e-toshi
27.07.03, 13:36
Obserwując różne wątki mam wrażenie, iż większość bywajacych tu osób daje się
sprowokować i skupia się albo na podziałach elewacji hotelu Radisson, albo
wysokości tego lub innego budynku, na tarasach budynków przy ul.28.lipca,
albo na braku detalu w budynku, który jeszcze nie powstał.
W tym wątku interesują mnie te same miejsca i budynki ale nie w aspekcie
elewacji, materiałów czy spadków dachów lecz szeroko pojętej przestrzeni.
Chodzi o to co powstaje pomiedzy obiektami, czyli ulice i place bo to
decyduje o strukturze miasta. Nie wszystkie budynki muszą być dziełami
sztuki, ale decyzje co do tego co powstaje pomiędzy nimi i w jakiej skali
muszą być trafione i nie obciążone jedynym szłusznym kryterium
ograniczania za wszelką cenę.
Jest bezsprzeczne, że to właśnie architektura decyduje o wizerunku miasta,
ale wszędzie na świecie powstają budynki lepsze i gorsze, zdarzaja się także
dzieła i nie ma to większego znaczenia dla struktury i funkcjonowania
miasta jeśli jest dobrze zaplanowana. Poza nielicznymi wyjątkami w Krakowie
nie ma "miasta" poza drugą obwodnicą. Panuje chaos, a ulice wyznaczane są nie
przez obiekty lecz komunikację. Przy takim katastrofalnym stanie rzeczy,
zauważam, iż zręcznie wszczynane dyskusje nie dotyczą spraw ważnych lecz
często rozpoczynają się i kończą na nieistotnych tematach np. stromych i
płaskich dachów.