Dodaj do ulubionych

Najbardziej zakamuflowana knajpa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 17:14
swego czasu taką była jemioła (już nieistniejąca). jak się nie wiedziało gdzie to jest to trudno było tam trafić przypadkiem. teraz tak jest z Pauzą - też nie mają jakiegoś super widocznego szyldu a i tak są tam tłumy. wiem też, ze dawniej (nie wiem jak jest teraz bo dawno nie byłem) trudno było trafić do albo tak, bo wejście było przez księgarnię. Ma ktoś jeszcze jakieś typy? Ale nie chodzi o knajpy poza centrum tylko te w nim ale zamaskowane.
Obserwuj wątek
    • leofritz nowy piekny pies 18.06.07, 21:03
      zakamuflowany w bramie na slawkowskiej
      w tej samej, co karpe diem
      kiedys przeszedlem obok chyba ze 4 razy zanimw koncu znalazlem ;-)
      • Gość: hehe Re: nowy piekny pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 15:14
        leofritz napisał:

        > zakamuflowany w bramie na slawkowskiej
        > w tej samej, co karpe diem

        Wszystkie dobre knajpy tak miały/mają ;-)

        Śp. Free, Rentgen za czasów Kiwiego (neon "klinika płodności" w bramie), KK, a
        teraz pies :-)

        Chociaż były/są wyjątki: Pralnia na Tomasza (pamięta ktoś?? krótko żyła,
        fantastyczne schody były w środku) no i stary Pies ze wspaniałym oknem.
        • Gość: Seiko Vinyl, Niebo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.07, 15:15
          Zakamuflowany jak cholera jest Vinyl na Batorego - jakiś labirynt podwórek do przemierzenia. Do Krowy też jest trudno trafić. A z takich sprzed lat, to może ktoś pamięta na Floriańskiej "Niebo"? To było z 10 lat temu - na 2 czy 3 piętrze. Podawali tam super koktail bananowy, ale chyba ze względu na małą ilość klientów musieli zlikwidować biznes.
          • Gość: magis Re: Vinyl, Niebo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 02:08
            A ja kiedyś stałem na Małym Rynku i szukałem Uwagi, minęło 10 min zanim
            wypatrzyłem szyldzik ;)

            Cieplarnia - kiedyś siadła im żarówka w "tunelu" i połowie naprawdę można było
            zwątpić

            Pauza jest też mistrzowsko ukryta

            ps. Najwiekszy plus ukrycia to to że żaden walony anglik nie wejdzie do lokalu ;)
          • Gość: unklefucker Re: Vinyl, Niebo IP: *.chello.pl 11.09.07, 19:59
            no z tym Vinylem to juz chyba historia bo obecnie nad ulica Batorego
            wisi yebutny szyld z nazwą...
            • moonioz Re: Vinyl, Niebo 16.09.07, 10:25
              Co do szyldu vinylowego, to może i jest... duży ale drzewo które przed nim rosnie też do małych nie nalezy i bez przerwy docierają do nas zdyszani goście mówiący, że obeszli pół dzielnicy i nie mogli trafic. Ale może w zimie jak liscie opadną, to bedzie łatwiej - bo my wcale nie chcemy być sławni z zakamuflowania...
    • Gość: ktoś Re: Najbardziej zakamuflowana knajpa IP: *.devs.futuro.pl 16.07.07, 10:36
      ABSURD na Grodzkiej, którego juz nie ma
      • Gość: gość Re: Najbardziej zakamuflowana knajpa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 12:04
        a z 15 lat temu "no name"
        • Gość: yess Re: Najbardziej zakamuflowana knajpa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 01:42
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > a z 15 lat temu "no name"

          Piwnice na rogu Floriańskiej i Pijarskiej pod macdonaldem? Wejście od Pijarskiej
          przez podwórko? To było dwanaście lat temu, 1995. Knajpa żyła o ile dobrze
          pamiętam dość krótko, może rok. Czyli zdecydowanie nie piętnaście lat ;-) Fakt,
          mocno zakamuflowana!

          A! I jeszcze była - ciut wcześniej, w 1994 roku chyba, taka knajpa na Rynku na
          początku Grodzkiej. Totalny underground, knajpa cały czas w budowie a i tak się
          ludzie złazili. Potem w tym samym miejscu był Burzliwy Poniedziałek czy jakoś
          tak. Jak sie ta knajpa nazywała??? Bar był z pustych wielkich beczek po ropie i
          sprzedawali piwo 4 procent bo koncesji nie mieli ;-)
          • garbatyaniou Re: Najbardziej zakamuflowana knajpa 06.09.07, 23:00
            a to nie była HUBA ? coś takiego sprzed lat pamiętam...
          • luckystrike Re: Najbardziej zakamuflowana knajpa 10.09.07, 13:09
            knajpe na grodzkiej pamietam, ale nazwy ni cholery


            zasady zobowiązują więc spieprzaj dziadu!
            • Gość: yess Re: Najbardziej zakamuflowana knajpa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.07, 15:25
              kurde no! technoparties dzikie były, gangstaparty, schody betonowe bynajmniej
              nie zabytkowe mimo że to przy Rynku, siedziało się na byle czym - na jakichś
              zniesionych skądś (ze śmietnika?) krzesłach, przy śmietnikowych stołach,
              Beefheart opowiadał co widzi patrząc ci się głęboko w oczy, na ścianach i
              suficie wisiały obrazy z dzikimi zwierzętami, stujedenstoprocentowy odlot ;-)

              Coś mi się kołacze, że nazwa knajpy to jakiś numer był. Trzynastka? Ale mam
              zaćmienie. Garbatyaniou - nie, to na pewno nie była Huba. Huba była tam, gdzie
              teraz (albo niedawno) był Kredens.
              • luckystrike Re: Najbardziej zakamuflowana knajpa 11.09.07, 11:06
                no do tej trzynastki to bym sie mógł przychylić nawet....
                • luckystrike Re: Najbardziej zakamuflowana knajpa 11.09.07, 11:21
                  ale to była 4 :)
                  • Gość: mart Re: Najbardziej zakamuflowana knajpa IP: *.krakow.pl 31.07.08, 16:24
                    proxima się to nazywało na początku :)
    • Gość: ann Re: Najbardziej zakamuflowana knajpa IP: *.aster.pl 16.10.07, 22:53
      kiedyś Free Pub był taki zamaskowany, ach, jakie tam były imprezy
      parę lat temu... aż się łezka w oku kręci:)
    • Gość: seniorkokonat Re: Najbardziej zakamuflowana knajpa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 12:24
      Noooo, ja pamiętam doskonale Jemiołkę (ach :) :) :) ) i Pralnię na Tomasza też....
      Ale ciekawe kto pamięta, drugie (Singer był pierwszy) miejsce na Kazimierzu -
      zakamuflowany na maxa (tylko mrugająca latarenka), boski, jednorazowy (tylko 9
      miesięcy) i najlepszy jak do tej pory klub w Krakowie - czyli Hormon :).......
      • Gość: mormon Re: Najbardziej zakamuflowana knajpa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 12:43
        Hormon był zdaje się tam, gdzie teraz Ptaszyl. Miał takie miejscami dość
        futerkowe wnętrze jeśli dobrze pamiętam - ciekawe co by było, jakby ktoś w tym
        papierosa skiepował :-/

        Było fajnie, ale nie sądzę, żeby to była och i ach najlepsza knajpa w Krakowie.
        Stare Krzyśki w podobnych klimatach muzycznych były moim zdaniem lepsze :-)

        A swoją drogą - jakoś nie wierzę, żeby to było drugie po Singerze miejsce na
        Kazku? Już Żelazna była wcześniej - jeśli przyjąć że to faktycznie geograficzny
        Kazimierz był.
    • Gość: panda Re: Najbardziej zakamuflowana knajpa IP: 193.0.116.* 29.10.07, 11:40
      a pamiętacie des artistes? na małym rynku? też dobre 10 lat temu... to była
      knajpa... wszyscy spadali ze schodów a w środku meble ogrodowe
    • Gość: soc spokoj! IP: *.citynet.pl 06.12.07, 14:11
      trzeba wejsc na podworze na brackiej, zadnego szyldu od ulicy... a w lecie,
      kiedy cale podworze jest zawalone parasolami tajemniczego ogrodu, malo kto wie
      jaki skarb ukryty jest na gorze... ;)
      • Gość: Baśka Re: A kto pamięta ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.07, 09:12
        ... kanjpkę Coroner, na Floriańskiej ?

        Niby szyld był, ale i tak trzeba było patrzeć, gdzie gablota z
        sukniami slubnymi :DDD
        • Gość: anka Re: A kto pamięta ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.07, 14:50
          ja pamiętam...tam się zaczęło moje życie :) a poza tym tam zawsze
          byli swoi ludzie:)
    • Gość: MK NURT ul. Floriańska IP: *.chello.pl 30.12.07, 12:16
      Pamiętacie? Tam dopiero były balety! Obowiązkowe tańce na stołach i lany Brok w
      kilku rodzajach.

      Coronera również doskonale pamiętam. Część ekipy Nurtowej tam wysiadywała.

      Ech rozmarzyłem się...
    • Gość: ina Re: Najbardziej zakamuflowana knajpa IP: *.dip.t-dialin.net 31.07.08, 23:11
      Ciekawa jestem:-)))!Pamieta ktos "Ritmo Latino" na Placu
      Szczepanskim?Niesamowite klimaty!
      • Gość: oooo Re: Najbardziej zakamuflowana knajpa IP: *.chello.pl 15.05.09, 19:17
        ooo.... Ritmo latino.... cudowny czas :))) uwielbiałam tam chodzić, te
        wspomnienia, i mój ulubiony były.. :))))..
        te rytmy.., jakichś indiańców tam dużo było, do tego na podwórku śmierdziało
        moczem :)) ale zabawa była świetna. Potem nagle zniknęło :( chlip.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka