Dodaj do ulubionych

Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 20:57
"Z kolei krakowska szkoła podstawowa nr 85 puszcza uczniów do kościoła po
zwolnionych lekcjach, nie angażując w to nauczycieli. Ale ksiądz też po nich
nie przychodzi. Więc kto odprowadza dzieci? - Starsze idą same, a po maluchy
przychodzą rodzice. Kościół mamy tuż, tuż. Nikt nie protestuje przeciw takiemu
rozwiązaniu - mówi dyrektorka Barbara Nowak."

pani basia to chyba sobie jaja robi. pozostawianie małoletniego bez opieki
(...) i tak dalej i tak dalej....

Obserwuj wątek
    • Gość: MarkoPolo Zlikwidować wolne na rekolekcje!!! IP: 80.50.235.* 06.03.08, 21:40
      U nas nie ma wolnego na rekolekcje i chwała Bogu i proboszczowi. Rekolekcje robi
      w piątek, sobotę i niedzielę. Dla uczniów nauka w piątek o 16, czyli ponad
      godzinę po pójściu dzieci do domu.
      • Gość: ender Re: Zlikwidować wolne na rekolekcje!!! IP: *.satfilm.net.pl 06.03.08, 23:38
        A co w przypadku niewierzacych?
        • frant3 Re: Zlikwidować wolne na rekolekcje!!! 07.03.08, 09:11
          Niewierzący mają cały weekend wolny i mogą zrobić coś pożytecznego, np. pomóż babci w sprzątaniu mieszkania.

          --
          ♥ Nieboska satyra
          • poszeklu Nauczyciele niedofinansowani, niezadowoleni. 07.03.08, 13:24
            Ale sa tez i tacy, ktorych to meczy, ze zamiast siedziec
            w szkole musza sie przejsc ulica. Du_a przyrosla do stolka.

            frant3 napisał:

            > Niewierzący mają cały weekend wolny i mogą zrobić coś
            > pożytecznego, np. pomóż babci w sprzątaniu mieszkania.
            >
            • prawdziwy.gburek1 Re: Nauczyciele niedofinansowani, niezadowoleni. 07.03.08, 14:06
              Ty pilnuj swojej du_y a nie cudzych.
              Bedziesz mial mniej zmartwien.
              • poszeklu Re: Nauczyciele niedofinansowani, niezadowoleni. 07.03.08, 14:29
                Ty, prawdziwy.gburek1, sam pilnuj swojej du_y a nie cudzych.
                Bedziesz mial mniej zmartwien.
                • Gość: :))) Re: Nauczyciele niedofinansowani, niezadowoleni. IP: *.com 07.03.08, 15:25
                  Te, poszeklu, ta rada stosuje się też do ciebie :)

                  BTW Należy ci się medal od oświeceniowców za szerzenie prawdy o
                  religii. Nikt tak jak ty i probosz z Tylawy nie przyczynia się do
                  otrzeźwienia naszego narodku z oparów aburdu.
                  • Gość: tomikon Re: Nauczyciele niedofinansowani, niezadowoleni. IP: *.acn.waw.pl 07.03.08, 15:49
                    A co byscie powiedzieli, gdybyscie uslyszeli, ze w Iranie nauczyciel
                    swieckiej szkoly dwa razy do roku przez tydzien prowadzi dzieci do
                    imama do meczetu, by tam rozwijaly sie duchowo sluchajac jego nauk o
                    Koranie? Mysle, ze wiekszosc slyszac taka opowiesc usmiechnelaby sie
                    pod nosem, pokiwala glowami i stwierdzila, ze nie ma sie co dziwic
                    takim praktykom, toz to panstwo wyznaniowe :)
                  • angrusz1 Re: Nauczyciele niedofinansowani, niezadowoleni. 18.07.13, 14:57
                    Może być gorzej .
                    Oto w Grecji tak się dzieje - wg BBC

                    "Under the bill, more than 4,000 state employees, including teachers and local government workers, face dismissal this year."

                    Polska zmierza w tym kierunku
                • wykrywacz_podejrzanych_kreatur poszeklu..ty to potrafisz 07.03.08, 18:03
                  nawracać niewiernych .. w poprzednim wcieleniu byłeś chyba
                  inkwizytorem .. niech zgadnę - ksywka Zgniatacz Jąder albo Wyrywacz
                  Żeber .. wyluzuj człowieku .. więcej serca i przyjaźni do ludzi ..
                  by żyło się lepiej - Tobie ....
            • wikal Re: Nauczyciele niedofinansowani, niezadowoleni. 07.03.08, 15:00
              Trzydniowe rekolekcje to strata czasu - dla uczniów i dla
              nauczycieli. Normalnemu nauczycielowi jest szkoda lekcji. Nie chodzi
              o przejście sie ulicą, ale o siedzienie w lodowatym kościele
              ("biedni" księża nie mają na ogrzewanie) czasem po 2 godziny na
              koszmarnych nudach, które nie są żadnym przeżyciem duchowym, a
              poziom jest po prostu żenujący. Zazwyczaj pojawia się ksiądz z
              gitarą udający luzaka, który jednak nie potrafi romawiać z
              młodzieżą, a dzieci z podstawówki w ogóle nie rozumieją, o czym
              mówi. Nie ma radości (bezustanne uwagi w stylu: w kościele się nie
              śmieje, w kościele się nie rozmawia, natychmiast proszę się
              wyciszyć - a to tylko dzieci reagują spontanicznie, niekiedy zresztą
              zachęcane przez samego księdza do śpiewu, tańca i zabawy - sztuczne
              to jest, ale jednak jest), a niby dlaczego? Przecież to jest radosna
              religia, z której katolicyzm zrobił ponuractwo. Uczniowie po
              rekolekcjach w ogóle nie wiedzą, o czym były. Zazwyczaj zresztą jest
              ten sam program dla klas I-VI. Czy ktoś na przykład wyobraża sobie
              polonistę omawiającego "Balladynę" z I klasą albo matematyka
              liczącego procenty z pierwszakami? Wszyscy postukaliby się w głowę,
              a w przypadku religii uchodzi wszystko. Poza tym dlaczego
              niewierzący nauczyciel ma warować w lodowatym w kościele, zrywać się
              co chwila z siedzienia na księże zawołania? Podobno kosciół ma taki
              wielki autorytet i co? Księża i katecheci nie potrafią
              zdyscyplinować grupy młodzieży w kościele? Wiekszość nauczycieli
              zamist 2 godzin w kościele wolałaby normalne lekcje, dziekują za
              takie "wolne". Czas skończyć z tą fikcją. Powtarzam - poziom
              rekolecji jest rozpaczliwy, niczemu one nie służą, młodzież niczego
              z nich nie rozumie, nudzi się, a trzy dni w szkole zarywane są
              każdego roku. Bez powodu, by utrzymać kościelną fikcję.
              • Gość: niewierzący Re: Nauczyciele niedofinansowani, niezadowoleni. IP: 212.106.25.* 08.03.08, 08:53
                cytat:
                Poziom rekolecji jest rozpaczliwy, niczemu one nie służą, młodzież niczego
                z nich nie rozumie, nudzi się, a trzy dni w szkole zarywane są
                każdego roku. Bez powodu, by utrzymać kościelną fikcję."
                Oczywiście poziom jest rozpaczliwy. W czasie wielkiego postu (?)
                zamiast poszanowac bliźniego katolicy sa gotowi pozabijac innych.
                Wasze katolicko-bolszewickie posty swiadczą o tym. Zmarnowaliście czas klęcząc
                przed złotym krążkiem, zmarnowailście czas liząc to białe coś. W Wasz katolki
                nienawiśc od urodzenia po grób. Ot taka katobolszewicka moralnośc. jak mojej
                sąsiadki curwy która jest fałszywa choć większośc dznia spędza w kościele,.
            • Gość: magda Re: Nauczyciele niedofinansowani, niezadowoleni. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 15:41
              NO a po co są katecheci?????????Niech to prowadzi dzieciaki/jak chcą/na rekolekcje!
          • Gość: gmm Re: Zlikwidować wolne na rekolekcje!!! IP: 195.116.120.* 07.03.08, 18:13
            "pomóż babci"....????? Chyba pomóc :))) Pan ze wsi podkrakowskiej?
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Zlikwidować w ogóle rekolekcje. 07.03.08, 09:34
          Rekolekcje szkolne to absurd i fikcja.
          Zawsze ich nie znosiłam. Księża wygadywali jakieś infantylne bzdury.

          Pamiętam, jak jeden starał się nas przekonać, że "alkohol to zło", tłumacząc, że
          po arabsku "alkohol" znaczy "głupi wariat". Przekonywanie od dziecka, że alkohol
          to samo zło ma skutki odwrotne do zamierzonych. Dzieci widzą, że dokoła wszyscy
          od czasu do czasu używają alkoholu. Więc albo wszyscy są upadli i źli, albo
          alkohol jest jednak dobry...

          Ten sam ksiądz ni z gruszki ni z pietruszki zaczął mówić o świadkach Jehowy, że
          "oni głoszą fałsz" - ale co to obchodzi dziecko z podstawówki na rekolekcjach
          wielkopostnych?

          Inny ksiądz na rekolekcjach recytował z pamięci teksty Twardowskiego - nie
          byłoby w tym nic złego, gdyby podał źródło, ale on wręcz twierdził, że "to mu
          się naprawdę zdarzyło". Miał uczniów za idiotów, którzy książek nie czytają.

          Na rekolekcjach w liceum ksiądz postanowił urozmaicić imprezę i zaprosił młodych
          ludzi z jakiejś wspólnoty, żeby wygłosili tzw. "świadectwo", czyli opowiedzieli
          jak dobroczynnie Jezus wpłynął na ich życie. I tu nastąpiła bardzo delikatna
          sytuacja. Na mównicę wyszedł pewien chłopak ze wspólnoty, który wyglądał na
          osobę z rozmaitymi problemami. Miał wygląd zaniedbany i z samej jego mowy ciała,
          niepewnego zachowania wynikał przekaz wprost przeciwny do jego słów. On
          twierdził, że był nieśmiały, nie miał przyjaciół, miał problemy w życiu - ale
          odkąd wstąpił do wspólnoty wszystko się odmieniło. Znalazł przyjaciół, przestał
          być nieśmiały. Trudno było w to uwierzyć. Sytuacja delikatna, bo żal nam było
          tego człowieka. Ale z drugiej strony on miał być dla nas przykładem. Miał nas
          przekonać, że Jezus może zmienić nasze życie tak, jak jego zmienił. Niewerbalnie
          jednak przekonywał nas o czymś wręcz przeciwnym.


          W którejś klasie przestałam chodzić na rekolekcje, wolałam przeczytać jakąś
          dobrą książkę o duchowości i religii, niż słuchać bredni dyletantów na kazaniach.
          • keradk [...] 07.03.08, 09:49
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: novial Re: Zlikwidować w ogóle rekolekcje. IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.08, 11:00
              Księża uczą, uczą, ale owoców tych nauk jakoś nie widać. Od prawie 20 lat robią
              to w szkołach i na spędach zwanych rekolekcjami. Czy Polacy stają się przez to
              bardziej życzliwi i mniej chamscy? A może coś nie tak z tą pseudoreligijną
              edukacją i warto się zastanowić nad zmianą metod nauczania. Ale kler jest
              wygodny i zgnuśniały, bo klienteli (na razie) im nie brakuje.
              • Gość: mądry-człek Mądrzy ludzie zdają sobie sprawę........... IP: 77.223.227.* 07.03.08, 13:01
                Ksiądz z artykułu powiedział:
                "Mądrzy ludzie zdają sobie sprawę, że się nawzajem potrzebujemy..."

                Parafraza:
                Mądrzy ludzie zdaja sobie sprawę, że Kościół Katolicki wraz z jego
                urzędnikami nie jest im do niczego potrzebny.

                Za to duchowieństwo potrzebuje świeckich i uczciwie pracujących
                SPONSORÓW, których próbuje tresować już od pierwszych lat życia. Od
                kilkunastu lat również w państwowych szkołach niestety.

                • poszeklu Zlikwidowac katolikow-Polakow. Polska dla Nas!!!!! 07.03.08, 13:27
                  Oczyscic Polske z Polakow-katolikow i pozbedziemy sie
                  93% tego przeszkadzajacego nam narodu. Polska dla Nas!
                  • Gość: Gres Re: Zlikwidowac katolikow-Polakow. Polska dla Nas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 22:17
                    SAm się zlikwiduj. Polska nie dla Ciebie. Wiesz wogóle co się stało 969. NIe
                    uczyłeś się w SP i teraz widzać skutki. Ciemota narodu Polskiego do Szkoły. papa
          • prawdziwy.gburek1 Re: Zlikwidować w ogóle rekolekcje. 07.03.08, 14:11
            anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

            > Rekolekcje szkolne to absurd i fikcja.
            > Zawsze ich nie znosiłam. Księża wygadywali jakieś infantylne bzdury.
            >
            > Pamiętam, jak jeden starał się nas przekonać, że "alkohol to zło", tłumacząc, ż
            > e
            > po arabsku "alkohol" znaczy "głupi wariat". Przekonywanie od dziecka, że alkoho
            > l
            > to samo zło ma skutki odwrotne do zamierzonych. Dzieci widzą, że dokoła wszyscy
            > od czasu do czasu używają alkoholu. Więc albo wszyscy są upadli i źli, albo
            > alkohol jest jednak dobry...


            Nie przypominam sobie z dziecinnych lat, bym przeprowadzal tak dziwaczne
            rozumowania na tak
            dziwacznym poziomie abstrakcji.

            Niektorych jednak pamiec na stare lata zawodzi
            i wydaje im sie, ze byli doswiadczonymi medrcami
            juz w przedszkolu.
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Zlikwidować w ogóle rekolekcje. 07.03.08, 16:06
              Dla ciebie to jest abstrakcyjne rozumowanie?
              No cóż, widocznie masz inny umysł.
              • Gość: re:kolektor Re: Zlikwidować w ogóle rekolekcje. IP: *.res.east.verizon.net 07.03.08, 18:20
                Zdolny do abstrakcyjnego myslenia :)
        • Gość: MaxZorin Re: Zlikwidować wolne na rekolekcje!!! IP: 217.96.16.* 07.03.08, 10:29
          Niewierzący na czas rekolekcji muszą uwierzyć.
      • Gość: wolek Re: Zlikwidować wolne na rekolekcje!!! IP: *.pools.arcor-ip.net 07.03.08, 10:56
        Spotka was kiedys kara za pranie mozgow dzieciom. Radze zostawic te nie winne
        istoty w spokoju sekciarze.
      • mart.ha12 Re: Zlikwidować wolne na rekolekcje!!! 07.03.08, 16:39
        Nauczyciela przyjme na cala dobe do pilnowania dziecka. W ramach
        wynagrodzenia wikt do przyniesienia i przyrzadzenia , w ramach
        relaksu sprzatanie.
    • Gość: KR Zwolnić tych "nauczycieli" IP: *.kolornet.pl 06.03.08, 21:54
      Kościół uczy dzieci dobroci aby póxniej nie dostawali po łbach na
      lekcji.
      • guru133 Re: Zwolnić tych "nauczycieli" 07.03.08, 00:59
        Gość portalu: KR napisał(a):

        > Kościół uczy dzieci dobroci aby póxniej nie dostawali po łbach na
        > lekcji.
        Kościół uczy dobroci???? Wolne żarty. A "bicie po łbach" to jedna z ulubionych
        form wychowawczych niedouczonych z pedagogiki księży. Jak księża chcą sobie
        urządzać kościelne imprezy, to niech to robią tak aby zapewnić bezpieczeństwo
        uczestniczącym w nich dzieciom. Poza tym rekolekcje podczas godzin lekcyjnych to
        skandal, bo przez nie odrywa sie dzieci od nauki a szkoła powinna przekazywać
        dzieciom niezbędną wiedzę i umiejętności a nie pomagać w szerzeniu guseł.
        • keradk Re: Zwolnić tych "nauczycieli" 07.03.08, 09:51
          prawdziwy z ciebie guru. jakis ty oświecony! biedny mały
          człowieczku...
          • robert.zimnicki Re: Zwolnić tych "nauczycieli" 07.03.08, 12:02
            A Ty myslisz, ze jak sie bijesz co niedziela po klacie i szamiesz okragle
            wafelki, to jestes Alfa i Omega z Boskiego namaszczenia??

            Jak na razie to nie zstapil na Cie Duch Swiety, ale porzadnie walnal Cie
            piorun.....

            Zabawy w religie robi sie po szkole, a nie w jej trakcie. Chyba, ze chcesz, zeby
            Twoj ojciec nie wylecial z parafii i zajmujesz sie klakierstwem.....

            keradk napisał:

            > prawdziwy z ciebie guru. jakis ty oświecony! biedny mały
            > człowieczku...
      • Gość: niki Re: Zwolnić tych "nauczycieli" IP: *.net.autocom.pl 07.03.08, 08:58
        Rodzice powinni tak wychowywać dzieci by w kościele potrafiły się właściwie
        zachować.Jesteśmy przecież katolikami jak wszystkim głosimy.A może pomogłyby
        koła radia maryja?
        • pos3gacz Re: Zwolnić tych "nauczycieli" 07.03.08, 13:35
          Gość portalu: niki napisał(a):

          > Rodzice powinni tak wychowywać dzieci by w kościele potrafiły się
          właściwie
          > zachować.Jesteśmy przecież katolikami jak wszystkim głosimy.A może
          pomogłyby
          > koła radia maryja?
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          A tak poza tym to dobrze się czujesz.???
          Wszyscy w domu zdrowi.???
      • Gość: balon Re: Zwolnić tych "nauczycieli" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.08, 16:30
        zlikwidować rekolekcję i spalić kościły
      • Gość: Jaś Re: Zwolnić tych "nauczycieli" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 22:18
        Oczywiście, że zwolnić. Na ich miejsce zatrudnić katechetów. Obecnie w klasach humanistycznych liceum religi jest tylko tyle co biologii i fizyki łącznie. To błąd. Religi powinno być tyle co matematuki i polskiego razem.
    • Gość: przejazdem Kraków ul. Zdrowa.. skóra cierpnie jak widzę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 23:32
      dzieciaczki z I , II klasy podstawówki maszerujące w nieładzie
      wąskim chodnikiem tuż obok jezdni po której pędzą auta 90 km/h ..
      jest ograniczenie do 30 ale wszyscy mają to gdzieś.. przecież to
      ulubiony skrót kierowców .. jak jedzie karetka to na liczniku może
      mieć i ze 120 ... gdy grupy dzieci mijaja się, malcy wchodzą na
      jezdnię bo brakuje miejsca ... czy Ich Aniołowie Stróżowie poradzą
      sobie z głupotą dorosłych ..???
      • Gość: gienek Re:więc katecheci to nie nauczyciele, IP: *.tl.krakow.pl 07.03.08, 00:41
        Po prostu jak widać katecheci to nie nauczyciele, choć biorą
        nauczycielską pensję. Odpowiedzialności zero.
        Religia precz ze szkół!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • guru133 Czy w polsce Konstytucja jest obowiązującym aktem 07.03.08, 00:53
      prawnym, czy nie? Jeżeli jest, to nie można zmuszać nauczycieli do chodzenia z
      dziećmi na rekolekcje. Jak ktoś uważa iż rekolekcje są dzieciom potrzebne, niech
      zapewnia im opiekę i basta.
    • telia777 Re: Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? 07.03.08, 02:07
      "Tutaj chodzi o to, by osoby odprowadzające uczniów do kościoła i opiekujące się tam nimi były dobrze dzieciom znane i by same dobrze je znały - wyjaśnia Panuś."

      Czyżby chodziło o to, aby podeprzeć swoje dogmaty autorytetem, którym jest dla (małego) dziecka NAUCZYCIEL? Dlatego chcą nauczycieli (!!!) zapędzić do kościoła?!

      Religia zdecydowanie powinna zniknąć za szkół!!
      • Gość: jamjan Re: Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? IP: *.cable.ubr03.azte.blueyonder.co.uk 07.03.08, 18:23
        A moze i wiecej. Kto chce aby Jego dzieci uczyly sie religii W SZKOLE, niech
        buli na katechete. A jak nie, to do kosciolka dzieci posylac. Pozatym te
        rekolekcje to jedna wielka sciema. Mysle ze wielu forumowiczow 'za dzieciaka'
        bylo swiadkami ustawek miedzyszkolnych po rekolekcjach. I to byl jeden z bonusow
        rekolekcyjnych. Czy tylko ja tak trafilem?
    • Gość: polik Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.08, 05:49
      Prosze jak klecha manipuluje w swojej wypowiedzi" Madrzy ludzie
      wiedzą " mówi. Mądrzy ludzie wiedzą, że trzeba zrównać status osoby
      świeckiej i panów w sutannach, wtedy troche spokornieją. Od razu
      ustawił tych , ktorzy nie chca poddać się ich dyktatowi jako
      nuiemądrych. Wstyd klecho, idż sie spowiadac !!
      • Gość: biologica Re: Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.08, 08:45
        Gość portalu: polik napisał(a):

        > Prosze jak klecha manipuluje w swojej wypowiedzi" Madrzy ludzie
        > wiedzą " mówi. Mądrzy ludzie wiedzą, że trzeba zrównać status
        > osoby świeckiej i panów w sutannach, wtedy troche spokornieją. Od
        > razu ustawił tych , ktorzy nie chca poddać się ich dyktatowi jako
        > nuiemądrych. Wstyd klecho, idż sie spowiadac !!

        Mało tego, dopuścił się równiez manipulacji stwierdzając "zdają
        sobie sprawę, że się nawzajem potrzebujemy". Kosciół, owszem,
        potrzebuje nas, bo idąc na rekolekcje z dziećmi uwiarygodniamy jego
        poczynania, ale czy my potrzebujemy koscioła? Ja na wszelki wypadek
        chora jestem, nie obłoznie, ale skoro i tak lekcji nie prowadzę, bo
        dzieci nie ma, robię sobie rózne badania, na które kiedy indziej nie
        ma czasu. A do kościoła dzieci nie zaprowadzę, żeby im wody z mózgu
        nie robić i pojęć nie mieszać.

        • gigra Re: Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? 07.03.08, 17:58
          Miejscem pracy nauczyciela jest SZKOŁA. Tak wynika z podpisanej
          umowy. Nauczyciel może, w ramach programu swojego przedmiotu, wyjść
          z uczniami do kina, teatru, na wycieczkę. To on decyduje. Rekolekcje
          są sprawą katechetów, wepchniętych wraz z religią, tylnymi drzwiami
          do szkół. Poziom rekolekcji znajduje się rzeczywiście blisko dna.
          Nauczyciele wstydzą sie, że muszą brać udział w tych żenujących
          przedstwieniach.
    • Gość: Nadmir Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.03.08, 07:29
      Dawniej był rozdział kościoła od państwa. Rekolekcje wielkopostne
      też były i jakoś dochodzili.
      • Gość: aron Re: Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? IP: *.lublin.enterpol.pl 07.03.08, 11:04
        zawsze można wyjechać do kraju gdzie jest rozdział kościoła od
        państwa - np. na Białoruś. Czy ktoś trzyma ateistów na siłę w
        Katopolsce?
        • Gość: ania_bardzo_nie... fanatycy do afganistanu! IP: *.chello.pl 07.03.08, 12:28
          nie łudź sie. tu także bedzie europa.
        • critto Re: Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? 07.03.08, 13:12
          Gość portalu: aron napisał(a):

          > zawsze można wyjechać do kraju gdzie jest rozdział kościoła od
          > państwa - np. na Białoruś. Czy ktoś trzyma ateistów na siłę w
          > Katopolsce?

          Konstytucja RP gwarantuje świeckość Państwa Polskiego, więc jeśli Ci się to nie
          podoba, to Ty wyjedź - np. do Watykanu... Nikt Ci nie broni, a kraj całkiem ładny...
          • pos3gacz Re: Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? 07.03.08, 13:47
            critto napisał:

            > Gość portalu: aron napisał(a):
            >
            > > zawsze można wyjechać do kraju gdzie jest rozdział kościoła od
            > > państwa - np. na Białoruś. Czy ktoś trzyma ateistów na siłę w
            > > Katopolsce?
            >
            > Konstytucja RP gwarantuje świeckość Państwa Polskiego, więc jeśli
            Ci się to nie
            > podoba, to Ty wyjedź - np. do Watykanu... Nikt Ci nie broni, a
            kraj całkiem ład
            > ny...
            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
            Już jakiś czas nie było tego debila na forum.Niech sam wyjedzie,
            gdzieś na bezludną wyspę obciągać skórki z bananów.
        • Gość: Joanka ja wolę Hiszpanię ;-) IP: 87.204.214.* 08.03.08, 12:06
          no wiesz, niekoniecznie Białoruś, preferuję cieplejsze kraje, np.
          Hiszpanię. Tam też jest silny rozdział państwa od kościoła. Właśnie
          po półroczne przerwie wracam do slonecznej Katalonii. Witaj Brcelono!

          ps.
          Hiszpani są wierzący, kościoły są tam pełne. Ale...aborcja
          dozwolona, śluby hmoseksualne też....dziwne
    • Gość: malkuth religia precz ze szkół! IP: *.man.poznan.pl 07.03.08, 07:53
      Kościoły niech działają jakj stowarzyszenia, niech się z kasy zaczną
      rozliczać...
      • uzaz Re: Wprowadzić podatek wyznaniowy. 07.03.08, 11:41
        Kościół przestanie wtedy doić głupich i biednych.
        A kto się chce rekolekcjonować, proszę bardzo. Wiara wymaga poświęceń.

    • Gość: gosc a jak to sie robi u Malickiego IP: *.zax.pl 07.03.08, 08:22
      Wiemy jak sprawe rozwiazala pani dyr. Nowak, ale niestety nie
      dowiedzielismy sie jak to jest u dyr. Malickiego. Szkoda, bo to by
      bylo na pewno bardzo interesujace rozwiazanie
    • Gość: Mała Mi Re: Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? IP: 148.81.175.* 07.03.08, 08:44
      Rekolecje po lekcjach!
    • b_j Dość katolickiej przemocy psychicznej!!! 07.03.08, 08:56
      To psychiczne znęcanie się nad pracownikami, łamanie podstawowych swobód i wolności.
      • Gość: jasio Re: Dość katolickiej przemocy psychicznej!!! IP: *.chello.pl 07.03.08, 09:06
        nie bawcie się w małe kroczki lecz prosto z mostu"
        DOŚĆ RELIGII W SZKOLE!
        42 tysiące etatów i płace są do wzięcia. Jeśli ktoś chce wychowywać
        dzieci w ciemnocie to niech robi to na swoim terytorium i za własne
        pieniądze. Co ma państwo z tego ze płaci za religię?
        Moze jest mniej przestępstw? A moze ludzie mądrzejsi? (bo oswieceni
        duchem) Nic z tych rzeczy! Wiec po co to ?
        za komuny należło zaliczyć 1 maja, capstrzyki itp. teraz msze,
        rekolekcje itp. Są rodzice spod znaku mohera - w ramach usług
        kościelnych niech oni idą. Nauczyciel powinien świcić przykładem a
        zachowanie BARANA mu nie przystoi. To gorsze niż stawianie pał i
        dawanie później korepetycji.
        • keradk Re: Dość katolickiej przemocy psychicznej!!! 07.03.08, 09:53
          państwo nie płaci za religie... katecheci nie otrzymuja pensji. i
          naprawde nie trzeba być moherem zeby wierzyc w Boga. I nikt nie
          zmusza do religii - ludzie sami idą, bo to coś dobrego. biedny
          jasiu, biedny, zapluł się. załorz sliniaczek
          • Gość: kagan Re: Dość katolickiej przemocy psychicznej!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 10:13
            A ksizeza zyja w biedzie z jamulzny... :(
          • Gość: tom Re: Dość katolickiej przemocy psychicznej!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.08, 10:19
            Dostają normalną pensję nauczycielską. I to nie tylko świeccy katecheci ale i księża.
          • Gość: rafvonthorn Re: Dość katolickiej przemocy psychicznej!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.08, 10:37
            "katecheci nie otrzymuja pensji"

            Tak się porezentuje katolickie "życie w prawdzie". Sami siebie
            oszukujecie, cóż za hipokryzja. Sprawdź te pensje, choćby w google...
          • Gość: novial Re: Dość katolickiej przemocy psychicznej!!! IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.08, 11:13
            keradk napisał:
            >biedny jasiu, biedny, zapluł się. załorz sliniaczek

            A przystoi to pobożnemu katolikowi takie szyderstwo? Jeżeli już panoszysz się na
            tym forum, to daj niedowiarkom dobry przykład i przemów do nich językiem
            chrześcijańskiej miłości.
          • Gość: qwed Re: Dość katolickiej przemocy psychicznej!!! IP: 88.220.76.* 07.03.08, 11:55
            LZESZ! Katecheci sa wynagradzani i to z pieniedzy MEN.
          • Gość: MM Re: Dość katolickiej przemocy psychicznej!!! IP: *.smrw.lodz.pl 07.03.08, 12:19
            Skąd takie wiadomości? Katecheci dostają pensję, są nauczycielami, tyle tylko,
            że nie podlegają dyrekcji i kuratorium. Zero odpowiedzialności, zero wysiłku,
            tylko kasa.
            • Gość: jasio Re: Dość katolickiej przemocy psychicznej!!! IP: *.chello.pl 07.03.08, 13:30
              A tego wszystkiego co oni przez lata wpajają 2 godziny tygodniowo
              przeciętny belfer nauczyłby z lepszym skutkiem w rok z tajnego
              podręcznika każdego księdza a mianowicie Opowieści biblijnych pióra
              Z. Kosidowskiego.

              nie po to weszlismy do Europy żeby się cofać. Niektórym się marzą
              czasy Faraona!
              Teraz już chyba wiecie dlaczego KOMUNA zwalczała Kosciół- nie
              dlatego ze tak się Stlinowi podobało tylko dlatego ze Kosciół
              wszedzie wpychał swoje łapska. To tak jak z Niemcami jak nie walnie
              się po łapach to zawsze te łapy będą wyciagane (zobaczcie jak było z
              apteczkami i gaśnicami).
              Dość drobnych kroczków, tu niby nie warto się kłócić, tam a jednak
              mamy inną rzeczywistość. Takiej demokracji chcieliście? Ja nie!
              Precz z nową okupacją (poprzednia była w II RP (Boy).
            • maria776 Re: Dość katolickiej przemocy psychicznej!!! 07.03.08, 17:50
              katecheci traktowani są jak nauczyciele, mają dyżury, biorą udział w radach
              pedagogicznych ,są nawet wychowawcami,więc mają takie same obowiązki jak inni. W
              mojej szkole różnica polega tylko na tym,że, pracę otrzymują z polecenia
              proboszcza.A jeśłi chodzi o rekolekcje, prawda jest taka,że do kościoła chodzi
              np. 150 dzieci , a na rekolekcjach jest 700. Gdzie są rodzice!!!może nastanie
              taki czas, że w szkole będziemy uczyć pacierza.Poziom rekolekcji też nie zawsze
              jest odpowiedni.
          • Gość: rufina Re: Dość katolickiej przemocy psychicznej!!! IP: *.ghnet.pl 07.03.08, 14:08
            Państwo płaci za religię w szkołach, bo jest jednym z przedmiotów. Uważam, że
            jest to marnowanie publicznych pieniędzy.
          • Gość: ona Re: Dość katolickiej przemocy psychicznej!!! IP: *.13.rev.vline.pl 07.03.08, 14:55
            Katecheci otrzymują pensje nauczycielskie, ale nie mają wychowawstw, nie ślęczą
            nad sprawdzianami...
          • asmok6 Re: Dość katolickiej przemocy psychicznej!!! 07.03.08, 20:45
            keradk napisał:

            > państwo nie płaci za religie... katecheci nie otrzymuja pensji.

            Państwo płaci za religię. Katecheci otrzymują pensję.
            Ba! Państwo płaci też ZUS za wszystkich księży, nie tylko katechetów.


            > naprawde nie trzeba być moherem zeby wierzyc w Boga. I nikt nie
            > zmusza do religii - ludzie sami idą, bo to coś dobrego.

            Zmusza zmusza, to się presja społeczna nazywa.
          • Gość: nauczyciel Re: Dość katolickiej przemocy psychicznej!!! IP: *.gprs.plus.pl 07.03.08, 20:46
            Księża dostają normalną pensję! U nas na radach pedagogicznych nie bywają. Jak
            maja pogrzeby, kolędy i inne dodatkowe prace zarobkowe, to nie przychodzą do
            szkoły!Gdyby którys nauczyciel tak robił, toby juz nie pracował.
        • Gość: rabbi Szechter Re: Dość katolickiej przemocy psychicznej!!! IP: *.chomiczowka.waw.pl 07.03.08, 14:47
          W większości państw Europy Zachodniej jest religia w szkole - i
          bardzo słusznie.
        • Gość: rabbi Judzyki z Koszernej już judzą... IP: *.chomiczowka.waw.pl 07.03.08, 14:49
          Wielkanoc to dla nich wstydliwe święto...
          • critto a czego niby mają się wstydzić?? 07.03.08, 15:53
            Gość portalu: rabbi napisał(a):

            > Wielkanoc to dla nich wstydliwe święto...

            a czego niby mają się Żydzi wstydzić?? Tego, że 2000 lat temu
            mieli surowe, okrutne prawo, które bluźnierstwo i herezję karało śmiercią? Tego,
            że użyli go wobec człowieka, którego używali za niebezpiecznego bluźniercę i
            heretyka? Owszem, wstydzić się można
            takiego okrucieństwa, ale ludzie byli wtedy INNI. Mocno inni.
            Od tego czasu Żydzi się zmienili, teraz mają jedyną demokrację na Bliskim
            Wschodzie. Poza tym to nie Żydzi wymordowali Indian obu Ameryk, to nie Żydzi
            zniszczyli rodzime europejskie religie "pogańskie", to nie Żydzi prowadzili
            "święte" wojny religijne (oprócz czasów Mojżesza)... To nie Żydzi chcieli
            narzucić każdemu swoje wyznanie.
        • Gość: rabbi Re: Dość żydowskiej przemocy psychicznej!!! IP: *.chomiczowka.waw.pl 07.03.08, 14:51
    • Gość: moa Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? IP: 212.244.185.* 07.03.08, 08:59
      Kiedyś chodziło się samodzielnie i było ok, a teraz różni ludzie
      chcą dogodzić innym, czasem może na siłe
      • Gość: oni Re: Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? IP: *.uznam.net.pl 07.03.08, 09:47
        Masz rację, i to strasznie na siłę.
    • Gość: myszka Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? IP: *.ftj.agh.edu.pl 07.03.08, 09:02
      Może w tym roku coś drgnie? Próbowałam walczyć z rekolekcjami w szkołach moich
      dzieci, ale dyrektorki zawsze odpowiadały, że muszą, bo taka ustawa. Ale
      nauczyciele nie muszą, to nie ich sprawa. Niech sobie siostrunie swoimi siłami
      zaciągają młodzież do kościołów, a nie wykorzystują ciężko pracujących
      nauczycieli!
    • Gość: cynik Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 09:10
      Cuż... powiem tak za klechami nie przepadam, nie jestem zwolennikiem
      religi w szkole i rekolekcji w czasie godzin nauki...
      ale katechech to czesto osoby świeckie wiecdlaczego oni mają
      siedziec dłuzej w tym dniu ... a inni nauczyciele nie idac na
      rekolekcje (pilnując tam dzieci) siedzą sobie w pokoju
      nauczycielskim przecież za te godziny normalnie płacą ...
      Moze poprostu wystarczy wyznaczyc dyżury kto ma katechetom pomóc w
      danym dniu w ramach swoich godzin ... i tyle
      a jak nie to wywalic religie ze szkół i po kłopocie kto bedzie
      chciał bedzie chodził na tzw. salki których dawniej mnóstwo
      pobudowano przy parafiach
      • paskudek1 Re: Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? 07.03.08, 11:12
        a ja ci odpowiem dlaczego. Normalny nauczyciel polskiego czy w-fu jest odpowiedzialny za to co robi z uczniami przed dyrektotem, rodzicami, nadzorem pedagogicznym w postaci wizytatora i kuratora oświaty. oraz przed MEN. Obowiązuje go prawo o systemie oswiaty, musi przestrzegac regulaminów, wychodzic na lekcje, opiekowac się uczniami. Musi dostarczyc dyrekcji rozkład materiału, podeprzeć sie programem nauczania zatwierdzonym przez MEN, ma wizytacje, hospitacje itp. Wypełnia stosy dokumentacji szkolnej, za kazde niedociągnięcie jest rozliczany.
        Katecheta, czy to świecki, czy ksiądz z parafii dostaje TAKIE SAME PIENIĄDZE jak ten zwykły nauczyciel ale nie podlega ŻADNEMU NADZOROWI pedagogicznemu, dyrektor szkoły nawet nie bardzo ma jak zwrócic uwagę że np. zamiast na lekcji siedzi w pokoju nauczycielski. Program nauczania, przedmiotowy system oceniania, rozkład materiału - to katechety nie obowiązuje, a jeżeli juz to w odniesienu do jego kościelnych zwierzchników. Dyrektor nawet wymagać nie może. Więc niech chociaz RAZ W ROKU katecheci popracują odpowiedzialnie i porządnie z uczniami. W końcu to ich działka mateirału a nie pani od polskiego.
        • Gość: katecheta Re: Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? IP: *.toya.net.pl 07.03.08, 13:40
          bzdura!!!
          musze ze wszystkiego rozliczyc sie przed dyrektorem, jak kazdy inny
          nauczyciel, rozklad materialu dla poszczegolnych klas, WSO tez mnie
          obowiazuje, dwa razy w roku mam hospitacje dyrektora na lekcji a do
          tego wizytatora z kurii raz w roku, mam dyzury na szkolnych
          dyskotekach i co miesiac jestem do dyspozycji podczas spotkan z
          rodzicami, z powodu wykonywanego zawodu nie mam zadnych ulg, moj
          wybor moja praca nie narzekam, tylko prosze nie traktujcie mnie
          jak "swieta krowe" ktora siedzi w pokoju nauczycielskim i nie
          prowadzi lekcji
          • kola Re: Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? 07.03.08, 14:20
            do uczciwej roboty sie wez, hochsztaplerze!!
          • Gość: xxx Re: Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? IP: *.chello.pl 07.03.08, 15:32
            No to wyjątkowo źle trafiłeś z pracą i obowiązkowy jesteś, bo jeszcze nie
            słyszałam o takiej szkole która by swoich katechetów tak ładnie zagnała do
            pracy. Normalnie wygląda to tak, że ksiądz łaskę robi że przychodzi na lekcje, a
            często jak ma na 8 to nie przychodzi. I nikt mu nic nie zrobi.
          • maria776 Re: Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? 07.03.08, 17:54
            potwierdzam w mojej szkole katecheta pracuje jak inny nauczyciel. ps. nie uczę
            religii, ale nie cierpię niesprawiedliwości.
      • Gość: Żeń Re: Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.03.08, 06:00
        teraz te salki to są przemienione w sklepy,a plebanie trzeba
        przemianować powinne zwać się MARKET-PLEBANIA
    • Gość: gosc Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? IP: *.acn.waw.pl 07.03.08, 09:12
      Dal mnie to nieporozumienie.

      Ksiadz jest jeden a dzieci cala masa, przeciez rekolekcje mozna
      zorganizowac w szkole, na sali gimnastycznej, w jakiejs auli gdzie
      mozna zgromadzic wieksza grupe dzieci. A tak nauczyciele ciagaja te
      dzieci, bo Ksiedzu sie nie chce wychylic nosa z Kosciola..za zimno
      na dworze...tak jest im wygodniej!
      • intel-e-gent Re: Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? 07.03.08, 10:01
        Rekolekcje w szkole?

        Zastanów się co piszesz. :) To naruszenie resztek zasady
        neutralności światopoglądowej państwa.

        Generalnie uważam, że religię trzeba ze szkół "wyrzucić". Po
        pierwsze da to olbrzymie oszczędności, a po drugie zwiększy czas
        dostępny dla innych bardziej pożytecznych lekcji.
        • Gość: egon Re: Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 10:47
          Zastanawiam się jako to jest, że płacę podatki, z których utrzymywane są szkoły a moje dziecko zamiast nauki otrzymuje za te pieniądze katolicką indoktrynację. Lekcji etyki prawie nigdzie się nie prowadzi, rekolekcje zamiast lekcji matematyki czy polskiego. Rozdział kościoła i państwa jest fikcja w kraju gdzie kapliczki organizuje się nawet na komendach policji. Niektórzy proponują nawet zdawanie matury z religii (o ocenach na świadectwie już nie wspominając). Czemu do programu nauczania nie wprowadzi się takiego przedmiotu jak alchemia- ma tyle z nauką wspólnego co religia a zamiast o przemianie wody w wino można by na "maturze" opowiadać o przemianie ołowiu w złoto? Dlaczego dla każdego katolika niewierzący to antykatolik i prawie przestępca? Ateiści nie zabraniają chodzić katolikom do kościoła czy na religię ale odwrotna zależność jakoś się nie sprawdza.......To jest chyba miara tolerancji.
          • Gość: login_nowy petycje? IP: *.n4u.airbites.pl 07.03.08, 11:13
            To może ktoś zorganizuje akcję zbierania podpisów
            za "wyprowadzeniem" nauki religii ze szkoły?

            Można to zrobić przez tą stronę:
            www.petycje.pl/
            Przynajmniej będzie widać, ile osób jest przeciw i z czasem się to
            wszystko zmieni...
          • jim19 Re: Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? 07.03.08, 12:11
            Egon - nie potrzebnie klasyfikujesz wierzących i nie wierzących w układzie
            czarno-białym - w ten sposób właśnie postępują polscy księża.
            Ja czuje się chrześcijaninem i określam siebie jako wierzącego ale nie
            praktykującego. Dlaczego nie praktykujący? - dlatego, że dla mnie wiara to coś
            głębokiego w kategorii intymności duchowej a nie deklamowanie modlitwy przed
            kolejnymi obrazkami i uznawanie za nieomylnych urzędników kościelnych bo takimi
            są księża.
            W mszach uczestniczę tylko z powodów szczególnych okoliczności np żałobne. W
            takich przypadkach zawsze jestem oburzony, że prowadzący księdz zawsze w
            pierwszej kolejności poleca Papierza, potem biskupa i na końcu osobę w intencji
            której msza była zamówiona i opłacona. Ale to juz inna rozmowa.
    • marcin.pera co za banda nierobów!!!!!!! 07.03.08, 09:15
      to juz szczyt. Nie dość, że nie muszą w te dni prowadzić lekcji, nie
      dość że mają praktycznie wolne, to nie chce się im ustalić z
      kolegami nauczycielami i popilnować na zmianę, choćby jeden
      dzien?!?! Niech no tylko nastaną w Polsce nareszcie normalne czasy i
      będą musieli oni spędzać w szkole 8 godzin dziennie, tak jak jest to
      we francji, wlk. brytanii czy usa.
      Jak w ogóle nauczyciel może coś takiego powiedzieć? I to ma być
      wychowawca???
      • Gość: hary Re: co za banda nierobów!!!!!!! IP: *.tsi.tychy.pl 07.03.08, 09:23
        Przecież nauczyciel jest w pracy.Ma w tym dniu wolne. Rekolekcje trwają około
        1,5 godziny.Chyba kazdy by sobie życzył takich godzin pracy jak mają polscy
        nauczyciele.
      • Gość: ~ja Re: co za banda nierobów!!!!!!! IP: *.dolsat.pl 07.03.08, 09:33
        Wolę 8 godzin dziennie, skrócone wakacje i nie brać przy okazji
        żadnej "roboty" do domu, niż czytać w kółko to samo - że 18 godzin,
        wakacje, wolne itd. Wtedy zamknęłyby sie usta wszystkim...
        • Gość: życie Re: co za banda nierobów!!!!!!! IP: 80.48.4.* 07.03.08, 12:39
          Więc najwyższy czas się przekwalifikować.Po co się męczyć?
          • Gość: mac Re: co za banda nierobów!!!!!!! IP: *.4web.pl 07.03.08, 15:01
            Sam jestm nauczycielem, byłem na rekolekcjach z dzieciakami przez trzy dni średnio po ok 1,5 godziny i mimo że nie jestem osobą wierzącą nic złego mi się nie stało. Nie oszukujmy się, pilnowanie dzieci przez półtorej godziny to coś innego niż uczenie ich np. 5 godzin, także ja też traktowałem to jako dzień wolny. Co do dywagacji na temat wynagrodzenie nauczycieli i czasu ich pracy to też wolałbym siedzieć na d..pie 8 godzin w szkole a nie musieć uczyć wieczorami na kursach i korepetycjach i biegać z miejsca na miejsce żeby dobić do jakiś godziwych pieniędzy. Z samej pracy w szkole nikt nie wyżyje, uwierzcie mi. Jeśli miałbym uczyć np. od 8 do 14 a potem dwie godziny np. przygotowywać lekcje, sprawdzać klasówki albo prowadzić zajęcia wyrównawcze na terenie szkoły i dostawałbym np. 2000pln na rękę to bym nie narzekał.
            • Gość: :))) Re: co za banda nierobów!!!!!!! IP: *.com 07.03.08, 15:39
              Gość portalu: mac napisał(a):

              > Sam jestm nauczycielem, byłem na rekolekcjach z dzieciakami przez
              trzy dni śred
              > nio po ok 1,5 godziny i mimo że nie jestem osobą wierzącą nic
              złego mi się nie
              > stało. (...)

              Ale przyłożyłeś rękę do ogłupiania dzieci, powierzonych Tobie
              uczniów. To dzięki kościołowi Polska jest tak źle zorganizowanym
              krajem, pełnym bezprawia i bałaganu. Pomyślałeś o tym?

              To właśnie kościół spowodował, że złamano konstytucję wprowadzając
              konkordat czy religię do szkół. W tej chwili nie jest ona
              [konstytucja] warta papieru, na którym jest spisana. To był
              początek. Dalsze kroki poczynił np. Kaczyński robiąc swoje z
              pogwałceniem fundamentalnych praw. I co? Zamiast Trybunału i
              więzienia są niekończące się "konferencje prasowe" pełne kłamstw i
              jadu. Ale to właśnie katolicy pierwsi splugawili to państwo i tego
              nie można im zapomnieć. Nocne wieszanie krzyża w Sejmie pokazuje
              jasno ich stosunek do naszego państwa i prawa. Po trupach do celu.
              • Gość: mac Re: co za banda nierobów!!!!!!! IP: *.4web.pl 07.03.08, 16:30
                Gość portalu: :))) napisał(a):
                > Ale przyłożyłeś rękę do ogłupiania dzieci, powierzonych Tobie
                > uczniów. To dzięki kościołowi Polska jest tak źle zorganizowanym
                > krajem, pełnym bezprawia i bałaganu. Pomyślałeś o tym?

                No cóż, nie będę myślał za rodziców tych dzieci. Na szczęście religia w szkole nie jest przedmiotem obowiązkowym. Nie czuję że przykładałem do czegokolwiek rękę bo nigdy nie popierałem żadnego stronnictwa forsującego religię w szkołach. A to że żyję w kraju przeważająco katolickim i pod tym względem dość mocno zakłamanym...no cóż, z tych czy innych względów wiele osób z naszego kraju wyjechało, ja nie zamierzam;) Wtrącanie się Kościoła w sprawy polityki, ogłupianie narodu (szególnie tej najmłodszej i najstarszej części) jest faktem ale nie zmienię tego nie wykonując polecenia służbowego wydanego przez dyrekcję szkoły, prawda? Nie byłem odpowiedzialny za treści przekazane dzieciom w czasie rekolekcji tylko za ich bezpieczeństwo.
      • Gość: niewierząca Re: co za banda nierobów!!!!!!! IP: 80.48.132.* 07.03.08, 17:28
        buraku, nie masz prawa nikogo zmuszać do chodzenia z kimkolwiek do kościoła w
        jakimkolwiek celu. i o to tutaj chodzi. zresztą większość nauczycieli jest za
        zniesieniem tej fikcji i odbywaniem planowych zajęć.
        a jeśli myślisz, że nic wtedy nauczyciele nie robią - mylisz się. dyrektorzy
        wymyślają szkolenia, porządki, zajęcia dodatkowe, poprawy, opiekę dla
        niewierzących uczniów itp.
    • alikmix Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? 07.03.08, 09:17
      Katechetom nie chce sie ganiac do kosciola, wiec zadaja tego od nauczycieli innych przedmiotow. Co ma matematyka do religii ?

      Religia powinna byc prowadzona w kosciele. Rekolekcje w godzinach popoludniowych. Jezeli rodzice chca, zeby dzieci braly udzial w "imprezach" koscielnych niech sie sami o to troszcza, albo niech kosciol wraz z kolkiem rozancowym przy proboszczu zajmie sie przprowadzaniem, odprowadzaniem i opieka nad dzieciakami. I co oznacza wolne na rekolekcje?? Moze wolne na msze poranne wprowadzic, wtedy bedzie 100 % pewnosci, ze zaden dzieciak sie nie wywinie.
      • sara2103 Re: Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? 07.03.08, 09:35

        > wtedy bedzie 100 % pewnosci, ze zaden dzieciak sie nie wywinie.

        u nas jest jeszcze jeden sposób - wystawianie nieobecności na rekolekcjach, jako
        nieobecności w szkole :)
      • Gość: El Moherro Re: Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? IP: 193.201.167.* 07.03.08, 11:28
        Matematyka do religii ma wbrew pozorom dużo. Na matematyce opiera się
        makroekonomia, w tym krzywa Leffera. Parafrazując wikipedię: koncepcja
        teoretyczna, która za pomocą krzywej ilustruje zależność między "co łaska ale
        nie mniej niż..." a dochodami czarnucha z tacy.
    • Gość: bełchatowianin Ktoi zaprowadzi na rekolekcje i z rekolekcji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 09:17
      opiszę jeden dzień z rekolekcji wielkopostnych mojego
      dziecka ,szkoła podstawowa klasy 1-3, Wymarsz ze szkoły 12.30
      dotarcie do kościoła 12.50 .13.00 początek rekolekcji 13.10 koniec
      rekolekcji i w/g słów księdza rekolekcjonisty możecie wracać do
      szkoły bo będziecie tu przeszkadzać. Ja z żoną pracujemy i musimy
      komuś zapłacić za opiekę nad dzieckiem W/g planu dostępnego w szkole
      dzieci winny wrócić do szkoły około 14.00. A księdzu się nie
      chciało.Wygonił więc towarzystwo i tyle
    • Gość: mk Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? IP: *.chello.pl 07.03.08, 09:17
      Rozumiem nauczycieli. Sa wsrod nich osoby niewierzace, sa osoby innych wyznan.
      Dlaczego mialyby chodzic do kosciola aby pomagac w wymuszonych przez kosciol
      zajeciach (komu przeszkadzaja popoludniowe rekolekcje?). Uczniowie traca lekcje,
      mlodsi uczniowie o innym swiatopogladzie skazani sa na calodniowa swietlice i
      czesto wytykani palcami jako niechodzacy na rekolekcje. Czy to ma zwiazek z
      prawdziwym chrzescijanstwem???
    • kozaczek3 Anioł stróż zrobi to najlepiej!!!! 07.03.08, 09:19
      Czyżby katolicy nie wierzyli w moce jakie posiada ten anioł??
      Płytka i powierzchowna ta wiara Polaków.!
      • tw.zenek Kiedyś zwalniano na pochody 1 V 07.03.08, 09:21
        Teraz na rekolekcje - komuno wróć!!
      • Gość: A_stroz Re: Anioł stróż zrobi to najlepiej!!!! IP: *.telprojekt.pl 08.03.08, 09:32
        Zawsze kazdy ma wybor w swoim zyciu, jak mawial moj ks. proboszcz: pic wode z
        kaluzy albo ze zrodelka. A.Stroz za kazdego nic nie zrobi.
        • Gość: H56 Re: Anioł stróż zrobi to najlepiej!!!! IP: *.chello.pl 09.03.08, 13:06
          jak nie wystarczy Anioł Stróż, to nich wszystkich świętych
          zaangażują
    • mal49 rekolekcje 07.03.08, 09:22
      nagle stały się problemem, choć państwo wyznaniowe od nastu lat jest faktem?
      ----------
      * ;-) *
      • Gość: maura4 Re: rekolekcje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 10:43
        Nie ,problem był odkąd nastały szkolne rekolekcje.Nagle nastąpił
        przypływ odwagi.
      • Gość: Jaś Re: rekolekcje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 22:27
        Małymi kroczkami. Najpierw zezwolenie na prowadzenie zajęć z religii w szkole. Przecież za darmo. Potem- przecież za pracę należy się płaca (prymas G.)trzeci krok - pensja dla katechetów bez studiów wyższych taka sama jak dla mgr innych przedmiotów, czwarty- płatne zajęcia religi w przedszkolach, półgodzinne bo to małe dzieci ale płatne jak za całą lekcję, tak bo tak, rekolekcje wolne dni na rekolekcję- księża zapewnią opiekę (a po dwóch godzinach laba, oczywiście dla tych co wogółe przyszli)nasępny krok zmuszanie do opieki nad dziećmi podczas rekolekcji nauczycieli.
    • zdr1 Nauczyciele to komuchy 07.03.08, 09:24
      Na pochody pierwszomajowe i rocznice rewolucji to prowadzali z usmiechem na
      ustach. Tfu.
      • Gość: ala Re: Nauczyciele to komuchy IP: *.rzeszow.mm.pl 07.03.08, 09:42
        Jakoś kiedy księza kończą lekcję już 20 minut po dzwonku i puszczają
        dziecieki do domu i robią tak nagminnie, lub biorą ich na ostatniej
        lekcji niby do kościoła na religię tylko po to żeby ich natychmiast
        się pozbyć i być wolnym to wszystko jest ok. A kiedy nauczyciel by
        coś takiego zrobił to pewnie straciłby szybko pracę.Większość
        ten "wolny" czas od pracy przeklina i wolałaby normalnie uczyć więc
        nie mówcie że nauczyciele to są lenie i nie chcą biednym księzom
        pomagać.Ja też w czasach szkolnych chodziłam na rekolekcje po
        lekcjach i jakoś nikt nie zginął a dzieciaki jakoś wiedziały bez
        specjalnego nadzoru jak się zachować.A teraz jest tak że same dzieci
        zwyczajnie robią sobie 3 dni wolnego w czasie rekolekcji i ani w
        szkole ani w kosciele sie nie pojawiają.I to jest dobre?Lepiej było
        jak religia była rzeczywiście świeta i odbywała się w kościele, był
        większy szacunek....tylko że ksiądz nie dostawał pensji-i to chyba
        bolało ;-)
    • apache5 Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje? 07.03.08, 09:28
      Czy rozdział państwa i kościoła to na tym polega, że nauczyciele muszą robić to
      co karze ksiądz? A może by tak naukę religii do parafii nazad i wiadomo kto za
      dzieci odpowiada.
    • Gość: Michal Kpiny IP: *.comarch.com 07.03.08, 09:30
      "Jednym słowem - muszę być z klasą przez cztery godziny, chociaż mam w tych
      dniach wg. planu tylko 3!" - narzeka "Aska"."

      Jakieś kpiny - jak można mieć 3h dziennie na etacie i domagać się większych
      pensji, wcześniejszych emerytur i innych przywilej jak np 2 miesiące wakacji. Po
      przeliczeniu pensji na godziny pracy nauczyciele mają bardzo wysokie dochody,
      dużo wyższe niż średnia krajowa - rozliczam PIT-y nauczycielom.
      • Gość: Ewunia28 Re: Kpiny IP: *.chello.pl 07.03.08, 09:53
        Michał Ty jednak nie licz im tych PITów bo nie rozumiesz.
        Znasz jakiegoś nauczyciela? Jak tak to zapytaj Go i ile pracuje.
        Czy Tobie sie wydaje, że te 18 godzin to jest to co oni tylko robią?
        A gdzie przygotowanie do zajęć, poprawa sprawdzianów, wywiadówki, konsultacje
        itd. A rosnąca biurokracja w szkole- opisy ocen, sprawozdania, plany rozwoju szkoły?
        Mam 2 nauczycielki w rodzinie bliskiej- jedna pracuje w szkole publicznej, druga
        w prywatnej. Ta druga pracuje co najmniej 50 godzin tygodniowo, ta pierwsza
        pewnie koło 30 (nauczyciel dyplomowany, długi staż).
        To zawód uwsteczniający niestety i coraz częsciej niepoważany. Obyś cudze dzieci
        uczył jak mówi stare powiedzenie...
        • Gość: M Re: Kpiny IP: *.comarch.com 07.03.08, 11:51
          Znam kilku nauczycieli dość blisko. Bardzo mili ludzie i nie mam nic do nich.
          Jeden jest nauczycielem wychowania fizycznego w szkole podstawowej - nie widzę
          żeby cokolwiek robił po pracy w domu związanego z pracą, a nie jest wyjątkiem -
          to tylko przykład. Karta Nauczyciela jednak chroni wszystkich nauczycieli bez
          rozróżnienia na lepszych, bardziej niezaangażowanych i tych mniej. A różne
          przywileje nauczyciele wymuszają na rządzie dla wszystkich bez wyjątku. Żadne
          mechanizmy rynkowe tu nie działają.
          • hugow Re: Kpiny 07.03.08, 15:50
            Za taka pensje - wymagac aby ktokolwiek cokolwiek robil jeszcze po
            pracy? Zarty. Placi sie nauczycielom jak portierom - to poziom ich
            uslug nie odbiega od poziomu uslug portiera - przechowuja dzieci - i
            Panstwo udaje ze im placi a nauczyciele udaja ze nauczaja. Wszystko
            gra i jest zgodne z polityka KGB, i Stalina ktory nakazal, aby
            nauczycielom w krajach bloku socjalistycznego zaczac malo placic (w
            przeciwienstwie do pensji sprzed wojny).
            3h dziennie to dla nauczyciela ZA DUZO, bo nauczyciel musi miec czas
            na samoksztalcenie - srednio na 1 godzine mowienia - potrzeba 10
            godzin przygotowan, aby ta jedna byla jako taka. Wiec po pierwsze
            czas nauczycielom zmniejszyc pensum do max. 6h tygodniowo, i
            znaczaco podniesc pensje do minimum poziomu 2 srednich krajowych dla
            starzysty z tytulem magistra, 3 srednich (i zmniejszenie pensum o
            1h) dla tych z doktoratem, 4 srednich krajowych (i zmniejszenia
            pensum o 2h) dla tych z habilitacja. Za kolejne osiagniecia -
            podnoszace profesjonalizm nauczycieli - powinny byc kolejne
            gratyfikacje.

            Aby wymagac - trzeba placic. Wyzsze place i lepsze warunki pracy -
            sciagna do zawodu najlepszych, ktorzy wyryza patalachow. A od
            poziomu nauczycieli zalezy przyszlosc calej Polski:
            "Takie beda Rzeczypospolite, jakie ich mlodziezy chowanie"
            Do zawodu nauczycielskiego trzeba zachecic najlepszych z
            najlepszych - a to osiaga sie przez wysokie wymagania uzasadnione
            wysoka pensja.
            • Gość: Michal Re: Kpiny IP: *.comarch.com 07.03.08, 16:53
              Zgadzam się. Dobry nauczyciel na pewno powienien zarabiać wiecej, jednak nie dlatego, że należy do tej grupy zawodowej, tylko dlatego że jest DOBRY. Jeśli jest kiepski, wybiera ten zawód tylko dlatego "bo szybko się przechodzi na emeryturę", nie czuje powołania lub nie umie pracować z uczniami - to powinien adekwatnie zarabiać. Zresztą takich nauczycieli bardzo szybko rozszyfrowują uczniowie i to potem objawia się brakiem szacunku. Wcześniejsze emerytury dla nauczycieli są niesprawiedliwe wobec innych zawodów, które często są trudniejsze i bardziej odpowiedzialne a nie posiadają takich przywileji (np. lekarze).
      • Gość: ivorro Re: Kpiny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 09:55
        To są 3 godziny dydaktyczne - a poza tymi, nauczyciel wykonuje
        normalną pracę administracyjną - prowadzi i uzupełnia dokumentację,
        wypełnia wszelkiej maści druki i formularze, pisze raporty,
        sprawozdania, plany, programy i analizy, a jak mu siły starczy to i
        szykuje się do zajęć, sprawdza testy i kartkówki. W rezultacie jest
        tego znacznie więcej niz 40 godzin pracy w tygodniu (bo również
        nauczycieli obowiązuje 40 tygodniowy tydzień pracy)- ale co o tym
        może wiedzieć ignorant, który z pracą nauczycielską niewiele ma do
        czynienia i który na podstawie, jak twierdzi, PITu nauczyciela
        ocenia jego pracę. Ciekawe co robił on w czasie, kiedy ten biedny
        nauczyciel zaharowywał sie popołudniami i w weekendy, by jego
        dochody zbliżone były do rozsądnego poziomu.
        • Gość: Michal Re: Kpiny IP: *.comarch.com 07.03.08, 11:19
          > ale co o tym
          > może wiedzieć ignorant, który z pracą nauczycielską niewiele ma do
          > czynienia i który na podstawie, jak twierdzi, PITu nauczyciela
          > ocenia jego pracę. Ciekawe co robił on w czasie, kiedy ten biedny
          > nauczyciel zaharowywał sie popołudniami i w weekendy, by jego
          > dochody zbliżone były do rozsądnego poziomu.

          Ten "ignorant" pracuje na normalnym 8-godzinnym etacie. Ma tylko 26 dni urlopu
          na rok a nie ponad 2 miesiące. Ten "ignorant" po pracy się nieustannie
          dokształca bo akurat taki ma zawód (średnio 2-3h dziennie). Dodatkowo ten
          "ignorant" nie może przejść na wcześniejszą emeryturę, jak to może zrobić
          nauczyciel. Nie wiem dlaczego nauczyciele i rolnicy mają jakiekolwiek większe
          przywileje od pozostałych grup w kraju. PS: a te PIT-y to tylko dla znajomych
          nauczycieli robie bo oni nie umieją obsługiwać programu który to sam liczy - mój
          etat ani zawód nie ma nic wspólnego z PIT-ami ani urzędem skarbowym .... to tak
          dla wyjaśnienia:)
          • Gość: Michal Re: Kpiny IP: *.comarch.com 07.03.08, 11:27
            > ale co o tym
            > może wiedzieć ignorant, który z pracą nauczycielską niewiele ma do
            > czynienia i który na podstawie, jak twierdzi, PITu nauczyciela
            > ocenia jego pracę. Ciekawe co robił on w czasie, kiedy ten biedny
            > nauczyciel zaharowywał sie popołudniami i w weekendy, by jego
            > dochody zbliżone były do rozsądnego poziomu.

            Dodam jeszcze tylko, że wcale nie oceniam pracy nauczycieli, tylko nie rozumiem
            dlaczego nauczyciele mają jakieś dodatkowe przywileje. Podobnie jak rolnicy i
            niektóre jeszcze grupy zawodowe. A ponoć Polska konstytucja zapewnia równość
            wszystkich wobec praca - i gdzie ta równość ?
            • Gość: Kirkor Re: Kpiny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.08, 12:22
              Oj Michałku w szkole pani cię gnębiła stąd na forum mścisz się i głupoty wypisujesz.
              Moja żona doktorat, dwa kierunki studiów, brutto około 2300 zł (mimo pensum plus nadgodzin). Ale co ty teoretyku możesz o tym wiedzieć.
              Wakacje, a co w tym takiego fajnego, zamiast wybrać się w dowolnym terminie na urlop, to musimy zawsze jechaćw szczycie, gdzie tym podobne michałki drą pyska. To takie fajne?
              • Gość: Michal Re: Kpiny IP: *.comarch.com 07.03.08, 12:38
                Nikt mnie jakoś specjalnie nie gnębił w szkołach, więc nie mam większych urazów
                z lat szkolnych, czy później na studiach. To że Twoja żona zarabia mało, mimo iż
                być może się stara,jest również wadą tego systemu. Nie twierdzę, że wszyscy
                nauczyciele zarabiają dużo, jednak istnieje spora grupa "obiboków", która
                korzysta z różnych wymuszonych przez związki zawodowe uprawnień. Przez taki
                system nauczyciele którzy się faktycznie starają utrzymują tych "obiboków". To
                rynek powinien decydować który nauczyciel zarobi więcej (bo się dokształca, bo
                bierze więcej godzin, bo jest lepszy), a nie jakaś ustawa. A nauczyciele to
                spora grupa w kraju i politycy zabiegają o ich względy oferując różne dodatkowe
                przywileje (przed wszystkim wcześniejsze emerytury)- to mi się nie podoba.
            • uzaz Re: Wybór zawodu to kwestia inteligencji, 07.03.08, 14:59
              daremne żale, próżny trud. A sprawiedliwość znajdziesz tylko w pis-ie.
            • hugow Przywileje 07.03.08, 16:08
              No tak - przywileje w Policji i u Nauczycieli sa po to aby zastapic
              pensje.
              Ale to nie dziala. Policjant powinien zarabiac duzo (szeregowiec bez
              stazu 2 srednie krajowe minimum, a potem juz tylko lepiej). Co mu po
              emeryturze po kilkunastu latach? To tez szkodzi Polsce, bo przeciez
              po 30 latach pracy na stanowisku operacyjnym, taki policjant
              (cokolwiek by nie robil) ma wielkie doswiadczenie, i moze pomagac
              mlodszym kolegom jako konsultant, jezdzic w suce jako trzeci (nawet
              jak kondycja juz nie ta), chodzic do szkol i prowadzic pogadanki z
              mlodzieza, prowadzic szkolenia na karte rowerowa, cokolwiek
              pozytecznego. A tak przejmuja ich grupy przestepcze ...
              Co do nauczycieli podobnie. Choc ja nie jestem nauczycielem z Karta
              Nauczyciela, to wiem, ze ci z Karta Nauczyciela nie powinni miec
              zadnych przywilei zamiast wysokiej pensji. Wystarczy wysoka placa.
              Ja nie chce znizki na PKP, dajcie mi pensje za ktora podjade do
              szkoly swoim samochodem.
              Uczniowie czuja respekt do zamoznych autorytetow. Nauczyciel musi z
              daleka pachniec gruba forsa aby dzieciaki go sluchaly. Nauczycielowi
              w pozaciaganym pulowerze sam nalozylbym smietnik na glowe jako
              nastolatek - bo to brak szcunku do uczniow. Natomiast do dzic
              pamietam swojego nauczyciela od muzyki. Zawsze budzil respekt.
              Zawsze we fraku, juz za glebokiej komuny do szkoly podjezdzal
              Czajka. To byl najbardziej sluchany nauczyciel w calej podstawowce -
              najlepiej ubrany, mieszkal w duzej willi, nie jakas lachudra w
              polaze z kawa arcopalu.
              Aby wymagac - trzeba placic.
              Za taka pensje - wymagac aby ktokolwiek cokolwiek robil jeszcze po
              pracy? Zarty. Placi sie nauczycielom jak portierom - to poziom ich
              uslug nie odbiega od poziomu uslug portiera - przechowuja dzieci - i
              Panstwo udaje ze im placi a nauczyciele udaja ze nauczaja. Wszystko
              gra i jest zgodne z polityka KGB, i Stalina ktory nakazal, aby
              nauczycielom w krajach bloku socjalistycznego zaczac malo placic (w
              przeciwienstwie do pensji sprzed wojny).
              3h dziennie to dla nauczyciela ZA DUZO, bo nauczyciel musi miec czas
              na samoksztalcenie - srednio na 1 godzine mowienia - potrzeba 10
              godzin przygotowan, aby ta jedna byla jako taka. Wiec po pierwsze
              czas nauczycielom zmniejszyc pensum do max. 6h tygodniowo, i
              znaczaco podniesc pensje do minimum poziomu 2 srednich krajowych dla
              starzysty z tytulem magistra, 3 srednich (i zmniejszenie pensum o
              1h) dla tych z doktoratem, 4 srednich krajowych (i zmniejszenia
              pensum o 2h) dla tych z habilitacja. Za kolejne osiagniecia -
              podnoszace profesjonalizm nauczycieli - powinny byc kolejne
              gratyfikacje.

              Aby wymagac - trzeba placic. Wyzsze place i lepsze warunki pracy -
              sciagna do zawodu najlepszych, ktorzy wyryza patalachow. A od
              poziomu nauczycieli zalezy przyszlosc calej Polski:
              "Takie beda Rzeczypospolite, jakie ich mlodziezy chowanie"
              Do zawodu nauczycielskiego trzeba zachecic najlepszych z
              najlepszych - a to osiaga sie przez wysokie wymagania uzasadnione
              wysoka pensja.
          • jim19 Re: Kpiny 07.03.08, 12:54
            Obniżenie pensum i jego zrównanie bez względu na typ szkoły (podstawowa,
            średnia) i rodzaj przedmiotu jaki nastąpiło po 80-tym roku było wymuszone przez
            związki zawodowe. Przed tymi regulacjami np nauczyciel polskiego w liceum miał
            pensum 22h, geografii 24h a wf 28h. W mojej ocenie to obniżenie z zrównaniem był
            to błąd. Nie zmienia to jednak sytuacji, że kompletnie nie rozumiesz czym jest
            pensum w nauczaniu - ujmuję ono te część pracy która jest łatwo mierzalna tj
            czas zajęć, czyli nie obejmuje przygotowania do zajęć, poprawy prac, zajęć
            "administracyjnych" itd. Pojęcie pensum obowiązuje w w odniesieniu do
            nauczycieli w szkołach i uczelniach i występuje najprawdopodobniej we wszystkich
            państwach. Natomiast sprawy związane z dniami wolnymi - urlopy są konsekwencją
            czasu pracy ucznia czy studenta i dyskusja na ten temat jest chyba zbędna.
            Na koniec dodam, iż jeżeli ktoś dostrzega tak wiele plusów w tym fachu,
            zazdroszcząc rzeczonych "18" godzin i urlopów, to nic prostszego jak szukać
            zatrudnienia w szkole.
            • Gość: Michal Re: Kpiny IP: *.comarch.com 07.03.08, 13:17
              Ok, jestem jeszcze w stanie zrozumieć te wakacje...ale za nic nie rozumiem
              dlaczego nauczycielom przysługują wcześniejsze emerytury.
              Nie chodzi o zazdrość tylko o sprawiedliwość. Nauczycielem nie zostałem bo to
              nie moje powołanie...mam inny zawód i z tego wyboru jestem zadowolony. Mój zawód
              wymaga ciągłego dokształcania się bo inaczej wypada się z rynku ... dokształcać
              muszę się oczywiście "po pracy" i z tego tytułu nie przysługują mi żadne
              dodatkowe przywileje - zresztą wcale się ich nie domagam. Zresztą większość
              "umysłowych" zawodów wymaga jakiegoś zaangażowania "po pracy" wiec nie wiem
              dlaczego akurat nauczyciele mieli by być tu wyróżniani. Twierdzisz, że nie mam
              racji - oczywiście na pewno nie w 100%, ale na pewno mogę Ci podać prawdziwe
              przykłady nauczycieli, którzy średnio mają 5h dziennie pracy a są na pełnym
              etacie, "po pracy" kompletnie NIC nie robią (wspomniany przeze mnie nauczyciel
              WF), a korzystają ze wszystkich przywilejów grupowych.
              • Gość: buba Re: Kpiny IP: *.telprojekt.pl 07.03.08, 13:48
                to proste- bo jak ktoś ma 60 lat to łatwiej mu przez tobie podbnych
                założyć kosz na głowę. po prostu- żeby utrzymać dyscyplinę w kasie
                pełnej rozwydrzonych bachorów trzeba być bardziej niż inni sprawnym
                psychicznie i fizycznie. trzeba byś szybszym , główkować szybciej
                niż młodzież. a w wieku 60 lat, po przepracowaniu 35, jest to bardzo
                trudne do wykonania. jesli nie niemożliwe. dlatego właśnie ignorant
                taki jak ty, który pyka sobie, siedząc z kawką po śniadanku w pracy
                i prasówce, na komputerku, nigdy tego nie zrozumie.
                • Gość: Michal Re: Kpiny IP: *.comarch.com 07.03.08, 14:33
                  Całkowicie się nie zgadzam...w liceum miałem blisko 70 letniego wychowawcę
                  (nauczyciel fizyki, pan Kazimierz Kośla, LO Turek,
                  www.fizyka.net.pl/nauczyciele/nauczyciele_mk.html ) i nikt tak jak on nie
                  miał większego posłuchu wśród uczniów. Dodatkowo wszyscy go szanowali i był to
                  chyba największy autorytet wśród nauczycieli w tym LO. Pan ten mimo iż mógł iść
                  dawno temu na emeryturę, nie robił tego gdyż czuł powołanie. Wiec nie jest
                  prawdą, że starszy wiek (60lat +) dyskryminuje nauczyciela - to kwestia bardzo
                  indywidualna, kwestia charyzmy i predyspozycji. I takich nauczycieli należy
                  promować, motywować wyższymi pensjami, a nie ustawowo wszystkim jak leci
                  zwiększać przywileje.
          • hugow Re: Kpiny 07.03.08, 15:58
            Szanowny Panie "ignorancie",
            26 dni urlopu. To duzo - bo to u Pana jest urlop netto.
            Moj urlop (jestem nauczycielem - pracuje na 2 etatach w 2 szkolach)
            to okolo 5 miesiecy BRUTTO (4 miesiace letnich i 1 miesiac zimowych).
            Ale netto wychodzi znacznie mniej niz 13 dni w roku.

            Acha - tak formalnie, to nauczyciele maja urlop zgodnie z prawem
            pracy - tyle samo co w innych dzialach gospodarki. Brak zajec
            dydaktycznych nie oznacza urlopu.
            Rownie dobrze moznaby Panu liczyc jako wolne caly czas spedzony w
            firmie bez wykonywania pracy (czyli duzo, bo pisanie w sieci zapewne
            ma miejsce wtedy kiedy "niby" jest Pan w pracy - ale pracy nie
            swiadczy swojemu pracodawcy - zatem ma Pan 200 dni urlopu - lekko
            liczac :-)]

            Wrocmy do nauczycieli (poza tym, ze osobiscie jestem za likwidacja
            przymusowego obowiazku szkolengo, brak obowiazku = wyzsze pensje,
            dla najlepszych, czyli dla mnie) i ich zarobkow:
            Za taka pensje - wymagac aby ktokolwiek cokolwiek robil jeszcze po
            pracy? Zarty. Placi sie nauczycielom jak portierom - to poziom ich
            uslug nie odbiega od poziomu uslug portiera - przechowuja dzieci - i
            Panstwo udaje ze im placi a nauczyciele udaja ze nauczaja. Wszystko
            gra i jest zgodne z polityka KGB, i Stalina ktory nakazal, aby
            nauczycielom w krajach bloku socjalistycznego zaczac malo placic (w
            przeciwienstwie do pensji sprzed wojny).
            3h dziennie to dla nauczyciela ZA DUZO, bo nauczyciel musi miec czas
            na samoksztalcenie - srednio na 1 godzine mowienia - potrzeba 10
            godzin przygotowan, aby ta jedna byla jako taka. Wiec po pierwsze
            czas nauczycielom zmniejszyc pensum do max. 6h tygodniowo, i
            znaczaco podniesc pensje do minimum poziomu 2 srednich krajowych dla
            starzysty z tytulem magistra, 3 srednich (i zmniejszenie pensum o
            1h) dla tych z doktoratem, 4 srednich krajowych (i zmniejszenia
            pensum o 2h) dla tych z habilitacja. Za kolejne osiagniecia -
            podnoszace profesjonalizm nauczycieli - powinny byc kolejne
            gratyfikacje.

            Aby wymagac - trzeba placic. Wyzsze place i lepsze warunki pracy -
            sciagna do zawodu najlepszych, ktorzy wyryza patalachow. A od
            poziomu nauczycieli zalezy przyszlosc calej Polski:
            "Takie beda Rzeczypospolite, jakie ich mlodziezy chowanie"
            Do zawodu nauczycielskiego trzeba zachecic najlepszych z
            najlepszych - a to osiaga sie przez wysokie wymagania uzasadnione
            wysoka pensja.
            • Gość: Dora Re: Kpiny IP: 83.238.175.* 07.03.08, 16:49
              >Za taka pensje - wymagac aby ktokolwiek cokolwiek robil jeszcze po
              pracy? Zarty.

              Panie Hugow, przestań pan przeklejać w kółko to samo, bo się
              niedobrze robi. Co, nie chcą w nauczycielstwie nic dopłacać
              za "pracę po pracy"? Noż skandal. Zapraszam zatem np. do sektora
              prywatnego - tu pan zobaczy skrzętnie rozliczane wynagrodzenia za
              nadgodziny, hojnie wynagradzany własny wkład pracy w dokształcanie i
              dopracowywanie projektów w domu... No, zachęcam. A gdyby pan nie
              chciał tego robić, to najpierw naje się pan wstydu w związku z tym,
              jak będzie pan wypadał na tle ambitnych kolegów, a zaraz w następnej
              kolejności będzie pan musiał poszukać sobie innej pracy. Bo tu nie
              ma nieusuwalności po jakimś tam mianowaniu czy innym ...aniu, więc
              tu trzeba nieustannie na nowo pokazywać, że się nadąża za
              nowościami, że się coś potrafi i że się panu wciąż wiele chce.
              Że niby za mało w szkole płacą, żeby wymagać? To czym prędzej proszę
              poszukać innej pracy, gdzie pana finansowo docenią. Bo takie
              nastawienie w zasadzie przy każdym zajęciu jest niemoralne, a przy
              pracy z dziećmi to już wybitnie.
              • Gość: Michal Re: Kpiny IP: *.comarch.com 07.03.08, 17:09
                Hej Dora, widzę że rozumiesz o co mi chodzi. Tego tematu jak ognia boją się nauczyciele, gdyż obecny system chroni właśnie tych kiepskich nauczycieli, których na pewno jest wiecej niż tych dobrych. Przez to tracą ci lepsi bo muszą się dzielić z tymi kiepskimi, oraz na pewno traci na tym poziom nauczania. Nie mam nic przeciwko by sowicie wynagradzać dobrych nauczycieli-to zrozumiałe. Jednak muszą tu być wprowadzone elementy wolnorynkowe by taka ocena (co za tym idzie pensja)przebiegała uczciwie. Możliwe ze Bon Edukacyjny (chyba propozycja PO) byłby dobrym krokiem ale zależy od realizacji. NA PEWNO NIE POWINNO BYĆ ZGODY BY INNE GRUPY ZAWODOWE FINANSOWAŁY WCZESNIEJSZE EMERYTURY NAUCZYCIELI.
      • Gość: Gosc Re: Kpiny IP: *.unh.edu 07.03.08, 14:21
        Troche racji masz, choc nie do konca rozumiesz co to jest pensum i
        ze poza nim nauczyciele poswiecaja na przygotowanie zajec i inne
        obowiazki sporo czasu. Przypomina mi sie wywiad z profesorem z MIT,
        ktory powiedzial ze przygotowanie 1 godziny wykladu wymaga od niego
        25 godzin pracy. Niezle, co ?

        Moim zdaniem problem powinien byc rozwiazany w ten sposob, ze
        nauczyciel powinien przebywac w szkole 8 godzin dziennie. W tym
        czasie powinien prowadzic lekcje, przygotowac sie do zajec,
        sprawdzac kartkowki i wykonywac wszystko co w zakresie jego
        obowiazkow lezy.
        Wracajac do meritum sprawy - zapewnienie opieki podczas aktywnosci
        pozaszkolnej uczniow (w tym przypadku religijnej). Spoczywa na
        rodzicach a nie nauczycielach. Nikt nie moze wymagac od nauczycieli
        opieki podczas zajec organizowanych przez prywatne instytucje.
      • hugow Mozna - i trzeba 07.03.08, 15:46
        3h dziennie to dla nauczyciela ZA DUZO, bo nauczyciel musi miec czas
        na samoksztalcenie - srednio na 1 godzine mowienia - potrzeba 10
        godzin przygotowan, aby ta jedna byla jako taka. Wiec po pierwsze
        czas nauczycielom zmniejszyc pensum do max. 6h tygodniowo, i
        znaczaco podniesc pensje do minimum poziomu 2 srednich krajowych dla
        starzysty z tytulem magistra, 3 srednich (i zmniejszenie pensum o
        1h) dla tych z doktoratem, 4 srednich krajowych (i zmniejszenia
        pensum o 2h) dla tych z habilitacja. Za kolejne osiagniecia -
        podnoszace profesjonalizm nauczycieli - powinny byc kolejne
        gratyfikacje.

        Aby wymagac - trzeba placic. Wyzsze place i lepsze warunki pracy -
        sciagna do zawodu najlepszych, ktorzy wyryza patalachow. A od
        poziomu nauczycieli zalezy przyszlosc calej Polski:
        "Takie beda Rzeczypospolite, jakie ich mlodziezy chowanie"
        Do zawodu nauczycielskiego trzeba zachecic najlepszych z
        najlepszych - a to osiaga sie przez wysokie wymagania uzasadnione
        wysoka pensja.
      • Gość: zuzia ten Michał to jakiś moherowy prowokator IP: *.chello.pl 09.03.08, 13:11
        wstrętny troll
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka