Dodaj do ulubionych

Kraków nie dla artystów?

IP: *.autocom.pl 26.02.08, 21:48
>mówi Leszek Dutka, 86-letni artysta malarz. - Od wielu lat nie udało >mi się
sprzedać żadnego obrazu.
no to chyba znak ze pora zakonczyc kariere.
Mysle ze wladze miasta maja racje podnoszac cene z m2, obecne sa poprostu
smiesznie niskie.
Obserwuj wątek
    • Gość: eeeee Kraków nie dla artystów? IP: *.wolfson.cam.ac.uk 26.02.08, 21:50
      pogonić artstów - Kraków festiwalem zupy stoi




      --S--T--O--P--K--A---
      - Dlaczego wchodzę na gazeta.pl?
      - Chcę wiedzieć, jakie kłamstwo jest obecnie obowiązującą prawdą.
    • jukka2006 Artysta głodny jest bardziej wiarygodny ... 26.02.08, 22:11
    • Gość: Kret Kraków dla dobrych artystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 23:13
      Ale awantura w szklance wody.Artysta potęgą jest i basta.I ma płacić
      grosze bo mu się należy. A ja jako mieszkaniec , naukowiec co to
      młode pokolenia uczy mam płacić dużo więcej , bo z kilku prac mam
      stosunkowo niezłe dochody ? Jestem taki przypadek ,że najpierw
      wynajmowałem zwykłe mieszkanie, płaciłem za 50 mkw na Ruczaju 800
      zł.Potem dzięki żonie przeniosłem się na Dębniki i w komunalnym
      płaciłem za 40 mkw 150 zł. Teraz mi podnieśli ale do 280 zł . I OK,
      zapłacę te 130 zł więcej, trudno.ALe szlag mnie trafia jak artysta
      mówi że mu się należy praktycznie za darmo. Jeżeli jest dobry - to
      za swoje dzieła zarobi i zapłaci. Jeżeli jest słaby i nic albo słabo
      sprzedaje - to trudno , niech szuka innych sposobów.Popieram takie
      myślenie,że ci co ich stać płacą normalne czynsze a których nie
      stać - płacą mniej ale muszą udowodnić ,że ich nie stać. W końcu to
      publiczne pieniądze i trzeba wiedzieć, komu i dlaczego się dopłaca.
      • matros11 Re: Kraków dla dobrych artystów 26.02.08, 23:48
        Pełna zgoda . W szczegółach wypowiedziałem się w innym wątku . Przy
        okazji - gdzie na Ruczaju wynajmowałeś za osiem stów ? To tanio .
        Może ja by spróbował ? . Daj znać na priva . A redaktorką się nie
        przejmuj , nie rozumie , że może być normalnie . I nie rozumie ,że
        na tej normalności zwykli ludzie skorzystają , a tacy co mieli
        dojścia stracą . Dobrzy artyści sobie poradzą a słabi , co to na
        układach szli od lat wreszcie bedą mieli próbę ognia .
        • Gość: Mi-Ki Re: Kraków dla dobrych artystów IP: *.chello.pl 27.02.08, 17:13
          Zwykli ludzie na tym nie skorzystają! Pracownia to nie jest
          mieszkanie. Jeśli jest tam zlew z wodą i ubikacja to jest świetnie.
          By przerobić pracownię na mieszkanie (z kuchnią i łazienką) potrzeba
          sporych nakladów, a że większość pracowni jest na strychach czy
          najwyższych piętrach w samym centrum to obawiam się, że nikogo z nas
          nie byłoby stac na zamieszkanie w takim miejscu! Gdy wyrzucą na bruk
          pana Leszka Dutkę i jego wieloletni dorobek, to jestem pewny, że
          lokal po nim dostanie (wynajmie, wykupi...) nie żaden inny artysta,
          który akurat w tym momencie dobrze się sprzedaje, więc stać go
          będzie na horrendlany czynsz, ani też żaden z nas "zwykłych"
          mieszkańców tego miasta, ale "znajomy królika". Lokale zajmowane
          przez artystów są po prostu niezwykle cennym kąskiem...
      • Gość: Ewa Re: Kraków dla dobrych artystów IP: *.autocom.pl 27.02.08, 15:07
        Niestety historia (nie tylko polska) pokazuje, że często ci nawięksi
        artyści zosatają odkryci po śmierci przez następne pokolenia. A ja
        chcę żeby w Krakowie artyści zostali i basata, nie da się
        wszystkiego przeliczać na euro genialny myślicielu.
    • Gość: wefg Kraków nie dla artystów? IP: *.ghnet.pl 27.02.08, 07:42
      no cóż , trudno znaleźć jakąkolwiek logiczną argumentację ,aby
      miejskie lokale były oddawane artystom za symboliczne kwoty
      wydaje mi się ,że jeżeli artysty nie stać na wynajęcie odrębnego
      lokalu na uprawianie twórczości to powinien to robić w domu
      tak samo jak osoba która prowadzi działalność gospodarczą w domu i
      jak będzie miała duże dochody to wtedy wynajmie odrębny lokal bo ją
      na to stać
    • Gość: nieartysta Kraków nie dla artystów? IP: *.ghnet.pl 27.02.08, 07:57
      Zdaję się że to gazeta ostatnio pisała że Kraków księgowymi i
      biurowcami stoi. Jak tak dalej pójdzie to faktycznie zostaną w tym
      mieście tylko księgowi i sprzedwcy zapiekanek na Kazimierzu.Wydaje
      mi się że większość osób nie rozumie kim są artyści, zresztą
      porównywanie ich twórczości do działalności gospodarczej najlepiej
      świadczy o ich poziomie. W ich rozumieniu większym artystą jest
      pewnie pan Edward sprzedający szkiełka z piaskiem na Krupówkach niż
      jakiś tam van Gogh. Szkoda słów.
      • Gość: Retorta Re: Kraków nie dla artystów? IP: *.centertel.pl 27.02.08, 09:06
        Nie rozumiem dlaczego artysta nie ma pokrywać kosztów pracowni ?
        I nie rozumiem , dlaczego jeśli krzyczą ,że ekonomicznie ich nie
        stać - nie chcą się poddać weryfikacji jak zwykli ludzie ?
        Matejko czy Wyspiański nie mieli pracowni od miasta a o większości
        współczesnych praktycznie nikt nie słyszał .
        Może problem jest w niewłaściwym mecenasie.
        Zamiast darmowych pracowni - zakup dzieł .
        Inaczej mamy utrzymywanych przez miasto artystów , których dzieł
        nikt nie chce i utrzymujemy fikcję .
      • Gość: wefg Re: Kraków nie dla artystów? IP: *.ghnet.pl 27.02.08, 09:37
        wszyscy artści powinni płacić grosze bo :
      • Gość: wefg Re: Kraków nie dla artystów? IP: *.ghnet.pl 27.02.08, 09:45
        nie mów o poziomie innych bo nie wiadomo jaki poziom rsam
        eprezentyjesz
        to ,że profesor mechaniki nie interesuje się ,rzeźbą nowoczesną ,
        nie mówię o snobistycznych zachowania - w pewnych kręgach wypada
        bywać na wystawach sztuki, to chyba nic nagannego
        skoro chodzę do kina to dlaczego mam płacić na teatr
        skoro nie chodzę na wystawy bo mnie nie interesują to dlaczego mam
        płacić na artystów
        ten niech płaci kto zainteresowany
        zapłać np 1000zł za wstęp na wystawę malarstwa
        zobaczymy czy pójdziesz ?
    • Gość: frania Kraków nie dla artystów? IP: *.chello.pl 27.02.08, 10:51
      z całym szacunkiem dla pana Dutki i jego talentu, ale niech Pan nie mówi że jego
      2200 emerytury to jakieś marne grosze!!! miliony emerytów chętnie się z panem
      zamieni a i niejeden młody człowiek może jedynie pomarzyć o takim wynagrodzeniu
      jak pana emerytura!!
      a co do tych opłat za pracownie, to uważam ze nawet po tej podwyżce nie będa
      zbyt wysokie, wszystko drożeje a czemu płacić mają tylko szarzy obywatele???
    • Gość: lemia Jak nie sprzedaje obrazów to po co mu pracownia? IP: *.skawsoft.com.pl 27.02.08, 11:56
      Jak długo będziemy musieli płacić za socjalistyczną mentalność? Należy mu się
      lokum, bo co? Siedzi sobie w centrum i coś bazgroli, czego nikt nie chce kupić.
      Dobry artysta miałby pieniądze na czynsz!
    • jibik Re: Kraków nie dla artystów? 27.02.08, 12:26
      Ten przypadek to już przesada, 86 lat, nic od lat nie sprzedaje. Kurcze, fajnie
      mieć hobby, ale są granice chyba? Rozumiem wspieranie rokujących artystów (choć
      w innej formie), ale z tymi lokalami to jest granda.
      A z innej beczki, jakby funkcjonowały "domy kultury" to może tam by było miejsce
      dla takich ludzi, żeby sobie malowali.
    • Gość: krakowianka Kraków nie dla artystów? IP: 62.153.139.* 27.02.08, 13:17
      no jak ktos od lat nie sprzedaje obrazow, to po co mu pracownia? ja
      tez chetnie bym dostala lokal - 93 metry i zrobila z niego jakies
      mile dla mnie miejsce. na dodatek w dotychczasowych cenach. ale
      jakos mnie nikt tego nie zaproponuje czy nie zgodzi sie na to.
      • sniegbielszy Re: Kraków nie dla artystów? 27.02.08, 16:29
        A ja mysle, ze artysci to taka grupa ludzi, ktora powinna byc traktowana w
        szczegolnie przychylny sposob. To, ze malarz nie sprzedaje swoich prac nic nie
        znaczy - no, moze, ze juz ma dosc uzerki i woli pracowac w ciszy, oddajac sie
        swojemu powolaniu. Ci, co sie dobrze sprzedaja wcale nie sa najlepsi. Owszem,
        czesto maja talent (tak, jak i ci, ktorzy sie nie sprzedaja), ale takze maja
        zaprzyjaznione galerie, albo wplywowych mecenasow, albo maja sile przebicia i
        talent w promowaniu siebie. Nikogo nie potepiam, ani nie bronie. Jedynie, co
        jest bardzo wazne to to, ze artysci robia ten nasz szary i nieciekawy, a czasami
        nawet bardzo nieprzyjazny swiat - piekniejszym, bardziej ludzkim, bardziej
        bezpiecznym. Wprowadzaja kulture i wznosza nasze dusze ponad te zwykla
        codziennosc. Tak, czy inaczej artysci powinni byc wspomagani i otaczani
        przyjaznia. Czy to przez ulgi podatkowe, czy to przez tansze pracownie, czy to
        przez zakupy dziel, czy to przez organizowanie wystaw, cokolwiek...
        Kochajmy artystow! :)
    • Gość: renia Re: Kraków nie dla artystów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 21:11
      Takie pisanie to pewnie z niewiedzy, głupoty lub jakiej innej choroby.
      Jakby nie nasi artyści dalej byś chodził w worku Józefie z bagien. Nie będę cię
      namawiała na ruszanie głową bo to może być awykonalne ale trochę współczucia dla
      dziadka Leszka mógłbyś z siebie wykrzesać. A wiesz ile obrazów przez całe życie
      sprzedał mistrz Vincent?
      • Gość: Bek Potrzebny kompromis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 21:44
        Jak zawsze trochę równowagi tu potrzeba. Artyści są potrzebni bo
        wyznaczają pewien klimat i poziom odniesienia, estetyczny i
        humanistyczny. Bez sztuki bylibyśmy wykształconymi barbarzyńcami
        ale jednak barbarzyńcami. Nie każdy może być od razu Matejką czy
        Vincentem. Dotyczy też starszych, już nie aktywnych ale jednak
        społeczeństwo musi też im pomagać. A z drugiej strony ekonomia,
        koszty, które trzeba ponosić i słuszna zasada, że dopłaca się do
        biednych, bo oni sobie nie poradzą. Tu kłania się bardzo
        cywilizowana zasada, że dopłacamy do tych którzy sobie nie poradzą.
        Na tym polega solidarność i to jest równowaga między wymaganiami
        ekonomi i rynku a byciem solidarnym społeczeństwem. Jednak jeżeli
        dopłacamy do biednych, także do biednych artystów to oni naprawdę
        muszą być biedni. A to oznacza, że to oni muszą wykazać. Trudno, tak
        robią zwykli ludzie, także starsi i nie ma powodu, żeby nie robili
        tak twórcy, którzy oczekują niższego czynszu. Nie można dla
        wszystkich stosować niskiego czynszu bo było by to niesprawiedliwe -
        pomoc i dla biednych i dla bogatych. I jeszcze wspieranie kultury w
        Krakowie. Jeżeli miasto daje twórcom pracownie w dobrych
        lokalizacjach po dużo niższym niż rynkowy czynszu - to jest
        zdecydowana preferencja i wspieranie kultury. Rzeczywiście należy
        się na przyszłość zastanowić czy pracownie to najlepsza forma
        wsparcia. Czy może stypendia czy zakupy prac przez miasto nie było
        by lepszym, bardziej sprawiedliwym a przede wszystkim bardziej
        efektywnym rozwiązaniem?. Znaczna ilość pracowni jakoś nie przekłada
        się na poziom twórców, więc pomoc chyba nie jest efektywna. Na
        koniec forma artykułu, w szczególności tej odezwy o kiełbasie i
        peany nt PRL-u. Nie znam autorki ale to było zdecydowanie nie na
        miejscu. Taka próba medialnego wymuszenia krzykiem jedynie słusznej,
        rodem z PRL-u koncepcji. Myślałem, że te socjotechniki odeszły w
        zapomnienie ale jak widać nie. Redaktor stawia sobie poważne,
        negatywne świadectwo. A jak widać po głosach z forum- większość nie
        tylko nie podziela tego socjalistycznego stanowiska ale wręcz jest
        zdecydowanie takiemu wsparciu przeciw. Ja widzę konieczność
        równowagi i dlatego to przydługie stanowisko.
    • Gość: Miky Way Kraków nie dla artystów? IP: 195.94.195.* 28.02.08, 10:28
      Ludzie, tu przecież chodzi tylko jakieś 150 lokali dajcie im spokój. Niektórzy
      radni pokazują swoją małostkowość, albo poprostu nie mają nic innego lepszego do
      roboty. Tak na marginesie to w Krakowie żyje ok 6000 artystów. Gdyby wszyscy
      mieli pracownie od Miasta to wtedy byłby to problem.
      • Gość: Bek Re: Kraków nie dla artystów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 22:51
        Nie zgadzam się , tu nie chodzi o małostkowość , tu chodzi o zasady.
        Czy tworzymy coś specjalnego dla 150 mieszkańców , a resztę
        traktujemy inaczej czy stosujemy te same zasady dla wszystkich. Czy
        niektórzy ( tych 150 ) ma być w imię jakichś racji traktowane lepiej
        niż choćby wspomniane przez ciebie 6000 innych artystów. To pytanie
        o zasady i równoprawność ich stosowania. I jeszcze jedna sprawa - to
        pytanie czy władza ma ulegać pod wpływem krzyku zainteresowanych .
        Odpowiedź tak oznacza zgodę na zablokowywanie wszystkich inwestycji
        czy wszystkich podwyżek, bo przecież zainteresowni tego nie chcą. Są
        racje wyższe niż indywidualny protest , na tym polega społeczeństwo
        i odpowiedzialność .
        • Gość: buka Re: Kraków nie dla artystów? IP: *.77.classcom.pl 05.03.08, 19:51
          1.pan Dutka akurat jest fatalnym przykladem
          2. skandal polega natomiast na tym, ze miasto najpierw z wielkim
          hukiem oglasza program mecenatu dla artystow, a potem po cichutku
          podnosi czynsze o 400 procent
          3. jakims cudem w innych miastach (Warszawa!) ceny sa stare: 3-4 zl/
          m2 i sie to wszystkim oplaca.
          4. pracownie, ktore teraz w ramach glosnego "mecenatu" laskawie
          przyznaje miasto to zwyczajne nory do generalnego remontu, czesto
          bez wc, czesto ciemne,z grzybem, czasem nawet o wysokosci ponizej
          2m. to lokale ktorych naprawde NIKT juz NIE CHCIAL. A cena 12 zl/m2.
          5.pamietajmy, ze artysci oprocz nie przeznaczonych i nienadajacych
          sie do mieszkania pracowni maja na utrzymaniu jeszcze 'normalne'
          mieszkania, a naleza do ludzi oglednie mowiac nienajlepiej
          zarabiajacych. ci bogaci zreszta nie potrzebuja pracowni od miasta
          (czytaj brudnych nor za duze pieniadze).

          sens tych pracowni z zalozenia mial polegac na wspieraniu przez
          miasto artystow, a nie na zarabianiu na nich.
          howgh.
        • Gość: al Re: Kraków nie dla artystów? IP: *.chello.pl 12.03.08, 20:26
          Nie, jest wrecz odwrotnie. Te 150 osob ma byc traktowane GORZEJ, nie lepiej. No
          chyba, ze czynsz 12,34 za metr nory bez ogrzewania nazywacie lepszym
          traktowaniem. Przeciez te pracownie nie sa wynajmowane za darmo!!! W tej chwili
          czynsz jest na poziomie 4-5 zl za metr, to i tak sporo zwazywszy na to, ze
          miasto nie robi w tych lokalach doslownie NIC.
          • Gość: Gasco Re: Kraków nie dla artystów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 16:18
            Jeżeli gorzej to niech zrezygnują !.Za tą samą norę bez ogrzewania
            ktoś inny z artystów zapłaci dużo więcej . Już płaci tylko nie za
            lokal na Kazimierzu tylko na Prokocimiu,nie za lokal w starej
            kamienicy tylko w starym bloku.Nie ma przymusu wynajmowania .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka