Dodaj do ulubionych

Kraków uszczęśliwia najbardziej

IP: *.devs.futuro.pl 27.07.07, 13:16
Dobrze, żeby taki stan pozostał. Nie ulegajmy, więc bzdurnym żadaniom lobby deweloperów zabudowania wszystkich terenów zielonych.
Pierwszy z brzegu przykład, Zakrzówek miały być wille w zielenii, ostatecznie planowane jest blokowisko dla 6 tys. mieszkańców!!
Obserwuj wątek
    • Gość: WG Re: Kraków uszczęśliwia najbardziej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 13:23
      może podasz jakies źródło?
      • Gość: ad Re: Kraków uszczęśliwia najbardziej - do czasu IP: *.devs.futuro.pl 27.07.07, 16:04
        files-upload.com/pl/400476/310_Zakrzowek_prezentacja4.ppt.html

        Nie bardzo rozumiem co miasto miałoby zyskać na tego typu inwestycji, bo z tego co można znaleźć na tych slajdach to z nowości mamy mostek i amfiteatr, zaiste kiepskie to wynagrodzenie.
    • Gość: wyborcza [...] IP: 212.160.172.* 30.07.07, 08:31
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: z Re: Kraków uszczęśliwia najbardziej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.07, 08:47
        Nie przesadzaj. Aż tak źle nie jest.
      • Gość: lz Re: Kraków uszczęśliwia najbardziej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.07, 08:48
        No i po co to,frustracie? Masz problemy z sobą, jakieś zahamowania, kompleksy...?
        Daj sobie spokój, kolego.
      • Gość: rt Re: Kraków uszczęśliwia najbardziej IP: *.aster.pl 30.07.07, 09:12
        mieszkańcy są szczęsliwi, ty nie:))

        a szczęście najwazniejsze
      • Gość: wyborcza asdfg IP: 212.160.172.* 30.07.07, 11:42
        co adminku krakowiaczku, zabolala cie moja opinia co?
        gdzie tam bylo zlamanie regulaminu?
    • Gość: Jaś Fasola Byłem mieszkańcem Krakowa IP: *.sds.uw.edu.pl 30.07.07, 09:59
      Decyzja o opuszczeniu tego skansenu i przeniesieniu się do Warszawy to jedna z
      moich najlepszych życiowych decyzji.
      • Gość: Kraków Re: Byłem mieszkańcem Krakowa IP: 213.17.237.* 30.07.07, 10:03
        a i ja odetchnąłem, kiedyś wjechał
        mam prośbę - nie wracaj
      • Gość: krakus z wyboru Re: Byłem mieszkańcem Krakowa IP: *.devs.futuro.pl 30.07.07, 11:12
        szczerze mowiac, wole zyc w skansenie niz w tej pseudoazjatyckiej metropolii,
        co niestety jest stolica kraju. kazdego normalnego czlowieka, jak wysiada na
        centralnym, odrzuca odor moczu a dalej pyszniutkich przypalonych na starym
        oleju, wszelkiej masci kebabow - chyba z psa pomielonego razem z buda.
        szczesliwa ta chwila, kiedy wsiadam do pociagu do krakowa. samochodem wjezdzac
        do warszawy nie jest lepiej. korki, koleiny na 20 cm, teraz jeszcze rozkopali
        to dziadostwo...
        • langston ...i w Krakowie smierdzi tak samo 30.07.07, 14:58
          ...a dodatkowo idziesz obskurnymi przejsciami podziemnymi (jeden jest OK)
          zalozonymi brudna makulatura i trafiasz wprost do wyblyszczonego supermarketu.
          Tak to nie azja:)) to wielki swiat:))
          ale chyba tylko na miare "inteletualistow krakowskich" ktorzy maja juz coraz
          mniej miejsc do przesiadywania bo wszysko przerobione na potrzeby angoli i
          angolek a oni chca tylko piwa i taniego...
          • Gość: turysta nie porownuj klimatu w krakowie z warszawskim IP: *.chello.pl 31.07.07, 02:00
            smrodem. plis gosciu
      • pies_na_glupote A ja byłem mieszkańcem Wawy :) 30.07.07, 15:40
        Jestem rodowitym Warszawiakiem i przeprowadziłem się do Kraka.
        Bardzo lubię to miasto i czuję się w nim świetnie. W ciągu 1,5 godziny mogę być
        w Zakopcu, a jak chcę popływać, to w takim samym czasie jestem nad Zalewem
        Rożnowskim albo jeziorem Ostrawskim. Niestety, moje rodzinne miasto nie dawało
        mi takich możliwości spędzania wolnego czasu. Kocham Warszawę (zostawiłem tam
        rodziców, rodzeństwo i wielu przyjaciół) ale Kraków to naprawdę wspaniałe
        miasto. Zrabiam tyle co w Wawce (jestem informatykiem, a dla informatyków jest
        tu tyle pracy co w Wawie i takie same zarobki) a koszty życia są niższe. Na
        pewno wrócę kiedyś do Wawy, bo to moje miasto i tam mam całą rodzinę, ale
        Kraków jest naprawdę ok.
        Pozdrawiam wszystkich Krakusów i Warszawiaków
    • Gość: Krakow najlepszy Niech sie Paryz schowa, Krakow nadciaga! :) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.07.07, 10:33
      Zawsze twierdzilem ze Krakow jest "de best" (jak to mowia moi angielscy przyjaciele) i dalej tak twierdze. Niech wypadaja te brudne biurowce gdzie indziej. Ja zamiast takich biurowcow wole Wawel. Tez wysoki a jaki piekny! I Sukiennice! Najpiekniejsze stare miasto w Europie tez zobowiazuje! Nie da sie ukryc, ze Krakow po prostu jest najlepszy, de best. Tak jest. Ostatnio przegonil Lodz a w przyszlym roku moze przegoni Warszawe i bedzie rywalizowal z najwiekszymi metropoliami Europy i swiata. 100% pewnosci!
      • Gość: Aster Re: Niech sie Paryz schowa, Krakow nadciaga! :) IP: *.srv.volvo.com 30.07.07, 11:42
        W czym przegonił Łódź? A w czym przegoni za rok Warszawę? Jeśli chodzi Ci o
        liczbę ludności to: 1. Łodzi nie przegonił (nawet jeśli tak się stanie to
        będzie to wina malejącej liczby ludności w Łodzi, a nie wzrostu w Krakowie); 2.
        Warszawy nie przegoni za rok, Kraków jest ponad 2krotnie mniejszy.
        Kraków jest fajny (i mówi to Warszawiak), ale trochę pokory, jest wiele innych
        ładnych miast.
        • mojetrzygrosze Re: Niech sie Paryz schowa, Krakow nadciaga! :) 30.07.07, 23:44
          Gośc portalu: Aster napisał(a):

          > Jeśli chodzi Ci o liczbę ludności to: 1.Łodzi nie przegonił

          Wg nieoficjalnych danych już przegonił. A jeśli wziąć pod uwagę liczbę
          turystów to już dawno przegonił.

          > nawet jeśli tak się stanie to będzie wina malejącej liczby ludności w Łodzi,
          > a nie wzrostu w Krakowie

          Również wzrostu w Krakowie ponieważ to miasto ma dodatnie saldo migracji
      • Gość: x Krakow ostanio to tanie piwo i tanie dziwki IP: *.crowley.pl 30.07.07, 12:06
        Oto ten nasz "sukces" ale gdy calym pomyslem jest to by byc pubem dla warszawy
        czy Anglikow to coz...
      • Gość: hrabia Krk - Ldz - Waw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 12:50
        "Krakow przegonil Lodzi"??? A niby w czym? Swoja droga: co Ty wiesz o Lodzi?
        Widze, ze niewiele - skoro w taki sposob generalizujesz. Szkoda.

        Ja akurat mam krakowsko-warszawsko-lodzkie porownanie i umialem dokonywac
        wyborow. Swiadomych. Mimo, iz moja rodzina w Krakowie mieszka od pokolen.

        • pies_na_glupote A w Łodzi jest rzeka Łódka :) 30.07.07, 15:44
          znam trochę Łódź ale niestety, nie znalazłem Łódki. Gdzie ona jest???
          Czy ktoś mi podpowie???
          • Gość: hrabia 18 rzek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 15:54
            Jak widze, chcialbys byc oryginalny. A zatem, odpowiem zgodnie z narzucona
            przez Ciebie stylistyka: w Lodzi plynie 18 rzek - ta o ktorej mowisz, stanowi
            dorzecze Odry.

            Dodam takze, iz wzmiankowana powyzej rzeka plynie w rejonie Lodzi na odcinku 16
            kilometrow, biorac swoj poczatek w okolicach ul. Brzezinskiej (jesli wiesz,
            gdzie to jest) - dokladniej, pod drogowym mostkiem. Nastepnie plynie ul.
            Stryjkowska i ul. Wojska Polskiego.

            Jeszcze jakies pytania apropos Lodzi?
            • Gość: mmm "18rzek" ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.07, 16:14
              a może raczej : potoków i strumyczków ?!
              • Gość: hrabia Rzeka i strumyk to nie sa cieki??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 16:18
                A moze raczej ciekow wodnych? I tak mozna w kolko. Wiesz, ze zarowno strumyk
                jak i rzeka to taki sam ciek wodny? Nie wiesz. A wiec, na przyszlosc, dowiedz
                sie. Wtedy nazwy takie jak "Lodka, Bzura, Sokolowka" przestana Ci byc obce.
                • pies_na_glupote Każde miasto ma rzekę, na jaką sobie zasłużyło 30.07.07, 17:38
                  więc skoro Łódź ma 18 rzek, to zasłużone miasto...
                  • Gość: hrabia Zaslugi Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 17:42
                    No to popatrz na Wisle na krakowskim odcinku. Na co zasluzyl sobie Krakow? Na
                    sciek.
                    • pies_na_glupote Nie przesadzaj, Wisła w Krakowie to nie ściek 30.07.07, 17:46
                      W Warszawie tak, ale nie w Krakowie. Pływałem po niej kajakiem, to wiem :)
                      • Gość: hrabia s (ciek) na pewno:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 17:50
                        Plywales, ale chyba w latach 60 XX wieku? Swoja droga, pamietasz pierwsza
                        przystan za Norbertankami?

                        A teraz...coz, sciek. Jeden, wielki. Wielka Brytania lozyla na oczyszczenie
                        Tamizy lat bez mala 50. Polacy jeszcze nie zaczeli.
                        • pies_na_glupote Niestety, moja pamięć nie sięga tak daleko:) bo... 30.07.07, 17:54
                          mieszkam w Kraku 2 lata. Jestem podłym Warsiawiakiem :)
                          Ale pływałem kajakiem 3 dni temu i... żyję :)
                          Naprawdę nie śmierdziało :)
                          • Gość: hrabia Wislana gicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 17:56
                            A probowales wlozyc noge do wody?:)

                            • pies_na_glupote To następnym razem :) 30.07.07, 18:09
                              • Gość: hrabia kajaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 18:14
                                Nie radze, w trosce o Twa skore. Potraktuj to jako darmowa rade. "Kajakuj na
                                kajaku" z zachowana ciagloscia skory.
            • pies_na_glupote 2-gie pytanie dotyczące Łodzi 30.07.07, 17:41
              który dom w Ksawerowie należy do króla???
              Zawsze mnie to ciekawi, gdy przejeżdżam przez Ksawerów
              • Gość: hrabia Pies na psa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 17:44
                Nie mam zielonego pojecia:)
                • pies_na_glupote 3-e pytanie dot. Łodzi 30.07.07, 17:52
                  który łódzki dworzec kolejowy jest główny???
                  • Gość: hrabia Slepe tory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 17:56
                    Zaden. Jesli juz, to najczesciej - w potocznym rozumieniu - za "glowny" dworzec
                    uznaje sie Lodz Fabryczna, z uwagi na to, ze (w odroznieniu od Widzewa czy
                    Kaliskiego), zatrzymuja sie na nim autobusy inne niz podmiejskie. Na Kaliskim z
                    kolei masz tylko linie podmiejskie (np.: 52 do Gadki Starej). Minusem
                    komunikacyjnym Fabrycznego dworca jest to, ze tory koncza sie na nim - zas na
                    Widzewie czy Kaliskim, biegna dalej.
                    • pies_na_glupote Wiem, wiem :) jestem podłym kontestatorem :) 30.07.07, 18:08
                      Czekałem na odpowiedź, że to Łódź Fabryczna i chciałem zapytać, dlaczego się
                      tam tory kończą :)
                      Znam trochę tę Twoją Łódź :)
                      • Gość: hrabia dworzec polnocny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 18:13
                        Bo miasto sie zaczyna. Ot, odpowiedz prosta:) Na Widzewnie tego nie masz: jadac
                        od Krakowa tory zwracaja sie albo w strone Lodzi Kaliskiej (a wiec, dojedziesz
                        tamtedy na przyklad do Gdyni), albo w strone Lodzi Fabrycznej. Bedziesz tam w
                        przeciagu 10 minut, i dalej juz torow brak.
    • Gość: niebieska Re: Kraków uszczęśliwia najbardziej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 11:54
      ja im sie wcale nie dziwię. Kraków ma niesamowitą moc i tę wszędobylską
      historię.

      fuga.blox.pl/html
    • Gość: x Dlaczego z Rynku usunieta plyte Hold Pruski1525? IP: *.crowley.pl 30.07.07, 11:55
      Wladze miasta zachowuja sie gorzej niz gestapo:
      -usunieta plyta Hold Pruski1525?
      -usuniata nazwa Jana Pawla II ze sciany portu lotniczego.
      • Gość: hrabia Odpowiedz: plyta i JPII IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 12:45
        Kiedy Ty ostatni raz byles na Rynku? Widze, ze dawno. Dla Twej informacji: w
        miejscu o ktorym piszesz trwa remont. Spowodowalo to koniecznosc usuniecia w/w
        plyty (chyba, ze Ty bys proponowal, aby przenajswietsza plyta byla na miejscu
        takze podczas remontu?). Ale - polecam spacerek na Rynek - a nastepnie
        odpowiedz na pytanie, czy aby na pewno plyty nie ma na swym "wlasciwym" miejscu
        (wylot ul. Brackiej)? Dla zachety spacerowej dodam, ze plyta faktycznie
        przemiescila sie nieznacznie...kilka metrow. Ale chyba to jeszcze nie powod,
        aby uznawac ze jej w ogole nie ma?


        P.S. Zanim cos napiszesz, pomysl. Taka mala rada na przyszlosc.

        P.S. 2 Pomijajac wszystko inne, nazwa "Airport Krakow" ma wiecej sensu, niz
        dotychczasowa. przestan patrzec na swiat polskimi ograniczeniami.
        • Gość: x Kilka przykladow nazw lotnisk IP: *.crowley.pl 30.07.07, 14:37
          Nowy Jork-John Fizgerald Kennedy
          Nowy Orlean-Lois Armstrong
          Paryz-Charles de Gaulle

          Krakow byl JPII ale jakos sie juz tego wstydzimy.
          Moze teraz wszysko w Krakowie ma sie kojazyc z Schindlerem

          ...a tablice sprawdze jeszcze dzis...na 99.9% jestem przyonanay ze jej tam nie
          ma bo bywam na Rynku czesto.
          Jest tylko miejsce na tablice a co do remento to jakos Kosciuszko wrocil bez
          problemu i nawet pojawila sie nowa "wejscie Polski do UE" a takze w
          Sukiennicach "lakacja na prawie NIEMIECKIM"
          przy takim lizaniu dupy Niemcom wiadomo ze hold pruski musial byc usuniety.
          • Gość: hrabia Najpierw pomysl...prosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 14:59
            1. X - napisalem, iz nazwa "Port Lotniczy im. Jana Pawla II" ma mniej sensu,
            niz "Airport Krakow". Dlaczego? Chocby z tego powodu, ze nazwa JPII nie mowi
            nic. Jesli juz, mogli nazwac "Karol Wojtyla Airport" (zwroc uwage, ze
            generalnie nazwami lotnisk sa nazwiska). "JPII" to ewenement. Nawet nie "Holly
            Father John Paul II". Poza tym, pamietaj, ze Paryż czy Nowy Jork maja po kilka
            lotnisk, i nie zawsze sa ich patronami nazwiska slawnych ludzi. Zasada jest
            jednak, ze jesli juz daje sie patronimik, to uzasadnia sie go nie funkcja, a
            nazwiskiem. Zadajmy pytanie o powody nazwania krakowskiego lotniska imieniem
            papieza. Jak rozumiem, chodzilo o zaakcentowanie "wartosci" - sek w tym, ze
            wyszlo jak zawsze: glupio i pretensjonalnie. Polacy zawsze musza w taki sposob
            pokazywac sie swiatu?


            2. Twego porownania z Schindlerem nie rozumiem. Co on ma do rzeczy? Czyzbys byl
            jednym z tych, ktorzy chcieli umiescic inne nazwiska obok Schindlera
            na "Emalii"? Coz - jesli dobrze rozumiem Twe intencje - to odpowiem
            nastepujaco: historia "Emailii" zwiazana jest wlasnie z Schindlerem. Dorabianie
            innych nazwisk do "Emalii" jest nieporozumieniem i wyrazem polskich kompleksow.
            Wszak, dla powszechnej opini, Niemiec ma sie kojarzyc ZAWSZE zle...prawda? Nie
            moze byc mowy o "dobrym Niemcu" - on po wsze czasy ma zostac hitlerowska
            swinia. A na "Emalii" najlepiej umiescic tablice ku czci Sendlerowej.
            Schindlera sie wyrzuci, bo Niemiec. Gratuluje logiki, choc nadal nie wiem, co
            to ma wspolnego z naszym tematem?


            3. Tablica jest - co najwyzej, bedziesz mial obok robotnikow i przeslone z
            metalu. Ale tablica znajduje sie na miejscu (jak pisalem uprzednio,
            przeniesiona o kilka metrow wobec swego poprzedniego polozenia). Jakkolwiek
            rozumiem, iz przez niechec mozna nie dostrzegac pewnych rzeczy...ale az do tego
            stopnia?


            4. Lokacja Krakowa odbyla sie na prawie magdeburskim. Z faktami chcesz sie
            spierac? Jak rozumiem, zaprzeczasz, jakoby tak wlasnie bylo? To nie jest (jak
            to slicznie ujales) "lizanie dupy Niemcom", ale wskazywanie na prawde
            historyczna. Chyba, ze dla Ciebie lokacja magdeburska jest wyrazem pre-
            hitleryzmu?:)
            • peteen Re: Najpierw pomysl...prosze 30.07.07, 15:02
              a czym się różni nazwa: dżejefkej od dżejpitu?
              • Gość: hrabia yhm? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 15:38
                John Paul II to nazwisko? Raz jeszcze przeczytaj moj post o tym, iz (jesli juz)
                to nadaje sie nazwiska na patronaty (Karol Wojtyla Airport...?). Zreszta,
                Polacy musza byc zawsze swietszymi od papieza - nie patrza tylko, jak odbiera
                to swiat. Kolejny powod do globalnego rechotu. Nie wstyd Ci za taki stan rzeczy?

                • Gość: x Zrobmy od razu Schindler Airport bedzie europejsko IP: *.crowley.pl 30.07.07, 15:54
                  tak jak napisalem sprawdze dzis ta tablice.

                  Co do Emalii to jestes w bledzie.
                  Otoz dzieki sprytnym(perfidnym) niemieckim zabiegom i wyplacaniu odszkodowan
                  Niemiec kojazy sie lepiej w kntekscie historyczym IIwojny nie Polak.
                  Czyz to nie prefidia?

                  Emalia to juz nie jest po prostu fabryka -to miejsce ktore powinno stac sie
                  symbolerm ratowania Zydow i jaknajbardzie powinn tam byc tablica posiwecona
                  historii Polakow ratuacych Zydow poniewaz dzieki filmowi to miejsce jest znane
                  na swiecie i tylko tam beda przychodzic turysci by sie o tym dowiedziec.
                  Sprowadzenie sprawy do tego iz w pamiaci utrwalony zostanie stereotyp dobrego
                  Schindlera i zlego lub co najwyzej obojetnego Polaka jest zafalszowaniem
                  historii.
                  Pewien profesor zydowski beda ukrywany przez Polakow w czasie wojny pisla
                  pamiatniki i przedidzial tam ze po wojnie Niemcy pojednaja sie z Zydami przeciw
                  Polakom. Otoz wlasnie to obserwujemy w Krakowie ...z pomoca pseudoiteligentow
                  krakowskich.
                  • Gość: hrabia Ksobni Polacy - polskoje paranoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 16:02
                    Masz jakies argumenty na podwazenie roli Schindlera w czasach "Emalii", czy
                    tylko strzelasz slepakami, wietrzac wszedzie antypolskie spiski? Bo te
                    paranoiczne brednie o "ukladach", "szarych sieciach", "zmowach ponadnarodowych"
                    i "perfidnych zabiegach" schowaj sobie w kieszen. Nie maja nic wspolnego z
                    prawda historyczna. Akurat "Emalia" to Schindler. Nie Sendlerowa i nie drzewka
                    z Yad Vashem.

                    Pojmij, ze nie wszystko jest czarno - biale: nawet, jesli zapewnia Cie o
                    tym "wcielone dobro" Kaczynski. Przekonanie o tym, ze kazdy chce zrobic Polakom
                    kuku, to kwalifikacja do leczenia. W psychiatrii okreslamy to
                    mianem "ksobnosci". Czy teraz rozumiesz?




                    P.S. Nie jest prawda, iz jedynym "znanym" miejscem kazni dla turystow
                    jest "Emalia". Niemcy ani sie nie wypieraja swej roli, ani jej nie zaprzeczaja.
                    Masz Treblinke, Majdanek, Bierkenau...masz tez Schindlera, co burzy Twj zastaly
                    obraz rzeczywistosci. Nie mozesz ewaporowac ze swej swiadomosci Niemcow, wiec
                    usuwasz Schindlera - w imie przekonania, ze "dobry Niemiec nie istnieje". Masz
                    pecha, bo akurar Schindler wyklada Twa logike na lopatki.
                    • Gość: x a moze zapytamy skad Schindler wzial sie w Krakowi IP: *.crowley.pl 30.07.07, 16:10
                      Czy to Schindler zbudowal ta fabryke?

                      Na siwiec toczy sie wojna o pamiec!
                      Zydom wolno pamiatac o swoich krzywdach -jesli Polacy przypominaja o swwoich
                      wcale nie mniejszych to w oczach krakowskich
                      pseudointelektualistow "zascinek" "polskie fobie" etc.

                      aha apropos "prawdy historycznej" pokaz mi tablice w berlinie ktora powie ze
                      miasto zostalo zalozone przez Slowian.
                      Oczywiscie "Szprewa" to tez strara gemanska nazwa.
                      • Gość: hrabia Liczby i fakty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 16:15
                        Ech, x...."Emalia" to Schindler a nie Sendlerowa i nie Yad Vashem. Tak trudno
                        Ci to pojac?

                        Jesli mozesz, wyjasnij mi, co zlego Schindler zrobil Polakom? Jak na razie, to
                        Polacy tocza nieustanny jazgot o "ofiary wojny" - gubiac sie w liczbach,
                        faktach...a o Oswiecimiu lat 1945 - 1948 nie chca pamietac? Sadzisz, ze Polacy
                        nie potrafia budowac takich obozow, jakie wczesniej budowali hitlerowcy?

                        Zreszta - piszesz, ze Polacy odniesli "nie mniejsze od Zydow" szkody w czasie
                        II wojny. Otoz, wykaz mi to na liczbach. Jak widze, grube miliony Ci beda
                        musialy wyjsc...

                        P.S. Nikt nie mowi, ze Serboluzyczanie nie byli Slowianami. Byli, tylko co z
                        tego? Co to ma do tematu naszej rozmowy? Nic. Rozumiem, ze mozna nie lubic
                        Niemcow - ale chyba kazda fiksacja czy niechec (mowiac eufemistycznie) ma chyba
                        jakies granice?
                        • Gość: x Re: Liczby i fakty IP: *.crowley.pl 30.07.07, 16:26
                          jesli w Emalii ma byc cos innego niz jest to stanie sie to miejscem holdu
                          Schidlerowi (czytaj Niemcom) dlateczego tak wielki sprzeciw budzi umieszczenie
                          tam rowniez nazwisk Polakow ratujacych Zydow?
                          To proste bo dwiedzial by sie o nich caly swiat a to juz Niemcom nie jest na
                          reke (jak rowniez niektorym Zydom).

                          A dlaczego Sendlerowa ktora ratowala Zydow (ok 2500dzieci) w NIEWYOBRAZALNIE
                          trudniejszej sytuacji ma nie byc znana na swiecie? Bo nie bylo o niej filmu?

                          Argumety o tym ze to "nie jest dobre miejsce" to po prostu mydelnie oczy.
                          To miejsce wlasnie jest swietne bo wiekszosc turystow wlasnie tam bedzie
                          przychodzic a nie do jakiegos polskiego muzeum.

                          Coz obecnie popkultura film zatspuje podreczniki histori.

                          I masz tu ilans strat za ktory Polska praktycznie NIC nie otrzymala w zamian
                          oprocz Ziem Zachodnich ktore przynaleznosc do Polski ciagle w Niemczech jest
                          kwestionowana (konstytucja mowi o granicach niemiec z 1937r, polecam tez M.
                          Thatcher "Downing St. Years"


                          Bilans strat
                          Podczas II wojny ?wiatowej zgin??o
                          6 milionów polskich obywateli (w tym 3mln Zydow), w tym:
                          200 tys. ?o?nierzy
                          39 proc. lekarzy
                          33 proc. nauczycieli szkó? ni?szych szczebli
                          30 proc. naukowców i wyk?adowców wy?szych uczelni (700 profesorów)
                          28 proc. ksi??y
                          26 proc. prawników
                          Na roboty przymusowe wywieziono 2,8 mln osób.
                          Po wojnie zosta?o 600 tys. inwalidów, 1,2 mln chorych na gru?lic?, 3,6 mln wdów
                          i sierot.

                          Wyrok na Warszaw?
                          Warszawa zosta?a zniszczona w ponad 80 procentach, w tym zabudowa przemys?owa w
                          90 proc., mieszkalna - w 72 proc. Zniszczono 90 proc. zabytków i 100 proc.
                          infrastruktury komunikacyjnej. Zgin??o oko?o 800 tys. mieszka?ców stolicy (w
                          1939 r. Warszawa
                          liczy?a 1,3 mln mieszka?ców). W 1945 r. na 100 kobiet przypada?o 70 m??czyzn.


                          Zabita gospodarka
                          Kolej - zniszczono 84 proc. maj?tku: 2,5 tys. lokomotyw, 6,3 tys. wagonów
                          osobowych, 84 tys. wagonów towarowych, 80 proc. mostów kolejowych, 7 tys. km
                          torów (odleg?o?? mi?dzy Warszaw? a Nowym Jorkiem).
                          Przemys? - zniszczono 70 proc. maj?tku: 20 tys. fabryk, 160 tysi?cy warsztatów
                          i ma?ych manufaktur, 64 statki morskie.
                          Le?nictwo - wytrzebiono 30 proc. drzewostanu: 200 tys. ha lasów ca?kowicie
                          zniszczono, 500 tys. ha powa?nie zdewastowano, 22 mln metrów sze?ciennych
                          drewna wywieziono do Rzeszy.
                          Rolnictwo - zniszczono 22 proc. maj?tku: 500 tys. gospodarstw rolnych, 57 proc.
                          koni, 67 proc. byd?a rogatego, 83 proc. trzody chlewnej; plony spad?y do
                          poziomu sprzed I wojny ?wiatowej.
                          • Gość: hrabia Re: Liczby i fakty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 16:35
                            A zatem, ciag dalszy fiksacji o "zlych Niemcach". Nawet jak moze zostac
                            stworzone miejsce upamietniajace "dobrego Niemca", to i tak nie moze,
                            bo "dobrzy Niemcy" nie istneja. Ech. Coz za logika.

                            A mozesz mi powiedziec, jaki zwiazek z "Emalia" miala Sendlerowa?

                            Poza tym, bzdurna jest Twa teza, iz miejsce holdu wobec Schindlera oznacza
                            miejsce holdu wobec Niemcow. Wlasnie taka polaczkowata logika jest obecnie
                            lansowana przez polskie wladze, i dlatego z Polakow caly swiat sie smieje.
                            Postaraj sie zrozumiec, iz upamietnienie Schindlera nie jest holdem wobec
                            Niemcow, a wobec Schindlera. Tak samo, jak upamietnienie Zydow nie jest holdem
                            wobec Morela.

                            Nie odbieram niczego Sendlerowej ani innym "Sprawiedliwym wsrod Narodow
                            Swiata". Uznaje tylko, ze Twa logika jest bledna: w imie partykuralizmow
                            ideologicznych boisz sie zlozyc hold Niemcowi, bo dla Ciebie byloby to co
                            najmniej wskrzeszeniem Goebbelsa. A to juz - przyznasz - chore. To hold wobec
                            Schindlera a nie faszyzmu. Zmien klisze na nowe.




                            P.S. Wiedzialem, ze predej czy pozniej, dojdziesz do etapu, ze "polskie drzewka
                            w Yad Vashem". Powiedz, ile lat mozna tym duzyrnym argumentem buty wycierac??
                            Ty naprawde sadzisz, ze Polacy byli krysztalowi w latach wojny (oraz tuz po
                            niej)? Nie byli. A zatem, zanim znow uzyjesz niesmiertelnego argumentu o
                            dzrewkach izraelskich - zastanow sie, czy nie lepiej kornie schylic glowe i
                            pokornie przeprosic?

                            P.S. 2 Pisales, ze staty Polskie sa takie same jak straty Zydow. A wiec,
                            zginelo 3 miliony Polakow? Pomijam juz, ze nie podales zrodla swych wyliczen -
                            to jednakze, nie chcesz chyba nikomu wmowic, ze zginelo tylu Polakow co Zydow?
                            Dla mnie KAZDE LICZENIE ofiar jest podloscia. Ale jesli juz chcesz sie do
                            podlosci znizyc, to trzymaj sie choc podstawowych zasad.
                            • Gość: x Re: Liczby i fakty IP: *.crowley.pl 30.07.07, 16:53
                              Skoda czasu na dyskusje z Toba.
                              Nie mam ochoty wyjasniac w kolko tego samego i sluchac epitetow gdy baruje ci
                              argumentow.
                              • Gość: hrabia EOT, boy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 17:01
                                I komu brakuje argumentow, X? Mnie czy Tobie? Ale - jak widze - sprawdza sie
                                ludowe porzekadlo, iz "prawda w oczy kole".

                                Nie masz wiedzy o poruszanych sprawach. Na samym zaslepieniu ideologicznym nie
                                zajedziesz daleko. Na przyszlosc - zanim zaczniesz rozmowe na taki temat -
                                zastanow sie, czy masz cokolwiek do powiedzenia. Wyjdzie mniej smiesznie:)


                                P.S. Nie znalazlem w Twych wypowiedziach ANI JEDNEGO argumentu, oraz ANI JEDNEJ
                                odpowiedzi na zadane przeze mnie pytania. Masz racje. Szkoda czasu. Mojego.
                            • Gość: x aha i jeszcze jedno IP: *.crowley.pl 30.07.07, 16:59
                              Tak-jesli chodzi o obywateli polski to zginelo tyle samo Zydow ile Polakow.
                              Po okolo 3mln.

                              Gdy Gross klamal o 1400Zydow to nie bylo dla ciebie "liczenie ofiar"
                              gdy ekshumacje udowodnily ze bylo tam nie wiecje niz 300 i jescze wiele innych
                              faktow po ktorych strona Zydowska wysatpila o zaprzestanie ekshumacji to juz
                              dla ciebie jest "obzydliwe liczenie ofiar".

                              Pluc na Polske to wg. ciebie "postawa swiatla wolna od ksenofobii"
                              Mowic o polskich ofiarach to "obrzydliwe liczenie"
                              Trwaj sobie w swjej "otwartosci" i nie dziw sie gdy kiedys zarowno Niemcy jak i
                              Zydzi kopna cie w dupe, bo naprawde nie ma nic plugawszego niz kalanie wlasnego
                              gniazda. I zapeniam cie ze walsnie tak mysla w "Europie".

                              Nich zgadne nie masz jeszcze 20lat prawda?
                              • Gość: hrabia EOT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 17:03
                                "Niech zgadne nie masz jeszcze 20 lat prawda".

                                Mam stopien doktora, koncze habilitacje. Mam podwojne obywatelstwo. To tyle,
                                boy. Moj czas to pieniadz.
                                • Gość: x jeszcze raz sprawdz sie powiedzenie Solzenicyna IP: *.crowley.pl 30.07.07, 17:08
                                  Ktorego uzyl Dorn: "wyksztalciuch" czyli ktos kto ma stopien naukowy ale z
                                  glowy nieszczegolnie potrafi korzystac.
                                  Pytam o wiek a ten mi podaje ilosc paszortow:)
                                  jakze tu nie lubic Dorna

                                  Pragnie natomiast by udawadniac mu ze 2x2=4.
                                  • Gość: hrabia Liczenie dorn'em IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 17:13
                                    Jesli dla Ciebie osoba posiadajaca stopien doktora i konczaca habilitacje ma
                                    mniej niz 20 lat, to naprawde nie ma o czym mowic. A co Ty osiagnales "na polu
                                    nauki"?


                                    P.S. Za okreslenie "wyksztalciuch" dziekuje. W tych realiach, to komplement.
                                    • Gość: x o nie to nie komplement bez wzgledu na warunki IP: *.crowley.pl 30.07.07, 17:16
                                      chcielibyscie "krakowskie wyksztalciuszki" mieniace sie "elita" tego
                                      zakompleksionego miasteczka by tablice o "prawie niemieckim" albo jeszcze
                                      zabawniej "galicyjskosc" dodawala wam splendoru a tu nici. Zapolska was
                                      trafinie opisala-nic sie nie zmianilo.
                                      • Gość: hrabia kacze kompleksy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 17:19
                                        I znow strzelasz kula w plot. Pozwol, ale tym razem, to juz naprawde zal mojego
                                        czasu. A co do Galicji - ja dokonalem wyboru.


                                        P.S. Z Twego tonu oraz uniku wnosze, iz nie posiadasz cenzusu naukowego. Stad
                                        kompleksy wobec ludzi, ktorzy osiagneli wiecej od Ciebie. Dokop wyksztalconym,
                                        niech im sie nie wydaje:)
                                        • Gość: x kompleksy krakowiaczka IP: *.crowley.pl 30.07.07, 17:27
                                          ja wyksztalconych bardzo szanuje, ale nie takich ktorzy na moje pytanie ile
                                          maja lat machaja dyplomem i paszpoertem, bo po prostu to dowodzi nie rozumieja
                                          pisanego tekstu czyli sa "wyksztalciuchami".
                                          Arytsta przypadkiem tez nie jestes - pardon "artysta krakowski" nie byle jakim
                                          ale "krakowskim"

                                          I ten nick "hrabia" hhihihihi jest taki jednen w Krakowie- Roniker.
                                          Tez oczywiscie "elita" :))

                                          Pokazuja wam Anglicy gdzie maja te twoje elyty przyjaltuac tu stanie pieprzyc
                                          sie z twoimi studentkami, a jak dobrze poszukac to i "doktorami hab" -sam to
                                          widzialem-bo tanio
                                          Ale oczywiscie nie przeszkadza to byc "elyta yntelektualna"
                                          • Gość: hrabia Re: kompleksy krakowiaczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 17:31
                                            A nick skad sie wzial...coz, z herbu. Jak wiec widzisz, w Twej prawicowej
                                            logice mam przerabane: nie dosc, ze wyksztalcony - to jeszcze herbowy. No i nie
                                            przerabuje studentek. I umialem dokonac wyboru miejsca:)

                                            Ty za to prosty i nieskazony mysleniem. Vivat pis. Tepota w cenie.



                                            P.S. Moze donosiles razem z Ronikerem na "wyksztalconych"? Moja wina, ze nie
                                            osiagnales nic na "polu nauki"? Trzeba bylo nie isc w role, ale w ksiazki.
                                            Mialbys choc magisterium.
                                            • Gość: x Re: kompleksy krakowiaczka IP: *.crowley.pl 30.07.07, 17:37
                                              Spokojna glowa o moje wyksztalcenie:)
                                              a ilosc paszportow moglaby zrobic wrazenie nawet na tobie:)

                                              I nie mow ze zawdzieczasz wszysko swoim zdolnosciom bo dosc dobrze znam
                                              krakowskie srodowisko akademickie by sie na to nabrac.

                                              Aha jeszcze rada: uwazaj bo kaczory wsykocza ci z lodowki
                                              O ile pamiatam tablice upamiatniacjaca Polakow pomagajacych Zydom forsuje radna
                                              PO
                                              • Gość: hrabia Wyliczanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 17:41
                                                A zatem, slucham...wyliczaj Wasc swe umiejetnosci naukowe oraz paszporty.
                                                Czekam z utesknieniem. O herbie nie zapomnij:)

                                                Nie masz pojecia o krakowskim srodowisku naukowym. A zatem, badz laskaw nie
                                                czynic supozycji, co i czemu zawdzieczam - gdyz podobnie jak o nauce, tak i o
                                                mnie pojecia zielonego, Wasc, nie masz.

                                                • Gość: x Wyliczanka kompleksow malego krakowiaka IP: *.crowley.pl 30.07.07, 17:45
                                                  naprawde nie ma takich kompleksow jak "harbia z dyplomem i paszportami" by
                                                  machac nim przed byle kim
                                                  • Gość: hrabia krakow znasz z pocztowki a szkole z obrazka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 17:48
                                                    A co masz? Zaloze sie, ze wyzej technikum rolnniczego to raczej nie dales rady.
                                                    Ale dzieki temu, PIS Twym lekiem na kompleksy. Taki "kompleks-plaster". I
                                                    myslec nie trzeba. Wygodne, prawda? 'Wiem ale nie powiem'. Dziecinada.



                                                  • Gość: x Krakow znam z obrazka to prawda bo obecnie to jest IP: *.crowley.pl 30.07.07, 17:54
                                                    Krakow znam z obrazka to prawda bo obecnie to jest Krakowek a nie miasto jakie
                                                    pamiatam jeszcze z lat 70tych. Tak budynki odmalowano to prawda ale atmosfera
                                                    intelektualna to "DYM" i wszyscy stad zmykaja oprocz oczywiscie "hrabiow z
                                                    dyplomem i paszportami".

                                                    Juz nawet penderecka sie na was poznala.

                                                  • Gość: hrabia Dym to dobry film IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 17:58
                                                    Akurat ja umialem wybrac swe miejsce INNE niz Krakow. Ale to szczegol.


                                                    P.S. Penderecki? A co to za wartosc? Znasz sie na muzyce klasycznej?
                                                  • Gość: x Re: Dym to dobry film IP: *.crowley.pl 30.07.07, 18:03
                                                    Czlowieku ja pisze o Festiwalu Beetowena ktory byl ostanim wydarzeniem w
                                                    Krakowie na sklale europejska ale coz w Krakowie sie nie da wiec penderecka dyr
                                                    festiwalu sie stad wyniosla.

                                                    odtad macie "Festiwal Zupy" "festiwal peirowgow" etc aha i jeszcz Swiato
                                                    Brackej i Golebiej ale juz bez Dlugosza bo osmieli sie poprzec PIS.
                                                  • Gość: hrabia Suprasl ala Nowa Huta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 18:06
                                                    Hmmmmm:)

                                                    Nazwisko Misha Maisky cos Ci mowi?


                                                    P.S Nie mow do mnie w liczbie mnogiej. To deprymujace, tym bardziej, iz
                                                    wskazuje Ci po raz n-ty, ze wybralem swe miejsce inne niz Krakow.

                                              • Gość: krakowianka Re: kompleksy krakowiaczka IP: *.pools.arcor-ip.net 30.07.07, 18:13
                                                jakie kompleksy? bez sensu moi drodzy. kompleksy maja czy moga miec ci, ktorzy w krakowie nie
                                                mieszkaja i mieszkac nie beda. mieszkalam dlugo w brukseli i w berlinie,teraz mieszkam w stuttgarcie i
                                                mimo, ze krakow swiatowa metropolia nie jest (i nie musi byc, wiele innych europejskich miast rowniez
                                                nie jest), jest mimo to super przytulnym, sympatycznym i bardzo ladnym miastem.
                                                • Gość: x Re: kompleksy krakowiaczka IP: *.crowley.pl 30.07.07, 18:17
                                                  "...kompleksy maja czy moga miec ci, ktorzy w krakowie nie
                                                  mieszkaja i mieszkac nie beda..."

                                                  No wlasnie -Twoja wypowiedz jest typowa.
                                                  Niestety tego rodzaju myslenie jest zarazliwe szczegolnie wsrod wladz miasta i
                                                  baaaaaarrrrrdo hamuje jego rozwoj.
                                                  • Gość: krakowianka Re: kompleksy krakowiaczka IP: *.pools.arcor-ip.net 30.07.07, 18:20
                                                    spokojnie moj drogi. bez paniki. chodzilo mi o to ze mowia o krakowie czesto duzo ci, ktorzy w nim np
                                                    nigdy nie mieszkali. nie chcialam nikogo urazic naturalnie.... wiec prosze nie reagowac jak ktos kto ma
                                                    kompleksy:-)
                                                  • Gość: x nie- ja wasnie jestem z Krakowa IP: *.crowley.pl 30.07.07, 18:22
                                                    i widze jak atmosfera "magicznosci" dusi to miasto bo wiadomo
                                                    "Krakow" i juz nic robic nie trzeba.
                                                  • Gość: hrabia Czyzby? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 18:24
                                                    Krakow od dawna nie jest magiczny.
                                                  • Gość: x Re: Czyzby? IP: *.crowley.pl 30.07.07, 18:26
                                                    czlowieku ty nie rozumiesz pisanego testu naprawde!
                                                    co za duren
                                                  • Gość: hrabia Gierek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 18:27
                                                    "Od dawna" = od 100 lat. I ktu nie rozumie? Moja wina, ze cenisz Krakow epoki
                                                    Gierka? Juz wtedy pozbawiony byl on jakiegokolwiek poloru.
                                                  • Gość: krakowianka Re: nie- ja wasnie jestem z Krakowa IP: *.pools.arcor-ip.net 30.07.07, 18:31
                                                    rozumiem. czyli masz syndrom "przesiedzenia". oczywiscie krakow po jakims czasie zaczyna dusic.
                                                    prawda. nalezy w tym celu wyjechac z miasta, zatesknic i wrocic.magicznosc krakowa wymyslil ktos
                                                    szalenie uduchowiony-nadety powiedzialabym. mimo wszystko cieszmy sie moze ze mamy taki krakow i
                                                    ze nie mieszkamy np. w katowicach.zadne miasto nie jest doskonale. a poza tym-jak sie komus bardzo w
                                                    krakowie nie podoba, meczy sie i umiera-to zawsze mozna wyjechac.to tak do ogolu malkontentow.(nie
                                                    do Ciebie w szczegolnosci).
                                                  • Gość: x Re: nie- ja wasnie jestem z Krakowa IP: *.crowley.pl 30.07.07, 18:35
                                                    Wlasnie dlatego ze kocham to miasto boli mnie jego ograniczanie sie do roli
                                                    puby, dziury galicyjskiej etc.
                                                    A przeciez na Wzgorzu leza Jagiellonowie....
                                                  • Gość: hrabia Jagiellonowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 18:39
                                                    Na Wzgorzu leza Jagiellonowie...hmmm...to co tam robi na przyklad Jan III
                                                    Sobieski, zlozony w krypcie sw. Leonarda od dnia 17.VI.1696? A Maria Kazimiera
                                                    (w tej samej krypcie)? A Jozef Poniatowski?

                                                    Prosilem juz, abys najpierw pomyslal i poznal temat, zanim zdecydujesz sie na
                                                    zabranie glosu.
                                                  • Gość: x tak Jagiellonowie IP: *.crowley.pl 30.07.07, 18:41
                                                    Juz raz durniu pisalem Ci ze nie rozumiesz pisanego tekstu.
                                                    kazdy odwoluje sie do tego okresu z historii Krakowa ktory woli.
                                                    Ty jak sie domyslam lubisz Krakow "galicyjski"
                                                  • Gość: hrabia Poniatowski jak Jagiello IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 18:45
                                                    Pisalem czego nie lubie w krakowie. A co idzie o Twa osobe: nie lubie
                                                    generalizowania. Na przyszlosc, pomysl, zanim wnow palniesz cos w
                                                    stylu "Jagiellonow w kryptach". ZAZNACZ, ze obecni sa tam TAKZE oni. A nie, ze
                                                    wylacznie. Ech.
                                                  • Gość: x a kto ci napisla durniu ze jedynie Jagiellonowie? IP: *.crowley.pl 30.07.07, 18:48
                                                    strasznie jestes ograniczony.

                                                    jak napisze ze na cm. Rakowickim leza rodzice JPII to niez mi zarzucicsz ze
                                                    leza INNI rodzice i zebym ZAZNACZAL ze TAKZE inni?

                                                    Dawno tu nie spotaklem wiekszego durnia.
                                                  • Gość: hrabia Mechanizacja i glebogryzarki na Wawel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 18:50
                                                    Jak widze, zrobiles zastrzezenie, ze nie tylko Jagiellonowie...? Nie zrobiles?
                                                    A wiec, popelniles blad. I - po polsku - nie umiesz sie do tego przyznac.
                                                    Pocieszny jestes, drogi techniku rolnictwa.
                                                  • Gość: hrabia papier jest cierpliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 18:20
                                                    No i jak z tymi dyplomami, mister "yntelygent"? Doczekamy sie w tym roku?
                                                • Gość: hrabia Spacerek po Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 18:19
                                                  Bylas laskawa napisac, iz Krakow jest "super przytulnym, sympatycznym i bardzo
                                                  ladnym miastem".

                                                  A zatem, udaj sie od pieknego Rynku na malenki spacerek: w ciagu 10 minut
                                                  znajdziesz sie na Lubicz i wylotu Rakowickiej - szczegolnie wieczorem,
                                                  wyjatkowe wrazenia. Stamtad mozesz udac sie na Olsze, podziwiajac sterty smieci
                                                  i wszechogarniajacy brud. O przestepczosci nie wspomne. Inna trasa jest
                                                  przechadzka Blichem, lub Westerplatte i Zamenhoffa. A Radziejowska? A
                                                  Metalowcow i teren wokol Hali Targowej? Hmm....Szczegolnie po zmroku. A moze
                                                  wolisz przejsc sie w strone wylotu Grodzkiej? Nastpnie Stradomiem i Krakowska
                                                  na Kazimierz...nie ma to jak bezpieczny i czysty Krakow, prawda?

                                                  Super przytulny Krakow, to takze Krakow brudu, smrodu i bandytyzmu. Rozbojow na
                                                  Plantach i koszmarnego "dw.gl.". Ot i tyle.
                                                  • Gość: x Re: Spacerek po Krakowie IP: *.crowley.pl 30.07.07, 18:25
                                                    Byles kiedys w Nowym Orleanie, Nowym Jorku, Paryzu, Londynie, Berlinie?
                                                    ...to nie pisz o krakowskim brudzie
                                                  • Gość: hrabia Duma z brudu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 18:29
                                                    Jesli dla Ciebie nie ma znaczenia, ze w odleglosci 10 minut spacerem od centrum
                                                    przenajswietszego Krakowa mozna dostac po glowie, lub otrzec sie o smieci - to
                                                    znaczy, ze nie wiesz o czym mowisz.

                                                    Bylem we wskazanych przec Ciebie miejscach. Ale chyba nalezy wybierac nie tego,
                                                    kto mniej kradnie, ale tego, kto nie kradnie wcale?
                                                  • Gość: krakowianka Re: Duma z brudu IP: *.pools.arcor-ip.net 30.07.07, 18:37
                                                    oczywiscie ze ma to dla mnie znaczenie. naturalnie byloby zal gdyby szanowny rozmowca mial w glowe
                                                    dostac tu czy nawet gdzies indziej.ale od tego sa w tym miescie wladze,ktorym podatnik placi jak wiemy,
                                                    zeby cos z przestepczoscia robic.i od tego sa mieszkancy zeby tych dzialan wymagac.ja sama ulic ze
                                                    zlodziejaszkow nie wyczszcze-tym bardziej ze nie mam fizycznie mozliwosci.ale nie oszukujmy sie-sa
                                                    tez miasta, w ktorych spacer wieczorem jest jeszcze bardziej niebezpieczny... znow zacytuje bruksele-
                                                    gdzie napadnieto i pobito mnie w srodku miasta, gdzie przynajmniej raz myslalam ze spacer skonczy sie
                                                    utrata zycia,ograbiono mnie 3 razy.tym pozytywnym akcentem zakocze moze moja liste.nie ma idealow-
                                                    ale oczywiscie nalezy robic co sie da, zeby krakow do idealu zmierzal.
                                                  • Gość: hrabia Rozwazania rektualne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 18:43
                                                    Drogi Interlkokutorze!

                                                    Domagam sie tylko tego, aby oceniac Krakow takim, jaki jest: bez
                                                    pretensjonalnosci, zadecia i wszedobylskiej dulszczyzny.

                                                    A co do wladz: wlasnie widzisz, jak sobie radza. To jak z dziura ozonowa w
                                                    czasach socjalizmu - skoro uznalo sie, ze dziura ozonowa nie istnieje, to
                                                    automatycznie nie istnieje jej problem. Dopiero po latach okazalo sie, jak
                                                    krotkowzroczne bylo to myslenie...przyklad powyzszy decyduje wladzom
                                                    krakowskim. Jak dlugo beda wpadac w zbiorowy onanistyczny oniryzm
                                                    nad "przenajswietszym charakterem cudownego Krakowa", tak dlugo, w tym miescie
                                                    nie stanie sie nic pozytywnego. Dostac w glowe mozna wszedzie, ale akurat w
                                                    Krakowie, nader ciezko jest przebic sie do umyslow rajcow i "fachmanow od
                                                    bezpieczenstwa publicznego", aby pojeli, ze jest zle. Sa tak zachwyceni, ze
                                                    tylko wetknac im lizaki w raczki i wyslac noca na miasto. Ciekawe, ilu z nich
                                                    wroci z lizakami w zupelnie innym miejscu?
                                                  • Gość: krakowianka Re: Rozwazania rektualne IP: *.pools.arcor-ip.net 30.07.07, 18:51
                                                    masz racje. ta atmosfera plawienia sie we wlasnym sosie i zadowoleniu jest nieco chora. promuja ja
                                                    podstarzale, wypasione na urzedowych bankietach pancie i tacy sami zalosni panowie.wiem cos o tym bo
                                                    pracowalam swojego czasu w urzedzie miasta w kancelarii prezydenta....koszmar. ja jestem zwolennikiem
                                                    inicjatyw obywatelskich ze tak to nazwe. trzeba ruszyc kolegow i kolezanki na jakis mala demonstracje,
                                                    napisac do gazety w sprawie smieci, zaapelowac do urzedu miasta.niech problem bedzie widoczny i niech
                                                    sie wymaga zeby cos z nim robiono. jednoczenie w sprawie smieci nalezaloby wyedukowac smiecaca
                                                    czesc spolecznosci, ze smieci nie rzuca sie na trawe i ulice.to juz nieco trudniejsze. ale tez mozna
                                                    probowac.
                                                  • Gość: hrabia Pikietki nic nie daja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 18:56
                                                    Wlasnie. A zatem, w miescie takim jak Krakow (o TAKIM charakterze, TAKICH
                                                    wladzach i TAKIM zadeciu) nie ma zadnej sily napedowej do zmian. Zmiany (jesli
                                                    w ogole projektowane) nie wystaja ponad obietnice wyborcze, kierowane wobec
                                                    zlaknionej spolecznej tluszczy, ktora (mowiac poslem Kurskim) "lyknie wszystko
                                                    jako ciemny lud". Ludzie chca poprawy bezpieczenstwa? Chca. Ale wazniejsze sa
                                                    przekrety prezydenta Majchrowskiego (jest ich masa), albo zapewnienie cieplych
                                                    posad Tajsterowi czy Trzmielowi. Ot, taki Krakow, wlasnie.

                                                    Miernia wladza i mierni jej przedstawiciele. Kreatury niskie i karlowate,
                                                    pozbawione honoru i z zerowym poczuciem godnosci. No, i ta wodeczka przy kazdej
                                                    okazji, podlana rozerotyzowanym sosem: oblesne. Stary satyr rzadzi.
                                                  • Gość: krakowianka Re: Spacerek po Krakowie IP: *.pools.arcor-ip.net 30.07.07, 18:26
                                                    hmmmm... widze, ze sa wsrod nas osoby, ktore bardziej zwracaja uwage na szczegoly niz na calosc
                                                    obrazu. to tez dobrze. nad szczegolami, o ktorych wspominasz trzeba popracowac. ale podaj mi nazwe
                                                    miasta, w ktorym nie ma takich dzielnic czy zakatkow.w brukseli po wyjsciu za pierwszy tzw ring smieci
                                                    walaja sie na ulicy w ilosciach przerazajacych. berlin tez do miast super-higienicznych nie nalezy.londyn
                                                    rowniez ma swoje smieci itd itd.kochani-wiecej pozytywnego myslenia prosze.
                                                  • Gość: x Re: Spacerek po Krakowie IP: *.crowley.pl 30.07.07, 18:28
                                                    ja go mam bardzo duzo i dlatego martwi mnie ze jedyna ambicja Krakowa jest
                                                    ostanio to by stac sie wielkim "europejskim" (jakzeby inaczej) PUBEM
                                                  • Gość: hrabia C2H5OH + sex = Krakow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 18:35
                                                    Idzmy dalej. Tu sie przyjezdza nie tyle do pubu, ile na tani sex. I taka jest
                                                    prawda. Znow wstyd sie przyznac, ze Krakow zyskuje opinie zamtutu z tanim
                                                    alkoholem i rownie niedrogim seksem obojga plci?
                                                  • Gość: hrabia Uczciwosc po polsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 18:33
                                                    Droga Krakowianko...trudno jest nie zwracac uwagi na szczegoly, jesli te
                                                    SZCZEGOLY sa istota zagadnienia? Krakowski odor trafia Cie juz na dworcu
                                                    (zaplanowanym idiotycznie). Nastepnie jest tylko gorzej. Won moczu i brudu
                                                    towarzyszy az do wyjscia. A reszta miasta? Coz, jestem zwolennikiem pisania
                                                    prawdy, a nie zamiatania pod dywan, z uwagi na to, ze "to Krakow przeciez
                                                    jest". Rozumiesz? Jesli mamy wpadac w zbiorowa ekstaze z uwagi na "rpzesliczny
                                                    Krakow", to umiejmy stwierdzic, iz to jest ten sam w Krakow, w ktorym w samym
                                                    sercu mozna dostac po glowie, lub potknac sie o smieci. Do czego nawoluje? Do
                                                    uczciwosci. W Polsce sie uznaje, ze problemu nie ma i tyle. Rzeki brudnej nie
                                                    ma - wiec sie niz z syfem zwanym "Wisla" nie robi. Bandytyzmu nie ma, a wiec
                                                    zakatki opisane powyzej sa takie a nie inne. Uznaje sie, ze jest czysto - a
                                                    wiec na sw. Tomasza walaja sie kubly ze smieciami. To jest wlasnie "uczciwosc
                                                    po polsku".
                                                  • Gość: x chory jestes czlowieczku na antypolonizm IP: *.crowley.pl 30.07.07, 18:39
                                                    Nikt w Krakowie tego nie neguje ze jest bandytyzm etc.

                                                    ...ale tacy jak ty nie odpuszcza by nie napluc przy okazji na Polske i jeszcze
                                                    uznaja to za cnote.
                                                    I nie mam tu pretensji ze piszesz iz jest niebezpiecznie i brudno ale ze
                                                    piszesz iz tego sie nie dostrzega.


                                                  • Gość: hrabia anty...anty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 18:47
                                                    A ktos dostrzega? Litosci. Jak na razie, dostrzega sie chucie Majchrowskiego i
                                                    zastanawia sie, z kim pic on bedzie, skoro Kuliga braklo. Daj spokoj. Akurat ja
                                                    jestem zorientowany w temacie.

                                                    Jak sie Ciebie czyta, to czlowiek staje sie anty jakiemukolwiek anty. Masz sile.
                                                  • Gość: krakowianka Re: Uczciwosc po polsku IP: *.pools.arcor-ip.net 30.07.07, 18:43
                                                    moj drogi, mam nadzieje ze mnie tej "uczciwosci po polsku" nie zarzucasz. zgadzam sie z Toba w pelni.
                                                    problemy sa i trzeba cos z nimi robic. sam fakt, ze bylismy kilkaset lat temu stolica niczego nie
                                                    wnosi.oczywiscie.
                                                    ja jedynie postuluje zeby pokazywac i negatywy i pozytywy rowniez.nie wpadac w samouwielbienie ale tez
                                                    nie lamentowac i narzekac.zloty srodek-protestowac jesli wladze miasta nic nie robia ale tez isc na kawe
                                                    w milej knajpce i pomyslec jakie to szczescie ,ze nie mieszkam w stuttgarcie:-)
                                                  • Gość: hrabia Uczciwosc po polsku: Bezpieczniej w Bejrucie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 18:48
                                                    A nie przeszkadza Ci to, iz Krakow stal sie oaza i rezerwuarem taniego alkoholu
                                                    oraz seksualnych przygod w niskiej cenie?
                                                  • Gość: krakowianka Re: Uczciwosc po polsku: Bezpieczniej w Bejrucie. IP: *.pools.arcor-ip.net 30.07.07, 18:59
                                                    wiesz to jest znow trudny temat. kiedy jestem w krakowie owszem zdarza mi sie widziec pijanych
                                                    anglikow. znam tez wielu anglikow, ktorzy przyjezdzaja do krakowa bo podoba im sie nasze miasto i sa
                                                    to osoby na poziomie,ktore nie maja w zwyczaju wymiotowac na ulicach. przy okazji-mala dygresja-
                                                    prymitywny anglik zachowuje sie skandalicznie i w krakowie i w anglii.

                                                    co do seksu-coz-jesli panny w krakowie sa wrazliwie na anglielskie wzgledy to co na to poradzisz?
                                                    wolny wybor.a jesli anglik idzie na dziewki do burdelu to w sumie tez chlopakowi wolno-skoro sa te
                                                    insytutcje dostepne.( patrz amsterdam). oczywiscie nie chce zeby krakow byl synonimem seksu i
                                                    picia.ale mysle ze dla 85% turystow jednak nie jest. co do prymitywow-mozna by im zakazac wjadzu ale
                                                    wtedy nasi ziomkowie tez mogliby byc usunieci za swoje zachowania z innych miast,nieprawdaz?
                                                  • Gość: hrabia Re: Uczciwosc po polsku: Bezpieczniej w Bejrucie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 19:06
                                                    To nie jest trudny temat, tylko o tym sie nie mowi. Miasto wpada w onanistyczny
                                                    samozachwyt, iz "do Krakowa naplywaja turysci", nie patrzac na to, JACY to sa
                                                    turysci. Ilosc jest wazniejsza od jakosci, stad wlasnie zachowania takie jak
                                                    (legendarnych juz, niestety) angielskich odwiedzajacych. Nie szukaja oni
                                                    niczego, poza wrazeniami typu tani i mocny alkohol, oraz (rownie tani) seks
                                                    obojga plci.

                                                    "Panny wrazliwe na angielskie wzgledy" okreslac nalezy uczciwie i zgodnie z
                                                    prawem: ku..twem. Innych slow nie ma. Te "panny" pojda z kazdym i zawsze, a
                                                    to, ze klient placi w Funtach powoduje, ze jest tak jak jest. A wladza sie
                                                    cieszy - podobnie jak i restauratorzy, dzieki ktorym woda mineralna kosztuje 10
                                                    zlotych.

                                                    Pietnuje zachowanie kazdej nacji w taki sposob: Polacy za granica winni byc
                                                    rownie surowo traktowani, jak prymitywni Anglicy w Polsce. Tyle tylko, ze
                                                    Polacy za granica traktowani sa jak ludzie n-tej kategorii (mozna ich pobic i
                                                    wsadzic do aresztu), a Anglicy w Krakowie uznawani sa za odpowiednich turystow.
                                                    Maja kase i rzadza. Takie traktowanie prymitywnych cudzoziemcow to nikczemnosc
                                                    i brak honoru, ze strony (ponoc polskich) wladz.
                                                  • Gość: krakowianka Re: Uczciwosc po polsku: Bezpieczniej w Bejrucie. IP: *.pools.arcor-ip.net 30.07.07, 19:18
                                                    tak. sprawa jest skomplikowana. poniewaz nie jest proste stwierdzenie na jakiej podstawie anglik X nie
                                                    moze wjechac do krakowa-ta opcja (choc bylaby dobra) nie wchodzi w gre.

                                                    panny-puszczalskie.coz.to wina chyba domu i edukacji,ze dziewczyna woli pracowac na plecach niz np.
                                                    robic cos czego nie musi sie wstydzic.bardzo indywidualna sprawa.

                                                    angli demolujacy hotel oczywiscie powinien byc ukarany tak samo jak polak demolujacy hotel w
                                                    anglii.jasna rzecz.czytalam (mam wrazenie) o jakis aresztowaniach anglikow w krakowie....moze to tez
                                                    wina policji,ze wola sie nie angazowac bo... hmmm...np.nie znaja angielskiego i wola miec swiety
                                                    spokoj(??) zasada wole nie robic nic niz cokolwiek czesto dominuje wsrod naszych wladz (i samych
                                                    polakow).dlatego dzis my protestujemy i piszemy na forum.a ja protestuje w danych sytuacjach kiedy
                                                    widze cos co powinno sie zmienic. i ta droge polecam.a teraz znikam z forum i pozdrawiam.
                                                  • Gość: hrabia Re: Uczciwosc po polsku: Bezpieczniej w Bejrucie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 19:27
                                                    Dziekuje za wymiane pogladow. Zycze milego wieczoru.
    • Gość: x a moze nie wszyskich stac na te "wille w zieleni" IP: *.crowley.pl 30.07.07, 11:56
      .
    • Gość: Była Krakowianka Re: Kraków uszczęśliwia najbardziej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 12:13
      Mieszkałam od urodzenia prawie 30 lat i nie żałuję wyprowadzki, Kraków jest dobry tylko na kilkudniowe wypady, ale to moja prywatna opinia a mieszkańcom gratuluję i pozdrawiam:)
      • muzyquest Re: Kraków uszczęśliwia najbardziej 30.07.07, 13:11
        studiowałem najpierw w krakowie a potem w warszawie i z całą odpowiedzialnościa
        mowie: krakowek do studiowania fajnym miastem jest, jednak do życia w - juz
        niezbyt. odpicowany rynek, a na osiedlach syf (w wawie, ciekawe - raczej
        odwrotnie - vide okolice Centralnego). straszliwa centralizacja grodu
        stołeczno-krolewskiego ma swoje plusy i minusy, ale mnie zdecydowanie bardziej
        raduje Warszawy absurdalnosc rozpieprzenia w przestrzeni. pozdrawiam
    • Gość: nora Kraków uszczęśliwia najbardziej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.07, 13:19
      Najwyraźniej nikt nie pytał o zdanie mieszkańców krakowskiego Kazimierza! Tu z
      zadowlonych byłby nikły odsetek!
      • Gość: mmm w skali Krakowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.07, 16:10
        mieszkańcy Kazimierza to tez odsetek ! więc w czym problem ?...
        myślicie że jesteście "pępkiem" tego miasta ? śmieszne !
        • Gość: nora Re: w skali Krakowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.07, 16:36
          Nie jesteśmy pępkiem niczego. Po prostu to piekło, jakie mamy tu całe noce, a i
          dnie również, pozbawia nas tego ogólnie odczuwanego poczucia szczęścia!
    • Gość: Gosc Re: Kraków uszczęśliwia najbardziej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.07, 20:10
      Ciekawe, ze w trakcie tej krakowsko-warszawskiej-lodzkiej wymiany zdan nikt nie
      zauwazyl, ze we wspomnianym rankingu Gdansk uplasowal sie na 9. miejscu (na 75
      miast).
      • Gość: hrabia Danzig IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 23:22
        Dla Ciebie to az 9 miejsce, czy tylko 9 miejsce?
        • Gość: turysta Re: Danzig IP: *.chello.pl 31.07.07, 02:15
          jak w krakowie jest niby taki syf, to jaki musi byc w 9. gdansku. ze ty sie
          chlopie jeszcze nie powiesiles z rozpaczy
          • Gość: hrabia Chlop chlopem pozostanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 11:50
            Nie "niby", tylko faktycznie. A co do Twej propozycji samobojstwa: to nie widze
            ku niemu powodow, "chlopie". Jesli Ty widzisz, wolna droga.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka