Dodaj do ulubionych

Jacek Majchrowski: Nie lubię, gdy mnie rewidują

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.07, 21:40
No pięknie, Panie Prezydencie. Najpierw zarzucasz Pan konsulowi, że
popełnia nietakt ujawniając treść telefonicznej rozmowy w mediach, a
za chwilę mówisz Pan, co Kardynał Dziwisz prywatnie powiedział.
Nieładnie, nieładnie, Profesorze!
Obserwuj wątek
    • Gość: kasownik Zabawny ten wywiad... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 22:28
      1)prezydent lata ale nie do USA bo czuje się jak przestępca, jak u nas go
      prokuratura "ścigała" to się tak nie czuł?
      2)No z Dziwiszem to nie ładnie powiedział
      3)Trzeba mieć naprawdę mózg żeby pomylić te 2 fundacje.
      4)Trzeba mieć naprawdę mózg żeby zatrudnić takiego cepa który to wysłał. Nomen
      omen, Prezydent winien go wylać na mordę.
      5)Rachunki za bezproduktywne rozmowy płaci Urząd czyli MY.
      6)Ja wiem że muzeum Guggenheima to naprawdę coś, kto był to wie. Ale do jasnej
      ciasnej Po co to u nas?
      7)To o czym ta rozmowa? O Konsulu czy Krakowie?
      8)Ostatnie rzecz, właściwie apel...."prezydent Krakowa zaciska zęby i robi
      wszystko by sprostać wymaganiom wyborców vel mieszkańców"
      • Gość: nienawidzeusa Ma rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 19:17
        Uesański zafajduch-cieć prosty nie będzie poniżał samego prezydenta
        stołeczno-królewskiego Krakowa.
        Czyżby Uesa było bogatsze od Norwegii albo Szwajcarii albo może Japonii?
        Uesa: jesteście wielkim guwnem XXL
      • Gość: obserwator Re: Zabawny ten wywiad... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.07, 05:00
        "kasownik"zabawny ten wywiad...,zaPOmniałeś dodać,że prezydent od pierwszej
        swojej kadencji układa się zawsze z radnymi wszyskich opcji nie mając
        wystarczjącego albo jak w obecnej kadencji prawie żadnego zaplecza w jakiś
        zawsze specyficzny sposób,szczególnie przy zatwierdzaniu budżetu.
    • Gość: Stefan nasz prezydent jest wspaniały IP: *.autocom.pl 28.12.07, 22:33
      Nasz prezydent jest wspaniały, a wszyscy inni: Konsul, Kardynał,
      USA, Guggenheim, nawet pracownicy pana prezydenta, są "be".
    • Gość: max__69 Jacek Majchrowski: Nie lubię, gdy mnie rewidują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 22:46
      Zbudujcie most w Pychowicach, bo w korkach zwiędniemy!!!!!!!
    • Gość: dudek49 Jacek Majchrowski: Nie lubię, gdy mnie rewidują IP: *.proxy.aol.com 29.12.07, 04:13
      Amerykanom wiele rzeczy sie nie podoba w Polsce, czasami ,sie
      wstydzimy ,bo nie wiemy jak im to wytlumaczyc,co dzieje sie w Polsce
      i tego nie krytukuja ,takie sa prawa i trzeba je respektowac
      twierdza, Pan nie chce sie dostosowac do wymogow prawnych,
      amerykanskich, boi sie pan sciagac butow ,bo ma dziury w
      skarpetkach......Nikt nie traktuje nikogo jak przestepce,Pan nie
      jest zadnym wyjatkiem,wszyscy amerykanie i turysci dostowsowuja sie
      do tych wymogow...czyzby pan mial cos na sumieniu i boi sie ze
      wyjdzie na JAW....
      • Gość: dablju out. Prostacka Ameryka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 04:23
        To nie jest kwestia "posiadania czegos na sumieniu", ale tego - co
        zreszta, slusznie stwierdzil Majchrowski - ze "najlepsza demokracja
        swiata" (hahahahahaahaha) traktuje wszystkich odwiedzajacych
        buszystan jako potencjalne zagrozenie. A to jest chore.

        Najpierw rozpoczeli wojne z Afganistanem i Irakiem powolujac sie na
        KLAMLIWE przeslanki (np.: bron nuklearna u Saddama; atak z
        11.IX.2001 - tak sie sklada, ze ZADEN z terrorystow nie byl
        Afganczykiem, ani Irakijczykiem - za to wiekszosc pochodzila z
        Arabii Saudyjskiej: kraju, ktory debilasty Dablju wspiera, ile
        moze); teraz zas na fali "walki z terrorem" jeszcze bardziej
        ograniczaja prawa swych mieszkancow, oraz prawa przyjezdnych. To,
        dlaczego Bush zrobil wojne (po przegranych wyborach
        prezydenckich...) to jedno. Ale to, dlaczego kazdy ma sie czuc w
        jego stepie, jak w wiezieniu, to drugie. A i tak opasly neger moze
        ci powiedziec "won" na kazdym kroku, zanim cie wpusci do
        tego "raju".

        Teraz rozumiesz? Prostacka Ameryka, ot co.
        • Gość: Ted Re: Prostacka Ameryka. IP: 63.84.123.* 29.12.07, 06:30
          Tak prostackiego i prymitywnego komentarza juz dawno nie czytalem.
          • Gość: hmmmmm Bingo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 13:04
            Hmm...a wiec ZANEGUJ ktorykolwiek z argumentow w nim podniesionych.
            Dasz rade? Czy stac cie tylko na bezmyslne popieranie "Wuja Sama"?
            • Gość: kasownik Re: Bingo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 18:01
              W świadomości Arabów, najpierw jest religia -Bóg, potem klan z którego pochodzą
              a następnie mamy coś co można nazwać "świadomością narodową". Więc w wydaniu
              arabskim nie walczysz z krajem tylko z ideologią. To nie wina Afgańczyków że
              mieli Talibów ani wina Irakijczyków że mieli Saddama, który był wrzodem na tyłku
              trzeba jasno to stwierdzić. Nie wina Saudów że ich daleki krewny z ibn Ladinów
              okazał się mordercą. Saudyjczycy mają ropę której potrzebuje USA w zamian USA
              ochrania interesy Saudów. Krąg się zamyka.

              Zapewne nie chodzi tu o twoje rasistowskie przekonania, a jedynie o to że ci
              wujka czy ciotkę do lotnisku nie przepuścili. I koniec pieśni.
              • Gość: Hmmmmmmmmmm Szczupaki w jeziorach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 18:27
                Hmmm... akurat, w moim przypadku, powiedzenie o "zjechaniu polowy
                swiata" ma swoj gleboki sens, wiec Twa supozycja o tym, ze "ktos mi
                ciotki na lotnisku nie przepuscil", jest zalosna i smieszna.
                Proponuje, abys wykazal sie dorobkiem naukowym rownym mojemu, to
                mozemy porozmawiac;)

                A w kwestii przedmiotowej: ta Twoja "triada" (Bog - klan - narod) ma
                sie nijak do rzeczywistosci. Powiedz, byles choc raz na Bliskim
                Wschodzie? Niekoniecznie w kraju arabskim? Wydaje mi sie, ze nie. Bo
                gdybys byl, to nie scalalbys ze soba wszystkich Arabow w jedno, gdyz
                jest to bzdura pod kazdym wzgledem; zarowno jezykowym (Arab z Misr
                niekoniecznie zrozumie Araba z Arabii Saudyjskiej), jak i kulturowym
                etnicznym czy politycznym.

                Owi Arabowie, na ktorych temat masz tak plaskie spojrzenie, nie sa
                zatem ani jednoscia, ani masa scalona w jakikolwiek inny sposob.
                Dlatego wlasnie, uznawanie ich za jednosc, jest skrajna
                niekompetencja. Nie tylko amerykanska, ale rowniez polska (co widac).

                Powiedz, jaki zwiazek mieli Irakijczycy lub Afganczyzy z zamachami z
                11.IX.2001? Jaki zwiazek mieli ludzie Saddama z "masowa bronia
                nuklearna", ktora (zdaniem Blaire'a) mozna bylo uzyc w 10 minut?
                Jakiz zwiazek mieli Afganczycy z tym, ze Ameryka zaczela szukac
                sobie wroga, po 11.IX.2001? A moze powiesz, ktory z krajow
                (Afganistan lub Korea Polnocna) stanowil realne zagrozenie dla
                pokoju swiatowego...? Takich pytan mozna stawiac wiele, Ty i tak
                bedziesz odpowiadal papka z TV, gdyz - z tego co widze - wiedzy nie
                masz, by odpowiedziec inaczej. A zatem uwierz choc w to, ze obrazki,
                jakimi faszeruje Cie TV, niekoniecznie (hmmm) sa prawdziwe;)

                Mowisz, ze dla Irakijczyka Saddam byl wrzodem na tylku? Coz, a zatem
                jak wyjasnisz to, ze typowy Irakijczyk teskni za czasami rzadow
                BASR'u? A wiesz dlaczego teskni? poniewaz nie brakowalo pradu, na
                ulicach byl porzadek, woda zdatna do picia byla w kranach, a w kraju
                nie bylo okupantow - ktorych jedynym celem jest dorwanie sie
                do "kurka".

                Akurat Saudyjczykom mozna wiele zarzucic; i nawet amerykanska
                ochrona niewiele zdziala w tym zakresie. Po prostu, pewnych faktow
                sie nie zatuszuje. W tym wypadku, Waszyngton da sie pokroic za
                Arabie Saudyjska, bo inaczej LPA sie mocno zradykalizuje, a tego
                zaden rezydent w Bialym Domu nie chce. A jesli "krag sie zamyka", to
                powiedz, dlaczego Polacy (tym bardziej, ze bez jakichkolwiek
                profitow) maja w tym uczestniczyc? Tu juz sie nie liczy interes
                Warszawy, bo Wielki Brat wzywa?

                Nie zarzucaj mi rasizmu, gdyz to slowo, ktorego znaczenia nie
                rozumiesz. A jak je poznasz, to mnie przepros. W przeciwnym razie,
                bedziesz musial udowodnic, ze w mych slowach propaguje rasizm.

                • Gość: kasownik Re: Szczupaki w jeziorach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 22:33
                  Dorobkiem naukowym? No to że właśnie napisałeś posta wielkości lotniska nie
                  czyni z Ciebie naukowca. :)

                  Jak widzisz forum to nie miejsce na pisanie własnych "Dziejów Arabów" czy tam
                  Historii Arabów, czasem trzeba coś spłaszczać. Ale już, wróćmy do tych twoich
                  dywagacji na temat mojej odpowiedzi. Z żalem stwierdzam że nie zrozumiałeś moich
                  intencji. To co się kryję za pojęciem Arab jest ponad możliwości poznawcze
                  szeroko rozumianych mediów. Natomiast nigdy nie mówiłem o języku, kulturze,
                  tradycji, powiedziałem tylko o 3 pkt ważnych dla "arabów". I z całą pewnością
                  nie jest to triada rozumiana jak zbiór zamknięty.

                  Mniemam że USA nie walczą z biednym ludem afgańskim i irackim a toczą bój z tymi
                  sławnymi Talibami bądź Al-Qaeda którzy w ten czy inny sposób znaleźli się w tych
                  krajach. Nie popieram ich obecności ale możemy się zastanawiać co by było gdyby
                  marines tam nie było??? A może Saddam miałby dziś taką broń, może Al-Qaeda dziś
                  miała by głowice nuklearną "pożyczoną" od Pakistańczyków.

                  10 Lat temu typowy Polak tęsknił za PRL bo miał "pracę", sejm "pracował" a wraz
                  z Sojuzem trzęśliśmy światem a kraj był 10 gospodarką świata. Chcesz się tak
                  licytować co typowy Irakijczyk myśli o "dawnych czasach" Gratulacje pomysłu. Bo
                  co jak weźmiemy typowego Irakijczyka Kurda? On też dobrze wspomina Saddama?
                  Irakijczycy nie znają innego świata, znajdź mi jednego takiego z Polski który by
                  chciał powrotu do kraju Husajna.

                  A o ma tu Korea wspólnego? Szczerze? Jak mieliby uwolnić te 23 mln biedaków od
                  rządów Kima to pierwszy bym tam pojechał.

                  Nigdy nie byłem za wysyłaniem naszych wojsk do Iraku, w Afganistanie jesteśmy bo
                  należymy do NATO.

                  No cóż zaskoczę cię ale byłem, tu i tam. Swoje widziałem i w kwestiach
                  poglądowych mi tymczasem wystarczy.

                  To jak mam rozumieć zdanie z "opasły neger". Tak z ciekawości o jakim dorobku
                  mówiłeś? Dorobek pieniactwa?
                  • Gość: Hmmmmm pety w kapeluszach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 00:24
                    Badz laskaw nie oceniac mojego naukowego cenzusu, gdyz go nie znasz.
                    Wyrazilem tylko (jak przypuszczam, calkiem zasadna - w tych
                    okolicznosciach) watpliwosc, iz NIE rozmawiamy na analogicznych
                    plaszczyznach. Zreszta, nie lubie popadac w mentorski ton, choc mam
                    ku temu podstawy. Sprowokowales mnie tym jednakze swa uwaga, a
                    teraz, watek ten uwazam za zamkniety.


                    Odnoszac sie konkretnie do reszty Twego listu, zauwazyc musze, ze
                    zle sie dzieje z wiedza historyczna w narodzie polskim. Zle, nade
                    wszystko z tego powodu, iz (miast spierac sie o to, czy na przyklad
                    Hunzigi ma racje, czy nie), pozostaje sie na wiedzy plastikowej,
                    plaskiej, powierzchownej, kreowanej przez masowe media. A KAZDE
                    splaszczenie (jakze je kochaja media...) wypacza sens. KAZDE.
                    Dlatego, jesli mozesz, unikaj splaszczania - chociaz w rozmowie ze
                    mna.

                    Czym jest "bycie Arabem"? Co to znaczy "Arab"? Juz korzystajac z
                    tego slowa, dokonujesz szalenie daleko idacych uogolnien. Masz do
                    nich (co jasne) prawo, ale przyznasz chyba sam, ze merytorycznie nie
                    przysparzasz tym sobie poloru? Skoro juz jednak korzystasz z klisz
                    ("Arab", Twa koncepcja "triady"), to moze wyjasniesz, dlaczego tak
                    wlasnie oceniasz owa czesc Semitow?

                    Wskazalem na jezyk, jako na jedna z tych zmiennych, ktore burza
                    koncepcje plastikowego postrzegania rzeczywistosci; ta sama, ktora
                    serwuja masowe media, i w ktore - zdajesz sie - wierzyc. Czy
                    naprawde nie rozumiesz, ze Twe koncepcja "Triady" juz sama z siebie
                    jest uproszczeniem (mylnym), ktore odnosi sie do kolejnego
                    uproszczenia, o nazwie "Arab"? Moze prosciej: dla ktorych "Arabow"
                    owa triada jest wazna? Zbior otwarty, powiadasz? Coz, a w takim
                    razie, jakiz jest to ogolny fundament, jesli kazdy moze dodac cos od
                    siebie? Hmmm?

                    USA walczy z roznymi ludzmi, w Iraku i Afganistanie. Biorac pod
                    uwage, ze uzywa sie srodkow zakazanych w konwencjach (np.: fosforu,
                    nota bene, pod tym wzgledem Amerykanie maja wielka "wparwe" jeszcze
                    z Wietnamu), traktuje sie te zmagania jako poligon dla swych
                    nowoczesnych koncepcji, takze militarnych. To wojna napedza
                    gospodarke, zas "precyzyjne naloty" sa tak samo "prezycyjne" jak w
                    Srebrenicy (pamietasz rok 1993 i "dywanowa precyzje NATO"?)..hmm?

                    Co by bylo, gdyby "Wujek Sam" nie postanowil importowac swej wizji
                    demokracji na Bliski Wschod? Nie byloby wojny, ktora moze zakonczyc
                    sie globalna, nuklerana, katastrofa. Lecz nie z winy Saddama (ten
                    juz nikomu nie zaszkodzi, ani tez "chemicznego Alego"), ale
                    glupoty "jastrzebi". Dodam, iz sa to te same jastrzebie, ktore
                    robily kokosowe intertesy z imperium Saddama...czyzbys juz o tym nie
                    pamietal? Twa niewiedza zaczyna byc nuzaca.

                    10 lat temu "typowy Polak" (a kimze jest "typowy Polak"?) tesknil za
                    PRL?> Ech... nie rozumiesz prawidel spolecznych, a wiec nie mam sie
                    co dziwic, ze wyglaszasz nieprzemyslane sady. Polacy tesknia do
                    dzis, i to nader gromadnie (rzeklbym: stadnie). Szczegolnie do
                    czasow Gierka, i wielkiej hossy pierwszej pieciolatki, w tym, do
                    powszechnego zatrudnienia (odejmujac bezrobocie ukryte). To zle?
                    Uwazasz, ze ksiezycowa ekonomia gierkowska (przy calej swej paranoi)
                    byla odrobine mniej na kredyt, niz dzisiejsza paranoja gospodarcza?
                    Zabawne.

                    Ja sie nie musze licytowac, ja wiem co Irakijczyk mysli o czasach
                    BASR. Wiem tez, ze nigdy nie zaakceptuja okupacji na swym terenie,
                    zas Polak (ktory do tej pory kojarzyl im sie z przyjaznym inzynierem
                    melioracji czy drogownictwa), stal sie synonimem okupanta i zboja.
                    Tego chciales? Polska nie zyskala nic, stracila wiele. Gratuluje
                    bilansu.

                    Znam sporo biznesmenow z Polski (w tym szefa jednej z firm,
                    ktora "wygrala irackie szczescie" w postaci kontraktu w tej wojnie),
                    ktorzy chetnie wrociliby do interesow z Irakiem, jakie robili te 25
                    lat temu. Gdybys mial choc minimalne pojecie o czym mowisz,
                    wiedzialbys, skad bierze sie ich tesknota. Podpowiem Ci, ze PRL nie
                    ma z tym nic wspolnego:)

                    Korea Polnocna nic nie ma do tego? Ach, a wiec skad to zaklamanie i
                    hipokrycja amerykanskich mentorow, nawolujacych do "walki o
                    demokracje"? Czyzby juz przestali uwazac, ze najwiekszym zagrozeniem
                    dla swiatowej demokracji byl Irak czasow Saddama? Wolne zarty. Korea
                    polnocna dysponujaca bronia nuklerana i mordujaca swych obywateli w
                    totalitarnym systemie rzadow i "reedukacji", stanowila OBIEKTYWNIE
                    wieksze zagrozenie dla swiatowego pokoju, niz satrapa Saddam. Za to
                    nalezalo mowic wprost, ze chodzi o rope - a nie pisac bzdetow
                    o "walce o swiatowy pokoj". I czynili to ludzie, ktorzy nienawidzili
                    zaklamania na modle KPZR... coz za paradoks.

                    Dwie rzeczy na koniec:

                    Slowo "neger" (w potocznym "Moor") nie jest oznaka rasizmu, lecz
                    jest to slowo potocznie uzywane (generalnie, w ugrzecznionej
                    formie "Black") w Twych ukochanych USA od dziesiecioleci. Chyba, ze
                    jestes zwolennikiem uznania "nigger" za zwrot ultrarasistowski
                    ("Czarnuch"). Coz,
                    zatem "Bialas", "Japoniec", "Kitajec", "Ruski", "Zydek" robia out ze
                    slownika... bo to czysty rasizm. Pomysl troche. Wszystko zalezy od
                    kontekstu.

                    A co do mego dorobku, i stazu za granicami - coz, wyjasnilem juz na
                    poczatku. Nie kaz mi wpadac w mentorski ton.


                    P.S. Murzyni sa generalnie nacja niekoniecznie przepracowujaca sie.
                    Ladnie napisane? Bo juz napisanie, ze Murzyni sa z natury leniwi,
                    nie miesci sie juz w Twym pojmowaniu swiata? To koniecznie trzeba
                    powiadomoc Wojtka C., zeby zmienil swe zapatrywania na ludnosc
                    Ameryki Poludniowej, ktora uwaza za - z gruntu - kretacza i leniwa.
                    Program w TV mu zamkna. Rany.











                    • marl57 Re: pety w kapeluszach 30.12.07, 01:39
                      a może panowie hmmm i kasownik założą bloga z prywatnym dla siebie dostepem ?
                      • Gość: Hmmm Lukaszenko, jak brat-lata. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 01:44
                        Jak na przedstawiciela narodu polskiego, majacego (o tylez sluszna,
                        co niesluszna) tendencje do braku pokory i lamania wszelkich
                        zakazow - wykazujesz nad podziw wiele checi do ograniczania
                        przestrzeni zyciowej swych bliznich. Wzruszajace.

                        A czy rozmawiac wolno tylko raz, i tylko z jedna osoba? Skad w
                        ludziach taka glupia chec do formalizacji wszystkiego dookola? Skad
                        paniczne przekonanie, ze MAJA PRAWO...mowic innym, do czego ci prawo
                        maja?
                    • Gość: Kasownik Re: pety w kapeluszach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 10:32
                      Na twoim miejscu czytałbym uważnie, co JA piszę a nie wkładał MI w usta zdań,
                      których nie napisałem. Jeśli tego już nie będziesz rozumiał to daj Panie Boże
                      szczęście.
                      Nie wiele obchodzi mnie Twoje naukowe przygotowanie, miej i habilitacje
                      człowieku, bądź moim profesorem, ale zapamiętaj jedno, Internet daje nam
                      wszystkim nierównym to, co tak bardzo ci się nie podoba właśnie równość. A ty w
                      swoim mniemaniu masz mi za złe, że z Tobą polemizuje, ba sądzisz, że jak ja
                      śmiem podważać Twoje poglądy. Moje prawo, zakaż mi.

                      Po raz kolejny, czytają na raz różni ludzie nie mam potrzeby się wymądrzać, będę
                      chciał się dzielić swoimi wynurzeniami założę jakiś parszywy Blog. Ty z kolei
                      jak widzę preferujesz model krucjatowo-inkwizycyjny. Oskarżyć, wykpić,
                      napiętnować i na koniec uznać się za boga Internetu. Tak ja to widzę i mam prawo
                      tak to widzieć.

                      Dlatego też nie zamierzam pisać książki na temat słowa „Arab”, którego zakres
                      znaczeniowy w sam raz nadaje się na samodzielną pozycję. Ale na książkę
                      człowieku a nie na posta na forum gazeta.pl.

                      Wedle zasady nie będę płakał nad rozlanym mlekiem, niech amerykanie robią, co
                      chcą historia ich osądzi. Pewnie nie taka odległa znowuż. Dlatego nie mam odwagi
                      sądzić USA siedząc przed ekranem monitora, wyżywając się na klawiaturze za
                      wszystkie straszności tego świata.

                      Nie mogę się zgodzić z tymi, co napisałeś o Gierku. Zadłużenie państwa na
                      mld.dolarów bez wiedzy obywateli otumanionych kolejnym snem o potędze to coś
                      zupełnie innego niż pójście do banku i z własnej woli podpisanie kredytu. Kto
                      tęskni, kto tęskni? Ja może i mln mi podobnych? Którzy żyli 5 min w PRL? Do
                      czego mamy tęsknić? Z każdym rokiem przedstawicieli tego nieszczęsnego
                      powojennego pokolenia jest mniej, i całe szczęście.

                      Wniosek z twojej wypowiedzi wypływa jeden. Niektóre ludy, (bo dalej twierdze, że
                      naród Iracki to pseudo naród zlepek kilku przyssanych do czarnego strumyka) mogą
                      a nawet powinny dręczyć inne, że jedni mogą żyć kosztem drugich, że mogą na
                      świecie rządzić tyrani dyktatorzy i cała reszta drani gotowych poświęcić mln dla
                      utrzymania władzy. Bo dzięki temu zachowujemy iluzoryczny spokój dostatek, nasi
                      inż. i arch. mogą budować i projektować. Wszyscy niby zyskują. Co mówili w RFN
                      Niemcy, w 45’ gdy rozpoczynała się okupacja? Pewnie byli wśród nich i tacy,
                      którzy wieszczyli koniec świata i pewnie byli skłonni się podpalić na schodach w
                      obronie niezależności. W Iraku jest podobnie tyle, że tych bohaterów jest kilka
                      tysięcy. Popatrz na Niemców dziś. Czasem może warto zaufać innym. Wojna za
                      zasady nie przynosi żadnych korzyści, a już na pewno nie takich jak się oczekuje
                      powtarzam to od lat i powtarzać będę.

                      „Chyba, ze jestes zwolennikiem uznania "nigger" za zwrot ultrarasistowski
                      ("Czarnuch").” Nie muszę uznawać, bo to jest słowo rasistowskie, powiedz do
                      czarnego tak to zobaczymy czy zostaną ci jakieś żeby. No chyba, że to twój
                      „brotha”.
                      Właśnie chodzi o kontekst, jak krytykujesz czarnych czy latynosów i przy okazji
                      używasz słów powszechnie uznanych za rasistowskie to, jaki chcesz efekt uzyskać?
                      Podaje przykład, w 15 znaczeniu słowo „Idiota” może oznacza kogoś mądrego to jak
                      nazwiesz kogoś idiotą to jak myślisz jak ten ktoś to zrozumie? NEGER w moim
                      słowniku jest rasistowskie. Białas i Kitajec też.
                      Mógłby się WC w końcu w Amazonce utopić Oddałby przysługę narodowi.
                      • Gość: Hmmmm 19 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 12:40
                        Drogi kasowniku:


                        Na poczatek kilka spraw nieistotnych:

                        1) Za pouczenie dziekuje, tyle, ze jest ono bezzasadne. Nie jestes
                        na moim miejscu, ani ja nie jestem na Twoim. A zatem, pisz
                        logicznie. Nota bene, w ktorym momencie wlozylem Ci w usta slowa,
                        ktorych nie powiedziales?

                        2) "Jeśli tego już nie będziesz rozumiał to daj Panie Boże
                        szczęście" - jesli czego nie bede rozumial? Tego, ze wlozylem w Twe
                        usta slowa, ktorych nie powiedziales? Bez sensu.

                        3) Sam zaczales watek naukowego przygotowania, a ja (w miare
                        grzecznie) dwa razy dawalem Ci do zrozumienia, ze moge, choc nie
                        lubie, wpadac w mentorski ton. Ty jednak drazysz sprawe, teraz
                        piszac (znacznie bardziej emocjonalnie), ze "niewiele obchodzi Cie
                        me naukowe przygotowanie". Wczesniej Cie obchodzila, teraz juz Cie
                        nie obchodzi. Odrobina logiki, prosze:)

                        4) Dlaczego wnioskujesz, ze ja nie lubie rownosci? Bo stwierdzilem,
                        ze moj cenzus naukowy jest inny, niz Twoj? Za szybko oceniasz, a ze
                        wychodzisz z blednych przeslanek, to do blednych wnioskow
                        dochodzisz. Pomijam w tym momencie, co uwazasz za desygnat
                        slowa "rownosc".

                        5) Nie mow mi, co mysle, bo mnie nie znasz. A wiec, kazda Twoja
                        ocena mej osoby (szczegolnie: mych mysli), jest z definicji,
                        nietrafna i falszywa. Przykladem Twe przekonanie o tym, ze oburza
                        mnie, iz usilujesz ze mna polemizowac. Nic bardziej mylnego. To mnie
                        ani nie oburza, ani nie drazni. Generalnie, nie wzbudza to we mnie
                        zadnych emocji. Czekam, az napiszesz cos sensownego, do czego bede
                        mogl sie odniesc - a nie zaserwujesz mi kolejnego belkotliwego
                        zdania z TV.

                        6) Co ma do tego jakikolwiek blog? Ja nie pytam o Twe "wynurzenia"
                        (wyjatkowo nietrafione slowo, w tym kontekscie), ale o to, co
                        myslisz na omawiany temat. Wykorzystaj do tego wiedze, a nie miej
                        pretensje do mnie o to, ze jestem Twym oponentem.

                        7) Co to jest "model krucjatowo - inkwizycyjny"? Obawiam sie, ze
                        zaczynasz siegac do przepastnych czelusci metajezyka, z ktorym sobie
                        nie poradzisz. Ja realizuje jakis model rozmowy, oparty na
                        krucjacie? To, rozumiem, zart? Nie oskarzam, nie kpie - ale punktuje
                        niewiedze. Wymagam jednego: M Y S L E N I A.

                        8) Nie uwazam sie za Boga. Pomijam niemoznosc "uznania sie za boga",
                        lecz dziwi mnie, ze masz do mnie tyle zakompleksionej niecheci. To
                        rozmowa, nie egzamin. Tu nie ma dobrych i zlych odpowiedzi. Jesli
                        nie mozesz nerwowo poradzic sobie ze stresem, to moze pobiegaj
                        troche? ALbo jakis srodek na zaparcia pomoze?

                        9) Nie chce, abys pisal ksiazke o znaczeniu slowa "Arab". Po prostu
                        nie powielaj bzdurnych klisz, ktorymi codzien karmi Cie TV.

                        10) Jesli wychodzisz z zalozenia, ze "niech Amerykanie robia, co
                        chca" - to wyjasnij mi, dlaczego maja im w tym pomagac Polacy? Jakim
                        interesem Polski jest to, by przykladac reke do nieczystych zagran
                        grupki ludzi, majacej "parcie na rope"?

                        11) O tym "wyzywaniu sie na klawiaturze za strasznosci tego swiata",
                        to uwaga o mnie? Ani zabawna, ani madra. A na przyszlosc, pisz na
                        temat.

                        12) Gierek... napisalem tylko to, iz: a) obecne polskie
                        spoleczenstwo masowo teskni do czasow PRL, ze szczegolnym
                        uwzglednieniem Hierka (ktoz normalny tesknilby do okresu 1948 -
                        1953?); oraz b) obecnie polska gospodarka jest (pomijam, jej
                        paranoiczna strukture) oparta rowniez na nieustajacych pozyczkach.
                        Czyzby jedyna roznica miedzy czasami Gierka, a obecnymi, bylo to, ze
                        pozyczki z czasow Gierka byly ukrywane przed narodem - a obecne
                        zadluzenie jest jawne?

                        I jeszcze jedno: w spokoju zostaw "pokolenie wojenne / powojenne".
                        Ani nie popieraja oni w pelni czasow PRL, ani tez nie zasluzyli
                        sobie na to, aby jakis prostacki mlokos zyczyl im smierci.

                        13) Nie uwazam, ze narod "X" moze dreczyc narod "Y" i zyc jego
                        kosztem. Jesli juz, to dowiedli tego Amerykanie, wprowadzajac swe
                        wojska okupacyjne na teren Iraku i Afganistanu - nie mowiac o
                        czasach odleglejszych. Nigdzie nie napisalem tez, iz narod iracki
                        nie jest zlepkiem narodowosci (wprost przeciwnie: usliowalem Ci
                        kilkakrotnie wyjasnic, ze Twe traktowanie wszystkich "Arabow" za
                        jednosc, jest paranoiczna bzdura).

                        14) Nie napisalem takze, ze "na swiecie moga rzadzic jedynie tyrani
                        i dyktatorzy". A zatem, jesli juz ktos komus wklada w usta slowa,
                        ktore nie padly, to Ty mnie - a nie ja Tobie... Poza tym, roznica
                        miedzy autorytaryzmem a rzadzmi totalitarnymi, jest ogromna.

                        15) Stwierdzilem, ze - jesli juz koniecznie za prawdziwe uznac
                        checi "walczenia o pokoj na swiecie" - to takie dzialania winny byc
                        realizowane np.: wobec Korei Polnocnej, ktora stanwila (i stanowi
                        nadal) zagrozenie znacznie potezniejsze, niz Irak z czasow Saddama.
                        To logiczne. Tymczasem wybrano (calkowicie cynicznie i glupio)
                        rozwiazanie, bazujace na realizacji doczesnych i partykuralnych
                        interesow USA: z powodu checi posiadania ropy naftowej, wywolano
                        bezprawna wojne (a wiec, znow: panstwo "X" zaczelo dreczyc
                        panstwo "Y").

                        16) Dla zachowania wladzy miliony i miliardy dolarow, jak na razie,
                        pompuja USA w swoj "drugi Wietnam". To jedyna sila, ktora takie
                        srodki lozy na zachowanie swej glupiej linii dzialania. A wiec, nie
                        dyktatorzy, ale Bialy Dom (w ktorym dyktat sprawuja "jastrzebie").

                        17) Najpierw mowisz, ze nie chcesz oceniac PRL, a pozniej zadajesz
                        pytanie o Niemcy po 1945... ale odpowiem Ci: polscy inzynierowie
                        byli szczesliwi, ze mogli zlapac kontrakty w Iraku. Bez wzgledu na
                        ustroj, zarabiali gigantyczne pieniadze, i ustawiali swe wnuki na
                        cale zycie. Obecnie, w dobie zlej polityki miedzynarodowej, jaka
                        prowadzi Warszawa, stali sie okupantami - a nie mile widzianymi
                        goscmi. Taka roznica. A RFN... tobie chodzi o blokady Berlina? Jesli
                        tak, to byly one w okresie pozniejszym. Jesli zas chodzi Ci o NRD,
                        to polityczna opozycjza pojawila sie tam znacznie pozniej (pozniej,
                        niz polityczna opozycja w PRL, a wiec np.: "Ruch" Czumy).

                        18) Coz, krytykuje leniwych i glupich "Afro-amerykanow", nie liczac
                        sie z polityczna poprawnoscia. Jesli to dla Ciebie rasizm, to coz
                        mozna rzec...?

                        19) Wojtka zostaw w spokoju.
                        • Gość: kasownik Re: 19 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 15:17
                          Dobra pasuje bo wypaczamy sens tego forum. Moglibyśmy tak długo nim w końcu
                          zgodziłbyś się że to nie miejsce na takie dyskusje.
              • Gość: nienawidzeusa A w świadomości żydów co jest najpierw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 19:19
                Pieniądze! To gorsze niż religia.
          • Gość: nienawidzeusa A co w tym komentarzu prostackiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 19:26
            Fakt, Czarnuch, Neger-rich. Jak nasz nuworysz.
        • piotroc Re: Prostacka Ameryka. 29.12.07, 23:45
          ale po co my tu zaczynamy o W i o terrorystach? przeciez problem
          jest z naszym prezydentem miasta ktory popisuje sie arogancja,
          ignorancja i jeszcze ujawnia jakies prywatne fobie. skoro minster
          spraw zagranicznych i prezydent polski moga leciec do stanow jak
          prezydent miasta moze stwierdzic ze "nie lubi"?? przeciez nie jest
          prywatna osoba ale reprezentuje interesy miasta.
          • Gość: Hmmmm Ano. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 00:26
            Bo objawem jankeskiej paranoi jest, uznawanie kazdego przybywajacego
            do USA, za potencjalnego terroryste. Tym bardziej, jesli wizy do USA
            nie potrzebuja obywatele Arabii Saudyjskiej - a to przeciez
            Saudyjczycy organizowali i wykonali hekatombe 11.IX.2001.
            • Gość: Kasownik Re: Ano. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 10:39
              Nie Saudyjczycy tylko JEDEN człowiek. Dla przykładu twojego myślenia prezentuję
              twój tok myślenia... Wszycy Polacy są mordercami żydów bo w Jedwabnym podpalili
              jedną stodołę? Weź myśl przez analogię.
              • Gość: Hmmmmmm Na slonecku, po slovecku. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 12:42
                Chcesz mi wmowic, ze problem w Arabii Saudyjskiej wywolal jeden
                czlowiek? Nie myl Ladena z rodzina panujaca w Arabii: sa
                spokrewnieni, ale ja mowilem WYLACZNIE o tych grzechach, jakie
                wladza Arabii Saudyjskiej sama sprawila, i ktore tuszowala Ameryka.
                Laden nie ma z tym nic wspolnego.

                A co do Jedwabnego... watpie, abys chcial wywlec ten temat.
            • Gość: nienawidzeusa To Uesańcy rękami Saudyjczyków ją wykonali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 19:36
              Sami tego bardzo potrzebowali, żeby później zwalić na Afganistan i Irak, h..e
              patentowane.
      • Gość: krakus Re: Jacek Majchrowski: Nie lubię, gdy mnie rewidu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 10:39
        Wypowiedzi prezydenta sa coraz bardziej porazajace. Bedac na tym urzedzie trzeba
        zapomniec co sie lubi a czego nie lubi. Srodki podejmowane przez Amerykanow maja
        na celu bezpieczenstwo US; poddaja sie nim wszyscy rozumiejac ich sens. Powiem
        wiecej, Polska biorac udzial w misjach wojskowych wspierajacych US daje dowod,
        ze rozumie te racje.Natomiast gloszenie tezy, ze jest to traktowanie osob jak
        potencjalnych przestepcow jest naduzyciem. Zreszta, nie pierwszy raz poglady
        gloszone przez prezydenta nie przystoja osobie publicznej. Jak pamietamy, Bush w
        czasie swojej wizyty w Krakowie nie zyczyl sobie z tego wlasnie wzgledu
        obecnosci tego pana.
        • Gość: hmmm A mozg spi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 13:05
          Hmm... napisales: "(...) Natomiast gloszenie tezy, ze jest to
          traktowanie osob jak potencjalnych przestepcow jest naduzyciem".

          A coz innego robia Amerykanie? Obudz sie:)
          • Gość: krakus Re: A mozg spi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 15:35
            Hmmm, stosuja zasade ograniczonego zaufania. Byl okres gdy wogole nie
            przyznawali wiz osobom o prowiniencji PZPRowskiej. Tak wiec jestem obudzony. A
            ty teraz odnies sie do moich pozostalych tez.
            • Gość: Hmmmmmm Re: A mozg spi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 16:25
              Prosze bardzo:

              1) Nieprawda jest stwierdzenie, jakoby srodkom amerykanskim
              poddawali sie bez oporu wszyscy, rozumiejac ich "gleboki sens". Nie
              bede Ci robil wykladu ze zmian prawnych, jakie zaszly w systemie USA
              po 11.IX.2001 (poczytaj nt. chocby Manie - jak juz musisz miec
              konkretne zrodlo); zrozum tylko dwie sprawy: a) Amerykanie
              wykorzystali moment, jakim bylo 11.IX.2001, do wykreowania Busha
              jako "silnego prezydenta". Biorac pod uwage fakt, iz Bush de facto
              przegral wybory - musiano skorzystac z takiego chwytu; b) Najlepszym
              lekiem na recesje, jest rozwoj gospodarczy. A ten, napedzany jest
              (miedzy innymi przez przemysl). Nic tak nie napedza przemyslu jak
              wojna, a wiec... dalej chyba tlumaczyc nie musze. I to sa wlasnie
              te "zdobycze", ktorych Amerykanie tak pieknie strzega na swych
              lotniskach, traktujac wszystkich jak potencjalnych zamachowcow.
              Wlasni obywatele sa przeciwko wojnie i drakonskim srodkom przymusu,
              i co z tego? Duce z USA wie lepiej. W Wietnamie tez wiedziano. I w
              Laosie. I w Kambodzy... to narod sie mylil, prawda?:)

              2) Kwestia uczciwego oceniania i dobierania krajow, ktore sa
              wlaczone na liste zwolnionych z wiz, jest nader problematyczna:
              Polacy wyskakuja z butow, aby przypodobac sie Amerykanom, a nic z
              tego nie maja (vide: offset, lub gigantyczne problemy polskich firm
              z uzyskiwaniem zamowien na rynku irackim). Jest to sprawa tym
              drazliwsza, ze na liscie krajow zwolnionych z wiz, znajduje sie na
              przyklad Arabia Saudyjska: kraj muzulmanski, stanowiacy "konia
              trojanskiego" USA w rejonie Bliskiego Wschodu. Zwroc jednakze uwage,
              ze Amerykanie (chcac wywolac wojne i zalatwic swe partykuralne
              interesy) zwrocili sie nie przeciwko faktycznym agresorom (a wiec,
              Arabii Saudyjskiej), ile przeciwko Irakowi i Afganistanowi. Nie szlo
              o sens, szlo o rope. Pomijam juz fakt (ktory potwierdzic moze kazdy
              specjalista, nie tylko ja), ze oskarzanie Saddama o kontakty z
              Ladenem byly juz - ze swej istoty - osmieszajace tych, ktorzy je
              wysuwali. Obnazaly ich niewiedze i nieznajomosc tematu (np. to, ze
              Laden NIE MOGL byc zwolennikiem Saddama, i odwrotnie; a wiec o
              wspolpracy nalezy zapomniec).

              3) W czasach, w ktorych wojny wywoluje sie z powodu checi
              zagarniecia bogactw kraju "X" przez kraj "Y", na klamliwych
              podstawach i sprzecznie z miedzynarodowym prawem (jesli chcesz,
              mozemy sie pobawic numerkami Rezolucji NZ...), Amerykanie mogliby
              liczyc sie z tym, ze nie wszyscy popierac beda ich chora wizje
              swiata. Nie znaczy to jednak, iz przeciwnicy wysadza Busha w
              powietrze, wiec takie srodki, sa zenujace. A stosowane
              wobec "sprzymierzencow", budza uzasadniony sprzeciw.

              4) Polska bierze udzial w okupacji Iraku i Afganistanu, rozumiejac
              racje USA.... A czy rozumie swe wlasne racje? Jakiez sa polskie
              racje, przemawiajace za tym, by byc nadal okupantem? Jakiez
              gospodarcze i polotyczne racje za tym przemawiaja - zwazywszy na
              fakt, ze RP nie ma ZADNYCH profitow ze swej wasalczej postawy?

              5) Tak, traktowanie kazdego przybywajacego do USA jako potencjalnego
              terrorysty, jest chore. To stwierdzenie faktu, a nie naduzycie. Z
              faktami chcesz sie klocic?

              6)Kiedy, i ktore, poglady Majchrowskiego "nie przystawaly" osobie
              publicznej?

              7) Bush przyjezdzajacy do Krakowa nie zyczyl sobie spotkania z
              prezydentem Krakowa.... nie widzisz w tym CHOREJ NIESTOSOWNOSCI?
              Polska to nie jest jeden ze stanow USA (poki co). A wiec, Bush
              podobnym zyczeniem zasluzylby sobie wszedzie na swiecie na kopniak w
              twarz. W Polsce zas, odsadzilo sie od czci i wiary pacyfizm
              Majchrowskiego (jak mozna byc pacyfista, skoro Wielki Brat wojuje?),
              i wycalowalo sie po tylku Duce z USA. Faktycznie, pieknie:)
              • Gość: gosc Re: A mozg spi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 01:07
                Przepiekny profesorski wyklad. Typowy w tym, ze nijak sie nie ma do postawionej
                tezy. Otoz, werbalizmy typu 'kopniak w twarz" (ktory jest juz wtorny) nie
                mieszcza sie w jezyku dyplomacji (chyba, ze wracamy do praktyki grzmocenia butem
                w mownice). I ten aspekt zdaje sie uciekac w dyskusji. Bo jaki bysmy nie mieli
                stosunek do US i jego polityki, to bedac osoba publiczna, nie werbalizujemy
                swoich uczuc publicznie, bowiem jestesmy czescia (sensu largo) rzadu RP. I w tym
                miejscu, mysle, mozna dyskusje zakonczyc.
                • Gość: Hmmm Re: A mozg spi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 01:41
                  Alez ma sie, i jak widze (o zgrozo!) w poszukiwaniu tego, co rzekomo
                  mi umknelo, zagubiles wlasnie jego sens. A szkoda. Racje mam, i to w
                  kazdym z napisanych slow.

                  Co do werbalizacji: historia dyplomacji zna wiele paradoksow.
                  Jednakze, zawsze winno stosowac sie zasade wzajemnosci, ktora
                  (naprawde...) potrafi kruszyc lody, i nawet najwieksze braki checi
                  do koegzystencji. Spojrzmy na przyklad z polskiej historii: kiedy
                  Dlugosz powiada o tym, jak ksiaze wielkopolski Przemysl, ze swoim
                  bratem ksieciem Boleslawem i matka Jadwiga, przenosi za zgoda
                  biskupa poznanskiego Bogufala klasztor braci zakonu kaznodziejskiego
                  ze Srzodki do miasta Poznania (do kosciola parafialnego św.
                  Gotarda,) to jedna ze stron nie byla zadowolona. Jednakze,
                  zastosowano zasade wzajemnosci, i cala sprawa zostala pomyslnie
                  przeprowadzona: darowal ow Przemysl, biskupowi poznanskiemu, kosciol
                  św. Wojciecha z prawem patronatu. Efekt? Zadowolenie po obu
                  stronach, rosna slupki poparcia, kler nie robi 'cichej propagandy'.

                  Gdyby Amerykanie stosowali zasade wzajemnosci w praktyce, to
                  obeszloby sie bez dasow Majchrowskiego, i obie strony bylyby
                  zadowolone: mnisi i wladza.


                  Co do sensu largo, zgadzam sie o tyle, iz prezydent miasta (na mocy
                  dzialajacego w RP ustawodawstwa) stanowi organ administracji
                  publicznej. Ale nie znaczy to jednak, ze ma byc tym samym
                  pozbawionym wlasnego zdania! Ze nie ma prawa mowic, co mysli.

                  Moze mowic (z definicji) madrze, lub glupio. Sens jego wypowiedzi
                  (madry / glupi) moze byc dlan czytelnym, ale nie musi. Znow posluzmy
                  sie przykladem: prezydent Lodzi nawolujacy do tego, aby mieszkancy
                  pieknego miasta Lodzi nie pili wina musujacego "z gwinta" (sic!),
                  uwaza, ze mowi slusznie. A jak mowi naprawde? Otoz, mowi i slusznie,
                  i nieslusznie. Slusznie o tyle, iz nieeleganckim jest picie wprost z
                  butelki. Nieslusznie zas o tyle, ze wino musujace nie posiada gwinta
                  (nie jest wszak wodka...), i "z gwinta" sie go pic nie da.
                  Abstrahuje w tym momencie od tego, iz picie wina musujacego wprost z
                  butelki jest sztuka godna prawdziwego mistrza.

                  Jak zatem jest z Majchrowskim? Zarowno ma racje, jak i jej nie ma.
                  Nie zastosowano zasady wzajemnosci (mnisi vc wladza), a wiec racje
                  ma w swym poczuciu lekcewazenia ze strony Amerykanow. Racje ma tez o
                  tyle, iz paranoja amerykanska doprowadza polityczna poprawnosc i
                  dbanie o "interes narodowy" do absurdu. Nie ma zas o tyle, iz jako
                  przestawiciel organu wladzy administracyjnej, nie ma prawa
                  publicznie motywowac w taki sposob swych dzialan. Ma jednak prawo do
                  swego zdania, wiec... czy powinien mowic, co mysli? Oczywiscie,
                  tylko, ze inaczej. Moze pietnowac bute i hipokryzje Amerykanow, ale
                  w sposob, ktory jest spolecznie akceptowalnym. Przekonanie o tym, iz
                  np.: organy sprawujace nadzor, lub kontrole, zachowaja zawsze swoj
                  zimny profesjonalizm - jest iluzja, bledem, manierycznym marzeniem o
                  Arkadii. Majchrowski ma prawo do emocji, do wyglaszania swego
                  zdania, winien jednakze robic to w sposob mniej ostentacyjny.

                  Proponowane dzialania?

                  Zwolnic szefa doradcow, prezydenta, ktory odpowiadal za wizerunek.
                  Jesli takiego nie bylo, zatrudnic. W przypadku, gdybym mogl
                  sugerowac obwinienie kogos zaistniala sytuacja (wladza ZAWSZE jest
                  fair, to inni nie maja racji...), to proponowalbym usuniecie p.
                  Helbina. Za wszystko, z glupota na czele.


                  P.S. Majchrowski jest kolejnym prezydentem spoza Krakowa, ktory
                  rzadzi tym miastem. Na wszystkich, po 1989, tylko JEDEN byl rodem z
                  Krakowa. To wystarcza za komentarz. Spodziewasz sie czegos
                  po "chlopaku z Sosnowca"? Kiepura to on nie jest.
                  • Gość: krakus Re: A mozg spi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 11:45
                    I w tym miejscu jestem sklonny zgodzic sie z przedmowca. Nocna pora sprzyja
                    kompromisom.
                  • Gość: Hmmmm zasada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 12:43
                    Szczegolnie mnichow z wladza;)

                    Uklony,
                  • Gość: gosc Re: A mozg spi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 15:46
                    Pozwalam sie nie zgodzic z ostatnia teza. Taz to nie Kiepura, lecz Caruso w
                    domenie robienia kasy. Recze, ze profesura krakowska wiele by dala za zdradzenie
                    sekretu, w jaki sposob mozna wyciagnac wykladami w dni wolne od zajec swojej
                    podstawowej funkcji (rozumiem w weekendy) ponad 30 tys/miesiac (tyle zdaje sie
                    zdeklarowal prezydent)
        • Gość: nienawidzeusa US to guvno XXL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 19:30
          Dlaczego z wjazdem do dziesięć razy bogatszej od US (ty włazipupcu prouesański!)
          Szwajcarii, Norwegii czy Japonii nie mam problemu?
          Bardziej od UŁESA nie znoszę takich śmieciowatych lizusów proułesańskich jak ty!
      • Gość: nienawidzeusa Jakiś cieć prosty nie będzie mi kazał ściągać butó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 19:25
        Walić w USA z morza, lądu i powietrza.
        A tak na poważnie: wprowadzić wizy turystyczne dla Uesańców po 399,99 EUR za
        miesiąc.
    • aby Jacek Majchrowski: Nie lubię, gdy mnie rewidują 29.12.07, 05:34
      Wyrazy uznania dla pana Prezydenta.
    • polska_potega_swiatowa Polska zawsze musi wstydzic sie takich "liderow"? 29.12.07, 08:13
      Ze Polska zawsze musi sie meczyc z takim ciemnogrodem:
      - nie poleci to za granice bo.. nie lubi,
      - nie przystosuje sie to do wspolczesnych metod marketingu i
      promowania miasta bo...nie lubi,

      A kto wogole pyta sie Prezydenta Krakowa co lubi jakis pan
      Majchrowski? Przeciez chodzi o Krakow a nie co lubi a czego nie lubi
      osoba zajmujaca to stanowisko.

      Krakow zasluguje na prezydenta ktory bedzie gotow zrobic dla tego
      miasta wszystko, zasluguje na prezydenta ktory poswieci sie dla
      miasta, a nie takiego partacza. Era PRL-u minela juz dawno, czas
      powierzyc kierowanie miastem ludzi ktorzy sie do tego nadaja,
      profesjonalistom.
      • Gość: krzy Re: Polska zawsze musi wstydzic sie takich "lider IP: 62.121.129.* 29.12.07, 17:20
        Poczekaj na wybory to sobie wybierzesz, a wyrzucenie milionów dolarów w błoto bo
        teraz " wypada" latać do Stanów i robić interesy z nimi, to dopiero marketing,
        raczej markieting. Pan Prezydent Majchrowski ma rację nie stojąc na czterech
        łapkach u bram nowego Wielkiego Brata.
    • Gość: tonek Jacek Majchrowski: Nie lubię, gdy mnie rewidują IP: *.ver.airbites.pl 29.12.07, 08:16
      Mysle ze mu smierdza nogi
    • Gość: ewf Jacek Majchrowski: Nie lubię, gdy mnie rewidują IP: *.ghnet.pl 29.12.07, 08:24
      no tak
      chłop na zagrodzie równy wojewodzie
      gdzież zatem Majchrowski podda się jakiejś procedurze na lotnisku
      nie chce i koniec
      a kto mu każe ?
      jak go powitają na kolanach , ucałują w rękę to pewnie poleci
      oj dolo ty dolo
      weźcie na przykład prezydenta Gołasia
      ten miał talent polityczny
      tak by zrobił ,że i wizyta by się odbyła i honory by oddano
      ale co głowa to głowa
      inni woleli "latać" do Motelu Krak
    • Gość: krak Jacek Majchrowski: Nie lubię, gdy mnie rewidują IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.07, 08:51
      No przynajmniej jest szczery - nie lata, bo nie chce sie czuc jak przestepca.
      Interes Krakowa jest mniej wazny niz samopoczucie pana Majchrowskiego. No prosze.

      Ciekawe, czy JM nie lubi tez czuc sie jak nieudacznik? Jesli tak, moze miec
      problem z wyjsciem na ulice Krakowa - miasta w stanie smierci klinicznej, jak
      powiedzial ostatnio znany aktor.
    • Gość: ojciec Jacek Majchrowski: Nie lubię, gdy mnie rewidują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 08:55
      Tupet,buta,pycha,zwalanie na innych i porównywanie sie do kardynałów.Cóż więcej
      powiedzieć o cezarze Krakowa i jego wypowiedzi?
      • Gość: Hmmmm Lepiej padac na twarz w D.C., acha. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 13:09
        A co zrobili Amerykanie, jesli nie wyrazili swego partykuralizmu,
        swej buty, swego tupetu napadajac na Irak (wbrew miedzynarodowemu
        prawu i podlug klamliwych powodow), a nastepnie na Afganistan?

        Zanim komukolwiek zarzucisz "tupet i bute", pomysl. choc raz. Czy
        naprawde wyrazem "politycznego profesjonalizmu" musi byc padanie na
        kolana przez kazdym glupawym Dablju? I popieranie tegoz
        matolkowatego Dablju w kazdym partykuralnym interesie USA - nie
        patrzac na nic (prawo miedzynarodowe, interes wlasnego kraju, etc.)?
        Hmmmm?
        • Gość: M.S. Re: Lepiej padac na twarz w D.C., acha. IP: *.chello.pl 02.01.08, 09:54
          Tak niezależnie od ocen i gwoli ścisłości inwazja na Afganistan
          miała miejsce wcześniej niż na Irak.
    • Gość: Jerzy_M WSTYD! IP: *.brzesko.net.pl 29.12.07, 09:01
      Moj Boze... Co za prezydenta mamy. Nie dosc, ze wypowiada sie jak
      prostak a nie profesor, to jeszcze, gdy brakuje mu argumentow
      podpiera sie kardynalem... Czy w Krakowie nawet tzw. lewicowcy musza
      wycierac gebe klerem?? WSTYD
      • Gość: Hmmmmmmmm Czyzby? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 13:11
        Wstydem jest, ze w tym zabawnym kraju, miara "profesjonalizmu"
        i "politycznego przygotowania" jest glebokosc uklonu, skladana przez
        papiezem, lub Dablju. To jest dopiero WSTYD, chlopcze.
        • Gość: fun Nie mów do niego chłopcze IP: *.chello.pl 29.12.07, 20:47
          omamiony/a "wykształciuchu" >Twój Prezydent już klękał przed
          kacapami.A teraz nie jest Jacusiem tylko PREZYDENTEM
          • Gość: Hmmmm Szybko konczy sie wasza tolerancja..."nie mow"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 21:21
            Nie mow mi, co mam robic - tak brzmi pierwsza zasada indywidualizmu
            i libertarianizmu. A wiec, nie pouczaj mnie, jak mam zwracac sie do
            kogokolwiek. To sprawa pierwsza. Sprawa druga: nie jestem niczym
            omamiony (jesli masz na ten temat inne zdanie, chetnie sie dowiem
            czegos nowego o sobie, mistrzu). Sprawa trzecia: mowienie do mnie
            per "wyksztalciuchu" nie obraza mnie. W tych czasach, to komplement.
            Sprawa czwarta: nie przypominam sobie, aby Majchrowski klekal przed
            Rosjanami. Jesli pamietasz taka sytuacje, to ja wskaz;)

            A prezydent...coz, on nie nalezy do mnie. A do Ciebie?
            • Gość: fun Re: Szybko konczy sie wasza tolerancja..."nie mow IP: *.chello.pl 29.12.07, 21:40
              "Inteligiencie" napakowałeś sobie do głowy kupę bzdur(pewnie
              wikipedia?) , w oderwaniu od życia to wszystko o kant stołu? potłuc.
              Nie "sadź " się na obytego -elitę tego narodu wytłukli gestapowcy i
              kacapy , a do nowej trzeba pokoleń .
              Twój "prezydent" reprezentuje mnie i innych wieśniaków z k-wa.
              A swoje poglądy, a priori , może zostawić tam gdzie zostawił
              legitymację.
              Jeśli chcesz i jesteś chłopem możemy spotkać sie w cztery oczy
              (ręce).
              To wszystko co mam do powiedzenia na ten temat.
              • Gość: Hmmmmm Jak tu nie lubic pederastow?:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 00:32
                Chlopcze:

                1. Wiedze (oraz inteligencje) rozwijam, nie muszac posilkowac sie
                przy tym Internetem. Jesli Ty musisz, wspolczuje.

                2. Znam relia, o ktorych pisze.

                3. Taki z Majchrowskiego "moj" prezydent, jak i "twoj". Jesli
                uwazasz sie za wiesniaka, to juz podwojnie Ci wspolczuje: wiejskiego
                pochodzenia, oraz koniecznosci wspierania sie Internetem.

                4. Nadal czekam na wskazanie, kiedy to Majchrowski klanial sie, i
                padal na kolana, przed Rosjanami?

                5. Nie mow mi, co mam robic - gdyz tym samym, narazasz sie na
                smiesznosc, w obliczu tego, ze pouczasz innych.

                6. Najpiekniejsze jest jednak tu, wiejski chlopcze: "Jeśli chcesz i
                jesteś chłopem możemy spotkać sie w cztery oczy (ręce)". Niestety,
                musze dac Ci kosza. W odroznieniu od ciebie, nie jestem ani
                onanista, ani pederasta; a wiec homo-party mnnie nie interesuje. Na
                pewno znajdziesz chetnych, trzymam za Ciebie kciuki;)
                • Gość: fun ok IP: *.chello.pl 30.12.07, 10:47
                  Kupa śmichu.
                  Dla wyjaśnienia :
                  1. Mówiłeś o tolerancji ,a teraż nazywaśz mnie pederastą ,a może
                  gejem -nie łaska.
                  2. Chciałem się z tobą spotkać ,nadal chcę .Ręce oznaczały walkę.
                  3. W tym mieście i kraju mieszkają sami wieśniacy to że od 2,3
                  pokoleń mieszkasz w mieście nic nie znaczy wobec setek pokoleń
                  włościan.
                  4. Gdy już padniesz -to mogę się poświęcić zorganizuję Ci
                  przyspieszone homo party.
                  5.Mówiąc wprost, bo ztym rozwijaniem coś kiepsko, chcę się z tobą
                  spotkać aby wybić Ci z mądrej główki to wszystko coś sobie tam
                  niepotrzebnie nawtykał -powiedz tylko gdzie i kiedy.
                  • Gość: Hmmm :))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 12:45
                    Przeczytaj raz jeszcze, co napisalem - a potem przemysl zasadnosc
                    swego ostatniego listu. Nie badz az tak "malo sprytny".
    • Gość: bella Jacek Majchrowski: Nie lubię, gdy mnie rewidują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 09:39
      Panie Prezydencie jest Pan profesjonalistą w każdym calu.
      Popieram nie latanie do Stanów Zjednoczonych i powód dla którego
      Pan tego nie robi.
      Pozdrawiam
      Życzę zdrowia i wszystkiego co najlepsze w Nowym 2008 roku

    • Gość: J.S ma racje Majcherek!!1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 09:53
      mieliśmy gołasi i innych dupków, Majcher jest w porządku, a to że powinien zejść
      na ziemie i wypieprzyć paru szmaciarzy z pracy [np. przebezczelny klajster] to
      inny temat...
    • Gość: ASD Jacek Majchrowski: Nie lubię, gdy mnie rewidują IP: *.chello.pl 29.12.07, 09:57
      Ja nie czuję się przestępcą i jakbym był prezydentem Krakowa tobym pojechał...
      • michnikowski Re: Jacek Majchrowski: Nie lubię, gdy mnie rewidu 02.01.08, 07:42
        Majchrowskiego pewnie rewidują, bo to taka zakazana morda, no i
        komuch. Ja tyle razy byłem w Stanach, i nigdy nikt mnie jeszcze nie
        rewidował.
    • Gość: ernestotravel Natychmiast odwolac Prezydenta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 10:04
      Co mnie obchodzi, ze Prezydent nie lubi rewizji. Jesli nie lubi, niech zajmie
      sie kurami na jakiejs wsi. Ostatnio bylem na targach turystycznych w Stanach i
      latalem 8 razy po roznych stanach. Roznie bywalo, czasem rewizja do skarpetek,
      czasem tylko laptopa mi sprawdzili. Jak chce pracowac z Amerykanami, musze tam
      latac. Jesli osoba publiczna nie chce wykonywac swoich obowiazkow, niech
      zrezygnuje ze stanowiska. Zenada Panie Prezydencie. Kury macac a nie Krakowowi
      prezydentowac. Ernest Miroslaw
      • Gość: Hmmm Glupota & milosc do USA... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 13:14
        A wspolpraca z USA jest dla Krakowa sprawa zycia i smierci, prawda?
        I, aby ja podjac, czlowiek musi sie upokorzyc? A niby "why"?

        Odpowiedz mi na jedno pytanie: z iloma amerykanskimi stanami
        graniczy RP? :)

        Ty to masz dopiero nieskomplikowana mentalnosc: odwolalbys
        Majchrowskiego (Ty w ogole wiesz, jak wyglada procedura owdolania
        prezydenta miasta?). A za to, ze samochod policyjny wjechal kolami
        na trawe bez pozwolenia, powinien poleciec szef MSWiA. Prawda? To
        jest wlasnie mentalnosc "Polaczka". Glupi, ale Ameryke kocha:)
        • Gość: ernestotravel Re: Glupota & milosc do USA... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 22:14
          anonimom nie odpowiadam
          • Gość: Hmmmmmmm Drogi Piotr Andrukiewicz CSsR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 00:35
            Rozumiem, ze Ty pokazales swoj bilet wizytowy...? Jakos nie
            zauwazylem. A zatem, nie gan mnie za to, czego sam nie robisz. To
            pierwsza kwestia. A druga: odkad nalezy sie przedstawiac, aby zaczac
            rozmowe? To nie Radio Maryja, tu nikt Cie nie zrzuci z anteny. Tu
            sie rozmawia. Jesli nie chcesz, to co tu robisz???
            • Gość: hmmmmmmmm A jednak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 00:37
              Chyba, ze Twa dialektyczna logika dopuscila fakt, ze ten "Ernest
              Miroslaw" (to sa dwa imiona?) to Twe subtelne przedstawienie sie?
              Finezja, nie ma co. Coz, zatem ja jestem Janem Kowalskim. Czy teraz
              mozesz sie ustosunkowac, w swym swiatlym umysle, do tego, co
              napisane przeze mnie zostalo?:)
              • Gość: ernestotravel Re: A jednak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 01:10
                na imie mam Ernest, na nazwisko Miroslaw. I juz nie bede Ci
                odpowiadal, szkoda czasu...
                • Gość: Hmmmm Krotko. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 01:23
                  Szczegolnie, jesli nie masz niczego sensownego do powiedzenia, to w
                  takim razie faktycznie - szkoda czasu. Mojego.
    • Gość: Jack The Ripper Fantastyczne stwierdzenie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.07, 12:53
      " Dziwię się reakcji konsula tym bardziej, że znamy się jeszcze z czasów studenckich." Rewelacyjy sposób myślenia Pana prezydenta i ogólnie Polaków. To ze ktoś z kimś się zna to od razu nie można go krytykować, bo kiedyś studiowaliśmy, hehe. Sposób myślenia rodem z PRL. Dlatego naszymi drogami nadal rządzi Pan Taister. Brawo Panie Prezydencie.
      • Gość: Hmmmmmm Odkad Majchrowski skonczyl lesnictwo??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 13:16
        A to Majchrowski zna Tajstera ze swych studiow? Hmmmmmm.... alez Ty
        masz ograniczona wiedze na temat (jak sadze) wlasnego miasta:
        wieloletni szef krakowskich nekropolii, potem tyran ZDK i obecny
        genesek ZDiT jest z wyksztalcenia LESNIKIEM. Z kolei Majchrowski,
        jest z wyksztalcenia prawnikiem (specjalista od HDPiP).

        Rozumiem, ze dla Ciebie lesnictwo = nauki prawne, ale dla mnie, to
        nie sa synonimy, chlopcze:)
        • Gość: tom Re: Odkad Majchrowski skonczyl lesnictwo??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 15:33
          odwalasz tu robotę, którą ci prezydent chyba zlecił, ale po kolejnym Twoim
          komencie już nie wytrzymałem; gość pisze o mentalności rodem z prl a ty z
          dziecinadą wyjeżdżasz, że niby on sugeruje że razem studiowali... ile ty masz
          lat, 13 ???
          • Gość: Hmmmmmmmm Od kiedy...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 16:08
            Chlopcze:

            1) Mister Majchrowski za nic mi nie placi.

            2) Jesli jestes w stanie, odnies sie merytorycznie do tego, co
            napisalem: jesli nie jestes, to "milcz, jak do mnie mowisz" (by KMN)

            3) Nauczcie sie myslec i prawidlowo dobierac argumentacje,
            szczegolnie, jesli juz macie chec zabierac glos publicznie. Osoba,
            na ktorej list odpowiedzialem, napisala, ze sposobem myslenia "rodem
            z PRL" (jak rozumiem, PRL to paskudny i zly okres w polskiej
            historii, prawda?) jest nie krytykowanie kogos z uwagi na swa z nim
            zazylosc - powstala na przyklad, w czasie studiow. Majchrowski
            odwolal sie do swej zazylosci z konsulem, gdyz razem studiowali. To
            z kolei osoba oceniajaca odebrala, jako powod, dla ktorego Tajster
            zarzadza krakowskimi drogami. A zatem, wyprowadzilem tylko tego
            nieszczesnego komentujacego z bledu: Majchrowski nie studiowal razem
            z Tajsterem, ergo: powod tego, ze Tajster zarzadza krakowskimi
            drogami jest inny, niz to sie wydawalo osobie komentujacej.

            Jak widzisz, bronie bez problemu swych racji. A co do wieku... jak
            brakuje argumentow, to uzywa sie prostackiego ad Personam, co
            wlasnie wykazales. Nie, nie mam 13 lat. Ty masz?:) Bo rozumujesz jak
            przedszkolak.
    • Gość: lowdor PO i Majchrowski IP: 213.199.219.* 29.12.07, 13:14
      A po Prezydentowi jakis Guggenheim? Wystarczy Muzeum Sztuki
      Współczesnej w Fabryce Schindlera - zeby prowokować międzynarodowe
      skandale i żeby Zabłocie sie rozwijało....
      A po co szybki tramwaj do kampusu Uj i most Pychowicji, wystarczy
      tramwaj na Zabłocie żeby Krakowska Szkoła Wyzsza sie rozwijała i BY
      ŻYŁO SIĘ LEPIEJ...
      • Gość: cc Jak w rektoracie- petenci poczekają... IP: *.ghnet.pl 29.12.07, 13:47
        Przecież jak byłem profesorem i rektorem to JA SIEDZIAłEM W REKTORACIE A
        STUDENCI CZEKALI NA łAWKACH NA KORYTARZU! Tak było jest i będzie! Nie mam
        zamiaru czegokolwiek załatwiać dla siebie lub dla miasta - TO ONI POWINNI
        PRZYJść DO MNIE I DO MOICH PEłNOMOCNIKóW.

        Tak się zarządza nowoczesnym miastem...
        Wildstein miał rację - to miasto zamienia się skansen.
      • xylan Prawda jest inna 29.12.07, 13:50
        To nie rewizje sa powodem unikania przez Majchrowskiego wizyt zagranicznych tak bardzo potrzebnych naszemu miastu. Majchrowski po prostu nie zna zadnego jezyka obcego! Nikt, poza Krakowem, nie moglby tego zrozumiec, ze prezydent duzego europejskiego miasta z ambicjami, profesor prawa w najstarszym polskim uniwersytecie, mowi wylacznie po polsku! Bylaby kompromitacja i smiech (jak juz sie to wielokrotnie zdarzalo podczas wizyt waznych osob z zagranicy w Krakowie).
        • Gość: 3212 Re: Prawda jest inna IP: *.kolornet.pl 29.12.07, 17:43
          przecież Majchrowski może wziąć ze sobą w podróz Tajstera , który
          tak jak ze wszystkim świetnie sobie poradzi z językami a przy
          okazji np. buty wyczyści lub mała przepierkę zrobi
    • Gość: ik Jacek Majchrowski: Nie lubię, gdy mnie rewidują IP: 89.100.107.* 29.12.07, 13:52
      Trafna samoocena - przestepca. Moze cos wiecej o
      planach "zagospodarowania 500 hekrarow w Krakowie (Bodzow Kostrze
      Pychowice). Dzieki jednej krzykliwej Krakowiance plany kilku kolegow
      legly w gruzach.
      Wstyd ze taki czlowiek i mnie reprezentuje.
    • Gość: Agnes Jacek Majchrowski: Nie lubię, gdy mnie rewidują IP: *.autocom.pl 29.12.07, 14:03
      Moim zdaniem drugorzędne są takie czy inne cechy Majchrowskiego,które ujawnia
      ten wywiad,drugorzędne groteskowe argumenty związane z podróżami do USA.
      Najważniejsza informacja to odpuszczenie sprawy pt.Guggenheim w Krakowie!Miasto
      nie potrzebuje Guggenheima??!!Jakie miasto?Londyn,Paryż,Barcelona??Nie,nasz
      "wielki" Kraków może sobie pozwolić na pogardzeniem takim drobiazgiem jak muzeum
      Guggenheima.Nie jesteśmy przecież jakimś tam Bilbao czy Wenecją!!
      A że Madryt sprowadził do siebie muzeum Thyssena (dziś jedną z największych
      atrakcji turystycznych)a Budapeszt kolekcję Ludwiga?
      Cóż to dobre dla maluczkich,nie dla "wielkiego" Krakowa!
      Jednym słowem ZGROZA!
      • Gość: tomaszkiewicz A po co to Krakowowi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 14:16
        A to, że miasto miałoby słono dopłacić do inwestycji (mając
        miliardowe inwestycje, na które nie ma pokrycia w budżecie) już
        nikogo nie interesuje, prawda? Cóż, to jest własnie polska
        mentalność: "zastaw się, a postaw się". Wyjaśnij mi, proszę, po co
        muzem Guggenheima Krakowowi? Ale tak, bez bicia piany i pozowania
        na "światowość". Fizycznie - po co? I dlaczego, jeśli już, to z
        gigantycznym wkładem Krakowa, a niewielkim wkładem USA?

        Wydaje mi się, co już było podkreślane w postach na tym forum, że
        Polska ma tendencje do ulegania Ameryce (i ogólniej: Amerykanom) w
        wielu dziedzinach życia. Niepotrzebnie. Często przecież, w wyniku
        takiej wiernopoddańczej polityki Warszawy, Polska traciła w Europie,
        i nie zyskiwała nic w stosunkach transatlantyckich. Zobacz, jak swe
        stosunki z USA potrafią prowadzić Niemcy, lub Francuzi. A
        Amerykanie, "w dowód uznania" za polski wkład w koalicji
        okupacyjnej, dali wolny wjazd do swego kraju... Czechom! Tak wygląda
        praktyka.
        • Gość: Agnes Re: A po co to Krakowowi? IP: *.autocom.pl 30.12.07, 13:42
          Po co Krakowowi Guggenheim?Z kilku powodów:
          -artystycznych(jeżeli uznamy,że sztuka jest wartością to dobrze by było
          mieć możliwość jej oglądania w jej światowych przejawach)
          -promocyjno-turystycznych
          -wizerunkowych
          Nie jest chyba prawdą to,że trzeba wydać na to straszne miliony.Nie trzeba by
          chyba stawiać super drogiego budynku ,jak w Bilbao,ale np.udostępnić kilka sal
          na zbiory fundacji w powstającym MSZN.Coś jak w przypadku Berlina.
          A co ma do tego wszystkiego sprawa polityki USA,Busha i wojny w Iraku zupełnie
          nie pojmuję!!!
    • Gość: Ragata Jacek Majchrowski: Nie lubię, gdy mnie rewidują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 14:06
      Prostacka BUTA ,arogancja w stosunku do KRAKOWIAN i ich miasta .

      Czy pozwolicie by Majchrowski ubiegal sie PONOWNIE o stanowisko
      DZIERZACEGO WLADZE w Krolewskim Miescie Krakowie?????

    • Gość: TK Jacek Majchrowski: Nie lubię, gdy mnie rewidują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 14:32
      Majchrowski to największe nieszczęście Krakowa ostatnich lat.
      • Gość: cc miasto skansen IP: *.ghnet.pl 29.12.07, 14:54
        odwołać starucha!!!
    • Gość: fun OD LAT IP: *.chello.pl 29.12.07, 14:52
      Od wielu lat jestem fanem tych 2 cwancykantów- Jacka M. i Jana T.
      Ich słynne wypowiedzi ,a prawie każde są słynne,trzeba na pewno
      zebrać i wydać.
      Za pierwszym razem ,tak jak większość krakowskich wieśniaków, o mało
      co na jednego nie głosowałem
    • Gość: KW PZPR ciekawe IP: *.adsl.highway.telekom.at 29.12.07, 16:42
      Prezydent M i Konsul znaja sie od czasow studenckich czyli z lat dzialalnosci w
      PZPR. Konsula jeszcze nie zmieniono bo sie dobrze zadomowil a Prezydent sie wybral.
      • Gość: . nieszczegolnie, ale kazdego cos innego ciekawi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 16:52
        Coz, w tym akurat przypadku, Majchrowskiemu mozna poczytac za plus,
        ze oddal legitymacje PZPR (mial ja bodaj od 1965) po wprowadzeniu
        wojny "jaruzelsko - polskiej". Byli wszak tacy, ktorzy zostali do
        konca, a ktorych sie (przynajniej publicznie) nader czesto wychwala
        pod niebiosa... czyz nie?
      • Gość: krzy Re: ciekawe IP: 62.121.129.* 29.12.07, 17:32
        Ciekawe nawet bardzo, Się wybrał? Urodzeni po 1991 mogą być mądralami, ci
        wcześniej to już idioci co nie?
    • Gość: krzy Jacek Majchrowski: Nie lubię, gdy mnie rewidują IP: 62.121.129.* 29.12.07, 17:22
      Ale jesteś bystry

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka