Gość: Kefasek
IP: *.pk.edu.pl
16.06.07, 02:10
Przyjęcie Andelsa, fontanny na Plantach (przepięknej) i zaułka Czartoryskich
jako kandydatów do najgorszej realizacji w mieście to dla mnie jakaś koszmarna
groteska. Ta zabawa zaczyna powoli - wbrew założeniom - być jedynie coraz
bardziej szkodliwa dla postrzegania przez zwykłego mieszkańca tego, co dzieje
się w architekturze jego miasta. Jurorzy powinni wziąć to pod uwagę i nabrać
trochę dystansu, żeby późnej nie narzekać, ze w tym mieście każda nowa
inwestycja jest oprotestowywana przez wychowanych między innymi na takich
plebiscytach "znawców".