Gość: JoP
IP: 213.17.128.*
06.08.03, 09:14
... nową knajpę przy Librowszczyźnie.
Wczoraj zamówiliśmy żarcie z dowozem w ramach wzbogacania biurowej diety i
oto wrażenia:
1. "duża" sałatka za 7,90 to pudełko wielkości mydelniczki;
2. mimo reklamy na stronie, do sałatki nie przywożą paluchów drożdżowych -
"dostępne tylko w lokalu";
3. makaron też występuje w takiej ilości, że nie najadłoby się nawet dziecko;
4. w sosie do makaronu zamiast mięsa są jakieś chrząstkowate odpady;
5. koleżanka pochorowała się po w/w makaronie.
Nigdy więcej.
JoP