Dodaj do ulubionych

dobrzy aktorzy w chałowatych filmach...

14.07.03, 09:34
na ten przykład Harvey Keitel
co go do cholery zmusiło, żeby grać w "od zmierzchu do świtu"???
Obserwuj wątek
    • marceliszpak Re: dobrzy aktorzy w chałowatych filmach... 14.07.03, 09:45
      no cos ty. od zemirzchu do switu to jest naprawde fajny film. od powolowy na
      nim siedzialem i nie moglem wyjsc ze zdziwienia, tak mnie zaskoczyla fabula
      tego filmu :), a prezerwatywy z woda swiecona to jest hit sezonu:)))
      • gph e, tam. krwawa parodia i tyle. 14.07.03, 10:00
        dobry film to wczoraj puścili coś koło 23 na 2 programie reżimowym. "el
        misionero" o redemptoryście co jest misjonarzem w Boliwii..
        • Gość: Gph. Re: e, tam. krwawa parodia i tyle. IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 14.07.03, 10:58
          gph napisał:

          > dobry film to wczoraj puścili coś koło 23 na 2 programie reżimowym. "el
          > misionero" o redemptoryście co jest misjonarzem w Boliwii..
          > Będzie wspaniale gdy kitę odwalę z palcem w odbytnicy.Ukłony.
          >
        • Gość: gph. Re: e, tam. krwawa parodia i tyle. IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 15.07.03, 23:54
          gph napisał:

          > dobry film to wczoraj puścili coś koło 23 na 2 programie reżimowym. "el
          > misionero" o redemptoryście co jest misjonarzem w Boliwii..
          >
          > Z palcem w odbytnicy.Ukłony.
          • Gość: gph. Re: e, tam. krwawa parodia i tyle. IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 15.07.03, 23:55
            Gość portalu: gph. napisał(a):

            > gph napisał:
            >
            > > dobry film to wczoraj puścili coś koło 23 na 2 programie reżimowym. "el
            > > misionero" o redemptoryście co jest misjonarzem w Boliwii..
            > >
            > > Z palcem w odbytnicy.Ukłony.
            tu się schowałeś z tym brudnym paluchem.Ukłony.
    • Gość: Gph Re: dobrzy aktorzy w chałowatych filmach... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 14.07.03, 10:57
      gph napisał:

      > na ten przykład Harvey Keitel
      > co go do cholery zmusiło, żeby grać w "od zmierzchu do świtu"???
      >
      > Będzie wspaniale gdy kitę odwalę z palcem w odbytnicy.Ukłony
      • Gość: Gph Re: dobrzy aktorzy w chałowatych filmach... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 14.07.03, 11:30
        Gość portalu: Gph napisał(a):

        > gph napisał:
        >
        > > na ten przykład Harvey Keitel
        > > co go do cholery zmusiło, żeby grać w "od zmierzchu do świtu"???
        > >
        > > Będzie wspaniale gdy kitę odwalę z palcem w odbytnicy.Ukłony

        jestem niereformowalnym debilem, przepraszam
        oryginalnego gph
    • fugazzi Re: dobrzy aktorzy w chałowatych filmach... 15.07.03, 15:45
      gph napisał:

      > na ten przykład Harvey Keitel
      > co go do cholery zmusiło, żeby grać w "od zmierzchu do świtu"???

      Kasa?


      Pozdrawiam, Fugazzi...
      • gph no, nie wiem... 15.07.03, 15:50
        on chyba aż tak cienko nie przędzie. gdzieś mi raczej chodzi po łbie, że oni,
        (nie przymierzając jak marceliszpak) uważają, że to dobry, jajcarski film...
        • peteen często tworzy się pewne przedsięwzięcia... 15.07.03, 15:55
          w atmosferze kultowości
          keitelowi poszło dobrze ze środowiskiem tarantino, zaistniał tam w kilku
          filmach dziś uznawanych za klasyki, to i o rodriguezie pomysał to samo...

          zresztą, czy ty nie rozpatrujesz tego filmu zbyt sieriożnie ? a pastisz, a
          zabawa, a mrugnięcie okiem do widza ?...
          • gph mrugnięcie okiem do widza 15.07.03, 15:59
            z wiadra krwi i zza zwału truposzczaków tak średnio mi odpowiada...
            rzekłbym, że nie dostrzegam go w całym tym chaosie...
            ale ta Salma - mmmmm...
            • peteen zwłaszcza po przemianie... 15.07.03, 16:05
              ja lubię ten film właśnie za złamanie konwencji...
              • gph Re: zwłaszcza po przemianie... 15.07.03, 16:16
                peteen napisał:

                > ja lubię ten film właśnie za złamanie konwencji...

                a ja właśnie nie wiem, bo to trochę wyglądało tak, jakby się im w pewnym
                momencie pomysł skończył.
                • peteen a kto by mu dał kasę na pół pomysłu ?... 15.07.03, 16:20
                  tak se wymyślił i już...
                  odnieś to do muzyki: płyta, która ma połowę dobrych utworów to dobra płyta...
                  ;c)
                  • gph Re: a kto by mu dał kasę na pół pomysłu ?... 15.07.03, 16:23
                    peteen napisał:

                    > tak se wymyślił i już...
                    > odnieś to do muzyki: płyta, która ma połowę dobrych utworów to dobra płyta...
                    taaa...
                    a płot, który ma połowę dobrych sztachet to dobry płot... podobnie jak krzeszło
                    z połową nóg dobrych...
                    • peteen jeśli są dziłęm sztuki, to tak !!!... 15.07.03, 16:27
                      kto tam pojmie artystów...
                      • gph no to przegiąłeś... 15.07.03, 16:31
                        skoro od zmierzchu do świtu nazywasz dziełem sztuki
                        to polecam inne dzieła np. teksańska masakra piłą mechaniczną (kultowy) powrót
                        krwiożerczych pomidorów (kultowy) dwudziesty piąty powrót do miasteczka
                        wpółżywych trupów (kultowy jak jasna ch.)
                        • peteen tych co wymieniłeś to nie znam... 15.07.03, 16:34
                          mnie takich filmów nie pokazywano...
                          ale z horrorów - o ile można uznać w ogóle kino za dzieło sztuki - to można
                          wymienić, ho, ho, dożo...
    • Gość: gph. Re: dobrzy aktorzy w chałowatych filmach... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 15.07.03, 23:52
      gph napisał:

      > na ten przykład Harvey Keitel
      > co go do cholery zmusiło, żeby grać w "od zmierzchu do świtu"???
      >
      Z palcem w odbytnicy.Ukłony.
      • Gość: Fan. Re: dobrzy aktorzy w chałowatych filmach... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 15.07.03, 23:54
        Gość portalu: gph. napisał(a):

        > gph napisał:
        >
        > > na ten przykład Harvey Keitel
        > > co go do cholery zmusiło, żeby grać w "od zmierzchu do świtu"???
        > >
        > Z palcem w odbytnicy.Ukłony.
        >To pisał podszywacz.Ja jestem prawdziwy.Ukłony.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka