Dodaj do ulubionych

Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek

    • Gość: DARIO Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.chello.pl 25.02.08, 12:40
      NIE JESTEM ROWERZYSTĄ ALE ZA LIKWIDACJĄ ZIELONYCH STRZAŁEK JESTEM>TO
      KOSZMAR JEZDŻĄ SAMOCHODAMI JAKBY MIELI ZIELONE CAŁKOWITE ZAPOMINAJA
      ŻE NA PRZEJŚCIU MOŻE BYĆ CZŁOWIEK PRZYKŁAD SKRZYŻOWANIE
      LIMANOWSKIEGO _ NA ZJEŹDZIE
    • porarelaksu Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek 25.02.08, 12:57
      Jestem rowerzystą. Jestem przeciwnikiem likwidacji zielonej
      strzałki. Dlaczego? Po pierwsze nie zawsze da się poruszać w mieście
      ścieżkami rowerowymi, a wtedy staję się normalnym uczestnikiem ruchu
      drogowego. Nie chcę stać w sznurze kopcących aut tylko dlatego, że
      na potrzeby osłów nie potrafiących poruszać się po drogach ktoś
      zlikwidował zieloną strzałkę. Z bólem obserwuję, że na
      skrzyżowaniach, które pokonuję codziennie w drodze do pracy
      systematycznie likwidowane są strzałki i muszę stać, choć na
      horyzoncie nie widać żadnego pojazdu (a zasad ruchu drogowego
      przestrzegam!). Po drugie takie inicjatywy jeszcze bardziej
      antagonizują rowerzystów i kierowców - zupełnie niepotrzebnie - i
      tak stosunki drogowe pomiędzy obiema grupami są mocno napięte.
      Zamiast chybionych pomysłów w rodzaju likwidacja strzałek, proponuję
      apel o wzajemny szacunek na drogach. Nie podobają mi się głosy na
      tym forum zarówno niedzielnych rowerzystów, którzy nie znają
      podstawowych zasad ruchu drogowego jak i chamskich kierowców, którzy
      nie rozumieją, że im więcej rowerzystów tym mniejsze korki i więcej
      miejsca do parkowania. Niech żyje ruch rowerowy! Niech szczezną
      drogowi kretyni!
      • Gość: marcin ha nie bez powodu nie chcemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 13:40
        Bajki opowiadasz. Sprawa jest prosta: tam gdzie są zielone strzałki i są
        przejazdy dla rowerzystów, są kolizje i wypadki z udziałem rowerzystów.
        Spowodowane przez zielone strzałki, a konkretnie - przez kierujących samochodami
        na zielonej strzałce. Tego faktu nie da się zakrzyczeć.

        Prawo ma być jasne i NIEDYSKRYMINUJĄCE.

        Jak samochody mają zielone to mają zielone. Jak rowerzyści mają zielone
        (sygnalizator S-6 na przejeździe rowerowym) to nie jest to zielone, tylko
        niewiadomo co. Bo kierowca z poprzecznej MOŻE mieć zieloną strzałkę i
        interpretować ją po swojemu. I to należy zmienić. Zielone to ma być zielone,
        czerwone to ma być czerwone.

        Polska nie może być ZOO na skalę światową, gdzie stosuje się takie egzotyczne
        rozwiązania.

        marcin ha
        www.rowery.org.pl
        • Gość: michalng Re: nie bez powodu nie chcemy IP: *.amend.com.pl 25.02.08, 14:26
          Tylko ze przepisy nie dyskryminują rowerzystów (w tym zakresie). S-6 dla
          rowerzystów i samochodów oznacza to samo. Podobnie ze strzałką, ta oznacza to
          samo dla rowerzystów i samochodów. Problem nie leży po stronie
          nieuczciwych/dyskryminujących przepisów tylko nie stosujących sie do przepisów
          kierowców (nie ustępujących rowerzystom na ścieżkach) lub rowerzystów
          (przejeżdżających po przejściach dla pieszych).
          • Gość: marcin ha Re: nie bez powodu nie chcemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 14:43
            Nieprawda. Rowerzysta zbliżajc się do przejazdu widzi dla siebie zielone (S-6) i
            NIE WIDZI, czy w ulicy poprzecznej jest S-2 (zielona strzałka) czy nie.

            Gdyby te samą zasadę przenieść na samochody, to byś na każdym skrzyżowaniu z
            zielonym światłem hamował i sprawdzał, czy coś nie wyjeżdża z boku. A nie robisz
            tego.

            I to jest właśnie dyskryminacja. Zielone nie jest zielone dla wszystkich
            uczestników ruchu.

            A kierowca ma zwyczajny fizjologiczny problem z wypatrzeniem rowerzysty, bo ten
            ma prawo jechać szybko (nawet 50 km/godz) a w wielu sytuacjach jest trudno
            dostrzegalny, zwłaszcza na tle silnych świateł itp. Dlatego zielona strzałka
            jest złym i niebezpiecznym rozwiązaniem.

            marcin ha
            www.rowery.org.pl
            • Gość: michalng Re: nie bez powodu nie chcemy IP: *.amend.com.pl 25.02.08, 15:38
              > Nieprawda. Rowerzysta zbliżajc się do przejazdu widzi dla siebie > zielone
              (S-6) i
              > NIE WIDZI, czy w ulicy poprzecznej jest S-2 (zielona strzałka) czy nie.

              A kierowca widzi zielone strzałki na drogach poprzecznych ?? Tak samo nie
              widzi. Inna sprawa ze jadąc rowerem zwalnia sie "odruchowo" (przynajmniej ja)
              ale nie wynika to z "niesprawiedliwości" przepisów a troski o własne
              życie/zdrowie.Wypadku jeszcze nie miałem ale kilka "awaryjnych hamowań" przed
              wymuszającym samochodem tak. Inna sprawa jest czy montownie strzałek na
              skrzyżowaniach ze "ścieżkami" to dobry pomysł. ale z drugiej strony koło mojego
              domu jakieś 1/2 roku temu zdemontowali "strzałkę" która byla modelowym
              przypadkiem strzałki "bez wad" (działała w czasie gdy oba przejście dla pieszych
              miały czerwone a zielone było tylko dla skręcających w lewo z poprzecznej :( i
              uwazam ze to bez sensu :)
              • Gość: marcin ha Re: nie bez powodu nie chcemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 15:52
                Gość portalu: michalng napisał(a):

                > Inna sprawa jest czy montownie strzałek na
                > skrzyżowaniach ze "ścieżkami" to dobry pomysł.

                No ale właśnie o to chodzi. O nic innego :-)

                > koło mojego domu jakieś 1/2 roku temu zdemontowali "strzałkę" która > byla
                modelowym przypadkiem strzałki "bez wad" (działała w czasie
                > gdy oba przejście dla pieszych miały czerwone a zielone było tylko > dla
                skręcających w lewo z poprzecznej :(

                Przejścia dla pieszych mogły mieć czerwone z powodu guziczków, którymi wzbudza
                sie zielone (kolejny, bardzo niebezpieczny idiotyzm jeśli stosowany na
                skrzyżowaniach a nie poza nimi). Ale jeśli było tam czerwone, to zielona
                strzałka (S-2) nie miała sensu, raczej trzeba było zastosować kierunkowe zielone
                S-3 w prawo, jeśli dobrze rozumiem opis. O którym skrzyżowaniu mowa?

                marcin ha
                www.rowery.org.p
                • Gość: michalng Re: nie bez powodu nie chcemy IP: *.amend.com.pl 25.02.08, 16:00
                  Guziczków tam niema (były ale zniknęły razem ze strzałką) nazwa skrzyżowania nic
                  Ci nie powie bo to nie w Krakowie :)
                  a tak na marginesie to sie "znamy" z pl.rec.rowery :)
                  pozdro serdecznie
                  • porarelaksu Re: nie bez powodu nie chcemy 26.02.08, 09:07
                    Ta wywmiana zdań jest dla mnie bezprzedmiotowa. Ty mówisz o
                    skrzyżowaniach dróg samochodowych i ścieżek rowerowych,a także że
                    kolizje spowodowane są zieloną strzałką. A ja mówię: po pierwsze w
                    Krakowie prawie w ogóle nie istnieją ścieżki rowerowe, w związku z
                    czym muszę poruszać się tymi samymi drogami, co samochody i też
                    chciałbym wtedy korzystać z zielonej strzałki; po drugie wystarczy
                    trochę ostrożności - jesteś tylko rowerzystą, a nie supermanem, więc
                    nie pchaj się pod koła. Przepisy są jasne - zielona strzałka to
                    warunkowa możliwość skrętu, więc nie likwidacja jest konieczna, a
                    jedynie egzekwowanie istniejących przepisów. A polska jest
                    skansenem, czy też jak wolisz ZOO, nie przez zielone strzałki (które
                    są jedynie skutkiem i doraźnynm rozwiązaniem problemów), a przez
                    brak ścieżek rowerowych, bezkolizyjnych skrzyżowań, obwodnic i tak
                    dalej i tak dalej...
                    • Gość: wroclawjacek Re: nie bez powodu nie chcemy IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 09:32
                      A Polska jest
                      skansenem, czy też jak wolisz ZOO, nie przez zielone strzałki (które
                      są jedynie skutkiem i doraźnym rozwiązaniem problemów), a przez
                      brak ścieżek rowerowych, bezkolizyjnych skrzyżowań, obwodnic i tak
                      dalej i tak dalej...
                      ***
                      Nie tylko.
                      Polska jest skansenem bo na ulicach nie znajdziesz patroli, poza tymi z radarami.
                      Tępi się tylko piratów drogowych a kierowcy przyzwyczajają się, że można łamać
                      przepisy i zaczynają z roku na rok je olewać.
                      Robotę za policje odwalają sami kierowcy.
                      Ostatnio kolega wyrwał pijaczkowi kluczyki ze stacyjki bo ten jeździł slalomem
                      po mieście.
                      Gdzie była wtedy policja?
                      Otóż była na miejscu :)
                      Ten pijaczek to komendant jednego z dzielnicowych komisariatów.
                      Oj przesrane ma teraz znajomy.

                      Znam więcej przypadków komendantów policji ( o zwykłych szeregowych nie ma co
                      pisać bo miejsca zabraknie) którzy po pijaku wyczyniali cuda.
                      Zatem nie ma co liczyć na apele i poprawę zachowania kierowców , którzy
                      zaczynają zupełnie olewać przepisy bo wiedzą, że są bezkarni.
              • Gość: wroclawjacek Re: nie bez powodu nie chcemy IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 09:11
                Inna sprawa ze jadąc rowerem zwalnia sie "odruchowo" (przynajmniej ja)
                > ale nie wynika to z "niesprawiedliwości" przepisów a troski o własne
                > życie/zdrowie.
                ***
                A wiesz ze łamiesz przepisy ?
                PoRD wyraźnie mówi że na przejedzie dla rowerów nie wolno zwalniać :(




                Wypadku jeszcze nie miałem ale kilka "awaryjnych hamowań" przed
                > wymuszającym samochodem tak.
                ***
                No to miałes szczeście.
                Pozwól się wypowiadać tym co takie wypadki mieli.
                Mnie potracił samochód na przejeździe dla rowerów bo on miał zielona strzałkę.
                Dodam że oboje się doskonale widzieliśmy.
                Strzałki już dawno powinny zniknąć. Od wielu lat się o tym mówi , myślałem, że
                problem jest rozwiązany. U nas we Wrocku chyba wszędzie pościągali (teraz będę
                się przyglądał czy gdzieś nie zostały)

                • michalng Re: nie bez powodu nie chcemy 26.02.08, 11:42
                  > A wiesz ze łamiesz przepisy ?
                  > PoRD wyraźnie mówi że na przejedzie dla rowerów nie wolno zwalniać :(

                  Ja zwalniam przed :) na to juz nie ma sensu :)

                  > No to miałes szczeście.
                  > Pozwól się wypowiadać tym co takie wypadki mieli.

                  Wypowiadać może sie każdy :) Ci co wypadki mieli, i ci co ich nie mieli,
                  rowerzyści i kierowcy. Przykro mi ze miałeś wypadek tylko ze winna nie była
                  strzałka tylko kierowca. Jak sam stwierdziłeś kierowca cię widział, i mimo to
                  cię potrącił. Co ma strzałka do tego ?
                  • Gość: wroclawjacek Re: nie bez powodu nie chcemy IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 16:01
                    Przykro mi ze miałeś wypadek tylko ze winna nie była
                    > strzałka tylko kierowca. Jak sam stwierdziłeś kierowca cię widział, i mimo to
                    > cię potrącił. Co ma strzałka do tego ?
                    >
                    No nie wiem czy to była wina kierowcy.
                    On może sie tłumaczyć że myślał, że go puszczam bo się zatrzymałem na przejeździe.
                    Jak sam pisałem nie wolno się zatrzymywać na przejeździe bez przyczyny, ale ja
                    miałem przyczynę bo się bałem, że on nie zahamuje .
                    Tu widać jak idiotyczne jest PoRD.
                    Kierowca sie wybroni bo wjechal na mnie z niewielka prędkością 5-8 km bo ruszył
                    razem ze mną .
                    WIęc powtarzam skoro się wybroni to nie jego wina .
                    Winna byla strzałka która wpuścila go na skrzyżowanie .
                    To byl przejazd za prawoskrętem.
                    Podarowałem mu bo to była wspólna wina.
                    Ale po chwili zauważyłem,że mam zcentrowane koło (pęknięte szprychy ) i połamany
                    licznik rowerowy.
                    Zdziwiłem się bo uderzenie było niewielkie .
                    Niedawno na przejeździe rowerowym ( nie było strzałki) potrącił taksówkarz moją
                    żonę .
                    Tu winni byli urzędnicy , którzy poskąpili znaku informującego o przejeździe ,
                    oraz rutyna taksówkarza.
                    Właśnie się od tamtego czasu wkurzyłem i poprawiam w mieście te idiotyczne
                    oznakowania co idzie jak krew z nosa .
                    Niestety nie dało się inaczej i musiałem wytoczyć wojnę kierowcom idiotom.
                    Kilkaset osób zapłaciło mandaty głównie za parkowanie na ścieżkach rowerowy ,
                    zebrach i przejazdach.
                    Przykro mi z tego powodu ale na moje prośby w 50% nie zwracali uwagi.
                    Boję się brak kolegów na jazdę po mieście bo zdarzało się że np kierowca
                    autobusu zatrąbił metr za dziewczyną chcą ja poinformować, że niedługo będzie
                    ścieżka rowerowa co zaskutkowało tym, że ona wywróciła się tuz przed maską.
                    Wiem ze jak wezmę niewprawne osoby na wycieczkę to kiedyś odwiozę matce taką
                    osobę w trumnie.
                    Opisałem kiedyś na forum jedno skrzyżowanie w mieście gdzie często ratuję życie
                    ( takie wyjątkowo prowokujące kierowców do zajeżdżania drogi)
                    Dzień czy dwa później gdy wykonywałem tam ostre hamowanie to pomyślałem, że
                    właśnie ta rozmowa na forum spowodowała że o 0,2 sekundy nacisnąłem wcześniej na
                    hamulec i to zapewne uratowało mi życie.
                    Zatem czasem warto się pofaflać :P
                    Niestety obserwuję moich znajomych i wiem że oni by na jezdni nie przeżyli tyle
                    lat co ja.
                    Boję się o żonę , jej ostatni komunikat brzmiał tak :
                    Przyjedź po rower , jest doszczętnie skasowany.
                    Ja żyję i chyba nic mi się nie stało.
                    To taksówkarz na przejeździe rowerów mnie potrącił i uciekł.
                    Do dziś nie mogę się doprosić u zarządcy drogi aby prawidłowo oznaczył ten przejazd.
                    Teraz wyraźnie widzę ile jest błędów w oznakowaniach w całym mieście.
                    Lat potrzeba aby ten bałagan uporządkować ,
                    W tym roku powstanie duża sieć automatycznych wypożyczalni rowerów.
                    Ponieważ będą z nich korzystać głownie turyści i niewprawni (niedzielni)
                    rowerzyści to wypadkowość we Wrocławiu znacznie wzrośnie.
                    Cóż jest to cena jaka musimy zapłacić aby dokończyć budowę systemu ścieżek w
                    mieście.
                    Może to zabrzmi brutalnie ale musi polać się krew i potoczyć trupy aby
                    odpowiedzialne służby zaczęły działać z sensem i budować ścieżki tam gdzie są
                    potrzebne a nie tam gdzie oni chcą.


                    Myślę, że przekonałem, że nie ma co liczyć na apele ani na to że kierowca z
                    5-10-15-20-30 letnim stażem będzie co jakiś czas zagladał do PoRD.
                    Śmieszne jest wymaganie znajomości tego prawa przez rowerzystów skoro sam
                    ustawodawca nie bardzo wie gdzie są największe zagrożenia na drodze.
                    Tylko zmiana prawa (możemy kopiować rozwiązania krajów cywilizowanych :) może
                    tu coś poprawić.
                    Właśnie słyszę w TV, że w USA 2,5 mln jest hospitalizowanych po wypadkach.
                    Ja ostatnio "zacząłem zmieniać cykle świateł" w mieście .
                    Inżynieria ruchu broni się jak może, ale z "matematyką" nie wygrają.
                    Jeśli odmówią zmian a dojdzie tam do wypadku to do prokuratury trafią odrzucone
                    moje propozycje, a poszkodowany będzie miał podstawę do roszczeń rentowych,
                    jeśli się okaże, że to zaniechanie urzędnicze :(
                    Dlatego popieram Marcina bo on doszedł do tych samych wniosków co ja.
                    Widzę jednak, że przed wami (Krakowem) dłuższa droga niż przed nami.
                    Ale wystarczy w jednym mieście wprowadzić sensowne rozwiązania a potem to sie
                    rozniesie na cały kraj.
                    Radzę wam zróbcie porządek z zakazem wprowadzania rowerów na Wawel bo to
                    kompromituje miasto.
                    My mamy zakaz jazdy rowerem po Rynku ale mamy sposoby aby go omijać a mamy
                    obietnice, że wkrótce ten zakaz zostanie zniesiony bo on nas też kompromitował.
                    Szanujcie Marcina bo jak go zabraknie to cofniecie się do średniowiecza :)
                    Zdravim go choć nie miałem przyjemności poznać osobiście.













          • Gość: wroclawjacek Re: nie bez powodu nie chcemy IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 09:05
            > Tylko ze przepisy nie dyskryminują rowerzystów (w tym zakresie). S-6 dla
            > rowerzystów i samochodów oznacza to samo. Podobnie ze strzałką, ta oznacza to
            > samo dla rowerzystów i samochodów.
            ***
            Nie to samo no chyba, że piszesz tylko o rowerzystach na jezdni a Marcin pisze o
            rowerzystach na przejeździe.
            Światło zielone dla samochodu zawsze mówi że ma pierwszeństwo. Zlikwidowano już
            światła zielone nad pasami do lewoskrętu gdzie był zaklejone czarna folią ze
            strzałką.
            teraz jak jest pas do lewoskrętu (tylko) to zielone jest tam w oddzielnym cyklu
            bo to generowało wiele wypadków.
            teraz wyobraź sobie, że ktoś z cywilizowanego kraju jedzie do innego gdzie
            lewoskręt choć ma zielone światło to jest kolizyjny ze światłami z naprzeciwka i
            co, bęc ?
            Przepisy przynajmniej w UE muszą być jednolite.




            Problem nie leży po stronie
            > nieuczciwych/dyskryminujących przepisów tylko nie stosujących sie do przepisów
            > kierowców (nie ustępujących rowerzystom na ścieżkach) lub rowerzystów
            > (przejeżdżających po przejściach dla pieszych).
      • Gość: wroclawjacek Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 08:58
        Po drugie takie inicjatywy jeszcze bardziej
        antagonizują rowerzystów i kierowców - zupełnie niepotrzebnie - i
        tak stosunki drogowe pomiędzy obiema grupami są mocno napięte.

        ***
        To nie szkodzi. Ten antagonizm doprowadzi do wygonienia rowerzystów na ścieżki
        lub chodniki.
        I o to na razie chodzi.



        > Zamiast chybionych pomysłów w rodzaju likwidacja strzałek, proponuję
        > apel o wzajemny szacunek na drogach.
        ***apel już wystosowałes . Pomysł zacny ale chyba nie przełoży się na zachowania
        głownie kierowców bo nienawiść do innych uczestników ruchu jest u nich zbyt głęboka.
        Ona wynika z kompleksu władzy , rycerza itd.
        Kierowca w aucie czuje się jak w zbroi i on chce narzucać reguły i mieć
        pierwszeństwo.


        Niech szczezną
        > drogowi kretyni!
        *** tacy zawsze będą i dla nich właśnie ustanawia się przepisy.
        A że kretyni się zmieniają to i przepisy powinny ewoluować.
        Strzałki były dobre gdy nie było przejazdów rowerowych.
        Ich czas się skończył.
        Wystarczy zaprogramować sterownik świateł tak aby dał prawoskręt wtedy gdy piesi
        i rowerzyści dostaną czerwone.
        Strzałki były dobre gdy światłami sterowało kilkanaście przekaźników. Teraz w
        pamięci mikroprocesora można cuda ustawić z dokładnością do ułamków sekund nie
        mówiąc o dynamicznych zmianach czasów, sterowanych pętlami indukcyjnymi które
        wychwytują i auta i rowery.
    • Gość: czy Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.08, 13:09
      czy aby rowerzysta przez ulicę poprzeczną nie powinien PRZEJŚĆ (zamiast JECHAĆ)?
      • Gość: turysta Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: 217.153.180.* 25.02.08, 15:43
        Gość portalu: czy napisał(a):

        > czy aby rowerzysta przez ulicę poprzeczną nie powinien PRZEJŚĆ (zamiast JECHAĆ)
        > ?

        Jeśli jesteś kierowcą, to się lepiej do tego nie przyznawaj. Zajrzyj łaskawie do przepisów PORD.
    • Gość: wroclawjacek Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 13:25
      > G..... PRAWDA,
      ****
      Oj wygląda, że to będzie merytoryczna wypowiedź.

      jezdze zawodowo po miescie
      ***
      Pewnie twoje spostrzeżenia są trafniejsze od tych co nie jeżdżą zawodowo.
      Jesteś złotówa ? Daw razy złotówa potrąciła mój rower , raz na przejeździe dla
      rowerzystów gdy miałem zielone (a złotówa zielona strzałkę ) a drugi raz na jezdni.
      Więcej wypadków nie miałem więc nie mam zaufania do taksówkarzy.
      Ich zabija rutyna.



      i rowerzystom najczesciej
      > chodzi zeby bezpiecznie przejezdzac ale przez przejscia dla pieszych
      ***
      Aleś Amerykę odkrył.
      Skoro na 100-200 przejść przypada jeden przejazd dla rowerzystów to oczywiste
      jest to co napisałeś.
      Jedną rzec napisałeś z sensem ,że rowerzystom zależy na bezpieczeństwie a nie na
      innych rzeczach.





      > ( co oczywiscie jest wbrew przepisom
      ***
      I ty zawodowo jeździsz ?
      Ile wypadków już spowodowałeś na skutek nieznajomości prawa ?
      Zapewne jako zawodowy kierowca umiesz podać przepis zabraniający przejeżdżania
      rowerem przez przejście ?
      Zanim głupoty rutyniarzu będziesz tu wciskał poczytaj sobie ostatnią
      nowelizację PoRD.


      ale niestety 90% rowerzystów o
      > tym niewie a jesli wie to i tak tego nie przestrzega)
      ****
      j.w
      Nie ma w PoRD zakazu przejeżdżania przez przejście.
      Wolno przez przejście przejeżdżać zarówno samochodem jak i rowerem.




      bo wg
      > statystyk własnie na przejsciach dla PIESZYCH a nie dla rowerzystów
      > jest najwiecej zdarzeń drogowych.
      ***
      Chłopie ty naprawdę jesteś zawodowym kierowcą ?
      A gdzie ma byc najwiecej ?
      Najwięcej jest na jezdni , czy to znaczy że rowerzysci łamią przepisy ?
      Potem na przejściach bo przejazdów jest 100 razy za mało.
      Jakby było dużo przejazdów to by statystyki pokazały że najwięcej wypadków jest
      na przejazdach ale wyraźnie nie jesteś tego w stanie pojąć.
      Na podobnej zasadzie najwięcej potrąceń pieszych jest na przejściach a nie na
      jezdniach .
      Możesz pojąć co jest tego powodem?
      Jednym z powodów jest zielona strzałka oraz zbyt bliskie parkowanie aut przy
      przejściach i przejazdach.




      • Gość: shrek Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.ghnet.pl 25.02.08, 17:50
        CO TY CHLOPIE ZA GŁUPOTY WYPISUJESZ, NAUCZ SIE INTERPRETOWAC
        PRZEPISY A PÓZNIEJ PISZ SWOJE WYWODY I DALEJ UDAWAJ MĄDREGO PRZED
        INNYMI.
        ROWER JAK POWINNIENES WIEDZIEC WG,PORD TRAKTOWANY JEST JAKO POJAZD (
        A NIE JAK SWIETA KROWA TAK JAKBYSCIE CHCIELI) I MA TAKIE SAME PRAWA
        I OBOWIĄZKI JAK INNE POJAZDY UCZESTNICZĄCE W RUCHU DROGOWYM
        NP.SAMOCHOD,TRAMWAJ, DOROZKA ITP,PO CHODNIKACH ROWERZYSCI MOGĄ JAK
        POWINIENES WIEDZIEC SKORO ZA TAKIEGO MĄDREGO SIĘ UWAZASZ TYLKO W
        OKRESLONYCH PRZYPADKACH I POD OKRESLONYMI WARUNKAMI. JEZELI CHODZI O
        PARAGRAFY DOTYCZACE PRZEJAZDOW PRZEZ PRZEJSCIE TO PROSZE:ART 26.1. I
        TEN PARAGRAF MIEDZY INNYMI STOSUJE POLICJA DO TAKICH NIESFORNYCH
        ROWERZYSTOW KTORZY MYSLA ZE ROZUMY POZJADALI I MOGĄ WSZYSTKO,
        JESZCZE MOZNA BY ZNALEZC ZE DWA PUNKTY POD KTORY MOZNA BY TO
        PODCIAGNAC ALE TRZEBA JE PRZECZYTAC I Z INTERPETOWAC CO JAK WIDZE ZE
        TY MASZ Z TYM DUUUUUUUUUUZE PROBLEMY,PS NIE JESTEM ZLOTOWA DO
        KTORYCH TY MASZ TAKIE WIELKIE UPRZEDZENIA, POLECIC MOZE JAKIEGOS
        PSYCHOTERAPEUTE???
        • Gość: wroclawjacek Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 14:17
          CO TY CHLOPIE ZA GŁUPOTY WYPISUJESZ, NAUCZ SIE INTERPRETOWAC
          > PRZEPISY A PÓZNIEJ PISZ SWOJE WYWODY I DALEJ UDAWAJ MĄDREGO PRZED
          > INNYMI.
          ***
          jak zwykle krzyczysz i jesteś gołosłowny.
          PoRD jest słabo czytelne , ma wiele bugów i dlatego policja w wielu wypadkach
          nie karze bo by musiała podać przepis którego nie ma .
          Głupi płaci mandat a ten kto zna PoRd idzie do Sądu Grodzkiego gdzie zarzuty sie
          oddala.



          > ROWER JAK POWINNIENES WIEDZIEC WG,PORD TRAKTOWANY JEST JAKO POJAZD (
          ***
          Ależ Amerykę odkrył.
          Tylko że pojazdy się dzielą na silnikowe i inne . te znow się dziela itd .
          DO każdego z tych pojazdów stosuje się inne oddzialy PoRD więc nie kitfanś ze
          rower to pojazd i stosują się do niego te same prawa.
          Sam jeździsz 18-to tonowym pojazdem i dobrze wiesz że nie wolno ci tego co innym
          pojazdom.
          Np nie wolno ci parkować i jeździć po chodniku a rowerem wolno i to cię wsieka ?


          > A NIE JAK SWIETA KROWA TAK JAKBYSCIE CHCIELI)
          ****
          Rowerem poryszają się dzieci juz od 2-3 roku życia czego nie można powiedzieć o
          samochodach.
          Możesz żrozumieć że inne prawa stosuje się do rowerru a inne do samochodu ?


          I MA TAKIE SAME PRAWA
          > I OBOWIĄZKI JAK INNE POJAZDY UCZESTNICZĄCE W RUCHU DROGOWYM
          > NP.SAMOCHOD,TRAMWAJ, DOROZKA ITP,
          ***
          Szaleju się najadłeś ?
          jakbyśmy mieli takie prawa jak tramwaj to moglibyśmy po torowiskach jeździć a
          tego akurat rowerzystom nie wolno.
          PoRD wymienia wyjątki kiedy można rowerem po chodniku jeździć a kiedy po
          przejściu dla pieszych. Rowerem można jeździć też po jezdni choć nie po
          autostradzie.
          Ponieważ w mieście nie ma autostrad można przyjmując Twoją retorykę powiedzieć,
          że rower jet uprzywilejowany, bo może jeździć wszędzie tam gdzie samochody, oraz
          tam gdzie samochodom nie wolno.
          Zrozum,ze właśnie dlatego od wielu lat poruszam się rowerem .
          Przejeżdżam np do pracy przez działki inaczej musiałbym całą dzielnicę okrążać
          samochodem.
          Wiem wiem te przywileje rozwścieczają kierowców a szczególnie tych co jeżdżą
          zawodowo. Widać to po tym co robią taryfiarze, kierowcy ciężarówek i autobusów.
          No ale to wina zbyt długiego czasu spędzonego za kierownica oraz poczucia że
          jest się "nosorożcem na jezdni".
          Wszyscy się boja podjechać pod ciężarówkę a tu rowerzyści domagają się jakiś
          ścieżek z prawem pierwszeństwa przejazdu.
          Tak wiem, że ciężarówka ma wiele biegów i to denerwujące gdy trzeba zwolnić a
          potem machać biegami przy rozpędzaniu :)

          Klawiatura ci się zacięła, że piszesz ciągle dużymi literami ?
          Spróbuj wcisnąć Caps Lock powinno pomóc.
          Sprobuj godzinę tygodniowo rowerem po mieście pojeździć to zrozumiesz o czym
          piszemy bo z kabiny ciężarówki miasto wydaje się bezpieczne do jazdy.



          • barnacle.bill.the.sailor Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek 26.02.08, 14:31
            Gość portalu: wroclawjacek napisał(a):

            > PoRD wymienia wyjątki kiedy można rowerem po chodniku jeździć a kiedy po
            > przejściu dla pieszych.

            No to kiedy można jeździć rowerem po chodniku W MIEŚCIE, a zwłaszcza po
            przejściu dla pieszych ???... ;)))
            • Gość: wroclawjacek Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 17:46
              UWAGA DŁUGIE
              > > PoRD wymienia wyjątki kiedy można rowerem po chodniku jeździć a kiedy po
              > > przejściu dla pieszych.
              ***
              Już pisałem .Opisuje to art 20 i art 33 oraz trzeba porównać treść innych np art 2.
              PoRD nie powinien mówić kiedy wolno jeździć bo by się kodeks rozrósł.
              Zaraz by pytali kiedy wolno jeździć hulajnogą, na wrotkach itp.
              PoRD powinno zakazywać tego czego nie wolno robić, bo to tylko może być podstawą
              do ukarania z Kodeksu Wykroczeń.
              I tu PorD trzeba poprawić bo ono za często pozwala zamiast krótko mówić czego
              nie wolno.
              Rzecz w tym że nie ma zakazu jazdy rowerem po przejściu ani wzdłuż ani w poprzek.
              Są wyjątki które pozwalają ale nie ma sensu ich wymieniać bo kierowcy i tak się
              tego nie dowiedzą a zbyt pewny rowerzysta może zostać potracony. Niech każdy
              powoli przeczyta przepisy dotyczące rowerzystów a sam zobaczy ile jest mitów.
              tych przepisów jest niewiele.
              Niestety nie wszystkie są umieszczone w oddziale dotyczącym rowerów i to kolejny
              bug PoRD.
              Wielu przepisów rowerzyści nie znają bo najczęściej zaglądają do swojego oddziału.
              Ostatnia nowelizacja spowodowała usunięcie części odsyłaczy , które pomagały
              znaleźć wyjątki od przepisu opisywanego w danym artykule.
              Największe znaczenie dla bezpieczeństwa rowerzystów ma dopuszczeni ich do jazdy
              po chodniku i przejazdy przez przejście.
              Tu w zależności od interpretacji tych źle sformułowanych zapisów dochodzi do
              dyskusji ale nie ma podstawy do karania.
              często interpretacja policji nie zgadza się z interpretacją policji ale skoro
              policja nic nie robi aby poprawić czytelność zapisu to warto się trzymać swego
              bowiem nie można za to ukarać .
              Zatem kiedy można jechać po chodniku (tak skrótowo).
              Policja pytana od lat przeze mnie prawie zawsze źle informuje że we Wrocławiu
              tylko na dwóch ulicach.
              To jest oczywista bzdura bowiem policja nie zauważyła zmiany zapisu art33 w
              nowelizacji .
              Robi tan sam błąd co kierowcy tzn polega na znajomości starych przepisów.
              Po obniżeniu prędkości w mieście do 50km .h praktycznie w całym Wrocławiu można
              jeździć po chodniku w nocy a wielu uważa, że również w dzień.
              art 33
              5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem
              jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:

              1. opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem

              2. szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z
              prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej
              drogi dla rowerów.


              Otóż po prawie wszystkich ulicach we Wrocławiu wolno jeździć do 60 km /h . Na
              części z nich są ograniczenia czasowe zmniejszające tę prędkość do 50km/h co nie
              zmienia faktu, że wolno po tych ulicach jeździć do 60km/h.
              Trzeba tylko uważać na strefy uspokojonego ruchu i strefy zamieszkania bo tam
              jest całodobowe ograniczenie do 3 i do 20km/h


              Co do przejeżdżania przez przejście to sprawa jest trudniejsza bo to
              rzeczywiście może pogarszać bezpieczeństwo.
              Art 2 jest nieczytelny bo nie wiadomo czy osoba dorosła jadąca z dzieckiem do
              lat 10 może przez przejście przejeżdżać, Jest pewne że może dziecko.
              Dziwne by było gdyby ustawodawca zakładał że oboje mogą śmiało jeździć po
              chodnikach a tylko dziecko nie stwarzałoby zagrożenia wjeżdżając na przejście.
              Praktyka i logika każe domniemywać, że osoba dorosła jest bardziej
              odpowiedzialna podczas przejeżdżania przez przejście.
              Byłoby kuriozum przyjęcie interpretacji, że osoba opiekująca sie dzieckiem
              pozwoli mu na wjechanie rowerem a sama będzie za dzieckiem przekraczać przejście
              na pieszo.
              Jest na to rada aby nie przejeżdżać rowerem po pasach tylko równolegle
              wykorzystując fakt że samochody muszą się zatrzymać przed przejściem, które
              wyznacza przerywana linia.
              Jest to jakieś 100 cm. I niech policjant pisze na mandacie, że jechaliście po
              pasach zamiast po przejściu.
              Tu trzeba wykorzystać art 17/1/3 o włączaniu się do ruchu z chodnika.
              Można wykorzystać przepisy o parkowaniu na chodniku itd.
              Trzeba uważać na art26/3 zabraniający jazdy wzdłuż przejścia ale PoRD nie
              reguluje czy przejście to tylko pasy czy pas między pasami a przerywana linią.
              Ponieważ nie ma tam linii ciągłej to po włączeniu się do ruchu z chodnika można
              wybrać pas drogowy stosowny do dalszego poruszania się przy wjeździe na
              skrzyżowanie.
              Jeśli policjant będzie blisko to warto pozostać na jezdni. Jeśli daleko to nie
              będzie mógł udowodnić że jechaliśmy po przejściu a nie przed nim.
              Oczywiście rowerzysta może po włączeniu się do ruchu w dowolnym momencie
              zrezygnować z jazdy po jezdni.
              Kardynalna zasada to ustępowanie pierwszeństwa pieszym bo na to jest przepis.
              Nie ma zakazu wjazdu na ten pas za linią przerywaną. Może tam wjechać rowerzysta
              jak i samochód (na skrzyżowaniu bez świateł).
              Zatem trzeba uważać aby nie jechać po pasach bo podpadnie się pod art26/3 no
              chyba, że prowadzi się dziecko.
              Przekraczanie pasów nie stanowi problemu dla rowerzystów i ma miejsce zazwyczaj
              na bezpiecznych skrzyżowaniach.
              Problemem jest utrudnianie jazdy po szerokim chodniku i tu warto stosować
              korzystną interpretację dla rowerzysty.
              Tu gdy policjant nie wie czy może ukarac to rypnie z art 33/6
              6. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest
              obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca
              pieszym.

              Zatem aby się wybronić trzeba po chodniku jechać powoli a na przejściach jechać
              z boku pasów.
              No i trzeba jeszcze znać PoRD aby "zakasować" policjanta.
              Ja kiedyś przejechałem przejście na czerwonym wprost pod rozpędzony radiowóz .
              Panowie dostali szału , grzecznie się dałem spisać i wytłumaczyłem im, że nie
              warto mnie karać bo nie złamałem przepisów.
              Ponieważ policja (za wyjątkiem drogówki) zna PoRD tylko częściowo to zapewne po
              powrocie do bazy poczytali sobie, że nie bardzo wiadomo z jakiego art mi rypnąć.
              Zatem nie polecam jeździć po przejściach ale jak się zdarzy to trzeba umieć się
              bronić, natomiast przy jeździe po chodniku dużo łatwiej uniknąć mandatu (choć
              jest nieduży bo wynosi 50 zł).Wystarczy zgłosić policjantowi, że na drodze są
              dziury a kierowcy się ocierają i w te dziury wpychają. Można podać że art 33.5.2
              pozwala jechać chodnikiem gdy ten ma 2 metry a policjant zgłupieje i odpuści :)
              A jak nie odpuści to SG odpuści ale czy warto tracić czas o te 50 zł?
              Mnie jeszcze nigdy nie ukarano mandatem za jazdę po chodniku a zajeździłem wiele
              rowerów.
              Policjant karze zejść to trzeba zejść bo art6.1 mówi że trzeba wykonywać
              polecenia policjanta nawet jeśli się nie zgadzamy .
              Uważam, że należy jeździć po chodnikach bo nie warto ryzykować życiem na jezdni
              za 50 zł płacone raz na 10 lat.
              Jak mi wlepią mandat to w sądzie poproszę o wykładnię art 33.5.2 co posłuży
              sprawie bezpieczeństwa rowerzystów.
              Chore jest to ,że policja poluje na rowerzystów na chodnikach po 23 ciej
              wykorzystując nieznajomość prawa.
              Chore jest to, że kierowcy taranują rowerzystów na przejściu chcąc ich edukować
              bez sprawdzania czy np nie ma tam legalnego przejazdu .
              We Wrocławiu mamy legalne przejazdy rowerowe nie oznaczone dla kierowców.

              Dużo napisałem ale skoro rowerzyści czytają to jeszcze dodam radę .
              Otóż pasy często są zdrapane lub pokryte śniegiem co pomaga się wyłgać.
              Ale aby być legal to polecam przejeżdżać jezdnię tuż przy znaku D6
              (ozn.przejścia).Taki znak powinien stać 50 cm przed przejściem i wtedy nie
              musimy patrzyć na oznakowanie poziome przejścia. Mamy pewność, że nie
              przejechaliśmy wzdłuż przejścia czyli nie złamaliśmy art 26.3.3 który jest i tak
              źle sformułowany bo nie podaje odnośnika do wyjątków.

              Na koniec dowcip.
              Ja wożę, że sobą miarkę (wątpię aby jakiś policjant nosił).
              W sądzie warto by było napomknąć, że policja nie ma narzędzi do sprawdzania czy
              nie został złamany przepis art 33/5/3 a podejmuje w tym zakresie interwencję :)
              Można powiedzieć jakie to trudne aby co ulica schodzić z roweru i mierzyć czy
              chodnik ma 2 m ale ponieważ szanujecie przepisy to po to w
              • barnacle.bill.the.sailor Hehehe, nieźleś sie rozpisał 27.02.08, 09:00
                ale w końcu sam przyznałeś, że po przejściach nie wolno rowerem jeździć c.b.d.o.
                Może z niekumatymi policjantami udaje ci się wyłgać ale przed sądem nie miałbyś
                szans, co wskazuje zalinkowany w innym miejscu artykuł, do którego nie raczyłeś
                się ustosunkować... ;-)
                • Gość: wroclawjacek PoRD jest dziurawe IP: *.e-wro.net.pl 27.02.08, 13:53
                  > ale w końcu sam przyznałeś, że po przejściach nie wolno rowerem jeździć c.b.d.o

                  Przyznałem że większości nie wolno ale nigdy nie mówiłem,że rowerem po przejściu
                  nie można jechać.
                  Wręcz odwrotnie powtarzam, że nie ma przepisu kategorycznie zakazującego jazdy
                  rowerem czego większość kierowców nie wie.

                  > Może z niekumatymi policjantami udaje ci się wyłgać
                  ***
                  a znasz kumatych :P
                  Policjant sie robi kumaty jak wraca do bazy i przypomina sobie zapis w PoRD.
                  Wtedy widzi ze go rowerzysta zrobił w jajo cytując wybiórczo prawo.


                  le przed sądem nie miałbyś
                  > szans
                  ***
                  Pewnie bym nie miał , to zależy do sędziego.
                  W sądzie byłbym w stanie wykazać wiele idiotyzmów w PoRD i wręcz sprzeczności z
                  innymi artykułami czy ustawami choćby co do wysokości umieszczenia świateł w
                  rowerze.
                  Udowodniłbym, że tak spaprane prawo daje możliwość różnorakiej interpretacji a
                  Ministerstwo ociąga się z wyjaśnieniami.
                  Tu liczę na grupę posłów która to wymusi.
                  Jeśli wykażę wiele takich bugów, to wykażę, że mam prawo stosować interpretację
                  jedną z wielu właśnie tę która zapewni mi bezpieczeństwo i nie pogorszy
                  bezpieczeństwa innych.
                  Powiem, że wielokrotnie rozmawiałem na te tematy z policjantami i konkluzja jest
                  jedna, że trzeba czekać na nowelizację.
                  Od wyroku Sądu Grodzkiego można się odwołać do Sądu Rejonowego.
                  Można sprawę przeciągać aż sąd zażąda wyjaśnień od ustawodawcy.
                  Wtedy albo ustawodawca się przyzna do niefortunnych zapisów albo nie i sąd z
                  powodu niskiej szkodliwości czynu sprawę oddali.
                  Ale aby trafiła sprawa do SG to musi policjant wniosek wystawić.
                  Musi dokładnie opisać zdarzenie.
                  W sądzie wykażę,że był zbyt daleko aby dokładnie widzieć miejsce przez które
                  przejeżdżałem.
                  Mogę wykazać, że nie sprawdził czy tam jest przejazd rowerowy i czy tam jest
                  przejście prawidłowo oznaczone (znaki pionowe i poziome).
                  Spytam jakim warunkom musi odpowiadać przejście aby było przejściem.
                  Ostatnio wykazałem Straży Miejskiej na jednym przejściu, że zebra jest starta a
                  znak pionowy zniknął.
                  Śmieszne było jak oni zadawali pytania pomocnicze traktując mnie jako eksperta
                  od PoRD, a gdy wyciągnąłem palmtopa aby przytoczyć konkretnie przepis to byłem
                  dla nich większym autorytetem niż komendant :P
                  Cóż się dziwić, PoRD jest zbyt obszerne i źle podzielone nie mówiąc o błędach w
                  konstrukcji zdań.
                  Zatem policjant czy SM zastanowi się czy warto się z takim kłócić przed Sądem
                  Grodzkim aby się nie ośmieszyć i okazać swą słabą znajomość PoRD.
                  Nikt np nie wie czy osoba dorosła opiekująca się dzieckiem do lat 10 może
                  przejechać przez przejście.

                  art 26.4 jest sprzeczny z art 2.18 i jeszcze kilkoma innymi.
                  No ale to naciąganie prawa z tymi przejściami, natomiast uważam, że warto
                  walczyć o prawo jazdy po chodnikach, bo tam jest więcej luk w prawie.
                  Napisałem inny długi post jak przekraczać przejście nie łamiąc prawa ( pisałem
                  dziś i dołączyłem do początku dyskusji)



                  > ...ale przed sądem nie miałbyś
                  > szans, co wskazuje zalinkowany w innym miejscu artykuł, do którego nie raczyłeś
                  > się ustosunkować... ;-)
                  ***
                  fakt późno się ustosunkowałem bo dopiero dziś Twój post przeczytałem. Tam bardzo
                  dokładnie opisałem wiedzę tego prawnika oraz marność porady jaką zrobił.
                  Cóż nie mam do niego pretensji bo to wina PoRD ale sąd ma większą wiedzę i
                  oskarżony ma prawo się bronić.
                  W polskim prawie wszelki niejasności w prawie działają na korzyść osoby oskarżonej.
                  Brakuje wykładni Sądu Najwyższego bo tak błahe sprawy tam nie trafiają (spawa o
                  50 zł mandatu).
                  Te wykładnie wydaje sie w formie książek , które można znaleźć w bibliotekach.
                  To jakby "precedens" z innych spraw.

                  Udowodniłem w tamtej odpowiedzi, że rowerzysta nie może znaleźć przepisu
                  zabraniającego jazdy po przejściu bowiem prawnik nawet tego nie potrafił :P

                  Cóż jak najszybciej prawo do poprawki bo my z żoną nie wiemy czy możemy z
                  dzieckiem jechać po chodniku i po przejściu.
                  Nikt tego w Polsce nie wie.
                  Sąd na pewno będzie się bał w tej kwestii wypowiedzieć i szybko zamknie sprawę
                  jako błahą.
                  Inaczej musialby zasięgnąc opinii ustawodawcy a nawet z negatywną opinią nie
                  można ukarac bo skoro problem wymagał wyjasnień tak wysoko to przecież zwykły
                  rowerzysta nie byl w stanie jednoznacznie przepisu zinterpretować.
                  Gdyby doszło do wypadku to sąd miałby problem, ale tak to umorzy i po kłopocie
                  (dla sądu) bo my dalej nie będziemy wiedzieć co wolno.







                • Gość: Skaurus Najpierw pomyślcie a później piszcie głupoty. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 09:26
                  Jak czytam niektóre wypowiedzi skompleksionych właścicieli 2 kółek i pieszych
                  to mam odruch wymiotny. Jedyne rozwiązanie jakie ich interesuje to wywalić
                  strzałki i koniec. A najlepiej żeby wszędzie były pasy i ścieżki rowerowe a
                  samochody to niech sobie jeżdżą po obwodnicy.
                  Głupotę człowieka widać po tym, że nie potrafi wypracować kompromisu.
                  O tym, że całe ścisłe centrum jest dla ruchu pieszego i rowerowego (nie piszcie
                  o palantach, którzy na inwalidę tam wjeżdżają tylko ich łapcie) to już się
                  rowerzyści nawet nie zająkną. Kurcze a jakoś właściciele samochodów nie żądają
                  żeby w imię sprawiedliwości i żeby się nie czekało należy wybudować autostradę
                  przez rynek. Grzecznie objeżdżają całe miasto w kółko nadkładając czasu i drogi.
                  A tu rowerzyści chcą mieć pierwszeństwo wszędzie. Tyłków nie chce się zsadzić z
                  siodełka, żeby nacisnąć przycisk. Piesi chcą hasać po głównych arteriach miasta
                  jak po płycie Rynku.
                  Pomysł synchronizacji strzałek z przyciskami nie jest głupi. I według mnie jest
                  najlepszym kompromisem. A teraz do Was drodzy rowerzyści i piesi, którzy się
                  powołujecie na znakomite przykłady z Zachodu. SYNCHRONIZACJA STRZAŁKI Z
                  PRZYCISKAMI jest pomysłem właśnie stamtąd. Tylko Wy w swojej mądrości
                  usłyszeliście, że tam przecież nie ma strzałek. TAK BO STRZAŁKA ZSYNCHRONIZOWANA
                  Z PRZYCISKIEM NIE JEST JUŻ STRZAŁKĄ według przepisów drogowych!!! Kierowca jak
                  mu się taka strzałka świeci to ma możliwość bezwarunkowego skrętu... a skoro
                  jest BEZWARUNKOWE to nie może być warunkową strzałką. Przykład w Krakowie
                  skrzyżowanie Prandoty z 29go od strony Alei 3Wieszczów jadą i skręcając w prawo
                  w Prandoty jest taka strzałka z bezwarunkowym skrętem, która się wyłącza jak
                  pieszy chce przejść przez pasy.
                  W między czasie od mojego ostatniego postu powymądrzali się specjaliści od
                  upłynniania ruchu. Gdzie światła są złe tam są złe i należy je przestawić
                  (możecie się dorzucić na ten cel płacą np. podatek drogowy... ups. przecież on
                  idzie na łatanie dziury budżetowej czyli częściowo do Waszej kieszeni).
                  Natomiast gadanie, że tu trzeba zsiąść wcisnąć przycisk a tam poczekać jest
                  idiotyzmem. Naukowo jest udowodnione, że zawsze widzimy jak nas ktoś mija (w
                  korku) natomiast nie zauważamy mijanych. Ominąłem koreczek super... potem
                  światełko i czemu ja mam tu czekać choćby chwilkę (przecież mi się spieszy a Ci
                  co ich minąłem w korku to i tak są już spóźnieni), wszyscy mają pierwszeństwo
                  tylko nie ja... zlikwidować STRZAŁECZKI bo JA chcę się czuć ważny.
                  Nie wszystko co napisane na papierze (forum) jest mądre choć niektórzy by
                  chcieli tak uważać, patrz niektóre idiotyczne artykuły Wybiurczej i niektóre posty.
        • Gość: wroclawjacek Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 14:37
          PO CHODNIKACH ROWERZYSCI MOGĄ JAK
          > POWINIENES WIEDZIEC SKORO ZA TAKIEGO MĄDREGO SIĘ UWAZASZ TYLKO W
          > OKRESLONYCH PRZYPADKACH I POD OKRESLONYMI WARUNKAMI.
          ***
          Tam mądralo art 33 pozwala nam jeździć po chodnikach na wszystkich ulicach we
          Wrocławiu za wyjątkiem stref uspokojonego ruchu i stref zamieszkania.
          Właśnie my korzystając z tych wyłączeń jeździmy sobie po chodnikach a w
          szczególnych wypadkach po przejściach dla pieszych .
          Co więcej jest sporo rowerzystów którzy wykorzystują fakt ze w PoRD nie ma
          zakazu jazdy rowerem po przejciu a więc nie można ich ukarać i jeżą po przejściu
          zawsze tam gdzie to nie przeeszkadza pieszym.
          Jak chcesz to mogę ci stosowne art przesłać ale lepiej będzie jak sobie cale
          PoRD przeczytasz to może zapamiętasz przepisy dotyczące kierowców ciężarówek :)
          Nie trać czasu na pisanie bzdur powtarzanych za niedouczonymi policjantami ,
          którzy w oparciu o stary Kodeks drogowy maca rowerzystom w głowach bo wiedza że
          mało który rowerzysta zna PoRD na pamięć.
          Zatem ja ci nie mogę podać przepisu , który nie zakazuje jazdy po przejściu bo
          go nie ma .
          Ty jeśli wiesz ze jest to go przytocz a nie powtarzaj w kółko bzdur bo nie
          jesteś niedouczonym policjantem.
          Ja wożę PoRD ze sobą gdyby jakiś policjant upierał się ze jest taki przepis ale
          nie może go przytoczyć bo dokładnie nie pamięta.
          Aby wypisać mandat trzeba podać numer artykułu który został złamany.
          Dlatego znam wielu rowerzystów ukaranych za brak dzwonka ale nie znam żadnego
          ukaranego za jazdę po przejściu.
          Paniał dlaczego tak jest ?
          Cały PORD jest do poprawki i dlatego inicjatywa Marcina mi się podoba bo za nią
          pójdą dalsze poprawki rozmaitych bzdur.

          Właśnie robię wyciąg tych idiotyzmów i być może zostaną dołączone do
          interpelacji poselskiej .
          W każdym bądź razie jeśli nie uda się wszystkiego doprecyzować to przynajmniej
          cześć idiotyzmów zniknie co być może uratuje niejedno życie.
          Najgorsze w tym jest to że wielu rowerzystów to dzieciaki i nie ma co na nie
          zrzucać odpowiedzialności.
          Ustawodawca chciałby aby 11 letnie dzieci jeździły po ulicach między ciężarówkami .
          Ustawodawca chce aby 11 letnie dzieci jeździły po jezdni gdzie jest ograniczenie
          do 80 km ( praktycznie jeżdżą 100km/h) tylko dlatego, że chodnik nie ma tam 2
          metrów a tylko 180 cm.
          Interpretowanie PoRD w sposób zagrażający życiu jest kretynizmem bo czytając je
          literalnie okazuje się że wiele zakazów to mit przekazywany w rożny sposób np
          tak jak ty to robisz.
          Piszesz że nie wolno ale nie umiesz podać przepisu zakazującego.
          Zrozum że jeśli ktoś ci uwierzy to możesz go mieć na sumieniu.
          Zostaw raz na jakiś czas ciężarówkę i przejedz się po mieście to może sam kręcąc
          kółkiem będziesz inaczej jeździł.
        • Gość: wroclawjacek Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 14:51
          JEZELI CHODZI O
          > PARAGRAFY DOTYCZACE PRZEJAZDOW PRZEZ PRZEJSCIE TO PROSZE:ART 26.1. I
          > TEN PARAGRAF MIEDZY INNYMI STOSUJE POLICJA DO TAKICH NIESFORNYCH
          > ROWERZYSTOW
          ***
          Po raz kolejny udowodniłeś, że nie rozumiesz PoRD, ale mnie to nie dziwi bo z
          rozmów z policją i kierowcami wiem ,że wielu go nie rozumie bo jest idiotycznie
          napisane.

          art 26.1 brzmi
          Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest
          obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu
          znajdującemu się na przejściu.

          Ten artykuł jest jednym z najbardziej czytelnych w całym "kodeksie" i nie
          rozumiem jak możesz nie rozumieć, że dotyczy on głownie kierowców.
          Jest on umieszczony w Oddziale 7 -Przecinanie się kierunków ruchu.
          Jak łatwo domyślić się na przejściu dla pieszych rowerzysta przejeżdżający przez
          nie nie przecina toru ruchu pieszych.
          Zatem to kierowca ma ustępować pieszym na przejściu .
          Rowerzysta też, ale mówi o tym zupełnie inny artykuł.
          Wracając do art 26.1 to zwróć uwagę, że kierowca ma ustępować pieszym ale
          zapewne nie wiesz, że rowerzysta to też pieszy w pewnych warunkach. Mówi o tym
          art 2, zatem kierowca musi ustępować pierwszeństwa rowerzyście przejeżdżającemu
          przejście dla pieszych.
          Skoro jest taki artykuł a nie ma artykułu zabraniającego jazdy rowerem po
          przejściu, to tylko idioci i znerwicowani kierowcy powtarzają w kółko, że
          rowerem przez przejście nie wolno przejeżdżać.

          Nie zamierzam cię obrażać bo w PoRD jest sporo przepisów niejasno napisanych a
          inne są nie w tych rozdziałach co powinno.
          Cóż ostatnia nowelizacja zrobiła sporo zamieszania, ale to się da poprawić przy
          następnej.
          Dlatego nie wnerwiaj się bo nie zamierzam cię obrażać że nie znasz tego durnego
          prawa tak często krytykowanego.
          Dobrze że posłowie się za to wzięli, aczkolwiek już dawno to powinni zrobić.

        • Gość: wroclawjacek Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 15:03
          TEN PARAGRAF MIEDZY INNYMI STOSUJE POLICJA DO TAKICH NIESFORNYCH
          ROWERZYSTOW
          ****
          ha ha ha aleś mnie rozbawił. Policja stosuje przepis dotyczący kierowców do
          niesfornych rowerzystów ha ha.
          Wiem że policję mamy nieprofesjonalną ale z moich kontaktów z nią wynika że oni
          wiedzą że z powodu durnego PoRd za pewne domniemane wykroczenia nie mogą karać.
          Np nie mogą karać za brak wyposażenia rowery w światła bo wielu rowerzystów
          posługuje się np czołówkami itp
          Nie może karać za jazdę po jedni chociaż wzdłuż drogi jest ścieżka bo często nie
          ma na nią wjazdu, jest po drugiej stronie drogi za torowiskiem lub żywopłotem ,
          brak informacji że na tej ulicy jest ścieżka itd .
          Zatem policja stosuje zazwyczaj politykę zastraszania i odstępuje od karania.
          Niestety to zastraszanie jest nielegalne bo nie ma umocowania w przepisach.
          To zagraża bezpieczeństwu szczególnie młodych rowerzystów.
          Nie będę tu wymieniał durnych przepisów bo jest ich mnóstwo.
          Trzeba czekać na nowelizację a do tego czasu setki rowerzystów zginą.
          Ostatnio daje się zauważyć politykę taranowania rowerzystów na przejściach przez
          kierowców , którzy gdzieś usłyszeli durny pogląd, że nie wolno rowerem
          przejeżdżając przez przejście.
          A ponieważ kierowca brzydzi się sprawdzeniem przepisu w PoRD to ta durnota krąży
          od ust do ust od lat nawet część policjantów w nią uwierzyła.
          proponuję odmówić przyjęcia mandatu jeśli nie będzie tam podany konkretny przepis.
          Można wtedy nieuka policjanta nauczyć fachu w Sądzie Grodzkim :P

        • Gość: wroclawjacek Warto raz na rok przeczytać PoRD IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 15:25
          ...TAKICH NIESFORNYCH
          ROWERZYSTOW KTORZY MYSLA ZE ROZUMY POZJADALI
          ***jakie rozumy ?
          Wystarczy zapamiętać kilka artykułów z PoRd i nie dać się robić w wała.




          I MOGĄ WSZYSTKO,
          JESZCZE MOZNA BY ZNALEZC ZE DWA PUNKTY POD KTORY MOZNA BY TO
          PODCIAGNAC ALE TRZEBA JE PRZECZYTAC I Z INTERPETOWAC CO JAK WIDZE ZE
          TY MASZ Z TYM DUUUUUUUUUUZE PROBLEMY
          ***
          No właśnie czwarty raz pytam które a ty dalej gołosłowny.
          To właśnie tobie nie chce sie przeczytać a o zrozumieniu nie mówię bo dałes
          przykład z art 26.1



          ,PS NIE JESTEM ZLOTOWA DO
          KTORYCH TY MASZ TAKIE WIELKIE UPRZEDZENIA,
          ***tak już wiem pisałeś że jeździsz 18 tonowcem.
          Każdy rowerzysta wie jak ostrożnie jeżdżą kierowcy dużych aut.
          Mogę ci pokazać zdjęcia znaków drogowych poodwracanych pędem powietrza
          wytwarzanym przez TIRy i chyba nie muszę mówić co się dzieje z rowerzystą gdy
          takie auto wyprzedza go w przepisowej odległości.
          Wiemy z praktyki że bardzo rzadko TIR czy autobus wyprzedza w przepisowej
          odległości bowiem musiałby wjechać na sąsiedni pas , który w zatłoczonych
          miastach zazwyczaj jest zajęty.
          No może ty zwalniasz do 14km /h i jedziesz za rowerzystą aż będziesz mógł
          zmienić pas ?


          POLECIC MOZE JAKIE
          GOS > PSYCHOTERAPEUTE???
          *** weź urlop od ciężarówki. Pojeźdź trochę rowerem a nie będziesz musiał
          korzystać z opieki psychoterapeuty.
          No chyba że wystraszą cię na tym rowerem tak ,że będziesz musiał :P
          Ale wtedy on ci pewnie powie to co ja.
          Jest zdiagnozowana jednostka chorobowa która ja nazywam skrótowo "nerwica kierowcy".
          Zapadają na nią częściej kierowcy zawodowi a dlaczego nie będę pisał bo to
          oczywiste.
          Ja staram się przejeżdżać rowerem podobną ilość kilometrów co autem i mam dobry
          ogląd na błędy popełniane przez jednych i drugich.
          Ponieważ z kretynizmem trudno walczyć ostatnio skupiłem się na barierach
          urzędniczych i np. złym oznakowaniem.
          Najlepszym rozwiązaniem tego co tu wszystkie strony krytykują jest szybkie
          budowanie ścieżek co u nas we Wrocku zaczyna nabierać rozpędu choć i tak
          zajmujemy pierwsze miejsce w Polsce licząc kilometry na liczbę mieszkańców.
          Na szczęście nasi włodarze zrozumieli że to konieczność i od kilku tygodni mamy
          oficera rowerowego postawionego wysoko w hierarchii urzędniczej co wróży szybkim
          usuwaniem barier.
          A to ze cześć kierowców tych potrzeb nie rozumie to mnie nie dziwi .
          Wszak kilkadziesiąt tysięcy głupków trafia coroczne do szpitala a kilka tysięcy
          na cmentarz.
          Nie zamierzam tracić czasu aby ktoregoś z nich przekonywać ,że to kierowca na
          drodze musi być bardziej odpowiedzialny niż rowerzysta czy pieszy.
          Te wszystkie propozycje aby uczyć prawa drogowego innych uczestników ruchu choć
          sami kierowcy w 90% go nie znają są tylko usprawiedliwianiem błędów popełnianych
          przez kierowców.
          Podstawowy błąd to takie myślenie że wszyscy są tak samo wprawni w poruszaniu
          się po mieście jak ja więc nic się nie stanie.
          A jeśli się stanie to na pewno nie będzie moja wina .
          Nie będę tu pisał jak się czują bezpiecznie w swoich karoseriach bo to strata czasu.
          Mądry to wie, a głupi i tak nie zrozumie.





    • Gość: joanna Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.08, 13:28
      zmniejszyc prawa rowerzystow i wreszcie zaczac ich karac za lamanie
      przepisow, problem sam zniknie
      • Gość: turysta Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: 217.153.180.* 25.02.08, 22:39
        Gość portalu: joanna napisał(a):

        > zmniejszyc prawa rowerzystow i wreszcie zaczac ich karac za lamanie
        > przepisow, problem sam zniknie

        Nie zniknie. Pozostaną piesi. A jak się również zmniejszy ich prawa, to pozostaną tylko kierowcy. Tylko, że kierowcy sami siebie też zabijają..
        • Gość: wroclawjacek Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 18:05
          > Nie zniknie. Pozostaną piesi. A jak się również zmniejszy ich prawa, to pozosta
          > ną tylko kierowcy. Tylko, że kierowcy sami siebie też zabijają..

          Co ciekawe, że wielu piratów ma szybkie fury z wieloma poduszkami bezpieczeństwa
          i taki to może wielu zabić a sam wyjdzie z opresji.
          Już lepszym rozwiązaniem byłby zakaz stosowania poduszek u kierowców , którzy
          już raz spowodowali groźny wypadek :P
          No ale odbiegamy od tematu.
      • Gość: wroclawjacek Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 18:00
        > zmniejszyc prawa rowerzystow
        >
        Powinnaś sie urodzić za komuny. Tam notorycznie pozbawiano praw obywateli.

        i wreszcie zaczac ich karac za lamanie
        > przepisow,
        ***
        Popieram karać zgodnie z taryfikatorem i kodeksem wykroczeń .
        Tylko że policja najpierw stara się karać kierowców , którzy stwarzają dużo
        większe zagrożenia.
        Niestety brakuje policjantów aby ukarać choćby 10% kierowców łamiących przepisy
        wiec rowerzystów karze się sporadycznie .
        Może rozwiązaniem byłoby karanie rowerzystów a odpuszczanie kierowcom ?
        He he śmieszna jest ta wojna , która z netu często przenosi się na ulice.
        Najwięcej wykroczeń popełniają dzieci na rowerach w wieku ok 7 lat.
        To oni byliby najczęściej karani.
        Inna rzecz że pirata rowerowego trudno złapać a karanie dorosłej osoby która
        jedzie wolno chodnikiem nie załatwia problemu bezpieczeństwa na drogach.

        problem sam zniknie
        ***
        He he .
        Od bardzo dawna probuje się karaniem zlikwidować pijaństwo u kierowców i co
        problem zniknął ?
        Fotoradarów są setki jeśli nie tysiące a na radary są antyradary i nawigacja
        samochodowa.
        Tylko środki techniczne mogą zmniejszyć ilość wykroczeń.

    • Gość: wroclawjacek Re: co za debile !!! IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 13:32
      > rowerkowe matoly nie maja nic do gadania !!!
      Zgadzam się . Głos powinny mieć tylko zmotoryzowane matoły.


      > dzieki tym strzalkom sa
      > mniejsze korki bo ruch sie rozladowuje
      Właśnie w ogóle piesi i rowerzyści powinni mieć 5-10 sekund na przejście . Nich
      przebiegają aby więcej czasu miały samochody na rozładowywanie korków.



      >a jakeis rowerki sa malo wazne
      Dla kogoś komu do d*u*p*y przyrosło autko.
      Wyglądasz na głąba który widzi zagrożenie dla rowerków zamiast dla rowerzystów.
      Pomyśl zanim coś napiszesz, że dzięki ścieżkom i przejazdom te znienawidzone
      "rowerki" nie pałętają ci sie na jezdni.
      Wiesz jak można rowerkiem spowolnić ruch aut na jezdni blokując wąski pas ?
    • Gość: rozważny NIE likwidować zielonych strzałek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 14:53
      Trzeba dodać prawie wszędzie ZIELONE STRZAŁKI, które upłynniają ruch.
      Mogą być również malowane na tabliczkach. Wyjątkiem powinny być przecięcia
      ścieżek rowerowych,tam może nie być zielonych strzałek.
      Rowerzyści powinni PRZESTRZEGAĆ PRZEPISY, a nie jeździć po zebrach.
      • Gość: wroclawjacek Re: NIE likwidować zielonych strzałek IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 18:07
        > Rowerzyści powinni PRZESTRZEGAĆ PRZEPISY, a nie jeździć po zebrach.

        ***
        Jak to to jest całkowity zakaz jazdy rowerem po zebrach ?
    • Gość: gosc Jasne... IP: 217.147.104.* 25.02.08, 14:57
      Proponuje w ogole zakazaz wjazdu samochodom na jezdnie. W obrebie,
      powiedzmy, 50 kilometrow od centrum, samochody powinny stac na
      parkingach. Wtedy dopiero rowerzysci byliby bezpieczni. Banda
      cyklofaszystow.
      • Gość: wroclawjacek miasta nie dla aut a dla ludzi IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 18:14
        > Proponuje w ogole zakazaz wjazdu samochodom na jezdnie.
        Tak właśnie często się robi .
        Są drogi na których stawia się znaki zakazu ruchu .
        Gdy jest smog zakazuje sie używania aut.
        W większości miast w centrum zabrania się wjeźdżania samochodem.
        We Wrocławiu co roku eliminuje się ruch aut z kolejnych ulic w centrum.





        W obrebie,
        > powiedzmy, 50 kilometrow od centrum,
        ****
        Wystarczy w obrębie 5 km a na początek w obrębie Starego Miasta gdzie uliczki
        nie są przystosowane do ruchu aut.
        To się dzieje i dziać się będzie a rowerzyści nie mają z tym nic wspólnego . To
        raczej wina kierowców , którzy nie potrafią się dostosować do zakazów więc
        wprowadza się całkowity zakaz.
        Są miasta gdzie nie wprowadza się zakazu bo miasto zarabia na mandatach ogromne
        pieniądze ;P




        samochody powinny stac na
        > parkingach. Wtedy dopiero rowerzysci byliby bezpieczni. Banda
        > cyklofaszystow.
    • Gość: krk24 Jestem rowerzystą i zawsze jeżdże jak mi pasuje IP: *.kolornet.pl 25.02.08, 15:08
      nie patrzę czy czerwone czy zielone tylko czy da się jechać. Jestem
      też kierowcą i uważam że całe miasto powinno być budowane pod
      samochód. Rowerzysta zawsze sobie poradzi, a już na pewno nie będzie
      jeździł po ścieżkach tylko tam gdzie mu pasuje.
      • Gość: wroclawjacek Re: Jestem rowerzystą i zawsze jeżdże jak mi pasu IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 18:23
        > nie patrzę czy czerwone czy zielone tylko czy da się jechać.
        >
        To się nazywa wolność , która daje rower. Trzeba tylko uważać aby nie spowodować
        wypadku.
        Przepisy np światła nie są po to aby utrudniać ruch tylko po to aby nie
        dochodziło do wypadków.



        Jestem
        > też kierowcą i uważam że całe miasto powinno być budowane pod
        > samochód.
        >
        I znow masz rację .
        Proponuję zbudować takie miasta i przeprowadzić tam się .
        Nie od razu Kraków zbudowano ale na pewno nie budowano go dla aut ;P




        Rowerzysta zawsze sobie poradzi, a już na pewno nie będzie
        > jeździł po ścieżkach tylko tam gdzie mu pasuje.
        ***
        Święta racja.
        Na zachodzie stosuje się specjalne znaki , które pozwalają wybrać rowerzyście
        czy chce jechać po ścieżce czy po jezdni.
        Zasada jest taka chcesz jechać szybko korzystaj z jezdni, chcesz bezpiecznie
        korzystaj ze ścieżki.
        Jeszcze kilka lat i będzie widać przewagę roweru na samochodem przy poruszaniu
        się po mieście.
        Rowerzyści przeżyli furmanki na drogach, przeżyli rozwój kolei więc przeżyją i
        rozwój automobilizmu.
        Ropa już się kończy a prace na akumulatorami nie posunęły się do przodu od
        kilkudziesięciu lat .

    • Gość: E319 Strzałki świetnie upłynniają ruch IP: *.net.autocom.pl 25.02.08, 15:19
      Przecież dzięki tym strzałką jeździ się sprawniej - szczególnie na rowerze.
    • Gość: dominik Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: 62.87.186.* 25.02.08, 15:30
      Panie pośle.. z ręką na sercu.. wybierając Pana na mojego reprezentanta w sejmie
      (a przy okazji będąc Pana sąsiadem) nie myślałem, że jedyną sposobnością aby
      usłyszeć o Pana osiągnięciach będzie ten artykuł.. reprezentuje Pan poważnych
      ludzi i niech się Pan zajmie poważnymi sprawami.. nie warto się błaźnić..
      trzymam kciuki za rozum!!!
      • Gość: marcin ha Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 15:41
        Poważni ludzie chcą, żeby w Polsce było jak w Europie. A nie jak w PRL-u.

        Zielonych strzałek nie ma we Francji, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Norwegii,
        Szwecji - nigdzie nie ma. Eksperymentalnie stosuje się w Niemczech. A ja bym
        chętnie się zgodził żeby u nas były zielone strzałki na takich zasadach jak w
        Niemczech, POD WARUNKIEM że w Polsce bedzie obowiązywać niemieckie prawo o ruchu
        drogowym. Z tamtejszym taryfikatorem mandatów. A nie polskie.

        Zielone strzałki, dziurawe drogi, zła organizacja ruchu, brak autostrad, ogromna
        liczba wypadków drogowych to różne twarze tego samego problemu. Trzeba go rozwiązać.

        Zgodnie z OBOWIĄZUJĄCYM rozporządzeniem zielona strzałka ma zniknąć z polskich
        dróg. Za rządów PiS w ministerstwie przygotowano nowelizację o którą jest teraz
        awantura - żeby strzałka wróciła.

        marcin ha
        www.rowery.org.pl
        • Gość: gość Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.08, 06:40
          skoro ma być jak w Europie, to może najpierw wprowadzimy
          obowiązujący w cywilizowanych krajach europejskich (np. w Anglii)
          przepis o możliwości odwołania posła, który przestał podobać się
          swoim wyborcom. Wtedy można by wycofać swoje poparcie dla posła
          Gibały na przykład.
    • Gość: Andrzej Zgadzam się z tezami artykułu z kilku względów IP: *.chello.pl 25.02.08, 15:32
      1. Zielona strzałka to realne zagrożenie dla rowerzysty
      2. Powinno się intensywnie promować alternatywne środki transportu, jak i
      publiczne (autobusy miejskie): łatwość przejazdu, pierwszeństwo, osobne pasy. To
      jedyny sposób na korki.
      3. We Wrocku obliczono długość głównych arterii i porównano z liczbą samochodów
      we Wrocku. Gdyby większość z nich wyjechała jednego dnia, stałyby jeden za
      drugim w odległości bodaj 0,5 m. Samochodów zawsze przybywa szybciej niż dróg.
      Zatem ułatwienia dla innych środków trnasportu.


    • Gość: JaJo Patologia strzałki IP: *.ce.put.poznan.pl 25.02.08, 15:36
      Problem wbrew pozorom dotyczy nie tylko rowerzystów, ale również pieszych. 10%
      kierowców traktuje zieloną strzałkę tak jak na zachodzie - pierwszeństwo
      przejazdu (nieważne że pieszy ma zielone i jest przy przejściu - ja jadę, i to
      szybko). Dlatego jestem za likwidacją zielonej strzałki, jeżeli jest kolizyjna.
      A jeśli chodzi o przepustowość, owszem, może trochę się zmniejszy, ale za to
      należy podziękować szalonym kierowcom i policji, która nie raczy wykonywać
      swoich obowiązków. A dzięki likwidacji kolizyjnych zielonych strzałek nie
      będzie trzeba się na tych strzałkach które zostaną zatrzymywać - przepustowość
      niektórych skrzyżowań wzrośnie!

      Dopuściłbym strzałkę kolizyjną tylko z pojazdami z wlotu prostopadłego, ale w
      innej formie
      • Gość: JaJo Re: Patologia strzałki IP: *.ce.put.poznan.pl 25.02.08, 15:54
        I jeszcze jedno: oczywiście jestem za tym aby mandatami karać szalonych
        rowerzystów, którzy wjeżdżają na czerwonym świetle lub nocą jadą bez oświetlenia.
        Jeśli chodzi o jazdę po chodniku, to jest ona często wynikiem przekraczania
        dopuszczalnej prędkości przez samochody i omijania rowerzystów w odległości
        mniejszej niż 1 m, więc najpierw zająłbym się przyczyną, a nie skutkiem.
    • barnacle.bill.the.sailor O co ten szum ?... 25.02.08, 15:39
      Przecież i tak większość z nich nie zwraca uwagi na jakiekolwiek światła... ;-/
    • Gość: EricDraven Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.mech.pk.edu.pl 25.02.08, 15:41
      Zlikwidować zielone strzałki na skrzyżowaniach przez które
      przebiegają ścieżki rowerowe. Wilk syty i owca cała. Pozdrawiam.
    • Gość: krakus A podatek drogowy płacą Najpierw zbuduj IP: *.chello.pl 25.02.08, 16:33
      drogę, a potem szpanuj...
    • Gość: Waclaw 13 Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.lama.net.pl 25.02.08, 16:50
      Żadne przepisy nie dyskryminują uczestników ruchu drogowego. To brak
      kultury jest tą dyskryminacją, wystarczy poczytać głosy na forum.
      Wszystkim odbija - taka krajowa specyfika.
      • Gość: H56 ulice są dla samochodów IP: *.chello.pl 25.02.08, 17:44
        pedałujace barany są zagrożeniem dla kierowców, gdyż wciskają się
        między samochody i zamiast na drogę trzeba ciągle zerkać w lusterka
        czy jakiś kolarz nie zajedzie nam niespodziewanie drogi.Strzałki
        powinny być zachowane, bo to udrażnia ruch pojazdów. Rowerzystom
        trzeba wybudować specjalne trasy.
        • Gość: waclaw 13 Re: ulice są dla samochodów IP: *.lama.net.pl 25.02.08, 17:58
          Sam jestem kierowcą auta i niestety, ale dość znaczną ilość
          pseudokierowców co nie potrafią patrzeć w lusterka nazwałbym
          baranami. A co do faktów to ta zielona strzałka "obok" to niektórym
          kojarzy się z tą pod żółtym i czerwonym światłem co to daje
          bezkolizyjny przaejazd, niektórzy to nawet na niej zawracają. Mniej
          adrenaliny przy prędkości powyzj 30 km/h a więcej rozsądku
          (niektórzy to trabią na samochód zatrzymujący się na czerwonym z
          zieloną strzałką) - jest tak?
          • Gość: H56 Re: ulice są dla samochodów IP: *.chello.pl 26.02.08, 08:33
            nie powiem,ze jest inaczej,ale denerwuje stanie pod sygnalizatorem,
            kiedy widzimy,ze skrzyżowanie jest puste i mozemy bezkolizyjnie
            skrecić w prawo, a przed nami stoi jakaś przepisowa pierdoła
            tamująca ruch. Posiadam prawo jazdy ponad 30-ci lat i korzystanie ze
            wstecznego lusterka nie robi mi problemu,jednak młodych ,
            niedoświadczonych kierowców to bardzo rozprasza. Swoim dzieciom
            zabraniam jazdy rowerem po ulicach, wolę zapłacić mandat za ich
            jazdę po chodniku.
        • Gość: wroclawjacek Re: ulice są dla samochodów IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 19:02
          Rowerzystom
          > trzeba wybudować specjalne trasy.

          ***
          tylko, że nie ma pieniędzy bo wszystkie idą na drogi.
          Trzeba poczekać aż kierowcy totalnie zablokują ulice to wtedy kasa na ścieżki
          się znajdzie bo wielu kierowców będzie się chciało przesiąść na rowery .
          Ale trzeba przyznać rację, że tylko ścieżki mogą sytuację uratować.
          Tylko że ścieżka musi kiedyś przeciąć jezdnie i tu okazuje się że zielone to
          wcale nie jest zielone tylko tak jakby żadnego światła nie było tzn przejeżdża
          ten co pierwszy wjedzie.
      • Gość: wroclawjacek Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 18:55
        > Żadne przepisy nie dyskryminują uczestników ruchu drogowego. To brak
        > kultury jest tą dyskryminacją, wystarczy poczytać głosy na forum.
        > Wszystkim odbija - taka krajowa specyfika.
        ***
        Nie rozumiesz , jedni walczą o życie a inni o wygodę.
        Śmieszne jest bo w grę wchodzi najczęściej około 20 sekund.
        Przejechanie strzałki do prawoskrętu nie pozwala na przejechanie skrzyżowania bo
        na drodze poprzecznej właśnie jada samochody.
        I tam auto najczęściej stoi aż cykl sie zmieni więc to tylko miejsce stania się
        zmienia kosztem bezpieczeństwa rowerzystów i pieszych.
        Pytanie po co tracić pieniądze na zebry i światła skoro kierowcy potrafią
        przejechać takie skrzyżowanie "na wkręta".
        Widziałem w Częstochowie niedawno ciekawe rozwiązanie .
        Pas do prawoskrętu jest oddzielony od pozostałych wysepką i na tym pasie nie ma
        świateł.
        To znacznie upłynnia ruch bo zarówno piesi i kierowcy pokonują ten pas sprawnie,
        bo jest wąski. Kierowcy łatwo go pokonują bo piesi się nie spieszą, w końcu mają
        więcej czasu niż na zwykłym skrzyżowaniu.
        Światła obejmują mniej pasów więc czas na zielone dla pieszych można skrócić co
        skraca cały cykl na skrzyżowaniu i poprawia płynność. Krótki cykl powoduje, że
        piesi się nie denerwują i nie przebiegają na czerwonym .Może gdyby wszystkie
        pasy były porozdzielane wysepkami to światła byłyby niepotrzebne ?
        U nas na wielu małych skrzyżowaniach gdzie ruch był duży postawiono na środku
        wysepki i nikt już nie myśli o stawianiu świateł.



    • Gość: Antoni Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 17:47
      To może najlepiej jeszcze zakazać w ogóle jazdy samochodom na terenie kraju?

      Wtedy liczba wypadków drastycznie spadnie i pozostaną jedynie te, w których
      rowerzyści potrącają na chodnikach i innych miejsca pieszych!!!

      Rzeczywiście strzałki w większości przypadków przeszkadzają tym rowerzystom,
      którzy jeżdżą po pasach mając gdzieś przepisy ruchu drogowego, jak też innych
      użytkowników drogi. Bowiem inaczej zachowuje się kierowca przejeżdżając
      warunkowo przez pasy a inaczej przez przejazd dla rowerów. Na przejeździe dla
      rowerów trzeba o wiele bardziej uważać, co wynika z większej prędkości roweru,
      co myślący kierowcy biorą pod uwagę.
      Poza tym w większości miejsc, gdzie są zainstalowane "strzałki" świecą się one
      tylko wtedy, gdy rowerzyści i piesi mają czerwone, więc jeżeli wtedy dochodzi do
      kolizji roweru z samochodem, to często z winy rowerzysty a nie samochodu. To
      rowerzyści często wjeżdżają na czerwone światło, bo myślą, że jeszcze zdążą lub
      nie kierują się sygnalizacją świetlną, lecz na którymś z pasów samochód już albo
      jeszcze stoi.
      Przecież identyczna sytuacja, jak przy skręcie w prawo lub lewo na strzałkę
      występuje z drugiej strony, czyli przy skręcie w drogę poprzeczną na zielonym
      świetle... Wtedy tak samo przecina się przejazd dla rowerów i to z jeszcze
      większą prędkością, bo nie ma obowiązku bezwzględnego wcześniejszego zatrzymania
      się przed nim... Jakoś nikt (na szczęście) nie postuluje, by zakazać skręcania
      na takich skrzyżowaniach, choć może Panu Hyle i posłowi Gubale za nie długo
      wpadnie taki pomysł do głowy...

      Ja jestem kierowcą i rowerzystą, więc znam problematykę rowerzystów na drogach z
      dwóch stron. Muszę uczciwie przyznać, że jadąc rowerem znacznie częściej
      korzystam z zielonych strzałek niż przejazdów dla rowerów, których w większości
      miejsc nie ma.
      Wypadkom nie są winne przepisy, czy udogodnienia w ruchu bez których tkwili
      byśmy w jeszcze większych korkach. Wypadkom jest winna nieostrożność i arogancja
      kierowców i rowerzystów. Dlatego to nie przepisy trzeba zmieniać, ale poprawiać
      kulturę i ostrożność jazdy.
      • Gość: marcin ha Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 18:28
        Drogi Antoni,

        Wybacz, ale piszesz rzewne bzdury.

        > Rzeczywiście strzałki w większości przypadków przeszkadzają tym rowerzystom,
        > którzy jeżdżą po pasach mając gdzieś przepisy ruchu drogowego, jak też innych
        > użytkowników drogi. Bowiem inaczej zachowuje się kierowca przejeżdżając
        > warunkowo przez pasy a inaczej przez przejazd dla rowerów.

        Większość kierowców nie ma pojęcia, co to jest znak poziomy P-11 (przejazd dla
        rowerzystów) i często traktuje go jak linię zatrzymań.

        > Poza tym w większości miejsc, gdzie są zainstalowane "strzałki" świecą się one
        > tylko wtedy, gdy rowerzyści i piesi mają czerwone, więc jeżeli wtedy dochodzi
        do kolizji roweru z samochodem, to często z winy rowerzysty a nie samochodu.

        Bzdura kwadratowa. Gdyby tak było, to nikt by nie protestował przeciw
        przywracaniu zielonej strzałki. Zielona strzałka świeci się wtedy, kiedy
        poprzeczny kierunek (w tym piesi, rowerzyści) mają zielone. To jej istota i tu
        jest problem.

        > Przecież identyczna sytuacja, jak przy skręcie w prawo lub lewo na > strzałkę
        występuje z drugiej strony, czyli przy skręcie w drogę
        > poprzeczną na zielonym świetle... Wtedy tak samo przecina się
        > przejazd dla rowerów i to z jeszcze większą prędkością, bo nie ma
        > obowiązku bezwzględnego wcześniejszego zatrzymania
        > się przed nim... Jakoś nikt (na szczęście) nie postuluje, by
        > zakazać skręcania na takich skrzyżowaniach, choć może Panu Hyle i
        > posłowi Gubale za nie długo wpadnie taki pomysł do głowy...

        Owszem, taki przepis jest. Konwencja Wiedeńska o Ruchu Drogowym, art. 16 ust. 2.
        mówi, że zmieniający kierunek ruchu ma obowiązek ustąpienia pierwszeństwa
        wszystkim, którzy jadą na wprost.

        Polska jest od 22 lat stroną tej konwencji i to w taki sposób, że stosuje się
        ona bezpośrednio. Mimo, że polskie Prawo o Ruchu Drogowym mówi w tym miejscu co
        innego. Spróbuj sobie o tym przepisie porozmawiać z policjantem w Niemczech,
        Francji, UK, gdziekolwiek.

        Polska jest drogowym zadupiem, z fatalnymi przepisami i z świadomością
        użytkowników dróg orbitującą gdzieś między III światem a republikami
        postradzieckimi.

        Wszystko to, czego oczekują rowerzyści jeśli chodzi o przepisy, od
        kilkudziesięciu lat funkcjonuje na Zachodzie. Oczekujemy tylko tyle i aż tyle.
        Żeby w Polsce było normalnie, a nie dziki wschód i w konsekwencji najwięcej
        wypadków drogowych na liczbę mieszkańców w UE.

        pozdrower,

        marcin ha
        www.rowery.org.pl
      • Gość: wroclawjacek Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 23:22
        > To może najlepiej jeszcze zakazać w ogóle jazdy samochodom na terenie kraju?
        >
        Ależ są już takie zakazy przed ta zarazą :)
        Gdy jest duży smog to nie wolno korzystać z auta . Gdy jest średni to wolno
        tylko co drugi dzień , na podstawie cyfry na tablicy rejestracyjnej.
        Do centrów wielu miast nie wjedziesz bez przepustki a w innych musisz płacić np
        5 funciaków (czyli 30 zł) .
        Do lasu jest całkowity zakaz wjazdu.
        W górach na wielu drogach są zakazy jazdy .
        Przyjdzie taki czas że jazda będzie zakazana wszytskim :P
        Dzis zakazuje sie jazdy tirów w wekendy.
        Nie wolno jeździć Tirami w mocy przez miasta .
        Ciężarówki z niebezpiecznymi chemikaliami już nie mogą wcale do miast wjeżdżać.
        W Szwajcarii nie wolno ciężarówkami jeździć tylko na lawetach kolejowych. W
        Polsce tez był taki projekt.
        Ale ropa już się niedługo skończy a paliwo będzie dziesięć razy droższe. Dziś
        zapasy są oceniane na 14-17 lat . Oczywiście że liczą na odkrycia nowych złóż,
        tylko ze dzisiejsze złoża są na pniu wykupywane prawie w ciemno.
        Arabowie powoli przykręcają kurek.
        Allaska jest zdegradowana na skutek wyciskania ropy z piasku. Nie wiadomo skąd
        wziąć pieniądze na rekultywacje.
        Koncerny naftowe budują przetwórnie na Kamczatce , ropa w Venezueli skończyła się.


        > kierowców i rowerzystów. Dlatego to nie przepisy trzeba zmieniać, ale poprawiać
        > kulturę i ostrożność jazdy.
        ***
        Jak chcesz to osiągnąć ?
        Widziałeś ostatnio policjanta na ulicy ?
        Czy tysiąc policjantów na ulicach nauczyłoby kultury kierowców ?
        Obniżanie kultury kierowców i rowerzystów bierze się z tego ze można wjechać w
        tłum pieszych autem i to na przejściu gdzie często pieszy biegnie do tramwaju.
        Rowerzysta zaś jak ma krótsze światła niż pieszy to wjeżdża na czerwonym itd .
        To właśnie powoli obniża kulturę kierowców . Bezkarność i niejasność przepisów .
        Rowerzysta ma bezwzględne pierwszeństwo na zielonym ale biada mu jak wjedzie pod
        samochód ruszający na zielonej strzałce bo przepis zabrania wjeżdżać przed
        samochody.
        To po co te światła jak wszyscy mogą jechać jednocześnie.
        Może je wyłączyć bo wiadomo jak światła pogarszają płynność.
        Ktoś tu zapomniał, ze światła są po to aby poprawić bezpieczeństwo i nie można
        pozwolić aby kierowca wjeżdżał na przejazd utrudniając korzystanie z niego
        rowerzystom bo tego zabrania konkretny przepis PoRD


        > Rzeczywiście strzałki w większości przypadków przeszkadzają tym rowerzystom,
        > którzy jeżdżą po pasach mając gdzieś przepisy ruchu drogowego

        ***
        o jakich przepisach mówisz ?
        czytałeś artykuł ,że chodzi o zdjęcie strzałek na przejazdach rowerowych a nie
        na pasach ?
        Na pasach to niech się martwią piesi.
        Wtedy co napiszesz na pieszych, że też nielegalnie na przejście wchodzą na
        zielonym ?
        Też obawę o własne zdrowie i życie pieszych nazwiesz głupotą i utrudnianiem
        życia kierowcom ?


    • Gość: ROWERZYSTO! Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.multi-vision.pl 25.02.08, 17:47
      Pamiętaj,że na drodze obowiązuje zasada ograniczonego
      zachowania,więc powinieneś przed wjazdem na"przejscie"upewnić się że
      nic nie jedzie(dla własnego bezpieczeństwa!!!)
      • Gość: ruben Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.n4u.airbites.pl 25.02.08, 18:42
        sam się kierowco zachowaj ograniczenie...

        kurcze, jak to ludziom żadnej różnicy nie robi... jedno słowo ;)
        • Gość: turysta Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: 217.153.180.* 25.02.08, 22:45
          Gość portalu: ruben napisał(a):

          > sam się kierowco zachowaj ograniczenie...
          >
          > kurcze, jak to ludziom żadnej różnicy nie robi... jedno słowo ;)

          ROTFL ;)
      • Gość: wroclawjacek Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 18:35
        > Pamiętaj,że na drodze obowiązuje zasada ograniczonego
        > zachowania,więc powinieneś przed wjazdem na"przejście"upewnić się że
        > nic nie jedzie(dla własnego bezpieczeństwa!!!)

        Trzeba by zatrzymać sie lub zwolnic do takiej prędkości że trudno by było
        utrzymać równowagę.
        Czasy świateł na przejazdach są za krótkie aby takie analizy robić.
        Poza ty jak sprawdzić czy auto stojące 50 cm od przejazdu nie ruszy i w sekundę
        albo pół nie znajdzie się na przejeździe ?
        Rowerzysta musi zwracać uwagę na rowery jadące z przeciwka na wąskim przejeździe
        oraz na pieszych , którzy nie odróżniają przejścia od przejazdu. Najgorsze jest
        to że z powodu niewielkiej ilości ścieżek większość kierowców nie ma pojęcia co
        to jest przejazd rowerowy , jak jest oznaczony i zatem nie wiedza w którą stronę
        kierować uwagę. Ci kierowcy patrzą tylko przed maskę czy na jakiegoś pieszego
        nie wjadą.
        ((% kierowców zapytanych kto ma pierwszeństwo na przejeździe rowerowym nie ma
        bladego pojęcia.
        Za to większość kierowców pamięta, że nie wolno rowerem przejeżdżać przez pasy.
        Wystarczy zrobić test jaki % kierowców wie że trzeba stanąć przed zieloną strzałka.
        Może po tym teście dotrze do zwolenników pozostawienia strzałek jakie to
        niebezpieczne.
    • Gość: TB Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: 85.14.85.* 25.02.08, 18:50
      Rowerzyści w większości to debile! Czy ich nie obowiązuje kodeks
      drogowy? Poruszanie sie jednego pojazdu po jednym pasie ruchu to
      podstawowa zasada. Wyprzedzasz takiego przez kilka chwil aby go nie
      potrącić, a on ma to gdzieś, na najbiższych światłach i parkuje
      pod "twoim" lusterkiem. Z tym policja nic nie zrobi? Pomijam to, że
      znaki zakazu ruchu, ulice jednokierunkowe i wjazdu wszejkich
      pojazdów mają gdzieś! Półgłówki
      • Gość: turysta Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: 217.153.180.* 25.02.08, 22:48
        > Wyprzedzasz takiego przez kilka chwil aby go nie
        > potrącić, a on ma to gdzieś, na najbiższych światłach i parkuje
        > pod "twoim" lusterkiem.

        To po kiego buta wyprzedzasz? Dla zasady? Dojedź za rowerzystą do tej krzyżówki. Przed wykonaniem manewru wyprzedzania też trochę trzeba pomyśleć.
      • Gość: wroclawjacek Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 20:50
        Rowerzyści w większości to debile!
        ***
        Którzy z czasem przesiadają sie na auta i przestają być debilami


        Czy ich nie obowiązuje kodeks
        drogowy?
        ***
        Już od wielu lat nie od czasu gdy go zlikwidowano.




        Poruszanie sie jednego pojazdu po jednym pasie ruchu to
        podstawowa zasada.
        ***
        Jeżdżę już kilkadziesiąt lat autem ale o takiej zasadzie nie słyszałem.
        A tu tymczasem okazuje się ze to podstawowa zasada.





        Wyprzedzasz takiego przez kilka chwil aby go nie
        potrącić,
        ***
        Jak g niby mógłbyś potrącić skoro jak napisałeś na jednym pasie nie mogą jechać
        kolo siebie auta ?
        Jak ty go wyprzedzasz ,że nie jedziesz koło niego tym samym pasem ?



        a on ma to gdzieś,
        ***
        To że go wyprzedziłeś aby go nie potrącić ?
        Nie dziwię mu się .
        Ja tez mam gdzieś kierowców , którzy mi robią łaskę i mnie nie potrącają.
        Ja zawsze myślałem że manewr wyprzedzania jest po to aby jechać szybciej niż
        pojazd przed nami.


        na najbiższych światłach i parkuje
        pod "twoim" lusterkiem.
        ***
        A co powinien wąchać smrody z rury Twego blachosmroda ?
        Po to jest rower aby omijać korki.
        czy ty aby nie złośliwie na pasie 3,5 metra nie stajesz przy krawężniku ? Pewnie
        Twoje auto nawet połowy szerokości pasa nie zajmuje.
        A co może pod lewym lusterkiem "parkuje " ?
        Chyba to legalne ?
        Ciekawe czy legalne jest wtedy wyprzedzanie rowerzysty z prawej ?
        Zatem kierowcy róbcie, wolne miejsce przy krawężniku aby rowerzyści się
        mieścili, i nie blokowali ruchu następnych pojazdów . To dla waszego dobra.



        Z tym policja nic nie zrobi?
        ***
        Z czym ,że rowerem się jeżdzi szybciej po mieście niz samochodem ?

        Pomijam to, że
        znaki zakazu ruchu, ulice jednokierunkowe i wjazdu wszejkich
        pojazdów mają gdzieś! Półgłówk
        ***
        Sam jesteś półgłówek skoro nie rozumiesz że znaki zakazu wjazdu są na
        jednokierunkowych drogach bo tam często dwa auta by się ni minęły.
        Włąsnie to jest nabezpieczniejszy sposob budowania drog rowerowych bardzo
        popularny na zachodzie.
        Nazywa to się kontrapas.
        W e Wrocławiu mamy dopuszczenie jazdy pod prąd dla rowerów na kilku ulicach. Mam
        nadzieję że wkrótce na większości ulic Starego Miasta będzie to wprowadzone.
        Następny zarzut: znak zakazu ruchu stawia sie tam gdzie auto nie wjedzie bo np
        nie ma przejazdu , dlaczego zatem nie można by tam wjechać rowerem skoro da się
        przejść ?
        często zakaz ruchu stoi pod szpitalami ze względu na hałas. Dlaczego rowerzysta
        miałby go respektować ?
        Zatem czepiasz się, że rowerzyści jadą tam gdzie nie da się autem.
        Ale w tym tkwi wyższość roweru na autem.Niebezpieczeństwo jazdy pod prąd jest
        znikome jeśli kierowca patrzy przed siebie.jest niebezpieczeństwo jeśli ulica
        jednokierunkowa ma dwa pasy ale na większości jest jeden pas i jeśli auta nie
        parkują przy lewym krawężniku to rowerzysta tam się zmieści. Co ciekawe
        rowerzysta jadący pod prąd przy krawężniku jest lepiej widoczny dla kierowcy niż
        gdyby jechał po prawej z prądem , bowiem kierownica w aucie jest z lewej i nic
        nie zasłania kierowcy widoku daleko do przodu.
        Oczywiście należałoby to ucywilizować i pozakładać tabliczki, że zakaz nie
        dotyczy rowerów.
        No to zróbmy to zamiast wydawać pieniądze na ścieżki co wydłuża ich budowę na
        dziesięciolecia.
        Dzięki takiej organizacji ruchu nikt nie będzie Ci parkował pod lusterkiem co
        tak , krytykujesz.
        Nie będziesz się ścigał z rowerzysta na drodze .Jeśli raz go "wyprzedzisz " to
        nie będziesz się frustrował, że za chwilę cię dogoni.
        Gdyby rowerzyści założyli ramiona bezpieczeństwa o długości 1 metra to ruch na
        ulicach byłby sparaliżowany bo wszyscy kierowcy musieliby jeździć zgodnie z
        przepisami tzn. wyprzedzać w odległości większej niż 1 metr.


    • Gość: lolo może niech rowerzyści w k-ku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.08, 19:00
      zaczną stosować się do innych przepisów a potem ponarzekają na strzałki. żenada.
    • Gość: lolo to wszystko tłumaczy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.08, 19:02
      PO. niech weźmie sobie jeszcze rasia do pomocy. nie zabieram więcej głosu.
    • Gość: kRk Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.netcontrol.pl 25.02.08, 19:21
      postawione wszystko na głowie.Rowerzyści nie chcą, więc co? -likwidujemy. Jak
      nie będą chcieli samochodów na jezdniach, a pieszych na chodnikach i
      spacerowiczów na Plantach, to zlikwidujemy?
      Należy przestrzegać przepisów i egzekwować przestrzeganie, a nie likwidować
      strzałki, które upłynniają ruch samochodów.
      Nadmierne pobłażanie rowerzystom i rolkarzom,prowadzi donikąd.
      Rowerzyści i rolkarze ( niektórzy) ,podobnie jak kierowcy(niektórzy)jeżdżą jak
      oszołomy i stąd wypadki.
      Nie dalej jak wczoraj, byłem świadkiem najechania kobiety przez rolkarza. Cymbał
      wpadł na nią z takim impetem,że nie mogła się pozbierać .
      • Gość: wroclawjacek Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 21:04
        > postawione wszystko na głowie.Rowerzyści nie chcą, więc co? -likwidujemy
        ***
        tak bo to im zagraża.


        Jak
        > nie będą chcieli samochodów na jezdniach, a pieszych na chodnikach i
        > spacerowiczów na Plantach, to zlikwidujemy?
        **
        Taka jest kolej rzeczy ze po minięciu zachwytu na motoryzacją zaczyna się
        dostrzegać jej wady.
        Wtedy zaczyna sie szykanować kierowców aby na powrót stali się pieszymi lub
        rowerzystami ewentualnie korzystali z komunikacji miejskiej.
        Tak to już jest na całym świecie i nie masz się o co wściekać.
        Auto jest przydatne póki my mamy a sąsiedzi nie mają . Gdy już w każdej rodzinie
        jest po kilka aut to stają się one przekleństwem.
        Zresztą nie można się już autem chwalić bo jest w powszechnym użyciu.
        Ponieważ my jesteśmy w motoryzacji spóźnieni ok 25 lat to można wyliczyć kiedy
        zaczniemy walczyć z autami albo burzyć miasta pod nowe drogi i parkingi.
        Piszesz o plantach pod murami.
        Kiedy mury zaczęły ograniczać miasto to się ich pozbyto bo straciły na roli do
        jakiej były stworzone.Podobnie będzie z autami.Auto kiedyś pozwalało się szybko
        przemieszczać a teraz w mieście służy do tkwienia w korku. Kto jeszcze tego nie
        wie to za kilka lat zrozumie gdy aut przybędzie.
        Rowery to też przeżytek bo ludzie nie lubią wysiłku.Zapewne nowy typ akumulatora
        spowoduje wynalezienie nowego środka lokomocji.







    • Gość: sosna Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 19:31
      Rację ma Shrek. Rowerzyści domagają się przywilejów w ruchu, ale przepisy nagminnie lekceważą. Jazda pod prąd (tam gdzie nie dopuszczono dla nich wyłączenia),rajdy po chodnikach i przejściach dla pieszych (na zwróconą uwagę dziwią się, że jest to niezgodne z przepisami) i inne grzeszki są przyczyną wielu kolizji. Ciekawe, czy w badaniach , o których mowa w artykule uwzględniono, jaki odsetek wypadków na zielonych strzałkach spowodowali rowerzyści przejeżdżający przez przejście dla pieszych. Najlepszym dowodem na poszanowanie przepisów przez rowerzystów jest zdjęcie ilustrujące artykuł, gdzie rowerzysta, mimo, że poza obrębem przejścia dla pieszych jest wyznaczona droga dla rowerów, beztrosko przejeżdża przez przejście. W dodatku wydaje się, że rower jest nieoświetlony, mimo, że jest ciemno. Zaznaczam, że również bywam rowerzystą, ale przepisów staram się przestrzegać.
      Pozdrawiam
      K.S.
      • Gość: wroclawjacek Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 23:38
        > Rację ma Shrek. Rowerzyści domagają się przywilejów w ruchu,
        ***
        potrafisz jakieś szczególne przywileje dla rowerzystów wymienić albo te o które
        się starają ?
        A może gadasz po próżnicy nie mówiąc o co ci chodzi i uniemożliwiając polemikę ?

        ale przepisy nagmi
        > nnie lekceważą
        ***
        Ktore masz na myśli ?
        Ja znam jeden z przepisów który rowerzyści nagminnie lekceważą.
        jest taki przepis nakazujący rowerzysto dąć się zabić na jezdni i ten przepis
        jest nagminnie łamany przez rowerzystów , którzy w miejscach niebezpiecznych
        jeżdżą po chodniku zamiast po jezdni.

        Inny przepis notorycznie łamany to art 33/3/3
        3. Kierującemu rowerem lub motorowerem zabrania się:

        1. jazdy po jezdni obok innego uczestnika ruchu;
        Codziennie łamie ten przepis bo jadę koło tysięcy samochodów

        takich idiotycznych przepisów łamię sporo
        np art 33/4/2
        4. Na przejeździe dla rowerzystów, kierującemu rowerem zabrania się:

        1. wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd;

        2. zwalniania lub zatrzymywania się bez uzasadnionej przyczyny.
        Na tym przejeździe gdzie jest zielona strzałka nie wolno mi wjechać przed jadący
        pojazd i też nie wolno mi zwalniać aby sprawdzić czy on jest aby na pewno jadący.
        Ponieważ taki pojazd jedzie aż do linii odzielającej przejście to nie wiem co ma
        zrobić.
        Wjadę a aut się nie zatrzyma to popełnię wykroczenie.
        Zwolnię a auto się zatrzyma tzn, że zwolniłem bez uzasadnionej przyczyny.
        Mógłbym stanąć i udać, ze sznurówkę wiążę ale czy to jest uzasadniona przyczyna ?
        Dorosły ma problem ze zrozumieniem durnego prawa a jak to wytłumaczyć dziecku ?
        Prawo jest durne bo pisał je kierowca.
      • Gość: wroclawjacek Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 00:01
        Ciekawe, czy w badaniach , o których mowa w artykule uwzględniono, jaki odsetek
        wypadków na zielonych strzałkach spowodowali rowerzyści przejeżdżający przez
        przejście dla pieszych.
        ***
        a dlaczego miano robić taka statystykę ?
        Rowerzysta na przejściu to też pieszy . Przeczytaj sobie art 2.
        Potrącenie na przejściu dla pieszych to chyba wina kierowcy , który tam jest
        szczególnie zobowiązany do zachowania ostrożności.
        Takie gadanie jak twoje służy rozgrzeszaniu kierowców.
        Równie dobrze można by zrobić statystyki ilu głuchych ginie na przejściu albo
        ilu pijanych ,czy niepełnosprawnych.
        Ilu słuchających radia lub zajętych rozmową.
        Ilu tych co wbiegło na pasy a ilu tych co wbiegło na zielonym.
        Ilu tych co weszło a nie obejrzało się .
        To wszystko są czynniki zwiększające ryzyko tak jak jazda rowerem po przejściu.
        Ale ponieważ żaden przepis nie zabrania chodzic głuchym itd po przejściu tak
        żaden nie zabrania przejeżdania wózkiem ani rowerem.
        Podobnie żaden przepis nie mówi o hulajnodze i jeździe konno. Mówi sie o
        ustępowaniu pierwszeństwa pieszym itp .
        Jeśli czegoś nie wolno to należy to napisać wyraźnie. W PoRd jest wymienionych
        wiele rzeczy , których nie wolno.
        Natomiast kierowca nie może potrącić nikogo na przejściu.
        Ba, nowe przepisy nie pozwalają potrącić na przejściu bo sądy zawsze za to
        skazują ale potrącić na przejeździe dla rowerzystów można bo zawsze można
        powiedzieć, że rowerzysta wjechał przed nadjeżdżający pojazd.
        No bo skoro został potrącony to nie wjechał za pojazd, tylko przed .
        Zatem jest to wina rowerzysty jeśli został potrącony na przejeździe rowerowym.
        W tej sytuacji chyba sam rozumiesz, że rowerzysta woli przejechać po pasach
        zamiast po przejeździe dla rowerzystów :)

        Jak auto potrąci na przejeździe to wina rowerzysty , jak potrąci na jezdni to
        wina kierowcy bo nie zachował 1 m odległości.
        Zatem rowerzysta ma więcej praw na jezdni niż na drodze dla rowerów.
        Na tej samej ścieżce (ciągu rowerowo-pieszym) gdy mu pieszy wtargnie na ścieżkę
        też winny jest rowerzysta.
        Zatem nic dziwnego, że rowerzyści boją się jak ognia ścieżek rowerowych na
        których są obywatelami trzeciej kategorii.







      • Gość: wroclawjacek Re: Rowerzyści nie chcą zielonych strzałek IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 02:59
        gdzie rowerzysta, mimo, że poza obrębem przejścia dla pieszych jest wyznaczona
        droga dla rowerów, beztrosko przejeżdża przez przejście.
        ***
        czym się różni beztroskie przejeżdżenie przez przejście od zwykłego przejeżdżania ?
        Ja na zdjęciu nie widzę pasów wiec dlaczego mam zakładać że nie jedzie po
        przejeździe ?


        W dodatku wydaje się, że rower jest nieoświetlony,
        ****
        A mi się wydaje że jest oświetlony.
        Widać wszystko ja na dłoni.
        Gdyby nie był oświetlony pod latarnia to by znaczyło ,że latania jest zepsuta.
        Do oświetlania roweru służą też reflektory w nadjeżdżającym aucie .
        Przepisy mówią, że rower powinien ( nie musi) być wyposażony w światło....
        Nigdzie nie wyczytałem aby to światło miało oświetlać rower.
        Również przepisy jasno mówią kiedy to światło ma być włączone.
        Art. 30. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany zachować szczególną ostrożność w
        czasie jazdy w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza, spowodowanej
        mgłą, opadami atmosferycznymi lub innymi przyczynami, a ponadto
        kierujący (pojazdem niesilnikowym) jest obowiązany:

        1. włączyć światła, w które pojazd jest wyposażony,
        ****
        Tu nie wiemy czy światła nie są włączone . Może są a przepaliła się żarówka co
        nie jest wykroczeniem ;P

        >Zaznaczam, że również bywam rowerzystą, ale przepisów staram się
        > przestrzegać.
        ***
        Dzięki za szczerość.
        Ja tez staram sie przepisów przestrzegać co nie zmienia faktu że często ich nie
        przestrzegam.
        Myślę ,że ty tęż ich często nie przestrzegasz inaczej napisałbyś, że zawsze je
        przestrzegasz lub ze bardzo rzadko ich nie przestrzegasz.
        Z tym przestrzeganiem to sprawa trudna bo jak ktoś nie ma sprawnego światła ma
        ma do wyboru jechać legalnie bez światła jezdna albo nielegalnie po chodniku.
        Za pierwszym razem łamie tylko jeden przepis a za drugim dwa.
        Ty starajac się przestrzegać przepisów pewnie wybrałbyś jazdę beż świateł po
        jezdni :p. Dodam że jesteś wiele godzin drogi na piechote od domu a do tramwaju
        z rowerem nie wpuszczają.
    • barnacle.bill.the.sailor Nie likwidować tylko przeprogramować światła !!! 25.02.08, 19:32
      Niemal wszędzie gdzie są zielone strzałki, włączają się one równocześnie z
      zielonym światłem dla ruchu poprzecznego (zarówno kołowego jaki pieszego), co
      jest kolizjogenne i niebezpieczne. Tymczasem na większości z tych skrzyżowań
      dałoby się tak ustawić te zielone strzałki, żeby nie kolidowały z ruchem
      poprzecznym. Podręcznikowym przykładem jest skrzyżowanie Kobierzyńskiej z
      Grota-Roweckiego. No ale to za trudna sztuka dla gajowego i jego kamandy... ;-/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka