Dodaj do ulubionych

Propzycja: przeprośmy Prezydenta.

30.10.07, 08:14
Proponuję aby w tym wątku, każdy kto widzi jak cierpi z powodu wyniku
ostatnich wyborów ukochany nasz Prezydent, wyraził swoją skruchę i wyrazy
ubolewania. Ja zacznę:
Najmocniej przepraszam panie Prezydencie, za to, że dałem się otumanić
polskojęzycznej prasie i wrogim Polsce, wiadomym ośrodkom co skutkowało
oddaniem głosu na inną niż PiS partię.

Obserwuj wątek
    • gosia.43 Re: Propzycja: przeprośmy Prezydenta. 30.10.07, 08:28
      A czy te przeprosiny ( za przeproszeniem ) Mu później prześlemy -
      bo nie bardzo wiem , jak bardzo mam przepraszac..
      :)
      gosia
      • trooly Re: Propzycja: przeprośmy Prezydenta. 30.10.07, 09:21
        Prezydenta szanuję, Donalda również. Nadal jestem zwolennikiem POPiS-
        u, twierdzę że to najlepsze dla Nas rozwiązanie. Cóż, każdemu
        puszczają nerwy. My sami tak mamy. Szkoda marnowania dobrych
        rozwiązań, dlatego jeśli jest to potrzebne to z dużą szczerością
        osobiście zorganizuję obiad dla wspomniamych powyżej Panów [ w tym
        kompot z szuszonych owoców]. Wszystkich pozdrawiam i życzę miłego
        dnia - Trooly.
      • krzychut Re: Propzycja: przeprośmy Prezydenta. 30.10.07, 10:12
        gosia.43 napisała:

        > A czy te przeprosiny ( za przeproszeniem ) Mu później prześlemy -
        > bo nie bardzo wiem , jak bardzo mam przepraszac..

        Zrobiłaś coś żeby PiS wygrało wybory? Nie?
        To się nie pytaj, tylko przepraszaj, widzisz że człowiek cierpi.
        Sam sobie przeczyta.
        • kraktoo a ty krzychut gdzie byles w przeddzien wyborow? 31.10.07, 04:52
          przypadkiem nie w warszawce oklaskiwac na stojaco gwiazde, ktora
          wystapila na tle polskiego orla bez glowy (tu nie chodzi juz o
          zwykla korone, ten orzel pozbawiony byl calej glowy..;))
          blip.tv/file/440604



          • krzychut Re: a ty krzychut gdzie byles w przeddzien wyboro 31.10.07, 11:42
            Jeśli to miały być z twojej strony wyrazy uznania dla tej apetycznej
            piosenkarki, to zgadzam się, też bym ją schrupał.
            Podejrzewam jednak, że jest to typowy dla partii pis dzielącej, przejaw
            prymitywnego i podłego antysemityzmu.
            • kraktoo Re: a ty krzychut gdzie byles w przeddzien wyboro 31.10.07, 13:14
              a chrup sobie, chrup, transwestytow.....
              • krzychut Re: a ty krzychut gdzie byles w przeddzien wyboro 31.10.07, 13:56
                Typowa dla pis dzielącego "yntelektualysty" ignorancja.
                Poczytaj sobie o różnicach między transwestytą a transseksualistą...
        • gosia.43 Re: Propzycja: przeprośmy Prezydenta. 31.10.07, 08:30
          krzychut napisał:
          > Zrobiłaś coś żeby PiS wygrało wybory? Nie?
          > To się nie pytaj, tylko przepraszaj,

          Fakt , nie zrobiłam nic..! To co ..Przepraszam ,ze żyję ..No nie
          wiem czy to nie za wiele..:)
          gosia

          ale jak Pan Prezydent przyjmie moje przeprosiny i choć trochę
          zechce współpracować - no nawet kawę Mu postawię . A co mi tam ,
          niech bedzie..:0
          g
    • weronka77 Re: Propzycja: przeprośmy Prezydenta. 30.10.07, 09:22
      Przepraszam że wolę mężczyzn niż Karły.
      • trooly Re: Propzycja: przeprośmy Prezydenta. 30.10.07, 09:37
        Weronko, Tobie co? Nie ogoliłaś się dzisiaj, złe sny miałaś, poranne
        jajo długo gotowałaś?
        • weronka77 Re: Propzycja: przeprośmy Prezydenta. 30.10.07, 11:42
          Sny mam znakomite odkąd zmieniłam "wkład" do łóżka;-))Jajek nie
          jadam;-) Taki więc Trooly,kolejny raz-pudło;-) Ja po prostu Drogi
          KOlego nie lubię osobników płci przeciwnej niższych od siebie(173);-
          ))Lekcewazę i szczerze pogardzam;-)Widzę że dalej nie
          możesz "przetrawić";-)
          • trooly Re: Propzycja: przeprośmy Prezydenta. 30.10.07, 12:53
            Trawię, choć trudności pewne mam. Brak zgody, jest jak kwas
            żołądkowy. Popisów mi brakuje, rozumiesz o krwawa. Jak się napreżę
            to z 158 rosnę w okolice 180, to chyba dobrze się prężę, co? Z
            drugiej jednak strony "małe jest piękne'. Najgorsze są moje
            skakanki, mówię Ci Weronko, jak one uciskają, pręgi pozostawiając.
            Polubiłem je, rozbrat nie jest wskazany. Kiedyś wyciągałem się na
            trzepaku i wystarczało. Czasmi powracam do starych kocich metod,
            tyle że podwieszam nogi i zwisam głową do dołu robiąc
            przysłowiowego "leniwca". W takiej pozycji krew do głowy uderza i
            rózności się przytrafiają. Pewnego dnia, gdy tak posępnie zwisałem
            obsiadły mnie cztery motyle. Dwa na jednym podwieszonym kolanie, dwa
            na drugim. Była to popularna w Chinach odmiana motyla zwana
            oprzędnicą jesienną "Hyphantria cunea". Mój brat zastanawiał się,
            czy nie przenieść pasieki pszczół, musisz wiedzieć że pszczółki
            uwielbiają zajadać ten gatunek motyli. Bał się jednak, że i
            pszczółki zapatrzą się na moje kolana [w krótkich spodenkach byłem,
            a one "kolana" bezwstydnie nagie, owłosienia bozbawione, niczym
            planetw Wenus]. Doszlismy do wniosku że sprytni chińczycy zauważyli
            [test przeprowadzają i podesłali motyle], że moje starcze kolana
            przyciagają motyle, lepiej nawet niż pekińska zieleń. Nawet pojawiła
            się myśl o zarobieniu na tym zjawisku sporej kasy, tak sciagnąć
            wszystkie motyle z chin i umieścić je w jednym dużym pomieszczeniu
            wraz ze mną i o dziwo - uwaga, pomyślałem że i z Tobą. Resztę możesz
            sobie dopisać. Najlepiej o robalach, wspominałe kiedyś że warto:
            robale.pl/index/2/476
            Zarobimy dużo kasy i wydammy podręczniki "Praktyczna metody walki z
            lekceważeniem i pogardą", "Stosunki międzyludzkie w świetle
            wzrastających napięć kobiecych" oraz "Przemiany klas społecznych w
            dobie nasilonego wzrostu rozwoju środków masowego przekazu". Pozwolę
            sobie na wydanie jeszcze jednej pozycji [ze specjalną dedykacją dla
            wiadomych osób] "Zwisanie leniwcem, a krakformowe związki twórcze".

            Twojej pogardy nie rozumię, lekceważenia jeszcze bardziej, czy to
            wina przodków, byli w rodzinie z tym i owym. Rodzinę musisz
            szanować, wtedy i ona Ciebie uszanuje. Pozdrawiam. Weronko.
            • weronka77 Re: Propzycja: przeprośmy Prezydenta. 30.10.07, 20:56
              Na szczęście nie jesteś moją Rodziną;-)))Poza wszystkim gdzieś już
              to czytałam;-) ja słowo-druga osoba słowotok;-))Tyle że niczego to
              nie zmienia ani w moim samopoczuciu ani pukktu widzenia.Szkodza
              Twohego czasu Trooly i mojego;-))Aczkolwiek przyznam szczerze że
              udała mi się kolejna prowokacja;-)Efekt osiągnięty;-) Buziaki!
              • trooly Re: Propzycja: przeprośmy Prezydenta. 30.10.07, 23:00
                Co Weronko wypisujesz, rodziny się wypierasz? Twoja sprawa, Twój
                ból. O jakiej prowoce wspominasz? Może chciałaś wspomnieć o swoich
                próbach z A. Ty to jesteś, wielka dama intrygantka, o kurczaki.
                Efekty poznałaś, a ja nie.

                Ponownie mnie całujesz, a pomadki nie zmieniłaś, prosiłem i co? I
                nie całuj tak mocno bo mnie udusisz. Dobranoc.
                • weronka77 Re: Propzycja: przeprośmy Prezydenta. 30.10.07, 23:04
                  Jaki ból,jakie A?;-) nic nie czuję ,bawię się nieżle;-) Z Rodziną
                  KOlego to tylko na zdjęciu;-) A pomadki nie stosuję tylko błyszczyki
                  Lancome;-)na każdą porę dnia inny,więc bez obaw;-) buzi,buzi,buzi
                  • trooly Re: Propzycja: przeprośmy Prezydenta. 30.10.07, 23:26
                    To może jeszcze ładna jesteś, a te Twoje odstające uszy, hę?
                    Dlaczego pojawia się KO, chcesz mnie zrobić w konia, mnie starego
                    byka. Jeszcze kupujesz mnie na błyszczyki wiedząc że Umma takie
                    stosuje i że mam słabość zarówno do Ummy, Moniki O. i... Na buziaki
                    się nie dam, kiwam sie na boki i odchylam do tyłu, jesteś strasznie
                    natarczywa. Śpij dobrze i daj spokój z nocnym mordowaniem.
                    • weronka77 Re: Propzycja: przeprośmy Prezydenta. 30.10.07, 23:30
                      Uczę się od Najlepszych KOlego,w byciu "namolnym" wiernie naśladując
                      Ciebie;-)) A za mordowanie "internetowe" dostałam dzisiaj premię;-)
                      więc myślę że pora uśmiercić kolejnego bohatera.Tym razem Pana w
                      srednim wieku;-) Może pocałunek śmierci?o, to jest myśl;-))Kiwaj się
                      kiwaj Dziadko.Dobranoc;-)
                      • trooly Re: Propzycja: przeprośmy Prezydenta. 30.10.07, 23:40
                        Uszy zabolały, takie masz nie gniewaj się, nie są ostatnie. Pamiętam
                        prosiaczka. Właśnie kładę się spać, teraz bedę śnił jak mnie
                        mordujesz, pomyśleć że w zemście za uszy, fiu, fiu. Pisałem, że mam
                        73 lata ale skoro uważasz, że to jest średni wiek to OK, nie gniewam
                        się. Moją skakankę dostaniesz PO mnie, w prezencie lub w spadku - co
                        wolisz? POcałunek śmierci, hm. Nie przepadam za tym zwrotem. Może
                        wstrzymasz się z mordowaniem, mimo starczego wieku nie zostałem
                        jeszcze dziadkiem, a bardzo bym chciał.

                        Jak mnie zamordujesz to Ci nie odpuszczę, co noc bedę przynosił
                        długie, czarne i wijące się robale oraz bedę świszczał do samego
                        rana. Uważaj KOleżanko z odstającymi uszami. Dobranoc.
                        • weronka77 Re: Propzycja: przeprośmy Prezydenta. 30.10.07, 23:44
                          Nie boję się Trolli;-) Ani Strzyg;-) nie miało mnie co zaboleć bo
                          uszy podobnie jak wszystko mam doskonałe;-)świadczy o tym spore
                          grono adoratorów;-)fakt że złożone głównie z cudzych mężów i
                          narzeczonych ale...przynajmniej jest weselej;-) Nie musze uważać
                          zatem na nikogo.Zamordowałam Cię właśnie;-)
                          • trooly Sen 31.10.07, 07:30
                            No i co Usztako, doświadczyłaś okropieństw sennych? Jako świeżo
                            zamordowany pomyślałem o Twoim problemie, ubolewam i myślę, że może
                            mała korekta plastyczna wskazana. Podobno jesteś tęga [brrr], z tym
                            będzie trudniej ale zestaw ćwiczeń mogę Ci podesłać wraz z nocnym
                            świstem. Przyznaj się, ile już osób zamordowałaś? Miłego dnia, nie
                            dręcz innych.
                            • krzychut Re: Sen 31.10.07, 07:41
                              trooly napisał:
                              Podobno jesteś tęga ...

                              No toś Trooly walnął jak chory w basen.
                              Weronka tęga, hihihihi!
                              :D
                              • weronka77 hihihihi;-) 31.10.07, 09:13
                                nie mówiąc już o tych uszach,no nie?;-)Ale co tam,niech się cieszy;-
                                ) trzymajmy go w błogiej nieświadomości;-) a tekst z basenem jest
                                znakomity;-) może trafiony;-)
                                • gosia.43 Re: hihihihi;-) 31.10.07, 09:32
                                  Boszszsze..jakaś Ty jest beznadziejna....
                                  gosia
                                  • weronka77 dla mnie jeszcze jest nadzieja;-) 31.10.07, 11:28
                                    dla Ciebie już nie;-) starość nie radość;-))
                                    • gosia.43 Re: dla mnie jeszcze jest nadzieja;-) 31.10.07, 11:39

                                      "..."


                                      "witaj piękna pani

                                      - bo czyż nie tak nazywają cię Ludzie Z Ulicy?

                                      twoje oczy jak gwiazdy

                                      dawno zgasłe

                                      mrok przesłonił ich dawny blask

                                      otwórz usta

                                      uwolnij wszystkie bezwartościowe słowa

                                      wznieś do nieba białe dłonie

                                      może ktoś wysłucha twej niemej modlitwy

                                      twoje papierowe serce

                                      nie zna ani jednego żywego uczucia

                                      jesteś pustą lalką

                                      piękna pani

                                      możesz tylko śnić

                                      i czekać na swojego brudnego rycerza

                                      przecież Ludzie Z Ulicy cię kochają

                                      za to

                                      że łaskawie pozwalasz im patrzeć

                                      na piękno swej bezmyślnej twarzy

                                      lalko "

                                      Przeczytane gdzieś w necie - nie znam autora...

                                      gosia
                                      • weronka77 wiedziałam;-) 31.10.07, 11:40
                                        że dasz się sprowokować,ale chciałam sie upewnić.I wiesz
                                        co,przepraszam że w takim stylu zaczepiłam;-)
                                        • gosia.43 Re: wiedziałam;-) 31.10.07, 12:07
                                          Trzeba było nie wypisywać do mnie tylu bzdur.. Nawet moja
                                          cierpliwość ma granice , a moje ciepło potrafi być
                                          lodowate..nawet..:)

                                          gosia
                                          • weronka77 Re: wiedziałam;-) 31.10.07, 12:11
                                            Gosia,czy ty tez widzisz że nikt się nie włącza do dyskusji poza
                                            mną,Tobą,Troolym i teraz Stefkiem.To chyba jednoznacznie świadczy o
                                            tym jakim "cieszy się" zainteresowaniem;-)Ani to nieczgo nie wnosi
                                            do dyskusji a jedynie męczy ogół;-) a ja tak już mam że zawsze
                                            odpisuję;-) Juz wolę ten Twój wątek o Świecie Zmarłych.
                                            • gosia.43 Re: wiedziałam;-) 31.10.07, 12:18
                                              Dlatego Weronko , proszę Cię , zastanów się nad "jakością " swoich
                                              prowokacji , bo tak na serio..to myślę ,że nikt nie życzy Ci
                                              źle...ale czasmi niesmaczne jest to - co "siejesz"..

                                              gosia
                                • trooly Re: hihihihi;-) 31.10.07, 10:12
                                  Uszatko, grubasko Ty mordercza, opanuj się ze śmiechem. Przez ściany
                                  go niesie, jeszcze będziesz miała problemy. Nie wstydź się swojego
                                  brzuszka, taka już jesteś, pomogę zwalczyć fałdki, naprawdę. Musisz
                                  zadbać o ciuszki, mało estetyczne nosisz. Porządna morderczyni musi
                                  wzbudzać zaufanie. Nie jesteś Umma, Monika O. a już tym bardziej ...
                                  Prosiaczek ma uszka długie i co z tego.

                                  Muszę wypić kawkę, PO długim nocnym świszczeniu głowa mnie
                                  rozbolała. Zamienię komputerek na basen, oj tak. Uszatko.
                                  • stefan26 Re: hihihihi;-) 31.10.07, 10:29
                                    widze,ze nowy jestes :) nnie przejmuj sie nia, tez kiedys mialem
                                    chwile smiesznej polemiki, ale beton jest zbrojony.

                                    teraz czytam niektore posty i mam dobra zabawe:D

                                    nie reagowac, oto moja rada:)
                                    • trooly Re: hihihihi;-) 31.10.07, 10:49
                                      Betonowa Mordercza Uszatka ma charakterek. Musi być bardzo tęga albo
                                      bardzo szczupła. Nie poduszczam innego jej widoku. PO moim
                                      świszczeniu nos zawinie się jej do góry i rumieńce dostanie. Myślę,
                                      że ma problem, w przeszłości doświadczył to i owo [lub odwrotnie].
                                      Pomimo wszystko jest miłym człowiekiem [choć daleko jej do Ummy,
                                      Moniki O. i ...], dlatego rozmawiam z nią.

                                      Zastanawia mnie jedno, dlaczego tak szybko ściera obcasy? Całkowicie
                                      Nam skoślawieje. Stefanie.
                                    • weronka77 ;-((( 31.10.07, 11:46
                                      a ja myślałąm że beton z betonem się dogada Stefanie.No i też byłam
                                      kiedyś dokumentalistką;-)Ale widać nie jest Nam po drodzę.Jak ja
                                      sobie z tym poradze..buuuuu;-))))))))))))))))))
                                      • stefan26 Re: ;-((( 31.10.07, 11:52
                                        jak widzisz, nie dogadujemy sie :)

                                        nie wiem skad wyczytalas, ze bylem dokumentalista ;]

                                        kazdy widzi to co chce widziec.

                                        nie smuc sie, wkolo jast kolorowo i tylu zyczliwych ludzi ;)
                                        • weronka77 Re: ;-((( 31.10.07, 11:54
                                          a czekaj jak znajdę to wkleję,coś tam było o pozdrawianu od
                                          dokumentalistów;-))jak się mogę smucić mając 427 życzliwych osób w
                                          wizytówce?;-) No coś Ty;-)To nawet "zdrowo" że 3 mnie nie trawią i
                                          zawsze dadzą się wciągnąć w bezsensowną polemikę;-)))Przynajmniej
                                          jest równowaga i ubaw;-)
                                          • stefan26 Re: ;-((( 31.10.07, 12:01
                                            jak dla mnie mozesz wklejac, donosic, informowac o statystykach w
                                            wizytowniku, pisac mejle, smucic sie, radowac:)

                                            ja stracilem wiare w ciebie za to, co kiedys wypisywalas na onecie:)
                                            oczywiscie, ze mozesz sie teraz wypierac, nikt tego nie sprawdzi:)

                                            nawet superziobro.

                                            EOT
                                            • weronka77 Re: ;-((( 31.10.07, 12:03
                                              no coś Ty;-) na czacie ten sam nick co tutaj;-)Co gorsza nawet się
                                              tego nie wstydzę.Kompletnie;-)Tak już mam że mówię to co myślę.W
                                              danej chwili.A reszta mało mnie obchodzi Awo;-)
                                              • trooly Trawienie Weronki 31.10.07, 12:18
                                                Nie jesteś taka zła, potrzebujesz więcej ciepła ale podanego
                                                inaczej. Odrywasz mnie od pracy, tymi ciosami w plecy [nóż tępy].
                                                Fakt, że Masz odstające uszy i nadmiernie ścierasz w butach obcasy
                                                ale jesteś "mordercza kobitka z zasadami". To już wiele. Choć jestem
                                                zamordowany, to i tak odwiedzam nockami. Nie jesteś Ummą, Moniką O.
                                                ani ... Brrr, chyba jesteś podobna do Agusi Chylińskiej. Weronko.
                                • weronka77 Re: hihihihi;-) 31.10.07, 11:27
                                  i znowu udało mi się łatwo zrobić zamęt i sprowokować dyskusję
                                  poniżej poziomu;-) Ku uciesze Krakforum;-)dzięki!
    • luckystrike Re: Propzycja: przeprośmy Prezydenta. 30.10.07, 10:43
      Bardzo przepraszam!!! Czuje się jak gó..arz, jak elektorat "naskórkowy"! Jak
      mogłem się tak dać podejść???
      p.s1. i kiedyś powiedziałem "bracia Kaczyńscy" przepraszam raz jeszcze!
      (co jest obraźliwe: bracia? czy Kaczyńscy?
      p.s.2. a dlaczego brat prezydenta sie nie obraził? honoru ma mniej czy co?
      • kunegunda.krakowska Re: Propzycja: przeprośmy Prezydenta. 30.10.07, 11:09
        Ta forme "bracia" sami wywolali.
        Zawsze wydawalo mi sie dziwne ze w oficjalnych wypowiedzial,
        wywiadach Jarek mowi o prezydencie "moj brat", "rozmawialem z
        bratem", "rozmawiam z bratem codziennie". To on chyba jako pierwszy
        powinien przeprosic "brata"

        ;)
    • krzychut Re: Propzycja: przeprośmy Prezydenta. 30.10.07, 10:57
      Chyba już pomogło:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=71274051&a=71274051
      O dzięki ci panie!
      • zwolennikpisu Re: Propzycja: przeprośmy Prezydenta. 30.10.07, 11:15
        Też bym coś napisał ale jakoś nie wiem co można na tym forum pisać.
        Barrin wycina wszystko, nawet niewinne posty.
        A na maila nie odpowiada.
        Barrinie przepraszam, już nie będę już nie jestem zwolennikiem pisu, już tylko
        Schetyna z Gowinem mnie interesują. Razem z WSz. Gowinem bedę leżał krzyżem w
        kruchtach, będę sie modlił, będę bardziej POwiacki niż Tusk z Przekupą.
        Będę noefickim zwolennikiem Platformy.

        Tylko napisz, proszę dlaczego wyciąłeś moje posty.
        • barrin Re: Propzycja: przeprośmy Prezydenta. 01.11.07, 11:59

          >
          > Tylko napisz, proszę dlaczego wyciąłeś moje posty.

          z forum usuwane są posty łamiące regulamin lub netykietę.
          • krzychut Re: Propzycja: przeprośmy Prezydenta. 01.11.07, 12:02
            A ogonek przy wątku gdzie?
            • barrin Re: Propzycja: przeprośmy Prezydenta. 01.11.07, 12:10
              usunąłem ptaka, żeby się nie rzucać w oczy..
    • kajak3 przepraszam - żartowałam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 30.10.07, 18:18
    • peteen Re: Propzycja: przeprośmy Prezydenta. 30.10.07, 18:25
      Nie gniewaj się za wszystkie moje żale
      Zapomnij o tym, czego nie było wcale
      Zapomnij o głupich uwagach przy stole
      Już nie myśl o żartach zupełnie nie w porę
      Przepraszam za słońce przepraszam za deszcz
      Za wszystko, za co tylko chcesz...

      lechu, mordo ty moja, rozchmurz się!
      :c)
    • krzychut Re: Propzycja: przeprośmy Prezydenta. 30.10.07, 20:26
      Ooo! Nawet Donald Tusk się do nas przyłączył!
    • kraktoo nie ma co przepraszac 30.10.07, 23:14
      obie partie sie pojednaly na podwieczorku przy mikrofonie, elyty
      bily brawa na stojaco

      www.youtube.com/watch?v=wX0ueRFeqts
    • xyz_xyz_xyz dziś już cała Polska może przeprosić prezydenta 31.10.07, 19:16
      - ogólnopolska akcja
      lavira.pl/przepraszam

      niektórzy przedstawiciele polskojęzycznej prasy (Polityka) też
      przeprosili. Reszta trwa w swym chamstwie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka