Dodaj do ulubionych

Kierowca autobusu nr 100

30.08.07, 11:42
Gorące pozdrowienia dla czarującego kierowcy linii nr100, który
26.08.07 (kurs 0 13:25 z Kopca Kościuszki).
Minęło 4 dni a ja nie mogę o nim zapomieć ...
Obserwuj wątek
    • gosia.43 Re: Kierowca autobusu nr 100 30.08.07, 20:00
      Proponuję - kilka dni " zakotwiczyć " przy ZOO - w końcu trafisz na
      zmianę obiektu marzeń... i użyj wtedy wszelkich możliwych kobiecych
      sztuczek...abyś juz nie musiała tak tęsknić...))
      gosia
      życzę powodzenia...
      g
    • dokto Re: Kierowca autobusu nr 100 30.08.07, 20:12
      Ale czego się on dopuścił?
      Zamknął Ci drzwi przed nosem i odjechał czy może zaglądał pod
      sukienkę jak stałaś na kopcu?
      • gosia.43 Oj...rzeczywiście .... 30.08.07, 20:22
        Przecież "100" jedzie na kopiec a nie do ZOO ; no bardzo przepraszam
        ale ten dzisiejszy szczególny dla mnie dzień lekko wytrącił mnie z
        myślenia na temat..... Oczywiście - zakotwicz pod kopcem...)))
        gosia
        i mam nadzieję , ze te kobiece sztuczki znasz...)))
        a gdyby sie nie udało - to może do ZOO tez jeżdzi niezłe ciacho ))
        kto wie , może nawet lepsze...wszak świat nie kończy sie na jednym
        facecie...nawet gdyby miał opanowaną do perfekcji "setkę"...
        g
        • promyczek1 Re: Oj...rzeczywiście .... 31.08.07, 08:26
          Ale ja w Krakowie byłam tylko na weekend. I to był ostatni kurs Pana
          przed urlopem. Gdybym była na miejscu to oczywiście że bym upolowała.
          Dzięki, pozdr.
          Monika
          • sammanta Re: Oj...rzeczywiście .... 31.08.07, 11:00
            To może upolować go dla Ciebie? Przekazać liścik, podać mu jakiegoś
            maila do Ciebie?
            • promyczek1 Re: Oj...rzeczywiście .... 31.08.07, 11:10
              Kusząca propozycja, ale nie wiem czy zaryzykuję bo ten chłopak ma
              bardzo szczery, uroczy uśmiech, któremu trudno się oprzeć...- a jak
              mi go zgarniesz?
              Cholera i nawet nie spojrzałam na dłoń czy tam przypadkiem nie było
              obrączki.
              Poza tym obecnie jest na urlopie (kurs o 13:25 był ostatnim przed
              urlopem-wiem to od niego). Nie wiem nawet jak ma na imię.
              O zgrozo a tak mnie oczadziło że mając aparat w reku nie zrobiłam
              zdjecia ani nie nagrałam filmiku.
              • luckystrike Re: Oj...rzeczywiście .... 31.08.07, 11:13
                wejdź na forum komunikacja podaj datę , linię a chłopaki Ci zaraz dadzą namiary
                na "winnego" :)
                • promyczek1 Re: Oj...rzeczywiście .... 05.09.07, 16:39
                  Luckystrike, obawiam się ze będę musiała podać powód (ochrona
                  danych) a nie chcę chłopakowi robić przypału (wiesz złośliwi koledzy
                  w pracy itp.)
              • sammanta Re: Oj...rzeczywiście .... 31.08.07, 11:15
                Heh, nie zgarnę Ci go. Jestem młodą mężatką strasznie zakochaną w
                swoim mężu, ale kolega męża pracuje w MPK więc znalezienie tego pana
                nie stanowiłoby pewnie większego problemu :-D
                • promyczek1 Re: Oj...rzeczywiście .... 31.08.07, 11:34
                  sammanta napisała:
                  Sammanta, tyle wiem co napisałam wyżej (13:25 linia 100 Kurs z
                  Kopca - ostatni kurs przed urlopem). Nie potrafię ocenić wieku.
                  Przypuszczam 20-30 lat ;)???


                  > Heh, nie zgarnę Ci go. Jestem młodą mężatką strasznie zakochaną w
                  > swoim mężu, ale kolega męża pracuje w MPK więc znalezienie tego
                  pana
                  > nie stanowiłoby pewnie większego problemu :-D
                  • sammanta Re: Oj...rzeczywiście .... 31.08.07, 11:38
                    Zapytam :-)
                    Jeśli się czegoś dowiem to odpiszę Ci na maila.
                    • kanapony Re: Oj...rzeczywiście .... 07.09.07, 15:23
                      No i informujcie o dalszym ciągu!!!
              • istna Re: Oj...rzeczywiście .... 31.08.07, 11:16
                A czy przynajmniej nagrałaś tę rozmowę na dyktafon?
                • promyczek1 Re: Oj...rzeczywiście .... 31.08.07, 11:26
                  Tak jak pisałam wyżej tak mnie oczadziło że nic nie zrobiłam
      • promyczek1 Re: Kierowca autobusu nr 100 31.08.07, 11:37
        dokto napisał:
        A skąd takie podejrzenia. To miły i sympatyczny człowiek.
        Gdybym wierzła w miłość od pierwszego wejrzenia to bym
        przypuszczała, że to to...


        > Ale czego się on dopuścił?
        > Zamknął Ci drzwi przed nosem i odjechał czy może zaglądał pod
        > sukienkę jak stałaś na kopcu?
    • klymenystra Re: Kierowca autobusu nr 100 06.09.07, 17:18
      rozmawialas z nim w trakcie jazdy?
      a wiesz, ze to zabronione?
      • promyczek1 Re: Kierowca autobusu nr 100 07.09.07, 10:54
        Po pierwsze stał na początkowym przystanu nie jechał.
        Po drugie to Pan mówił ;)))
        • gosia.43 Promyczku.... 07.09.07, 17:05
          Minął już tydzień - a Ty widzę dalej zauroczona kierowcą..:)
          Nie rezygnuj ; walcz o uczucia ; dopomóż losowi.. nie poddawaj się..
          Trzymam kciuki..:)
          gosia
    • promyczek1 Re: Kierowca autobusu nr 100 05.10.07, 16:40
      Tacy mili ludzie w tym Krakowie i nikt mi nie pomoże?


      • montenuovo Re: Kierowca autobusu nr 100 05.10.07, 17:03
        No dobra. To ja kręcę kólkiem w setce. Pamiętam, pamiętam. Co ja tam
        wyprawiałem na zakrętach, z jakimże animuszem zjeżdżałem na luzie z
        kopca! Normalnie autobusowa woltyżerka.
        I jak fajnie było znienacka depnąć na hamulec. Wszystko dla was!
        I zablokowane kasowniki. I wogóle...
        Wiec czego chcecie moje pasażerki? Hę?
        • promyczek1 Re: Kierowca autobusu nr 100 08.10.07, 08:02
          przesłać całuski ale temu Właściwemu!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka