Dodaj do ulubionych

Kraków nieprzyjazny studentom

    • Gość: gosc Re: Kraków nieprzyjazny studentom IP: 196.219.49.* 03.03.08, 20:41
      prawda
    • Gość: ja1 Kraków nieprzyjazny studentom IP: *.eranet.pl 03.03.08, 20:52
      Kraków to cudowne miasto, wizytówka naszego kraju ale mógłby troche
      bardziej zatroszczyć się o swoich studentów... Nigdzie nie jest
      idealnie ale zawsze można coś zrobić żeby było lepiej. Każdy woli
      powiedzieć: 'jest jak jest', 'nie jest najgorzej', albo 'inni mają
      gorzej' i dlatego nic sie nie dzieje...
    • Gość: agata Kraków nieprzyjazny studentom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 21:09
      jeju ten artykul to jest swieta prawda i bardzo dobrze, ze ktos zwraca na to
      uwage... krakowiacy czesto traktuja nas studentow jako zgraje nierobow i
      bandytow, nie zdajac sobie sprawy z tego ze gdyby nie my to miasto by umarlo...
      ( wiem ze to szalone uogolnienie i nie wszyscy tak mysla ale zdarzy sie uslyszec
      gdzies na miescie albo przeczytac jakis artykul z wypowiedziami )... w
      sredniowieczu to studenci by po prostu wyszli z miasta i tyle... teraz troche
      inaczej sie maja sprawy ale znam ludzi, ktorzy rezygnuja i koncza studia we
      Wroclawiu..
      mam nadzieje, ze to sie zmieni poniewaz Krakow jest slicznym miastem z
      niepowtarzalnym klimatem i atmosfera :)
      pozdrawiam:)
      • Gość: kibic Re: Kraków nieprzyjazny studentom IP: *.n4u.airbites.pl 03.03.08, 21:28
        Wszystkim malkontentom,którzy "pofatygowali" się do naszego miasta ze swoich
        grajdołów,a szczególnie tej pani (wiadomo z gazety)daję za darmo jedną radę.Nie
        podoba się Kraków? Jest jeszcze kilka dużych miast w Polsce,to wyjazd...
        Poza tym zawsze możecie wrócić na wieś,tam korków nie ma.
        Jak można być przyjaznym takiej dziczy?
        • Gość: apple Re: Kraków nieprzyjazny studentom IP: *.chello.pl 03.03.08, 21:40
          a nie wolałbyś, żeby Kraków wyciągnął wnioski z tej krytyki i rósł w siłe ? Rozwijał się, stawał bardziej atrakcyjny dla inwestorów, a nie tylko dla turystów ? Żeby wybudowali Ci wysokie wieżowce, podziemne metro, nowoczesny kompleks konferencyjny ? Żeby stał sie bezpieczniejszy i bardziej przyjazny dla organizacji wszelakich eventow ? Chęć zmian wcale nie jest malkontenctwem! Przejżyj na oczy! Kto inny bedzie budował nasza krakowska przyszłość jak nie wykształceni ludzie ?
          • Gość: ja 1 Re: Kraków nieprzyjazny studentom IP: *.eranet.pl 03.03.08, 21:58
            Po co? Lepiej żyć w tym syfie ale nic nie robić, nie... :/ dobrze,
            że lokalni partioci bronią miasta ale żeby tak na gadaniu się nie
            zakończyło :)
    • Gość: dardiv Kraków nieprzyjazny studentom IP: *.chello.pl 03.03.08, 21:39
      Stosunek Miasta Kraków do własnych studentów przypomina hasło rodem
      z warszawki - "rżnij frajera".. Ze swoim UJ-em bazuje od lat na
      renomie sięgającej średniowiecza i mam obawę że obudzi się z ręką w
      nocniku,ponieważ co raz bardziej zaczyna odstawać od światowych
      centrów edukacji za które się uważa..Student jako bydlę o wyjątkowej
      determinacji musi znosić wszelkie niewygody jakie mu funduje Miasto
      bo przecież dostąpił "zaszczytu" ocierania się o oświaty kaganek w
      tak ekskluzywnym miejscu.. Ciekawy jestem co zrobi Rada Miasta gdy
      studenci zaczną omijać to szacowne miejsce..Są przecież główną siłą
      napędową nie tylko uczelni ale także turystyki która oprócz miesięcy
      letnich i tak jest centymetr nad dnem..(pomijając oczywiście Wawel).
      Jeśli znikną z ulic ze swą oryginalnością i kolorystyką to Kraków
      stanie się bliźniakiem także szarej, brudnej,tyle że bardziej
      rozkopanej warszawki. Pozdrawiam
    • Gość: Zuzia Kraków przyjazny studentom IP: 213.134.183.* 03.03.08, 23:31
      Wg mnie Kraków był, jest i będzie miastem wyjątkowym o niepowtarzalnym
      klimacie.. owszem, ma swoje wady i zalety, jednak korzyści przeważają.. i nie na
      wszystkich krakowskich uczelniach studenci traktowani są jak zło konieczne.. na
      Uniwersytecie Ekonomicznym na palcach u jednej ręki mogłabym wyliczyć
      wykładowców mniej przychylnych studentom, a studiuje już na 5 roku.. Nie mogę
      nie zgodzić sie z autorką w kwestii mieszkań, to owszem stanowi poważny problem,
      jednak wydaje mi się, że każdy kto planuje studia w odległym miejscu od domu
      musi liczyć się z z kosztami i trudnością w znalezieniu mieszkania... Kraków
      zdaje się, nie jest pod tym względem wyjątkiem od innych miast w Polsce. Nie
      zgodzę się natomiast jeśli chodzi o MPK.. kolejki owszem są problemem, ale nie
      przez cały miesiąc, są okresy kiedy kolejek po bilet prawie nie ma.. poza tym
      można sobie kupić bilet na całe 10 miesięcy studiów i problem z głowy. Zresztą
      nie można MPK zarzucić, że nic z tym nie robi, przykładem jest choćby
      wprowadzenie KKM i automatów, a także podpisanie umów z uczelniami i "ładowanie"
      biletu-legitymacji studenckiej. To wszystko jest przecież z myślą o nas,
      studentach, którzy stanowimy dużą część społeczeństwa krakowskiego. Rozkopane
      drogi.. no cóż, narzekamy, że drogi są koszmarne, wąskie, stare, dziurawe..
      jeśli chcemy, by to się zmieniło, najpierw musimy trochę pocierpieć, narzekanie
      więc na korki spowodowane remontami i przebudowami są po prostu bezmyślne, na
      zasadzie nie mamy o czym rozmawiać i na co narzekać to pogadajmy o pogodzie albo
      pomarudźmy na nią. Kraków stwarza możliwości rozwoju, zdobycia doświadczenia
      zawodowego, daje perspektywy. Jeśli więc student jest osobą aktywną, wie czego
      chce od życia dostrzeże swoją szansę. Zdaję sobie sprawę, że wiele jest jeszcze
      do zrobienia, ale co by nie powiedzieć, miasto stale się rozwija.
      • Gość: fg Re: Kraków przyjazny studentom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 00:45
        Generalnie sporo racji, ale mam uwagę co do remontów: nie ma co
        liczyć na to, że przeczeka się je i będzie okej. One będą trwać
        ZAWSZE! Skończyli Mogilskie, to zaczną Grzegórzeckie, skończą
        Grzegórzeckie to zaczną Kleparz, a wtedy pewnie Grunwaldzkie się
        rozleci i tak ad infinitum. Remonty nie są problemem, ale problemem
        jest ich organizacja, synchronizacja i jakaś ogólna idea komunikacji
        w mieście.
    • Gość: takatam Re: Kraków nieprzyjazny studentom IP: *.l3.c2.dsl.pol.co.uk 03.03.08, 23:38
      zgadzam sie,na AP jest najtansza kadra.Jedynym profesorem godnym
      zapamietania jest(mam nadzieje,ze w dalszym ciagu)prof.SKOWRONEK.
    • Gość: krakauer z UJ Re: Kraków nieprzyjazny studentom IP: *.ghnet.pl 04.03.08, 00:18
      Studenci PRZYCZYNIAJA SIE do rozwoju Krakowa? Owszem.

      Jednak sa tez dla nas, krakusow, uciazliwi. W koncu gdy krakusi pracuja, ale na
      uczelniach jest wolne (np. okres miedzy swietami a sylwestrem) w Krakowie
      praktycznie nie ma korkow i mozna spokojnie usiasc w tramwaju w godzinach
      szczytu! Obserwuje ta sytuacje za kazdym razem, gdy na uczelniach jest wiecej
      niz 3 dni wolnego. Mieszkania sa bardzo drogie, wiec generalnie przyjezdzaja tu
      ludzie z zamozniejszych rodzin, czesto z wlasnymi, korkujacymi ulice samochodami.

      Natomiast co do UJ, zgadzam sie w 100%.
      • Gość: Betty17 Re: Kraków nieprzyjazny studentom IP: *.w90-12.abo.wanadoo.fr 05.03.08, 18:15
        Zgadzam sie calkowicie z ta opinia! Ludnosc naplywowa narzeka na
        scisk, korki itp, ale sami sie w duzym stopniu do tego przyczyniaja.
        I ciekawe, jak wygladaja ich miasteczka i wsie, ze tak im
        przeszkadza wszystko u nas. Juz widze te lsniace i pachnace krowy na
        pastwiskach, wszedzie piekne drogi o rownej nawierzchni, ludzie
        mili, uprzejmi, nikt nie zlopie piwska w plenerze, tylko w lokalu
        ektra klasy. Nie ma dzikich wysypisk smieci ani walacych sie obor.
        Tak pieknie i sielankowo, ze prawie bajkowo i wszsycy stamtad
        uciekaja, a potem ciagle narzekaja!
    • Gość: muz Kraków nieprzyjazny studentom IP: 89.187.232.* 04.03.08, 20:03
      W przeciwieństwie do większości moich znajomych (pochodze z woj,
      podkarpackiego), którzy zdecydowali się na studia w Krakowie, ja wybrałam
      północną Polskę.
      W skrócie: 3,5 roku w Toruniu, drugi semestr na Moście w Krakowie. Drugi semestr
      nieco sie przedłużył i tak oto jestem tu od roku. Od niedawna pracuję, co
      zdecydowanie zmieniło mój pogląd na to miasto. Nigdy nie byłam fanką wielkich
      miast, mimo to zdaję sobie sprawę, iż start (praca) w takich właśnie wielkich
      miastach jest o wiele łatwiejszy. Jestem pewna, że Toruń nie dałby mi takiej
      szansy jaką dał mi Kraków.
      Wiem, że porównywanie Torunia i Krakowa jest raczej bezsensu, ale o kilku
      kwestiach można wspomnieć.

      Komunikacja miejska.
      Większość komentujących narzeka na drogie bilety, otóż w Toruniu jest.. jeszcze
      drożej, a biorąc pod uwagę rozmaite fakt, iż autobusy i tramwaje jeżdżą tu
      częściej i gęściej, pod tym względem nie można narzekać. Fakt, iż nocnych
      autobusów nie jest tak dużo.. ale w końcu jest to komunikacja nocna:)

      Mieszkania.
      To również kwestia sporna. Fakt,iż mieszkania są drogie, ale.. najczęściej te w
      centrum, lub jego okolicach. To naturalne, że nieruchomości bliżej serca miasta
      znacznie przewyższają cenowo te, które znajdują się na Kurdwanowie, Ruczaju, czy
      Nowej Hucie. Dlaczego mieszkania są takie drogie? Jeśli cała masa studentów
      przyjeżdżająca do Krakowa marzy o mieszkaniu niedaleko Rynku, odpowiedź nasuwa
      się sama...Myślę, że priorytety zmieniają się wraz ze zmianą statusu studenta:)

      Kraków jest na pewno magicznym miejscem, które przyciąga każdego roku coraz to
      więcej ludzi, lecz na pewno nie jest to miejsce przyjemne do życia. Zresztą, Ci
      którzy decydują się na pozostanie w Krakowie, niekoniecznie myślą o
      uzależniającej magii, lecz raczej o pracy, której długo by szukać w mniejszych
      miejscowościach.
    • Gość: raj Ja tylko w sprawie rowerów... IP: *.ap.krakow.pl 04.03.08, 21:14
      Autorka pisze "Jeśli komuś przyjdzie do głowy, żeby uniezależnić się od
      komunikacji zbiorowej i np. kupić rower, trafia z deszczu pod rynnę, bo
      udogodnień dla rowerzystów w mieście praktycznie nie ma.". Ciekawy jestem, czy
      faktycznie próbowała poruszać się po Krakowie rowerem, czy też tylko powtarza
      powszechnie znane - i skądinąd prawdziwe - twierdzenie o braku ułatwień dla
      rowerzystów?
      Poza Gdańskiem nie znam w Polsce dużego miasta, gdzie faktycznie byłyby na
      większą skalę ułatwienia dla rowerzystów. Poziom infrastruktury rowerowej w
      większości miast jest podobny jak w Krakowie, jeśli nie gorszy (np. w Warszawie
      jest niewątpliwie gorszy). Mimo to poruszanie się rowerem po Krakowie - pisze to
      z własnego doświadczenia - w stosunku do MPK jest jak przysłowiowe "niebo a
      ziemia". Mimo braku ułatwień, przy pewnej znajomości topografii miasta i
      orientacji w terenie nie ma takiego miejsca, gdzie nie dałoby się rozsądnie
      dojechać rowerem, rzadko tylko zjeżdżając na zapchane samochodami ruchliwe
      ulice. Radzę spróbowac, zanim się coś napisze.
    • Gość: eso Re: Kraków nieprzyjazny studentom IP: *.net.autocom.pl 04.03.08, 22:52
      sie obudzila! Juz kolejek nie ma a rozgarnieci ludzie uzupelniaja
      KKM w automatach, gratki za refleks!
    • Gość: eso Re: Kraków nieprzyjazny studentom IP: *.net.autocom.pl 04.03.08, 22:55
      Studenci zapewniaja rozwoj uczelniom - zwariowalem! Chyba uczelnia
      studentom...

      Studentka sie zaczepila w redakcji i jest luz, ale nadawac na Krakow
      mozna bez problemu, widac taka linia gazety na te czasy...
    • Gość: lol Kraków nieprzyjazny studentom IP: *.chello.pl 05.03.08, 17:55
      Najłatwiej o lokum w najbardziej oddalonych od centrum dzielnicach, ale,
      mieszkając tam, część studenckiego życia trzeba spędzić w korkach, które
      wydłużają dzień średnio o godzinę (w wersji optymistycznej - gdy nie ma
      większych remontów).


      No tak, krakowianie spoza dzielnic w Centrum nie maja tego problemu.


      loool
      wygodna jestes, pani student. moze jeszcze mamy ci zaplacic, zebys studiowala u nas?
    • Gość: Betty17 Kraków nieprzyjazny studentom IP: *.w90-12.abo.wanadoo.fr 05.03.08, 17:57
      Sporo problemow, o ktorych sie tutaj pisze wynika wlasnie ze zbyt
      duzej ilosci studentow i ludnosci napluwowej do miasta (kolejki po
      bilety MPK, do sekretariatu, itp.). Najlepeij bedzie jak ci wszsycy
      zgrzedzacy i anrzekajacy na Krakow zostana u siebie albo pojada
      studiowac gdzie indziej, np. do Londynu. Oni beda bardziej
      zadowoleni, a przede wszystkim Krakowianie, ktorym tlumy burakow w
      autobusach, sklepach, kawiarniach, urzedach itp STRASZNIE
      PRZESZKADZAJA. I o prace bedzie wowczas latwiej i o mieszkanie i o
      miejsce w autobusie. TAk wiec, drodzy studenci z prowincji: NIE
      PRZENOSCIE SIE NA STUDIA DO KRAKOWA!!!!
      • Gość: kibic Re: Kraków nieprzyjazny studentom IP: *.n4u.airbites.pl 05.03.08, 19:31
        Krakusy,brońmy swego miasta!
        Ok. stu tysięcy napływowych barbarzyńców znajduje tu swoją szansę a zamiast być
        wdzięczni, psy na naszym mieście wieszają.
        Nie dość,że miasto ma z nich niewiele korzyści(poza wynajmującymi
        mieszkania),nie płacą tu podatków,nawet na jedzenie niewiele wydają,bo co sobota
        rodzina przywozi wałówę z zaścianka.
        Na modłę swoich grajdołów sprowadzają na Kraków brud i smród,wystarczy obejrzeć
        otoczenia uczelni.Wydeptane skwery zniszczone urządzenia miejskie,zachowania
        tych kmiotów w środkach komunikacji,etc.
        A im nic się nie podoba,nic im nie pasuje.Myślałby ktoś,że przyjechali co
        najmniej ze Szwajcarii.
        Mają promotorów w nieocenionym dodatku parafialnym do Gazety Wyborczej, gazetce
        w Krakowie.
        Te dziennikarskie "orły",z których jedno,najwyżej dwoje, jest rodowitym
        Krakowianinem,solidaryzują się z przyjezdnymi studentami,podpuszczając ich do
        krytykowania wszystkich i wszystkiego.
        Popełniają przy tym błąd marketingowy,gdyż ci łaknący wiedzy studenci gazet nie
        czytują - mają spore trudności ze zrozumieniem tekstu pisanego - de facto robią
        złą robotę dla swojej macierzystej firmy.
        Wydumane problemy przyjezdnych studentów obchodzą niewielu.Krakowianie czytając
        krakowski dodatek gazety,chcieliby się czegoś dowiadywać o swoim mieście i jego
        problemach a nie utyskiwań buractwa na warunki o jakich wcześniej mogli tylko
        pomarzyć.
        Gazeta Wyborcza mogłaby śmiało zrezygnować z lokalnego dodatku,który poza
        krytykanctwem i walką polityczną miejscowych klik,a także "zatroskaniem o sprawy
        przyjezdnych" (swoich ziomków?)prawie niczym innym się nie zajmuje.
        Troch drzew w lesie by zostało w zamian.
        Reasumując.Niech buractwo nie narzeka,dziękuje losowi za wygraną,a jeśli się nie
        podoba...
        Resztę napisała Betty17
    • Gość: Woland Kraków nieprzyjazny studentom IP: *.tktelekom.pl 06.03.08, 14:55
      Masa imprez, zniżek dla studentów, tanie bary mleczne, dużo organizacji
      studenckich, które pomagają zrobić start w karierę i uporać się ze skomplikowaną
      studencką rzeczywistością - oto jaki Kraków ja znam o 4 lat;) Bilet miesięczny
      na wszystkie linie miejskie + podmiejskie w granicach 60 PLN to praktycznie
      grosze. Mieszkania,owszem, są drogie, ale to wynika z faktu, że Kraków jest
      miastem gdzie ceny mieszkań z zasady są wysokie, a każdy kto je wynajmuje nie
      patrzy na to czy zainteresowanym jest student czy ktoś inny. Po prostu chce
      zarobić. To raczej naturalne. Osoby decydujące się na studia w tym mieście
      powinny być tego świadome. Dla osób, których nie stać na wynajem mieszkania jest
      przecież cała masa akademików, a poza tym Kraków oferuję mnóstwo ofert stałej i
      tymczasowej pracy. Jeśli student tylko zechce to będzie potrafił zarobić na
      siebie. Drażnią mnie opinie osób, które nigdzie nie pracują, spędzają cały
      tydzień do góry brzuchem, a potem mają pretensje, że studia w Krakowie są
      drogie. Czysta obłuda!
    • Gość: sabina Kraków nieprzyjazny studentom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 17:55
      Uniwersytet jagielloński zszedł na psy.Słyszałam jak studenci na I roku
      administracji niestacjonarnej na WPiA na UJ narzekali między sobą na karygodne
      zachowanie mgr Michała Araszkiewicza na ćwiczeniach z Podstaw
      prawoznawstwa.Robił im kartkówki czego w ogóle nie było w I grupie a gdy ktoś
      mu się w tym sprzeciwiał to go upokarzał przed całą grupą (np. obniża pan/i
      status grupy tak się odezywał do nich). Nie pozwalał im nikomu mówić o tych
      kartkówkach zwłaszcza prof. Płeszce (ponieważ wmawiał im, że pan prof. o
      wszystkich kartkówkach wie i dał mu swoją zgodę na ten proceder). Połowę
      materiału nie przerobił i nie wytłumaczył dobrze co zauwarzył inny pan
      dr.Tracił czas na takie tematy jak kara śmierci, eutanazja i prawa zwierząt.
      Zniechęcał do siebie studentów.Każde wyjście z sali wiązało się z zapytaniem
      jego o pozwolenie czego nie robili u innych wykładowców.Miał sztywne poczucie
      humoru i nie lubił z nami żartować tak jak inni wykładowcy. Zdarzyło mu się
      raz powiedzieć do studentek z którymi miał ćwiczenia „hej dziewczyny!” i
      zagwizdać na nie!!! Raz zapomniał się, że ma z jedną grupą ćwiczenia(chyba
      miał wczesną sklerozę) i poszedł gdzieś na miasto z jedną studentką, z którą
      miął wykład (chyba do kawiarni), podczas gdy studenci musieli go szukać po
      wszystkich budynkach UJ aby z nim odbyć ćwiczenia.Nigdy nie rozumieli tematu
      dlatego nie wiedzieli czego mają się uczyć bo ten pan tłumaczyć nie potrafił i
      robił to bardzo pobieżnie.Wyżywał się psychicznie na studentach, nie dał sobie
      niczego powiedzieć zwłaszcza, kiedy robił kartkówki i był złośliwy oraz z nich
      drwił. Zachowywał się tak jak by był najważniejszy, rozpierała go duma i chora
      ambicja prawnika, ponieważ czuł się ważniejszy od Pana profesora K. Płeszki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka