma być metropolią! IP: *.chello.pl 16.06.07, 07:51
                  Widzisz, zawsze miło jest wypić piwko wśród starych murków. Poza tym, nie bez
                  znaczenia jest też to, że jest tu całe mnóstwo knajp do wyboru-do koloru - a
                  takich miejsc to dużo nie ma. No i do tego dochodzi jeszcze moda - kiedyś była
                  Praga, teraz jest Kraków, za rok będzie Ałma-Ata. Ot i cała historia. A dla
                  własnych obywateli musimy działać tu i teraz. Bo inaczej wszsycy skończymy
                  serwując komuś piwo za funta.

                  -----------------------

                  www.krakopolis.pl - Kraków re-loaded
              • momy Re: A do cholery, Kraków ma być metropolią! 16.06.07, 23:45
                To nie turyści są winni cen mieszkań - ani ci piwni, bo ich mieszkanie w
                Krakowie nie interesuje, ponieważ za dwa lata zorientują się, że piwo jest
                tańsze w Bukareszcie, ani tych kulturoznawczych, bo oni też mieszkań nie
                szukają. Jest to wynik tylko spekulacji opierającej się na wycenie wartości,
                jaką prezentuje miasto – a tę wartość wypracowało ono nie przez to, że jest
                metropolią.
                Mieszkania w centrum będą drogie, ale to nie powinno mieć wpływu na ceny
                pozostałych – to, że większość mieszkańców nie stać na mieszkanie nie jest winą
                turystów, tylko głupiej polityki władz, głównie na szczeblu centralnym, która
                paraliżuje budownictwo, a przede wszystkim uniemożliwia urbanistyczną troskę o
                wygląd miasta przez jego planowanie całościowe.
                Właściwie gdyby iść Twoim torem myślenia, to żeby spadły ceny mieszkań trzeba by
                to miasto zdewastować, bo wtedy nikt by tu nie chciał przyjeżdżać. Czy do tego
                właśnie ma służyć zmienianie Krakowa w wybetonowaną metropolię? Właściwie to
                wniosek jest słuszny – Kraków całkowicie straciłby swą wartość. Tylko nie o to
                chyba nam wszystkim chodzi.
                • Gość: sean Re: A do cholery, Kraków ma być metropolią! IP: *.chello.pl 17.06.07, 08:56
                  Nie rozumiesz, momy. Zaraz Ci wyjaśnię - mechanizm często jest taki: przyjeżdża
                  Irlandczyk napić się piwa i poszaleć, podoba mu się, przy okazji jadąc taksówką
                  od knajpy do knajpy popytuje, ile tu mieszkania kosztują - bo bardzo dobrze zna
                  ten cały mechanizm na przykładzie swojego kraju, więc zaczyna kombinować. Mówią
                  mu, że mieszkanie kosztuje tu tyle a tyle. Zachwykony kupuje z miejsca, bo to 5
                  razy taniej niż w Dublinie. Przy okazji przychodzi tu zaraz za nim fundusz
                  inwestycyjny, bo też wyczaił koniunkturę. I wykupuje z miejsca 5 bloków na
                  etapie planów. Takie są fakty. I trudno, taka nasza cholerna karma. Ale nie
                  jest to powód do darzenia przez młodych Krakowian turystów jakąś specjalną
                  sympatią. Tak samo jak nie jest nim to, że w tej turystycznej Mekce ceny
                  wszystkiego idą w górę dużo szybciej niż gdziekolwiek indziej. Na przykład
                  głupi kebab kosztuje tu już więcej niż w Berlinie. Czy dlatego mamy uwielbiać
                  władze naszego miasta? Czy mamy ich wynosić pod niebiosa, dlatego że ciągle
                  wspierają wyłącznie turystykę kosztem rozwoju biznesu? A wystarczyłoby po
                  prostu zbilansować oba z tych dążeń i byłoby ok dla wszystkich.

                  -----------------------------------

                  krakopolis.pl - serdecznie zapraszamy!
          • Gość: krakers Re: A do cholery, Kraków ma być metropolią! IP: 83.13.74.* 17.06.07, 00:02
            Ja właśnie z Lipskiej - polecam cały Płaszów, Łęg. Nawet Zabłocie, bo jest
            szansa, by je zbudowac od zera prawie (ale bez przesady z wysokością, bo
            spaskudzimy widok). Po diabła pchać się bliżej? Żeby były problemy z dojazdem i
            parkowaniem? Prof. Bien dobrze pisze - veto dla wysokich budynków blisko centrum
            - im dalej tym może być wyżej, byle znów wentylacji nie zablokować, bo się udusimy.
            • Gość: don wara od Łegu!! IP: *.betanet.pl 17.06.07, 12:25
    • Gość: Robert 77 Trudno Kraków budować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 20:07
      Gołębiami brukowany Kraków
      ..... ma z tych ptaków !. J.I.Sz.
      • Gość: Roman Guy Re: Trudno Kraków budować IP: *.centertel.pl 15.06.07, 22:18
        IVLI CAESARIS COMMENTARIORVM DE BELLO GALLICO
        LIBER PRIMVS
        [1] Gallia est omnis divisa in partes tres, quarum unam incolunt Belgae, aliam
        Aquitani, tertiam qui ipsorum lingua Celtae, nostra Galli appellantur. Hi omnes
        lingua, institutis, legibus inter se differunt. Gallos ab Aquitanis Garumna
        flumen, a Belgis Matrona et Sequana dividit. Horum omnium fortissimi sunt
        Belgae, propterea quod a cultu atque humanitate provinciae longissime absunt,
        minimeque ad eos mercatores saepe commeant atque ea quae ad effeminandos animos
        pertinent important, proximique sunt Germanis, qui trans Rhenum incolunt,
        quibuscum continenter bellum gerunt. Qua de causa Helvetii quoque reliquos
        Gallos virtute praecedunt, quod fere cotidianis proeliis cum Germanis
        contendunt, cum aut suis finibus eos prohibent aut ipsi in eorum finibus bellum
        gerunt. Eorum una, pars, quam Gallos obtinere dictum est, initium capit a
        flumine Rhodano, continetur Garumna flumine, Oceano, finibus Belgarum, attingit
        etiam ab Sequanis et Helvetiis flumen Rhenum, vergit ad septentriones. Belgae
        ab extremis Galliae finibus oriuntur, pertinent ad inferiorem partem fluminis
        Rheni, spectant in septentrionem et orientem solem. Aquitania a Garumna flumine
        ad Pyrenaeos montes et eam partem Oceani quae est ad Hispaniam pertinet;
        spectat inter occasum solis et septentriones.
        [2] Apud Helvetios longe nobilissimus fuit et ditissimus Orgetorix. Is M.
        Messala, [et P.] M. Pisone consulibus regni cupiditate inductus coniurationem
        nobilitatis fecit et civitati persuasit ut de finibus suis cum omnibus copiis
        exirent: perfacile esse, cum virtute omnibus praestarent, totius Galliae
        imperio potiri. Id hoc facilius iis persuasit, quod undique loci natura
        Helvetii continentur: una ex parte flumine Rheno latissimo atque altissimo, qui
        agrum Helvetium a Germanis dividit; altera ex parte monte Iura altissimo, qui
        est inter Sequanos et Helvetios; tertia lacu Lemanno et flumine Rhodano, qui
        provinciam nostram ab Helvetiis dividit. His rebus fiebat ut et minus late
        vagarentur et minus facile finitimis bellum inferre possent; qua ex parte
        homines bellandi cupidi magno dolore adficiebantur. Pro multitudine autem
        hominum et pro gloria belli atque fortitudinis angustos se fines habere
        arbitrabantur, qui in longitudinem milia passuum CCXL, in latitudinem CLXXX
        patebant.
        [3] His rebus adducti et auctoritate Orgetorigis permoti constituerunt ea quae
        ad proficiscendum pertinerent comparare, iumentorum et carrorum quam maximum
        numerum coemere, sementes quam maximas facere, ut in itinere copia frumenti
        suppeteret, cum proximis civitatibus pacem et amicitiam confirmare. Ad eas res
        conficiendas biennium sibi satis esse duxerunt; in tertium annum profectionem
        lege confirmant. Ad eas res conficiendas Orgetorix deligitur. Is sibi
        legationem ad civitates suscipit. In eo itinere persuadet Castico,
        Catamantaloedis filio, Sequano, cuius pater regnum in Sequanis multos annos
        obtinuerat et a senatu populi Romani amicus appellatus erat, ut regnum in
        civitate sua occuparet, quod pater ante habuerit; itemque Dumnorigi Haeduo,
        fratri Diviciaci, qui eo tempore principatum in civitate obtinebat ac maxime
        plebi acceptus erat, ut idem conaretur persuadet eique filiam suam in
        matrimonium dat. Perfacile factu esse illis probat conata perficere, propterea
        quod ipse suae civitatis imperium obtenturus esset: non esse dubium quin totius
        Galliae plurimum Helvetii possent; se suis copiis suoque exercitu illis regna
        conciliaturum confirmat. Hac oratione adducti inter se fidem et ius iurandum
        dant et regno occupato per tres potentissimos ac firmissimos populos totius
        Galliae sese potiri posse sperant.
        [4] Ea res est Helvetiis per indicium enuntiata. Moribus suis Orgetoricem ex
        vinculis causam dicere coegerunt; damnatum poenam sequi oportebat, ut igni
        cremaretur. Die constituta causae dictionis Orgetorix ad iudicium omnem suam
        familiam, ad hominum milia decem, undique coegit, et omnes clientes
        obaeratosque suos, quorum magnum numerum habebat, eodem conduxit; per eos ne
        causam diceret se eripuit. Cum civitas ob eam rem incitata armis ius suum
        exequi conaretur multitudinemque hominum ex agris magistratus cogerent,
        Orgetorix mortuus est; neque abest suspicio, ut Helvetii arbitrantur, quin ipse
        sibi mortem consciverit.
        [5] Post eius mortem nihilo minus Helvetii id quod constituerant facere
        conantur, ut e finibus suis exeant. Ubi iam se ad eam rem paratos esse
        arbitrati sunt, oppida sua omnia, numero ad duodecim, vicos ad quadringentos,
        reliqua privata aedificia incendunt; frumentum omne, praeter quod secum
        portaturi erant, comburunt, ut domum reditionis spe sublata paratiores ad omnia
        pericula subeunda essent; trium mensum molita cibaria sibi quemque domo efferre
        iubent. Persuadent Rauracis et Tulingis et Latobrigis finitimis, uti eodem usi
        consilio oppidis suis vicisque exustis una cum iis proficiscantur, Boiosque,
        qui trans Rhenum incoluerant et in agrum Noricum transierant Noreiamque
        oppugnabant, receptos ad se socios sibi adsciscunt.
        [6] Erant omnino itinera duo, quibus itineribus domo exire possent: unum per
        Sequanos, angustum et difficile, inter montem Iuram et flumen Rhodanum, vix qua
        singuli carri ducerentur, mons autem altissimus impendebat, ut facile perpauci
        prohibere possent; alterum per provinciam nostram, multo facilius atque
        expeditius, propterea quod inter fines Helvetiorum et Allobrogum, qui nuper
        pacati erant, Rhodanus fluit isque non nullis locis vado transitur. Extremum
        oppidum Allobrogum est proximumque Helvetiorum finibus Genava. Ex eo oppido
        pons ad Helvetios pertinet. Allobrogibus sese vel persuasuros, quod nondum bono
        animo in populum Romanum viderentur, existimabant vel vi coacturos ut per suos
        fines eos ire paterentur. Omnibus rebus ad profectionem comparatis diem dicunt,
        qua die ad ripam Rhodani omnes conveniant. Is dies erat a. d. V. Kal. Apr. L.
        Pisone, A. Gabinio consulibus.
        [7] Caesari cum id nuntiatum esset, eos per provinciam nostram iter facere
        conari, maturat ab urbe proficisci et quam maximis potest itineribus in Galliam
        ulteriorem contendit et ad Genavam pervenit. Provinciae toti quam maximum
        potest militum numerum imperat (erat omnino in Gallia ulteriore legio una),
        pontem, qui erat ad Genavam, iubet rescindi. Ubi de eius adventu Helvetii
        certiores facti sunt, legatos ad eum mittunt nobilissimos civitatis, cuius
        legationis Nammeius et Verucloetius principem locum obtinebant, qui dicerent
        sibi esse in animo sine ullo maleficio iter per provinciam facere, propterea
        quod aliud iter haberent nullum: rogare ut eius voluntate id sibi facere
        liceat. Caesar, quod memoria tenebat L. Cassium consulem occisum exercitumque
        eius ab Helvetiis pulsum et sub iugum missum, concedendum non putabat; neque
        homines inimico animo, data facultate per provinciam itineris faciundi,
        temperaturos ab iniuria et maleficio existimabat. Tamen, ut spatium intercedere
        posset dum milites quos imperaverat convenirent, legatis respondit diem se ad
        deliberandum sumpturum: si quid vellent, ad Id. April. reverterentur.
        [8] Interea ea legione quam secum habebat militibusque, qui ex provincia
        convenerant, a lacu Lemanno, qui in flumen Rhodanum influit, ad montem Iuram,
        qui fines Sequanorum ab Helvetiis dividit, milia passuum XVIIII murum in
        altitudinem pedum sedecim fossamque perducit. Eo opere perfecto praesidia
        disponit, castella communit, quo facilius, si se invito transire conentur,
        prohibere possit. Ubi ea dies quam constituerat cum legatis venit et legati ad
        eum reverterunt, negat se more et exemplo populi Romani posse iter ulli per
        provinciam dare et, si vim facere conentur, prohibiturum ostendit. Helvetii ea
        spe deiecti navibus iunctis ratibusque compluribus factis, alii vadis Rhodani,
        qua minima altitudo fluminis erat, non numquam interdiu, saepius noctu si
    • Gość: $ Pitu pitu $ Re: Kolejna cegiełka na zamówienie w dyskursie... IP: *.devs.futuro.pl 15.06.07, 23:49
      Kraków zabudować trzeba i basta.

      Na nic zdrowy rozsądek, na nic wszechświatowe uwielbienie dla Krakowa takiego jaki jest teraz. Na siłę próbujemy stać się wielką metropolią, czyli zniszczyć to wszystko co w tym Krakowie jest niepowtarzalnego.

      Mili panowie architekci na porównują nas z Wiedniem, Wawą, Paryżem, Londynem... tyle, że KRAKÓW NIE JEST STOLICĄ!!!
      Do jasnej ciasnej, kiedy wy to wreszcie skumacie, porównujmy Kraków z innymi perełkami włoskiego renesansu, porównujmy z Cambridge, porównujmy z innymi historycznymi miastami Europy (średniej wielkości).

      Chcemy budować biurowce, proszę bardzo wieżowce do 15 pięter!! - AK, Balicka, Czyżyny, Nowa Huta, nawet Kurdwanów, tyle, że wcześniej proszę uzyskać od miasta zapewnienie dobrej infrastruktury... mało?
      Marzy się widoczek ze 100m wieży na Stare Miasto? Bardzo mi przykro to nie przejdzie.
      Tyle, że wtedy większość zagranicznych inwestorów, zrobi obrót na pięcie i pójdzie w siną dal.

      ---
      jeśli macie jakieś problemy, proponuje bliższe przyjrzenie się panoramie miast takich jak Palermo, Florencja czy nawet Turyn, czemu Kraków miałby być inny?
      Komunizm i początki wolnej RP wyrządziły już wystarczające spustosznie w tkance Krakowa, DOŚĆ TEGO!!

      www.test.ezin.pl/files/35/hiszpania_barcelona_panorama.jpg
      • Gość: sean Re: Kolejna cegiełka na zamówienie w dyskursie... IP: *.chello.pl 16.06.07, 07:55
        cyt: "Marzy się widoczek ze 100m wieży na Stare Miasto? Bardzo mi przykro to
        nie przejdzie. "

        Pzypominam, że tak jest już teraz - CBC juz istnieje, a NOT mają niedługo
        wykańczać. "Widoczek ze stu metrów" jest faktem, czy tego chcesz czy nie. Nawet
        konwerwatorr nie mógł tu nic wskórać. A jakoś inwestorzy nie robią zwrotu w
        tył.. Czyżby Twoja teoria nie była warta funta kłaków?

        ------------------------------------
        www.krakopolis.pl - Kraków re-loaded
        • Gość: pitu pitu Re: Kolejna cegiełka na zamówienie w dyskursie... IP: *.devs.futuro.pl 16.06.07, 12:41
          > konwerwatorr nie mógł tu nic wskórać. A jakoś inwestorzy nie robią zwrotu w
          > tył.. Czyżby Twoja teoria nie była warta funta kłaków?

          a cóż dzisiaj można zrobić z NOTem i Błękitkiem?? no chyba raczej niewiele, spuścizna koszmarnych czasów komuny... podobnie zresztą jak kominy Łęgu.

          Pytanie tylko czy możemy pozwolić sobie na dalsze niszczenie panoramy Krakowa?!
          W imię czego? Czy wg ciebie dodatkowe budynki tej wielkości dadzą nam miano metropoli, bo mnie się nie wydaje, żeby to miało aż takie znaczenie.
          • Gość: sean Re: Kolejna cegiełka na zamówienie w dyskursie... IP: *.chello.pl 17.06.07, 09:04
            Kolego pitu-pitu, zabytkowej panoramy tego miasta już dawno nie ma. I koniec.
            Zepsuły ją liczne bloczyska, chaotyczna, nieodpowiedzialna zabudowa (i
            współczesna i komunistyczna) i głupie decyzje władz. Nie można zatem zniszczyć
            czegoś, czego nie ma. Nieprawdaż? A w przypadku braku planów zagospodarowania
            obecnie można postawić WSZYSTKO I WSZĘDZIE. Wystarczy udowodnić, że jest
            podobne do czegoś obok. Więc wysokie budynki będą powstawać, czy sobie tego
            życzysz czy nie. A pretensje składaj do władz miasta, za ich
            nieodpowiedzialność i nieporadność, jeśli chodzi o miejscowe plany
            zagospodarowania.

            Tak naprawdę, to nie ma się o co spierać - bo to i tak nic nie zmieni. Ot, w
            bezpośrednim sąsiedztwie Błękitka szykują się następne dwa wysokie bloki (w tym
            jeden paskudny jak siedem nieszczęść) - oczywiście stawiane na
            zasadzie "dobrego sąsiedztwa". Jeśli są ludzie, którzy chcą mieszkac na dużych
            wysokościach (a z jakiegoś niewiadomego powodu dużo takich jest), to
            developerzy znajdą sposób, żeby takie budynki stawiać. Jeśli zawczasu
            określimy, gdzie mogą one powstawać, to mamy szansę uratować choć pozostałości
            z tych wszystkich bezcennych panoram.

            ----------------------------------------
            krakopolis.pl - zapraszamy!
            • Gość: pitu pitu Re: Kolejna cegiełka na zamówienie w dyskursie... IP: *.devs.futuro.pl 17.06.07, 11:44
              > Kolego pitu-pitu, zabytkowej panoramy tego miasta już dawno nie ma. I koniec.
              > Zepsuły ją liczne bloczyska, chaotyczna, nieodpowiedzialna zabudowa (i
              > współczesna i komunistyczna) i głupie decyzje władz. Nie można zatem zniszczyć
              > czegoś, czego nie ma. Nieprawdaż?

              jak kolega na pewno codziennie zauważa, coś tam jeszcze jednak do zniszczenia zostało

              Ależ oczywiście, że nie winie deweloperów, 100% odpowiedzialność za obecny stan ponoszą obecne władze miasta, przede wszystkim Majchrowski, który (jak z dobrych źródeł wiem) ożywia się tylko i wyłącznie gdy mowa o Zabłociu, reszta mu wisi i powiewa.

              A co do dobrego sąsiedztwa, możesz się bardzo zdziwić. Nie wiem czy jesteś świadom tego co dzieje się w sejmie, za kilka miesięcy może się skończyć eldorado wuzetkowe, np. dobre sąsiedztwo, ale tylko jeśli granicząca z inwestycją działka jest zabudowana w ten sam sposób.
              Może wtedy miasto weźmie się poważnie za tworzenie planów zagospodarowania.
      • Gość: behemot Re:Barcelona IP: *.autocom.pl 16.06.07, 10:39
        Jako ze pokazales Barcelone...jak widac nie jest to tak jednoznaczne
        www.suzfoto.com/images/one/SagradaFamilia&TorreAgbar.jpg
        Jeszcze Praga:
        www1.istockphoto.com/file_thumbview_approve/181035/2/istockphoto_181035_prague_roofs.jpg
        Wloskie miasta nie maja blokowisk. A to niestety blokowiska ksztaltuja w duzej mierze panorame Krakowa.
      • mr.lordi odp....sie od Nowej Huty 16.06.07, 12:16
        • Gość: pitu Re: odp....sie od Nowej Huty IP: *.devs.futuro.pl 16.06.07, 12:44
          uważasz, że powstanie biurowców w NH było by czymś złym??
          nie rozumiem
    • Gość: gigi Re: Kiedy zamiast o totalnej zabudowie miasta IP: *.devs.futuro.pl 16.06.07, 00:03
      Kiedy zamiast o totalnej zabudowie miasta Wyborcza zajmie się tematem tworzenia parków, ŚCIEŻEK ROWEROWYCH czy nowych linii tramwajowych, czyli tego czego obecnie brakuje w naszym mieście.
      Włodarze miasta powinni przede wszystkim dbać o komfort mieszkańców, jeśli centrum zapchane jest do granic możliwości, wszelkie duże inwestycje biznesowe powinny być lokowane na obrzeżach, tam gdzie infrastruktura będzie wystarczająca.
      • Gość: Pedro Re: Kiedy zamiast o totalnej zabudowie miasta IP: *.chello.pl 16.06.07, 01:44
        Właśnie że powinny być lokowane w centrum (co nie znaczy w starym miescie!), bo tam jest najlepsza infrastruktura, dojazd i najdroższe grunty, poza centrum nie opłaca sie budować wiezowców.
      • mr.lordi Gigi dobre dobre heheheh 16.06.07, 12:17
    • Gość: ktos pomyslal? Pobudka!!! XIX wiek skonczyl sie....107 lat temu IP: *.ms.acxiom.com 16.06.07, 10:48
      momy napisała:

      > na czym będzie jeszcze miała polegać atrakcyjność Krakowa, jeśli dzięki
      > nawiedzonym deweloperom z poczuciem metropolitalnej misji (vide drugi
      > artykuł) nie będzie się niczym różnił odWarszawy, Londynu, Berlina, Paryza


      "Jacy nawiedzeni deweloperzy"??? Gdyby niebylo tych nawiedzonych deweloperow w
      XIV wieku nie mielibysmy starego miasta, tylko pare rozwalajacych sie
      drewnianych szop. Dzisiejsi deweloperzy....za 100-200 lat beda
      nazywanymi "budowniczymi Krakowa"

      Miasta to zywe organizmy, nie mozna w pewnym etapie rozwoju miasta tak po
      prostu zaprzestac budowania czegokolwiek, tylko dlatego ze ktos zatrzymal sie w
      swoim rozwoju emocjonalnym na XIX wieku, i panicznie boji sie wszystkiego co
      nie jest z kamienia, cegly i gontu.
    • Gość: klient gd&k Beszczelne pajace IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.07, 16:44
      nie potrafie zrozumiec dlaczego GW cytuje takich dupków jak gertner i duda.
      Mialem watpliwa przyjemnosc byc klientem ich firmy i radze wszystkim omijac gd&k
      z daleka. oszusci, pajace, zadufane dupki. nie maja szacunku do swoich klientow,
      pracownikow, wykonawcow.
      • Gość: Inny klient GD&K Re: Beszczelne pajace IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.07, 13:23
        Ciekawe, ja mam inne spostrzeżenia, kupiłem od nich przepiękne mieszkanie przy
        ulicy Krowoderskiej 52, ostateczny efekt realizacji był zresztą dużo lepszy niż
        się spodziewałem. Łatwo jednak obrażać kogoś anonimowo i jest to po prostu
        chamskie. No ale jeżeli jesteś chamem, to może po prostu zostałes potraktowany
        odpowiednio. Ja bym nie tylko nie miał dla ciebie szcunku,n tylko dałbym ci po
        mordzie.

        • Gość: klient Re: Beszczelne pajace IP: *.centertel.pl 17.06.07, 15:49
          a ty nie jestes anonimowy - zastanawiam sie tylko czy jestes G czy D.
          ewentualnie K, choc wtedy to cie nie znam.
          • Gość: wujek pewnie jakis pracownik sie wypowiada IP: *.betanet.pl 17.06.07, 21:10
          • Gość: Mariusz Kowalczyk Re: Beszczelne pajace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 00:05
            Nazywam się Mariusz Kowalczyk, nie jestem pracownikiem GD&K Group, ani w żadn
            sposób z nimi powiązany. Kupiłem mieszkanie od spółki Krowoderska 52. Ja już
            nie jestem anonimowy, teraz kolej na ciebie chojraku.
      • Gość: inny kilent Re: Beszczelne pajace IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.07, 17:21
        Swieta racja. Mieszkania nie w terminie, choc ladne ale na tym sie konczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka