Gość: Ex-chórzysta
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.02.08, 09:21
Umuzykalnienie młodzieży? - Tak!
Rozwój indywidualności? - Tak!
Śpiewanie w chórze? - Nie!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dla kogoś, kto nie jest pasjonatem stawania w szeregu i stapiania
się głosowo z innymi, śpiewanie w chórze jest najnudniejszym
zajęciem na świecie.
Z całym szacunkiem - do śpiewania w chórze (tak jak np. do
zegarmistrzostwa czy robótek na drutach) trzeba mieć zamiłowanie i
odpowiednie predyspozycje psychiczne.
Widzę jak w chórze radośnie śpiewają 3 razy w tygodniu młody Joe
Cocker albo Tina Turner ;))))