Dodaj do ulubionych

Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek

IP: *.ghnet.pl 24.02.08, 22:46
G..... PRAWDA, jezdze zawodowo po miescie i rowerzystom najczesciej
chodzi zeby bezpiecznie przejezdzac ale przez przejscia dla pieszych
( co oczywiscie jest wbrew przepisom ale niestety 90% rowerzystów o
tym niewie a jesli wie to i tak tego nie przestrzega) bo wg
statystyk własnie na przejsciach dla PIESZYCH a nie dla rowerzystów
jest najwiecej zdarzeń drogowych.
Obserwuj wątek
    • Gość: miś tak, całkiem już zakorkujcie to miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 23:05
      wypożyczalnie tak, trasy rowerowe tak, przesada nie
      • havokkk Re: tak, całkiem już zakorkujcie to miasto 25.02.08, 11:06
        Najpierw zróbcie porządek z dziewczynkami w spódnicach na zdezelowanych
        ukrainach. Ja wiem, że styl, że moda, ale brak oświetlenia, jazda pod prąd
        (Starowiślna, Bożego Ciała) tudzież po chodniku i rysowanie zaparkowanych
        samochodów jakoś odpowiedzialnych służb nie obchodzi.
        • Gość: wroclawjacek Re: tak, całkiem już zakorkujcie to miasto IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 13:42
          > Najpierw zróbcie porządek z dziewczynkami w spódnicach na zdezelowanych
          > ukrainach.
          ****
          Chodź razem z nimi zrobimy porządek.
          Masz jakieś propozycje ?


          Ja wiem, że styl, że moda, ale brak oświetlenia,
          ***
          Częsty obrazek u kierowców. przepalone żarówki ale dużo częściej złe ustawione
          światła tak że oślepiają i grożą wypadkiem.
          Cóż światła to do siebie mają, że wysiadają.


          jazda pod prąd
          > (Starowiślna, Bożego Ciała) tudzież po chodniku i rysowanie zaparkowanych
          > samochodów
          ***
          A jest tam ścieżka ?
          A samochody zostawiaja co najmniej 150 cm chodnika ?


          >jakoś odpowiedzialnych służb nie obchodzi.
          Ale obchodzi.
          Służby wiedzą że kierowcy wprowadzili terror na jedni przez co rozumny człowiek
          który na rowerze nie chce stracić życie jeździ po chodniku.
          Służby wiedza że za ten stan odpowiadają kierowcy.
          Służby wiedzą, że gdyby karać każdego kierowcę , który nie wyprzedza w
          przepisowej odległości ponad 1 metra to ruch aut w mieście by zamarł.

          • havokkk Re: tak, całkiem już zakorkujcie to miasto 25.02.08, 14:25
            Duzo racji jest w tym co piszesz, ale zasada "skoro oni mogą to my też" jest
            trochę lekkomyslna, gdyż starciu z samochodem rowerzysta szans nie ma.

            > A jest tam ścieżka ?
            > A samochody zostawiaja co najmniej 150 cm chodnika ?

            A od kiedy brak scieżki uprawnia do jazdy pod prąd? Po chodniku owszem, gdy
            ograniczenie prędkości na równoległej drodze jest powyżej iluś tam (50,60,70?)

            > Służby wiedzą że kierowcy wprowadzili terror na jedni przez co rozumny człowiek
            > który na rowerze nie chce stracić życie jeździ po chodniku.

            Ja wcale nie twierdze, że kierowcy są święci, ba, jako kierowca sam widze ilu
            idiotów siedzi za kółkiem. Są idioci na 4 i na 2 kółkach. A do kobietek w
            spódnicach przyczepiłem się, bo jest to nagminny widok. Nie dalej jak wczoraj
            jedna piękna z głową w chmurach o godz 21:20 wyleciała nieoświetlona na
            czerwonym świetle z przecznicy w Dietla. Gdyby akurat auta co dopiero nie
            ruszały ze świateł tylko wpadały "na zielone", to dzisiaj ludzie z tramwaju
            oglądali by tam świeczki. Innym razem jechałem jako pasażer Bożego Ciała, i gdy
            zbliżaliśmy się do Miodowej, pewna artystka z wręcz kawalerysjką brawurą z
            podporządkowanej wjechała na czołówke pod prąd. Manewr hamowania ledwo co jej
            wyszedł, a ciężki rower po zatrzymaniu gibnał się razem z pacjentką na prawą
            stronę, niemal uszkadzając zaparkowany samochód. Pomnijeszych grzechów szkoda
            wymieniać.

            • Gość: wroclawjacek Re: tak, całkiem już zakorkujcie to miasto IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 19:34
              > Duzo racji jest w tym co piszesz, ale zasada "skoro oni mogą to my też" jest
              > trochę lekkomyslna, gdyż starciu z samochodem rowerzysta szans nie ma.
              >
              Dlatego trzeba zlikwidować strzałki.
              Nie może być absurdu że auto ma czerwone a rowerzysta zielone co pozwala
              kierowcy śmiało wjechać na skrzyżowanie gdy nie zauważy rowerzysty .
              Absurdem jest przepis zakazujący wjechanie rowerzyscie pod auto art 33/4/1
              4. Na przejeździe dla rowerzystów, kierującemu rowerem zabrania się:

              1. wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd;
              skoro rowerzysta ma zielone a auto czerwone ze strzałką.
              Czy to nie chory przepis .
              Jest więcej takich idiotyzmów w PoRD i to właśnie one są przyczyną części wypadków.
              Na zachodzie przepisy chronią rowerzystów a przy okazji promują ruch rowerowy.
              Dlatego choć tam jest bogatsze społeczeństwo to u nas ruch rowerowy jest na
              poziomie 5% a tam często przekracza 30 %.
              Za komuny poziom rozwoju społeczeństwa mierzono ilością aut na 100 mieszkańców i
              stad te ułatwienia na siłę dla kierowców.


              Co do win rowerzystów to będzie ich mniej gdy przybędzie scieżek.
              Trudno prównywac błedy niedzielnego rowerzysty z błdami kierowcy .
              To tak jakby porownywać kto jest bardziej odpowiedzialny dziecko czy dorosły.
              Jakby zlikwidować przeglądy aut to wkótce co drugie jeździłoby bez świateł.
              Co do jazdy pod prąd to nie jest taka groźna jeśli jest dobra widoczność.
              Dawno udowodniono że rowerzysta jadący pod prąd jest lepiej widoczny niz jadący
              po prawej bowiem kierownica w aucie jest po lewej stronie i auto przed nami nie
              zasłania nam widoku.
              Dlatego na zachodzie buduje się kontrpasy do jazdy rowerami pod prąd. We
              Wrocławiu mamy takie zalążki , myślę że będziemy je wprowadzać na ulicach
              jednokierunkowych z małym ruchem .
              Żaden błąd kierowcy czy rowerzysty nie jest groźny jeśli będzie dobra widoczność.
              Zielone strzałki nie dają marginesu czasu na reakcję, bowiem nakładają się pasy
              ruchu w poprzek .
              Dziwię się kierowcom (rzadziej rowerzystom) gdy opisuja co robią idioci na drodze.
              Tylko że idiota dorosły za kierownicą to co innego niż idiota 14 letni na rowerze.
              Generalnie idioci powinni się powybijać , niestety idiota za kierownicą jest
              trudniejszy do eliminacji.


              • havokkk Re: tak, całkiem już zakorkujcie to miasto 25.02.08, 20:32
                Kontrapas to kontrapas, samochod nań nie ma prawa wjechac. To co innego niz
                ładowanie pod prąd prawie srodkiem jezdni. Mówisz o infrastrukturze i ja się z
                Toba jak najbardziej zgadzam! Jako kierowca (rowerzysta tylko w ciepło) tez sie
                wkurzam na stan nawierzchni, ale nie zwalam na ten stan winy za wszelkie wypadki
                tylko dostosowuje predkosć. Wkrowia mnie za to nienawiść rowerowych ewangelistów
                do wszystkiego, co ma naped spalinowy. A dyskusja w tym temacie coraz bardziej
                przypomina schemat "Jesteście ch...wi! - Nie, to wy jestescie ch...wi!"
                • sokolasty Re: tak, całkiem już zakorkujcie to miasto 25.02.08, 21:11
                  >Dlatego trzeba zlikwidować strzałki.
                  >Nie może być absurdu że auto ma czerwone a rowerzysta zielone co >pozwala
                  >kierowcy śmiało wjechać na skrzyżowanie gdy nie zauważy rowerzysty.



                  Problem jest nie strzałka, a nieuwaga i egoizm kierowców. Zaletą strzałki
                  jest rozładowanie korków.









                  >Absurdem jest przepis zakazujący wjechanie rowerzyscie pod auto art >33/4/1
                  >4. Na przejeździe dla rowerzystów, kierującemu rowerem zabrania się:
                  >
                  >1. wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd;




                  No to chyba normalne - wyobraź sobie dwuślad jadacy 50 kmh i nagle
                  wyjeżdżasz mu, 5 metrów przed nim. Sorry stary, po Tobie. I to bez winy kierowcy
                  dwuśladu.











                  >skoro rowerzysta ma zielone a auto czerwone ze strzałką.



                  Kierowca dwuśladu ma obowiązek zatrzymania się. Często olewany obowiązek.
                  Jak wiele znaków stop, bo i często widocznosć sprzed skrzyżowania jest
                  wystarczajaca.
                  Obowiązek zatrzymania sie pociąga natomiast za sobą obowiązek ustąpienia
                  pierwszeństwa. I lekceważenie tego nakazu jest karygodnym niedbalstwem grożącym
                  smiercią.




                  Ale zielona strzałka nie zabija, tylko kierowcy - idioci. Nie wylewajmy
                  dziecka z kąpielą.
                  • Gość: ko-yama Re: tak, całkiem już zakorkujcie to miasto IP: *.171.139.226.crowley.pl 26.02.08, 08:27
                    Nadto czasem się zdarza, że jest jeden pas ruchu w danym kierunku a kierowcy na
                    siłę robią sobie jakby dwa wjeżdżając czasem trochę na chodnik. Wszystko
                    dlatego, że takie ścierwo widzi zieloną strzałkę. Nie ważne, że pieszego może
                    potrącić. On jest pan. Nagminnie dochodzi to takich scen na skrzyżowaniu ulic
                    Lea i Kijowskiej.
                  • Gość: wroclawjacek Re: tak, całkiem już zakorkujcie to miasto IP: *.e-wro.net.pl 27.02.08, 11:04
                    > Problem jest nie strzałka, a nieuwaga i egoizm kierowców.
                    ***
                    A ponieważ nie ma jak z tym walczyć to problemem jest strzałka.
                    Mało kogo obchodzi, że cześć kierowców umie z niej skorzystać.
                    Chodzi o to że cześć kierowców nigdy nie nauczy się z niej korzystać więc
                    jedynym wyjściem jest jej likwidacja.


                    Zaletą strzałki
                    > jest rozładowanie korków.

                    ***
                    Zaletą karabinu jest, że można upolować zwierzynę.
                    Ale wadą karabinu jest że można zabić człowieka , dlatego broń nie jest
                    powszechnie dostępna.
                    Co jest ważniejsze bezpieczeństwo na skrzyżowaniu czy jego przepustowość ?
                    Czy światła wymyślono aby poprawiać przepustowość czy bezpieczeństwo ?
                    Żadnej przepustowości strzałka nie poprawia.
                    Na pustych skrzyżowaniach można z niej skorzystać ale wtedy nie potrzeba
                    udrażniać ruchu.
                    W szczycie na pasach jest tylu pieszych że w zasadzie nie wolno korzystać ze
                    strzałki.
                    Ci którzy wpychają się między pieszych oszczedzają swój czas ale nie udrożniają
                    skrzyżowań bo tamują ruch pieszych.
                    Wystarczy skrócić czas światła dla pieszych jeśli miedzy nich nie będą wjeżdżać
                    auta i to właśnie udrożni skrzyżowanie.
                    Czyli strzałki wydłużają cykle .
                    Strzałki negują sens kierowania ruchem za pomocą świateł , które nic nie znaczą .
                    Przejeżdża ten kto ma okazję lub jest bezczelniejszy.
                    Ten sam efekt można osiągnąć wyłączając światła.
                    Tu się kierowcy oburzą, że auta zaczną na siebie wpadać.
                    Wynika z tego, że oni chcą mieć jasne reguły świateł a piesi tak jakby nie mieli
                    świateł.
                    Czyli bezpieczeństwo tylko dla kierowców.
                    Jak takie zachowanie się nazywa ?

                    Zaproponuję kuriozalne rozwiązanie sytuacji i tej dyskusji.
                    Wprowadźmy zielone strzałki dla wszystkich uczestników ruchu.
                    To znaczy jeśli nie będzie aut na jezdni to piesi i rowerzyści będą mogli
                    przekraczać jezdnię na czerwonym (ze strzałką)
                    Pasuje wam taki kompromis, pytam kierowców ?

                • Gość: wroclawjacek Re: tak, całkiem już zakorkujcie to miasto IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 21:21
                  Wkrowia mnie za to nienawiść rowerowych ewangelistó
                  > w
                  > do wszystkiego, co ma naped spalinowy.
                  *** nie sądzę aby tak było.
                  Większość rowerzystów to też kierowcy jeśli nie liczymy młodzieży.
                  Niestety nie da się tego samego powiedzieć o kierowcach, którzy coraz częściej
                  nie wyobrażają sobie życia bez auta.
                  Dla wielu podróż koleją czy jazda tramwajem jest nie do przyjęcia .
                  Ale my tu nie rozmawiamy o wadach kierowców czy rowerzystów tylko o płytkim
                  sposobie myślenia kierowców ,że jeśli ja się czuję bezpiecznie to inni nie
                  powinni się domagać swoich praw.
                  A przepisy że pieszy na pustej jedni nie może przejść poza pasami choć kierowca
                  może w dowolnym miejscu na chodniku zaparkować są tego przykładem.




                  A dyskusja w tym temacie coraz bardziej
                  > przypomina schemat "Jesteście ch...wi! - Nie, to wy jestescie ch...wi!"
                  ****
                  Nie ja bym tego tak nie stawiał.
                  Wyszydzanie wąskiego punktu widzenia kierowców ma sens,.
                  Wyszydzanie głupich zachowań rowerzystów również ale nie tego ze domagają się
                  bezpieczeństwa na drodze.Rowerzyści nie muszą mieć na każdej drodze ścieżki bo
                  jest ich mniej niż kierowców ale 60 km ścieżek w takim wielkim mieście to śmiech
                  nie gwarantuje bezpieczeństwa co przekłada się na jazdę chodnikami i na ich
                  przedłużeniach czyli pasach.
                  Przyznam że nie widziałem nigdy rowerzysty jadącego pod prąd środkiem jezdni ale
                  ostatnio widziałem kilka aut jadących pod prąd na jednokierunkowych.
                  Najniebezpieczniejsze jest parkowania na znakach zakazu a u nas we Wrocławiu
                  prawie na wszystkich zakazach parkują. Taka rzecz jak 1,5 metra wolnego chodnika
                  to najstarsi górale nie pamiętają.
                  Parkuje się u nas na zebrach , to są prawdziwe zagrożenia.
          • Gość: pieszy Re: tak, całkiem już zakorkujcie to miasto IP: *.chello.pl 25.02.08, 16:44
            filozof , wyślij petycję do tego posła co jest za rowerami a jezdzi
            samochodem a jak mi jeszcze raz pijany rowerzysta wpadnie na
            dzieciaka na chodniku to przesiądzie się na wózek inwalidzki .
            • Gość: wroclawjacek Re: tak, całkiem już zakorkujcie to miasto IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 19:17
              > filozof , wyślij petycję do tego posła co jest za rowerami a jeździ
              > samochodem a jak mi jeszcze raz pijany rowerzysta wpadnie na
              > dzieciaka na chodniku to przesiądzie się na wózek inwalidzki .

              A co u was wolno po pijaku rowerem jeździć po chodniku ?
              U nas nawet autem nie wolno ale i tak jeżdżą.
              U nas w Rynku jest ze 30 knajp i tysiące ludzi wypija hektolitry piwa.
              Rowerem do Rynku nie wolno wjechać bo potem pijani rowerzyści jeździliby
              rowerami po mieście.
              Tramwaje z Rynku też wyrzucono w w efekcie kilka tysięcy osób po alkoholu wraca
              swoimi autami do domu.
              Jak jedzie pijany kierowca to tak nie widać jak pijany rowerzysta.
              Po chodniku wolno rowerem jeździć pozwala na to np art 33/5/2 ale nie wydaje mi
              się aby wolno było robić z pijaka inwalidę.
              Powiedz co byś zrobił pijanemu kierowcy gdyby wpadł na twoje dziecko ?
              Albo nie gadaj głupot jakby ci pijany pilot na głowę spadł :P i nie wciągaj
              mnie w jałowe dyskusje.
              Chodnik jest dla pieszych i rowerzystów a jezdnia dla kierowców.
              Tymczasem prawie wszystkie auta uparły się aby parkować na chodniku choć na
              jezdniach sporo miejsca.
              W efekcie auta korzystają z chodników a dzieciom karze się jeździć rowerkami po
              jezdni i żąda aby znały kodeks drogowy.
    • Gość: turysta Re: co za debile !!! IP: 81.190.126.* 24.02.08, 23:07
      Zamilcz blachosmrodzie..
      • Gość: gość Re: co za debile !!! IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.08, 23:16
        zamilcz terrowerzysto. Wam się już we łbach (za błogosławieństwem
        dziennikarzy gw) poprezewracało. nauczcie sie najpierw przepisów
        ruchu drogowego, a potem wyjeżdżajcie na ulice
        • Gość: turysta Re: co za debile !!! IP: 81.190.126.* 24.02.08, 23:22
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > zamilcz terrowerzysto. Wam się

          Nie "wam się", bo jestem też kierowcą. Gdyby większość blachosmrodziarzy miała też siodełkowy punkt widzenia, nie trzeba byłoby likwidować żadnych strzałek. A tak to klapy na oczy i przed siebie, bo się warunkowa strzałeczka zapaliła..

          > nauczcie sie najpierw przepisów
          > ruchu drogowego, a potem wyjeżdżajcie na ulice

          Jeśli zjawisko olewania przepisów świadczy wg ciebie o braku wiedzy na ich temat, to 90% kierowców najwyraźniej nie ma prawa jazdy.
          • Gość: gość Re: co za debile !!! IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.08, 23:40
            po pierwsze popełniasz błąd w rozumowaniu.

            ci, jak to mówicie "blachosmrodziarze" muszą znać przepisy, bo
            inaczej nie zdaliby egzaminu i nie mogliby jeździć (wyjątki to
            prawka za łapówkę, ale to margines, więc pomijam). Rowerzyści
            natomiast żadnego dokumentu zmuszającego do zapoznania z przepisami
            mieć nie muszą. Wystarczy kupić czy pożyczyć rower i hajda po
            chodnikach, po przejściach, pod prąd, slalomem w korku, nierzadko po
            pijanemu. Nie zawsze ze złej woli, czasem z niewiedzy. Ciekawe
            byłyby np. badania jaki procent rowerzystów wie, że przez przejście
            dla pieszych rowery należy przeprowadzać? A ci co wiedzą i tak nie
            zsiądą z siodełka, bo to przecież niewygodne i strata czasu.

            Wiem, nie wszyscy rowerzyści są tacy, ale niestety zdecydowana
            większość.

            a po drugie - denerwujące jest podejście rowerzystów i ich
            promotorów z gw do pewnych spraw. Wam się wszystko należy, mimo, że
            stanowicie 5 procent uczestników ruchu. Ale dla was ścieżki,
            likwidacja zielonych strzałek, brak konieczności zdawania
            jakiegokolwiek, nawet prostego, egzaminu z zasad jazdy itp. itd.

            a te 95 procent niech cierpi. Grunt - żebym JA, ROWERZYSTA miał
            dobrze.

            Wiem, wiem, o tzw. mniejszości etniczne wyborcza dba z przesadą,
            ale "znaj proporcje mociumpanie".

            zastanawiam się co to będzie, jak młodzi nawiedzeni dziennikarze z
            gw się dorobią i kupią sobie "blachosmrody" ;). Zostanie Wam tylko
            kolega MH (faktycznie nie do zdarcia;)
            • toojaam Re: co za debile !!! 24.02.08, 23:57
              Mam zła dla Ciebie, jesteś dinozaurem, który myśli ze jak ma samochód to jestes gosciem. Nie znasz sie na przepisacha, lamiesz notorycznie predkosc i nie ustepujesz rowerzystom. Powinno odebrac Ci prawo jazdy.
              Dlaczego napisalem, ze jestes dinozaurem? Bo myslisz da sie utrzymac stare zasady, ale to sie zmienia i wcześniej czy pożniej rowerzyści zyskaja należną im pozycje, bo tak jest w kazdym cywilizowanym kraju europejskim, i tak bedzie tutaj. Lepiej zacznij sie przyzwyczajac.

              • Gość: shrek Re: co za debile !!! IP: *.ghnet.pl 25.02.08, 00:07
                W kazdym cywilizowanym kraju jak zaznaczyłas to rowerzysci znają
                swoje miejsce na ulicy i znają przepisy, wiec z tego wynika ze w
                zadnym innym kraju nie byłas nie wiesz co piszesz.


                • toojaam Re: co za debile !!! 25.02.08, 00:35
                  Trudno polemizowac z takimi argumentami. Tym nie mniej, chciałbym Ci podsunać jeszcze dwie mysli. Zakladasz, ze kazdy rowerzysta to samobojca, ktory lamie przepisy, zeby wjechac, pod Twoj wspanialy samochod i zarysowac lakier, a przy tym zrobic sobie krzywde. Sam rozumiesz, ze takie rozumowanie, wyklucza z dyskusji.
                  Ale najwazniesza kwestia, to kwestia dobrego wychowania, mnie nauczono, że nalezy ustępować słabszym, dawać im fory i uważać na ich bezpieczeństwo.
                  To nie podlega dyskusji, rowerzysta jest dużo słabszą strona w zderzeniu z samochodem, a ma/powinien miec takie same prawa w ruchu drogowym.
                  • Gość: shrek Re: co za debile !!! IP: *.ghnet.pl 25.02.08, 00:45
                    AKURAT ZONK, NIEMAM SAMOCHODU.
                    • toojaam Re: co za debile !!! 25.02.08, 00:53
                      A to mi przykro, ja mam samochod i dwa rowery. Poprostu lubisz sie klocic, czy samochod jest jakims fetyszem ?
                      • Gość: shrek Re: co za debile !!! IP: *.ghnet.pl 25.02.08, 09:02
                        NIE, SAMOCHÓD JEST MOIM NARZEDZIEM PRACY.
                        • pateko7 niestety rowerzyści nie znają przepisów!!! 25.02.08, 11:30
                          ale nie wszyscy. Z doświadczenia wiem (bo jeżdzę i rowerem i
                          samochodem), goście w kaskach, znają przepisy ruchu drogowego bardzo
                          dobrze i sie do nich stosuja. Najgorsze są te łajzy na różnych
                          ukrainach czy damkach. Primo: zawsze pasy pokonują jadąc - NIE MAJA
                          DO TEGO PRAWA. Segundo: Jak im sie zaswieci zielone, to przez pałę
                          im nawet nie przejdzie, że samochód z naprzeciwka też ma zielone i
                          jedzie prosto, a oni skręcją, to może trzeba mu ustąpić, a widziałęm
                          to juz paręnaście (!) razy (chociażby jadac z glowackiego prosto pod
                          wiaduktem na azory). Gdyby nie moja rozwaga i podejrzliwośc :) w
                          stosunku do tego typu rowerzystów, niechybnie bym juz parę takich
                          osób potrącił. Powinno być tak, chcesz jeździć na rowerze po
                          ulicach, rób prawo jazdy albo jakiś ekwiwalent!!! A od strzałek się
                          odwalcie.
                          I NIE MÓWCIE O SOBIE ROWERZYŚCI, bo ja podobnie jak i wielu moich
                          kolegów i koleżanek, z którymi pokonujemy wertepy jury, lasku
                          wolskiego czy dolinek, jeździmy na co dzień samochodami i strzałki
                          (poza tym, że denrwują pseudo rowerzystów), to przy okazji
                          rozładowują korki. NIE MYŚLCIE TYLKO O SWOJEJ DUPIE EGOIŚCI!!!
                          • havokkk Re: niestety rowerzyści nie znają przepisów!!! 25.02.08, 11:46
                            Brawa dla tego pana w kasku! Klask Klask Klask!!! ...
                          • Gość: wroclawjacek Kierowcy w iększości też nie znają przepisow IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 15:03
                            Najgorsze są te łajzy na różnych
                            > ukrainach czy damkach.



                            >Primo: zawsze pasy pokonują jadąc - NIE MAJA
                            > DO TEGO PRAWA

                            Po co krzyczysz i łżesz ?
                            Znasz przepis zabraniający jazdy rowerem po pasach ?
                            Wiesz ze przepisy mówią, że pieszy to tez rowerzysta ?
                            Znasz przepis pozwalający autom jeździć po pasach ?
                            Przeczytaj do czego służą pasy.


                            Segundo: Jak im sie zaswieci zielone, to przez pałę
                            > im nawet nie przejdzie, że samochód z naprzeciwka też ma zielone i
                            > jedzie prosto, a oni skręcją, to może trzeba mu ustąpić, a widziałęm
                            > to juz paręnaście (!)

                            ***
                            Przeczytaj atrykół.
                            Kierowcy jak mają zielona strzełke to nawet im na mysl nie przyjdzie że właśnie
                            na przejaz wjeżdża rowerzysta mający zielone.
                            Widziałem to więcej niż kilkanaście razy.
                            Dziesiątki razy dziennie to widuję i dlatego ten chory przepis trzeba
                            zlikwidować bo na zachodzie już dawno zlikwidowali.

                            Gdyby nie moja rozwaga i podejrzliwośc :) w
                            > stosunku do tego typu rowerzystów, niechybnie bym juz parę takich
                            > osób potrącił.
                            ***
                            To jesteś wyjątkiem
                            Pomyśl jak spowodować aby kierowcy debile korzy nie mają takiej wyobraźni jak Ty
                            nie powodowali groźnych wypadków .
                            • barnacle.bill.the.sailor Re: Kierowcy w iększości też nie znają przepisow 25.02.08, 18:36
                              Gość portalu: wroclawjacek napisał(a):

                              > Przeczytaj atrykół.

                              Przeczytaj słownik ortograficzny...

                              > Znasz przepis zabraniający jazdy rowerem po pasach ?

                              Znam... A skoro ty nie znasz, to tylko potwierdzasz powszechną opinię o
                              nieznajomości PorD wśród pedałujących...
                              • Gość: wroclawjacek Re: Kierowcy w iększości też nie znają przepisow IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 19:45
                                > > Znasz przepis zabraniający jazdy rowerem po pasach ?
                                >
                                > Znam...
                                To zacytuj albo podaj numer przeisu.
                                Czytałem 3 razy PoRd i nie znalazłem przepisu zabraniającego jazdy po pasach

                                A skoro ty nie znasz, to tylko potwierdzasz powszechną opinię o
                                > nieznajomości PorD wśród pedałujących...
                                Ależ nam dobrze .Nie spotkałem jeszcze kierowcy który by tak dobrze znał PoRD
                                jak ja.Zresztą czesto ucieram nosa pyskatym kierowca i noszę PoRD przy sobie
                                pokazując kierowcom jakie mają braki.
                                Przykładowo art 2/18 mówi że pieszy to też rowerzysta.

                                art 2/11 mówi że przejście dla pieszych może być na drodze dla rowerów

                                Nie ma żadnego przepisu zabraniającego jazdy rowerem po pasach.
                                To kierowcy niedouczeni do których sam się zaliczyłeś powtarzają sobie te
                                głupoty . No cóż wiadomo że kierowca ostatni raz miał PoRD w ręku przed egzaminem.

                                Ale tak jak nie znasz PoRD tak nie znasz netykiety , która wyraźnie mówi że nie
                                poprawiamy literówek i błędów .

                                • barnacle.bill.the.sailor Re: Kierowcy w iększości też nie znają przepisow 26.02.08, 13:53
                                  Gość portalu: wroclawjacek napisał(a):

                                  > > > Znasz przepis zabraniający jazdy rowerem po pasach ?
                                  > >
                                  > > Znam...
                                  > To zacytuj albo podaj numer przeisu.

                                  www.poradaprawna.pl/index_pytania.php?co=pozycja&id=20552
                                  > Przykładowo art 2/18 mówi że pieszy to też rowerzysta.
                                  >
                                  > art 2/11 mówi że przejście dla pieszych może być na drodze dla rowerów

                                  A co mówi paragraf 22 ?... ;-PPP Możesz wskazać (zalinkować) wspomniany artykuł
                                  ?... ;)
                                  >
                                  > Nie ma żadnego przepisu zabraniającego jazdy rowerem po pasach.

                                  Życzę szczęścia w sądzie... ;-PPP

                                  > Ale tak jak nie znasz PoRD tak nie znasz netykiety , która wyraźnie mówi że nie
                                  > poprawiamy literówek i błędów .

                                  A gdzieżeś takie cuś wynalazł ?...
                                  ;)))
                                  • Gość: wroclawjacek Re: Kierowcy w iększości też nie znają przepisow IP: *.e-wro.net.pl 27.02.08, 10:44
                                    > > > > Znasz przepis zabraniający jazdy rowerem po pasach ?
                                    > > > Znam...
                                    > > To zacytuj albo podaj numer przeisu.
                                    > www.poradaprawna.pl/index_pytania.php?co=pozycja&id=20552

                                    No widzisz zacytowałeś poradę prawną zamiast przepisu :)
                                    Prawnik sie namordował i wyszukał w PoRD sporo przepisów dotyczących rowerów ale
                                    nie znalazł przepisu zabraniającego jazdy rowerem po przejściu.
                                    Ten link może być dowodem w sądzie ,że nawet prawnik takiego przepisu nie znalazł.
                                    Przepis jest tylko ,ze trudno go znaleźć.
                                    Po pierwsze nie jest w Oddziale 11 dotyczącym przepisów dla rowerzystów.
                                    Ponieważ oddział 11 to przepisy dodatkowe można próbować szukać przepisu w
                                    rozdziale 2 dotyczącym ruchu pieszych.
                                    Tam też nic nie znajdziemy.
                                    Można poczytać podstawowe przepisy na początku PoRD i też nici choć art 2 mówi,
                                    że nie ma całkowitego zakazu jazdy rowerem po przejściu.

                                    Ponieważ PoRd jest grube a są jeszcze inne ustawy regulujące ruch i wyposażenie
                                    roweru to można przegapić przepis jeśli on jest umieszczony w złym miejscu
                                    (niewłaściwym oddziale)
                                    Tak właśnie w PoRD jest. Kiedyś było więcej odnośników do wyłączeń albo
                                    przepisów dodatkowych ale z każdą nowelizacją ich ubywa.

                                    Nic dziwnego że z powodu braku tych wyłączeń rowerzyści opatrznie czytają zbyt
                                    lapidarnie sformułowane zapisy np
                                    Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest
                                    obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu
                                    znajdującemu się na przejściu.

                                    Albo
                                    art 33 6. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest
                                    obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca
                                    pieszym.

                                    Niestety wielu rowerzystów uważa, że przejście to też droga dla pieszych a
                                    ustawodawca zapomniał w art 2 (słowniczku) dać definicję tej drogi.


                                    Jeśli ktoś ma kilka godzin na powolne i uważne studiowanie PoRD to znajdzie
                                    przepis zakazujący jazdy rowerem po pasach choć i tu można mieć wątpliwości co
                                    do zrozumienia tego przepisu.
                                    Bowiem w oddziale 7-Przecinanie się kierunków ruchu
                                    Jest przepis najbliżej opisujacy kwestię tylko ,ze on jest schowany za przepisy
                                    naprawdę opisujace przecinanie sie kierunków ruchu.

                                    art 26 3. Kierującemu pojazdem zabrania się:

                                    3. jazdy wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych.

                                    Jest to błąd ustawodawcy , który z niepotrzebnej oszczędności wepchnął dwie
                                    sytuacje do jednego przepisu.
                                    Ponieważ przepis jest sprzeczny z innymi przepisami dotyczącymi rowerów , które
                                    pozwalają rowerem jeździć wzdłuż chodnika czy wzdłuż przejścia dla pieszych
                                    można starać sie przekonać sąd że wyglądało to na pomyłkę ustawodawcy i
                                    zapomnienie dodania słowa "p.silnikowym)
                                    To przekonanie podtrzymuje fakt że cały długi art 26 opisuje głownie sytuacje
                                    przecinania przejścia w poprzek zgodnie z tytułem oddziału.

                                    Jeśli art 26.4
                                    "4. Kierujący pojazdem, przejeżdżając przez chodnik lub drogę dla pieszych, jest
                                    obowiązany jechać powoli i ustąpić pierwszeństwa pieszemu."

                                    pozwala na przejeżdżanie po przejściu w poprzek samochodem i rowerem co
                                    prowadzi do kolizji z pieszymi to dlaczego niby miałaby być zakazana jazda
                                    rowerem wzdłuż skoro respektuje się art26.4 czyli jedzie się powoli i ustępuje
                                    pierwszeństwa pieszym?

                                    Ten przepis powinien być uściślony i przeniesiony do oddziału o rowerach aby się
                                    z nim nie musieli zapoznawać inni użytkownicy drogi bo ich nie dotyczy.
                                    Czyli bug w ustawie.
                                    Po przeniesieniu przepisu powinny być podane odesłania do wyjątków kiedy wolno
                                    rowerem przejeżdżać po przejściu.
                                    Powinna być podana dokładnie definicja przejścia (gdzie się kończy) i
                                    sprecyzowane czy nie wolno przejeżdżać wzdłuż przejścia ale czy po nim czy tez
                                    nie wolno obok przejścia.

                                    Wyraźnie widać że ten niedoprecyzowany przepis policja wykorzystuje jako szykanę
                                    w stosunku do rowerzystów.
                                    Bowiem samochodem wolno szybko przejechać przejście w poprzek jeśli nie ma tam
                                    wysepki tramwajowej lub nie przechodzi inwalida.
                                    Wystarczy że kierowca zachowa ostrożność i może sobie jechać nawet 60km/h
                                    natomiast rowerzysta nie może nawet wolno przejechać po pustym przejściu wzdłuż
                                    chociaż gdy jedzie w poprzek to może jechać też 60km/h

                                    To kuriozum jest znane policji i co ciekawe choć PorD nie rozrużna w przepisie
                                    26.3.3 pojazdu silnikowego od innego to taryfikator mandatów już rozróżnia .
                                    Proszę porównać pozycję 50 i 51 gdzie kierowca zapłaci 7 razy większy mandat niż
                                    rowerzysta za złamanie tego samego przepisu .
                                    Czy to nie nierówne traktowanie wobec prawa ;P
                                    www.wroclaw.pl/rtf/tabela.doc
                                    Przepis powinien być zmieniony a rowerzysta powinien mieć obowiązek zatrzymania
                                    się przed wjechaniem na przejście.
                                    Inaczej trzeba będzie budować przejazdy rowerowe wzdłuż ścieżek co niczego w
                                    kwestii bezpieczeństwa nie zmieni a wyda się tylko pieniądze na nowe znaki i
                                    oznakowania poziome.

                                    Niestety dziś przejazd przez przejście to raczej sprawa przegrana dlatego ja
                                    przejeżdżam obok pasów a jak widzę policjanta to pozostaję na jezdni (czyli
                                    włączam się do ruchu z chodnika).

                                    Natomiast dużo łatwiej udowodnić prawo do jazdy po chodniku.

                                    Tu prawnik straszy grzywną do 3000 zł z art 97 czyli tak samo mało wie o
                                    Kodeksie Wykroczeń co i o PoRD.
                                    Jeszcze mniej wie policja więc użytkownik drogi ma prawo nie przyjąć mandatu bo
                                    się nie zgadza z interpretacja policjanta a szczególnie wtedy gdy on nie umie
                                    podać przepisu który został złamany.

                                    W sądzie wystarczy wykazać, że art 26.4 mówi nieprawdę a właśnie ten przepis
                                    zapewne będzie podany na mandacie.
                                    Jeśli będzie się jeździć skrajem pasów to żaden policjant z daleka nie będzie w
                                    stanie stwierdzić czy jechaliśmy po przejściu czy obok niego.

                                    Zresztą można sobie dalej kpić z przepisu 26.4 pytając sąd czy słowo "wzdłuż"
                                    dotyczy tylko chodnika czy tez przejścia.
                                    Bowiem w języku polskim sformułowanie
                                    " jazdy wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych" oznacza, że nie wolno
                                    jeździć wzdłuż chodnika a także po przejściu"
                                    Powinno być "zabrania się jazdy wzdłuż chodnika i wzdłuż przejścia dla pieszych".
                                    Gdyby policja twierdziła, że nie potrzeba tak dokładnie pisać bo wiadomo, że w
                                    poprzek można, to można odpowiedzieć, że przecież wzdłuż chodnika też można ( a
                                    przepis nie podaje wyjątków ani odsyłaczy do podobnych art) a każde auto
                                    parkując na chodniku wzdłuż jezdni właśnie jedzie wzdłuż chodnika i nikt sie nie
                                    czepia.
                                    Przejechanie kilku metrów z cofaniem na chodniku stwarza takie samo zagrożenie
                                    jak przejechanie kilku metrów wzdłuż przejście dla pieszych rowerem.
                                    Zatem należy doprecyzować przepis i umieścić go w dziale dla rowerzystów zamiast
                                    wykorzystywać przepis do szykanowania rowerzystów jednocześnie pozwalając
                                    kierowcom ten sam przepis "niby łamać".






                            • mokumek Re: Kierowcy w iększości też nie znają przepisow 25.02.08, 22:28
                              > Po co krzyczysz i łżesz ?
                              > Znasz przepis zabraniający jazdy rowerem po pasach ?

                              Art. 26 pkt. 3 ust. 3 w powiązaniu z Art. 2 ust. 47

                              > Wiesz ze przepisy mówią, że pieszy to tez rowerzysta ?

                              O ile tylko ciągnie lub pcha rower, to kierujący rowerem jest pieszym.

                              Zatrzymywanie się przed zieloną strzałką jest powszechnie olewane, wina jest w tym przede wszystkim kierowców, ale również i Policji, która przymyka oko na takie manewry.

                              Niestety, zielone strzałki są do tego stopnia olewane, że zatrzymanie się przed strzałką może się skończyć najechaniem. Oczywiście - wina będzie nie po stronie tego, który się zatrzymał, ale sama kolizja będzie faktem.
                              • Gość: wroclawjacek Re: Kierowcy w iększości też nie znają przepisow IP: *.e-wro.net.pl 27.02.08, 11:20
                                > > Znasz przepis zabraniający jazdy rowerem po pasach ?
                                >
                                > Art. 26 pkt. 3 ust. 3 w powiązaniu z Art. 2 ust. 47
                                >
                                Nie wiem poco przytaczasz definicje roweru która każdy zna a nie przytaczasz
                                definicji pieszego art 2.18 który mówi ze pieszy to tez rowerzysta w pewnych
                                sytuacjach.
                                Zatem art 26.3.3 w powiązaniu z art2.18 pozwala rowerem przejeżdżać przez przejście.





                                > > Wiesz ze przepisy mówią, że pieszy to tez rowerzysta ?
                                >
                                > O ile tylko ciągnie lub pcha rower, to kierujący rowerem jest pieszym.
                                ***
                                Znów niedokładnie przeczytałes art 2.
                                Otóż rowerzysta jadący na rowerze może być uznany pieszym.
                                Przepis ten jest niedokładny bo nie podaje który rowerzysta może być uznany za
                                pieszego.



                                >
                                > Zatrzymywanie się przed zieloną strzałką jest powszechnie olewane, wina jest w
                                > tym przede wszystkim kierowców, ale również i Policji, która przymyka oko na ta
                                > kie manewry.
                                >
                                Bo policja wie że z głupota kieroców nie wygra.
                                Policja od lat nie może zwalczyć pijaństwa i przekraczania szybkości choć te
                                rzeczy są łatwe do wychwycenia.
                                Jak udowodnić kierowcy że na strzałce wymusił pierwszeństwo ?
                                Wina nie jest po winie kierowców czy policji.
                                Trzeba najpierw powiedzieć kierowcom jak mają się na strzałce zachować a nikt
                                tego nie robi.
                                Idę o zakład że 90% kierowców o to zapytanych zrobi głupia gębę.
                                Uczenie kierowców przepisów za pomocą kar nie wydaje mi sie dobrym rozwiązaniem.
                                tam gdzie nie można przepisem zapewnić bezpieczeństwa wymyślono środki techniczne.
                                Przepisów jest za dużo i są olewane bo są nieznane.





                                > Niestety, zielone strzałki są do tego stopnia olewane, że zatrzymanie się przed
                                > strzałką może się skończyć najechaniem.
                                ***
                                Prawda

                          • Gość: wroclawjacek Kierowcy znlai przepisy na egzaminie IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 15:10
                            Powinno być tak, chcesz jeździć na rowerze po
                            ulicach, rób prawo jazdy albo jakiś ekwiwalent!!!
                            ****
                            Brawo .
                            Kretynizm roku.
                            Najlepiej niech dzieci robią prawo jazdy.
                            Zakazać jazdy rowerem do 18-tego roku życia.
                            Zakazać pieszym chodzić po pasach (wszak pasy są na jezdni) do 17-tego roku życia.
                            precz z rowerzystami z jezdni , precz ze wszystkimi. Ulice są dla samochodów.
                            I racja od jutra wszyscy rowerzyści na chodniki a mający prawo jazdy do
                            wyboru(chodnik lub jezdnia)
                            Pojmij, że o to walczymy od lat.
                            Dodatkowo każdy kierowca co roku przechodzi na nowo test teoretyczny ze
                            znajomości przepisów.
                            Szczególnie odpytywać ze znajomości zachowania się przy spotkaniu rowerzysty na
                            drodze.
                            Pytanie pierwsze czy jest w Krakowie jakaś ulica gdzie legalnie można
                            wyprzedzić rowerzystę bez zmieniania pasa ?
                            Nie ma , a to ciekawe jak to zatem jest ze rowerzyści nie blokują ruchu.
                            Nie wiesz ?
                            To ja wyprzedzasz na co dzień ?


                          • Gość: turysta Re: niestety rowerzyści nie znają przepisów!!! IP: 217.153.180.* 25.02.08, 15:17
                            > I NIE MÓWCIE O SOBIE ROWERZYŚCI, bo ja podobnie jak i wielu moich
                            > kolegów i koleżanek, z którymi pokonujemy wertepy jury, lasku
                            > wolskiego czy dolinek, jeździmy na co dzień samochodami
                            > i strzałki
                            > (poza tym, że denrwują pseudo rowerzystów), to przy okazji
                            > rozładowują korki.

                            Korki to rozładowują rowery, ale o tym wiedzą tylko prawdziwi rowerzyści, a nie jeżdżący rekreacyjnie po lasach ;)
                            • Gość: wroclawjacek Kraków to wiocha dla kierowców IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 15:31
                              Korki to rozładowują rowery, ale o tym wiedzą tylko prawdziwi rowerzyści, a nie
                              jeżdżący rekreacyjnie po lasach ;)
                              ***
                              Właśnie gościu nie wie o czym pisze.
                              Autko jest o wyjeżdania za miasto a rower do jazdy po mieście tak do 6 kkm jest
                              optymalny a przy korkach jest szybszy tak do 8-9 km.

                              Kraków to wielka wieś .
                              Kraków jest wrogiem rowerzystów.
                              Gdy przywiodłem na Wawel grupę kolegów z Wrocławia tas nie wpuścili bo byliśmy
                              na rowerach.
                              Ochroniarze o mało nas nie pobili . Nie ma tam żadnego parkingu gdzie można by
                              zostawić rowery z sakwami.
                              Nie ma tam żadnego znaku zakazującego wjazdu rowerami .Ochroniarze używają siły
                              wobec osób niosących rowery na plecach.
                              Po Wawelu jeździ dużo samochodów mających przepustki ale roweru tam nie wolno
                              wprowadzić ( nie mowie o wjechaniu).
                              Aby było ciekawiej to mam specjalne podziękowanie na piśmie od prezydenta
                              Krakowa za wkład w odbudowę Wawelu.
                              Zmarnowaliśmy czas i pieniądze.
                              Zróbcie coś z Tym dyrektorem Wawelu bo to wieśniak i wróg rowerzystów.
                              Nie dziwi mnie, że wy w Krakowie macie ponad dwa razy mniej ścieżek rowerowych
                              niż my we Wrocławiu.
                              Życzę zakorkowania miasta a potem burzenia ulic aby zrobić miejsce dla nowych
                              blachosmrodziarzy.




                              • Gość: shrek Re: Kraków to wiocha dla kierowców IP: *.ghnet.pl 25.02.08, 17:00
                                MAM PYTANKO, A TOBIE JAK SIE JEZDZI PO ULICACH WROCLAWIA?? JEZELI
                                MOZNA TO NAZWAĆ ULICAMI:DZIURAWE, BRUKOWANE, ŁATANE, ZE STATYMI
                                TOROWISKAMI, BRAK CHODNIKOW A JEZELI SĄ TO WYGLĄDAJĄ JAGBY CZOŁGI PO
                                NICH JEZDZIŁY, A CHOCIAŻ KTO WIE, JESLI NA GŁOWNEJ TRANZYTOWEJ ULICY
                                WROCŁAWIA JEST JESZCZE PONIEMIECKI BRUK TO PO TYCH CHODNIKACH MOZE
                                CZOŁGI JEZDZILY. ZJEZDZILEM CAŁA POLSKE I PÓL EUROPY ALE TAK
                                TRAGICZNYCH ULIC JESZCZE NIE WIDZIAŁEM, CHOCIAZ OSOBISCIE DO
                                WROCŁAWIA NIC NIEMAM.
                                • Gość: wroclawjacek Re: Kraków to wiocha dla kierowców IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 18:19
                                  > MAM PYTANKO, A TOBIE JAK SIE JEZDZI PO ULICACH WROCLAWIA??
                                  Bardzo dobrze.
                                  Mam problem jak prowadzę wycieczkę to sie boje że odwiozę koleżanki w trumnie.
                                  Problemem nie są drogi czy brak ścieżek mamy ich 135 km ale chamstwo kierowców ,
                                  które narasta z każdym rokiem.
                                  Często obserwuje kierowców wyskakujących z aut i bijących sie na pięści.
                                  Najczesciej to widac w lecie w upale gdy noga cierpnie od poruszania się w korku
                                  metr za metrem.





                                  JEZELI
                                  > MOZNA TO NAZWAĆ ULICAMI:DZIURAWE, BRUKOWANE, ŁATANE,
                                  Drogi nie sa złe.
                                  Mamy 5 rzek i kilka głównych mostów to ciężarówki pchają się przez centrum.
                                  Dlatego drogi robione za komuny w latach 7-tych sie rozleciały. Ale to wina
                                  nadmiernego ruchu aut oraz tego ze Wrocław miał super drogi zrobione przez
                                  Niemców (szerokie gładziutkie z granitu) .Dlatego kilkadziesiąt lat nic się nie
                                  robiło. Dromex robił drogi w Libii i jak wrócił to zrobił trochę tras w mieście
                                  ale się rozleciały.
                                  Po powodzi drogi zaczęły sie zapadać więc za pieniądze z UE sporo dróg mamy nowych.
                                  Szkoda że pospiech spowodował ze ścieżek przy nich nie zrobiono.



                                  ZE STATYMI
                                  > TOROWISKAMI,

                                  Tu się nie zgodzę .
                                  W latach 60tych był problem z torowiskami bo koła wpadały w sdzyny ale poterm
                                  zlikwidowano wiele tras a zszyny wypełniono asfaltem. Generalnie wwszystkie
                                  torowiska sa juz wyłaczone z jezdni.
                                  Ostanie niebezpieczne na ul.Szewskiej (zmorabo tramwaj jechał po prawej stronie
                                  jedni) zostłąo przerobione na deptak i ciezke rowerową.
                                  Zatem nie ma możliwości wpdnięcia kołem w szynę.



                                  BRAK CHODNIKOW
                                  ***
                                  Nie znam ulicy gdzie nie ma chodnika z dwóch stron.
                                  Są ulice między wałami starego miasta gdzie chodniki sa wąskie po 1-1,5 metra bo
                                  ulice poszerzono dla aut .
                                  Cześto spotykam na Dolnym Sląsku miasteczka gdzie chodnik ma 30 cm ale nie we
                                  Wrocławiu.Tu chodniki czasem sa do naprawy bo płytki z lat 70tych nie wytrzymuja
                                  kwaśnych deszczy.
                                  Ale ostanio wymienia sie płytki na kostke bauma co choc brzydkie jest konieczne
                                  bo auta we Wrocławiu parkują juz na trawnikach z braku miejsca na chodnikach .
                                  Jest w centrum trochę starych chodników z płyt granitowych 19 wiecznych
                                  .Ponieważ były solidne to tyle lat wytrzymały.
                                  Niestety nowe chodniki np w Rynku z płyt granitowych nie wytrzymują nacisku aut
                                  ciężarowych i pękają.





                                  A JEZELI SĄ TO WYGLĄDAJĄ JAGBY CZOŁGI PO
                                  > NICH JEZDZIŁY,
                                  Po wszystkich uliczch czołgi jeździły ale Niemcy tak te drogi budowali ze śladu
                                  nie ma.
                                  Na wielu ulicach są lekkie odpryski po wybuchu pocisków ale kostka jest
                                  niewzruszona. Dziury powstają tylko tam gdzie po wojnie kostka była przekładana.



                                  A CHOCIAŻ KTO WIE, JESLI NA GŁOWNEJ TRANZYTOWEJ ULICY
                                  > WROCŁAWIA JEST JESZCZE PONIEMIECKI BRUK TO PO TYCH CHODNIKACH MOZE
                                  > CZOŁGI JEZDZILY.
                                  ***
                                  To nie bruk tylko kostka granitowa po ułożeniu szlifowana tak,że woda spływa jak
                                  po lustrze.
                                  Te ulice których nikt nie przekopywała są nie do zajechania przez 40 tonowe tiry.

                                  ZJEZDZILEM CAŁA POLSKE I PÓL EUROPY ALE TAK
                                  > TRAGICZNYCH ULIC JESZCZE NIE WIDZIAŁEM, CHOCIAZ OSOBISCIE DO
                                  > WROCŁAWIA NIC NIEMAM.
                                  Ulice nie są złe po ostatnich remontach.
                                  Problemami są mosty .
                                  Właśnie z powodu braku obwodnicy (już ruszyła budowa) ulice tranzytowe nie mogą
                                  byc gruntownie remontowane bo trzeba wyprowadzić ruch na mosty.
                                  Wrocław ma silnie rozbudowana sieć kolejowa co również kanalizuje ruch.Jeżdżę
                                  około 30 lat autem i nie mogę narzekać na drogi .
                                  Dużo gorszy jest stan kolei czy komunikacji miejskiej ale jedno i drugie to wina
                                  indywidualnej rozdmuchanej komunikacji samochodowej.
                                  Na szczęście kończy sie inwestowanie w drogi .
                                  W tym roku będziemy mieli 50-100 wypożyczalni rowerów na EURO będzie trochę
                                  remontów zrobione.
                                  Jedyny ratunek dla Wrocławia to wprowadzić szykany dla kierowców bo już z braku
                                  miejsc do parkowania dziurawią sobie opony.
                                  Nasze planty zostają wycinane pod nowe pasy drogowe a tam gdzie jeszcze są to
                                  istnieją dzikie parkingi.
                                  Wyobraźcie sobie wasze planty zastawione samochodami.
                                  W mojej dzielnicy wolno już parkować na znakach zatrzymywania sie ( na 30
                                  ulicach) bo nie ma gdzie parkować.
                                  Będą likwidować trawniki pod blokami.
                                  Zapraszam wkrótce to Wrocławia nie poznasz.
                                  Precz z blachosmorodami albo burzyć żłobki i szkoły i budować na ich miejscu
                                  parkingi.
                                  Wrocław to zielone miasto i jest szansa że jak stanie w korku np podczas EURO to
                                  da się je uratować.
                                  Nasz prezydent wrócił z Paryża gdzie zobaczył jakim sukcesem było wprowadzenie
                                  rowerów miejskich i zrozumiał że choćby jeszcze 10 miliardów wpakował w drogi to
                                  i tak będą korki.
                                  Niemcy zostawili nam miasto zielone , komuna je ukwieciła a teraz od spalin
                                  większość drzew uschła.
                                  Właśnie w zeszłym tygodniu wycięto ostanie drzewa które sadziłem przed szkołą a
                                  z których byłem dumny bo nie dało się ich objąć (zdrowe były).
                                  W tym miejscu zapewne powstanie parking.
                                  Parking pod podstawówką . Po co ?
                                  Wrocław był w 85 % zniszczony bo był zamieniony w twierdze dlatego ponieważ
                                  drogi były idealne nie zajmowano się nimi .
                                  Ale od powodzi 1997 najważniejsze drogi są wyremontowane (kilka jeszcze czeka )

                              • Gość: ja jak tak ci sie tu nie podoba IP: *.autocom.pl 25.02.08, 17:32
                                to wynocha do tego twojego sroclawika, a nie krytykuj !!! nam jest
                                tak dobrze jak mamy
                                • Gość: wroclawjacek Re: jak tak ci sie tu nie podoba IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 18:57
                                  > to wynocha do tego twojego wroclawika, a nie krytykuj !!! nam jest
                                  > tak dobrze jak mamy
                                  Ale ja nic nie mam do Krakusów tylko do idioty dyrektora Wawelu.
                                  Widziałem w TV ze kurier na rowerze nie mógł wwieźć przesyłki na Wawel.
                                  Przy bramie jest jakaś 50 letnia tabliczka z której odpadła farba Z
                                  przekreślonym rowerem.
                                  Nie wiem co może znaczyć taka tabliczka bo nie ma takiego znaku drogowego. Do
                                  regulaminu nie ma jak dojechać bo stoi za bramą.
                                  Przy bramie jakieś ohydne boksy z pordzewiałej siatki. Myślałem że pozwolą nam
                                  schować rowery ale to była tylko jakaś graciarnia.
                                  Uprzedziłem policję, że zaraz połamię jakiegoś ochroniarza jak będzie mnie
                                  szarpał ale koledzy uprosili mnie abym tego nie robił bo stracimy tylko czas a
                                  to nie wina nadgorliwych ochroniarzy tylko idioty dyrektora , który w miejscu
                                  publicznym ustanawia prawa jak we własnym folwarku.
                                  Zatem nie zakazuj mi krytyki bo jest co krytykować.
                                  jak ma być zakaz wprowadzania rowerów to ma być podany w regulaminie .
                                  Wprowadzanie to nie jazda rowerem po Wawelu.
                                  No i parking dla rowerów jeśli nie wolno wjezac ani wprowadzać.
                                  No ale Kraków to miasto dla blachosmrodziarzy i ma tylko 60 km ścieżek rowerowych .
                                  Czy wy tam macie jakiś uniwersytet :P
                                  Czy studenci jeżdżą blachosmrodami na zajęcia ?
                                  Zjeździłem Jurę rowerem ale praktycznie krakusów na rowerach tam nie widziałem.





                          • Gość: wroclawjacek Auta powoduja nerwicę i trują IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 15:18
                            I NIE MÓWCIE O SOBIE ROWERZYŚCI,
                            ***
                            Już zakazałeś jazdy teraz krzyczysz u mówisz nam jak mamy się nazywać.
                            Zmień benzynę na bezołowiową bo ta ci szkodzi.



                            bo ja podobnie jak i wielu moich
                            kolegów i koleżanek, z którymi pokonujemy wertepy jury, lasku
                            wolskiego czy dolinek, jeździmy na co dzień samochodami i strzałki
                            (poza tym, że denrwują pseudo rowerzystów)
                            ***
                            Nie chodzi o nerwy tylko o życie.
                            Nerwy to mają zszarpane kierowcy od stania w korkach.

                            , to przy okazji
                            rozładowują korki.
                            ***
                            Przy okazji jak napisałeś a co robią przede wszystkim ?
                            Otóż zagrażają nie tylko rowerzystom bo tych jest mniejszość ale pieszym.
                            Jeśli nie widziałeś nigdy auta taranującego pieszych na przejsciu bo kierowca ma
                            zieloną strzałkę to znaczy że masz mózg zatruty etyliną.
                            Strzałki i tak znikną bo takie są dyrektywy UE , a korki wzrosną niezależnie od
                            tego czy strzałki będą czy nie.

                            NIE MYŚLCIE TYLKO O SWOJEJ DUPIE EGOIŚCI!!!
                            ***
                            Wykrzyczał egoista .
                            Tu nie o dupę chodzi ale o wszystkie organy ;P
                            Tu chodzi o życie rowerzystów i pieszych bo kierowca w blachosmrodzie sobie
                            krzywdy nie zrobi nawet jak wjedzie w tłum pieszych.
                            • Gość: shrek Re: Auta powoduja nerwicę i trują IP: *.ghnet.pl 25.02.08, 17:56
                              AUTA POWODUJĄ NERWICE?? TERAZ JUZ WIEM SKĄD TE TWOJE WYPOCINY NA TYM
                              FORUM. ALE CÓZ KAZDA TERAPIA JEST DOBRA JAK POMAGA WIEC JEZELI TO MA
                              POMÓC TWOJEMU ZDROWIU PSYCHICZNEMU TO PISZ ILE CI KLAWIATURA
                              WYTRZYMA.POWODZENIA
                              • Gość: wroclawjacek Re: Auta powoduja nerwicę i trują IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 19:05
                                > AUTA POWODUJĄ NERWICE?? TERAZ JUZ WIEM SKĄD TE TWOJE WYPOCINY NA TYM
                                > FORUM.
                                I jak zobaczysz kierowcę wysiadającego z autka i kopiącego w drzwi to też sobie
                                skojarz.




                                ALE CÓZ KAZDA TERAPIA JEST DOBRA JAK POMAGA WIEC JEZELI TO MA
                                > POMÓC TWOJEMU ZDROWIU PSYCHICZNEMU TO PISZ ILE CI KLAWIATURA
                                > WYTRZYMA.POWODZENIA
                                Na zdrowie psychiczne to ma wpływ jazda rowerem od dziecka.
                                Niestety od tego czasu przybyło 30 razy więcej aut i coraz więcej widzę wypadków
                                rowerowych na jedni.
                                Mój kolega zawodowy kolarz myślał że jest nieśmiertelny.
                                tak go połamali, że musiał zrezygnować z roweru.
                                Często widzę kierowców w szale wyskakujących z korka i jadącego po chodnikach
                                aby uciec. Zdarzało się, że widziałem porzucających auto na środku jedni.O
                                gonitwach nie wspomnę .Nie che mi się googlać ale jest odmiana nerwicy zwana
                                n.kierowców(?)

                                U nas we Wrocławiu większość strzałek polikwidowano.
                                Będę musiał sprawdzić czy jeszcze gdzieś są .


                        • Gość: wroclawjacek Auto to truciciel IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 14:55
                          > NIE, SAMOCHÓD JEST MOIM NARZEDZIEM PRACY

                          Życzę ci więcej rowerzystów na ulicy zamiast na ścieżkach rowerowych.
                          Najlepiej niech to będą rowerzyści w wieku 11 lat bo tacy muszą jeździć po
                          jezdni gdy brak ścieżki.
                          Samochód też jest moim narzędziem pracy i coraz częściej nie mogę z niego
                          korzystać bo różne paniusie jada autem po zapałki do kiosku.
                          Dziś dziewczyna w wieku 24 lat wstydzi się wsiąść na rower.
                          Dziecko strach puścić bo go rozjadą albo policja mu spuści powietrze za jazdę po
                          chodniku.


                    • Gość: wroclawjacek Auta zapełnią szroty gdy benzyna zdrożeje IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 14:50
                      > AKURAT ZONK, NIEMAM SAMOCHODU.

                      To kup a zobaczysz kto ci je rozwali , rowerzysta czy automobilista.
                      Pojeźdź sobie autem a zobaczysz co to jest nerwica kierowców.
                      Wtedy porozmawiamy czy auto to takie dobrodziejstwo.
                      • Gość: shrek Re: Auta zapełnią szroty gdy benzyna zdrożeje IP: *.ghnet.pl 25.02.08, 17:59
                        NIE POTRZEBUJE,MAM SLUZBOWE 18 TONOWE. A SAMOCHOD MIALEM I WLASNIE
                        JAKIS DUPEK KIEDYŚ NA ROWERZE MI LUSTERKO URWAL.I TO MOJA JEDYNA
                        PRZYGODA ZA 18 LAT JAZDY.
                        • Gość: wroclawjacek Re: Auta zapełnią szroty gdy benzyna zdrożeje IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 19:50
                          > NIE POTRZEBUJE,MAM SLUZBOWE 18 TONOWE.
                          ***
                          Z dużego auta lepiej widać nadjędżajacego rowerzystę z boku a i on szybciej
                          usłyszy i zobaczy takie auto.


                          A SAMOCHOD MIALEM I WLASNIE
                          > JAKIS DUPEK KIEDYŚ NA ROWERZE MI LUSTERKO URWAL.I TO MOJA JEDYNA
                          > PRZYGODA ZA 18 LAT JAZDY.
                          Tak to ból kiedy auta parkują na chodnikach a zabrania się rowerzystom po nich
                          jeździć.
                          Ja jak jadę jezdną rowerem przy autach to często hamuję bo inaczej wjechałbym
                          wielokrotnie w otwarte tuz przede mną drzwi.
                          Widac lusterka są kierowcom niepotrzebne :P
                  • Gość: wroclawjacek Auto to wrzód na mieście IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 14:47
                    .....rowerzysta jest dużo słabszą strona w zderzeniu z sam
                    > ochodem, a ma/powinien miec takie same prawa w ruchu drogowym.

                    Ależ ma tylko że kierowcy tych praw nie znają jak i większości przepisów z PoRD.
                    Dlatego tyle osób ginie na drogach.
                    Większość wypadków to auto kontra auto.
                    Większość kierowców którzy notorycznie mają wypadki uważa że ma większe prawa na
                    drodze niż inni kierowcy lub rowerzyści.
                    Kierowcę , który coś tam pamięta z przepisów których uczył sie 10-20 lat temu i
                    którego chroni blaszana puszka auta mało co na drodze obchodzi dopóki nie traci
                    go większa maszyna.
                    Dzięki tej selekcji naturalnej ubywa na drogach idiotów.
                    Niestety coraz łatwiej zostać kierowcą więc idiotów na drogach nie ubywa o czym
                    świadczą dobitnie statystyki śmiertelności i wypadkowości.
                    Kiedyś kierowca to był kierowca .Najpierw był stateczny bo całe życie zarabiał
                    na autko a potem był uważny bo autko go wiele kosztowało.
                    Byle kto nie mógł i nie chciał być kierowcą.
                    Aut na drogach było tak mało że rowerzyści bezpiecznie korzystali z jezdni.
                    Teraz się to zmieniło i czyja to jest wina ?


                • Gość: wroclawjacek Auta korkują miasta i niszczą je IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 14:39
                  W kazdym cywilizowanym kraju jak zaznaczyłas to rowerzysci znają
                  swoje miejsce na ulicy
                  ***
                  Hłe Hłe , pewnie to miejsce jest za rurą blachosmrodziarza ?


                  > i znają przepisy,
                  Zadam ci 10 pytań z PoRD i nie odpowiesz na żadne.
                  Znam wiedzę kierowców bo często takie testy robię :)




                  wiec z tego wynika ze w
                  zadnym innym kraju nie byłas nie wiesz co piszesz.
                  ***
                  W innych krajach miejsce rowerzystow na jezdni jest przed autami.
                  Robi się tzw sluzy i żadne auto nie ruszu na skrzyżowaniu zanim rowerzysci z
                  niego nie zjadą.
                  Sa również łączniki przed skrzyżowaniami tak aby rowerzysta mógł wyprzedzić auta
                  i ustawić się na przedzie skrzyżowania.
                  Właśnie strzałki zielone są tam zakazane .
                  To chyba ty nie byłes w żadnym cywilizowanym kraju , który już przeżył zachwyt
                  motoryzacją 25 lat temu.
                  Mógłbym wymienić wile szykan dla kierowców i udogodnień dla rowerzystów.
                  Rozwój cywilizacji nie polega na posadzenie wszystkich za kierownicą, ale tego
                  osobniki zatrute etyliną i jeżdżące autami o wartości od 500 zł-15000 zł nie
                  rozumieją.
                  Dla nich autko to szok kulturowy i musi minąć 10-20 lat zanim będą się wstydzić
                  takiego myślenia.
                  Auto to status społeczny (majątkowy) na każdej wsi.


            • Gość: turysta Re: co za debile !!! IP: 81.190.126.* 25.02.08, 00:34
              Gość portalu: gość napisał(a):

              > ci, jak to mówicie "blachosmrodziarze" muszą znać przepisy, bo
              > inaczej nie zdaliby egzaminu i nie mogliby jeździć (wyjątki to
              > prawka za łapówkę, ale to margines, więc pomijam). Rowerzyści
              > natomiast żadnego dokumentu zmuszającego do zapoznania z przepisami
              > mieć nie muszą.

              A kto na drogach powoduje więcej śmiertelnych wypadków? Kierowcy, czy rowerzyści? I to mimo rzekomo lepszej wiedzy na temat ruchu drogowego?

              > Wystarczy kupić czy pożyczyć rower i hajda po
              > chodnikach, po przejściach, pod prąd, slalomem w korku, nierzadko po
              > pijanemu. Nie zawsze ze złej woli, czasem z niewiedzy. Ciekawe
              > byłyby np. badania jaki procent rowerzystów wie, że przez przejście
              > dla pieszych rowery należy przeprowadzać?

              Większość zapewne wie, ale to olewa. Wielu z rowerzystów to również kierowcy.

              > A ci co wiedzą i tak nie
              > zsiądą z siodełka, bo to przecież niewygodne i strata czasu.

              Indeed..

              > Wiem, nie wszyscy rowerzyści są tacy, ale niestety zdecydowana
              > większość.
              >
              > a po drugie - denerwujące jest podejście rowerzystów i ich
              > promotorów z gw do pewnych spraw. Wam się wszystko należy, mimo, że
              > stanowicie 5 procent uczestników ruchu. Ale dla was ścieżki,
              > likwidacja zielonych strzałek, brak konieczności zdawania
              > jakiegokolwiek, nawet prostego, egzaminu z zasad jazdy itp. itd.

              Przed chwilą pisałeś o tym, jak to rowerzyści szaleją po chodnikach, w korkach, pod prąd, a teraz pod znakiem zapytania stawiasz infrastrukturę rowerową i jej całą otoczkę, która z definicji ma odpowiadać na potrzeby rowerzystów i być pewnym, jakby nie było, pójściem kierowcom na rękę. Zdecyduj się na coś.
            • Gość: autofanatykom nie! I to najbardziej boli kierowców: że rowerzysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.08, 12:02
              nie stoi w śmierdzącym korku jak on, tylko ośmieli się wyprzedzić stojące
              minutami/godzinami puszki i śmiga szybciej:)
            • Gość: wroclawjacek Re: za dużo blachosmrodów IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 13:56
              > po pierwsze popełniasz błąd w rozumowaniu.
              >
              > ci, jak to mówicie "blachosmrodziarze" muszą znać przepisy, bo
              > inaczej nie zdaliby egzaminu i nie mogliby jeździć
              *** i dlatego co roku w Polsce ginie w wypadkach około 56-7 tysiecy ludzi a 70
              000 odnosi rany.
              To dzięki tej znajomości przepisów dochodzi do około miliona drobnych wypadków
              gdzie nikt nie odnosi poważnych obrażeń.
              To dzięki tej znajomości ludzie którzy nie mieli wypadku przez 30 lat muszą
              płacić ponad 1000 zł OC na tych co wypadki powodują.
              Zrozum, że bycie blachosmrodziarzem nie daje gwarancji bezpieczeństwa innym
              użytkownikom drogi w wręcz odwrotnie, piesi i rowerzyści powinni sie kierowców bać.
              Nawet jeśli co 100 czy 1000 jet piratem to i tak strach się bać kierowców.
              Posiadanie prawa jazdy niczego nie zmienia.
              Zapewniam cię że są w Polsce miliony ludzi poszkodowanych w wypadkach, których
              sprawcy mieli prawa jazdy(czyli niby znali przepisy)
            • Gość: wroclawjacek Re: co za debile !!! IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 14:03
              Rowerzyści
              natomiast żadnego dokumentu zmuszającego do zapoznania z przepisami
              mieć nie muszą.
              ***
              I tu pokazałeś po raz kolejny że kierowcy nie znają przepisów.
              Sięgnij sobie do PoRD to dowiesz się jakie przepisy muszą znać rowerzyści i
              jakim dokumentem muszą się posługiwać.
              Nie ma sensu licytować się kto jak zna przepisy.
              Skoro ustawodawca wprowadził obowiązek zdawania na prawo jazdy dla kierowców to
              uznał że to oni są zagrożeniem na drodze.
              Mało tego ustawodawca przewidział nawet ponowny egzamin dla kierowców którzy
              zebrali odpowiednią ilość punków karnych.
              Bowiem, że żadne prawo jazdy i żaden egzamin nie ochroni przed głupotą kierowców.
              Przepisy zakuwa się tylko na egzamin a po paru tygodniach 70 % się zapomina.
              Właśnie dlatego że na zielonej strzałce powodują wypadki prawie zawsze kierowcy
              ze zdanym egzaminem to eliminuje się strzałki a nie głupich kierowców ( bo tego
              się nie da).


            • Gość: wroclawjacek Auta to zmora miast IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 14:12
              a po drugie - denerwujące jest podejście rowerzystów i ich
              promotorów z gw do pewnych spraw. Wam się wszystko należy, mimo, że
              stanowicie 5 procent uczestników ruchu

              ***
              I znów palnałeś głupstwo.
              My chcemu stanowić 35% ruchu. Sjkąd masz dane że tylko 5 % ?
              WIesz dlaczego tylko 5% ?
              Bo boimy się idiotow kierowców na jezdniach a po chodnikach nam nie wolno jeździć.
              Dlatego choć rowerów w miescie są setki tysięcy to ludzie boją się jeździć .
              Te strzałki sa tez tego powodem.
              Każde dziecko dostaje na komunie rower ale żaden rodzić nie pusci dziecka na
              rowerze na miasto ?
              Dlaczego teraz tergo nie robi choć 20-30 lat temu można było ?
              Słowo blachosmrodziarze mówi ci coś ?
              Wracając do ruchu to jak mam stać w korku to zostawiam auto i przesiadam się na
              rower. Mało mnie obchodzi że jest to 5% czy 20% .
              Ja wiem ze rowerem dojadę szybciej , niestety już nie mogę tak szybko jeźdić jak
              przed laty bo na jezdni wściekli kierowcy zajeżdżają drogę z zazdrości ze
              poruszam się szybciej rowerem niż oni samochodem.
              Łatwo zbić ten twój argument 5% że ścieżki rowerowe stanowią tylko 1 % długości
              ulic zatem o 5 razy za mało jest ścieżek.
              Gdy ścieżek będzie 5% to ruch wzrośnie do 10 % itd .
              Zasoby ropy oszacowane są na 17 lat.
              Już niedługo blachosmrodziarzu będziesz zapychał rowerkiem albo stał w korku
              albo jeździł metrem.
              Pomyśl.
            • Gość: wroclawjacek Re: co za debile !!! IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 14:16
              a te 95 procent niech cierpi.
              ***
              Wybrałeś auto to cierp(w korku)
              To był twój wybór.



              Grunt - żebym JA, ROWERZYSTA miał
              dobrze.
              ****
              Po to wymyślono rowery aby poprawiały samopoczucie.
              Auta wymyślono do przewozu towarów i do wyścigów.
              Potem lenie pomyślały, że autem można ciężkie tyłki wozić i tym odróźniać się od
              zwierząt :)
            • Gość: wroclawjacek Auta to zmora miast IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 14:17
              a po drugie - denerwujące jest podejście rowerzystów i ich
              promotorów z gw do pewnych spraw.
              ***
              W medycynie ta jednostka chorobowa nazywa się nerwicą kierowców
            • Gość: wroclawjacek Auta to zmora miast IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 14:22
              Wiem, wiem, o tzw. mniejszości etniczne wyborcza dba z przesadą,
              ale "znaj proporcje mociumpanie".
              ***
              Chciałbyś aby traktować rowerzystów jako mniejszość.
              Tymczasem to równoprawni uczestnicy ruchu, no chyba że mniejszość wiążesz z masą.
              Prawie każda osoba jeździła rowerem a tylko połowa prowadziła auto.
              Kto tu jest mniejszością :)
              Jest wielu rowerzystów którzy nie prowadzili auta i nie zamierzają .
              Wśród kierowców niewielu jest takich co rowerem nie jeździli.
              Rower to naturalny sposób przemieszczania się na dystansie kilku kilometrów.
              Już niedługo auto będzie bezużyteczne i wtedy cześć z obecnych fanów 4 kółek
              przypomni sobie jakie zalety ma rower.



            • Gość: wroclawjacek Auto w mieście to żółw IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 14:31
              zastanawiam się co to będzie, jak młodzi nawiedzeni dziennikarze z
              gw się dorobią i kupią sobie "blachosmrody" ;). Zostanie Wam tylko
              kolega MH (faktycznie nie do zdarcia;)
              ***
              Twój móżdżek zatruty etylina nie dopuszcza myśli że dziennikarze mają już swoje
              blachosmrody ale używają ich z głową tzn tam gdzie to nieodzowne.
              Nie możesz pojąc że ktoś ma samochód a stara się jak najczęściej poruszać rowerem.
              Auto ma zalety gdy trzeba coś przewieźć lub pojechać za miasto a rower w mieście
              jest niezastąpiony.
              Ktoś kto jeździ rowerem może zrezygnować z gimnastyki i z uprawiania sportów.
              Oszczędza dużo czasu i nigdzie sie nie spóźnia.Nie truje środowiska siebie i innych.
              Jest zdrowszy i odstresowany w przeciwieństwie do kierowców itd.
              Dlatego wielu kierowców gdy nie może z auta zrezygnować stara się chociaż po
              pracy rowerem pojeździć.
              Ty tego nie zrozumiesz bo jesteś jak kaleka a auto to Twoja proteza.
              W Budżecie miast wydaje się sporo na transport i drogi oraz KM (KZ).
              Wydaje sie sporo na bezpieczeństwo. Wydaje sie na oświatę , sport i turystykę.
              Wydaje sie na ochronę środowiska. itd To wszystko mniej by kosztowało gdyby
              postawić na rowery.
              Dziennikarze do roboty (bo rowerzyści giną pod kołami blachosmrodziarzy a inni
              ze strachu rezygnują z rowerów, jeszcze inni liczą na ścieżki -za kilkadziesiąt lat)
        • Gość: marcin ha Do szanownych dyskutantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 23:24
          1. Zielona strzałka jest niebezpieczna dla rowerzystów. Szczegóły są dostępne
          tutaj: www.rowery.org.pl/minister_infrastruktury.pdf i tego żadnymi
          okrzykami się nie zmieni.

          2. Można dyskutować, czy zielona strzałka może pozostać na skrzyżowaniach
          _innych_ niż te z przejazdami dla rowerzystów. Mnie interesuje przede wszystkim
          bezpieczeństwo rowerzystów. Skrzyżowania takie jak obecne Rondo Mogilskie, gdzie
          na jezdni są tylko samochody to dobry przykład miejsca, gdzie taka strzałka
          mogła by być zachowana.

          3. Zasadniczą naiwnością jest wiara, że "zielona strzałka" upłynnia ruch. Nie ma
          na to żadnych wiarygodnych badań. Jest wyłącznie przekonanie kierowców, którzy
          wjeżdżają na zieloną strzałkę nie zważając na to, czy do przejazdu rowerowego
          zbliża się rowerzysta czy nie.

          4. Gdyby w Polsce obowiązywały takie przepisy ruchu drogowego (i tak
          egzekwowane) jak w Niemczech, gdzie "zielona strzałka" jest niekiedy stosowana,
          to szanowni kierowcy dostali by palpitacji. Nie ukrywam, że moim marzeniem jest
          aby w Polsce tak właśnie było - porządnie i tak, jak ruch drogowy jest
          zorganizowany w Niemczech, Francji czy Holandii.

          A nie jak na Białorusi.

          marcin ha
          www.rowery.org.pl
          • Gość: shrek Re: Do szanownych dyskutantów IP: *.ghnet.pl 25.02.08, 00:12
            TAK JAK PISAŁEM WYZEJ, GDYBY ROWERZYSCI ZNALI I SZANOWALI PRZEPISY
            TO ZIELONA STRZAŁKA NIEBYŁABY DLA NICH NIEBEZPIECZNA I NIESTETY
            STATYSTYKI SĄ PRZECIWKO WAM ( SPRAWDZ SOBIE W WRD) I ZADNE EKO I
            CYKLO WYWODY TEGO NIE ZMIENIĄ.
            • Gość: marcin ha Re: Do szanownych dyskutantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 00:24
              Nieprawda. Piszesz bzdury, co bardzo łatwo wykazać.

              Rowerzystę obowiązuje sygnał świetlny w sygnalizatorze S-6. Przypominam, że
              zielone w S-6 oznacza bezwzględne zezwolenie na wjazd na skrzyżowanie (przejazd
              rowerowy). Zgodnie z przepisami ma prawo wjechać na zielonym w S-6 na przejazd
              rowerowy z prędkością 50 km/godz (a w godzinach 23:00-05:00 nawet 60 km/godz).

              Kierujący samochodem przed sygnalizatorem S-2 (zielona strzałka) ma obowiązek
              ZATRZYMAĆ się. Prawo wjazdu za sygnalizator ma tylko wtedy, kiedy nic nie jedzie
              i nie ma pieszych. A pobieżne obserwacje wskazują, że około 90 proc. kierujących
              nie stosuje się do wymogu zatrzymania.

              Poniżej trochę przepisów:

              Najpierw ten obowiązujący kierowców samochodów:

              Rozporządznie MT i MSWiA z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów
              drogowych.

              § 96. 1. Nadawany przez sygnalizator S-2 sygnał czerwony wraz z sygnałem w
              kształcie zielonej strzałki oznacza, że dozwolone jest skręcanie w kierunku
              wskazanym strzałką w najbliższą jezdnię na skrzyżowaniu, z zastrzeżeniem ust. 3.
              [...]
              3. Skręcanie lub zawracanie, o których mowa w ust. 1 i 2, jest dozwolone pod
              warunkiem, że kierujący zatrzyma się przed sygnalizatorem i nie spowoduje
              utrudnienia ruchu innym jego
              uczestnikom.

              I obowiązujące rowerzystów:
              3. Sygnały świetlne dla rowerzystów nadawane przez sygnalizator S-6 oznaczają:
              1) sygnał zielony — zezwolenie na wjazd na przejazd dla rowerzystów, przy czym
              sygnał zielony migający oznacza, że za chwilę zapali się sygnał czerwony i
              rowerzysta jest obowiązany jak najszybciej
              opuścić przejazd,
              2) sygnał czerwony — zakaz wjazdu na przejazd.

              I obowiązujące wszystkich (ustawa Prawo o Ruchu Drogowym):

              Art. 5. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani
              stosować się do poleceń i sygnałów dawanych przez osoby kierujące ruchem lub
              uprawnione do jego kontroli, sygnałów
              świetlnych oraz znaków drogowych, nawet wówczas, gdy z przepisów ustawy wynika
              inny sposób zachowania niż nakazany przez te osoby, sygnały świetlne lub znaki
              drogowe.
              2. Polecenia i sygnały dawane przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do
              jego kontroli mają pierwszeństwo przed sygnałami świetlnymi i znakami drogowymi.
              3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi
              pierwszeństwo przejazdu.

              marcin ha
              www.rowery.org.pl
              • Gość: shrek Re: Do szanownych dyskutantów IP: *.ghnet.pl 25.02.08, 00:41
                TY WOGÓLE CZYTASZ CO PISZESZ??? "Rowerzystę obowiązuje sygnał
                świetlny w sygnalizatorze S-6. Przypominam, że
                zielone w S-6 oznacza bezwzględne zezwolenie na wjazd na
                skrzyżowanie (przejazd
                rowerowy). Zgodnie z przepisami ma prawo wjechać na zielonym w S-6
                na przejazd
                rowerowy z prędkością 50 km/godz (a w godzinach 23:00-05:00 nawet 60
                km/godz)." WJEZDZAC NA SKRZYZOWANIE ROWEREM 60KM/H ?? hmm GRATULUJE
                POWERA W NOGACH, TYLKO UWAZAJ NA SLUPKI BO MOZESZ NA ZAKRECIE NIE
                WYROBIC, AHA, ZNAJOMOSC CYTOWANIA PRZEPISÓW TAK JAK W TWOIM
                PRZYPADKU NIE ZNACZY ZE SIE JE ROZUMIE.
                • Gość: turysta Re: Do szanownych dyskutantów IP: 81.190.126.* 25.02.08, 00:51
                  Gość portalu: shrek napisał(a):

                  > TY WOGÓLE CZYTASZ CO PISZESZ???

                  A ty? Bo mam wątpliwości.

                  > WJEZDZAC NA SKRZYZOWANIE ROWEREM 60KM/H ?? hmm GRATULUJE
                  > POWERA W NOGACH, TYLKO UWAZAJ NA SLUPKI BO MOZESZ NA ZAKRECIE NIE
                  > WYROBIC,

                  MH daje do zrozumienia, że rowerzysta ma prawo wjechać na skrzyżowanie z taką samą prędkością, jak każdy inny pojazd na jezdni. To, czy taką prędkość osiągnie to sprawa drugorzędna. Ważne jest to, czy kierowca, który wpierdziela się na zielonej strzałce, zdaje sobie z tego sprawę.. A autopsji wiem, że nie i nawet 20km/h to często za dużo.
                  • Gość: shrek Re: Do szanownych dyskutantów IP: *.ghnet.pl 25.02.08, 10:14
                    Ja wiem co pisze. Chyba nie zauwazyles ironi w moim tekscie, jezeli
                    wiesz co to jest .
                    • Gość: wroclawjacek Re: Do szanownych dyskutantów IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 16:30
                      > Ja wiem co pisze.
                      ***
                      Ale my nie wiemy.
                      Coś piszesz ale o czy nie wiadomo.
                      Wygląda ze krzyczysz bo piszesz dużymi literami.


                      Chyba nie zauwazyles ironi w moim tekscie, jezeli
                      > wiesz co to jest .
                      ***
                      Ja wiem, ale nie zauważyłem.
                      Widzę za to że łamiesz netykietę jeżeli wiesz co to jest.
                      • Gość: shrek Re: Do szanownych dyskutantów IP: *.ghnet.pl 25.02.08, 17:10
                        JAK NIEWIESZ CO PISZE TO MOZE POLECAM JAKIŚ KURS NA ZROZUMIENIE??
                        OO,JA KIEDYŚ ZACZNIESZ CHODZIĆ DO SZKOŁY, JAK BĘDZIESZ ZDAWAŁ
                        MATURE, TO WTEDY UCZĄ CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM, A PISZE DUZYMI
                        LITERAMI BO MOZE MI SIĘ KLAWIATURA ZACIEŁA. A CO NIE MOZE???
                        • Gość: wrocawjacek Re: Do szanownych dyskutantów IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 19:54
                          A PISZE DUZYMI
                          > LITERAMI BO MOZE MI SIĘ KLAWIATURA ZACIEŁA. A CO NIE MOZE???
                          **
                          Może ale to da się naprawić.
                          A czytałeś kiedyś w netykiecie, że pisanie dużymi literami jest niedopuszczalne ?
                          Są pewne reguły jak i to, że w mieście nie zapalamy świateł drogowych.
                        • Gość: turysta Re: Do szanownych dyskutantów IP: 217.153.180.* 25.02.08, 22:25
                          Gość portalu: shrek napisał(a):

                          > JAK NIEWIESZ CO PISZE TO MOZE POLECAM JAKIŚ KURS NA ZROZUMIENIE??
                          > OO,JA KIEDYŚ ZACZNIESZ CHODZIĆ DO SZKOŁY,

                          A ty zacząłeś? Po formie tekstu mam pewne wątpliwości..
                          • Gość: shrek Re: Do szanownych dyskutantów IP: *.ghnet.pl 26.02.08, 10:38
                            MASZ RACJE,PRZEPRASZAM MAM DOPIERO 3 I PÓŁ ROCZKU I ZA MNIE PISZE
                            MOJA SIOSTRA ALE I TAM PEWNIE MAM WIEKSZĄ INTELIGENCJE OD CIEBIE.
                            SMUTNE ALE PRAWDZIWE.
                            • Gość: turysta Re: Do szanownych dyskutantów IP: 81.190.126.* 26.02.08, 20:45
                              Gość portalu: shrek napisał(a):

                              > MASZ RACJE,PRZEPRASZAM MAM DOPIERO 3 I PÓŁ ROCZKU I ZA MNIE PISZE
                              > MOJA SIOSTRA ALE I TAM PEWNIE MAM WIEKSZĄ INTELIGENCJE OD CIEBIE.
                              > SMUTNE ALE PRAWDZIWE.

                              Jak wchodzisz do lokalu, to też japę wydzierasz na wstępie? Bo tak jest właśnie odbierany tekst w internecie, pisany wielkimi literami. Człowiek inteligentny z pewnością by to zrozumiał.
                            • Gość: wroclawjacek Re: Do szanownych dyskutantów IP: *.e-wro.net.pl 27.02.08, 11:52
                              MASZ RACJE,PRZEPRASZAM MAM DOPIERO 3 I PÓŁ ROCZKU I ZA MNIE PISZE
                              > MOJA SIOSTRA

                              ***
                              To bysie zgadzało.
                              Ja jak miałem 3,5 roku też umiałem już pisać drukowanymi literami.


                              ALE I TAM PEWNIE MAM WIEKSZĄ INTELIGENCJE OD CIEBIE.
                              > SMUTNE ALE PRAWDZIWE.
                              ***
                              Nie wiem gdzie sobie wsadziłeś swoją inteligencję , bo nie wiem gdzie jest "TAM" .
                              Nie wiem czy słowo "PEWNIE" znaczy, że nie wiesz czy masz większą inteligencję ,
                              czy nie jesteś pewien czy ją "TAM" wsadziłeś.
                              Nie wiem dlaczego to takie "SMUTNE", że masz większą inteligencję , no chyba, że
                              smuci cię to, że nie wiesz czy ona jest większa albo smuci Cię to, że nie wiesz
                              czy ona jest dalej w "TAM"

                              Dla mnie smutne jest to co piszesz ale nie prawdziwe (mam na myśli nie twoja
                              inteligencje tylko opinie o rowerzystach).
                              Jesteś typem kierowcy ,który uogólnia i przenosi zachowania nieodpowiedzialnych
                              rowerzystów ( z reguły dzieciaków) na wszystkich rowerzystów.
                              To tak jak ja bym wyzywał ogół kierowców za to, że po drogach jeżdżą piraci czy
                              pijani kierowcy.
                              Jest widoczne obniżanie kultury jazdy kierowców bo brakuje policji aby kierowców
                              przywrócić do porządku.
                              Niesforni rowerzyści nie są problemem bo oni nie są durniami aby pod koła się pchać.
                              Niestety obniżenie prędkości dla aut do 50km/h i techniczne rozwiązania w autach
                              poprawiające bezpieczeństwo powoduje, że kierowca nie boi się łamać przepisów.
                              Czyli durniów rowerzystów ubywa bo giną lub dorośleją a durnych kierowców nie
                              ubywa a skoro przychodzą nowi to ilość durniów za kółkiem wzrasta z roku na rok.
                              Durnia kierowcę najlepiej rozpoznać po tym jak się zachowuje na drodze ale można
                              też poznać w dyskusji gdy akcentuje zagrożenia , które nie mają wielkiego
                              znaczenia dla bezpieczeństwa na drogach .
                              Przykładem jest wypominanie braku dzwonków w rowerach.
                              Dureń kierowca to ten , który nie rozumie że on jest najbardziej odpowiedzialnym
                              użytkownikiem drogi i to on ponosi największa odpowiedzialność za wypadek.
                              Zżymanie się, że rowerzyści znają gorzej PoRD od kierowców świadczy o
                              niedorozwoju i być może taka osoba nie powinna mieć prawa jazdy.
                              Jeszcze gorzej znają PoRD piesi ale to nie powód aby kierowca który zna dobrze
                              przepisy wyłączał wyobraźnię.
                              Auto ma szybę ,lusterka, kierownicę , gaz i hamulec aby uniknąć wypadków.
                              Niestety większość kierowców uważa, że winny jest ten co nie zna przepisów.
                              Niestety jesteśmy opleceni drogami i babcia nieznająca przepisów musi czasem z
                              domu wyjść itd.Podobnie z dzieckiem.
                              Miasta są dla ludzi a nie dla kierowców.

                              Samochody zabiły więcej ludzi niż wojny.
                              Jakoś nikt nie chce jeszcze nazwać auta najgroźniejsza bronią wszechczasów.
                              O tyle groźną, że często w rękach głupków i nie ma znaczenia czy znających
                              przepisy czy nie.
                              Łamanie przepisów przez rowerzystę widać wyraźniej bo jedzie wolniej i przecina
                              nasza trasę.
                              Nie widzimy co wyczyniają kierowcy za nami i przed nami.
                              Im więcej jeździmy autem tym mniej wiemy co się naprawdę na drogach dzieje.
                              Zapewniam ,że z siodełka rowerowego widać 100 razy więcej wykroczeń kierowców
                              niż z wnętrza auta.

                              To kierowcy wywołują wojnę na słowa z rowerzystami.
                              Co ciekawe robią to zazwyczaj ci co jeżdżą tylko jednym środkiem lokomocji .
                              Dlatego są niewiarygodni w ocenach.










                • Gość: wroclawjacek Kierowca kiedyś znał przepisy A,B,C IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 16:26
                  " WJEZDZAC NA SKRZYZOWANIE ROWEREM 60KM/H ?? hmm GRATULUJE
                  > POWERA W NOGACH,
                  >
                  Kolarze na wyscigu wjeżdżają szybciej ale wtedy ulice sa pozamykane . Czego nie
                  rozumiesz ?
                  Tego że rowerzystą nie musi zwalniać jak ma zielone na przejeździe ?
                  Pewnie nie pojmujesz ze 99,999% kierowców nie będzie zakładało że ktoś szybko
                  wjedzie na skrzyżowanie.
                  NA zielonej strzałce większość z nich nie będzie patrzyć czy rowerzysta nie
                  zbliża się do przejazdu tylko odwrócą głowę w lewo aby sprawdzić czy jakieś auto
                  nie zjeżdżą ze skrzyżowania.
                  Te operacje rozglądania sie do tyłu kierowcy robią w ruchu a potem dziwią sie że
                  został im ułamek sekundy na ocenę sytuacji przed samochodem.
                  Na co dzień kierowca widzący pieszych na przejściu pakuje sie miedzy nich
                  wymuszając na pieszym zwolnienie kroku aby zrobić przejazd dla auta.
                  Podobnie większość aut jeździ po mieście szybciej niż 50km/h a przeskakując
                  przez skrzyżowanie jeszcze wciskają pedał gazu aby przeskoczyć.
                  Inne auta takiego wariata jeszcze zobaczą bo na środku skrzyżowania jest sporo
                  miejsca, ale rowerzysta może łatwo wjechać pod koło, bo od krawężnika do toru
                  jazdy auta przeskakującego na czerwonym jest 50 cm a rowerem nie cofniesz się.
                  Piesi często zasłaniają takiego pirata powiem rowerzysta nie stoi przy
                  krawężniku w osi z pieszymi gdyż przednie koło miałby wtedy na jezdni.


                  AHA, ZNAJOMOSC CYTOWANIA PRZEPISÓW TAK JAK W TWOIM
                  > PRZYPADKU NIE ZNACZY ZE SIE JE ROZUMIE.
                  ***
                  Tu udowodniłeś po raz kolejny że nie masz nic ciekawego do powiedzenia i choć ci
                  cytują dokładnie przepis nie rozumiesz że jest on albo nieznany albo celowo
                  łamany przez kierowców.
                  Tylko że dalej nie rozumiesz co powoduje zagrożenie i skąd inicjatywa
                  eliminowania przepisów , do których kierowcy się nie stosują.
                  Ciekawe ile lat masz prawko bo piszesz jakbyś miał dwa razy mniej lat niż ja
                  jestem kierowcą.
                  Kierowców oceniam nie z za kierownicy roweru tylko zza kierownicy auta.
                  Z każdym rokiem są gorsi bo dziś zostają kierowcami ci co kiedyś przez test
                  psychomotoryczny by nie przeszli.

            • Gość: wroclawjacek Każdy kierowca na egzaminie powinien jechacRowerem IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 16:00
              > TAK JAK PISAŁEM WYZEJ,
              Po co krzyczysz ?
              Jeśli tak znasz PoRD jak netykietę to dobrze że mieszkam we Wrocławiu a nie w
              Krakowie.

              Kazdy kierowca po zdanym egzaminie teoretycznym , powinien zdać praktyczny.
              Jeśli zaliczy oba powinien przejść trzeci egzamin na przeżycie jadąc 2 godziny
              rowerem przez miasto.
              Jeśli przeżyje ( w czym zapewne pomoże mu znajomość PoRD) to dopiero powinien
              dostać prawko.
              Mogłoby się okazać że ten trzeci egzamin jest najtrudniejszy.



              GDYBY ROWERZYSCI ZNALI
              ***
              Rowerzyści nie będą znali przepisy tak dokładnie jak kierowcy do czasu gdy na
              kart rowerowa będą musieli zdawać tak ostre egzaminy jak kierowcy.Niestety gdy
              się weźmie kierowce z rocznym stażem to większości przepisów już nie pamięta.
              Zatem rowerzyści nie muszą znac przepisów bo od dwustu la t sobie radzili bez nich.
              Po co uczyć na blachę przepisów 11 latka skoro on za jakiś czas będzie pamiętał
              podstawowy że nie wolno ufać kierowcom?
              Jest to tak oczywiste ,że nawet ustwodawca uznał że osoby dorosłe nie musza
              zdawać na karte rowerową i wystarczy im dowód osobisty oraz znajomość przepisow
              na poziomie podstawowym (pieszego) .


              ... I SZANOWALI PRZEPISY
              **Ależ rowerzyści nie będą szanować przepisów, szczególnie tych , które
              zagrażają ich życiu.
              Ochrona życia jest ważniejsza niż jakiś przepis pisany pod blachosmrodziarzy.
              Przepisy za wolno się zmieniają i nie uwzględniły boomu jaki miał miejsce kilka
              lat temu gdy złom z UE został sprowadzony do Polski.
              Te przepisy albo ulegną szybko zmianom albo rowerzyści uciekną z ulic na chodniki.
              Całe szczęście, że posłowie te potrzebę zauważyli.
              W Sejmie jest grupa ok 40 posłów , która zacznie robić porządki z prawem aby
              wreszcie rowerzyści zaczęli je szanować bo ono będzie chroniło ich zdrowie.



              > TO ZIELONA STRZAŁKA NIEBYŁABY DLA NICH NIEBEZPIECZNA
              >
              To nie strzałka jest niebezpieczna tylko kierowcy , którzy nie potrafią z niej
              korzystać.



              I NIESTETY
              > STATYSTYKI SĄ PRZECIWKO WAM ( SPRAWDZ SOBIE W WRD)
              Znammy starystyki 7 000 kierowcow umiera. 70 000 odnosi rany milion stłuczek
              zgłoszonych i drugie tyle niezgłoszonych.
              Statystyka jest taka . W Krakowie jest 3000 km ulic i 60 km ścieżek.
              Inna statystyka to że jeśli w wypadku zawini rowerzysta to ginie rowerzysta.
              Jeśli zawini kierowca to ginie rowerzysta.
              Wiele wypadków ma miejsce tylko dlatego że kierowca nie uważa bo wie ze zginie
              rowerzysta więc po co uważać.
              Przedwczoraj we Wrocławiu rowerzystka wpadła pod TIRa, mam opisać ?



              I ZADNE EKO I
              > CYKLO WYWODY TEGO NIE ZMIENIĄ.
          • Gość: Grzegorz Nie zgadzam sie. IP: *.gprs.plus.pl 25.02.08, 00:34
            1. Jazda na rowerze jest niebezpieczna dla rowerzystow. Duzo bezpieczniej jest
            jezdzic opancerzonym hummerem. Albo w ogole nie ruszac sie z lozka jest
            bezpiecznie. Przy zachowaniu minimalnej ostroznosci i ograniczonego zaufania nie
            ma najmniejszego problemu. Gdy widze zblizajacy sie do skrzyzowania samochod,
            zwalniam i jesli widze potencjalny konflikt, staram sie nawiazac kontakt
            wzrokowy. Nie zdazylo mi sie tam nigdy nie zostac przepuszczony w sytuacji,
            kiedy ja jestem na rowerze a kierowca ma zapalona zielona strzalke.
            2. Przejezdzam przez rondo Grunwaldzkie na rowerze czesto po drodze do pracy i
            nie widze powodu likwidowania zielonej strzalki, poniewaz
            3. uplynnia ona ruch (czesto poznym wieczorem wracam autem od ronda Matecznego
            na Kazimierz i nie mam ochoty czekac na swiatlach na kompletnie pustym
            skrzyzowaniu). Nie jest to naiwnosc ani wiara, tylko mierzalny statystycznie
            fakt, ze bez zielonej strzalki tam, plynnosc mojego ruchu bylaly mniejsza. BTW:
            nie znam wiarygodnych badan na to, ze zielona strzalka nie uplynnia ruchu ;)
            4. Z moich spostrzezen wynika, ze uczestnicy ruchu drogowego w Krakowie jezdza
            coraz rozwazniej i coraz bardziej stosuja sie do przepisow. Oczywiscie sa tacy,
            ktorzy jezdza agresywnie i bez sensu, ale nie mozemy do nich dopasowywac
            przepisow. To oni maja sie dostosowac. Inaczej doprowadzimy do absurdu takiego
            jak przepis nakazujacy przestrzeganie przepisow.

            Poniewaz Pan uzyl argumentu (?) Bialorusi, ja tez pozwole sobie nie byc do konca
            obiektywny: mam wrazenie, ze chce Pan ratowac swiat, za wszelka cene dbac o
            dobro ukochanych rowerzystow wszelkimi srodkami. To chwalebne, lecz w moich
            oczach ociera sie o fanatyzm. Moim zdaniem, swiat nigdy nie bedzie doskonaly, a
            zielona strzalka, nawet wiazac sie z pewna niejednoznacznoscia i niosac
            potencjalne ryzyko, jest kompromisem do zaakceptowania. Mam nadzieje, jako
            kierowca samochodu i rowerzysta, ze pomysl zlikwidowania zielonej strzalki nie
            zostanie zrealizowany.
            Pozdrawiam, i mimo wszystko dziekuje za zaangazowanie.

            PS. Po co czynic z bezpieczenstwa religie? Swiat, w ktorym wszyscy byliby
            nieskonczenie bezpieczni, bylby pieklem! Niektorzy ludzie zapominaja, ze i tak
            _wszyscy_ predzej czy pozniej umrzemy... :P
            • Gość: turysta Re: Nie zgadzam sie. IP: 81.190.126.* 25.02.08, 00:45
              > Przy zachowaniu minimalnej ostroznosci i ograniczonego zaufania ni
              > e
              > ma najmniejszego problemu. Gdy widze zblizajacy sie do skrzyzowania samochod,
              > zwalniam

              Samochodem też zwalniasz na każdym skrzyżowaniu, mając zielone światło?
              Nie żebym krytykował ten sposób dbania o swoje cztery litery, bo w naszej polskiej rzeczywistości inaczej się nie da. Uważam jednak, że jest to objaw zdziczenia narodu i wyniesienia ruchu drogowego do rangi dżungli (silniejszy ma większe pierwszeństwo). To nie jest zdrowy objaw w normalnym europejskim mieście.
            • Gość: marcin ha Re: Nie zgadzam sie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 00:47
              Przykro mi, ale ja uważam, że porządek musi być. Zielone to zielone i nie wolno
              tworzyć sytuacji, w której zielone to czerwone albo białe.

              Tym bardziej, że polskie przepisy w ogóle bardzo wyraźnie odstają od przepisów
              drogowych krajów cywilizowanych i zielona strzałka to jest wierzchołek góry lodowej.

              W tekście artykułu jest podany przykład niedawnych badań ruchu w Warszawie, ale
              nieprecyzyjnie: 28 proc. wypadków z udziałem rowerzystów w Warszawie zdarzyło
              się na skrzyżowaniach z DZIAŁAJĄCĄ sygnalizacją świetlną. Ale tylko 7% (czyli co
              czwarty z tych wypadków) był spowodowany wjazdem na czerwonym świetle! Czyli
              problem jest wyraźny. Jeszcze wyraźniej widać to tutaj, przypomne
              link:www.rowery.org.pl/minister_infrastruktury.pdf - badania fińskie z
              podaniem źródła.

              Co do Grunwaldzkiego: ja praktycznie co drugi raz miałem tam sytuację, że gość
              wymusza pierwszeństwo na przejeździe rowerowym. Wyjeżdżając na zielonej
              strzałce, kiedy ja się śpieszę i MAM ZIELONE.

              Gdybyś rzeczywiście jeździł, to byś wiedział, że w połowie przypadków w
              sytuacjach z zieloną strzałką nawiązanie kontaktu wzrokowego jest niemożliwe, bo
              kierowca patrzy się zawsze, tylko i wyłącznie w LEWO bo tam jest to coś, co mu
              zrobi bum. A w nocy jest jeszcze gorzej, bo najbardziej poprawne rowerowe
              oświetlenie znika na tle reflektorów samochodowych.

              marcin ha
              www.rowery.org.pl
              • Gość: Grzegorz Re: Nie zgadzam sie. IP: *.gprs.plus.pl 25.02.08, 01:19
                Co do przepisow, zgadzam sie. Ale nawet na zielonym, jadac autem, badam sytuacje
                katem oka. Jezdzac juz 20+ lat, wiele rzeczy widzialem... Ba, czasem widzac
                sposob, w jaki zwalnia samochod z wlaczonym prawym kierunkowskazem, odruchowo
                przygotowuje sie do awaryjnego hamowania, gdy ten ktos skreci w lewo... i pare
                razy mialem racje!
                Jesli widze, ze samochod nie hamuje, kierowca nie patrzy w moja strone, to dla
                mnie informacja, zeby zahamowac. Dla mnie mniej istotne jest to, ze bede mial
                prawo, niz to, ze bede nieprzejechany samochodem prowadzonym przez kierowce,
                ktory zlamie przepis... Ale to pewnie tylko ja tak mam, moze po prostu
                nienormalny jestem... ;)
                Fakt, w nocy raczej nie jezdze rowerem przez rondo Grunwaldzkie, a jesli nawet,
                to bezkolizyjnie, na zielonej strzalce :)
                • Gość: marcin ha prawo ma być równe dla wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 13:32
                  Cała sprawa rozbija się o to, żeby prawo było równe dla wszystkich. I żeby nie
                  dyskryminowac rowerzystów.

                  Jak samochód ma zielone, to jest to zielone.

                  A jak rowerzysta ma zielone, to nie wiadomo, czy to jest zielone.

                  Bo samochód z poprzecznej może mieć zieloną strzałkę i z tego zielonego w S-6
                  dla rowerzysty robi się brak światła w ogóle, a rowerzysta, jak sugerujesz,
                  "musi uważać".

                  To może w ogóle zlikwidujmy sygnalizację, wtedy wszyscy będą musieli uważać i
                  może rzeczywiście zrobi się bezpieczniej?

                  Przypomnam, że zgodnie z OBOWIĄZUJĄCYM rozporządzeniem zielona strzałka ma
                  zniknąć, NOWELIZACJA rozporządzenia mowi o tym, ze zielona strzałka wraca. A
                  chodzi o to, żeby nie wróciła bezmyślnie i żeby nie była dalej przyczyną
                  wypadków i kolizji.

                  marcin ha
                  www.rowery.org.pl
                  • barnacle.bill.the.sailor Re: prawo ma być równe dla wszystkich 25.02.08, 18:55
                    Gość portalu: marcin ha napisał(a):

                    > A jak rowerzysta ma zielone, to nie wiadomo, czy to jest zielone.

                    Najgorsze, że jak rowerzysta ma CZERWONE, to jedzie jakby miał zielone... ;(
                    • Gość: wroclawjacek Re: prawo ma być równe dla wszystkich IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 20:06
                      > Najgorsze, że jak rowerzysta ma CZERWONE, to jedzie jakby miał zielone... ;(
                      >

                      Czyli tak jak z ta strzałką.
                      Kierowca ma czerwone a dzięki strzałce jedzie jakby miał zielone.
                      Rowerzyści często jeżdżą na czerwonym ale jak nie ma samochodów,.
                      Natomiast kierowca jedzie bo myśli że nie ma rowerzystów.
                      niestety rowerzysta jest dużo mniej widoczny niż samochód a często wyjeżdża zza
                      drzew rosnących na chodnikach.
                      Wychodzi na to, że jazda na strzałce jest dużo bardziej niebezpieczna niż jazda
                      rowerzysty na czerwonym.
                      • barnacle.bill.the.sailor Re: prawo ma być równe dla wszystkich 26.02.08, 13:56
                        Miałem na myśli jazdę rowerzystów na czerwonym NA WPROST lub przejeżdżanie
                        jezdni po przejściu dla pieszych też na czerwonym... Jeśli świeci zielona
                        strzałka, to rowerzysta skręcający w prawo ma takie same prawa (i obowiązki !!!)
                        jak kierowca samochodu...
                  • Gość: wroclawjacek Re: prawo ma być równe dla wszystkich IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 19:57
                    > Przypomnam, że zgodnie z OBOWIĄZUJĄCYM rozporządzeniem zielona strzałka ma
                    > zniknąć, NOWELIZACJA rozporządzenia mówi o tym, ze zielona strzałka wraca. A
                    > chodzi o to, żeby nie wróciła bezmyślnie i żeby nie była dalej przyczyną
                    > wypadków i kolizji.

                    Jaka to nowelizacja (PoRD?) ?
                    Może by przy okazji więcej kwiatków wyprostować ?
                  • Gość: Grzegorz Re: prawo ma być równe dla wszystkich IP: 151.193.120.* 25.02.08, 20:30
                    Hej, przeciez sam napisales, ze problem wynika z tego, ze kierowcy nie
                    respektuja obowiazku zatrzymania sie przed zielona strzalka... Wiec moze
                    prosciej zaapelowac do policji o sprawniejsze egzekwowanie przepisu i tym samym
                    nauczenie kierowcow, ze nieprzepuszczenie rowerzysty drogo kosztuje, i to za
                    kazdym razem? Jak zlapie gume to naprawiam, zamiast przestawac jezdzic na
                    rowerze! ;)
                    Ja uwazam nawet, gdy mam prawo, z prostego powodu: przeciez niezaleznie od
                    przepisow, wszyscy uczestnicy ruchu drogowego maja tylko jeden cel: zabic
                    nieuwaznego i nie dosc szybkiego rowerzyste! ;)
                    • Gość: wroclawjacek Re: prawo ma być równe dla wszystkich IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 21:01
                      > Hej, przeciez sam napisales, ze problem wynika z tego, ze kierowcy nie
                      > respektuja obowiazku zatrzymania sie przed zielona strzalka...

                      Ależ kierowcy w ogromnej większości nie wiedzą, że mają obowiązek się zatrzymać
                      ale wiedzą do czego uprawnia ich zielona strzałka.
                      • Gość: Grzegorz Re: prawo ma być równe dla wszystkich IP: 151.193.120.* 25.02.08, 21:18
                        > Ależ kierowcy w ogromnej większości nie wiedzą, że mają obowiązek się zatrzymać
                        > ale wiedzą do czego uprawnia ich zielona strzałka.

                        Wiec niech placa za swa niewiedze, az sie naucza. W Stanach sie potrafili
                        nauczyc bezdyskusyjnie zatrzymywac przed znakiem stopu, to i tu sie moga nauczyc.
            • Gość: wroclawjacek Re: Nie zgadzam sie. IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 16:35
              > 1. Jazda na rowerze jest niebezpieczna dla rowerzystow. Duzo bezpieczniej jest
              > jezdzic opancerzonym hummerem. Albo w ogole nie ruszac sie z lozka jest
              > bezpiecznie. Przy zachowaniu minimalnej ostroznosci i ograniczonego zaufania ni
              > e
              > ma najmniejszego problemu. Gdy widze zblizajacy sie do skrzyzowania samochod,
              > zwalniam i jesli widze potencjalny konflikt, staram sie nawiazac kontakt
              > wzrokowy. Nie zdazylo mi sie tam nigdy nie zostac przepuszczony w sytuacji,
              > kiedy ja jestem na rowerze a kierowca ma zapalona zielona strzalke.
              ***
              Widocznie za mało jeździśz albo za krótko.
              Ja robiłem tak jak ty i zostałem potrącony na zielonym na przejeździe dla
              rowerzystów mimo że zwolniłem do ok 5-6 km i mieliśmy dobry kontakt wzrokowy.
              Po prostu złotówa najpierw wymusiła wjazd utrzymując stałą prędkość a gdy oboje
              stwierdziliśmy że się nie puścimy to oboje stanęliśmy.
              kontakt wzrokowy ciągle mieliśmy po czym nie kiep aby stać jak mam zielone
              ruszyłem .O zgrozo ruszyła i złotówa i pokiereszowane przednie koło, połamany
              licznik mechaniczny itp.
              A więc problem jest nawet przy tak małej prędkości.

            • Gość: wroclawjacek Kasować albo stawiać znak STOP IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 16:43
              3. uplynnia ona ruch (czesto poznym wieczorem wracam autem od ronda Matecznego
              na Kazimierz i nie mam ochoty czekac na swiatlach na kompletnie pustym
              skrzyzowaniu).
              ***
              Upłynnianie ruchu i późny wieczór sie kłócą.
              Zresztą sam dalej piszesz "na kompletni pustym skrzyżowaniu".
              Nie po to są strzałki aby ktoś wracając do domu zaoszczędził 10-15 sekund.
              Strzałki to pozostałość lat 60-70 tych gdzie praktycznie nie było świateł.
              Wiec jak kierowca dojechał do jakiś świateł to starano mu sie dać wolna drogę
              aby sie nie denerwował. Niestety w tamtych latach było dużo wypadków na pasach
              bo piesi nie rozumieli co to ta strzałka i wchodzili gwałtownie na zielonym.
              • Gość: Grzegorz Re: Kasować albo stawiać znak STOP IP: 151.193.120.* 25.02.08, 20:39
                Chodzi mi dokladnie o ta strzalke widoczna na zdjeciu. Jak widzisz, wieczorem na
                drodze poprzecznej ruch jest szczatkowy, zreszta auta wiekszosc czasu spedzaja
                na swiatlach przy wjezdzie na rondo. Po kiego licha mam tam stac i czekac az
                zmieni sie swiatlo?? Robie full stop, upewniam sie, ze nikt nie chce mi
                wejsc/wjechac pod kola i jade dalej. Tak to powinno dzialac, proste. Po co to
                zmieniac?
                • Gość: wroclawjacek Re: Kasować albo stawiać znak STOP IP: *.e-wro.net.pl 27.02.08, 12:14
                  Po kiego licha mam tam stac i czekac az
                  > zmieni sie swiatlo??
                  ***
                  No to trzeba napisać wyraźnie że to przyspiesza przejazd auta na pustym
                  skrzyżowaniu poza szczytem a nie upierać sie , ze to udrażnia skrzyżowanie.


                  Robie full stop,
                  ***
                  Widziałem w TV skrzyżowania gdzie dziennikarze zamontowai kamery. Okazuje sie że
                  większość kierowców przejeżdża te skrzyżowanie na czerwonym bo nauczyli się że
                  jest długi czas ewakuacji.
                  W full stop nie wierzę bo nawet w szczycie kierowcy wjeżdżają rozpędem.
                  Jazda rozpędem daje to że piesi się rozstępują lub nie wchodzą na przejście bo
                  widza że auto nie zwalnia.
                  Stary sposób kierowców (tzw taranowanie).
                  Jeśli są skrzyżowania gdzie o pewnej godzinie ruch zamiera to wyłączać tam
                  całkowicie światła co [przyśpieszy pokonywanie go przez pieszych a nie dawać
                  strzałkę która pomaga tylko kierowcom.


                  upewniam sie, ze nikt nie chce mi
                  > wejsc/wjechac pod kola i jade dalej.
                  ***
                  praktyka dowodzi że 99,999 kierowców się w takiej sytuacji nie zatrzyma bo uzna
                  że skrzyżowanie jest puste.
                  Niestety rowerzysta jedzie kilka razy szybciej niz pieszy i może pojawić się na
                  przejściu już wtedy gdy ruszasz.
                  No chyba że masz głowę jak kameleon i potrafisz patrzyć na oba boki w tym samym
                  czasie.
                  Rowerzysta w sekundę przejeżdża ok 10 metrów a Ty patrząc to w jedna to w drugą
                  stronę tracisz czas po którym zobaczysz rowerzystę przed maską.
                  Wy tam w Krakowie macie chyba tak mało przejazdów i ścieżek ,że brakuje wam
                  wyobraźni i porównujecie te zachowania do ruch pieszych.
                  Pieszy może cię cofnąć o krok jeśli kierowca nawet po full stop ruszy.
                  Rowerzysta się nie cofnie .
                  Wiem bo mnie raz ruszające auto z full stop potrąciło na przejeździe dla rowerów
                  choć miałem zielone światło i oboje sie widzieliśmy.
                  Tu znów kłania się zasada taranowania.
                  Kierowca widzi, że ma miejsce to jedzie i zmusza pieszych lub rowerzystów do
                  ustąpienia ze swojego pierwszeństwa.





                  Tak to powinno dzialac, proste. Po co to
                  > zmieniac?
                  ***
                  Aby ratować życie kosztem kilkunastu sekund zwłoki dla kierowcy.
                  Gdyby wszyscy kierowcy robili tak jak ty to może nie byłoby wielkiego problemu.
                  Ale tak nie robia o czym możesz się przekonać stając przy tym przejeździe i
                  obserwując.
              • Gość: Grzegorz Re: Kasować albo stawiać znak STOP IP: 151.193.120.* 25.02.08, 20:40
                Dla jasnosci: Przed zielona strzalka musisz zatrzymac sie tak jak przed znakiem
                stop, wiec znak stop jest niepotrzebny.
                • Gość: wroclawjacek Re: Kasować strzałki IP: *.e-wro.net.pl 27.02.08, 12:20
                  > Dla jasnosci: Przed zielona strzalka musisz zatrzymac sie tak jak przed znakiem
                  > stop, wiec znak stop jest niepotrzebny.
                  *** Nie zrozumiałeś intencji.
                  Nie ma znaczenia że trzeba się tu i tu zatrzymać.
                  Ważne że kierowcy olewają strzałkę bo nie pamiętają przepisów z nią związanych
                  ale dobrze wiedzą że znak stop to nakaz bezwarunkowego zatrzymania się.
                  Tu z tym STOPEM palnąłem głupstwo bo nie da się tego znaku zastosować ani przed
                  prawoskrętem ani za prawoskrętem.
                  Strzałka jeśli już to zapalająca się tylko gdy piesi mają czerwone ale to można
                  osiągnąć bez strzałki montując dwa sygnalizatory nad pasem. U nas tak sie robi.
            • Gość: wroclawjacek Auta taranuja pieszych IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 17:04
              4. Z moich spostrzezen wynika, ze uczestnicy ruchu drogowego w Krakowie jezdza
              coraz rozwazniej i coraz bardziej stosuja sie do przepisow.

              Wprawdzie po Krakowie tylko kilka razy jeździłem rowerem ale Kraków nie rożni
              się od Wrocławia więc zapewne ostrożnosć kierowców poprawiła się wraz ze
              spadkiem prędkości podróżnej.
              Ale przy tym zmniejszyła się widzialność a auta jadące wolniej jeżdżą bliżej
              siebie przez co jeszcze bardziej pogarszają widoczność.
              Kiedyś nie było np wjeżdżania na skrzyżowanie bez możliwości zjazdu albo
              wjeżdżanie na skrzyżowanie na czerwonym.
              Zauważam natomiast żer kierowcy taranują rowerzystów na przejazdach myśląc że
              jest tam tylko przejście dla pieszych.
              To taki brutalny sposób edukowania rowerzystów , który często kończy się wypadkiem.
              Ostatnio chciał mnie staranować kierowca choć nie zauważył że przejście dla
              pieszych w tym miejscu zostało zlikwidowane (usunięto znak a zebra to resztki
              farby sprzed kilku lat).
              Bardzo powszechne zrobiło się zajeżdżanie drogi gdy auto skręca w prawo na 20 cm
              przed rowerzystą.
              Bardzo typowe zachowanie na rondach.
              Inne zachowanie to podjeżdżanie dużym autem (ciężarówka ,autobus ) pod
              rowerzystę i z odległości 2-3 metrów włączanie głośnego klaksonu.
              Inne to stawanie na światłach przy krawężniku aby rowerzysta nie przedostała się
              na początek skrzyżowania.
              Auto zostawia 100-150 cm ze swojej lewej ale z prawej tylko 30 cm choć podczas
              jazdy jadą zupełnie odwrotnie.

              Oczywiscie sa tacy,
              ktorzy jezdza agresywnie i bez sensu, ale nie mozemy do nich dopasowywac
              przepisow.
              ***
              Ależ właśnie przepisy są tylko dla takich.
              Gdyby ich nie było to nie potrzeba by było żadnych świateł i większości znaków.
              Wystarczyłaby zasada pierwszeństwa z prawej i że winny jest ten kto najechał na tył.



              To oni maja sie dostosowac.
              ****
              Kto ? Ci jeżdżący agresywnie i bez sensu :) :) :)

              Inaczej doprowadzimy do absurdu takiego
              jak przepis nakazujacy przestrzeganie przepisow.
              ***
              Nie tak .Przepis będzie sztywniejszy i łatwiej będzie karać.
              Nie będzie wolno się wciskać między pieszych a dziś trudno kogoś ukarać, że
              wpadł między pieszych .
              Problem się wziął z tego, że strzałki wprowadzono wtedy gdy nie było przejazdów
              dla rowerów.
              Wtedy były inne czasy reakcji i uznano, że strzałka nie wprowadza wielkiego
              zagrożenia.
              Trzeba to zrozumieć, że rowerzysta nie zrobi kroku w tył tak jak pieszy.
              Przepisy powinny nadążać za życiem.
              Na YouTube jest sporo filmików z zachodu gdzie razem z czerwonym światłem
              wyskakują spod ziemi pachołki .
              Mimo to wielu kierowców próbuje przeskoczyć po czym wyskakują w powietrze.
              Zatem konieczne są nowe rozwiązania, głównie techniczne, bo nie można polegać na
              wyobraźni zestresowanych kierowców.



              • Gość: Grzegorz Re: Auta taranuja pieszych IP: 151.193.120.* 25.02.08, 20:59
                > Inne zachowanie to podjeżdżanie dużym autem (ciężarówka ,autobus ) pod
                > rowerzystę i z odległości 2-3 metrów włączanie głośnego klaksonu.

                Osobiscie, takie zachowanie traktuje jako zaproszenie do dyskusji. Wiec
                zatrzymuje sie na srodku drogi i chwile czekam, udajac, ze nie rozumiem o co
                chodzi. Zazwyczaj kierowcy nie ryzykuja morderstwa z zimna krwia, ale trzeba
                wiedziec, kiedy odpuscic. ;)

                > To oni maja sie dostosowac.
                > ****
                > Kto ? Ci jeżdżący agresywnie i bez sensu :) :) :)
                >
                Tak! A jesli nie chca, niech placa, za kazdym razem, az nie starczy im na benzyne!

                > Przepis będzie sztywniejszy i łatwiej będzie karać.

                Alez nie o to chodzi. Chodzi o kompromis miedzy bezpieczenstwem a plynnoscia
                ruchu! Zaostrzanie przepisow w odpowiedzi na ich nieprzestrzeganie nie wydaje mi
                sie sensowne...
                • Gość: wroclawjacek Re: Auta taranuja pieszych IP: *.e-wro.net.pl 27.02.08, 12:32
                  > Osobiscie, takie zachowanie traktuje jako zaproszenie do dyskusji. Wiec
                  > zatrzymuje sie na srodku drogi i chwile czekam, udajac, ze nie rozumiem o co
                  > chodzi.
                  **
                  Też tak robie ale czy to zadziała na idiotów ?
                  Kierowca który używa klaksonu w mieście bez potrzeby to idiota.
                  Kierowca , który myśli ze z odległości 10 metrów nie słyszę, że jedzie za mną
                  klekocący się gruchot a jeśli wie że ma przeraźliwy klakson i używa go z kilku
                  metrów to idiota do kwadratu.
                  Czy naprawdę tylu kierowców to idioci ?
                  Tu raczej chodzi o chamstwo, nie che się takiemu zmienić pasa (szczególnie
                  dotyczy to kierowców autobusów) więc myśli, że jak zastraszy to uzyska więcej
                  miejsca.


                  Warto by było takiego kierowcę dogonić na światłach i spytać tak aby podróżni
                  słyszeli po co trąbił ?
                  No ale to by była psychoza podobna do tej jakiej ulegają kierowcy więc może
                  lepiej zadzwonić do dyspozytora aby mu zwrócił uwagę.

                  Ja bez kłótni robię coś podobnego.
                  Jeśli kierowca autobusu zajeżdża mi drogę tak abym nie mógł dojechać do świateł
                  , to wjeżdżam na chodnik i ustawiam sie przed autobusem przejeżdżając
                  skrzyżowanie dość wolno. A jak trąbi to łapka w lewo i czekamy co dalej :)
                  Można pasa nie zmieniać czekając aż zwiększy odstęp ;P a jak nie to znów łapka
                  i tak do skutku .

            • Gość: wroclawjacek Kierowca ma za dużo praw IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 17:20
              Poniewaz Pan uzyl argumentu (?) Bialorusi, ja tez pozwole sobie nie byc do konca
              obiektywny: mam wrazenie, ze chce Pan ratowac swiat, za wszelka cene dbac o
              dobro ukochanych rowerzystow wszelkimi srodkami.
              ***
              Przedwczoraj TIR rozjechał rowerzystkę na skrzyżowaniu na którym od
              kilkudziesięciu lat brakuje technicznych zabezpieczeń.
              Światła kosztują 50 000 zł a ile warte jest jedno życie ?





              To chwalebne, lecz w moich
              oczach ociera sie o fanatyzm.
              ***
              Tylko fanatycy mogą ruszyć tę skostniałą maszynę biurokracji.
              Biurokracja ma w nosie ofiary.
              huby.seo.pl/18_rekreacja/184_rower.htm#ad_1
              www.zm.org.pl/?a=zdarzenia_rowerowe_2004_6
              Zlikwidowałbym wszystkie strzałki jeśliby to uatowało jedno życie.





              Moim zdaniem, swiat nigdy nie bedzie doskonaly, a
              zielona strzalka, nawet wiazac sie z pewna niejednoznacznoscia i niosac
              potencjalne ryzyko,
              ***
              Które rośnie z każdym rokiem ze wzrostem ilości aut i jest 100 razy większe niż
              wtedy gdy nie było przejazdów dla rowerów.


              jest kompromisem do zaakceptowania.
              ***
              Dla kierowców ale nie dla rowerzystów.
              Gdyby spytać pieszych to tez pewnie mieliby inne zdanie niż Ty.
              Śmieszny jest zarzut, że kolega Hyła wszelkim środkami broni kochanych rowerzystów.
              Znam ludzi, którzy walczą o prawa rowerzystów "półśrodkami" i dlatego
              przegrywają z biurkracją.

          • Gość: sosna Re: Do szanownych dyskutantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 20:10
            Oczywiście, że dzięki strzałce na wielu skrzyżowaniach istnieje w ogóle
            możliwość jazdy w prawo - bardzo często kiedy mam zielone światło i chcę skręcić
            w prawo, nie mogę opuścić skrzyżowania, bo piesi mający jak ja zielone
            uniemożliwiają mi to i dopiero, kiedy zjeżdżam na strzałkę, udaje mi się to.
          • Gość: gość Re: Do szanownych dyskutantów IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.08, 05:57
            szanowny Marcinie H.

            Twierdzisz, że na Rondzie Mogilskim sa tylko samochody?

            Błąd

            Nie dalej jak przedwczoraj jakaś pannica (na przysłowiowej
            ukrainie ;) wyjechała sobie z AE, pojechała Lubomirskiego pod prąd
            (bo tak było jej bliżej pewnie), a potem (już zgodnie z kierunkiem
            jazdy, na szczęście) wjechała sobie na Rondo. Dalej już jej wyczynów
            nie widziałem.

            Najtrudniej zauważyć belkę we własnym oku.

            Nie mam nic przeciwko likwidacji zielonych strzałek na przecięciach
            dróg ze ścieżkami rowerowymi, ale nie na wszystkich skrzyżoweaniach,
            jak żądają tego różni mądrale (z jackiem na czele, u którego nerwica
            rowerowa posunęła się do tego stopnia, że gada nas forum sam ze
            sobą. A może to nie nerwica, a efekt jazdy rowerem po wrocławskich
            dziurach? Bo nawierzchnie w tym mieście nie były chyba remontowane
            od czasu II wojny światowej;)


            • Gość: wroclawjacek Strzałki to prehistoria komunikacji IP: *.e-wro.net.pl 27.02.08, 12:53
              Bo nawierzchnie w tym mieście nie były chyba remontowane
              > od czasu II wojny światowej;)
              >
              >
              Bo u nas się inwestuje w ścieżki rowerowe dlatego mamy ich najwięcej w Polsce.
              Na wielu ulicach stosuje się szykany dla kierowców, przepustki na wjazd , strefy
              uspokojonego ruchu strefy zamieszkania.
              Jest 6 przedsiębiorstw z lawetami , które wywożą auta źle parkujące na specjalne
              parkingi.
              Powoli wyłącza się ulice ruch samochodowy z centrum robiąc deptaki po których
              wolno poruszać się pieszo i rowerem.
              Kliknij na mapke a zobaczysz jak traktujemy blachosmrodziarzy w mieście
              www.zdium.wroc.pl/view/index/35
              Wrocław był pięknym miastem zanim blachosmrodziarze wytruli zieleń na ulicach i
              w parkach.
              W latach 70-tych wyburzono zabytkową dzielnice aby wybudować trasę W-Z , która
              dziś jest notorycznie zakorkowana.
              U nas strzałki dawno zlikwidowana no ale z Wrocławia do cywilizowanych krajów
              bliżej niż z Krakowa.
              Do nas tez więcej nawieźli blachosmrodów bo blisko granica z Niemcami.
              No ale powoli urzędnicy mądrzeją i starają się ratować miasto przed terrorem
              kierowców.
              Życzę wam tylu ścieżek co u nas.
              My teraz przyspieszamy z programem rowerowym choć mamy najwięcej ścieżek w Polsce.
              Gonimy Paryż :)
              Wrocław porównuje się do Amsterdamu, Petersburga i Wenecji.
              Amsterdam i Wrocław mają po ok 700 000 mieszkańców i podony układ drogowy. Tam
              jest 600 000 rowerów a my staramy się choc troche im dorównać.
              Pozdrawiam Kraków po którym lubię jeździć rowerem .






        • Gość: wroclawjacek Re: co za debile !!! IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 13:48
          > zamilcz terrowerzysto.
          Etylina przeżarła ci zwoje kory mózgowej.
          To rowerzyści zepchnęli kierowców z jezdni czy odwrotnie ?



          Wam się już we łbach (za błogosławieństwem
          > dziennikarzy gw) poprezewracało. nauczcie sie najpierw przepisów
          > ruchu drogowego, a potem wyjeżdżajcie na ulice
          ***
          To ty się naucz że rowerzyści są równoprawnymi uczestnikami ruch a nie żadnymi
          terrorystami.
          Pomyśl ile razu w życiu przejechałeś na czerwonym, ile razy zaparkowałeś w
          miejscu niedozwolonym, ile razy dziennie przekraczasz w mieście dozwolone 50km/h
          i ile razy dziennie łamiesz przepisy wyprzedzając bliżej niż metr rowerzystę.
          Potem stań przed lustrem i zadaj sobie pytani kto tu jest terrorystą.
          Co do przepisów to nie spotkałem jeszcze kierowcy który by je znał dokładnie.
    • Gość: rte Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.chello.pl 24.02.08, 23:10
      >>>bo wg
      > statystyk własnie na przejsciach dla PIESZYCH a nie dla rowerzystów
      > jest najwiecej zdarzeń drogowych.<<<

      Których statystyk ? Możesz podać linka albo źródło informacji ?
      • Gość: gość Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.08, 23:21
        takie statystyki są dlatego, że terrowerzyści zamiast przeprowadzać
        swoje pojazdy przez przejścia dla pieszych (jak nakazują przepisy)
        przejezdżają przez nie pełnym gazem wpadając zarówno na pieszych jak
        i na przepisowo jadących, i uważających w tym miejscu na pieszych, a
        nie blaszanego pocisku na dwóch kółkach samochody.

        taka, tak, osobniki wyzywające nas od blachosmrodziarzy, wasze
        bicykle wykonane sa takze z blachy :P

        Policjo, kiedy zaczniesz wreszcie egzekwować od terrowerzystów
        przestrzeganie przepisów ruchu drogowego?
        • Gość: marcin ha Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 23:26
          Nie ma takich statystyk. To bzdura.

          marcin ha
          www.rowery.org.pl
        • Gość: wroclawjacek Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 20:16
          > takie statystyki są dlatego, że terrowerzyści zamiast przeprowadzać
          > swoje pojazdy przez przejścia dla pieszych (jak nakazują przepisy)
          ****
          Terrorowerzysci może i muszą ale rowerzyści nie muszą.
          Niestety wielu kierowców na kursach albo po nich zapamiętało że rowerzysta musi
          prowadzić rower po przejściu.
          Pytanie numer jeden :
          A jak będę niósł rower zamiast prowadzić to złamię jakiś przepis ?
          Pytanie numer dwa :
          Jaki artykuł nakazuje prowadzenie roweru przez przejście dla pieszych i co z
          tymi artykułami , które pozwalają przejeżdżać rowerem przez przejście ?
          Czy te artykuły są nielegalne ?
          Pytanie trzecie czy pamiętasz nazwisko instruktora , który cię tych idiotyzmów
          uczył?
          Pytanie numer cztery ;
          czy długo będziesz te herezje rozpowszechniał zanim sprawdzisz, że PoRd nie
          zakazuje jazdy rowerem po przejściu ?

        • Gość: wroclawjacek Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 20:26
          > taka, tak, osobniki wyzywające nas od blachosmrodziarzy, wasze
          > bicykle wykonane sa takze z blachy :P

          ***
          No przecież nie możemy wyzywać was od blacharzy :P
          Ale chyba nie zwróciłeś uwagi na najważniejsze to nie blacha szkodzi tylko smród.
          Jeśli nie wiesz o czym pisze to przejedź sie w upale w sierpniu centrum miasta i
          niech ci zajedzie drogę jakieś auto (najlepiej autobus) i wsadzi ci rurę pod
          nos. Wtedy powinieneś zrozumieć co to znaczy blachosmrodziarz.

          > Policjo, kiedy zaczniesz wreszcie egzekwować od terrowerzystów
          > przestrzeganie przepisów ruchu drogowego?
          ***
          Policja kiedy wywieziesz na lawecie każdego busa stojącego na chodniku 4 kołami.
          Kiedy każe autko osobowe zarejestrowane jako ciężarowe przegonisz z chodnika na
          parking?
          Kiedy wywieziesz z miasta 50 000 aut parkujących na trawnikach zbyt blisko zebry
          czy wysepki lub znaku ?
          Kiedy będą radary które ukażą każdego kto przekroczy 50km /h.
          Kiedy wreszcie rowerzyści będą mogli wrócić na jezdnie ?
          Kiedy wreszcie kontrole będą tak częste, że wyłapiecie wszystkich pijaków ? itd
          Kiedy wreszcie kultura polskich kierowców dorówna kierowcom czeskim, słowackim ,
          niemieckim, tak aby rowerzysta nie bał się jeździć po drogach ?



    • Gość: turysta Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: 81.190.126.* 24.02.08, 23:12
      Gość portalu: shrek napisał(a):

      > G..... PRAWDA, jezdze zawodowo po miescie i rowerzystom najczesciej
      > chodzi zeby bezpiecznie przejezdzac ale przez przejscia dla pieszych
      > ( co oczywiscie jest wbrew przepisom ale niestety 90% rowerzystów o
      > tym niewie a jesli wie to i tak tego nie przestrzega)

      Tak samo, jak 90% kierowców, którzy nie przestrzegają ograniczeń prędkości i zakazów parkowania.

      > bo wg
      > statystyk własnie na przejsciach dla PIESZYCH a nie dla rowerzystów
      > jest najwiecej zdarzeń drogowych.

      To tak samo, jakbym powiedział, że wg statystyk łysi mają mniej włosów..
    • Gość: Vasia Dla pieszych ta strzalka tez jest niebezpieczna IP: *.77.classcom.pl 24.02.08, 23:54
      Krakowscy kierowcy niestety nie sa grzeczni a nie zatrzymuja sie nigdy kiedy
      pieszy idzie swoim przejsciem. Nie mowiac o wspomnianych rowerzystach. Wiec
      zlikwidowac WSZYSTKIE strzalki dopoki kierowcy nie beda mieli szacunku do
      pieszych a rowerzystow!
      • Gość: warszawiak straszne chamstwo w tym Krakowie IP: *.tktelekom.pl 25.02.08, 00:08
        mam na myśli kierowców wjeżdżających na strzałce. centralnie na pieszego.

        szybki awans społeczny i przesiadka z furki do auta tak się właśnie kończy.

      • Gość: ja ja sie zatrzymuje i IP: *.autocom.pl 25.02.08, 17:37
        przepuszczam pieszych zawsze jak sa !!! ale derun iw rowwerkach
        nigdy bo mi dzialaja na nerwy a juz najbardziej jak taki debil
        jedzie po jezdni i blokuje mi pas tym swoim gownem na 2 kolach
        najgorsze, ze oni robia to zlosliwie !!! takei wlasnei sa te
        prostaki na rowerkach
        • Gość: wroclawjacek Re: ja sie zatrzymuje i IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 20:40
          > przepuszczam pieszych zawsze jak sa !!!
          ***
          Uwierzyłby gdyby nie to co napisałes niżej.


          ale derun iw rowwerkach
          > nigdy bo mi dzialaja na nerwy
          ***
          No właśnie deruni w rowerkach już nie przepuszczasz a to źle,
          bo to wykroczenie
          Myślisz, że jak ci ktoś działa na nerwy to tobie wolno łamać przepisy i zagrażać
          jego życiu ?
          Pomyślałeś kiedyś, że ty takim działaniem możesz komuś na nerwy działa i ci tez
          nie będą ustępować pierwszeństwa ?
          Próbowałeś tę nerwicę samochodowa leczyć ? Ponoć to sie leczy .Często pomaga
          odstawienie autka.

          a juz najbardziej jak taki debil
          > jedzie po jezdni
          ***
          A po czym ma jeździć ?


          i blokuje mi pas tym swoim gownem na 2 kolach
          ***
          Chłe Chłe. Gowno na dwóch kołach blokuje podwójne gowno na 4 kołach.





          a już najbardziej jak taki debil
          > jedzie po jezdni
          ***
          No fakt debil skoro jedzie przed toba po jezdni.Przecież to niebezpieczne


          i blokuje mi pas
          ***
          Pas ci blokuje ?
          A ty nie blokujesz tym co za tobą ?
          Wiesz pasy są takie wąskie że nie można zgodnie z przepisamui bez zmiany pasa
          wyprzedzić rowerzystę w przepisowej odległości 1 metra.
          Wielu kierowców ma to w doopie i wyprzedza łamiąc przepisy.
          Może ten debil nie pozwalał ci złamać przepisów ?





          tym swoim gownem na 2 kolach
          ***
          Tak wiemy , juz pisałeś

          > najgorsze, ze oni robia to zlosliwie !!!
          ***
          A to gnoje.
          Rozumiem że gdyby nie blokowali złośliwie to byś sie nie denerwował ?

          takei wlasnei sa te
          > prostaki na rowerkach
          ***
          To mi wygląda na prowokację.
          Wiem, że wielu kierowców to debile ale jeszcze tak debilnej wypowiedzi nie
          słyszałem i nie czytałem.
          Zatem uznaję twoją wypowiedź za kpinę z kierowców :)
    • Gość: MadMax Strzałki musza zostac i powinno ich byc wiecej. IP: 213.134.182.* 24.02.08, 23:57
    • Gość: jeżdże rowerem Rowerzysta dojeżdżąć do skrzyżowania musi IP: *.tktelekom.pl 25.02.08, 00:00
      bezwzględnie ocenić sytuację, a nie spojrzeć na swój sygnalizator i jak święta
      krowa wjechać bezwarunkowo.

      Należy pamiętać też czym jest strzałka - pomaga rozładować zator na
      skrzyżowaniu, zezwalając na warunkowy skręt.

      Zielone dla rowerzysty też jest warunkowe i zawsze wymaga zachowania szczególnej
      ostrożności.
      • Gość: marcin ha Re: Rowerzysta dojeżdżąć do skrzyżowania musi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 00:08
        Gość portalu: jeżdże rowerem napisał(a):

        > bezwzględnie ocenić sytuację, a nie spojrzeć na swój sygnalizator i > jak
        święta krowa wjechać bezwarunkowo.

        Proszę, zacytuj odpowiedni przepis. To nie złośliwość, ale jeśli mamy dyskutować
        to konkretnie.

        > Zielone dla rowerzysty też jest warunkowe i zawsze wymaga
        > zachowania szczególnej ostrożności.

        Co to znaczy: "zielone dla rowerzysty jest też warunkowe"? Obawiam się, że nie
        masz pojęcia o przepisach ruchu drogowego.

        Zielone w S-6 to zielone dla rowerzysty. BEZWARUNKOWE.

        marcin ha
        www.rowery.org.pl
        • Gość: jeżdże rowerem Re: Rowerzysta dojeżdżąć do skrzyżowania musi IP: *.tktelekom.pl 25.02.08, 00:14
          mając zielony s-6 i widząc zjeżdżające ostatnie auto ze skrzyżowania (które
          wjechało na nie na żółtym, w ostatniej chwili) nie zwolnisz i nie przepuścisz,
          bo masz bezwarunkowe?

          przepisu nie zacytuję, może jest a może go nie ma. zachowanie w powyższej
          sytuacji podpowiada mi zdrowy rozsądek. nie raz byłem w takiej sytuacji.

          a propos kodeksu - mam prawo jazdy b. i pamiętam, co mówiono na kursie o
          zielonym świetle. że mam pierwszeństwo, ale nic mnie nie zwalnia z obowiązku
          oceny sytuacji, po to aby móc odpowiednio zareagować.
          • Gość: marcin ha Re: Rowerzysta dojeżdżąć do skrzyżowania musi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 00:32
            Gość portalu: jeżdże rowerem napisał(a):

            > mając zielony s-6 i widząc zjeżdżające ostatnie auto ze skrzyżowania > (które
            wjechało na nie na żółtym, w ostatniej chwili) nie zwolnisz i > nie przepuścisz,
            bo masz bezwarunkowe?

            Takie auto wjechało na czerwonym. Nie ma fizycznej możliwości, żeby przy
            sprawnie działającej sygnalizacji doszło do zdarzenia takiego o którym piszesz -
            jakoby ktoś wjechał a żółtym. Chyba, że było popsute i pchane przez kierowcę
            który nie zdążył wskoczyć do środka żeby zachamować. A w ogóle wolno wjeżdżać na
            skrzyżowanie żółtym? :-)

            Sygnalizację programuje się w ten sposób, aby dawać czas ewakuacji. Zielone na
            poprzecznym kierunku nigdy nie zapala się natychmiast po zapaleniu czerwonego na
            wprost tylko ładnych kilka sekund później. Właśnie żeby uniknąć sytuacji o
            których piszesz. To regulują przepisy.

            > przepisu nie zacytuję, może jest a może go nie ma. zachowanie w
            > powyższej sytuacji podpowiada mi zdrowy rozsądek. nie raz byłem w
            > takiej sytuacji.

            Piszesz bajki. I najwyraźniej nie znasz przepisów.

            > a propos kodeksu - mam prawo jazdy b. i pamiętam, co mówiono na
            > kursie o zielonym świetle. że mam pierwszeństwo, ale nic mnie nie
            > zwalnia z obowiązku oceny sytuacji, po to aby móc odpowiednio
            > zareagować.

            Problem w tym, że mało kto samochodem pcha się pod inne samochody bo będzie bum.
            Za to samochody nagminnie pchają się na rowery, bo bum nie będzie tylko najwyżej
            blachy sobie porysują. Pojeździj sobie trochę rowerem na przykład po przejazdach
            rowerowych na Rondzie Grunwaldzkim, to może zobaczysz ten problem z bliska.

            I dlatego zieloną strzałkę należy zlikwidować. Zwłaszcza tam, gdzie są przejazdy
            rowerowe.

            marcin ha
            www.rowery.org.pl
            • havokkk Re: Rowerzysta dojeżdżąć do skrzyżowania musi 25.02.08, 11:50
              AAA widzisz, a ja się moją formułą pod rowery nie pcham bo żal mi mojej blachy w
              kolorze tornado-red.
            • barnacle.bill.the.sailor Re: Rowerzysta dojeżdżąć do skrzyżowania musi 25.02.08, 19:18
              Gość portalu: marcin ha napisał(a):

              > Takie auto wjechało na czerwonym. Nie ma fizycznej możliwości, żeby przy
              sprawnie działającej sygnalizacji doszło do zdarzenia takiego o którym piszesz

              Sęk w tym, że fachowcy od programowania świateł odeszli i teraz zajmuje się tym
              gajowy i jego ludzie, dlatego sprawnie działająca sygnalizacja, to takie pojęcie
              czysto teoretyczne...

              Natomiast sytuacje, że mając zielone nie mogę wjechać na skrzyżowanie bo jedzi
              enim sznur aut na czerwonym zdarzają się coraz częściej, niestety... Nie dalej
              jak przedwczoraj dopiero mój przeciągły klakson (i pancerny wygląd mego
              czołgu... ;) ) zmusił pewną paniusię do zatrzymania się na czerwonym dla niej na
              r. Grunwaldzkim...
          • Gość: wroclawjacek Re: Rowerzysta dojeżdżąć do skrzyżowania musi IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 21:04
            > mając zielony s-6 i widząc zjeżdżające ostatnie auto ze skrzyżowania (które
            > wjechało na nie na żółtym, w ostatniej chwili) nie zwolnisz i nie przepuścisz,
            > bo masz bezwarunkowe?
            >
            > przepisu nie zacytuję, może jest a może go nie ma. zachowanie w powyższej
            > sytuacji podpowiada mi zdrowy rozsądek. nie raz byłem w takiej sytuacji.
            >
            > a propos kodeksu - mam prawo jazdy b. i pamiętam, co mówiono na kursie o
            > zielonym świetle. że mam pierwszeństwo, ale nic mnie nie zwalnia z obowiązku
            > oceny sytuacji, po to aby móc odpowiednio zareagować.


            Marcin opisuje przejazd przed skrzyżowaniem a ty za skrzyżowaniem .To jest
            poważna różnica bo są inne odległości aby sprawdzić czy za chwilę nic nie
            wjedzie na przejazd.
        • Gość: shrek Re: Rowerzysta dojeżdżąć do skrzyżowania musi IP: *.ghnet.pl 25.02.08, 00:25
          A czytałes moze o zasadzie ograniczonego zachowania?? Chyba nie,
          wieć polecam poczytać pare lektur dotyczących ruchu drogowego.
          • Gość: turysta Re: Rowerzysta dojeżdżąć do skrzyżowania musi IP: 81.190.126.* 25.02.08, 01:00
            Gość portalu: shrek napisał(a):

            > A czytałes moze o zasadzie ograniczonego zachowania??

            Primo: zaufania. art. 4 PORD
            Secundo: Tobie raczej chodzi o zasadę nieograniczengo zaufania, mniej więcej taką, żeby spodziewać się spadającego z nieba fortepianu. Takiego czegoś faktycznie w PORD nie ma.
            • Gość: turysta Re: Rowerzysta dojeżdżąć do skrzyżowania musi IP: 81.190.126.* 25.02.08, 01:04
              > Secundo: Tobie raczej chodzi o zasadę nieograniczengo zaufania

              Miało być: nieograniczonego niezaufania albo nieograniczonej podejrzliwości..
          • Gość: ? szanowny szreku zasada ograniczonego zaufania już IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.08, 06:54
            szanowny /?/ Szreku

            przystanek Ziemia rok 2008 !!!

            zasada ograniczonego zaufania znikła z PoRD dawno temu...

            teraz jest zasada pełnego zaufania :-) naprawdę poczytaj sobie
            jakieś nowe wydanie PoRD nie z lat 70 ubiegłego wieku....
            • Gość: shrek Re: szanowny szreku zasada ograniczonego zaufania IP: *.ghnet.pl 25.02.08, 09:06
              NA PEWNO?? JA ROBIŁEM CDE PARE LAT TEMU I MNIE O TYM UCZYLI. MOZE
              TYLKO NA B NIE UCZA.
            • Gość: shrek Re: szanowny szreku zasada ograniczonego zaufania IP: *.ghnet.pl 25.02.08, 09:14
              Treść zasady ograniczonego zaufania, została określona w art. 4
              ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. I JEST DALEJ AKTUALNA ,WIEC TOBIE
              POLECAM STUDIOWANIE PORD.
              • Gość: ~ ja robię w tramwajach i mi nie ufają IP: *.tktelekom.pl 25.02.08, 20:35
                tylko się boją.

      • Gość: wroclawjacek Re: Rowerzysta dojeżdżąć do skrzyżowania musi IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 20:59
        >rowerzysta musi .... bezwzględnie ocenić sytuację, a nie spojrzeć na swój
        sygnalizator i jak święta
        > krowa wjechać bezwarunkowo.
        >
        Ty chyba nie jesteś ani kierowca ani rowerzystą.
        Gdy kierowca wjeżdża na skrzyżowanie to widzi z lewej że ma kilkanaście lub
        kilkadziesiąt metrów wolnego miejsca to znaczy że zadne auto w niego nie wjedzie.
        Gdy rowerzysta wjeżdża na przejazd to widzi, że 50 cm od krawędzi przejazdu
        stoi aut.
        Nie jest w stanie ocenić czy to auto jak ruszy to w pól sekundy czy też w jedną
        sekundę znajdzie się na przejeździe.
        To są inne odległości a kierowca musiałby patrzeć w dwie strony przejazdu
        rowerowego a wjeżdżając na skrzyżowanie może patrzyć tylko w lewo w celu
        zobaczenia aut, które nie zdążyły opuścić skrzyżowania.




        > Należy pamiętać też czym jest strzałka - pomaga rozładować zator na
        > skrzyżowaniu, zezwalając na warunkowy skręt.
        >
        jaki zator ?
        Przecież po pasach idą piesi a wjeżdżanie w nich autem powoduje, że cześć z nich
        nie zdąży przejść.
        Światła są tak ustawione aby zapewnić przepustowość aut i pieszych.
        Jeśli aut jest za dużo to niech stoją w korkach. dlaczego rozładowanie korka mam
        być kosztem pieszych ?
        To może pozwolić pieszym przechodzić na co drugim cyklu to więcej aut przejedzie
        w cyklu?
        A jeśli czas dla pieszych jest za długi to im czas skrócić a puścić pełne
        zielone do prawoskrętu ?



        > Zielone dla rowerzysty też jest warunkowe i zawsze wymaga zachowania szczególne
        > j
        > ostrożności.
        ***
        tego nie rozumiem.
        Albo jest zielone albo warunkowe zielone.
        We Wrocławiu polikwidowano wszystkie warunkowe zielone po tym jak zachodni
        kierowcy mieli wypadki na zielonych strzałkach w lewo.
        Rowerzysta ma zielone na wąskim przejeździe na który z jednej strony napierają
        auta a z drugiej piesi skracający sobie drogę na przystanek.
        Światła na przejazdach rowerowych są u nas dużo krótsze niż na przejściach np 10
        s dla rowerzysty i 45 s dla pieszego. Dlatego rowerzysta nie ma czasu zwalniać
        lub się zatrzymywać aby sprawdzić czy ktoś nie chce wymusić na nim pierwszeństwa.
        Przepis jest idiotyczny i dyskryminuje rowerzystów.
        proszę sobie wyobrazić sytuację odwrotna kiedy to auta będą miały zielone ą
        rowerzysta na zielonej strzałce będzie przecinał ich pas ruchu aby wjechać po
        prawoskręcie na ścieżkę położona między dwoma jezdniami.
        Przecież to by sie larum podniosło.


      • Gość: gość Re: Rowerzysta dojeżdżąć do skrzyżowania musi IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.08, 06:04
        o właśnie. Naczelną zasadą w PoRD jest zasada ograniczonego zaufania
        do innych uczestników ruchu. Ale jaśnie rowerzystów widać ona nie
        obowiązuje (podejrzewam, że w swojej nieznajomości przepisów raczej
        o niej nie wiedzą). Rowerzyści potrafią tylko lamentować jacy to są
        biedni, i krzyczą, że im się wszystko należy
        • Gość: wroclawjacek Re: Rowerzysta dojeżdżąć do skrzyżowania musi IP: *.e-wro.net.pl 27.02.08, 13:11
          > o właśnie. Naczelną zasadą w PoRD jest zasada ograniczonego zaufania
          > do innych uczestników ruchu. Ale jaśnie rowerzystów widać ona nie
          > obowiązuje
          ***
          Jak to nie obowiązuje ?
          Ograniczone zaufanie do kierowców a raczej zupełny brak tego zaufania to
          podstawowy warunek przeżycia rowerzysty na jezdni :P




          (podejrzewam, że w swojej nieznajomości przepisów raczej
          > o niej nie wiedzą).
          ***
          Nie muszą wiedzieć skoro ja stosują niezależnie czy została ujęta w PoRD czynie.
          Są ważniejsze zasady niż ciągle nowelizowane i z błędami PORD.
          Taka naczelną zasadą jest ochrona własnego życia.
          Kto zna PORD to wie że ono nie gwarantuje zachowania życia rowerzyscie.
          Np PORd ograniczył prędkość dla kierowców z 60 na 50 km/h ale zmusza dzieci w
          wieku 11 lat aby jeździły między samochodami zamiast po chodniku.
          takie dziecko może jeździć po pasach w poprzek po jezdni ale nie może jeździć
          wzdłuż przejścia itd
          Nie tylko dzieci są zagrożone na drodze.
          Takie dziecko przechodzące przez pasy na zielonym może zostać rozjechane przez
          auto korzystające ze strzałki.
          To co mają w szkołach uczyć że zielone to nie zielone ?
          Kierowca jest kryty bo wjechał na strzałce a jeśli rozjechał dziecko to znaczy
          że ono wtargnęło na jezdnie.
          Pewnie nie znało przepisu zabraniającego wchodzenia pod jadące auto (jest taki
          przepis).
          Paranoja


          Rowerzyści potrafią tylko lamentować jacy to są
          > biedni,
          **
          Ależ nie są biedni tylko lekceważeni.
          A strzałki to przykład łamania przepisów.
          Tu nikt nie lamentuje tylko robi z tym porządek.
          To kierowcy lamentują, że będą musieli (czasem) stać dłużej o 15 sekund na
          czerwonym.

          i krzyczą,
          ***
          Zobacz kto na tym forum krzyczy.
          Ten co jeździ 18 tonowym autem i ten co pierwszy zaczął tę dyskusję.

          że im się wszystko należy
          ***
          należą im sie tylko prawa nabyte.
          Jeśli strzałki są nielegalne to znikną.
          Jeśli są potrzebne i bezpieczne to zostaną.
          I komu sie tu wszystko należy ?
          Chciałbyś mieć prawo do jazdy na zielonym i czerwonym ?
          Czy to nie jest właśnie przykład,że kierowcom "się wszystko należy "
          Co za zakłamanie.
    • Gość: borewicz bezczelnosc mafii rowerowej nie zna granic !!! IP: *.autocom.pl 25.02.08, 00:01
      to jest juz skandal wlasnie widac czego oni chca i ze zaczynaja
      zadac coraz to nowych rzeczy za niedlugo kaza oddac sobie ulice !!!
      nie dajmy sie im !!!
      • Gość: messymae Re: bezczelnosc mafii rowerowej nie zna granic !! IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.02.08, 00:40
        Nie przesadzaj. Jeżdzę i samochodem i rowerem więc postaram sie wypowiedzieć
        obiektywnie.
        Strzałki owszem są przydatne, owszem pozwalają szybciej przejechać ale litości
        nie bądź obłudny. Większość kierowców widzących ową strzałkę dojeżdzając do
        krzyżówki nawet nie myśli o tym aby się zatrzymać i upewnić czy aby na pewno nie
        utrudni ruchu innym. Niewielu przez myśl przejdzie zachowanie ostrożności, dużo
        szybciej "zaraz mi strzałka zgaśnie i będę tu stać jak palant". Poruszając się
        po ścieżce rowerowejlub skraju jezdni, rowerzysta jest pełnoprawnym uczestnikiem
        ruchu. Jeżeli ścieżka rowerowa przecina jezdnię, a jest wyposażona w
        sygnalizację świetlną (ot skrzyżowanie z drogą rowerową)to mając zielone światło
        rowerzysta jest jak kierowca, ma prawo przejechać ufając, że sygnalizacja
        świetlna daje mu gwarancję bezpieczaństwa.
        • Gość: turysta Re: bezczelnosc mafii rowerowej nie zna granic !! IP: 81.190.126.* 25.02.08, 01:11
          > Jeżeli ścieżka rowerowa przecina jezdnię, a jest wyposażona w
          > sygnalizację świetlną (ot skrzyżowanie z drogą rowerową)to mając zielone światł
          > o
          > rowerzysta jest jak kierowca, ma prawo przejechać ufając, że sygnalizacja
          > świetlna daje mu gwarancję bezpieczaństwa.

          Otóż to. Bo potem kierowcy mają pretensje, że rowerzysta nie jedzie ścieżką, tylko wali jezdnią.. A tam przynajmniej ma gwarancję, że go w miarę widać, choćby i dla niektórych był wrzodem na dupie.
        • Gość: tom Re: bezczelnosc mafii rowerowej nie zna granic !! IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.02.08, 21:23
          Też jeżdzę rowerem i samochodem i niestety mam podobne spostrzeżenia. Wbrew
          pozorom jazda ścieżką rowerową jest dla rowerzysty bardziej niebezpieczna niż
          jazda drogą wśród samochodów. Rowerzysta na ścieżce jest narażony na debili
          wyjeżdzających z bram i dróg podporządkowanych, którzy NIGDY nie zatrzymują się
          przed ścieżką. A druga sprawa to skrzyżwania - na ścieżce mając zielone światło
          niestety trzeba prawie się zatrzymać by nie wpaść pod auto skręcające na
          zielonej strzałce. Problemy te nie występują gdy rowerem jedziemy po drodze.
      • Gość: ja2 Re: bezczelnosc mafii rowerowej nie zna granic !! IP: *.tsi.tychy.pl 25.02.08, 12:20
        To może by po prostu gnoje za kierownicą zaczęły jeździć zgodnie z przepisani?
        Nie widziałem jeszcze kierowcy, który mając zieloną strzałkę zatrzymałby się
        najpierw na skrzyżowaniu. Polecam przemyśleć twoje postępowanie, gnoju.
        • havokkk Re: bezczelnosc mafii rowerowej nie zna granic !! 25.02.08, 12:34
          > Nie widziałem jeszcze kierowcy, który mając zieloną strzałkę zatrzymałby się
          > najpierw na skrzyżowaniu.

          To mało jeszcze w życiu widziałeś synek. Radzę czasem wychylić nosa z Tychów.
      • Gość: wroclawjacek Spalinorób lepszy od roweru IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 21:17
        > to jest juz skandal wlasnie widac czego oni chca i ze zaczynaja
        > zadac coraz to nowych rzeczy za niedlugo kaza oddac sobie ulice !!!
        > nie dajmy sie im !!!

        Precz z autami na chodniki a na ulice niech wrócą rowery tak jak było zanim
        wymyślono auta.
        Ulice budowano nie dla takiej ilości aut.Ulice były dla tramwaji , rowerów ,
        dorożek i furgonów.
        Jak przybyło aut to powinni sobie wybudować nowe ulice.
        Tymczasem blachosmrodziarze nawet parkingów nie chcą budować.
        Nie ma gdzie zaparkować to sobie kupię auto i będę parkował na zakazie
        parkowania albo wjadę na trawnik osiedlowy.
        Pod bramą w bloku gdzie mieszka 33 rodziny jest miejsce na 8 aut to nic , kupmy
        po dwa auta na rodzinę jakoś to będzie.

        W Japonii miejsce parkingowe kosztuje więcej niż samochód i problem rozwiązany,
        ludzie chodzą piechota i korzystają z metra.
        Widać Japonia to biedny kraj.
        W Polsce o metrze się nie rozmawia , nawet kolej podmiejska upada bo ludziom się
        nie chce jeździć skoro mają własne autka.



    • Gość: Krzysztof K. Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.fema.krakow.pl 25.02.08, 00:34
      Zielone strzałki w ogóle nie są dobrym pomysłem. Zwłaszcza w takim
      kraju jak nasz przepisy powinny być jednoznaczne i nie dopuszczać
      warunkowych manewrów takich jak skręt przy czerwonym świetle w prawo
      przy zielonej strzałce.
    • Gość: J23 Piesi IP: *.net.autocom.pl 25.02.08, 01:25
      Piesi też nie chcą zielonych strzałek.
      Pieszy ma zielone, a auta wjeżdzają na pasy jak do garażu.
      • Gość: pipi Re: Piesi IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.08, 06:31
        Jak to mowia - 100 % racji
        • Gość: Skaurus Re: Piesi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 08:28
          Zamiast gadać głupoty o likwidacji zielonych strzałek lepiej było by pomyśleć
          nad zsynchornizowaniem strzałek ze światłami na przejściach. Wszystkie przejścia
          dla pieszych i rowerzystów, powinny być wzbudzane ręcznie. Wciskasz przycisk
          włącza się zielone dla ciebie, gaśnie strzałka. Nie jest to logiczne
          rozwiązanie? I wilk syty i owca cała. Bezpieczeństwo zachowane i płynność ruchu.
          I niech rowerzyści nie gadają, że oni chcą mieć zawsze zielone bo im się nie
          chce zatrzymywać. Na części skrzyżowań samochody też muszą podjechać i się
          zatrzymać żeby się zielone zapaliło. Nie trzeba narzekać na zielone strzałki
          tylko znaleźć pieniądze na ustawienie porządne świateł bo praktycznie są
          ustawiane raz przy budowie na podstawie wzorków teoretycznych a nie
          rzeczywistych potoków ruchu drogowego!
          • Gość: autoradykałom nie! idźmy dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.08, 12:21
            Wszystkie zielone światła dla samochodów również powinny być „na żądanie” –
            wzbudzane ręcznie, po wyjściu z samochodu i naciśnięciu odpowiedniego
            przycisku:) czy kierowcy samochodów naprawdę myślą, że tylko im się spieszy?
            • Gość: wroclawjacek Re: idźmy dalej IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 21:50
              > Wszystkie zielone światła dla samochodów również powinny być „na żądanie&
              > #8221; –
              > wzbudzane ręcznie, po wyjściu z samochodu i naciśnięciu odpowiedniego
              > przycisku:) czy kierowcy samochodów naprawdę myślą, że tylko im się spieszy?
              ***
              Eee tam na żądanie.
              Powinny być pętle indukcyjne i jak nie ma aut na skrzyżowaniu to piesi powinni
              mieć non stop zielone.
              Po kiego piesi mają stać na czerwonym skoro auta nie jadą ?
              Właśnie dlatego dziś piesi nie powinni być karani za przechodzenie jezdni
              jednokierunkowych na czerwonym gdy auta są 100 m przed skrzyżowaniem lub wręcz
              stoją na poprzednim.
          • Gość: pieszy Re: Piesi IP: *.chello.pl 25.02.08, 15:27
            Zamiast tego wolałbym likwidacji sygnalizacji świetlnej. Aby
            przejść na drugą stronę ulicy trzeb a stracić 20 minut. Napierw po
            naciśnieciu przycisku czekamy 10 minut na zapalenie się zielonego
            światła, następnie jak przechodzimy na wysepkę na środku światło
            zielone gaśnie i czekamy kolejne 10 minut. Bo samochodziarze nie
            moga czekać, piesi tak.
            Poza tym zlikwidowane zostały przejścia na części skrzyzowań
            (zwłaszcza na rondach) co zmusza pieszych do obchodzenia naokoło
            skrzyżowania. Bo samochody nie moga stać, za to pieszy ma robić
            dodatkowe kilometry.
            Zlikwidować sygnalizację świetlną Tak jak pod Pocztą GŁówną -
            brawo!) i przywrócić przejścia dla pieszych.
          • Gość: turysta Re: Piesi IP: 217.153.180.* 25.02.08, 15:33
            Gość portalu: Skaurus napisał(a):

            > Zamiast gadać głupoty o likwidacji zielonych strzałek lepiej było by pomyśleć
            > nad zsynchornizowaniem strzałek ze światłami na przejściach. Wszystkie przejści
            > a
            > dla pieszych i rowerzystów, powinny być wzbudzane ręcznie.

            I co jeszcze? Nie dość, że problemów korków to nie rozwiąże, to utrudni jeszcze życie tym, którzy realnie przyczyniają się do ich zmniejszenia (jeden rower = jeden samochód mniej, jedno miejsce do parkowania więcej).

            Wciskasz przycisk
            > włącza się zielone dla ciebie, gaśnie strzałka. Nie jest to logiczne
            > rozwiązanie? I wilk syty i owca cała. Bezpieczeństwo zachowane i płynność ruchu
            > .

            Płynność ruchu dla kogo? Możesz być pewny, że gdyby zastosowano takie rozwiązania na wszystkich skrzyżowaniach, to jako rowerzysta unikałbym ścieżek, jak ognia.

            > I niech rowerzyści nie gadają, że oni chcą mieć zawsze zielone bo im się nie
            > chce zatrzymywać. Na części skrzyżowań samochody też muszą podjechać i się
            > zatrzymać żeby się zielone zapaliło.

            Na części, a ty chcesz na wszystkich.
          • Gość: wroclawjacek Re: Piesi to też ludzie IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 21:44
            > Zamiast gadać głupoty o likwidacji zielonych strzałek lepiej było by pomyśleć
            > nad zsynchornizowaniem strzałek ze światłami na przejściach. Wszystkie przejści
            > a
            > dla pieszych i rowerzystów, powinny być wzbudzane ręcznie. Wciskasz przycisk
            > włącza się zielone dla ciebie, gaśnie strzałka. Nie jest to logiczne
            > rozwiązanie? I wilk syty i owca cała. Bezpieczeństwo zachowane i płynność ruchu
            ***
            Co ty nazywasz płynnością ruchu ?
            Nie rozumiesz, że po wcisnięciu musi być pewna zwłoka czasowa na reakcję (tzw
            czasy ewakuacji)
            Światło na przejeździe rowerowym zapala się na 10 sekund.
            Ja w 5 tej sekundzie dojedżam do przejazdu. Mam zahamować , stanąć , wcisnąć
            przycisk sprawdzić czy wcześniej jakieś auto nie ruszyło ,następnie rozpędzić
            się i zdążyć przejechać na zielonym ?
            I po co to ?
            A jak tego nie zrobię to auto ma prawo wjechać na przejazd skoro za przejazdem
            sa pasy i ludzie moga auta nie przpuścić ?
            A jak przepuszczą to na prostopadłej jest wtedy ruch otwarty i auto blokuje pasy ?
            Wolno wjeżdżać na przejazd nie mając pewności zjazdu ze skrzyżowania ?
            Chyba kilka przepisów tego zabrania ?
            Kodeks określa wysokość mandatu za zatrzymanie się na przejeździe dla rowerzystów.
            Otóż na całym świecie stosuje się preferencje dla ruchu preferowanego . Po
            prostu stosuje się szykany.
            Auta zatrzymuje się daleko przed skrzyżowaniem umożliwiając rowerzystom wjazd
            przed samochody i to w taki sposób, że blokują cały pas tzw śluzę.
            W miarę zbliżania Polski do cywilizacji i mijania zachłyśnięcia się automanią
            takie rozwiązania spowalniające ruch samochodowy będą wprowadzane bo
            bezpieczeństwo jest ważniejsze od płynności.
            Jak komuś się śpieszy to proszę może się przesiąść na rower :P
            Nie potrzeba żadnych rozwiązań technicznych . Dziś kierowca powinien stanąć i
            wyjątkowo jeśli nie zatamuje jazdy rowerzystom i pieszym może ruszyć. tymczasem
            kierowcy traktują to jako równoprawne światło tzn niech pieszy zwolni kroku,
            nich rowerzysta naciśnie hamulec to może autko jakoś się przeciśnie.
            A jak z tema pieszego lub rowerzysty widać, że nie zwalniają to wystarczy ze
            kierowca nie bezie zwalniał albo odwróci głowę i na pewno zwolnią. A jak
            zwolnili to znaczy ze chcieli przepuścić.
            To przepuszczanie powinno być zakazane a strzałka powinna uprawniać tylko w tedy
            gdy przejście jest wolne.
            Tzn jeśli pieszy z powodu auta nie zdąży przejść przez pasy to jest to zwykłe
            wymuszenie pierwszeństwa.





    • Gość: janusz rozsądni chcą zielonych strzałek IP: 62.233.214.* 25.02.08, 08:06
      ......."Grupę fanów dwóch kółek szacują na około 40 osób."....
      TO SKANDAL BY TAK "LICZNA" GRUPKA KRZYKACZY UTRUDNIAŁA ORGANIZACJE
      RUCHU.
      Jeżdżę samochodem od 1975r prawie co dziennie. Jedno wiem na 100%
      przy tak niedrożnym układzie komunikacyjnym jaki jest w Krakowie,
      likwidowania zielonych strzałek przyczyni się tylko do jeszcze
      większego korkowania miasta.
      Na tyle też /40 osób/ oceniam liczbę rowerzystów którym chce się
      stosować do przepisów ruchu drogowego.
      Reszta to ludzie bez jakiegokolwiek pojęcia o elementarnych zasadach
      nawet najprościej rozumianego BEZPIECZEŃSTWA na jezdni i chodniku.
      Jedno z dawnych lat wspominam z rozrzewnieniem: milicjanta na ulicy
      który pilnował i pieszych i rowerzystów.
      Zapraszam na skrzyżowanie pod dworcem. Piesi górą jak zające,
      rowerzyści gdzie i jak chcą. Za rozjechanie takiego matoła odpowiada
      oczywiście kierowca bo ma prawo jazdy i zna przepis o bezpiecznej
      prędkości i należytej ostrożności HIHIHI
      Reszta populacji pojecia o takim czymś nie ma bo nie musi.
      Jak kiedyś tu ktoś już powiedział NATURALNBA ELIMINACJA GŁUPOLI
      Teraz tylko kierowcy są represjonowani.
      Pozdrawiam
      • Gość: wroclawjacek Re: rozsądni chcą zielonych strzałek IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 22:10
        > ......."Grupę fanów dwóch kółek szacują na około 40 osób."....

        Oj to ja bym wymienił kilkuset w swoim mieście.
        Sądząc po ilości rowerków dawanych na komunie to jest tych rowerów kilkaset tysięcy.
        Dlaczego większość zalega piwnice i balkony ?
        Bo części kierowców wydaje się że ulice są dla nich.

        > przy tak niedrożnym układzie komunikacyjnym jaki jest w Krakowie,
        > likwidowania zielonych strzałek przyczyni się tylko do jeszcze
        > większego korkowania miasta.
        Niekoniecznie . Można skrócić zielone dla pieszych ale spowodować, że oni nie
        będą lawirować na pasch między autami.
        A zakorkowanie miasta i tak czeka nawet jesliby zakazać pieszym wychodzić z domu.
        Jeśli naprawdę jeździsz od 1975 roku to powinieneś wiedzieć ile aut ulice są
        jeszcze w stanie wchłonąć.


        Na tyle też /40 osób/ oceniam liczbę rowerzystów którym chce się
        > stosować do przepisów ruchu drogowego.
        ***
        To tak jak kierowców.
        Na tyle oceniam liczbę kierowców , którzy nie przekraczają w mieście 50km/h.
        10 z nich nie uznaje zakazów parkowania, 10 nie uznaje wyprzedzania rowerzystów
        w odległości 1 m a 10 nie zatrzymuje się na zielonej strzałce .
        Zatem tych kierowców co nie łamią żadnego przepisu oceniam (według Twojej metody
        na 10-ciu)


        > Zapraszam na skrzyżowanie pod dworcem. Piesi górą jak zające,
        > rowerzyści gdzie i jak chcą. Za rozjechanie takiego matoła odpowiada
        > oczywiście kierowca bo ma prawo jazdy i zna przepis o bezpiecznej
        > prędkości i należytej ostrożności HIHIHI
        ***
        No to przynajmniej wiesz po co ten przepis ustanowiono.


        > Reszta populacji pojecia o takim czymś nie ma bo nie musi.
        >
        No widzisz jak trudno być kierowca.
        Inni nie muszą wiedzieć tego co musi wiedzić potencjany zabójca.
        Aż dziwne że od baci , czy dzieciaka na rowerku nie wuymaga się takiej
        znajomosci PoRd jak u kierowcy jezącego od 1975 r.
        A czy wiesz ze jak zostajesz zołnierzem to mozesz nichcaco kogos zabić ?
        Podobnie jest z kierowcą.
        Musisz dużo jeździć to zwiększasz prawdopodobieństwo, że kogoś zabijesz.
        Czyli każdy kierowca to potencjalny zabójca a od niego zależy po ilu tysiącach
        km kogoś zabije.
        Można mu pomóc poprawiając przepisy ale na pewnie nie strofując niespornych
        uczestników, że chodzą jak zające.

        > Jak kiedyś tu ktoś już powiedział NATURALNBA ELIMINACJA GŁUPOLI
        > Teraz tylko kierowcy są represjonowani.
        ***
        wiesz co by się działo gdyby nie byli ?
        Kierowcy nie trzeba zabijać , bo to i tak trudne gdy poduszki bezpieczeństwa w
        kierownicy i w drzwiach. Kierowcę można zamknąć za spowodowanie nieumyślne
        śmierci i w ten sposób uratować życie innym.
        Kierowanie to nie tylko kręcenie kierownica . To także unikanie wypadku po
        nietypowym zachowaniu się innych uczestników ruchu.
        Gdyby tak nie było to auta miałyby automatycznych kierowców i przypominałyby windę.






        > Jak kiedyś tu ktoś już powiedział NATURALNBA ELIMINACJA GŁUPOLI
        > Teraz tylko kierowcy są represjonowani.
        > Pozdrawiam
    • Gość: Basman Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.blast.pl 25.02.08, 08:08
      Tak się składa, że jeżdżę zarówno rowerkiem, ale rekreacyjnie, i autem, bo w
      sumie zawodowo. Więc znam oba punkty widzenia z autopsji. Zgoda co do tego, że
      rowerzyści nagminnie łamią różne przepisy, przede wszystkim przejeżdżają na
      rowerach przez pasy, nie sygnalizują zmian pasa, kierunku jazdy. Ale żądanie
      likwidacji strzałek to przegięcie. Wystarczy samemu być uważnym, i pamiętać, że
      niestety, duży, czyli auto, może więcej. jeśli ktoś nie jest na tyle uważny,
      żeby nie umieć zadbać o swoje i innych uczestników ruchu bezpieczeństwo, nie
      powinien wsiadać na siodełko. Swoją drogą, ciekawe, jak wielu rowerzystów bez
      żadnego dokumentu upoważniającego do uczestnictwa w ruchu drogowym jeździ po
      krakowskich ulicach.... Pamiętać też należy, że w przeciwieństwie do kierowców
      samochodów, nie płacą rowerzyści żadnych podatków za użytkowanie dróg. Więc
      proponowałbym więcej powściągliwości w roszczeniach, które utrudnią ruch na i
      tak zatłoczonych krakowskich drogach.
      • Gość: marcin ha Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 13:59
        Gość portalu: Basman napisał(a):

        > Ale żądanie
        > likwidacji strzałek to przegięcie. Wystarczy samemu być uważnym,

        Zielone światło to ma być zielone światło. Nie czerwone, żółte ani białe. Jak
        samochodem jedziesz i masz zielone, to stajesz i patrzysz czy coś z lewej albo
        prawej nie jedzie?

        Zielona strzałka DYSKRYMINUJE rowerzystów, bo zielone w sygnalizatorze dla
        rowerzystów to nie jest zielone jak dla samochodów, tylko niewiadomoco, bo
        kierowca z poprzecznej może mieć zieloną strzałkę i nie widzieć rowerzysty
        botak. I to jest przyczyna wielu kolizji i wypadków, bo kierowcy mają zieloną
        strzałkę i słabe oczka, którymi nie widzą zbliżających się rowerzystów.

        Zielone ma być zielone ZAWSZE i dla WSZYSTKICH. Podobnie czerwone. Dlatego
        zielona strzałka powinna zostać w koszu (obecne rozporządzenie nakazuje jej
        likwidację, to nowelizacja ją przywraca). Polska to nie jest skansen i samotna
        wyspa.

        Dobrze byłoby się przyjrzeć, jak ruch jest zorganizowany w krajach, gdzie
        samochodów jest więcej, dróg jest więcej, rowerów jest więcej itp. A przepisy
        ruchu drogowego nie dyskryminują niechronionych uczestników ruchu.

        marcin ha
        www.rowery.org.pl
      • Gość: turysta Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: 217.153.180.* 25.02.08, 16:05
        Gość portalu: Basman napisał(a):

        > Tak się składa, że jeżdżę zarówno rowerkiem, ale rekreacyjnie, i autem, bo w
        > sumie zawodowo. Więc znam oba punkty widzenia z autopsji.

        Nie znasz. Jeżdzisz rowerkiem rekreacyjne, czyli wówczas, gdy masz kupę wolnego czasu :)

        Zgoda co do tego, że
        > rowerzyści nagminnie łamią różne przepisy, przede wszystkim przejeżdżają na
        > rowerach przez pasy, nie sygnalizują zmian pasa, kierunku jazdy. Ale żądanie
        > likwidacji strzałek to przegięcie. Wystarczy samemu być uważnym, i pamiętać, że
        > niestety, duży, czyli auto, może więcej.

        Tak, tak.. Sowiecki sposób na poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym..

        jeśli ktoś nie jest na tyle uważny,
        > żeby nie umieć zadbać o swoje i innych uczestników ruchu bezpieczeństwo, nie
        > powinien wsiadać na siodełko.

        Tak samo, jak i w fotel samochodu.

        > Swoją drogą, ciekawe, jak wielu rowerzystów bez
        > żadnego dokumentu upoważniającego do uczestnictwa w ruchu drogowym jeździ po
        > krakowskich ulicach....

        Gdybyś jeszcze był w stanie udowodnić, że znajomość przepisów faktycznie przekłada się na ich przestrzeganie..

        > Pamiętać też należy, że w przeciwieństwie do kierowców
        > samochodów, nie płacą rowerzyści żadnych podatków za użytkowanie dróg.

        Tak, tak.. Ten argument pojawia się zawsze w tego typu dyskusjach, ale na szczęście nie ma nic wpólnego z prawdą.
        Ty zapłacisz za benzynę, rowerzysta tę samą sumkę wyda na co innego (części do roweru, sprzęt AGD, cokolowiek). Jego pieniądze trafią do budżetu, do wspólnego wora, tak samo, jak twój podatek za benzynę.
        Że jeszcze płacisz akcyzę? Niszczysz nieporównywalnie bardziej, niż rowerzysta, zajmujesz więcej cennej przestrzeni, potrzebujesz szerokich dróg i drogich rozwiązań, jeśli chodzi o infrastrukturę (bezkolizyjne skrzyżowania itp), zatruwasz środowisko, więc płacisz więcej. I piszę to, jako kierowca i jako rowerzysta.

        > Więc
        > proponowałbym więcej powściągliwości w roszczeniach, które utrudnią ruch na i
        > tak zatłoczonych krakowskich drogach.

        Ja bym prosił jednak o lepszą analizę faktów - ludzie, nie mając dobrej alternatywy, nie będą się męczyć przesiadką z samochodu na rower. Jeśli uważasz, że brnięcie w ułatwienia dla ruchu samochodowego rozwiązuje wszystkie problemy, to bardzo się mylisz. Na dłuższą metę nie rozwiązuje żadnych, a stwarza dodatkowe dla ludzi, którzy dobrowolnie rezygnują z samochodu. W ten sposób daje się do zrozumienia, że najlepiej będzie we własnym samochodzie. Skutki, jak widać.
      • Gość: wroclawjacek Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 22:54
        > Tak się składa, że jeżdżę zarówno rowerkiem, ale rekreacyjnie, i autem, bo w
        > sumie zawodowo
        Więc znam oba punkty widzenia z autopsji.
        Oj chyba punkt widzenia rowerzysty to znasz tylko "rekreacyjnie".

        Zgoda co do tego, że
        > rowerzyści nagminnie łamią różne przepisy,
        ***
        Boże . Dokładnie tak samo jak piesi i kierowcy


        przede wszystkim przejeżdżają na
        > rowerach przez pasy
        ***
        Kierowcy po tych samych pasach jeżdżą więc o co chodzi ?
        Piesi bardzo często przechodzą poza pasami .
        Wolno jednym , wolno drugim , wolno trzecim. To jakaś psychoza z tymi pasami ?
        PAsy mja ulatwiać życie i porawiać bezpieczeństwo najsłabszym uczestnikom ruchu
        bo n apsach kierowcy mają bardziej uważać niż gdzie indziej , la etylko tyle.
        PAsy obowiazkowe były tylko w Oświęcimiu.
        człowiek nie zje dla pasów a one nie moga ograniczać jego wolności.
        Ginie pieszy na psach to wina kierowcy , ginie poza pasami to wina pieszego.
        Pasy ułatwiają więc pracę prokuratorowi a inni mają wolny wybór.
        To głupi kierowcy , którzy chcą siebie zwolnic z czujności uważają że piesi mogą
        tylko po pasach a rowerzyści odwrotnie.
        Tylko jak pogodzic art 2 PoRD który mówi, że pieszy to też rowerzysta.
        Skąd kierowca ma wiedzieć czy obok pasów jest przejazd dla rowerzystow czy nie ?
        Wiele z tych przejazdów nie jest oznaczanych znakami D6a a znaki poziome są
        starte lub pod śniegiem.

        Swoją drogą, ciekawe, jak wielu rowerzystów bez
        > żadnego dokumentu upoważniającego do uczestnictwa w ruchu drogowym jeździ po
        > krakowskich ulicach....
        ***
        a mnie ciekawi jak wielu podobnych do ciebie kierowców , którzy jeżdżą zawodowo
        w sumie nie ma pojęcia jakimi dokumentami rowerzyści powinni sie legitymować.
        To sugeruje że spora ilość kierowców według mnie to ponad 99% nie zagląda latami
        do PoRD.
        Otóż pojmij ze ustawodawca zrozumiał, że nie ma znaczenia czy rowerzysta i
        pieszy zna przepisy i czy ma w kieszeni dokument czy nie .
        Wręcz odwrotnie, pewność słabszych uczestników ruchu ze mają pierwszeństwo
        kończy sie dla nich często śmiercią bo zbyt pewnie czują sie na drodze.
        Dlatego dorosły rowerzysta praktycznie nie musi znać PoRd bo i po co skoro po
        egzaminie zaraz by je zapomniał, podobnie jak to robią kierowcy.
        ustawdawca założył że to kirowca systematycznei korzysta z auta i wyrabia sobie
        odruchy oraz utrwala przepisy w codziennej jeździe.
        Wystarczy że kierowca ominie w bezpiecznej odległości i z bezpieczną prędkością
        a do wypadku nie dojdzie choćby pieszy czy rowerzysta był zalany w trupa.


        Pamiętać też należy, że w przeciwieństwie do kierowców
        > samochodów, nie płacą rowerzyści żadnych podatków za użytkowanie dróg
        ***
        następna bzdura.
        Podatek drogowy w benzynie to 2-3 grosze na litrze.
        To kierowcy korzystają z dróg a płaci całe społeczeństwo.
        Na drogi idą miliardy a nie te marne grosze cosa doliczane do benzyny. Obecnie
        ida środki z UE w ogromnych kwotach bo UE che tranzytem przez Polske wozić towary.
        Za zanieczyszczenie środowska zapłacą wszyscy nawet ci co auta palcem nie dotkneli.
        Przykładem są autostrady po których kierowcy nie będą jeździć bo ich nie będzie
        stać i państwo będzie dopłacać inwestorom.
        To właśnie rowerzyści czynią ogromne oszczędności w wydatkach publicznych
        szczególnie tych ciągnionych ( ochrona środowiska, zdrowia itd) .
        Każde nowe auto to śmierć miasta. To likwidacja zieleńców pod parkingi, to
        wyburzanie ulic aby poszerzyć arterie , to blokowanie komunikacji miejskiej ,
        upadek kolei , transportu rzecznego .Miasta przestają być dla ludzi a zaczynają
        służyć autom.
        Widok metropolii gdzie po pracy, auta wracają 14-pasmówkami jest koszmarny.
        Sam zwiedzałem takie maiasta gdzie wiekszosć czasu traciło się na kecenie
        godzinami po obwodnicach.
        Sa miasta gdzie smog jest taki, że w niektóre dni trzeba zakazywać jazdy autem
        aby się miasto przewietrzyć bo ludzie się duszą.
        Są miasta gdzie wolo autem jeździć co drugi dzień.
        Są miasta gdzie za jadę trzeba dodatkowo płacić.
        Powoli zaczyna sie walkę z właścicielami aut. Francja ogłosiła że nie będzie
        inwestować w drogi tylko w koleje.
        Londyn ostatnio postanowił wydać pół miliarda funtów na program rowerowy.
        Oni czują pętlę na szyi a my się jeszcze rozpędzamy z indywidualną komunikacją.

        Więc
        > proponowałbym więcej powściągliwości w roszczeniach,
        ***
        To nie roszczenia tylko powrót do normalności.
        Zielone światło to ma być zielone a nie żadne zielone pod warunkiem.

        które utrudnią ruch
        ***
        Najważniejsze jest bezpieczeństwo a nie ruch

        >utrudnią ruch na i
        > tak zatłoczonych krakowskich drogach.
        ***
        a kto je tak zatłoczył ?
        Pieszych przybyło czy rowerzystów ?
        A może Kraków się skurczył ?
        Nie to myślenie się skurczyło.
        Komuś się wydaje że aut może przybywać w tempie 5-10% rocznie i że wystarczy
        światłami to wyregulować.
        Czy wy musicie stanąć na kilka godzin aby pojąć, że jest kres przepustowości ulic ?
        Zawsze można kawałek Krakowa wyburzyć aby jakąś obwodnice wcisnąć tylko ze to
        spowoduje (wiadomo jak to było na zachodzie jak zaczęli burzyć dzielnice) wzrost
        ilości aut.
        Każdy rower w wypożyczalni w Paryżu jest wypożyczany 24 razy dziennie.
        Czyli 15 000 rowerów miejskich to 350 000 aut mniej na ulicach i tyle więcej
        miejsc do parkowania na chodnikach.
        Dodatkowo promocja ruchu rowerowego i budowa tras powoduje, że prywatne rowery
        nie stoją w garażach.
        Największym wrogiem kierowcy jest drugi kierowca o czym mówią statystyki wypadkowe.
        Każdy kierowca zakłada, że nie będzie tym który ulegnie wypadkowi.
        Dobry kierowca nie myśli, że wpadnie na niego zły kierowca.

        • Gość: kibic Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.n4u.airbites.pl 25.02.08, 23:10
          Argument,że kierowcy nie przestrzegają obowiązku zatrzymania się i sprawdzenia
          czy mają wolny przejazd,jest rozbrajające.
          To może zwolnić ich z respektowania pozostałych przepisów,skoro i tak nie
          przestrzegają?
          Słusznie ktoś napisał: Zlikwidować rowerzystów,pasy,strzałki,światła,policję
          drogową,po jakimś czasie problem sam się rozwiąże.
    • Gość: Paul Porąbało ich?! IP: *.fdk.airbites.pl 25.02.08, 08:26
      Sam jestem rowerzystą i są takie miejsca gdzie jeszcze tych strzałek BRAKUJE(np.
      rondo polsadu). Wystarczy się rozejrzeć, szanowni rowerzyści.
      • Gość: ja2 Re: Porąbało ich?! IP: *.tsi.tychy.pl 25.02.08, 12:21
        Mam nadzieję, że dzięki tej zielonej strzałce będziesz miał kiedyś bliski
        kontakt z maską, gnoju.
        • Gość: Q !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.08, 13:03
          A ja mam nadzieję że nastęnym razem zanim coś napiszesz, wcześniej
          pomyślisz.
        • Gość: Paul Re: Porąbało ich?! IP: *.fdk.airbites.pl 10.03.08, 18:43
          A wniesiesz coś do dyskusji poza prymitywną bluzgą, GNOJU?!
          Jak na złość kontaktu z żadną maską nie miałem, mimo wielu tysięcy przejechanych
          kilometrów. Pomysł jest idiotyczny i bardzo się dziwię że ci "rowerzyści" nie
          widzą nic pilniejszego w tym mieście.
      • Gość: marcin ha Re: Porąbało ich?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 13:46
        Jeśli rowerzystą, to całkowicie bezmyślnym.

        Wjedziesz sobie kiedyś na zielonym na skrzyżowanie na przejazd rowerowy i
        wylądujesz 10 metrów dalej. Bo się okaże, że miałeś zielone, ale "nieważne
        zielone" bo koleś z lewej miał "zieloną strzałkę". Może wtedy Ci się coś nasunie
        na myśl.

        pozrower,

        marcin ha
        www.rowery.org.pl
    • darino demagogia 25.02.08, 08:59
      Z wypadkami rowerzystów na przejściach dla pieszych to czysta
      demagogia. Wystarczy sprawdzić, ile jest przejazdów dla rowerzystów,
      a ile przejść dla pieszych - i już statystyka się rozjaśnia.

      "Zamach na strzałki" jest wynikiem matolstwa kierowców - przejeżdżam
      często przez Aleje koło AGH, i zostałem tam raz potrącony przez
      amatora zielonej strzałki, a notorycznie wymuszają na mnie
      pierszeństwo przejazdu.

      Poza tym ścieżki rowerowe są symboliczne - ta na Reymonta jest
      bliżej Alej notorycznie zastawiana samochodami oczekującymi na
      zielone światło.

      Poza tym gdyby miasto zadbało o rozbudowę ścieżek rowerowych, nie
      byłoby teraz tych swarów.
    • Gość: kierowca Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.hist.uj.edu.pl 25.02.08, 09:30
      Jeśli chodzi o zielone strzałki, tam gdzie jest ścieżka rowerowa to
      jestem za. Ale co zrobić z rowerzystami, którzy jeżdżą bardzo szybko
      na deptakach (krakowski Rynek, Floriańska, albo pod prąd. Ostatnio
      wyjeżdżałem spod UJ ulicą Jagiellońską. Na ul. św. Anny prawie
      potrąciłem jakiegoś idiotę na rowerze. Jechał pod prąd i wymusił na
      mnie pierwszeństwo. To zresztą nie pierwszy raz. Nie chce im się
      pojechać jedną przecznicę dalej, tylko ładują się pod prąd i mają
      pretensje jak ktoś zwróci im uwagę.
      • Gość: wroclawjacek Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 08:00
        Na ul. św. Anny prawie
        Ale co zrobić z rowerzystami, którzy jeżdżą bardzo szybko
        > na deptakach (krakowski Rynek, Floriańska,
        >
        wprowadzić tam ograniczenie prędkości do 10km/h


        >... albo pod prąd.
        Wprowadzić tam kontrpasy
    • and_nowak Rower jest przyszłościowy 25.02.08, 09:38
      Zwłaszcza zimą, lub jak ktoś ma teczkę, lub jak się ma 25 km do pracy, lub jak
      droga do pracy jest bez ścieżki rowerowej...

      Zlikwidujmy autobusy, zbudujmy ścieżki rowerowe. Zlikwidujmy strzałki.
      • Gość: ja2 Re: Rower jest przyszłościowy IP: *.tsi.tychy.pl 25.02.08, 12:33
        O, kolejny, który niedawno przesiadł się z furmanki do samochodu, ale zachował
        furmankowy styl jazdy. :))))))
      • Gość: wroclawjacek Re: Rower jest przyszłościowy IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 08:16
        > Zwłaszcza zimą,
        No mamy zimę i co mamy zrezygnować z rowerów jak prognoza na dziś to 15 stopni ?
        Zapewne w słońcu przekroczy 30 stopni.
        Na zimę wymyślono dobry bieżnik na oponach, błotniki , czapki i rękawice,
        sypanie ulic solą i piachem .
        Czego potrzeba więcej aby jeździć rowerem w zimie ?



        > lub jak ktoś ma teczkę,
        ***
        Ja mam dużo teczek i nie zamierzam rezygnować z jazdy rowerem po mieście.
        To raczej jam mam wyjechać poza miasto to wybieram auto lub kolej bo rower
        niepraktyczny ( za długo sie jedzie).
        A może masz jakąś teczkę niewymiarową .
        Wiesz zawsze można teczkę przewiesić przez ramię lub umieścić na bagażniku (nie
        mylić z dachowym) .

        >lub jak się ma 25 km do pracy
        >
        Oj żal mi cię . Dla Ciebie rower to niepraktyczna rzecz. A może po pracy ?


        >lub jak
        > droga do pracy jest bez ścieżki rowerowej...
        >
        No tak to poważne utrudnienie.
        Ciekawe jak sobie ludzie radzili przez 200 lat gdy nie było ścieżek rowerowych.
        Pewnie wiesz że jazda po jezdni to pewna śmierć szczególnie na dystansie 25 km.

        > Zlikwidujmy autobusy, zbudujmy ścieżki rowerowe. Zlikwidujmy strzałki.
        >
        Coś ci sie porabało.
        Im więcej rowerów tym mniej samochodów blokujących jazdę autobusom.
        Im mniej aut tym więcej osób chce korzystać z autobusów i miasto zaczyna
        inwestować w komunikacje zbiorową zamiast w drogi.
        Właśnie dla autobusów i rowerów wydziela sie często specjalne pasy a autka niech
        sie kisza w korkach.

        > Zlikwidujmy autobusy, zbudujmy ścieżki rowerowe. Zlikwidujmy strzałki.
        >
        Zdecyduj się, przecież wyżej pisałeś że brak ścieżek rowerowych to podstawowa
        przyczyna dla , której nie jeździsz rowerem.
        To przez takich jak ty "niezdecydowanych" nie buduje sie ścieżek.
        Marudzi taki że ścieżek nie ma a jak mu wybudują to on dalej będzie jeździł
        kochanym autkiem.
        Jeździj skoro masz 25 km ale inni mają 2-3 km, czasem 4 km i też jeżdżą autkiem
        i maja w doopie, że pod firma nie ma gdzie zaparkować.
        Wtedy parkują na dziko a pretensje do miasta.
        A miasto nie wie czy ma budować parkingi, poprawiać komunikację zbiorowa czy
        budować ścieżki.
    • Gość: bikemike Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.08, 09:46
      Niech sie Hyła nie wy(c)hyla
    • Gość: n nie tylko rowerzysci IP: *.chello.pl 25.02.08, 10:08
      Dwukrotnie miałam uszkodzony zderzak, przez matołów, którzy nie rozumieją, że
      zielona strzałka to także zielone światło dla przechodniów. Do tej pory przyjęte
      jest jeżdżenie pieszym po piętach jako normalne, bo nikt nie egzekwuje prawa.
    • Gość: rafał Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.08, 10:08
      Wprowadzić ustawę o obowiązkowym wyposażeniu rowerów w światła drogowe oraz
      obowiązkowe używanie kamizelek odblaskowych, najwięcej kolizji z rowerzystami
      spowodowana jest tym, że rowerzyści są niewidoczni na drodze. Może będzie mniej
      tragedii na drodze
      • Gość: marcin ha wypadało by najpierw znać przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 13:43
        Nie znasz przepisów. Obowiązek świateł w rowerze jest.

        Reszta to kompletna bzdura. Wypadki w warunkach pogorszonej widoczności (zmrok,
        noc) to mniej niż 15 procent wypadków z udziałem rowerzystów ogółem.

        marcin ha
        www.rowery.org.pl
        • Gość: wroclawjacek Re: wypadało by najpierw znać przepisy IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 08:27
          > Nie znasz przepisów. Obowiązek świateł w rowerze jest.
          >
          Ale on pisał o drogowych.
      • havokkk Wprowadzić przee wszystkim OC 25.02.08, 14:28
        i przywrócić karty rowerowe, do 99 roku zycia
        • Gość: Zenio Re: Wprowadzić przee wszystkim OC IP: *.amend.com.pl 25.02.08, 15:42
          Obowiązkowe OC ? Troszkę przesada :) Choć firmy ubezpieczeniowe pewnie by sie
          ucieszyły :)
          • Gość: icek A może by tak porozglądać się uważnie po krajach.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 23:42
            ...za naszą zachodnią granicą? I zastosować ich sprawdzone rozwiązania?
            Tam jakoś kierowcy są w stanie zatrzymać się przed przejazdem rowerowym przy prawoskręcie NAWET GDY NIE MA ŻADNYCH ŚWIATEŁ.
            Tam, gdy rowerzysta jedzie ścieżką rowerową wzdłuż drogi z pierwszeństwem, to też ma pierszeństwo na przejeździe rowerowym przez skrzyżowanie.
            Oczywiście jest to kwestia prawa i jego egzekwowania.
            Dopóki policja będzie olewać łamanie prawa przez kierowców, owo łamanie będzie nagminne.
        • Gość: wroclawjacek OC nie zmniejszy ilości wypadków IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 08:39
          Wprowadzić przee wszystkim OC
          i przywrócić karty rowerowe, do 99 roku zycia
          ***
          Nie jestem zwolennikiem OC.
          Kierowcy powodują dziś dużo więcej wypadków niż gdyby nie mieli OC.

          Karty rowerowe to bzdura.
          To lekcja wychowawcza a kartę wydaje dyrektor szkoły, który notorycznie łamie
          przepisy jadąc samochodem bo ich nie zna.

          Jedyne co bym wprowadził to mini egzaminy dla rowerzystów i kierowców łamiących
          przepisy.
          To jedyny sposób aby zmusić ludzi do przypomnienia sobie po latach PoRD.
          Nie głupie byłyby podchwytliwe pytania podczas kontroli drogowej.
          Ogłupiały kierowca(rowerzysta) ze złości sięgnąłby po powrocie do PoRD aby
          sprawdzić czy policjant nie robił go w wała.
          Dwa tygodnie temu w Warszawie na Wisłostradzie zatrzymywano kierowców i pytano
          jaka tam jest maksymalna prędkość . 80% kierowców nie wiedziało. Jeden nawet
          myślał że 130 km /h


          Karta rowerowa to papierek , który nie poprawi bezpieczeństwa.
          To już było i się nie sprawdziło.
          Tylko ścieżki rowerowe poprawiają bezpieczeństwo.
          Za brak światła nie powinien być mandat tylko zobowiązanie do kupna lampki i
          okazanie świeżego paragonu zakupu.
          Czyli traktować tak jak kierowców. Spaliła się żarówka to trzeba naprawić , jak
          nie ma to biegusiem do sklepu a autko czeka.


      • Gość: wroclawjacek Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 08:25
        > Wprowadzić ustawę o obowiązkowym wyposażeniu rowerów w światła drogowe
        ***
        I dwa akumulatory w przyczepce



        oraz
        > obowiązkowe używanie kamizelek odblaskowych,
        >
        Popieram , i kierowcom też nakazać w końcu są równoprawni na drodze.
        Albo auta i rowery nakazać malować farba odblaskową najlepiej w kolorze kamizelek.
        Idę o zakład, że ilość wypadków spadnie.


        najwięcej kolizji z rowerzystami
        > spowodowana jest tym, że rowerzyści są niewidoczni na drodze.
        >
        No wreszcie ktoś prawdę napisał.
        Podobnie niewidoczne na drodze są auta w szarym kolorze (ni to asfalt ni to kostka).
        Właśnie dlatego strzałki trzeba zlikwidować bo kierowcy nie widza rowerzystów
        przez co wymuszają pierwszeństwo

        Może będzie mniej
        > tragedii na drodze
        ***
        Może .
        A może lepiej uważać zakładając, że na takich przejazdach jest dużo mniej
        miejsca niż na środku skrzyżowania i jest za mało czasu na reakcję
    • Gość: ruben Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.n4u.airbites.pl 25.02.08, 11:26
      (...)"Grupę fanów dwóch kółek szacują na około 40 osób."(...)
      a kto taką głupotę wymyślił?! :o trochę wcześniej w artykule jest coś o ok 100
      tys. więc skąd nagle 40 osób?!

      A problem tu jest jeden... LEKCEWAŻENIE PRZEPISÓW RUCHU DROGOWEGO PRZEZ
      KIEROWCÓW! Będą przestrzegać zasad związanych z zieloną strzałką, to ok... ale
      teraz 90% z nich ma to wszystko głęboko... więc dopóki się nie nauczą szacunku
      dla przepisów, strzałki powinny bezwzględnie zniknąć.

      Poza tym, ktoś wcześniej przytacza przykłady, o jeździe rowerami pod prąd... w
      normalnych krajach takie rzeczy są dozwolone... w tym kraju, o normalność trzeba
      walczyć... może i łamaniem przepisów, ale absurdy są po to, aby jej uwypuklić ;)

      muszę zgodzić się także ze stwierdzeniami, że większość rowerzystów nie zna
      elementarnych zasad ruchu drogowego, choć nadmienić trzeba też, że takowe
      przedstawiane są w szkołach (przynajmniej za moich czasów) na zajęciach z
      'wychowania komunikacyjnego'... i tam się o tym mówi... a że potem lekceważy, to
      inna sprawa...

      na koniec krakowskim kierowcom życzę miłej wiosny, wraz z tysiącami rowerzystów,
      którzy już niedługo wyjadą na ulice naszego miasta...

      SZANUJMY SIĘ WZAJEMNIE!!
    • Gość: michzio Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.wil.pk.edu.pl 25.02.08, 11:50
      W Niemczech nie ma strzałek one są niebezpieczne nie tylko dla rowerzystów alei
      dla pieszych.

      A odnośnie rowerzystów to już bym sie nie sprzeczal
    • Gość: gość Sam jesteś debil IP: *.chello.pl 25.02.08, 11:58
      Sam jesteś debil i w dodatku cham. Jeźdżę rowerem sporadycznie, co
      do likwidacji strzałek nie jestem przekonany, ale Twoje zachowanie
      uważam za szczyt chamstwa. Takim ludziom nie powinno się dawać prawa
      jazdy bo stanowia zagrożenie dla ludzi.
    • Gość: swan Poseł Ł.Gibała... Zapamiętajcie sobie to nazwisko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 12:06
      i przy następnych wyborach "wyrwijcie chwasta"....
      Faceta wyraźnie to posłowanie przerasta skoro takimi głupotami się
      zajmuje zupełnie tak jakby nie było poważniejszych problemów do
      rozwiązania w tym kraju...

      Tak na marginesie; wie ktoś który okręg tan pajac reprezentuje?
      • Gość: ja2 Re: Poseł Ł.Gibała... Zapamiętajcie sobie to nazw IP: *.tsi.tychy.pl 25.02.08, 12:31
        A ty, neostradowy pajacu z jakiego jesteś okręgu?
      • Gość: x Re: Poseł Ł.Gibała... Zapamiętajcie sobie to nazw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 13:15
        dobrze, że Ty coś robisz dla kraju, płacisz podatki, jeździsz
        przepisowo i segregujesz śmieci...
      • Gość: wroclawjacek Re: Poseł Ł.Gibała... Zapamiętajcie sobie to nazw IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 08:48
        > i przy następnych wyborach "wyrwijcie chwasta"..
        Gadasz jak znerwicowany kierowca.
        Proponuje dla odmiany rowerek.
        A poseł już zyskał tysiące wyborców .
        Zresztą w sejmie powstał specjalny klub , który na początku już miał 40 osób,
        pod przewodnictwem pani Wolak .
        Ten klub skończy z terroryzmem kierowców na jezdniach i mam nadzieję że poprawi
        błędy w przepisach.

        Wraz z wejściem do UE powinniśmy wrócić do "cywilizacji".
        Status rowerzysty w Polsce jest pod psem ale wraz z ujednolicaniem przepisów i
        to się wkrótce poprawi.
    • Gość: ja2 Re: co za debile !!! IP: *.tsi.tychy.pl 25.02.08, 12:17
      Debile to twoi rodzice i to po nich odziedziczyłeś inteligencję, s.z.m.a.t.o.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka