zonatyfacet 27.06.07, 08:20 www.lewica.pl/?id=14103 Tak się zastanawiam czy kiedykolwiek będzie to możliwe żeby opodatkować kościół? Pieronek mieszkaniec Krakowa a może to na bp Tadeuszu Pieronku czapka gore? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
trudny2002 Re: Pieniądze dla służby zdrowia z opodaktowania 27.06.07, 08:51 zonatyfacet napisał: > www.lewica.pl/?id=14103 > Tak się zastanawiam czy kiedykolwiek będzie to możliwe żeby opodatkować > kościół? > Pieronek mieszkaniec Krakowa a może to na bp Tadeuszu Pieronku czapka gore? Mozna odniesc wrazenie , ze post sprawil Ci satysfakcje. ja tez postawie pytanie zonatyfacecie...czy wspomniana w nicku zona tez odnosi takie wrazenie...a moze gwarantujesz satysfakcje w kazdehj sytuacji ? Wiele wskazuje ze gratulacji Tobie nie powinno zabraknac... trudny > Odpowiedz Link Zgłoś
weronka77 eee,pewnie to własnie przez żonę;-(( 27.06.07, 08:52 że jej brak wciąż;-(((( Odpowiedz Link Zgłoś
emelem1 Re: eee,pewnie to własnie przez żonę;-(( 27.06.07, 09:07 może szuka piniędzy na sposorowaną zonę Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.43 dobrze , ze ja nie mam żony... 27.06.07, 09:13 to .. i problemu nie ma...)) Odpowiedz Link Zgłoś
trudny2002 Re: może być cudzy;-)))) 27.06.07, 09:23 osobisty to jest dowod... maz zawsze przejsciowy w odroznieniu od zony trudny Odpowiedz Link Zgłoś
emelem1 Re: może być cudzy;-)))) 27.06.07, 09:27 mam dowód osobisty i żonę osobistą-moją prywatną Odpowiedz Link Zgłoś
trudny2002 zdarzaja sie wyjatkowe sytuacje 27.06.07, 09:55 emelem1 napisał: > mam dowód osobisty i żonę osobistą-moją prywatną pojmuje Twoj bol ale musisz z tym zyc... trudny Odpowiedz Link Zgłoś
henio56 kościół w Polsce zawsze miał dotację 01.07.07, 08:56 zawsze też potrafił ułożyć się z każdą władzą www.racjonalista.pl/kk.php/s,2728 Odpowiedz Link Zgłoś
irenuk1 Re: kościół w Polsce zawsze miał dotację 01.07.07, 09:35 Sytuacja byłaby symetryczna wówczas, gdyby mężczyźni masowo adorowali zakonnice i łożyli na ich zbytki. Czy to złotogłowy, czy maybachy. Wtedy może byłoby to zabawne. A tak nie jest. Ukryta zaś alternatywa, także w wypowiedzi Trudnego, to mąż wyzwolony, który się tym folklorem żony nie przejmuje i "robi swoje", czyli osiąga satysfakcję w czym innym lub z kimś innym. Podejrzewam - taki jestem podejrzliwy - że właśnie o to chodzi: żeby kobieta miała powód do płaczu i pociechy religijnej, dającej jej satysfakcję cokolwiek poza małżeństwem, a mężczyzna wyrzuty sumienia (tak go mama wychowała) w związku z szukaniem satysfakcji pozamałżeńskich. Tak to działa, panie Trudny, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś